Gość: zofia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.02.09, 21:02
bylam we wszystkich 3 wspomnianych miastach. Najpierw w Candigarh.
wtedy bylo mi przykro ze los wybral projekt Le Corbusiera, a
zaakceptowany i ukonczony projekt Macieja Nowickiego przepadl wraz
z jego tragiczna smiercia. Byl to projekt na bazie powiazanych
okregow. Zal mi bylo plynnej lini w perspektywie obecnych
kwadratowych kwartalow.
Plynna linie mozna podziwiac w Canberze i okazuje sie ze jest to
fatalne rozwiazanie. Na mapie wyglada zachecajaco, ale w
uzytkowaniu mozna dostac krecka zanim sie dojedzie do celu. Ciezko
tez z identyfikacja miejsca.
Brasilia plan ma bardziej wyszukany. Przemieszczajac sie autem
czujemy sie jak w ksiazce o architekturze ale spobowac dojsc do
celu piechota to prawdziwe wyzwanie. Inspirujace miejsce z
zatracona jednak ludzka skala.
I tak myslami powracam do Candigarh! Nic dziwnego ze Hindusi
kochaja to miasto! Pod kazdym wzgledem wybieram mieszkanie w jednym
z kubikow Candiharu! ludzka skala, latwosc komunikacji i cos
jeszcze - piekana, zachwycajaca zielen! I wiem ze nie jestem jedyna
Polka kochajaca to miejsce. Polecam, ocencie!