Wpadki ze Scan Holiday???

IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 09:37
Słynie z dobrej jakości usług, czy mi sie wydaje?
    • radzio_pl Re: Wpadki ze Scan Holiday??? 07.04.03, 16:14
      Byłem na wakacjach ze Scan'em kilka razy... zawsze wracałem zadowolony z
      poziomu świadczonych usług... ale ostatnio jeżdzę na właśną rękę, wiem nie wiem
      jak jest teraz... jeśli chodzi o moje doświadczenia to żadnych zastrzeżeń nie
      mam...
      • vivawawa Re: Wpadki ze Scan Holiday??? 07.04.03, 17:49
        byłem ze Scanem w 2000 roku na wyspie Rodos; hotel był niby 4* ale te 4* dostał
        w latach 70-tych, ale ogólnie było OK, a wszystko dzięki wspaniałym rezydentom
        biura - wycieczki dobrze zorganizowane. Ogólnie mocna 4.
        ale słyszałem o różnych wpadkach Scana i trzeba pamiętać, że wpadki każdemu się
        zdarzają.
        • Gość: Kretka Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 19:32
          Byliśmy z nimi 2 razy na Krecie, żadnych wpadek i żadnych przykrych
          niespodzianek. Wycieczki fakultatywne oczywiście kupowaliśmy u Greka, nie w SH.
          • Gość: Andy Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 07.04.03, 20:30
            Też byłem ze SH dwa razy: Majorka i Riwiera Olimpijska. Zawsze na last m. i bez
            określonego hotelu. Nie mam większych uwag, zawsze było OK! - może poza paroma
            drobnymi wpadkami, które nie wpłyneły na całokształt.Pozdrawiam: Andy.
            • Gość: basia Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: 62.233.163.* 07.04.03, 21:43
              skoro jest tak cudownie,to ciekawe skad sie wziela ksywka "skandal - holiday"
              :-))
    • Gość: MS Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: 213.173.200.* 09.04.03, 09:39
      Ja, niestety miałem z tym biurem bardzo nieprzyjemny kontakt. W 2000 roku
      wykupiłem w styczniu ofertę "First minut" na Santorini z terminem wyjazdu
      koniec sierpnia. W lipcu, dzień po wpłaceniu całej należnosci za pobyt,
      dostałem telegram, że niestety, ale wyjazd jest nieaktualny (loty na Santorini
      zawiesili już pod koniec maja!). Oczywiscie, dostałem propozycję zamiany, z
      której skorzystałem, ale po kolejnym tygodniu następny telefon ze Scanu, że
      niestety, panienka pomyliła się, wybrana zamienna wycieczka jest niemożliwa,
      kolejne propozycje zamienne! Panienka ze Skana miała zadzwonić w następny
      piątek, żeby uzgodnić nastepną lokalizację. Nie zadzwoniła ani w piątek, ani
      przez trzy następne dni. W związku z tym zrezygnowałem z ich usług, a zwrot
      pieniędzy, zamiast obiecanych dwóch dni, trwał tydzień. Powinienem jeszcze
      dodać, że propozycje zastępcze też srednio mi pasowały, zamiast małego hotelu
      na małej wyspie proponowano mi olbrzymie kompleksy wypoczynkowe na Krecie w
      tak "spokojnej" miejscowosci jak Hersonissos lub Amudara. Dlatego dla mnie Scan
      Holliday przestał istnieć.
      • Gość: Kretka Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 19:40
        Też mieliśmy lecieć w 2000 na Santorini i nam też SH odwołał imprezę w lipcu.
        Na początku byłam zła jak diabli, ale skorzystaliśmy z dodatkowego rabatu i w
        sumie trafiliśmy na Kretę do fajnego hotelu (2 m od plaży, balkon z widokiem na
        morze) i zakochaliśmy się w Krecie. A na Santorini i tak popłynęliśmy na własną
        rękę na 2,5 dnia. I w sumie dobrze wyszło, bo 2 tyg. na Santorini to byłoby
        chyba za długo, Kreta jest wg. mnie ciekawsza.
        • Gość: Kretka Re: Wpadki ze Scan Holiday??? IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 19:41
          Zapomniałam dodać, że zamieniono nam Santorini na Adelianos Kampos na Krecie,
          które nie jest żadnym głośnym kurortem, więc chyba mieliśmy więcej szczęścia
          niż Ty i dlatego milej wspominamy SH.

          Pozdrawiam
    • Gość: Sara Re: Tak sobie... IP: *.wbk.com.pl 09.04.03, 15:58
      Byłam ze SH w Egipcie trzy lata temu. Wykupilismy hotel w centrum Hurghady, nie
      wzięliśmy kolacji, bo chcieliśmy spróbować miejscowej kuchni (jeszcze wtedy
      niewiele o Egipcie wiedzieliśmy...). Po przylocie, na lotnisku okazało się, że
      zmieniono nam hotel na lepszy, ale oddalony 15 km od miasta. Był to kompleks
      bungalowów, w wielkim ogrodzie nad samą plażą z rafą koralową przy brzegu.
      Warunki były świetne, ale nic poza tym nie było. Oczywiście nie mieliśmy
      możliwości kupna czegokolwiek, bo sklepik w kompleksie był skromniutki. No cóż,
      przetrwaliśmy jedząc obfite i doskonałe śniadania, używając w pełni uroków
      morza i plaży. Było świetnie, ale wyboru nam nie dano, hotel wybrano za nas,
      więc wakacje odbiegały trochę od planowanych.
Pełna wersja