scarlet79
23.06.10, 22:11
No i odebraliśmy dziś wyniki nasienia męża i na koniec w
uwagach:asthenozoospermia.Jestem podłamana,bo chyba sama
niepotrzebnie szukałam przyczyny u siebie,tymczasem
najprawdopodobniej problem tkwi po stronie męża.Moje badania
wychodziły w normie,po zdiagnozowaniu jednego bezowulacyjnego cyklu
gin przepisała mi clo i najprawdopodobniej niepotrzebnie się
faszerowałam 3 cykle.Mam przepisane jeszcze na kolejne 3,ale poki
wyniki mojego męża się nie poprawią nie widze sensu faszerowania
się.Dziewczyny piszę ten post trochę ku przestrodze,niech Wasi
partnerzy też koniecznie robią badania.Ja teraz żałuję,że tak późno
zagoniłam męża.Także pewnie z tego cyklu nici,chyba że jakiś
cud.Teraz zaczynamy faszerować witaminkami męża i co będzie
najtrudniejsze walkę z papierosami:/.