Dodaj do ulubionych

malarone/lariam

02.11.06, 22:06
który waszym zdaniem jest lepszy i jak najszybciej można zdobyć - w przyszłym
tygodniu lecę do Afryki na 2 tyg. i muszę szybko kupić....
Jakieś pomysły w Wawie???
thx
P.
Obserwuj wątek
    • mrybinski68 Re: malarone/lariam 03.11.06, 11:19
      Który jest lepszy powinien zdecydować lekarz.
      Generalnie lariam jest tańszy ale trudniej dostępny (lek nie jest
      zarejestrowany w Polsce). Trzeba co najmniej tydzień na załatwienie
      papierkowych formalności.
      Malarone jest zarejestrowany i można go kupić od ręki w wybranych aptekach
      (lista aptek jest tu: www.malaria.com.pl/)
      • Gość: maitai Re: malarone/lariam IP: 80.72.40.* 03.11.06, 15:51
        Ja brałam Malarone ze względu na mniejsze skutki uboczne, natomiast mój
        narzeczony Lariam. Obydwoje nie mieliśmy żadnych nieprzyjemnych dolegliwości po
        ich zażyciu. Lariam ma niestety całą listę możliwych bardzo różnych powikłań
        jakie mogą wystąpić w trakcie jego brania, ale jego zaletą jest dużo niższa
        cena w porównaniu do Malaronu.
        • Gość: maitai Re: malarone/lariam IP: 80.72.40.* 03.11.06, 15:55
          Lekarstwa zakupiliśmy w aptece na Rakowieckiej, ale były one na receptę, którą
          otrzymalismy od dr. Goraja z Poradni Chorób Tropikalnych na Wolskiej.
          • anterka83 Re: malarone/lariam 03.11.06, 21:08
            zdecydowanie Malarone!!! pochodzę z gdyni gdzie mamy Instytut Medycyny Morskiej
            i Tropikalnej a poniewaz moj narzeczony pracuje na statkach w Afryce to
            zasiegnelismy fachowej porady w wyzej wymienionym instytucie. Lekarze zgodnie
            orzekli ze jesli kogos stac to niech bierze Malarone bo jest to lek nowej
            generacji, ma znikoma ilosc skutkow ubocznych, nie obciaza tak mocno watroby a
            najlepsza rekomendacja jest fakt ze jeden z glownych skladnikow moga zazywac
            nawet kobiety w ciazy. Lek zarejestrowany i dostepny w Polsce, opakowanie
            kosztuje okolo 200 zl. Powodzenia!
      • Gość: Lena Re: malarone/lariam IP: 83.136.224.* 04.11.06, 00:10
        Biorę zawsze Daraprim i wit. B (a byłam w kilku krajach afrykańskich) i zawsze
        było ok. Kosztuje grosze.
    • Gość: Agata Re: malarone/lariam IP: *.derbynet.pl 04.11.06, 19:25
      Zdecydowanie malarone!!! Jest droższy, ale nie "rozwala" wątroby! Nie ma co
      oszczędzać na zdrowiu!
    • Gość: festiva Re: malarone/lariam IP: *.gorzow.mm.pl 05.11.06, 00:08
      Byliśmy w ubiegłym roku w czerwcu w Kenii i zdecydowaliśmy sie nie brać
      niczego. Zaopatrzyliśmy sie w odpowiednie środki antykomarowe (trzeba patrzeć
      na skład) a na safari były dodatkowo moskitiery. Miałem ze sobą uderzeniową
      dawkę doxycykliny (Unidox) na wszelki wypadek.
      Niektóre osoby brały Lariam a kupowały go w Czechach.
      Miłego pobytu!
    • jolantas1955 Re: malarone/lariam 05.11.06, 14:56
      W marcu wybieram się do Tajlandii i to także do dżungli a nie tylko na plażę.
      Podobno powinnam się zaszczepić! Od kogo dostanę receptę i kiedy ten środek
      (jeden czy drugi) należy zażywać?
      • Gość: arnie Re: malarone/lariam IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 15:33
        Z tego co wiem z opini innych,w tajlandii nie ma dużego zagrożenia jeśli chodzi
        o malarię ale...sama zdecydujesz,przeciw malarii nie ma szczepionki,mozesz
        zaszczepić się przeciw wzw a i b i tężcowi,ja tak zrobiłem choć z tego co wiem
        tez nie ma dużego zagrożenia.Ja biorę środki na komary i doxycyklinum w razie
        czego(jest skuteczny w/g opinii tych co byli),wiem,że powinno zażywać się te
        leki jeszcze przed wyjazdem i po przyjeździe.ja tego nie robię bo tak
        zdecydowałem
        • krzysztof.cukier Re: malarone/lariam 06.11.06, 16:45
          W Tajlandii malaria występuje ogólnie biorąc na terenach graniczących z Birmą i
          Kambodżą. Doxycylina jest skuteczna przy granicy z Kambodżą ale już na terenach
          przy Birmie zarodźce są na nią uodpornione i nie działa wogóle.
        • Gość: fraczus Re: malarone/lariam IP: 91.212.223.* 09.04.13, 15:33
          Witam! Jak by ktoś chciał kupić to mam do sprzedania 7 paczek malarone po 12 tabletek tanio zostalo mi z wyjazdu zainteresowanych prosze o kontakt 694485294
      • Gość: MR Re: malarone/lariam IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 15:34
        Udaj się do lekarza medycyny tropikalnej.
        Adresy znajdziesz tu:
        www.malaria.com.pl/
      • krzysztof.cukier Re: dzungla w Tajlandii 06.11.06, 16:50
        Jeśli chcesz w Tajlandii zobaczyć prawdziwą dżunglę, taką bez turystów to
        odpuść sobie trekingi w okolicach Chaiang Mai lub Mae Hong Son i wybierz się do
        Parku Narodowego Umphang. Bardzo fajne trekingi organizuje No4Guesthouse z Mae
        Sot, byłem z nimi na 5 dniowym treku.
        www.geocities.com/no4guesthouse/
        • jolantas1955 Re: dzungla w Tajlandii 06.11.06, 19:59
          Może trochę się zagalopowałam pisząc o dżungli!Jadę na zorganizowaną wycieczkę,
          gdzie jednym z punktów jest most na Rzece Kwai, a tam podobno już dżungla właśnie!
          Niewątpliwie twoja propozycja jest ciekawsza, bez porównania, ale to nie dla
          mnie!Jestem za mało odważna i za stara!
      • claris1 Re: malarone/lariam 07.11.06, 18:44
        W Tajlandii jest mniejsze lub większe, ale wszędzie obecne ryzyko malarii, a w
        dżungli to już na pewno. Szczególnie duże jest w rejonie Kanchanaburi; most na
        rzece Kwai, MaeHongSon czy ChanThaBuRi (dane według książki PDQ Travelers'
        Malaria napisanej między innymi przez konsultantkę w tych kwestiach WHO,
        Patricię Schlagenhauf-Lawor, wydawnictwa BC Decker). Pewne pod tym względem są
        jedynie ekskluzywne ośrodki turystyczne takie jak Np.: Phuket. Lepiej jest
        zatem być zabezpieczonym. Jeśli chodzi o Malarone to przyjmuje się go na 24-48
        godz. przed pojawieniem się w rejonie zagrożenia chorobą, następnie zażywa się
        go przez cały okres pobytu w danym miejscu, a potem przez 7 dni po opuszczeniu
        rejonu ryzyka.
      • claris1 Re: malarone/lariam 07.11.06, 19:02
        Niżej zaczęłam odpowiadać na Twoje pytanie, ale zbyt wcześnie
        nacisnęłam "wyślij":) więc uzupełniam...Na wspomnianej już wcześniej stronie
        www.malaria.com.pl znajdziesz więcej informacji na temat malarii. Tam też
        możesz zadać ptanie on-line specjaliście od chorób tropiklanych, a także
        zajrzeć na listę aptek, gdzie Malarone jest dostępny. Lek jest na receptę i
        może go przepisać nawet lekarz pierwszego kontaktu, ale lepiej wybrać się do
        specjalisty.
        Jeśli chodzi o szczepienia to na pewno warto się zaszczepić na wirusowe
        zapalenie wątroby A i B. W tej kwestii polecam serwis - www.szczepienia.pl. Tam
        znajdziesz mapkę z rejonami świata w oparciu o wymagane i potrzebne
        szczepienia, a także obszerne info o samych sczepionkach i chorobach, przed
        którymi chronią. Chyba wszystko...:)Pozdr.
    • lamciad Re: malarone/lariam 07.11.06, 16:13
      Nie wiem,ktory lepszy,bo ja nie bralam niczego i zyje,ale bylam w Afryce w porze
      suchej,a teraz to chyba tam pora deszczowa,wiec i komary sie pokaza.
      Najskuteczniejsze leki znajdziesz na miejscu do kupienia za grosze,a i dzialanie
      pewniejsze niz tych drogich wynalazkow w Europie.Moi kompani podrozy kupowali
      leki juz po przylocie,za opakowanie(starcza na dwa tygodnie pobytu) zaplacili 6
      Euro.Tylko kurcze nie pamietam,jak sie nazywal ten lek...chyba metakelfin czy
      cos w tym rodzaju.
      Zawsze lepiej kupic cos na miejscu,bo u nich malaria to chleb powszedni i maja
      lekarstw pod dostatkiem.Poza tym,jak chorowac to tez tylko tam kazdy wie jak to
      leczyc,a w Polsce zanim sie toba ktos zainteresuje to pedzej kopyta
      wyciagniesz(po powrocie z Afryki zadzwonilam z ciekawosci do szpitala na
      Wolskiej z pytaniem czy maja testy na obecnosc wirusa malarii-jedna pani
      odpowiedziala,ze wlasnie sie skonczyly,a druga w ogole zdziwniona byla,ze pytam
      o cos takiego).
    • claris1 Re: malarone/lariam 07.11.06, 18:29
      Ja polecam Malarone. Mniejsze ryzyko skutków ubocznych. Poza tym wygodny w
      stosowaniu. Zaczynasz brać 24-48 godzin przed przyjazdem w rejon zagrożenia,
      bieżesz przez cały okres przebywania w strefie ryzyka, a następnie 7 dni po
      opuszczeniu tego miejsca. Kosztuje ok. 190 zł za 12 sztuk, ale tak jak było już
      powiedziane nie warto oszczędzać na zdrowiu, licząc na jakże często zawodny łut
      szczęścia. Lek jest na receptę. Na wspomnianej już wcześniej stronie -
      www.malaria.com.pl znajdziesz dodatkowe informacje takie jak Np.: listę aptek,
      gdzie jest dostępny. Możesz też dopytać o szczegóły specjalistę od chorób
      tropikalnych, który odpowiada on-line na pytania internautów.
      • peilin Re: malarone/lariam 15.04.13, 09:11
        Polecam Malarone - cała moja rodzina (w tym 5 i 6 letnie dzieci) brała w zeszłym roku podczas wyjazdu do Wietnamu. Długo się zastanawiałam czy brać, ale przekonała mnie szybko specjalistka od medycyny tropikalnej, że Malarone nie jest az tak niebezpieczne, jak ewentualne konsekwencje związane z zarażeniem malarią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka