Gość: smooth22 IP: *.supermedia.pl / *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 15:46 czy macie jakieś doświadczenia w stopowaniu w tym kierunku? jak najlepiej jechać? czy w Chorwacji są problemy z autostopem? dzięki za wszelką pomoc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ludkaa Re: stopowanie do Grecji 24.07.02, 16:21 Ja stopowalam przez Rumunie i Bulgarie:)) Wiem, ze niektorzy uwazaja te kraje za niebezpieczne, ale jak nie stopem to pociagiem mozna trase pokonywac. Troche podwozili kierowcy greckich tirow, ale mozna pociagiem,bo jest ok - tani choc brudny i o bilet trzeba walczyc, ale jest co opowiadac znajomym :)) Pociag z Oradei (granica wegiersko-rumunska) do Bukaresztu, pozniej do Giurgiu i na piechote przez granice do Ruse (juz Bulgaria) pozniej do Sofii i stamtad do Kulaty i dwa kroki i jestes znow w UE w Grecji:)) Za przejazd pociagiem tam i z powrotem wyszlo mi jakies 60 zł. Niestety Rumuni i Bulgarzy nie wiedza co to przedsprzedaz. Bilet najwczesniej kupisz na dwie godziny przed odjazdem pociagu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divan Re: stopowanie do Grecji IP: 195.117.149.* 31.07.02, 13:42 Na początek - uzbrój sięw cierpliwość! Mam trochęporównania z innymi krajami. Na ich tle stopowanie w Chorwacji to tragedia! Ruch masakryczny, kupa Włochów i NIemców - niestety w większości samochody obłożone ludźmi i sprzętem. To kłopot znaleźć kogoś wolnego, chyba, ze lokalnego kierowcę - krótkodystansowca. (Przez Bośnię da się przejechać stopem - ludzie życzliwi) Co do startu - polecam przejazd (trenowałem go parokrotnie) - Cieszyn - Bratysława (rzut beretem do granicy) - Budapeszt (Węgrzy biorą bez większych problemów) - potem krajówka przez Węgry i wpadasz do Rumunii. Na granicy tirów całe mnóstwo (są dwa przejścia - dla ruchu osobowego i wybitnie ciężarowegp - wybierz drugie), dużo Turków i Rumunów. Uwaga - długa odprawa!. Da się kogoś złapać. Ruch osobowy spory, stamtąd do Lugoj - > Calafatu/Vidin. To długa i kiepska droga. Męcząca. Tam przepływasz promem Dunaj (płacisz od łebka, barzo długa odprawa, toalety - koszmar!!!) i (najlepiej wcześniej) polujesz na kogoś kto jedzie główną drogą przez Sofię - Sandanski - na południe. (Inna opcja to pociąg, ktoś Ci go już opisywał. Panuje syf, którekolwiek wyjście nie wybierzesz - będziesz brudny, z kiblami kłopot). Ogólnie - da się przejechać. Widokowo - ciekawsza jest droga przez Serbię i Macedonię, ale zdecydowamie więcej problemów formalnych (opłaty, pieczątki..podli celnicy) Aha - po Grecji wcale nie jeździ się rózowo - dobrze jest mioeć przy sobie dziewczynę (nie zostawiaj jej samej - to psy na kobiety). Grecy jeżdżą ostro, mają dobrą drogę wiodącą z ... Promahonas? przez Saloniki do Aten. Tam to już fajna podróż - wypłowiałe pobocza, oleandry i słońce. Nigdzie nie musisz płacić za podwózkę (jak to sięzdarza w niektórych krajach). Szerokiej... Odpowiedz Link Zgłoś