Dodaj do ulubionych

zaczynamy od nowa...

18.05.10, 16:39
No i zaczynam od samego poczatku...Pierwsza ciąza poroniona w 7tyg,
cykl przerwy i od nowa smile

Po wizycie u lekarza: od 5 do 9dc mam brac clo 2x1, ku mojemu
zdziwieniu okazało się, że mam po kilka jajeczek w jednym i drugim
jajniku po 4-6mm(w poprzednim cyklu tylko 1 jajeczko z jednego
jajnika).No i teraz nie wiem czy te 2 tab clo dziennie to nie za
duzo, zeby ich czasem nie przestymulowacsmile

Dodam jeszcze ze w poprzednim cyklu takie jajeczka 6mm mialam w
11dc, cos sie chyba u mnie poprzestawialosmile


Trzymam mocno kciuki za majowe jajeczka!!!!
Obserwuj wątek
    • esterka_29 Re: zaczynamy od nowa... 18.05.10, 17:37
      hej ja jestem drugi cykl na clo 2x1 jak na razie żaden pęcherzyk nie
      chce dojrzeć (mam kilka małych) , jak się nie uda kolejny trzeci już
      będę na clo. Też się zastanawiam czy to nie za dużo
      • adamczykowa Re: zaczynamy od nowa... 18.05.10, 18:35
        U mnie podobnie. Drugi cykl z clo (1tabl. dziennie) zaczynam jutro. Pierwszy bezowocny. Na monitoring lekarz kazał się zjawić jak po 2 cyklach nie będzie efektu. Więc póki co nie wiem jak jajeczka rosną. Ostatni cykl nie był udany, za mało staranek, ale zamierzamy się poprawić w tym cyklu.
        Jakoś tak nie bardzo już wierzę w powodzenie naszych starań. Boję się, że nigdy nie zajdę w ciążę, a jeśli już zajdę to znów ją stracę... sad
        Powodzenia Dziewczyny!!!
      • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 18.05.10, 21:48
        Esterka_29 a w ktorym dniu cyklu jestes?chodzisz na monitoring?

        Odczuwasz jakies uboczne stuki takiej dawki clo?
        Musimy wierzyc ze tym razem sie uda!!!
        Trzymam kciuki za nasze majowe jajeczkasmile
        • esterka_29 Re: zaczynamy od nowa... 19.05.10, 10:26
          Czczarna monitoring miałam 15dc i 17dc dziś jest mój 21dc. Gin
          stwierdził,że nici z tego cyklu i zlecił powtórzyć jeszcze raz. Dobrze
          się czuję po takiej dawce , jajniki też minimalnie pobolewają,ale jakoś
          nie reagują na clo sad No cóż dziewczyny będziemy próbować do skutku
          kiedyś musi się udać smile trzeba mieć nadzieję smile
          • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 19.05.10, 16:19
            Witaj!
            a jakie duże miałaś pęcherzyki w 21dc?bo u mnie w poprzednim cyklu
            pęcherzyki urosły do 23mm dopierow 19dc, a lekarz też mówil, że
            nici tego cyklu.no alei tak sie nie udalo...
            Trzymam kciuki!!!
            • esterka_29 Re: zaczynamy od nowa... 19.05.10, 17:15
              niestety nie wiem, bo lekarz nie zaproponował mi kolejnego usg też tak
              myślę, że może jeszcze szansa jest smile nawet duphastonu jeszcze nie
              brałam....
              • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 19.05.10, 20:16
                No to DZIAŁAC, DZIAŁAĆ,DZIAŁAĆ....smilesmilesmiległowa do góry!!
                • esterka_29 Re: zaczynamy od nowa... 19.05.10, 20:31
                  niestety mąż pracuję w innym mieście i wraca dopiero w piątek, będzie
                  to mój 23dc pozdrawiam smile
                • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 21.05.10, 15:35
                  ależ mnie rozbawiłaś tymi majowymi jajeczkamismile) uśmiałam się po pachy!
                  ja zaczynam drugi cykl z clo. pierwszy zaowocował 2 kreskami, ale nie na długosad
                  teraz wracam do grysmile trochę się zmartwiłam, bo robię testy owulacyjne od 14 dc,
                  i owulacji ani widu, ani słychu. na monitoring nie chodzę. dzisiaj 18ty dc i
                  dodam, że są one u mnie ok 32-36. cień kreski pojawił się na teście owu, ale czy
                  tak późna owu z clo jest możliwa? byłam przekonana, że clo jakoś te moje majowe
                  jajeczka pospieszy.
                  co myślicie?
                  • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 22.05.10, 15:22
                    Olga glowa do góry!
                    Jesteś właśnie prze owulacja!ja mialam podobnie, w 18dc cień cieniasmile
                    a w 19 i 20 juz gruba krecha(owulacyjna)!!!tak juz z nami jest ze
                    mamy pozno owulacje!
                    Jestem w takiej samej sytuacji, pierwszy cykl na clo, dwie kreski,
                    tez nie na długo...no ale juz jestem na drugim cyklu z clo, w
                    poniedziałek idę na zastrzyk na pekniecie jajeczka no i DZIAŁAMY!!smile

                    Trzymam kciuki... i do DZIEŁA KOLEŻANKO!!!!
                    • chiyo28 Re: zaczynamy od nowa... 23.05.10, 10:20

                      adamczykowa zmień lekarza. Żaden specjalista dobrej klasy nie podaje
                      kobiecie hormonów bez monitoringu cyklu. Wejdź na
                      forum "niepłodnosć", tam jest sporo informacji na temat stymulacji
                      CLO.
                      • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 23.05.10, 19:35
                        Czczarna, z nieba mi spadłaśsmile Owulacyjna Wróżkosmile Daj telefon, to może będę
                        dzwonić i będziesz mi wyznaczać cyklesmile Faktycznie, krecha się pojawiła, taka,
                        jak kontrolna, więc po dwóch dniach wykładów z sądówki o tym jak "pani zabiła
                        pana" oddalam się w bardziej przyjemniejsze rejony. Druga sprawa mnie martwi:
                        krecha jest dzisiaj ładna, wczoraj była słabsza, a przedwczoraj i wczoraj mocno
                        cierpiałam w okolicach jajników (już podejrzewałam wyrostek, albo jakieś
                        zapalenie przydatków, czy coś). Czy któraś z Was miewa tak bolesne
                        jajeczkowania? W poprzednim cyklu też się to pojawiło, ale myślałam, że to
                        jakieś efekty poronienia.. pocieszcie. Co do clo, lekarza mam dobrego, nie
                        proponował monitoringu, to chyba dosyć powszechna praktyka.
                        • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 24.05.10, 18:35
                          HaHa, a nie mówiłam smilesmile
                          Ja podobnie miałam strasznie bolącą owulacje, a potem ażdo zrobienia
                          testu straszne mnie bolły jajniki, cały czas je czułam!

                          A teraz nie wiem co robić, miałam dziś dostać zastrzyk na pęknięcie
                          pęcherzyków,a tu dzwonią i mówią, że lekarza dziś nie będzie i nie
                          wiadomo kiedy będzie(podobno jakaś sytuacja rodzinna)...

                          Mam nadzieję, że pęcherzyki same pęknal, tylko nie bede wiedzieć
                          kiedysmile
                          • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 24.05.10, 19:52
                            nie chcę być obcesowa, ale tak to zabrzmi... Dzieci w przedszkolu śpiewają:
                            baloniku nasz malutki, rośnij duży, okrąglutki...chyba musisz dmuchać, aż pęknąwink
                            • chiyo28 Re: zaczynamy od nowa... 25.05.10, 09:23

                              olga masz racje to dosyc powszechna praktyka, ale raczej u zwykłych
                              ginów. W kilnikach nieplodności raczej nie pozwalają sobie na takie
                              podawanie hormonów. Moze mam niewielkie doświadczenie, bo tylko w 2
                              sie leczyłam, ale w obu miałam monitoringi przy stymulacjach.
                              Przeciez niektorzy maja tendencje do torbieli (lepiej sprawdzic, czy
                              pecherzyk nie rozrósł sie za bardzo po stymulacji). Trzeba
                              przynajmniej 2 razy sie pojawic, zeby zobaczyc jak organizm na CLO
                              działa, czy pecherzyki rosną ( po co stosowac 3 cykle pod rzad CLO,
                              jesli na przykład na dana kobiete CLO nie działa). Bez monitoringu
                              tak naprawde nie wiesz, czy rosna Ci pecherzyki, czy nie. Nie
                              zapominaj, ze CLo należy stosowac nie dłuzej niz 6 miesiecy (
                              wyczerpuje rezerwe jajnikowa) - o tym juz pewnie zaden szanowny gin
                              nie wspomina. CLO czesto powoduje tez upośledzenie endometrium - nie
                              monitorujesz - nie wiesz jakiej grubosci masz endo. jesli jest za
                              cienkie - do zapłodnienia nie dojdzie. Jesli gin widzi, ze ładnie
                              pecherzyki rosna, a endo jest za cienkie, moze włączyc np estrofem
                              na poprawe.
                              Owszem zdarza sie, ze CLO zadziała w cyklu bez monitoringu, ale jak
                              dla mnie leczenie ma byc leczeniem, a nie celowaniem na chybił
                              trafił "a moze sie uda z CLO".
                              • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 25.05.10, 10:09
                                Chiyo, zadałaś mi teraz haka. trochę się przestraszyłam i myślę, że będę teraz
                                zwracać na to baczniejszą uwagę. nie wertowałam sieci w tym kierunku, bo
                                myślałam, że skoro gin tak zarządził, to widocznie wie, co robi, ale teraz albo
                                zmienię albo będę bezczelnasmile jak Twoje starania? leczyłaś się na coś
                                konkretnego, czy badania?
                                • chiyo28 Re: zaczynamy od nowa... 25.05.10, 11:17

                                  u nas to dość szybko wszystko sie potoczyło.
                                  Mamy juz 2 dzieci, wiec na poczatku staraliśmy sie na luzie.
                                  Zrobiłam tylko badania na przeciwciała toxo i cytomegalii,
                                  prolaktyne i morfologie.
                                  Zawsze nam kilka miesięcy schodzilo wink, wiec poczatkowo w ogóle się
                                  nie stresowalam. Kryzys nadszedł w 8 cs. Wiedziałam, ze cos jest nie
                                  tak, bo mam bardzo regularne cykle i bardzo widoczne objawy
                                  owulacji. Poszłam na monitoring do mojego gina ( przez 2 cs). Wyszlo
                                  idealnie. Gin powiedział, żeby zrobic badanie nasienia meza.
                                  Zrobilismy i od razu wyszło, co jest problemem ( lekko obniżone
                                  parametry i brak upłynniania). Skonsultowalismy to jeszcze u innych
                                  ginekologów, ale każdy odesłał do kliniki niepłodności. Najpierw
                                  leczyliśmy się w Krakowie u dr Janeczki, ale ze względu na dojazdy
                                  przenieśliśmy się do Medicoru do Rzeszowa.
                                  Chyba najprościej będzie jak Ci etapami opisze (wszystko to zajęło
                                  nam około półtora roku z przerwami na starania naturalne i na
                                  torbiele, które czasem tworzyły mi się po stymulacji CLO)
                                  - maz dostał kuracje CLO na 3 miesiace – nie pomogła
                                  - ja badanie hormonów, wymazy bakteriologiczne, badania z
                                  autoimmunologi (miałam w przeszłości 2 porody przedwczesne) –
                                  wszystkie wyniki idealne
                                  - badanie drożności jajowodów – oba drożne
                                  - pierwsza inseminacja – nieudana
                                  - stymulacja i działania naturalne przez kilka cykli – bez efektów w
                                  postaci ciazy
                                  - druga inseminacja – zakończona porażką
                                  Aktualnie zabieramy się za nowy plan – maz zbada hormony i
                                  spróbujemy poprwić „chłopaków”
                                  Do tej pory brał tylko witaminy, ale może po badaniach hormonów
                                  lekarz coś zaleci innego. Maz zrobi tez posiew na bakterie, bo
                                  zawsze mu zwiekszona lepkość nasienia wychodzi, a to może świadczyc
                                  o stanie zapalnym. Z drugiej strony dziwne by to było, bo ja nie mam
                                  zadnych bakterii, a cytologia gr I wink
                                  • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 25.05.10, 12:14
                                    Dzielna z Ciebie Babka, naprawdę wiele przeszliście i mam nadzieję, że wkrótce
                                    wasze starania zaowocują ślicznym potomkiem, lub potomkiniąsmile
                                    póki co - posłałam ci wiadomość na gazetę, mam nadzieję, że się przyda, daj
                                    znać. ściskam i po raz kolejny powtarzam, że siła drzemie nie w narodzie, ale w
                                    Kobietachsmile
                                    • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 26.05.10, 22:26
                                      No i juz myslalam ze bedzie dobrze, a tu bylam na usg no i sie
                                      okazało, że po clo moje największe jajeczko na 12mm sadsad
                                      Dostałam trzy zastrzyki Gonal, co dwa dni i w pon znowu na usg
                                      sprawdzic czy urosły.
                                      Brała któraś z Was te zastrzyki?jakieś skutki uboczne? no i
                                      najważniejsze czy pomogły???
                                      • chiyo28 Re: zaczynamy od nowa... 27.05.10, 08:24

                                        moja koleżanka brała, czuła sie dobrze, tylko cena jej nie
                                        odpowiadała, Pomóc - pomogły smile
                                        • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 27.05.10, 15:24
                                          Faktycznie cena troche zwala z nóg, ja za jeden zastrzyk dałam 120zł.
                                          Mam nadzieję, że pomoże na moje jajeczkasmile
                                          • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 01.06.10, 21:47
                                            Dziewczyny, tabletki i zastrzyki nie poszły na marne smileWyhodowałam
                                            aż 3 jajeczja !!!!28mm, 25mm, 18mm!!!Dostałam zastrzyk na pękniecie
                                            no i DZIAŁAMY, DZIAŁAMY, DZIAŁAMY!!

                                            A jak tam wasze majowe jajeczja???
                                            • olga-1982 Re: zaczynamy od nowa... 01.06.10, 22:26
                                              Poszłaś na całośćsmile))) Super dorodne jajeczkasmile)))) Zdradź nam tajniki
                                              hodowliwink)?!! I nie pokazuj się na forum!!! działajwink
                                              Moje jajeczka gdzieś tam sobie myślę są, ale czy znalazły towarzystwo, kto wiesmile

                                              • chiyo28 Re: zaczynamy od nowa... 02.06.10, 21:50

                                                powodzeia w staraniach. ja mialam w maju wystymulowane 6 jajeczek -
                                                dzisiaj sie okazalo, ze ani jedno nie zostało ze mna sad tak wiec jak
                                                w tytule "zaczynamy od nowa"...
                                                • esterka_29 Re: zaczynamy od nowa... 03.06.10, 09:31
                                                  czczarna trzymam kciuki, żeby Wam się udało smile
                                                  • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 03.06.10, 12:32
                                                    O matko 6 jajeczek!!Ja myślałam że moje 3 to już cośsmile
                                                    Głowa do góry!!!
                                                    My już po "działaniach"smile więc teraz czekamy na wynikismile
                                                  • czczarna Re: zaczynamy od nowa... 23.06.10, 15:50
                                                    No i niestety z naszych działań nici...sad
                                                    Zaczynamy od nowa, tym razem bez clostilbegytu a z 5 zastrzykami
                                                    menopur co drugi dzień!
                                                    miejmy nadzieje ze pomoże !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka