IP: *.acn.waw.pl 24.11.01, 20:47
Witam,
przymierzam się do odwiedzenia Egiptu w lutym/marcu i myślę o Hurgadzie (ale
nie trzymam się jej pazurami). Czy mogę Was prosić o jakieś informacje, opinie:
warto-nie warto, za drogo, beznadziejnie, brudno-czysto itd.
dziekuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • radzio_pl Re: EGIPT 24.11.01, 23:27
      Ja miałem hotel w Safadze (hotel Amira), ale nie w części turystyczne tylko
      bliżej centrum (przy plaży)-... Miejsce bardzo ciche i spokojne- doskonałe
      jeśli chcesz odpocząć i zobaczyć jak wygląda Egipt bez tysięcy turystów w
      jednym miejscu. Do Hurghady było 60 km (bilet na bus: ok. 10 L.E.)... Nie warto
      spędzać czasu w Egipcie w hotelu- najlepiej zarezerwuj sobie kilkudniowy rejs
      po Nilu ($250 za rejs statkiem 5***** lokalnego armatora z Aswanu do Luksoru),
      w cenę wliczone masz wszystkie bilety wstępu i przewodnika (jeśli jedziesz z
      polską grupą to przewodnik mówi po polsku, jeśli z inną- po angielsku),
      przynajumniej jednodniową wycieczkę do Kairy (ok. $80).
      Egipt jest krajem bliskowschodnim, więc nie oczekuj, że ulice będą sterylne,
      lub że będą miały chodniki. Poza tym nikt nie zna tam słowa pośpiech, więc
      czasem uzbrój się w cierpliwość.
      Pierwszego dnia po przyjeździe (jak odzyskasz paszport) pójdź do sklepu
      wolnocłowego w Hurgadzie (duży budynek zrobiony na piramidę- zapytaj w recepcji
      powiedzą ci jak dojść- nazywa się AKA, ale pewności nie mam)- możesz tam zrobić
      zakupy tylko w dwa dni po przyjeździe- ceny są chyba z powietrza, bo niektóre
      rzeczy są niewiarygodnie tanie,z kolei inne powinny być tańsze... jest to
      również jedyne miejsce gdzie kupisz porządny alkohol (jeśli pijesz)- w hotelach
      często jest tylko lokalne piwo...
      Egipt jest krajem arabskim, więc proszę uszanuj tamtejsze zwyczaje...
      Kilka rad:
      1. Na 'salemalejkum' odpowiadaj 'as-salaam', także miło widziane jest witanie
      się słowami 'salemalejkum'.
      2. Jeśli ktoś zaczyna do Ciebie mówić po arabsku nie ignoruj go ani nie
      odpowiadaj po angielsku- powiedz 'ma batakalymsh arabi, btitkalam inglizi?',
      czyli 'nie mówię po arabsku, czy mówisz po angielsku?'... 'ma batakalymsh
      arabi' można zastąpić 'mish fahem' (mężczyzna) lub 'mish fahma' (kobieta),
      oznacza to 'nie rozumiem'.
      3. Przed zrobieniem komukolwiek zdjęcia zapytaj, a potem zapłać (50 pt jest
      OK)... Zawsze dawaj jakiś napiwek nawet za najmniejszą usługę.
      4. Noś przy sobie dużo drobnych (banknoty 50pt i 1 L.E.)- przyda ci się na
      bakshysh (napiwki).
      5. Nigdy nie rób zdjęć policjantom ani osobom, które się modlą...za to pierwsze
      zabiorą ci film, za drugie mogą ukamienować.
      6. Jeśli bierzesz taksówkę zawsze ustal cenę przed kursem- powinno wyjść ok. 1
      L.E za km.

      Jak coś jeszcze przyjdzie mi do glowy to dam znać...
      • Gość: Gosia Re: EGIPT IP: *.acn.waw.pl 25.11.01, 12:21
        dzięki Radzio. jeszcze jedno - jak tam z knajpkami? Czy ceny przyzwoite, czy
        mam się przyglądać specjalnie napisom - myślę tu o miejscach tylko dla kobiet
        (chcemy pojechać z kumpelą same), czy jest pełna koedukacja. Dziękuję o
        pozdrawiam
        • radzio_pl Re: EGIPT 25.11.01, 15:23
          Knajpy są zdecydowanie koedukacyjne (w sumie tak jak wszystko inne), nie
          powinnyście się za bardzo martwić o stosunek do kobiet w Egipcie. Tylko
          niektóre lokale nie wpuszczają kobiet, ale to głównie w Kairze i wątpię byście
          na taką trafiły. Cany w Egipcie są niskie, więc o to się nie matwcie. Mogę wam
          polecić dbrą knjpkę w centrum Hurghady (przy głównym rondzie)- El Joker-
          polecam zupę krewetkowo- rybną i babganoush. Aha- w sklepach spożywczych mają
          tam świetne bułki (długie, brązowe, pakowane po 6 w plastik, naprawdę super)...
    • Gość: miriam Re: EGIPT IP: *.bbnplanet.com 21.12.01, 17:05
      Hurgadę sobie lepiej odpuść. Poza hotelami i rozgrzebanymi budowami (oprócz
      plaż) nic tu nie ma. Jeżeli nie nurkujesz to z nudów można zwariować. Lepszym
      pomysłem jest połaczenie wypoczynku ze zwiedzaniem (czyli np. rejs po Nilu). Z
      Warszawy chyba nie ma bezpośrednich lotów, są tylko czaretry do Hurgady.
      Niestety z Hurgady np. do Kairu można się wydostac tylko jadąc w sposób
      zorganizowany w autokarach w konwoju (codziennie ok.11.) ale potem z Kairu
      (który trzeba koniecznie zobaczyć) można wyskoczyć do Memfis i Sakkary a potem
      pojechac na południe (pociąg z K. do Asuanu w 1 klasie to ok. 70 funtów
      egipskich - tyle było w lipcu. Można po drodze zaczepić o Luksor (albo z Asuanu
      popłynąć do Luksoru po Nilu po drodze jest kilka pięknych miejsc - Edfu, Kom
      Ombo. Z Asuanu lokalne biura mają wyjazdy do Abu Simbel (ca 80 USD), obok
      Asuanu jest File, którą trzeba zobaczyć a w samym mieście piękna Wyspa
      Kitchenera. Sam Luksor to jest odrębna bajka - w samym mieście obłędna
      świątynia, obok jest Karnak (największy kompleks świątynny w Egipcie) a na
      Zachodnim Brzegu - Ramesseum, Dolina Królów i Królowych oraz Świątynia
      Hatschepsut. Mnie sie jeszcze udało dostać do dendery, ale nie jest to proste
      (ograniczenia w poruszaniu, konwoje itd.). Z Luksoru można dotrzeć autobusem do
      Hurgady. natomiast jeżeli już leżeć na plaży, a troszkę ucieszyć oko naturą to
      już lepiej wybrać Sharm elSheik na Płw. Synaj.Blisko niezłe górki (do 3 tys.
      mnpm) i dużo ciekawsze rafy niż w Hurgadzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka