O.W. Wrzos Sianożęty

22.07.10, 20:06
proszę o jakieś info najlepiej jak ktos był w tym sezonie?
Dziękuję
    • renatabug Re: O.W. Wrzos Sianożęty 28.07.10, 15:02
      Witam serdecznie,

      24-go wróciliśmy z Wrzosa. Był to nasz pierwszy pobyt w tym ośrodku
      i byliśmy bardzo zadowoleni. Mieszkaliśmy w małym domku (2 osoby
      dorosłe, 5-letnia dziewczynka i niemowlę) składającym się z pokoju
      (w nim łóżko małżeńskie 140 cm i wersalka dwuosobowa), małego
      przedpokoju (z zabudowaną szafą na ubrania, leżaki, itp.) oraz
      łazienki - całkiem sporej. Minus domku - brak lodówki.
      Wyposażenie domku przyzwoite - żadne wersale, ale gierka też nie
      pamięta.
      Do morza rzeczywiście rzut beretem, po wyjściu z ośrodka jest
      zejście na plażę. Rewelacja dla nas to basen, szczególnie iż bylismy
      w trakcie upałów, gdy nad morzem nie było nawet zefirka a piach
      palił stopy. Basen po prostu rewelacja! Przy basenie bar, plac
      zabaw, bilard, tenis stołowy, piłkarzyki itp.
      Stołówka - można jeść w środku albo na tarasie. Generalnie nie było
      tłumów, choć my jedlismy np. obiad po 17.00, a najwięcej ludzi
      pojawiało się ponoć koło 16.00. Śniadania - porcje na talerzu
      (szynka, kiełbasa ser żółty, ser biały, ogórek, pomidor) + w
      zależności od dnia tygodnia kiełbasa na ciepło, parówka, jajko
      gotowane, jajecznica. Do tego 3 rodzaje płatków, mleko, kawa,
      herbata, kakao. Obiady dla nas rewelacja - szczególnie zupy
      przepyszne, córka potrafiła zjeść dwa talerze np. barszczu
      czerwonego. Na drugie danie zawsze mięso w różnej postaci poza
      piątkiem gdy serwowano rybe. Jedzenie świeże, naprawde pysznę,
      porcje jak dla nas były duże. Można wynosić jedzenie ze stołówki,
      obsługa dostarcza nawet plastykowe opakowania np. na bułki czy
      kanapki. Kelnerki uwijały się jak osy w pszczole - chylę czoła.
      We wtorki, czwartki i niedziele darmowy grill przy tarasie. Na
      grillu kiełbaski, kaszanka, śledzie i szaszłyki albo skrzydełka z
      kurczaka. Napoje płatne w barze.
      Same Sianożęty są małą miejscowościa, ale w sam raz dla rodzin z
      dziećmi. A jak ktos lubi tłumy, można przejść brukowaną drogą przy
      morzu do Ustronia Morskiego (~2 km) lub pojechać do Kołobrzegu.

      Dodatkowo bezpłatnie raz na tydzien darmowa godzina gry w tenisa,
      jacuzzi i sauna.

      Może dlatego, że mieliśmy super pogodę nie było się do czego
      przyczepić. Nie wiem jakby było gdyby ciagle lało.
      Jesli ktos chce więcej szczegółów proszę pytać.
Pełna wersja