martynauk-85 18.09.11, 22:15 Otwieram nowy watek pazdziernikowy, mam nadzieje ze bedzie owocny! Malpa przyszla wczoraj wiec zaczynam nowy cykl staran, biore clo dni3-7, same starania wypadna na pazdziernik bo owu powinna byc ok. 05.10 testowanie pod koniec pazdziernika Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 18.09.11, 22:43 ja tu na razie nie bede pisac, bo nie chce tu trafić Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:03 Ja chyba już się tu powinnam zapisać. Wg kalendarza owu powinna być w miniony piątek (a cykl mam bardzo regularny), niestety nie zauważyłam żadnego skoku temperatury. Od początku cyklu mam od 36,00 do 36,30, więc chyba coś w tym cyklu nie poszło i owu nie było. Szkoda, bo już zaczynam tracić cierpliwość i nerwy mnie zżerają Nie tak to wszystko miało wyglądać... Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:53 Ja mam nadzieję, że 1.10 zobaczę dwie kreski... Ale obawiam się, że jednak tu trafię - boję się, że za wcześnie zaczęłam łykać duphostan, dziś teoretycznie jest 21dc, a czuję się jak 21dc każdego miesiąca... Na początku października mam też dwie wizyty u ginekolożek + USG, mam nadzieję, że jeśli okaże się (tak jak się obawiam), że w tym cyklu nie wyszło, to w październiku wyjdzie na pewno... Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:57 To i ja się dołączam. Cykl wrześniowy stracony, dzisiaj zaczęłam plamić czyli najpóźniej w środę dostanę @. W sumie wiedziałam, że tak będzie, owulacji nie było...Od 6 dc zaczynam przygodę z clo i pregnylem no i dalej metformina + bromergon. Trzymam kciuki za wszystkie staraczki! Oby październik był dla nas szczęśliwy! Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 10:37 hej, bierzesz clo 6dc, czemu tak poznio? ja biore 2-6 ale mysle ze to za wczesnie i chce brac teraz 3-7 albo 4-9 Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 10:55 ja raz miałam clo (był to bez sensu bo prolaktyna) bralam 5-10 pecherzyk był jak zloto Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 12:03 Mówiąc szczerze też jestem zaskoczona, ale ufam temu lekarzowi, dzięki niemu mam już córeczkę i też zaskoczyło na clo i pregnylu. Wtedy brałam od 5 do 10 dc. (jak dobrze pamiętam), z tym że teraz myślę, że to przez bardzo długie cykle. W poprzednim 8 dc nawet pęcherzyki nie zaczęły się selekcjonować, a błona śluzowa miała zaledwie 3 mm czyli całe nic, u mnie to chyba wszystko później rusza, stąd chyba taka jego decyzja. Choć powiem Ci, że boje się trochę, że to za późno, ale ciężko z lekarzem dyskutować... Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 21:57 no widzisz ja ostatnio jak bylam na usg w w-wie, to tez byl 7 dc i zero pecherzyka dominujacego, tylko pcos (mnostwo pecherzykow) ale ta lekarka rowniez kazala 2-6, w tym cyklu wzielam pierwszy clo dzisiaj w 3dc, zobaczymy, ostatnim razem jak wzielam 3 dnia to zaszlam, niestety poronilam, wiec mam stracha teraz Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 22:06 Co lekarz to inna metoda, jak mnie to denerwuje i bądź tu człowieku mądry. No nic, zobaczę jaki będzie efekt. Nie martw się, to że brałaś clo od 3 dc i udało się tylko poroniłaś, to przecież nie ma nic wspólnego. Ja też poroniłam, na samym początku mojej przygody z PCO, a po kilku miesiącach udało się i teraz mamy 3,5 letnia córeczkę. Choć teraz wydaje mi się, że już tak łatwo nie będzie bo jajniki moje są w opłakanym stanie.. Masz w sobie mnóstwo determinacji i nadziei, będzie dobrze, trzymam mocno kciuki żebyśmy spotkały się na "czerwcówkach" Odpowiedz Link
ale.goria Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 10:14 Przybywam z tą samą nadzieją - że zobaczę niebawem 2 kreski, ale nic na to na razie nie wskazuje, więc czuję intuicyjnie (a wiadomo, że intuicja bywa wielką kobiecą bronią), że dołączę wkrótce 'pełnoprawnie' do grona starających się w październiku... Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 11:55 A ja chciałam się poradzić w kwestii, która pewnie nas wszystkich dotyczy (niezależnie od miesiąca w którym się staramy, wieku itd). Otóż, jak radzicie sobie z pytaniami w stylu: "A o dziecku to już nie powinniście pomyśleć?", "Latka lecą, a Wy ciągle tylko praca i praca..." etc. U mnie jeszcze w związku z kończeniem budowy domu na topie jest pytanie: "To kiedy zapełnicie ten dom dziećmi?". Ja już nie daję rady, naprawdę. Nie mam jeszcze dzieci, 30 lat w tym roku skończone i sama świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że lata lecą (szczególnie odkąd czas odmierzam kolejnymi cyklami, w których sie nie udało). Nie chcę być niemiła i naskakiwać na tych pytających bo zacznę wyglądać na jakąś walniętą frustratkę, ale sama nigdy nie pomyślałam o tym, żeby zadawać ludziom tak osobiste pytania (nawet wcześniej, kiedy zajście w ciążę nie było dla mnie tak drażliwym tematem). Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 13:32 też powoli się tu przenoszę, bo @ jeszcze nie mam ale to kwestia pewnie dwóch , trzech dni Odpowiedz Link
martusia67 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 19:39 to mój kolejny cykl starań, pierwszy z wami spodziewana @ dopiero w sobotę, ale już wiem, że wrzesień nie był dla mnie łaskawy...może październik?! Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 20.09.11, 07:32 powoli moszczę sobie tu gniazdko Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 21.09.11, 22:55 no jak zwykle na clo, moj okres w ciagu 1 doby zmienil sie z obfitego na plamienie, tak teraz bede plamic pewnie z tydzien, a tu trzeba do dziela sie brac, i co tu robic?? ehhh uwazam ze to nie fair ze nie dosc ze musimy wymiotowac, rodzic, miec rozstepy, byc nacinane to jeszcze sie musimy o to starac 2 lata albo bog wie ile, i gdzie tu sprawiedliwosc Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 22.09.11, 07:52 Hej u mnie 1 dc. Martyna mi castagnus ładnie skrócił krwawienie z 7 dni do 4,5. Może spróbuj? Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 22.09.11, 08:42 U mnie też 1 dc i nakręciłam się jak nie wiem, jakąś wiarę mam ogromną w ten cykl. Nie śmiejcie się, ale sprawdziłam że gdyby się udało to termin na końcówkę czerwca, piękny czas na poród. W poniedziałek maszeruję do lekarza po clo. Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 22.09.11, 18:17 no moglabym bo pamietam kiedys kupilam, a jak to sie bierze i do ktorego dnia? nie zaszkodzi owulacji? i czy mozna to brac razem z CLO czy moze zaklocic dzialanie closbesgytu?? Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 22.09.11, 20:41 Nie nie ja się nakręciłam ostatnio i nic z tego nie wyszło. Ten cykl biorę na popatrzenie sobie, a listopadzie mam wizytę u jakiegoś geniusza, to w końcu zrobię badania Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 23.09.11, 11:58 nie szkodzi owulacji na pewno, natomiast nie wiem jak z resztą. Ale nie sądzę żeby wchodził w interakcje bo to ziółka. Odpowiedz Link
ambrozja08 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 23.09.11, 12:05 to i ja się tu "zagnieżdżę" na ten miesiac kolejny..a ziółka nie są takie niewinne na jakie wyglądają;p nie wiem co to za lek o którym piszesz ale przy hormonach castagnusa się chyba brać nie powinno a napewno nie na własną rękę. ja właśnie po wyrwaniu zęba-ała!!!. Odpowiedz Link
olusiek81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 25.09.11, 18:06 no to ja tez w tym miesiacu bede z wami , tym razem sie nawet ciesze ze sie nie udało bo dwa razy byłam chora i musiałam wziasc antybiotyk no i to nie byłby zbyt fajny poczatek ciaży , o dziwo w tym cyklu po raz pierwszy od baaardzo długiego czasu ( lat) nie miałam plamien przed okresem wiec to mnie tez cieszy , nawet bardzo , co do terminu porodu to ja tez sprawdzam co miesiac na kiedy by wypadl poród i koniec czerwca jak najbardziej mi pasuje wiec trzeba ostro popracować Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 26.09.11, 16:50 Jako, że już 5 dzień plamienia, mimo duphastonu (szczegóły opisałam w wątku "wrześniowe staraczki") to chyba też zaczynam się tutaj powoli przenosić Całe szczęście towarzystwo doborowe!! Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 26.09.11, 18:58 U mnie 5 dc, dzisiaj byłam u lekarza i mam brać Clo 1x1 od 7 dc!!!??? Nic z tego nie rozumiem, bo standardowo bierze się od 5 dc, a już najpóźniej od 6 dc, ale lekarz mi tłumaczy, że kobieta (czyli np ja) ma cykle 37-45 dniowe to w jej organizmie procesy, które zachodzą u kobiety z 28 dniowymi cyklami są znacznie później np 8-9 dc, a nie w 5 dc. No nic, pozostaje mi mu zaufać (to naprawdę świetny specjalista i dzięki niemu mam córeczkę). A i jeszcze jedno, kiedy staraliśmy się o Polę dostawałam zastrzyki z Pregnylu, a dzisiaj pożaliłam się lekarzowi, że pregnyl przestał być refundowany i za jeden zastrzyk (a trzeba wziąć 2) trzeba zapłacić 50 zł (chociaż przy wizytach za 150 zł każda, a takich w miesiącu jest kilka to nie dużo, wrrr...) no i lekarz dał mi receptę na Ovitrelle, podobno jest o wiele lepszy i to tylko 1 zastrzyk, a kosztuje ok 60 zł. Tylko czy on rzeczywiście jest lepszy? Macie jakieś doświadczenia z tym lekiem? Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:52 puwen jak szaleć, to zawsze w doborowym towarzystwie. wiesz, ja też plamiłam przed okresem i po drugim miesiącu brania duphastonu mi przeszło. I jest ok Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:28 Witajcie dziewczyny! Wpisuję się na październik, będę testować 7.10. Jestem tutaj nowa, więc pokrótce moja historia. Staramy się od początku roku, więc to 9 miesiąc, 8 cykl. Do tej pory dwa razy moje oczęta ujrzały dwie kreski w maju i w czerwcu. Niestety, obie ciąże biochemiczne... W maju totalna załamka bo "niby ciąża" trzymała się do połowy szóstego tygodnia. W czerwcu trochę lepiej to znieśliśmy bo okres przyszedł dzień po pozytywnym teście, więc mieliśmy mniej czasu na zaplanowanie całego NOWEGO życia . Po obu sytuacjach teraz nawet jak ujrzę dwie kreski to chyba bardziej się przestraszę niż ucieszę. Aha, no i obiecałam sobie, że będę testować przynajmniej 2 dni po spodziewanym terminie miesiączki. Poważniejszych problemów zdrowotnych brak. Cykl średnio 26-27 dni. We wrześniu, żeby uspokoić swoją ciekawość zrobiłam wszystkie ważniejsze badania hormonów. Kolejne w ten czwartek w 21 dc. W tym samym dniu zaczynam brać duphaston. Progesteron badałam w czerwcu i był bardzo wysoki przed wzięciem D i wtedy też było zapłodnienie, jak odstawiłam to przyszedł okres. Od 3 ostatni cykli mam plamienia przed miesiączką i ból jajników i brzucha jak na okres przez 5 dni, dlatego teraz profilaktycznie mam łykać "cudotwórczy" lek D.. W 12 dc był widoczny pęcherzyk. Gin powiedziała, żeby starać się 13, 14 i 15 dc. 13 dc straszliwy ból w okolicach lewego jajnika, więc owulacja była. Postanowiłam się do Was przyłączyć, bo pomimo ogromnego wsparcia moje ukochanego i przyjaciółek czuję, że potrzebuję WAS! Starających się taka jak ja. Z Wami na pewno łatwiej mi będzie to wszystko znosić Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:35 Anula - witaj a męża badałas? jak u niego z nasieniem, z bakteriami?? widze, ze tu sie wszyscy przenieśli i mało kto juz ze mna gada w tamtym wątku tylko Puwen pełna nadziei Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:49 Jeszcze się nie badał. Ma dziecko z wcześniejszego związku, więc mogłam wnioskować, że z nim raczej problemów nie powinno być, ale.... ostatnio moja Gin też się o to zapytała i powiedziała, że jeden zdrowy plemnik nie robi z niego Herosa . Jak w październiku znowu nam nie wyjdzie to zapewne będzie badanko. Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:54 anula no tekst roku " jeden zdrowy plemnik nie robi z niego Herosa" - rewelacja chyba sobie zrobię z tego sygnaturkę, nie masz nic przeciwko ? Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:55 Migotko - nadzieje me nikłe są, chociaż plamienie właśnie zupełnie ustało... Ale właściwie też mogę się tu przenieść, bo mam zamiar testować 1.10, czyli już w październiku... Anula - ja pierwszy cykl na magicznym duphastonie, od 16 do 25dc. Dziwne rzeczy, bo 24dc zaczęłam plamić i plamiłam aż do dziś (29dc), a teraz cisza. Nie wiem co o tym myśleć, "prawdziwa" @ powinna przyjść wczoraj albo dziś, ale nie przyszła. Czekam cierpliwie do soboty (chyba, że @ przyjdzie wcześniej) i wtedy testuję, zobaczymy czy duphaston zdziałał cuda... Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 23:06 Puwen ja te testowania zapisuje do wrześniowych starń Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 07:35 To co, dwie się ostałyśmy z wrześniowych staraczek?? Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 07:55 Jeszcze ja jestem, ale się nie udzielam ostatnio, bo jakieś zniechęcenie mnie dopadło. @ powienien przyjść 2giego października, ale ten cykl spisałam już na straty, bo jak już pisałam we "wrześniowym" wątku nie miałam żadnego wzrostu temperatury wskazującego na owulację. Odpowiedz Link
katy222 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 08:12 I ja zostałam ...@ ma przyjść w sobotę 30 jeden test już robiłam ale wyszedł negatywny tylko u mnie cos sie pokręciło bo biorę luteine i duphaston brałam pierwszy cykl i może być różnie ale nie trace nadziei. Mierzę temperaturę od 17 dc u mnie dopiero poczatki więc wiem że te pomiary nic nie mówią no ale próbuję się przyzwyczajać żeby mierzyć poprawnie od przyszłego cyklu jeśli w tym się nie uda, chociaż nie tracę nadziei. 17 dc. 37,4 18 dc -22 dc 37,2 23 dc -37,00 24-26 - 36,9 Pozdr. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 16:05 no chyba tak puwen napisała: > To co, dwie się ostałyśmy z wrześniowych staraczek?? Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 23:05 wiesz, tak jak u kobiety moze cos sie nagle popsuć tak i u faceta mozna nagle pojawić sie bakteria etc lepiej go zbadac Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 09:21 puwen. Mój pierwszy cykl z D, jak pisałam wcześniej był owocny. Też miała plamienia i straszny ból brzucha. 29 dc zrobiłam test i wyszedł pozytywny, 30 dc dostałam okres Tylko ja go w innych dniach brałam, od 19 dc przez kolejnych 10 dni. Test robiłam 1 dzień po jego odstawieniu. Zastanawia mnie czy 16 dc to nie za wcześnie - skoro Twoje cykle mają ok. 28-29 dni? Pytam się, bo cykle masz podobnie jak ja. U mnie to nawet trochę krótsze są a biorę od 19 - 20 dc. Moja Gin twierdzi, że na początku trzeba dać kila dni pęcherzykowi i plemnikowi na lepsze poznanie się . Niestety, wprowadzając Duphaston, niedobrze jest przerywać jego branie w tych newralgicznych dniach bo gwałtowny niedobór progesteronu może źle wpłynąć nawet na zdrową ciążę. Z drugiej strony, jak będzie zdrowy zarodek to nic go nie ruszy. Mi Gin teraz każe brać D do momentu kiedy nie dostanę miesiączki, broń Boże nie odstawiać. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że powyższe informacje już Ci nie będą potrzebne ca.melia. Bierz, wykorzystuj, szerz nauki mojej Gin migotka.s. No właśnie, cały czas mu powtarzam, że nie mam pewności, gdzie się szlajał zanim mnie poznał . Jak w październiku nam nie wyjdzie to będzie się badał - to już postanowione. Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 09:27 Mój M. właśnie na dziś ma umówione badanie, więc niedługo będzie jasne co i jak. Mam nadzieję, że okaże się że wszystko ok i da mi to nowego kopa do działania Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 09:37 Anula - z Duphastonem było tak, że poszłam do ginekolożki, powiedziałam jej jak wygląda sprawa, że moje cykle trwają 28-29 dni i że mam plamienia przed cyklem, więc nawet nie wiem dokładnie kiedy wypada 1dc. Ona wyliczyła "przybliżenie" 16dc i kazała brać Duphaston, więc grzecznie wzięłam 16dc, a dopiero potem przeczytałam w internecie, że za wcześnie wzięty blokuje owulacje. Ale stwierdziłam, że jak już zaczęłam brać, to nie będę przerywać, żeby za dużo nie mieszać i zrobię tak jak mówiła - od tego, teoretycznie, 16dc do 25. I brałam, 21dc pojawił się u mnie na dwa dni straszliwy ból podbrzusza, potem przeszedł. 24dc wieczorem zaczęłam plamić (tak, że wystarczyły 2 wkładki higieniczne na dobę), 25dc wzięłam ostatnią tabletkę Duphastonu, 28 i 29dc plamiłam tak, że wkładka higieniczna była czysta, tylko na papierze przy wycieraniu był ślad, a od 29dc wieczorem (a to było wczoraj) czysto. Plamienie takie szaro-różowo-brązowe, bez "żywej" krwi, żadnego bólu, żadnych objawów miesiączkowych. Dziś 30dc. Ufff, rozpisałam się, ale teraz wszystko dokładnie widać. Nie wiem co o tym myśleć, poczekam do soboty, jeśli nie przyjdzie prawdziwa @, to zrobię test. Teraz nie biorę nic, tylko kwas foliowy. Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 10:02 Kochana. Dzięki za szczegóły. U mnie bardzo podobnie to wyglądało i była ciąża. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie lepszy finał. Skoro plamienie ustąpiło i jesteś po terminie miesiączki to kończymy już to rozkminianie na temat Duphastonu )), mając nadzieje, że pomógł i wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 10:08 W sobotę rano podzielę się z Wami wynikami testu, chociaż teraz jak ustąpiło krwawienie (a przed chwilą poleciałam do łazienki i się upewniłam), to zaczynam się troszkę denerwować, bo czuję większą nadzieję, więc tym bardziej boję się rozczarowania... Niech @ nie przychodzi, proooszę.... Trema jak przed maturą! Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 13:48 szlag, plamienie wróciło... nadal to jest tylko plamienie, ale zaczynam nabierać podejrzeń, że zamieni sie w @ ( Odpowiedz Link
katy222 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 15:31 Puwen u mnie w pierwszej ciąży plamiłam do 13 tc potem chyba do 24 brałam dupka i dziś mam w domu małą 4-letnią uśmiechniętą dziewczynkę. W pierwszej ciąży poszło szybko (2 miesiące bez zabezpieczenia na zasadnie jak wyjdzie - nie wyszło i trzeci celowany a pierwszy prawdziwy cykl starań owocny). Także to wszystko co opisujesz wygląda mi na ciążę bo ja dokładnie takie plamienia miałam. Życzę Ci żeby @ nie przyszła. Pozdr. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 16:09 Puwen ja trzymma kciuki za ciebie i za to, zeby to była ciaza , wiem jak bardzo tego pragniesz do soboty coraz blizej Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 21:37 Katy - to co piszesz jest bardzo pokrzepiające. Właśnie wróciliśmy z kina i widzę różowo-szarą plamkę na wkładce.. Miałam nadzieję, że plamienie już minęło, a teraz ciągle się boję, że to zwiastun @, chociaż z drugiej strony już 5 dni minęło odkąd odstawiłam Duphaston, więc @ jeśli miałaby przyjść, chyba by już przyszła z pełną parą. I jak tu o tym nie myśleć?? Migotko - dziękuję, bardzo dobrze mi robi Twoje wsparcie ) Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 16:05 anula.1982 napisała: > > migotka.s. No właśnie, cały czas mu powtarzam, że nie mam pewności, gdzie się s > zlajał zanim mnie poznał . Jak w październiku nam nie wyjdzie to będzie się > badał - to już postanowione. Anula, ostra babka z Ciebie fajnie, takie lubie a na powaznie to faktycznie rożnie bywa - tak i nam sie moze cos przyplątac tak i im moja kolezanka badała meza przed 1. ciaza - było ok, zaszła urodziła - wszystko super druga ciaza i puste jajo mowie jej ze puste jajo to czesto przyczyna po stronie faceta - ona nie, bo on badany trzecia ciaza - znowu puste gin wysłał go na badanie i sie okazało ze ma bakterie !! wyleczyli go migiem i juz jest w pieknej ciazy Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 20:28 Migotka, dzięki za podpowiedź. Jakoś ostatnio myśleliśmy, gadaliśmy o tym, ale twoja rada zmotywowała, aby w końcu zacząć działać. W poniedziałek idę do mojej doktorki, żeby luknęła na moje wyniki hormonów a jak tylko przyjdzie @ to zarządzę abstynencję i badanie. Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 08:35 Mój mąż już po badaniu, teraz czekamy na wyniki i jeśli wszystko ok to mam nadzieję, że w październiku w końcu nam się uda Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 20:57 i ja do was dołączam chociaż powinnam chyba raczej wątek na listopad założyć bo szanse na ten październik są prawie zerowe no to się przywitałam ale chciałam inną refleksją zarzucić Chciałam powiedzieć że to że trafiłam mi.n na to forum spowodowało że poznałam własny organizm i posiadłam wiedzę której ani w 20 % nie posiadałam w p0ierwszej ciąży. Jestem zatem idealnie przygotowana do następnej. No i właśnie teraz ta druga strona medalu To też sprawiło że co dzień po kilkanaście razy myślałam o tym jak by tu zajść w ciąże, jak wspomóc, co zbadać jaką chorobę wymyślić czekając tym samym z niecierpliwością kolejnego dnia by zmierzyć temperaturę. A że ja z tych co zaraz po teście ciążowym dostają @ to można się łątwo domyślić jaki jest tego efekt W tym cyklu biorąc bromergon niemal wiedziałam kiedy ta owu będzie i rzeczywiście prawie była. Tempka skakała pięknie w górę i równie pięknie spadała. Po dwóch podejściach syn mój jedyny nabawił się anginy, więc plany prokreacyjne zeszły na bok. Zamiast mierzyć tempke, szukać śluzu i szyjki próbowałam dziecku zbić gorączke. No i cholera jak na złość skoczyła!!! i nie spadła! Oczywiście przytulanek nie było... tym sposobem wszystko się poszło paść. Jak sobie uświadomiłam wpadłam w czarną rozpacz Ale chodzi mi o to że tym zwiększaniem tej naszej wiedzy tak serio często się tylko nakręcamy i robimy więcej złego niż pożytku Ja po każdej wymyslonej przez emnie owu mam objawy ciążowe!no siłą woli znajduję. A co śmieszniejsze w ciąży chodziłam 10 tyg nie mając o niej zielonego pojęcia dziewczyny znajdzcie sobie coś co wam pozwoli myśleć o czymś innym niż to.... Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 21:36 Pikka, dla mnie to nie odkryłaś nic nowego - sa plusy i minusy naszej wiedzy niestety ja sie z niej ciesze bo u mnie akurat podejście pt co ma byc co bedzie skończyło sie poronieniem bo lekarka tez sie niczym nie przejęła teraz tez dzieki swojej wnikliwości zwróciłam uwage na prolaktynę lekarzowi w kolejnej ciazy bede pilnować wszystkiego sama bo nie pozwolę, zeby znowu sie to powtórzyło a ja zebym ginęła w poczuciu winy ze nie wiedziałam tylu rzeczy wiem,z e moje zdanie jest dosc radykalne, ale takie mam przeżycia no i .... sama rozumiesz natomiast o dziwo udaje mi sie trzymać nerwy na wodzy - chocby teraz ale tez oczywiście zgadzam sie z tym, co mowisz Odpowiedz Link
emilka80.us Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 21:39 To ja sie zapisuje. Dzis 10 dc. Bedzie pierwszy cykl staran Bedzie spontanicznie, nie chce sie nakrecac..... Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 22:39 a u mnie 12 dzien cyklu, owu w ciagu kolejnego tygodnia, mezowi cos strzyklo w plecach i go bola caly czas, wiec marne szanse ale moze sie uda Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 08:26 Hej dziewczyny u mnie coś dziwnego, skąd taki wybryk temperaturowy? enpr.pl/1057/56526 a ja mam inny problem - nie chce mi się żadnego seksu, na samą myśl już mi się nie chce. zmuszam się w imię wyższych ideałów ale najlepiej żeby nie było nic. Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 08:27 Emilka zmartwię Cię skoro tu się znalazłaś to już się nakręcasz Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 09:00 ca.melia napisała: > Emilka zmartwię Cię > > skoro tu się znalazłaś to już się nakręcasz Camelia - i ciezko sie z Toba nie zgodzic niemniej ja jestem niezwykle spokojna jak na fakt, ze dzis (28 dc) skok znowu i 0,1 stopnia Odpowiedz Link
sysia.0 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 10:19 ja dzisiaj 24dc testowanie będzie około 4.10 chyba że @ zjawi się wcześniej... ja się też nakręciłam, wczoraj bolał mnie brzuch jak na @ dzisiaj już nie boli ale za to jest mi niedobrze i kręci mi się w głowie, mam uczucie okropnego pełna w żołądku.... ale to wszystko pewnie przez to że tak bardzo chcę i tylko pare dni do testowania zostało... Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 11:35 4 to juz niedługo ja 1.10 jesli okres nie przyjdzie to bedzie 30 dc dzis 27 dc Odpowiedz Link
emilka80.us Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 14:53 Masz racje. Powinno byc nie chce sie bardziej nakrecac niz juz jestem Ale kurcze, nie da sie tak zupelnie nie myslec. 31 lat stuknie za miesiac i instynkty macierzynskie nie daja o sobie zapomniec... A z drugiej strony bardzo mnie wciagnely wasze historie i szczerze Wam i sobie tez kibicuje, zeby sie udalo!! Odpowiedz Link
puwen :((( 29.09.11, 12:10 No niestety... O 3 w nocy obudził mnie straszliwy ból brzucha, poszłam do łazienki i zobaczyłam krew Boli tak bardzo, że nie byłam w stanie iść do pracy, leżę w łóżku i mnie skręca... Co ciekawe, jak na taki straszny ból, krwi nie jest aż tak dużo, bo od 3 w nocy zużyłam dwa tampony, oba nasiąknięte tylko w połowie... Czyli duphostan nie wyeliminował plamień, a przedłużył je do 7 dni... Przez to, że @ przyszła w środku nocy i w takich bólach, to nawet nie miałam siły za bardzo się zasmucić. Ale to oznacza, że dołączam do październikowych staraczek! No i zaczynam mierzyć temperaturę. Dziewczyny powiedzcie mi - od którego dc mam mierzyć? Bo teraz z tamponem to nie bardzo mi się widzi... I zawsze o tej samej godzinie rano? Poproszę o jakieś wskazówki, w tym cyklu musi się udać! Odpowiedz Link
jomi81 Re: :((( 29.09.11, 12:30 Przykro mi, ale głowa do góry! Temperatuę mierzyć trzeba od 1dc, codziennie rano (o tej samej porze i w tym samym miejscu, np. pod językiem, w pochwie). Ważne żeby zrobić to zanim się wstanie z łóżka, bo po rozruszaniu się temperatura ulega zmianie. Ja mierzę pod językiem. W pierwszym cyklu mierzenia rzeczywiście bardzo ładnie było widać, kiedy była owulacja (co potwierdził gin), w tym cyklu przestałam mierzyć, bo zniechęciłam się, że nie było żadnego skoku w dniu gdy powinna być owulacja, ale od początku nowego cyklu znowu zaczynam mierzyć i zapisywać. Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 12:46 po pierwsze - bardzo mi przykro kochana po drugie - ja mimo wszystko obstawiam u Ciebie prolaktyne, badałas? co do ierzenia temperatury _ tym samym termometrem (najlepszy jest taki z 2 miejscami po rpzecinku, ja niestety mierze zwykłym elektronicznym) codziennie o tej samej godzinie zanim wstaniesz z łózka zacznij mierzyc tak pod koniec okresu, ja zaczełam w 4 dc Odpowiedz Link
puwen Re: :((( 29.09.11, 15:24 Migotko - nie badałam, bo lekarka uznała za niepotrzebne... W poniedziałek idę na USG transwaginalne, we wtorek znów do tej lekarki, a w czwartek do innej, sprawdzonej. I nie wyjdę bez skierowania na komplet badań. Jako, że idę do nich na początku cyklu, to może uda się zdiagnozować co i jak jeszcze w tym cyklu... No i zaczynam mierzyć temperaturę, jak troche mi się krwawienie uspokoi... Mam nadzieję, że Tobie się uda w tym cyklu! Czekam na info co z sobotnim testem Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 17:16 Puwem koniecznie - nie daj sie wystawic za drzwi. JA bym skłamała chyba ze miałam juz kiedys z tym problem .... bo to ewidentnie wyglada na problemy z prolaktyna - jeszcze te bolesne okresy.... a jak u CIebie z tarczycą ? Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 17:18 Puwem koniecznie - nie daj sie wystawić za drzwi. Ja bym skłamała chyba ze miałam juz kiedys z tym problem .... bo to ewidentnie wygląda na problemy z prolaktyna - jeszcze te bolesne okresy.... a jak u CIebie sprawy tarczycowe ?? Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 18:04 no kurcze no! ściskam Ciebie mocno. Przeczytałam to co napisała Migotka i potwierdzam: zrób sobie badania. Ja widzę tutaj pewne podobieństwo ze mną (niemiłosiernie bolące miesiączki, plamienia, które u mnie pojawiły się dopiero ok. 3 cykle temu, długość cykli). W tym cyklu robiłam badania (estradiol, prolaktyna, FSH, LH, testosteron) i prolaktynę mam niby w normie, ale estradiol i lh niby trochę poniżej. Dzisiaj miałam kolejne pobieranie krwi do badania progesteronu, estradiolu, lh, TSH FT3, FT4. Jutro odbieram a w poniedziałek do gina idę. Te 3 ostatnie badam regularnie bo mam guzki na tarczycy więc muszę kontrolować czy nie wypadam z normy. Jeżeli nigdy tarczycy nie badałaś to zrób te badania. W zeszłym cyklu jak zaczęłam plamić to wzięłam D i wcale nie przestałam plamić. Dzisiaj mój 21 dc, pierwszy dzień z D., nienawidzę męża, cycki palą, jajniki bolą więc .... albo ciąża, albo zbliżając się okres - i wszystko jasne Puwen, to co opisujesz miałam już kilka razy, więc służę poradą, niejednokrotnie rozmawiałam z moją gin o D, o plamieniach, o możliwościach brania D itd. Mnie te jazdy z pozytywnymi testami, plamieniami itp. zmobilizowały do badań i zadbanie o lepszą kondycję mojego organizmu, patrz jaja Ściskam mocno! Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:13 Anulka, ale tu nie chodzi o to,zeby badac prolaktynę zwykła tylko taka z obciążeniem czyli pobierają ci zwykła, podają tabletkę i za godzinę (i ewentualnie za 2 tez) pobierają kolejne próbki krwi i to dopiero pozwala stwierdzić czy z prolaktyna ok u mnie ta zwykła ideał ale ta po obciążeniu w stosunku do zwykłej rosnie 22 razy a powinna max 10 i ja nie miałam objawów wysokiej prolaktyny (czyli mocno bolesne miesiączki plamienia wrazliwe piersi pms) u mnie to sie zrobiło dopiero po poronieniu Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 18:31 Masz rację. Tą z obciążeniem bada się ok. 3 dc, tak? Czy to wszystko jedno? U mnie te wszystkie syndromy pojawiły się też po tej pierwszej trefnej ciąży.... Jak będę w poniedziałek u mojej doktorki to poproszę, żeby mi tę pigułę przepisała i strzelę sobie tą prolaktynę z obciążeniem. Ze 3 tygodnie temu gadałam z przyjaciółką, którą tak lekarz prowadził, że dopiero po b. długim czasie kazał jej zbadać prolaktynę po obciążeniu i okazało się, że za wysoka. No nic, kolejne badanko mnie czeka, kuźwa! Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:41 Anulka , tylko spokojnie na to badanie musisz pójść rano, na początku cyku - 3 dc idealnie po przespanej nocy na czczo, dobrze zebys nie była poddenerwowana jelsi płacisz za badania to to kosztuje 50 zł w Diagnostyce - u innych nie wiem na tabletkę w Diagnostyce chcą receptę, ale w innych roznie to bywa wynik masz na drugi dzien masz podstawę i wzrost - dzielisz jedno przez drugie i masz odpowiedz leczy sie to banalnie - przyjmujesz tabletke bromergonu lub czegos innego na obniżenie - szybko zachodzisz w ciaze Odpowiedz Link
puwen Re: :((( 29.09.11, 18:32 Dziewczyny - ja nie miałam robionych żadnych badań, ani prolaktyny, ani tarczycy. Więc wszystko postaram się zrobić w tym tygodniu, żeby od następnego już zacząć ewentualnie brać leki. Mam zamiar zacząć od jutra mierzyć temperaturę (w ustach, żeby @ nie przeszkadzała). I teraz poproszę Was jeszcze raz o linka do wykresów i powiedzcie, jak taki wykres powinien wyglądać - kiedy temperatura powinna wzrastać, kiedy opadać, kiedy owulacja, co się zmienia po owulacji jeśli ciąża jest, a co jeśli jej nie ma? Dzięki!! Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:45 w kwestii badan jelsi nic nie robiłaś to koniecznie hormony, ktore wymieniła Anulka + ta prolaktynę z obciążeniem TARCZYCE obowiązkowo ! u endokrynologa oczywiście ale gin może Ci dac skierowanie tsh ft3 ft4 sód potas aTPO aTG - pamiętaj zeby to było na jednym skierowaniu bo powinno byc z jednego porannego pobrania, to ważne co do mierzenia temperatury : tu jest moj wykres 28dni.pl/cycles/171365 mało sie na tym znam bo dopiero zaczęłam ale wiem, ze trzeba mierzyć temperaturę i badać sluz - ewentualnie szyjkę wtedy mozna wyłapać okres, w którym mogła byc owulacja (u mnie na okresie masz zaznaczony szczyt sluzu i szyjki ) poczytaj sobie komentarze pod moim wykresem jedna z koleżanek z forum pomogła mi mocno i udzieliła wielu wskazówek Odpowiedz Link
puwen Re: :((( 29.09.11, 19:15 Podoba mi się ta strona Migotko, przejrzysta - dziękuję. Będę mierzyć temperaturę i obserwować śluz. Niestety szyjki nie potrafię zbadać, może dlatego, że mam za długie paznokcie, ale niczego nie jestem w stanie tam wyczuć... Będę Wam podrzucać mój wykres, zerkniecie czasem? Odpowiedz Link
puwen Re: :((( 29.09.11, 19:20 P.S. dodałam Cię Migotko do przyjaciółek okazało się, że założyłam już tam kiedyś dawno konto, jako Didolinka Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:45 puwen napisała: > P.S. dodałam Cię Migotko do przyjaciółek okazało się, że założyłam już tam k > iedyś dawno konto, jako Didolinka bede mogła Cie komentować - pytanie czy mi konta nie wyłącza jak nie zapłacę Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:39 puwen napisała: > Podoba mi się ta strona Migotko, przejrzysta - dziękuję. Będę mierzyć temperatu > rę i obserwować śluz. Niestety szyjki nie potrafię zbadać, może dlatego, że mam > za długie paznokcie, ale niczego nie jestem w stanie tam wyczuć... > > Będę Wam podrzucać mój wykres, zerkniecie czasem? alez prosze sluz i temperatura powinny wystarczyć ja tez bałam sie szyjki ale ja badam od kiku miesiecy i po prostu to niesamowite jak ona sie zmienia ja zobowiązuje sie zaglądać Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:47 puwen napisała: > Czyli w którym momencie na wykresie widać owulację? nie da sie "zobaczyc owulacji" ani stwierdzić czy ona była na 100 % to moze stwierdzić w zasadzie tylko usg (myślałaś zeby zrobic sobie monitoring? mnie to duzo dało) tam Aleks tłumaczyła pod moim okresem jak to sie liczy - najprawdopodobniej koło szczytu sluzu / szyjki czyli miedzy 12-16 dc Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 19:40 Hej Puwen. Jeżeli mi nie wyjdzie w październiku to też zaczynam obserwacje. Tę stronkę już wcześniej namierzyłam, więc przecieraj szlaki, jakby co zgłoszę się po poradę Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:51 Anulka, czemu nie zaczniesz juz teraz ? ktory ty masz dc? Odpowiedz Link
puwen Re: :((( 29.09.11, 20:46 Anula, życzę Ci, żeby Ci już ta strona nie była potrzebna! Ale jeśli jednak będzie, to koniecznie dodaj mnie tam do znajomych i będziemy sobie patrzyły co i jak Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 18:41 ... i jeszcze jedno. Co jak jest za wysoka? Jakieś tabsy się łyka? Jak długo się ja zbija? Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:51 anula.1982 napisała: > ... i jeszcze jedno. Co jak jest za wysoka? Jakieś tabsy się łyka? Jak długo si > ę ja zbija? u mnie było tak: badanie robione w czwartek w 3 dc - wyniki rano w piątek - 22 razy wzrasta - czyli za duzo w sobotę jechałam na krótki urlop i powrót w środę nad ranem i w środę gin wiec gin był w 8 dc ja wzięłam sobie na własną rękę od razu od wyniku CAstagnus i potem w srode 8 dc dostałam Bromergon w efekcie spadku prolaktyny juz po CAstagnusie (bez recepty ziołowe na zniwelowanie PMS plamienia etc) miałam owu w 9 dc !!!!!! w 8 dc jeszcze pęcherzyk był a w 10 juz miałam zapadnięty jajnik po owulacji..... wiec nie zdążyliśmy z seksem (na wyjeździe sie nie dało) ))))))))))))))))) cykl miałam 21 dni !! teraz mam drugi cykl z Bromergonem juz trwa 27 dc (mam cykle 26 dniowe) miałam wszystkie objawy owulacji zobaczymy jaki był efekt starań w sobotę moja koleżanka w podobnej sytuacji wzięła bromergon juz w 4 dc i jeszcze w tym samym cyklu zaszła w ciaze (wcześniej przed badaniem starała sie rok) Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 20:01 Hmmm. Prolaktyna w dużej mierze jest odpowiedzialna za owu, a u mnie ona jest bo i testami potwierdzona i monitoringiem. No ale... inne objawy to cała ja i chyba najlepiej potwierdzić to badaniem. Dzięki za cenną radę! Kurczę, dobrze, że przyszłam na to forum i trafiłam na Ciebie! Migotko, trzymam kciuki za 28, 29, 30, 31, 32,33 dc itd bez plamień i @ Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 20:10 anula - nie bede dziękować ja przed poronieniem miała owu jak w zegarku w ciaze zaszłam od kopa a teraz... szkoda gadac - choc ja Ci nie wroze oczywiście żadnych problemów to nie tak - po prostu warto to zbadac bo objawy masz - tak byc nie powinno wiec jesli to nie prolaktyna to trzeba szukać dalej i duzo złego robi stres, niestety.... a Tobie chyba nie brakuje tego stresu, przyznaj się Odpowiedz Link
anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 20:18 no z tym stresem to strzeliłaś w dziesiątkę ale pracuję nad tym, żeby go zmniejszać. Niestety ja mam tak, biegunowo. Albo totalna olewka na wszystko, albo przejmuję się najmniejszą pierdołą. Odpowiedz Link
migotka.s Re: :((( 29.09.11, 20:19 Nerwy w konserwy, kokodżambo i do przodu bedzie dobrze - bo jak inaczej Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 14:54 Dołączam do zacnego grona. Zaczynamy starania od następnego cyklu, czyli w październiku. Obecnie mam tylko dylemat z braniem Luteiny, bo wyniki progesteronu raz są zupełnie dobre, a raz kiepskie i czekam co mi lekarz odpisze. Początkowo widział tylko te dobre i nie kazał brać w ciemno, tylko sprawdzać progesteron w 7 dniu po owulacji w trakcie starań. No ale teraz mam 2 kiepskie wyniki dla odmiany i nie wiem co zrobić. Jest też szansa, że miałam za dużo zakłóconych temperatur i zrobiłam te badania później, niż powinnam. No nic, mam nadzieję, że będzie dobrze. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 17:14 a co mowi lekarz o tym progesteronie ? Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 11:41 Na razie gin widział tylko te lepsze wyniki i mówił, że nie muszę brać Luteiny od 3 dnia po owulacji, tak, jak brałam w 1 ciąży, tylko mam zbadać w 7 dniu po owu i zależnie od wyniku włączymy albo nie. Ale po wizycie badałam progesteron jeszcze 3 razy i 2 razy wynik był bardzo kiepski, a ostatnio znów w normie. Czekam więc co zaleci, na razie mi nie odpisał Ja bym chętnie brała Luteinę, ale pewnie zrobię co lekarz powie. Przed pierwszą ciążą miałam dodatkowo kłopoty z prolaktyną i plamienie przez okresem, wiec bralam Bromergon i Luteinę od 3 dnia po owu. Ale teraz prl w normie, plamień nie ma. W najgorszym razie zbadam w 7 dniu po owu i najwyżej wtedy włączę Luteinę, choć mam stracha, żeby nie było za późno. Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 18:21 Moja lekarka zleca badania progesteronu ok. 6 dni po potencjalnym zapłodnieniu, więc tak jak u Ciebie. Jak zrobiłam w czerwcu to miałam b. wysoki wynik, jak zaciążona w połowie pierwszego trymestru . Wtedy też wyszedł test pozytywny, ale niestety, nie udało się. Dzisiaj robiłam progesteron i jutro będę miała wynik. Od dzisiaj też biorę Duphaston. Nie wiem jak duża jest różnica między tymi lekami, ale moja ginka twierdzi, że D raczej nie zaszkodzi. Podtrzyma zdrową ciążę, w żaden sposób jej nie zagrozi, więc ja biorę. Luteina chyba działa podobnie. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 18:26 Dupek i Luteina to to samo - tylko jedno z PL i tańsze a drugie zagraniczne i droższe Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 11:43 O to mnie zmartwiłaś. Skoro progesteron był taki ładny, a sie nie udalo utrzymać ciąży ech, czasem czlowiek glową muru nie przebije. Niby pierwsza przyczyna poronien to nie hormony, a wady zarodka, a wtedy już nic nie pomoże. Odpowiedz Link
miodek.123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 22:21 Wrzsniowy cykl stracony. Wczoraj przyszła @. Stracony kolejny miesiac. Zaczynamy tracic wiare, wpadamy w coraz wiekszy dołek. Ja płacze na sama mysl, ze znow sie nie udało. W tym miesiacu ide tez do innego lekarza, moze trzeba spojrzec z innej perspektywy? Całkowita załamka..... Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 07:13 Nie załamuj się! Ja dostałam wczoraj w nocy @ i pierwsze moje myśli były właśnie takie: "nie chcę już się starać, mam dość", ale minęło kilka godzin i odzyskałam zapał. Zaczynam mierzyć w tym cyklu temperaturę, w przyszłym tygodniu idę do dwóch różnych lekarzy i działamy!! Ja sobie postanowiłam, że w tym roku się uda na pewno, mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu... Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 08:06 Puwen - i tak trzymac a myslalas zeby zaczac barc castagnus? to ziołowe wiec nie zaszkodzi a juz cos wyreguluje a i idz na ta prolaktyne z obciazeniem - moze jutro rano? pamietaj - wsypana i na czczo Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 15:08 Są już wyniki męża i niestety nie jest dobrze... Nadal tego do końca nie ogarniam, ale na to wygląda że z październikowego wątku też spokojnie mogę się już wypisać. Nie tak to miało wyglądać... Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 15:14 jomi81 napisała: > Są już wyniki męża i niestety nie jest dobrze... Nadal tego do końca nie ogarni > am, ale na to wygląda że z październikowego wątku też spokojnie mogę się już wy > pisać. Nie tak to miało wyglądać... Jomi, a co jest nie tak? lekarz juz analizował wyniki? Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 15:28 Lekarz dopiero za 2 tygodnie będzie miał czas, więc czekamy. Ogólnie ilość plemników w ejakulacie jest sporo poniżej normy (powinno by 40 mln, a jest 27 mln). Nie wiem co o tym myśleć i czy to przekreśla możliwość zapłodnienia. Póki co mam straszny mętlik w głowie i potwornego doła. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 16:37 to zalezy jakiej sa jakości - jak inne parametry a pamiętał zeby 2 doby nie pic nie palic i nie uprawiać seksu ? Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 17:09 Inne parametry różnie, ruchliwość 35% (norma 42), żywotność ok, morfologia ok. A o tym wszystkim wiedzieliśmy i się zastosowaliśmy. Już mi trochę lepiej, pierwsze emocje opadły i zaczynam trochę bardziej racjonalnie myśleć. Dobrze nie jest, ale chyba całkiem fatalnie też nie. Poczekamy do wizyty u specjalisty i może coś zaradzi. Niemniej najbliższy cykl na pewno mogę sobie odpuścić, więc tylko będę Wam kibicować. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 17:28 Jomi, a ile ich jest w jednym mililitrze? masz taka wartość ? Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 18:56 6 mln czy 27 jak pisałaś wcześniej ???? Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:07 6mln na ml oraz 27mln w ejakulacie. Dla mnie to wszystko czarna magia, wim tylko, że norma to 15 mln na ml, a w ejakulacie 40 mln, więc chyba nie wygląda to dobrze Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:12 jomi - leki witaminy i cierpliwosc jakies 3-4 miesiace a jakos spermy sie poprawi moze jądra przegrzewa nosi obcisła bieliznę albo podgrzewa siedzenie w samochodzie i juz jakos spermy spada - poza tyym do zapłodnienia potrzeba jednego zdrowego plemnika wiec nie rezygnujcie ze spontanicznego seksu Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:11 pikka6 napisała: > 6 mln czy 27 jak pisałaś wcześniej ???? to sa dwie rozne wartosci Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:30 mam gorączkę i podwójnie już widzę Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 17:57 Migotko, a Tobie te wartości coś mówią? Jest fatalnie czy tylko nieciekawie? Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:10 Twoj maz bedzie musił powtórzyć badania za około 2-3 tygodnie nikt nie postawi diagnozy tak po porstu z pewnością dostanie leki mysle ze bez nakręcania nie powinnaś rezygnować ze starań - tyle ze moze nie nastawiać się jakos mocno - cykl ze sperma trwa okolo 3 miesiące - czyli te leki musza miec czas na działanie powinien sie umówić do androloga a jak PH ? mnie te wartości "coś" mowią bo jak czekałam na wyniki mojego meza to duzo czytałam potem sie okazało ze miał wyniki powyzej normy wiec porzuciłam to czytanie, ale cos w głowie zostało Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:33 Ph jak najbardziej w normie, żywotność też. Problem jest tylko (albo aż) z tymi wartościami które wymieniałam czyli z ilością i trochę z ruchliwością. Wizyta u androloga wyznaczona (ponoć bardzo dobry), ale dopiero za 2 tygodnie. Boję się, nie powiem, ale już się troszkę uspokoiłam. Dziękuję Ci bardzo Migotko za te słowa. Mam nadzieję, że rzeczywiście nie jest tak źle jak mi się początkowo wydawało A kojarzysz czy są może jakieś suplementy diety, zbilansowane witaminy które najlepiej w takiej sytuacji zastosować? Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:50 Jomi, wiadomo ze nie jest to sytuacja idealna, no ale tak jak u nas cos moze nawalac (np hormony) tak i oni moga miec problemy - większość z tego mozna leczyc i suplementowac trzeba tez znaleźć żrodło problemu - u jednego potrzebne jest leczenie u innego przede wszystkim zmiana trybu życia i pamiętaj, ze ani ja ani Ty nie jestesmy lekarzami i moze sie okazac, ze lekarz powie, iż w ogóle nie powinnas sie tym przejmować sa witaminy dla mezczyzn, adrovit chyba sie to nazywa ale tych suplementów jest duzo - mysle ze w aptece cos wam polecą - warto jzu zaczac cos brac - a lekarz przepisze za dwa tygodnie cos mocniejszego głowa do góry ! Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:35 Dobrze że żywotnością jest ok i morfologią, to już połowa sukcesu a na liczbę może trochu leki podziałają. Czytałam że dziewczyny z kiepską jakośćią mężowych plemników w końcu zachodziły więc głowa do góry, nastaw się na dłuższe leczenie i późniejsze efekty, wyłączysz tym samym swoje myślenie i nakręcanie i może to też pomoże, Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:48 Może i racja, tak na to nie patrzyłam. Rzeczywiście już się przestałam nakręcać, te wyniki to był taki kubeł zimnej wody, ale mi to akurat może wyjść na dobre Niemniej jutro kupujemy jakiś suplement diety, za 2 tyg wizyta u androloga, a za jakiś czas powtórzymy to badanie. Szkoda tylko, że czas tak szybko ucieka... Ja mam już 30 lat i moja płodność coraz lepsza też już nie będzie Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:52 Jomi, jak Cie kopne !! ja mam tez juz 30 na karku i poronienie w wywiadzie, dzieci zero i co? mam sobie zyły podciąć z rozpaczy? a co ma powiedzieć moja koleżanka, ktora poznała meza jak miała 35 a zaszła w ciaze 37 i teraz ma 39 i planuje drugie?? wez sie kobieto uspokój do grobu sie kładziesz? trzydziestka to najpiękniejszy wiek dla kobiety - używaj życia a ciaza przyjdzie przy okazji Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 21:15 Migotko, wiem, głupio gadam Już nie będę Po prostu miałam dziś trochę za dużo wrażeń, a do tego @ powinna jutro się pojawić więc jestem dodatkowo wkurzona... Wiesz, u mnie dodatkowo jest taka kwestia, że robimy właśnie wykończeniówkę domu i jak patrzę na pokój, który ma być kiedyś pokojem dziecka to jakoś tak mi dodatkowo smutno się robi. A jak już tam zamieszkamy to pewnie będzie jeszcze gorzej. Ale przestaję już dziś smęcić, słucham sobie listy na trójce i może do jutra nabiorę do wszystkiego dystansu. Także raz jeszcze dzięki za słowa pokrzepienia (były mi potrzebne) i kopa (też był potrzebny). A za Ciebie ściskam kciukasy, bo przecież niedługo testujesz Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 21:29 Jomi ja rozumiem Twoje emocje - tez miałam miec pokoik dla dziecka a nie mam tez miałam plany, ciuszki juz dostałam od kolezanek - a nie mam z tego nic takie zycie niestety czasem jest super a czasem dół - zycie nie idzie po prostej cały czas ;0 zobaczysz ze jeszcze w tym pokoiku zamieszka Twoje dziecko a teraz korzystaj z zycia i wspieraj meza bo jemu pewnie tez nie jest łatwo - meskie ego cierpi jak na papierze widac, ze cos z jego sperma nie tak moj sie bardzo stresował rpzed wynikami co do testowania to jestem durna baba - nie ma testu w domu D: Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 07:24 Migotka, to zmykaj szybko do apteki po test! Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 22:57 pewnie nikogo juz tu nie ma - ale stresuje sie strasznie mnie wydęło i kreci mnie w brzuchu - ciekawe czy na okres czy na cos innego troszkę mam stres Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 08:03 nie wiem czy cos z tego bedzie z jednej strony temperatura znowu w gore ale z drugiej badajac szyjkę odkryłam bardzo niewielki rózowo-brunatne podbawienie sluzu szyjkowego, ktorego PRAWIE nie ma - taka susza nie ejst objawem ciazy bo ja w zasadzie zadnych nie mam , za to kreci mnie w brzuchu jak na okres tylko nie wiem co z ta temperaturą Odpowiedz Link
paciaty Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 08:44 migotka nie nakręcaj się tylko zatestuj Wpadłam tylko na chwilę zasiać wam trochę wirusów ciążowych-mam nadzieję, że w tym miesiącu podziałają choć na 99% z was i że już niedługo będziecie cierpieć razem ze mną wymiotując i przeżywając męczarnie przez nieustanne mdłości Odpowiedz Link
sysia.0 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 09:23 ja dzisiaj mam 26dc (a cykle 28) wczoraj miałam prze cały dzień brązowy śluż i ból brzucha jak na okres... dzisiaj śluzu brązowego niema ani troche a brzuch dalej jak na okres boli... mam tak pierwszy raz... nigdy niemiałam brązowego śluzu chyba że na 3h przed rozkręceniem @... ciekawa jestem i niecierpliwa czy przyjdzie @ czy nie.... Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 09:25 Dzień dobry drogie Panie. Migotka Ty weź mnie nie denerwuj, bo mi się jajniki zestresują i nie będę znosiła jajeczek. Po test Babo!! Co do jakości spermy, specjalistą nie jestem ale sądzę , że większym problemem byłaby marna żywotność plemników. Bo ilość jest nadal znośna natomiast tragedią sporą by było gdyby plemniki po opuszczeniu jąder padały jak muchy. Tak jest ich może i niewiele ale są pełne życia więc dotrą do celu. I to jest najważniejsze. U mnie 10 cd , śluzu jak zwykle tyle co nic. Ale ja już olalam wszystko. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 09:39 niee chca stresowac forum zrobiłam test i czekam na wyniki sama zestresowana a na sluz proszę brac wiesiołka Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 10:47 Tylko nie trzymaj nas zbyt długo w niepewności. Przesyłam pozytywne fluidy Odpowiedz Link
paciaty Re: migotka.s 01.10.11, 14:39 Migotka gratuluję z całego serca! (to pewnie moje wirusy pomogły )Do obaw się przyzwyczaj, raczej Cię nie opuszczą do końca ciąży ale wierzę głęboko, że ta potrwa do czerwca bez żadnych przygód i zakończy się szczęśliwym porodem Czego z całego serca życzę! Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 17:32 jomi81 napisała: > Ja też serdecznie gratuluję Dziekuję, teraz czekam na Ciebie !! aha - na naszym bocianie jest watek o plemnikach - jak masz ochote to zajrzyj sobie Odpowiedz Link
jomi81 Re: migotka.s 02.10.11, 07:54 Dzięki za wszystko Bardzo się cieszę że Ci się udało. Mam nadzieję, że będziesz czasem do nas zaglądać i wspierać Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 02.10.11, 08:01 jomi81 napisała: > Dzięki za wszystko Bardzo się cieszę że Ci się udało. Mam nadzieję, że będzi > esz czasem do nas zaglądać i wspierać Jomi, trzydziestki muszą trzymac sie razem, wiec bede trzymac kciuki, wspierać i zyczyc szybkiego zaciążenia a ty trzymaj kciuki za mnie bo bardzo sie boje..... Odpowiedz Link
jomi81 Re: migotka.s 02.10.11, 10:05 Oczywiście, że trzymam kciuki nadal. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze Jesteś jednak bogatsza o te wszystkie doświadczenia i tym razem musi się udać Trzymaj się ciepło i dbaj o siebie. Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 17:32 paciaty napisała: > Migotka gratuluję z całego serca! (to pewnie moje wirusy pomogły )Do obaw si > ę przyzwyczaj, raczej Cię nie opuszczą do końca ciąży ale wierzę głęboko, że ta > potrwa do czerwca bez żadnych przygód i zakończy się szczęśliwym porodem Cz > ego z całego serca życzę! dziekuje za dobre fluidy Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 17:31 1aleks1 napisała: > Gratulacje > Juz nie będziesz musiała mierzyć he he he pomierze jeszcze troche zeby widziec co sie dzieje Odpowiedz Link
puwen Re: migotka.s 01.10.11, 19:46 No Dziewczyny, myślę, że Migotka nas porządnie zmotywowała! Dołączajmy do niej jak najszybciej!! Dziś 3dc i drugi dzień mierzę temperaturę, oralnie, o 5:45 rano (tak wstaję). Wczoraj 35,8, dziś 35,85 - powiedzcie dziewczyny (Annika? ) czy to nie za niska temperatura? W poniedziałek idę na USG transwaginalne, we wtorek do jednej ginekolożki, w czwartek do drugiej. I nie wychodzę bez skierowania na komplet badań hormonalnych!! Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 20:10 Puwen, czuj sie zmotywowana co do temperatury nie za niska - nawet dosc wysoka patrzac na moj wykres 28dni.pl/cycles/171365 aha - zacznij zaznaczać w necie ja robiłam na 28dni i jest świetna ta strona ale niestety po 30 dniach płatna wiec za kolejny musiałabym juz zapłacić abonament - niezbyt drogo ale jednak tu jest darmowe: owulator.pl/ ale w moim odczuciu mało fajne i szczerze to zeby sobie udoskonalić różne funkcje, obraz sluzu etc to juz trzeba sie na obserwacji trochę znac (ale mamy tu Annike jako guru wiec ona pomoże ) Odpowiedz Link
migotka.s Re: puwen.edit 01.10.11, 20:14 PUwen ale ze mnie gapa ty masz tam 35,8 a nie 36,8 ups nie zauważyłam Puwen - badałaś kiedykolwiek tarczyce ( nie wiem czy o to pytałam ) ale niska temperatura ciała występuje dosc często przy niedoczynności inne objawy: wypadanie włosów zimne dłonie i rece senność, czasem spowolniona przemiana materii czasem stany pt nic mi sie nie chce oczywiście nie musi to występować łącznie a objawów innych jest całe mnóstwo kazda kobieta powinna zbadac sobie tarczyce - przed kazdą ciazą i po ciazy !! Odpowiedz Link
hortensja_1 październikowe starania i raczej listopadowe testo 02.10.11, 07:10 Witam Was dziewczyny To i ja dołączam do październikowych staraczek. Ten cykl niestety stracony, choć już myślałam, że się udało No ale nie można się poddawać Czekam na @ która powinna przyjść dziś lub jutro. I zaczynamy od nowa! trzymam za Was wszystkie kciuki... Musi nam się udać! Oby uśmieszków było jak najwięcej! Odpowiedz Link
puwen Re: puwen.edit 02.10.11, 12:48 Wiesz co Migotko, ja taką niską temperaturę mam tylko rano jak się obudzę. Jak mierzę w ciągu dnia, to jest idealnie 36,6. Więc może ta niska temperatura wynika z takiej porannej godziny (mierzę o 5:45)? Żadnych innych objawów niedoczynności tarczycy nie mam, ale poproszę we wtorek lekarkę o skierowania na badania. Ja już mam wykres na 28dni, nawet opłaciłam na 3 miesiące (mam nadzieję, że na więcej nie będzie trzeba) Odpowiedz Link
migotka.s Re: puwen.edit 02.10.11, 14:37 Puwen - to ta temperatura z rana po odpoczynku to jest Twoja temperatura - potem CI sie podnosi bo podejmujesz rozne czynnosci zyciowe ja mam rano na początku cyklu 36,2 i to jest niska temperatura wieczorem potrafi mi wzrosnąc do 36,8 , poza tym mam całe zycie zimne rece tzn wiesz moze nic nie masz z tarczycą, ale tak jak mowie, kazda kobieta planujaca dziecko powinna to zbadac Odpowiedz Link
sysia.0 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 15:51 u mnie niestety @ przyszła w nocy nastepne testowanie 31.10... Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 15:57 U mnie też pierwszy dzień cyklu Ale nie spodziewałam się niczego innego, więc po raz pierwszy od kilku miesięcy nie poczułam rozczarowania. Teraz czekamy na wizytę męża u androloga i musimy ustalić co i jak. Szkoda, ale wierzę że kiedyś nam się uda Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 17:52 Dziewczyny bardzo mi przykro, ale trzymam kciuki i wierze ze wam sie uda !! Odpowiedz Link
sysia.0 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 18:15 dzięki migotko ja też mam nadzieję iż w końcu każdej z nas się uda a Tobie życzę szczęśliwego macierzyństwa trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 19:27 sysia.0 napisała: > dzięki migotko ja też mam nadzieję iż w końcu każdej z nas się uda a Tobi > e życzę szczęśliwego macierzyństwa trzymam kciuki za Ciebie bedzie dobrze, zobaczysz Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 02.10.11, 20:02 Migotko, to pozwól że ja też złapię troszkę fluidów ciążowych i prześlę ogromne GRATULACJE!!. Dzisiaj 11 dc, rano wzięłam ostatnią tabletkę Clo, jutro do lekarza, zobaczyłam co wyhodowałam. Zastrzyk Ovitrelle już wykupiony byleby tylko jakieś jajeczko urosło... Odpowiedz Link
katy222 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 00:16 Cześć dziewczyny, u mnie niestety @przyszła dziś a miałam nadzieję że się uda, no nic według postanowień od tego cyklu mierzę tempkę i za miesiąc znów testowanie. Mam nadzieję że trochę tych ciążowych fluidów i do mnie doleciało. Pozwolę sobie złapać trochę na ten miesiąc Migotko, życzę z całego serducha spokojnych 8 miesięcy i szczęśliwego rozwiązania. Gratuluję!!! Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 07:42 U mnie dziś 5dc, temperatura 36,0. Dziś wybieram się na USG transwaginalne, co na takim USG o tej porze cyklu powinno się pokazać? Odpowiedz Link
martaaa123 puwen 03.10.11, 09:56 W tym dniu to jakiegoś oszałamiającego jajeczka lekarz nie zobaczy, ale już powinno się coś ruszać (to też zależy jakie masz cykle) no i sprawdzi grubość endometrium czy jest ok no i tyle, ale w tym dniu to normalna wizyta rozpoczynająca cykl monitorowany. A i to ostatni dzwonek na podanie np Clo, ale przed tym musi lekarz zobaczyć czy nie ma żadnych torbieli etc. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 08:15 wiecie co... nie bede wam na razie dziekowac za gratulacje, bo od rana juz mam stresa i sie boje i wole nie zapeszac... dzis sie sprobuje wbic do lekarza jako dodatkowa pacjentka zaczyna się A NO I TRZYMMA KCIUKI ZA WSZYSTKIE STARACZKI !!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 08:53 Jejku jak super!! Spokojnej, nudnej ciąży życzę! Mi gin już odpisał, mam brać Luteinę od 3 dnia wyższych tempek, tak jak przy poprzednich staraniach. Trochę się uspokoiłam, tak czułam, że z tym progesteronem u mnie to coś jednak nie tak i lepiej nie ryzykować bez Luteiny. Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 09:27 Witam Panie ) ja idę dziś do ginekologa, jestem w 12 d c więc będzie widać czy złożyłam jakieś jajko w tym cyklu i rośnie, czy może już po.. choć temperatura nisko więc sądzę żem przed owulacją. enpr.pl/1057 Odpowiedz Link
martaaa123 ca.melia 03.10.11, 09:54 Widzę, że my identycznie ja też 12 dc i dzisiaj wizyta u lekarza. Trzymam kciuki za dorodne jajeczko/-a Odpowiedz Link
ca.melia Re: ca.melia 03.10.11, 13:38 Marta, to koniecznie daj znać, ja też dam. Mierzysz temperaturę? Odpowiedz Link
martaaa123 Re: ca.melia 03.10.11, 17:25 Jestem już cała szczęśliwa! Mój pęcherzyk ma 22 mm i dzisiaj wieczorem mam wziąć zastrzyk i jutro do dzieła!! Kocham Clo i bromergon. A tak poważnie to jestem okropnie podekscytowana, to pierwsza owulacja od kilku cykli, oczywiście mam nadzieję, że pęcherzyk pęknie...oby. Za tydzień znowu na kontrolę, czy na pewno pękł i 18.10 testuję no chyba że nie wytrzymam to 17.10 ale obiecuję sobie że nie wcześniej. Co do temperatury to nie mierzę, bo i tak mam monitorowane cykle więc w sumie nie miałam po co. Testy owulacyjne też odpadają, bo mam PCO (LH jest podwyższone cały czas i testy wychodzą ciągle pozytywne. Jak u Ciebie?? Koniecznie się odezwij! Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 09:57 kotkowa napisała: > Jejku jak super!! Spokojnej, nudnej ciąży życzę! oby tak było Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 11:11 Ja dziś postanowiłam kupić testy owulacyjne. Jakieś konkretne polecacie? Bo mierzę tę temperaturę, ale na razie nic nie rozumiem z mojego wykresu 28dni.pl/Didolinka wygląda na razie tak, to dopiero początek Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 13:41 Przerobiłam kilka i najlepsze są z Rosmana. Tam wyrażna kreska jest wyraźna, a blada blada. Nie musisz się zastanawiać, są bardzo czytelne. 29 zł za 5 w opakowaniu. Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 16:30 Ledwo co się na październikowe testowanie wpisałam i już muszę wypisać ale głupio... pojawił się różowy śluz przy szyjce, jutro zacznę plamić a po jutrze nadejdzie świnia @ zrobiłam test z rana bo taka dziwna ta szyjka moja. Nie jak zawsze niziutko i twarda tylko dosyć wysoko i taka rozmiękczona trochu. No i powiedział żebym się na listopadówki raczej wpisała no... to życzę wam powodzenia dziewczęta! a to moj zacny nie ciążowy wykres enpr.pl/1566/53600 Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 16:56 Pikka ale ta temperatura ci się trzyma więc nie ma co przesądzać. test moze jeszcze nie pokazać, jak nie spadnie ci temeratura, to ja bym za dwa dni powtórzyła Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 17:21 tylko że jam przeziębiona stąd ta temperatura. Pewnie nawet nie spadnie jak @ przylezie Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 20:31 ja tez byłam przeziebiona temperatura była na granicy wyzszych i ciaza jest jak CI temperatura nie spadnie to testuj aha - miałams owulacje teoretycznie 10 dni temu? tak?? no to na test raczej za wczesnie........... Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 20:14 U mnie @ przyszła na całego, na szczęście bez żadnych wcześniejszych plamień. Zaczyna się nowy cykl, PMS minęło i jakoś pozytywniej patrzę na świat Dziś zakupiłam Androvit na zwierzaki męża, ja zaczynam znowu mierzyć temperaturę i będziemy próbować dalej. Za tydzień wizyta u androloga i wtedy się wyjaśni, czy mamy szanse, ale trochę poczytałam i wydaje mi się, że bardzo źle nie jest, więc starania będą październikowe i może nawet testowania Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 21:31 Byłam dziś na USG, lekarz (bardzo fany - dr Grzegorz Janik - polecam dziewczynom z Warszawy) powiedział że wszystko wygląda ok, ale za wcześnie przyszłam (dziś 5dc). Ale zgodził się przyjmować mnie bez zapisywania się przez najbliższe 2 tygodnie, więc będę miała monitoring owulacji ) Więc wygląda na to, że testy owulacyjne kupiłam niepotrzebnie... Oby nie były potrzebne w następnym cyklu! Następne USG w piątek, czyli 9dc Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 21:53 A i teraz prawidłowy link do mojego wykresu: 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Oglądajcie i komentujcie!! Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 22:31 Wróciłam od ginekologa i.... .. jestem teoretycznie płodna jak królik. Jajniki pełne pęcherzyków, w prawym aktualnie sześć, z tego jeden dominujący 20 mm. Pęknie dziś, jutro , pojutrze. Pęcherzyki pękają, śluz na szyjce wzorcowy, widziałam na kamerze własnymi oczami. endometrium idealne. Wszystko jest ok, w środe idę sprawdzić znowu tarczycę ale jestem pewna na 99%, ze jest ok. Mój lekarz chętnie popatrzył na temperaturę, stwierdził, że wykres właściwie książkowy.. i co? zaczyna podejrzewać, że to nie moja wina.. ale też dziś przekonałam, że wbrew pozorom zależy na tym wszystkim tylko mi.. i wiecie co, chyba sama głową muru nie przebije. powiem tylko wam coś bardzo ciekawego. Mój lekarz ma fantastyczn\ie wyposazony gabinet , ma sprzet umożliwiający robienie niesamowitych zdjec i dzis pokazywał mi kanał szyjki macicy , w którym w śluzie jeszcze niepołodnym "śpią" plemniki i czekają na owulacj e. Niesamowite! Powiedział też, że statystycznie najwięcej ciąż powstaje w 10 dniu cyklu. Sciskam Was dziewczynki. Magda jak u Ciebie? Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 22:42 Camelia swietne wieści no i wiadomo-ze seks w dniu owulacji to czesto juz musztarda po obiedzie, bo plemniki potrzebuja czasu zeby dotrzec do komórki i jeszcze dojrzec w tym czasie komorka moze juz umrzec wiec najlepszy seks na dwa dni przed co masz na mysli, ze nie tylko Tobie zalezy... chłop sie badac nie chce? Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 03.10.11, 23:51 nie. I doprowadził do tego, ze staje mi się to już obojętne. Ja mam córkę z pierwszego związku. I chyba dziś dotarło do mnie, że dziecko nie jest dobrym pomysłem. Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 07:13 Niestety faceci są dość niechętni takim badaniom. Mój mąż co prawda sam zaproponował, że się przebada, ale po pierwsze ja miałam mega doła, a po drugie on jest lekarzem, więc trochę inaczej na to patrzy. Za to jak gadałam z koleżankami, które też miały kłopoty z zajściem to miały problem z zaciągnięciem facetów na takie badanie. Gdzieś widziałam taki śmieszny (albo niekoniecznie śmieszny) tekst: "Kobiety chodzą do ginekologa, a faceci ... na piwo". Chyba taki ich urok Za to mój mąż pomimo, że na badanie poszedł to głupio my było pójść do apteki po Androvit i ja musiałam kupić Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 08:16 moj maz poszedł sam, ale dwa miesiace mu przypominałam niby powiedział TAK pojde ale ciągle "zapominał" potem mi powiedział, ze troche sie bał tego badania bo dla faceta złe wyniki są ciosem w jego ego Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 08:14 ca.melia napisała: > nie. I doprowadził do tego, ze staje mi się to już obojętne. Ja mam córkę z pi > erwszego związku. > > I chyba dziś dotarło do mnie, że dziecko nie jest dobrym pomysłem. Kurcze, Camelia , ale nie da sie z nim porozmawiac ? ja mysle ze to taki spadek formy Twoj spowodowany jego zachowaniem, no ale warto mu uswiadomic, ze chcieliscie miec wspolne dziecko i skoro Ty sie badasz sprawdzasz to on moze oddac próbkę spermy Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 09:05 Wiecie co, ja już nie chcę rozmawiać. Tak najzwyczajniej mam dość, przelało się. Ja obwiniałam się strasznie, że nie utrzymałam ciąży w czerwcu, że nie moge zajsc teraz. Wciąż słyszałam, że ja jestem za słaba, ze ja mam za słaby organizm (takie delikatne sugestie, że to ja). w głowie uroiłam sobie cuda wianki. Zaczęłam mierzyć temperature i dopiero patrzac na siebie, zaczęło do mnie docierac, ze wszystko jest ok. Bo mam bóle owulacyjne, bo mam regularne cykle, bo temperatura spada i rośnie. Wczorajsza wizyta była kropką nad "i". Nie znosiłam siebie za to, potrafiłam bić się po brzuchu za to, że jest taki nieudolny. Bo mój niemąż ma bliźniaki więc "on może!". Ale one już pokończył 9 lat a przez te lata wiele mogło się zmienić.. Wczoraj jeszcze raz podjęłam temat i usłyszałam to samo. Niby żartem ale.. I dość, naprawde dość. ja nie mam ciśnienie na dziecko, mam piękną, mądrą córkę,która zaspakaja mój instynkt macierzyński, który nigdy nie był jakiś wielki. Ja nie bede rywalizować z jego ex na ilość dzieci. I mam dość słuchania tekstu "że jak dwoje ludzi się kocha, to muszą mieć dziecko" - a nic w tym kierunku nie robi. Widocznie albo ja nie kocham jego albo on mnie. Odpuszczam. Nie chcę. Najzwyczajniej wczoraj pękło we mnie wszystko. Siedzę i płaczę, bo żal mi siebie, bo byłam dla siebie niedobra, bo karałam siebie na milion dziwnych sposobów. A wczoraj siedziałam w łazience na podłodze, z łiskaczem i przepraszałam siebie samą. Mam fajną pracę, fajne dziecko, jestem bardzo samodzielna. I chce zeby tak zostało. Sciskam dziewczynki ubieram sie i lecę do pracy Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 09:17 i ja Cie mocno sciskam i zycze powodzenia we wszystkich Twoich planach i tak sie cichutko zastanawiam,c zy ten zwiazek jest dobry dla CIebie skoro doprowadza Cie do takich stanów ... TRZYMAJ SIE CIEPLUTKO MAŁA Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 08:33 A u mnie temperatura się utrzymuje na poziomie 36,0... trochę mnie dziwi, że taka niska. Co do facetów - nie mogę tego zrozumieć, u nich badania są o tyle prostsze niż u nas! Wystarczy próbka spermy (która przecież pobiera się w dość przyjemny sposób), żadnych nieprzyjemności itp... Ja na razie nie prosiłam mojego o to, bo kilka lat temu jego ówczesna dziewczyna zaszła z nim w ciąże.. Potem ją usunęła (co spowodowało rozpad związku), więc na razie zakładam, że u niego wszystko ok... Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 07:16 Dziś 3 dc i zaczęłam temperaturę mierzyć i okazało się, że mam 37,47!!! To jest strasznie dziwne, bo w poprzednim cyklu nawet przed owulacją nie miałam tak wysokiej. Moja normalna temperatura rano to od 36,00 do 36,50, więc nic z tego nie rozumiem... Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 08:35 rano masz 36,0? trochę mnie uspokoiłaś, bo ja mierzę od początku tego cyklu i pierwszego dnia miałam 35,8, teraz od dwóch dni mam 36,0 i się martwiłam, że strasznie niska.. (mierzę o 5:54) Ale 37 to już stan podgorączkowy... i podrzucam mój wykres po raz kolejny ) 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
chiccca Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 08:57 Dziewczyny trzymajcie kciuki...idę dziś do lekarza pełna obaw. od jakiegos czasu boli mnie podbrzusze, coś kłuje itd więc wczoraj w 26dc zrobiłam test i pokazał dwie kreski z tym że jdna dośc blada, dziś rano rozbiłam drugi i wyszło tak samo... lecę na betę ale bardzo sie martwię swoim samopoczuciem. W sumie w pierwszych dwóch tygodniach nie powinno się odczuwać oznak ciąży a ja się czuję koszmarnie, nie wiem co mi jest, męcze się ,serce mi mocno bije, no i te bóle-ustają tylko w nocy, kilka dni temu miałam jakies dziwne jednorazowe- aczkowleik obfite - plamienie... jeśli będzie sukces to zawdzięczam go castagnusowi zapewne, ale dziś już go nie wzięłam, jakby co wolę nie zaszkodzić maleństwu Odpowiedz Link
migotka.s testowanie:) chiccca 04.10.11, 09:01 O kurcze, ale by było super trzymma kciuki bólami sie nie martw az tak bardzo jelsi nie sa mocne - ja zaczełam myslec ze ejstem w ciazy po tym jak wąłsnie koło 20 któregoś dc zaczeły sie takie bole kłująco rozciągajace podbrzusza idz do lekarza z tymi palmieniami Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 09:24 Chiccca, jestem w podobnej sytuacji. Tylko, że ja zrobiłam test wczoraj 25 dc (12 DPO) i wyszła mi blada druga kreska. 9, 10 DPO też miałam takie bóle jak opisuje migotka. Natomiast wczoraj straszliwe bóle jajników, senność, zmęczenie, zbyt mocne bicie seraca (ale to chyba od mojego stresowego trybu życia) Dodatkowo ból w dole pleców. Akurat wczoraj byłam umówiona z moją gin. Szybko wysłała mnie na betę i dzisiaj mam wyniki. migotka: no i chyba i mi się udało , ale na razie nie wpisuję uśmiechu bo nie chcę zapeszać. Już 2 razy w tym roku to przeżyłam, więc wiem, że jeszcze może się wszystko zmienić w tym tygodniu. Pocieszające jest to, że nie mam plamień . Wczoraj wieczorem miałam ból brzucha i uczucie jakbym miała zaraz dostać miesiączkę - mam nadzieję, że tak właśnie ma być i nie jest to zapowiedź @ Odpowiedz Link
chiccca Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 09:56 pozytywną energią powiało, a byłam już bliska całkowietj rezygnacji ze starań Anula trzymam kciuki za Ciebie i za siebie a migotce gratuluję i marzę o tym by dołączyć... czekam niecierpiliwe na 17stą i wtedy dowiem się od gina co i jak ze mną.... zniosę każde bółe byleby się okazało że jest fasolka i nic jej nie zgaraża Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 10:01 To trzymam kciuki za Ciebie. Do mnie gin ma dzwonić też ok. 17 Odpowiedz Link
martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 10:11 Dziewczyny po cichutku już wam pogratuluje, ale koniecznie dajcie znać ja beta i wizyta. Ja właśnie jestem po porannych staraniach. Leże teraz w łóżku od 2 godzin (boję się wstać, wiem głupia jestem), w tym 20 min z nogami w górze (bardzo romantycznie). Martwię się tylko śluzem, wczoraj jajeczko miało 22 mm, o 18 dostałam zastrzyk, ale wczoraj śluzu płodnego nie było, za to przeraźliwy ból jajnika. Wieczorem ten ucisk przeszedł, a dzisiaj rano okropne kłucie i teraz też "czuje" ten jajnik. A i śluz się rano pojawił. Myślicie, że nie powinien być wcześniej, pojawić się kilka dni przed owulacją? Kurczę boje się, że ten pęcherzyk nie pękł. Czy po owulacji jajnik przestanie boleć? Jak mogę poznać że pęcherzyk nie pękł (poza USG-idę dopiero w poniedziałek)? Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 09:24 Martaaa, napisałam wczoraj długiego posta w odpowiedzi na Twoją informację i jakoś się nie zamieścił, hmmm.... Ja należę do tych szczęściar (chociaż większość życia uważałam to za udrękę , które odczuwają ból owulacyjny. Czasami utrzymuje się ok. 6 godzin. Czasami przestaje boleć i zaczyna znowu po kilku godzinach. Jedynie USG może potwierdzić, że owulacja była, ale już sam ból jest dobrym znakiem. Na śluzie się nie znam tak bardzo bo nigdy go sprawdzałam dokładniej. Najważniejsze, żeby był w środku, gdzie plemniki oczekują jajeczka. U mnie też nie zawsze jest obfity. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 12:18 Chicca - dołaczysz ! jestem pewna Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 12:17 Anula spokojnie - ja tez miałam takie bółe tu zakłuło tak zakreciło zanim zrobiłam test tez pisałam tu ze mnie kreci jak na okres dzis jak jechałam do pracy to miałam takie delikatne spięcia w macicy znam to z 1. ciazy a no i bardzo sie uciesze jak sie zaciązyłas okazuje sie ze wrzesien był owocny nie tylko dla mnie Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 12:45 Dzięki za słowo uspokojenia. Robiłam progesteron w zeszły czwartek (21 dc) wyszedł mi prawie 27 ng/ml! Biorę jeszcze duphaston, więc chyba niedługo eksploduję z jego nadmiaru . W czerwcu też tak miałam taki wysoki prog, ale dodatkowo plamienia. Teraz przynajmniej cieszę się, że plamień nie mam. D. ze mnie bo obiecałam sobie, że nie będę robić testu za wcześnie i wyszło jak zwykle... No ale nic! Zobaczymy jak beta i niech się doktorka wypowie czy jeszcze w tym tygodniu mam powtórzyć. Jeżeli się nie uda to winę zwalam na męża, że zapładnia moje super jaja jakimiś lewymi plemnikami i wysyłam go na badanie Odpowiedz Link
paciaty Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 13:45 ..ja tylko żem chciała napisać że może to moje wirusy ciążowe tak dobrze zadziałały? przesyłam jeszcze trochę dla reszty starających się . A zaciążonym-pewnym i tym czekającym na potwierdzenie życzę SPOKOJNYCH i radosnych 9 miesięcy. U mnie jutro gin i wyniki bety, progesteronu i innych dupereli także na lekkim stresie jadę Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Witam 04.10.11, 14:09 Widzę ,że wszyscy się już przenieśli na ten wątek. A ja dalej nie mam okresu. Niewiem co jest grane, kurde czy mogłam się pomylic i nie było owulacji i dopiero teraz pod koniec cyklu jak z glupia zrobiłam te tesy owu to rzeczywiście była owulacja? czy może sie tak przesunąć ? troche to dziwne. A i jeszcze jedna sprawa strasznie mi wypadają włosy normalnie garściami czy to może byc wina hormonów? Migotko jak samopoczucie ??? Odpowiedz Link
migotka.s Re: Witam 04.10.11, 14:35 Blue - mi tez zaczeły wyłazic kudły mam ich duzo no ale wole zeby były na głowie niz na podłodze mysle, ze to zonaka jesiennego osłabienia , no bo co? a samopoczucie ok poza tym chce mi sie ciagle spac i jestem strasznie roztargniona - ciagle mi cos z rak leci albo poepłniam w pracy oczywiste błedy - nie lubie jak tak jest mam nadzieje, ze minie a co do Twojej owulacji - na wszelki wypadek mam andzieje ze był seks w okolicy tych testów ale moze byc tak, ze owulacja była pozniej i ze jednalk jestes w ciazy Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 16:51 u mnie zaczęło się juz plamienie przebolałam już że z tego cyklu już nic nie będzie, tylko czemu ja mam taką krótką ta FL??????? w tamym 11 dni, teraz może być i 10 Biorę przykładnie bromergon i myślałam że coś się poprawi.... A tu plamienia jak były tak są, cykl sie nie skrócił, i jeszcza ta krótka FL. o co chodzi??? enpr.pl/1566/53600 Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 16:55 aaa progesteron oczywiście badany, miał jakieś 15 ng/ml przy normie w moim lab do 20 ... Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 17:15 może trzeba przerzucić się na duphaston? Odpowiedz Link
ambrozja08 moje nowe nadzieje!!! 04.10.11, 18:28 kto pamięta ten pamięta nie bede się rozpisywać ale moje podejrzenia ze nie mam ostatnio owulacji, że coś jest nie tak się sprawdziły i wyszła na usg cysta 2,5 cm. w tatym cyklu też była, wieksza na jajniku. zamiast owulacji robi się to świństwo. cieszę się bo w przynajmniej wiem czemu nie zaszłam w ciążę a nie że tak po prostu się nie udaje... luteina od 16 dnia cyklu i clostylbegyt od 1 dnia cyklu przez 5 dni na wywołanie owu. w dodatku badania w czwartek:prolaktyna, progesteron, tsh i ine coś tam jeszcze. Ginekolożka nowa powiedziała ze jej zdaniem o przez hormony a te warują być moze od masy antybiotyków zażywanych właśnie w cyklu od którego wszystko mi się pochrzaniło i ja też tak myślę teraz mam nadzieję że od przyszłego cyklu owu już będzie i jeden z małych sprinterów bedzie miał odpoczynek w pięknym pęcherzyku w dodatku jeszcze dobre wieści z forum o kolejnej zaciążonej...ehh damy radę Odpowiedz Link
ca.melia Re: moje nowe nadzieje!!! 04.10.11, 21:17 Ambrozja pamiętam pamiętam zawsze lepiej znać przyczynę. Teraz uszy do góry i dużo dzikiego seksu Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 14:57 Pikka6, to progesteron wg mojego gina masz za niski. Przy takim progesteronie i krotkiej fazie lutealnej dobrze by bylo brac luteine lub duphaston. Ja tez bralam bromergon przed pierwsza ciaza, ale mimo uregulowania prolaktyny musialam dolaczyc luteine i dopiero wtedy sie udalo. Teraz mam prl w normie, a progest. i tak za niski i faza lutealna bywa krotka, wiec tez mam braz luteine. Odpowiedz Link
kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 14:58 Dodam, ze u mnie normy tez sa takie jak piszesz, ale gin twierdzi, ze dla utrzymania ciazy sa inne normy, minimum 18 ng/ml! Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 23:03 PIKA - u mnie 1. cykl na Bromku trwał 20 dni z czego od 17 plamienia a owu w 8 dc wszystko musiało sie ułozyc w 2 zaciazyłam moze dupka powinnaś brac swoja droga ale z bromka nie rezygnuj - albo niech ci ginka zmieni na cos innego obniżającego prolaktyne Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 04.10.11, 19:39 Ja po wizycie u ginekologa. Lekarka kazała mi odstawić w tym miesiącu wszystko i będziemy testować prolaktynę i progesteron w różnych miejscach cyklu (prolaktynę w pierwszej fazie, progesteron w drugiej fazie). W czwartek idę do innej lekarki, zobaczymy co ona powie, a w piątek na USG, bo w tym miesiącu będzie monitoring... Zobaczymy czy w ogóle owulacja będzie... Dziś 6dc... Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 08:48 A u mnie nadal okresu brak to już 46 dc, normalnie załamka, zdecydowałoby się bo jeśli rzeczywiście nie ma fasolki to chce działać. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 09:12 blue_adusia84 napisała: > A u mnie nadal okresu brak to już 46 dc, normalnie załamka, zdecydowałoby się b > o jeśli rzeczywiście nie ma fasolki to chce działać. KOchana ale ty urodziłas niedawno - mozesz miec jeszcze wysoka porlaktyne bo pewnie karmisz, albo niedawno skonczyłas do tego dochodza inne hormony spokojnie Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 10:44 7 dc, temperatura od 3 dni cały czas 36,0... Niech ten czas szybciej leci! Chcę już piątkowe USG i chcę dni płodne!! ) 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
justyna3003 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 12:09 spokojnie, choć wiem jak trudno o cieprliwość, ja dopiero na 6 USG usłyszałam, że już nie ma pęcherzyka, że jest płyn w zat.Duglasa i że najprawdopodobniej owu była...teraz kolejne czekanie 12 -14 dni do testowania...a dłuży mi się tym bardiej że jestem przeziębiona i siedzę w domu na L4, w pracy szybciej by te dni leciały!Powodzenia Puwen! Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 10:55 Nie karmie, Adasia karmiłam tylko 1,5 miesiąca bo miał skaze białkowa i nie mogłam prawie nic jeść więc nie miałam pokarmu. No ale masz rację musze wyluzować w poniedziałek idę do gin. więc moze mi powie coś konkretnego Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 13:55 MOje drogie, chce wam powiedziec, ze cos wisi w powietrzu - w ostanim tygodniu o zaciązeniu dwoeidziały się (poza mną) 3 dziewczyny zmojego otoczenia, ktore juz troche czasu starały sie o dzieci jednym słowem - jest czas płodnosci, zaciążajcie Odpowiedz Link
1aleks1 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 14:11 Widzę ze tu ciążowe fluidy krążą Wielkie gratulacje Oczywiście zaciskam tez kciuki za resztę Odpowiedz Link
anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 14:13 No chyba masz rację! Ja mam nadzieję, że do 3 razy sztuka w tym roku. To był 8 cykl starań, więc w porównaniu do wielu dziewcząt ani za długo ani za krótko, ale chciałabym, żeby to już było to. U mnie beta niska (nie dziwne bo robiłam ją w 25 dc bo oczywiście nie mogłam się powstrzymać z testem), ale ciążowa Wczoraj dzwoniła moja doktor i powiedziała, że mamy mini ciążę W poniedziałek robię kolejne badanie i może uda się już coś zobaczyć na usg. Na razie nic nie piszę bo każde kujnięcie i ciągnięcie powoduję panikę. Plamień nie ma na szczęście. W dwóch pozostałych przypadkach od początku plamiłam-teraz nic, stąd też większa nadzieja, że będzie dobrze. To moja pierwsza ciąża i wiem, że na początku tak zazwyczaj jest, ale... nie mając doświadczenia ciężko sobie wmówić, że jest ok. Kochane! Trzymam za Was wszystkie kciuki! Oby słowa migotki się sprawdziły! Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 05.10.11, 15:21 Mam nadzieję, że coś w tym jest Odpowiedz Link
hortensja_1 femibion natal 1 i folik 05.10.11, 18:48 Czy mozna przyjmować te dwa specyfiki łącznie, tzn 1 tabl femibion rano i 1 folik wieczorem. Gin mi tak zalecił i tak biorę, ale jak dzis kupilam je w aptece to pani farmaceutka bardzo się zdziwila, ze przyjmuje je oba... Czy ktoras z Was przyjmuje dwa łącznie? Odpowiedz Link
martaaa123 Re: femibion natal 1 i folik 05.10.11, 21:30 Jeśli lekarz Ci tak zlecił to znaczy, że można. Ja też biorę femibion, w nim jest tak jakby podwójna dawka kwasu foliowego i kiedy nie ma wskazań taka dawka spokojnie wystarczy, ale z drugiej strony kiedy poroniłam brałam kwas foliowy na receptę 2 x 5 mg gdzie w foliku jest tylko 0,4 mg. Także to jest końska dawka a nie zaszkodziła, mam śliczną i zdrową córeczkę więc Tobie też nie zaszkodzi. Może lekarz widzi wskazania to tego, ja bym brała tak jak lekarz mówi. Odpowiedz Link
migotka.s wizyta ;) 05.10.11, 20:12 to ja wam po cichu powiem, ze byłam dzis u gina zrobił mi USG i mam tam kropkę 4,1 mm w macicy pieknie elegancko i badanka zlecone Odpowiedz Link
pikka6 Re: wizyta ;) 05.10.11, 21:30 no pięknie ))) u mnie dalej plamienie, tempa spadać nie chce, ja chora dalej, szyjka dziwnie miękka.... już mnie to złości bo @ powinna nadejść jutro a tu mi takie nieścisłości się pojawiają... Odpowiedz Link
1aleks1 migotka.s 05.10.11, 21:59 Oj moja droga teraz to juz tylko tutaj Cie mogę podglądać Bardzo sie ciesze ze dzidzia w brzuszku i badania zlecone. Kiedy kolejne USG? Pozdrawiam Odpowiedz Link
migotka.s Re: migotka.s 05.10.11, 22:26 1aleks1 napisała: > Oj moja droga teraz to juz tylko tutaj Cie mogę podglądać > Bardzo sie ciesze ze dzidzia w brzuszku i badania zlecone. Kiedy kolejne USG? > Pozdrawiam > zablokuja mnie 8.10 na 28 dni kolejne usg 17.10 - wtedy juz chyba bedzie serducho tzn mam nadzieje a u CIebie jak? Odpowiedz Link
pikka6 Re: wizyta ;) 05.10.11, 22:32 tak 2 dni temu teraz nie bo w sumie @ ma nadejść jutro, więc nie będę się wcześniej denerwować. jak jutro niet to w piątek z rańca Odpowiedz Link
pikka6 Re: wizyta ;) 05.10.11, 22:51 dzielnie się trzymałam bez urojeń po raz pierwszy od dawna to mnie muszą na sam koniec wszystko popsuć! wstrętne babolce jak @ jutro przylezie to I hate you! Odpowiedz Link
ca.melia Re: wizyta ;) 05.10.11, 21:52 Migotko świetnie, teraz się tylko trzeba dopieszczać Odpowiedz Link
olusiek81 Re: wizyta ;) 05.10.11, 22:43 cytrusów w ciąży mój gin jeść nie pozwala !! ale nie pytaj dlaczego bo nie wiem ... Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 05.10.11, 22:59 olusiek81 napisała: > cytrusów w ciąży mój gin jeść nie pozwala !! ale nie pytaj dlaczego bo nie wiem > ... niektorzy nie pozwalaj bo to są alergeny ale wielu wychodzi z załozenia ze jak cie cos nie uczula to czemu masz tego nie jesc dopiero jak karmisz kobiety na całym świecie jedzą cytrusy i nic im nie jest moja kolezanka cała ciaze na kg jadła cytryny a dziecko duze i zdrowe Odpowiedz Link
puwen Re: wizyta ;) 06.10.11, 07:34 Jeju Migotko, bardzo się cieszę, ale przyznaję, że jestem też troszkę zazdrosna Ja dziś mam kolejną wizytę u innej pani ginekolożki (żeby zweryfikować to co powiedziała tamta, za którą nie przepadam), być może zrobi mi od razu USG, a jutro na pewno USG u pana, który będzie mi monitorował cykl... Denerwuję się czy będzie owulacja, ale przynajmniej w tym cyklu będę wszystko wiedziała! U mnie 4 dzień z rzędu 36 stopni. I dziś 8dc Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: wizyta ;) 06.10.11, 07:44 dziś kolejny dzien cyklu 47 zrobię chyba jeszcze jeden test, ale się nie nakręcam bo w sume to szyjka dalej wysoko enpr.pl/1693 Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: wizyta ;) 06.10.11, 07:52 migotka widzę ,że zachcianki powoli przychodzą,cieszę się razem z Tobą fajnie,że z nami zostałaś. Jak sobie radzisz z utrzymaniem w tajemnicy ,że jesteś w ciąży,? Odpowiedz Link
chiccca mam wynik bety 06.10.11, 08:26 mam wynik dziewczyny ale zanim Wam napiszę jaki to Wam powiem, że na wtorkowej wizycie u gina, który to mnie skierował na betę usłyszałm, że trudno powiedzec czy jest ta ciaża, jak mnie badał niczego poza jakimś "zasinieniem" nie widział stwierdził że żeby była ciąża wynik bety musi wyjść dwucyfrowy, czyli np 9 odpada i mówił to tak jakby niedowierzał w tą ciaże i że mnie się uroiło bo @ miała być dopiero dziś-nie przyszła na razie ale beta wyszła 783,5 mlU/ml!!! TRZYCYFROWA!!!! jak czytam te normy to głupieję dziewczyny czy to jest w takim razie 5 tydzień? czyżby w ostanim miesiącu miesiaczka była mimo, iż byłam w ciąży?????wiem wiem tak się zdarza.... ale czy ja się już mogę cieszyć? martwią mnie plamnienia (jedno spore w niedzielę, a teraz we wtorek i środę maluteńka kropelka), ale już mnie podbrzusze nie boli, ani kregosłup.... o matko zwariuję wizyta u gina dopiero 24 października ale chyba tyle nie wytrzymam, muszę coś wykombinować szybciej-niech sprawdzą czy jest wszystko OK Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: mam wynik bety 06.10.11, 08:32 gratuluję !!!! gdzieś widziałam w necie taką tabelkę z rozpiską wartość bety i tygodnie ciąży jak znajde to wkleje Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: mam wynik bety 06.10.11, 08:35 parenting.pl/portal/co-to-jest-beta-hcg kurcze wychodzi na to ,że 5 tydzień Odpowiedz Link
chiccca Re: mam wynik bety 06.10.11, 08:48 no właśnie też mi się wydaje że 5-ty tylko mylące jest to że te przedziały są tak jakby na zakladkę nic nie czułam nic nie wiedziałam aż do momentu kiedy mnie ostro bolało a to juz gył jakiś 3-4 tydzień w między czasie zaliczyłam imprezę i 4 drinki, brałam cały czas castagnus, który chyba nie jest wskazany już w ciąży....mam nadzieję, że będzie dobrze, tak bardzo bym chciała... Odpowiedz Link
annika23 Re: mam wynik bety 06.10.11, 08:54 Hej kobiety, przylazłam za Wami na październik jak widać Chicca - tu jest link do kalkulatora ciążowego www.ciazowy.pl/kalkulator,ktory-tydzien-ciazy.html - oblicz sobie, pamiętaj o tym, że tygodnie ciąży liczy się od pierwszego dnia cyklu, a nie od zapłodnienia i dlatego np. będąc w 3tyg. od zapłodnienia lekarz powie Ci, że jesteś w 5 Beta jest piękna, o castagnus i te drinki się nie martw - ja wytrąbiłam pół butelki śliwowicy z bratową z żalu, że dostałam @ ( tak naprawdę pomyliłam z nią plamienie ) a teraz jestem w 21 tyg. i chłop ma już 21 cm!!! Blue Adusia - na moje oko Ty masz zaburzenia prolaktyny, albo innego hormonu, które zwyczajnie jeszcze nie wróciły do normy po porodzie. Najlepiej będzie jak zgłosisz się na to forum, tam są prawdziwe ekspertki od NPR- u i one na pewno zinterpretują Ci ten cykl: forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html Migotko droga- jak tam samopoczucie czerwcóweczko? Mam nadzieję,żeś spokojna Odpowiedz Link
chiccca Re: mam wynik bety 06.10.11, 10:44 ostatnia @ była 8 września więc ok zgadza się i to jest 5 tydzień jesli liczyć od miesiączki wizyta u gina przyspieszona o kilkanaście dni, ale dopiero 13stego, wrrrrrr jakoś niechętnie widzeli w recepcji fakt, że przyjdę dziś jako dodatkowa pacjentka bo jeszcze nigdy nie byłam u lekrza u którego chce prowadzic ciążę... postaram sie dostać jeszcze do jego prywatnego gabinetu jutro dziewczyny dzięki za wsparcie i życzę powodzonka pozostałym staraczkom ps na marginesie dodam, że mnie chyba pomógł górski klimat... Odpowiedz Link
martaaa123 Re: mam wynik bety 06.10.11, 08:57 Wyniki bety są naprawdę rozbieżne u każdej z nas. Ja przy ciąży z córeczką dzień przed spodziewaną @ miałam betę 51 a dokładnie 8 dni później 10 000 a to było 5 tygodni od ostatniej @. Nie ważne jaki wynik ważne żeby był dobry przyrost. Te Twój wynik jest bardzo ładny, nie pamiętam kiedy miałaś ostatnią @, ale to wynik na 4-5 tygodni na oko. Jeśli się denerwujesz ponów badanie 48 godzin po tym i zobacz czy przyrost jest dobry, jak jest to nie martw się niczym. Tylko ja z tymi plamieniami bym popędziła do lekarza, niech da Ci luteinę bo to może wina progesteronu. No i gratuluje z całego serducha!! Spokojnych 9 miesięcy. Odpowiedz Link
anula.1982 Re: mam wynik bety 06.10.11, 09:12 Martaaa, twój post nieco mnie pocieszył. Mi beta 1-2 dni przed spodziewanym dniem miesiączki wyniosła 20 (test pozytywny ze słabą kreską). Trochę się martwię, że to za mało. Na szczęście żadnych plamień, bóle przeszły i chyba jest wszystko w porządku. Następna beta w poniedziałek... Odpowiedz Link
martaaa123 Re: mam wynik bety 06.10.11, 09:40 Anula, według mnie to dobry wynik jak na ten czas ciąży, pamiętaj że owulacje też mogłaś mieć np jeden dzień później, poza tym naprawdę ten wynik jest ok. Zrób betę w poniedziałek, ale na pewno wszystko będzie ok, zwłaszcza jak plamienia przeszły. A dał Ci lekarz coś na nie? No i też po cichutku gratuluję, bo jakby nie patrzeć beta ciążowa. Tobie też życzę spokojnych 9 miesięcy. Dbaj o siebie, o was. Odpowiedz Link
anula.1982 Re: mam wynik bety 06.10.11, 09:56 Dziękuję! Ja w ogóle plamień w tym cyklu nie miałam . Biorę Dupfaston. Wcześniej też brałam, były 2 kreski, ale cały czas plamienia i ciąża się nie utrzymała. W tym cyklu spokój. Odpowiedz Link
migotka.s Re: mam wynik bety 06.10.11, 10:30 Anula jak dla mnie to ty jestes w ciazy gratuluje btw-mowiłam wam, ze ejst teraz płodny czas Odpowiedz Link
anula.1982 Re: mam wynik bety 06.10.11, 11:08 Dzięki dziewczyny za wsparcie i dobre słowo! Siedzę dzisiaj w robocie i tylko rozmyślam czy ta cholerna beta jest już większa czy nie... Wyjeżdżam dzisiaj w głuszę, gdzie świeże powietrze, szum lasu i śpiew ptaków, więc może nie będę tyle o tym rozmyślać. Odezwę się jak wrócę. Akurat w poniedziałek wizyta i badanie (moja ginka ma zlecić na cito, więc jeszcze tego samego dnia coś będzie wiadomo). Odpowiedz Link
migotka.s Re: mam wynik bety 06.10.11, 11:24 Anulka wypoczywaj wobec tego na łonie natury i zbieraj siły dzia dzieciaczka a mnie mdli i zarza zwymiotuje na klawiature Odpowiedz Link
anula.1982 Re: mam wynik bety 06.10.11, 09:11 Gratuluję! Super nowina. Z tymi plamieniami również radzę polecieć do lekarza. Czy masz robione USG transwaginalne podczas wizyty? Powinno już coś być widać przy becie ok 1000, którą osiągniesz pewnie dzisiaj Odpowiedz Link
migotka.s Re: mam wynik bety.Chicca 06.10.11, 10:16 Super, gratulacje !! bardzo sie ciesze a z tymi plamieniami to szybko do lekarza!! Odpowiedz Link
kotkowa Re: mam wynik bety 06.10.11, 14:11 Pięknie! Laboratoria liczą normy bety zazwyczaj od dnia zapłodnienia, a nie od ostatniej miesiączki. Weź to pod uwagę. Jak masz plamienia, to zbadałabym jeszcze progesteron. Naprawdę super wiadomość! Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 09:29 blue_adusia84 napisała: > migotka widzę ,że zachcianki powoli przychodzą,cieszę się razem z Tobą fajnie,ż > e z nami zostałaś. Jak sobie radzisz z utrzymaniem w tajemnicy ,że jesteś w cią > ży,? radze sobe bo sama w to nie wierze ciazowo sie nie czuje, jestem spiąca etc ale nie mam mdłosci ani zadnych bóli poniewaz boje sie rozczarowania to traktuje troche to wszystko jak oddzialną historię, jakby ogladała film mam nadzieje, ze to sie znieni, ale poki co boje sie ucieszyc i nie zazdroszcze sobie tego - pamietam jaka byłam nakrecona w 1. ciazy,. no coz, dla mnie to nie jest jzu stan błogosławiony niech juz bedzie czerwiec Odpowiedz Link
annika23 Re: wizyta ;) 06.10.11, 09:34 Migotko skąd ja to znam Musisz wierzyć, że będzie dobrze, bo będzie na pewno!!! Jak zleci Ci pierwszy trymestr, to potem będzie już z górki - ważne,że nareszcie się udało, dzieć siedzi ładnie w macicy, a o resztę to już Ten na górze zadba Odpowiedz Link
martaaa123 ból piersi, a bromegron 06.10.11, 09:45 Dziewczyny, przy obu ciążach (pierwszą poroniłam) pierwszą oznaką ciąży i to już 4 dni po owulacji bolały mnie bardzo piersi (w zasadzie tylko brodawki) i bolały mnie one tylko wtedy, w żadnym innym cyklu nie. We wtorek miałam owulację (ma nadzieję, że pęcherzyk pękł) i zastanawiam się, czy teraz też powinny zacząć boleć? Czy to że biorę bromergon może mieć jakiś wpływ. Wiem, każda ciąża inna, ale mimo wszystko się denerwuję, bo teraz nic nie czuję i tak się boję, że się nie uda. Jaki hormon powoduje ból piersi we wczesnej ciąży prolaktyna czy progesteron? Napiszcie co myślicie. Odpowiedz Link
migotka.s Re: ból piersi, a bromegron 06.10.11, 10:29 ja brałam bromergon w piersiach nadal cisza choc to jzu praktycznie 6 tc nawet mi jeszcze nie zaczeły rosnąc Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 10:26 annika23 napisała: > Migotko skąd ja to znam Musisz wierzyć, że będzie dobrze, bo będzie na pewno! > !! Jak zleci Ci pierwszy trymestr, to potem będzie już z górki - ważne,że nares > zcie się udało, dzieć siedzi ładnie w macicy, a o resztę to już Ten na górze za > dba ja nie boje sie tak tewgo co teraz jak tego co bedzie pozniej - bo jednak miałam pozne poronieni wtedy dziec dobrze siedział, rósł i nic z tego Odpowiedz Link
annika23 Re: wizyta ;) 06.10.11, 10:30 Ale wtedy miałaś: - kiepską panią dr, która bagatelizowała plamienia, - porąbaną pracę - mniejszą wiedzę Teraz to się NA PEWNO nie powtórzy, bo jesteś świadoma zagrożeń i będziesz dmuchać na zimne i dotrwasz bezpiecznie do czerwca Ja to wiem po prostu i już (mimo tego, że jestem panikarą podobnie do Ciebie ) Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 10:51 Annika widze, ze dokładnie mnie czytasz mam nadzieje ze bedzie jak mowisz - nie przezyłabym tego po raz drugi.... a w ogole to od godziny mnie mdli i mam ochote puścic pawia - a niestety jestem w pracy ........ Odpowiedz Link
annika23 Re: wizyta ;) 06.10.11, 12:13 Migotko, pamiętam Cię z forum "poronienie", gdzie obie w lutym wylewałyśmy łzy, byłaś dla mnie wtedy bardzo dużym wsparciem, pamiętam jak gadałyśmy nawet bardzo późno w nocy i stąd jesteś mi w pewien sposób bliska, choć pewnie nigdy nie będziemy miały okazji spotkać się w realu... Co do Twojego pawika to bardzo mnie on cieszy Na szczęście ja już mam to za sobą, teraz tylko ciężki brzuch i ogroooomny apetyt Pozdrawiam i życzę miłej pracy. Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 12:52 Annika - nigdy nie mow nigdy )) to milo słyszec ze w lutym mogłam byc dla kogokolwiek wsparciem, byłam w totalnej rozsypce - sama sie dziwe jak to sie stało ze sie tak szybko "wyzbierałam" człowiek to jednak maszyna ale fakt - mam wrazenie ze od lutego to lata swietlne minęły szkoda, ze nie zaszłam w ciaze szybciej - teraz miał bysmy podobnie ty w sumie ile sie starłas? ale wiesz-sa i plusy tej ciazy teraz - zmiana pracy i znowu mam juz um. na czas nieokreslony - teraz moge sobie spokojnie rodzic a wczesniej to mogliby tej umowy nie przedłuzyc po porodzie... Odpowiedz Link
annika23 Re: wizyta ;) 06.10.11, 13:07 migotka.s napisała: > Annika - nigdy nie mow nigdy )) > to milo słyszec ze w lutym mogłam byc dla kogokolwiek wsparciem, byłam w totaln > ej rozsypce - sama sie dziwe jak to sie stało ze sie tak szybko "wyzbierałam" > człowiek to jednak maszyna > ale fakt - mam wrazenie ze od lutego to lata swietlne minęły > > szkoda, ze nie zaszłam w ciaze szybciej - teraz miał bysmy podobnie > ty w sumie ile sie starłas? > ale wiesz-sa i plusy tej ciazy teraz - zmiana pracy i znowu mam juz um. na czas > nieokreslony - teraz moge sobie spokojnie rodzic a wczesniej to mogliby tej um > owy nie przedłuzyc po porodzie... No dobra, nie mówię w życiu różnie bywa - gdybyś przejeżdżała przypadkiem przez Łódź to daj znać, spotkamy się na kawkę Co do pozbierania się po stracie, to ja uważam, że my baby mamy w sobie ogromną siłę i determinację i stąd w nas taka moc walki. A' propos ciąży, to w tę poronioną to zachodziłam jakieś 8-9 cykli i ciągle nie wiedziałam dlaczego nie mogę zaciążyć, a teraz zaszłam praktycznie od razu- wiesz wiedziałam już,że trzeba włączyć bromka, bo inaczej przy mojej prl owulki brak Poza tym nabrałam już doświadczenia z tymi pomiarami temperatury, obserwacją śluzu itd. 1,5 roku temu, to byłam jak dziecko we mgle - myślałam,że, aby zajść w ciążę trzeba tylko kobiety, mężczyzny i nastroju A tu jeszcze jakieś leki, termometry potrzebne Grunt, że nam obu się udało A w kwestii pracy ja też wyszłam całkiem niczego sobie, przypadkowo oprócz mojego etatu wpadło mi jeszcze pół w innej firmie, gdzie też mi dali umowę na stałe- więc byczę się na L4, a pieniążki nie są złe Aniołki:IX 2005r (5tc)II 2011 (8tc) Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 13:20 annika23 napisała: > No dobra, nie mówię w życiu różnie bywa - gdybyś przejeżdżała przypadkiem prz > ez Łódź to daj znać, spotkamy się na kawkę nawet nie wiesz jak czesto bywam w tych stronach > Co do pozbierania się po stracie, to ja uważam, że my baby mamy w sobie ogromną > siłę i determinację i stąd w nas taka moc walki. to prawda, mam kolezanki ktore przezyły gorsze rzeczy od nas.... > A' propos ciąży, to w tę poronioną to zachodziłam jakieś 8-9 cykli i ciągle ni > e wiedziałam dlaczego nie mogę zaciążyć, a teraz zaszłam praktycznie od razu- w > iesz wiedziałam już,że trzeba włączyć bromka, bo inaczej przy mojej prl owulki > brak no widzisz, u mnie było odwrotnie, jak wiesz 1. ciaza w 2 cyklu od razu rpaktycznie zero problemów z czymkolwiek a teraz ta prolaktyna sie zrobiła i stad ten czas... no ale jak sie miało uropdzic w 2012 to przynajmniej tyle dobrze ze wiosną no i ze z tą praca tak wyszło > A w kwestii pracy ja też wyszłam całkiem niczego sobie, przypadkowo oprócz moje > go etatu wpadło mi jeszcze pół w innej firmie, gdzie też mi dali umowę na stałe > - więc byczę się na L4, a pieniążki nie są złe a ty na L4 bo masz to poronienie na koncie? kurcze ja sie boje L 4 - boje sie ze ebde w domu siedzec w necie grzebac i krecic sobie filmy Odpowiedz Link
jomi81 Re: wizyta ;) 06.10.11, 13:59 Fajnie się Was czyta Dzięki Wam wiem, że trzeba wierzyć i cierpliwie czekać. Mam nadzieję, że kiedyś też będę się mogla pochwalić, że się udało. Odpowiedz Link
annika23 L4 06.10.11, 14:22 Ja poszłam na L4 miesiąc temu jak w 16 tyg. pożarłam się z szefową, a chwilę potem przywaliłam samochodem w betonowy kosz i z tego wszystkiego zaczęłam krwawić i wylądowałam w szpitalu - przestraszyłam się, że znowu jest po wszystkim. Na szczęście skończyło się strachu i 3 dniach w szpitalu. Po tym "wypadku" lekarz nawet nie musiał mnie bardzo namawiać na L4 - sama stwierdziłam co jest ważniejsze...A wcześniej muszę przyznać, że praca znacznie mi pomagała w "niemyśleniu o ciąży", więc jak piszesz o kręceniu sobie filmów, to wiem co masz na myśli Natomiast przyznam Ci, że choć od miesiąca jestem na L4, to przestało mi odbijać- nie wiem czy przyczyną jest fakt, że to już 21 tydz. czy też sama z siebie zmądrzałam (w to drugie raczej wątpię ) i zaczęłam myśleć pozytywnie. Nie czytam głupot w necie, oglądam jakieś wesołe filmiki, słucham fajnej muzyki i w ogóle staram się niczym nie dołować - pełen relaks jomi - na pewno się pochwalisz - zobaczysz To tylko kwestia czasu Odpowiedz Link
jomi81 Re: L4 06.10.11, 14:47 A do tego w Łodzi masz Manufakturę, a to jest dobry zjadacz czasu Zakupy, kino i dzień może zlecieć Oj, fajnie macie dziewczyny. Odpoczywajcie i dbajcie o siebie. Odpowiedz Link
1aleks1 annika23 06.10.11, 16:13 [/b]annika23[/b] kochana ja nawet nie wiedziała ze ty takie przejścia w tej ciazy miałaś zupełnie bezstresowo podchodzisz. Podziwiam Jesli chodzi o wypadek to ja w ciąży tez zaliczyłam moze nic poważnego ale sie stresu najadłam tez wie wiem o czym mówisz. Ps: Lodz to moje rodzinne miasto Moze mi jakiegoś dobrego gina podrzucisz bo lecę w listopadzie do PL i chciałam badania porobić Chciałam skorzystać z tego co ostatnio moja koleżanka Poleciala w ciąży do PL i dostała wysokiego ciśnienia a w 32tc byla i utknęła do porodu Tylko to byl gin z netu na szybko brany wiec nie wiem jaki tak naprawdę jest Ona urodziła w końcu w Lodzi miesiąc przed terminem i z dzieckiem do męża do UK poleciała - ale z baraku laku dobry i kit Odpowiedz Link
migotka.s Re: L4 06.10.11, 19:28 SŁUSZNIE !! ja tez po takiej akcji w 1. ciazy poszłam na L4 ale skończyło sie inaczej niemniej nie ma co sie zażynac - jak jest w pracy dobrze, to mozna chodzić ale jak szef daje w kosci, to dziecko jest najważniejsze ! ja na razie chodzę i nic sie nie przyznaję ale jak cos sie zmieni/wydarzy albo bede juz zbyt zmęczona to pieprze to ! Odpowiedz Link
jomi81 Re: L4 07.10.11, 06:57 Annika, mogłabyś mi poradzić jakiegoś dobrego gina w Łodzi? Moja pani doktor troszkę mnie rozczarowała i jeśli do końca roku nic się u mnie nie zadzieje to chciałabym spróbować u kogoś innego. Z Łodzi znam tylko dr Kalinkę, byłam u niego jakiś czas temu (bo wtedy jeszcze tu pomieszkiwałam), ale wtedy chodziło tylko o zwykłą cytologię i przepisanie tabletek anty, więc trudno mi powiedzieć jak się spisuje jeśli chodzi o inne kwestie. Odpowiedz Link
migotka.s Re: wizyta ;) 06.10.11, 19:34 jomi81 napisała: > > Fajnie się Was czyta Dzięki Wam wiem, że trzeba wierzyć i cierpliwie czekać. > Mam nadzieję, że kiedyś też będę się mogla pochwalić, że się udało. oczywiscie ze tak ! ja w to nie watpie Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 16:17 tym razem wcale nie chciałam mieć racji ale niestety... tempka spadła na łeb na szyję, plamienie się rozkręca i czekam na @ nie wiem co mnie teraz bardziej smuci, czy to że @ niebawem przylezie czy wizja kosztu monitoringu w tym cyklu przy moich kilkukrotnych podejściach do owu enpr.pl/1566 Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 18:44 Cześć Brzuchatki i przyszłe Brzuchatki. U mnie chyba juz po owulacji, bo jak wczoraj zwijałam się z bólu, tak dziś prawie nic. I śluz na bieliźnie biały, temp do góry, czyli chyba pozamiatane Anika rzucisz okiem? Monika no tak spojrzałam na Twój wykres (mam w ulubionych ) i też miałam nadzieję, że jednak coś się zakluło. No nic, wiesz ten cykl mógł być jeszcze trzepnięty. Teraz organizm wysycił się lekami, zrobisz monitorng i w końcu będzie wiadomo na czym stoimy. Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 18:57 Byłam dziś u ginekolożki i jestem nią zachwycona. Niestety byłam prywatnie i te wizyty bardzo drogie. Ale dostałam skierowanie na bardzo kompleksowe badania krwi, w sobotę (10dc) idę robić. Poza tym była oburzona, że poprzednia lekarka przypisała mi Duphaston bez wcześniejszych badań, tak na ślepo i powiedziała, że taki przypisany na ślepo mógł bardziej zaszkodzić nić pomóc... A co najważniejsze - zrobiła mi USG i okazuje się, że już się zbliżam do owulacji, jest obiecujący pęcherzyk i że prawdopodobnie będę miała owulację między 10 a 13dc. I to by wyjaśniało dlaczego nie udało się w zeszłym cyklu - wtedy zaczęliśmy się starać właśnie dopiero 13dc, wcześniej nie było przytulanka. Jutro kolejne USG, potem we wtorek i trzymajmy kciuki, żeby była ładna owulacja i żebyśmy trafili! Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 19:19 Puwen - a to jest kolejny temat - czesto pary uważają ze trzeba próbować przed 14 dc albo nawet w sam 14 dc to często juz jest za pozno ja czesto miała owu w dniu nr 11 dc czyli seks powinien byc koło 8 -9 dc zeby te plemniki mogły dotrzeć i dojrzec w miejscu przeznaczenia bardzo dobrze powiedziała z tym dupkiem ! trzymam kciuki za starania Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 19:30 dzięki troszku mi milej Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 06.10.11, 19:35 pikka6 napisała: > dzięki troszku mi milej tylko troszkę ?! weź, zaraz strzele focha Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 06.10.11, 19:14 Pikka, ja wiem, ze CI smutno, rozumiem Cie doskonale i mocno przytulam. Ale wiesz - te wszystkie cykle zakończone @ spędziłam tez na wymyślaniu cudów na kiju, ze zrostami po zabiegu włącznie - robilam monitoring, nie miałam owu, żarłam clo i dopiero za ktoryms razem lekarz znalazł ta prolaktyne czynnosciową - taka błahostka, ale kto by pomyslła skoro w 1. ciaze zaszła od razu i dlaczego mowie CI - badz dobrej mysli monitoring duzo Ci powie, wiec tej kasy nie wywalisz w błoto; maz przebadany (wybacz nie pamietam czy o tym pisałas) ? ty przebadana z hormonami? podejrzewam ze cykl, moze dwa i zaciązysz moze np nie wiesz kiedy masz owu i celujecie w złe dni? tak tez bywa..... Odpowiedz Link
pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 06.10.11, 19:39 Tobie też dziękuje za budujące słowa bom taka trochu dzisiaj struta Ja przebadana, zdiagnozowane PCOS, mąż nie przebadany bo to raczej nie w nim problem. Przynajmniej na tym etapie nie będę go w nim szukać skoro wiem że u mnie hormony szaleją Pierwsza ciąża to wpadka, strzał za 1 razem bo 3 letnim żarciu diany i yasminelle, które to wyrównały pięknie hormony. Dlatego chodzi mi po głowie czy nie byłoby łatwiej je z kilka miesięcy wziąć... zobaczymy co powie gin. Bo w jego planach jest clo jeśli jajeczka się nie hodują... mam mętlik w głowie Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 06.10.11, 19:57 CLO jest dobrym pomysłem w Twojej sytuacji wartos isc ta droga, ale ciekawe co powie lekarz z pcos jest tak,ze nigdy nie wiesz, keidy ci ten pęcherzyk urosnie ale skoro zaszłaś zajdziesz i drugi !! Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 07:18 Dziś kolejne USG... 3 razy w tygodniu, mam więc nadzieję, że w tym miesiącu nie przegapię owulacji, o ile raczy być.. Troszkę temperatura zaczęła rosnąć, co to może znaczyć? 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
annika23 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 08:34 Migotka- Twoje obecne podejście bardzo mi się podoba, wiadomo ciąża to nie choroba, ale kiedy coś się złego dzieje to są rzeczy ważne i ważniejsze Camelia- wklej ten wykres, bo nic nie podałaś poza prośbą o zerknięcie Aleks - z tym bezstresowym podejściem do ciąży to trochę przesadziłaś Bardzo długo schizowałam jak nie wiem, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że to i tak niczego nie zmieni, czy ja się będę stresować czy nie, to co ma być, to będzie. Jest teraz dużo lepiej, ale tego bólu, którego doświadczyłam po poronieniach nigdy nie zapomnę Puwen - póki co mierzymy tę temperaturę, a interpretacją zajmiemy się potem, jeszcze za wcześnie, aby cokolwiek powiedzieć (czyżby cierpliwość od Migotki Ci się udzieliła? ) Jomi, Aleks- jeżeli chodzi o lekarza, to mi bardzo pomogła ginekolog -endokrynolog dr Sobieszczańska - Jabłońska, wprawdzie jest dość droga (k.120zł za wizytę), ale zleca mnóstwo badań (niestety z prywatnego gabinetu - więc wszystko robisz prywatnie) poza tym dzięki niej zrobiłam badanie kariotypu (udało się państwowo) i tam w katedrze genetyki CZMP poznałam najcudowniejszego lekarza dr Lecha Dudarewicza, który zajmuje się głównie badaniami prenatalnymi ciąży i właśnie u niego robię teraz usg dzidziusia. Niestety prywatnie, ale co tam - nie ma nic ważniejszego Pikka- głowa do góry, w końcu się uda, zobaczysz Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 09:35 Hej enpr.pl/1057/56526 dobrze zaznaczyłam granicę??? Bo tego się jeszcze nie nauczyłam Jak samopoczucie Kuleczki? Odpowiedz Link
annika23 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 09:50 Wykres obiecujący, zobaczymy co będzie dalej Granica zaznaczona za wcześnie - powinna być od drugiego dnia wyższych,czyli jutro, ale zapytaj tu: forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html tam są forumki z ogromną wiedzą Moje dziecię kopie mnie w pęcherz i to tak strasznie, że aż boli - żadne prośby ani groźby nie pomagają, muszę poczekać aż się urodzi to może wtedy jakiś karny jeżyk czy coś Odpowiedz Link
puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 10:48 Annika - taaak, cierpliwością to ja nie grzeszę zaraz zbieram się na USG, to też będę od razu więcej wiedziała Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 11:20 Anika a nie jest tak tak, że to pierwszy dzień wyższych tem jest tą granicą? wiesz , przejrzałam wykresy innych dziewczyn i na to wychodzi. To jest pierwsza wyższa od sześciu poprzednich. i wtedy faktycznie granica wypada dziś, bo mam ponad 37. Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 11:33 "FAZA LUTEALNA: Metoda angielska - od pierwszego dnia wyższych temperatur (niezależnie od dnia szczytu) nad linią do dnia poprzedzającego miesiączkę. Metoda Roetzera - od pierwszego dnia wyższych temperatur po dniu szczytu śluzu nad linią do dnia poprzedzającego miesiączkę. " Odpowiedz Link
annika23 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 15:29 Camelia, nie czuję się znawcą NPR-u i być może nie mam racji z tą granicą, ale ja bazowałam właśnie na metodzie Roetzera, gdzie jest ona zaznaczona tak: iner.pl/karty/01_Typowy_cykl.png i tu właśnie dopiero przy tej trzeciej wyższej jest postawiona kreska, ale najlepiej zapytaj na forum NPR one znają się na rzeczy, a ja to zwykły laik, który wszystko lubi dostosować do siebie Co by zresztą nie mówić o Twoim wykresie i gdzie, by tej kreski nie p[ostawił, to wydaje się być ok Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 08.10.11, 10:34 Aniko wykres jest ok, tylko u mnie już pozamiatane. Przeszła mi chęć posiadania kolejnego dziecka, przemyślałam to na wskroś i to już koniec. Mierzę, bo jestem zafascynowana tym, że "głupia" temperatura pokazuje tyle rzeczy. A że miałam swego czasu problemy z progesteronem, gdzieś też kluje mi się endometrioza, to miło widzieć co w środku gra. I powiem szczerze , że w końcu mi ulżyło, zdecydowanie się uspokoiłam. Zakupiłam yasminelle i mam poczucie, że w końcu zaczęłam myśleć o wszystkim innym. Odpowiedz Link
migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:)pikka 07.10.11, 12:04 annika23 napisała: > Migotka- Twoje obecne podejście bardzo mi się podoba, wiadomo ciąża to n > ie choroba, ale kiedy coś się złego dzieje to są rzeczy ważne i ważniejsze > wiesz, ja wychodze z załozenia ze nic na siłe - poki co czuje sie dobrze wiec chodze do rpacy z obowiazkami sobie radze jestem co prawda mocno roztargniona i lapie mnie sennosc ale nie sa to wielce uciazliwe przeszkody ale jak sie wydazy cos, co bedzie wskazaniem do L4 to nie bede sie zastanawiac ani chwili i po prostu pojdę Odpowiedz Link
migotka.s MOje kochane staraczki 08.10.11, 09:15 kolejna kolezanka w ciązy mowie wam, jest jakis płodny czas !! trzymam za was kciuki Odpowiedz Link
puwen Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 18:53 Migotko, oby Twoje słowa były prorocze!! Ja wczoraj miałam kolejne USG (9dc) i dowiedziałam się, że w prawym jajniku jest obiecujący pęcherzyk. Jako, że pan doktor się spieszył, a ja zdenerwowana nie zapytałam, to teraz na spokojnie zapytam Was - skoro jest już ten "obiecujący pęcherzyk", to kiedy powinniśmy się kochać, żeby była maksymalna szansa? Co to w ogóle oznacza taki pęcherzyk w jajniku?? W poniedziałek kolejne USG... No i mierzę tę temperaturę, ale na razie nic z tego nie rozumiem. I nie widzę w ogóle śluzu, mimo, że ginekolożka powiedziała, że powinien być... Czuje wilgoć, ale na wkładce nic nie widzę... Zresztą odkąd zaczęła się przyglądać śluzowi w zeszłym cyklu, to go nie widzę wcale! Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 19:04 Puwen podstawowe pytanie ile mierzy owy pęcherzyk? Wtedy będzie można w dość sporym przybliżeniu określić kiedy bedzie owulacja. Obiecujący pęcherzyk to taki, który rośnie i najprawdopodobniej pęknie, uwalniając komórkę jajową. Ja też nie mam śluzu na zewnątrz, ważne żeby był w środku. Ja widziałam swój śluz na kamerze na szyjce i to jest najważniejsze. Mój ginekolog mówi, że u zdrowej kobiety, która nie ma nadżerki i innych , to śluz nie leje się litrami. Jest tam, gdzie powinien Dla spokoju zawsze możesz włożyć paluch w pochwę i zobaczyć co tam jest Jeśli masz usg to popatrz jaki rozmiar ma pęcherzyk, napisz. Pęka kiedy ma około 22mm z tego co pamiętam, a rośnie 2 mm na dobę (jeśli czegoś nie pomyliłam) Odpowiedz Link
migotka.s Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 20:13 obiecujący pecherzyk to znak ze trzeba uprawiac seks bo jak peknie to bedzie za pozno Odpowiedz Link
puwen Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 21:47 Camelia - mam USG, właśnie na nie spojrzałam, ale nie wiem ile ma mm, bo nie wiem gdzie to przeczytać na tym zdjęciu Migotka - staramy się jak możemy, dziś już dwa razy, częściej chyba narzeczony by się zbuntował hehe Odpowiedz Link
puwen Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 21:48 P.S. ale z temperaturą nic się nie dzieje, nie powinna rosnąć, albo coś? 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:19 Puwen z boku masz takie białe literki i tam masz dane, spróbuj poszukać. a ilu dniowe masz cykle średnio? temperatura ma jeszcze czas. Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:21 albo zeskanuj, wrzuć na maila to ci powiem Odpowiedz Link
puwen Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:31 Camelia - mam cykle średnio 28-30 dni. Dziś 10dc. Chętnie bym zeskanowała, ale niestety nie mam skanera w domu, w pracy będę dopiero w poniedziałek A na zdjęciu mam takie rzeczy wypisane (może Ci coś powiedzą): CN0 6cm DR78 G56 x 15. 9mm MI<0. 4 Coś Ci to mówi, bo mnie kompletnie nic... Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:47 to podobnie jak ja. Ja byłam w 12 d c i mój pęcherzyk miał 20 mm, co oznaczało, że pęknie około 13,14,15 d c. i wnioskując bo koszmarnym bólu brzucha i temperaturze pękł 14 dnia. Przy takich cyklach jak nasze, mój gin mówi, że nalezy podjąć współżycie od 7 dc cyklu do 16. Ponoć najwiecej poczęć jest z 10 d c, bo plemniki się niejako "hibernują" i czekają na owulację. Masz tylko jedno zdjęcie z usg? Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:50 wezmę jutro swoje z samochodu , to powiem Ci gdzie ja mam wypisane te rozmiary. Odpowiedz Link
puwen Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:55 Też słyszałam o tym 10 dniu, dlatego dziś tak się staraliśmy ambitnie Mam dwa zdjęcia z wczoraj, wypisałam Ci dane z obu. Podejrzewam, że to może być to 15,9mm, z czego by wynikało, że pęcherzyk powinien pęknąć w poniedziałek jakoś w środku dnia... W poniedziałek ok. 14 idę znowu na USG, to będzie już chyba widać czy pękł, czy nie. No nic jutro też się postaramy, ale jeśli faktycznie ma pękać w poniedziałek, to chyba dzisiejsze starania byłyby najskuteczniejsze? P.S. tak się zastanawiałam, ile powinnam leżeć "po", żeby plemniczki na pewno dotarły do celu? Po porannym staranku poszłam spać dalej, ale po wieczornym poleżałam ze 20minut i poszłam się myć - to nie zaszkodzi? Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 22:59 Co ma dolecieć, to doleciało. tak, ja też pomyślałam o tych 15,9 mm. jeżeli brać pod uwagę te 2mm na dobę to nie poniedziałek a bardziej wtorek niedziela 18mm poniedziałek 20mm wtorek 22mm tak pi razy drzwi Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 23:05 zobacz co znalazłam "Całkowicie dojrzały pęcherzyk jajnikowy nosi nazwę pęcherzyka Graafa. Osiąga wielkość 15-20 mm. " z artykułu (dość ciekawego) www.czytelniamedyczna.pl/463,anatomia-prawidlowa-i-ultrasonograficzna-jajnika-w-tym-obraz-zmian-zachodzacych.html Odpowiedz Link
ca.melia Re: MOje kochane staraczki 08.10.11, 23:07 "Następnym stadium rozwoju jest pęcherzyk przedowulacyjny, w którym obserwowany jest gwałtowny wzrost wytwarzania estrogenów (szczyt 24-36 godzin przed owulacją). W momencie największego wydzielania estrogenów rozpoczyna się, w mechanizmie sprzężenia zwrotnego dodatniego, tzw. „pik LH”, czyli najwyższe stężenie hormonu luteinizującego (LH) w surowicy krwi. Jest to hormon, pod wpływem którego dojrzewanie pęcherzyka zostaje ukończone. Lutropina inicjuje proces luteinizacji, tym samym produkcję niewielkiej ilości progesteronu. LH stymuluje oddzielenie się ciałka kierunkowego i dokonanie się dalszych etapów podziału mejotycznego. Najprawdopodobniej dochodzi do zmniejszenia aktywności białka hamującego dojrzewanie oocytu. W tej fazie cyklu mamy do czynienia z pęcherzykiem Graafa (5). 2. Owulacja (jajeczkowanie). Owulacja zachodzi 10-12 godzin po piku LH i 14-24 godzin po piku estradiolu. Mechanizm owulacji jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Można w nim wyróżnić kilka etapów: – w ścianie pęcherzyka zachodzą zmiany degeneracyjne kolagenu, w wyniku czego staje się ona cienka i napięta, – dochodzi do gwałtownego wzrostu ciśnienia w płynie pęcherzykowym, – rozpoczęcie wydzielania przez pęcherzyk progesteronu powoduje destabilizację jego ściany, – FSH, LH i progesteron stymulują aktywność enzymów proteolitycznych, – gonadotropiny zwiększają uwalnianie histaminy, – na skutek działania kwasu hialuronidowego dochodzi do oddzielenia się kompleksu oocyt-wzgórek jajonośny od pozostałych warstw komórek ziarnistych, – w płynie pęcherzykowym gwałtownie wzrasta stężenie prostaglandyn, które wpływają na proces pękania pęcherzyka i wydalania kompleksu oocyt-wzgórek jajonośny, – komórki ziarniste i tekalne produkują aktywator plazminogenu, a w płynie pęcherzykowym powstają kompleksy plazminy aktywujące kolagenozę, co doprowadza do pęknięcia ściany pęcherzyka." Odpowiedz Link
blue_adusia84 Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 08:53 U mnie dziś 50 dc okresu brak test negatywny szyjka wysoko zamknieta temperatura od kilku dni utrzymuje sie na tym samym poziomie co ostatnio bywało rzadkością , może w końcu coś się wydarzy, jutro idę do ginekologa zobaczymy co powie. A jak u Was starania ? Odpowiedz Link
martaaa123 Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 09:52 U mnie 8 dni do testowania, ale zaczęłam się dzisiaj bać, bo już w zasadzie miałam przeczucie, że się udało. Brzuch ciągnie od owulacji, piersi od 2 dni są wrażliwe na dotyk (a w zasadzie sutki), sutki się powiększyły i cieszyłam się strasznie, bo z w ciąży z córeczka miałam tak samo od 4 dnia po owu piersi bolały, ale dzisiaj bolą tylko że nie bardziej...wydawało mi się, że powinny boleć coraz mocniej i boje się że po prostu to progesteron, ale ze względu na owulację a nie na zapłodnienie...no i zaczynam się schizować. Pociesza mnie to, że mokro mi cały czas i brzuch ciągnie bardzooo. Jutro wizyta u lekarza, ale chyba nie wytrzymam tych 8 dni do testu i zrobię wcześniej, żeby chociaż bladziutka kreseczka wyszła... Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 10:06 Mam nadzieję,że Ci się udało, nie ma co testowac wcześniej bo można się rozczarować- a po co ? Lepiej odczekać swoje. Ja już na ten cykl nie liczę jutro pójdę do lekarza to może da mi coś na wywołanie okresu, no chyba ,że owulacja mi sie przesunęła i była jakieś 11 dni temu bo wtedy miałam pozytywne testy owulacyjne przez kilka dni mysle ,że jak mi zrobi usg to będzie widział czy była owu czy nie i czy okres sie zbliża, niestety na forum NPR nikt mi nie odpowiedział na prośbe o interpretację cyklu enpr.pl/1693 Odpowiedz Link
martynauk-85 Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 10:57 to mi wyglada na cykl bezowulacyjny;/ nie ma wyraznej zmiany temperatur.. Odpowiedz Link
martynaanglia 3 dni do testowania!!! 09.10.11, 11:06 to czekanie mnie rozbraja! mam przeczucie ze jesli sie udalo beda blizniaki, bo klulo mnie po obus stronach przd owulacje nie tylko po jednej jak zawsze! w tym miesiacu bralam clomid 25mg wiecej i 1 dzien dluzej... ja chce fasolke/i!!! Odpowiedz Link
migotka.s Re: 3 dni do testowania!!! 09.10.11, 11:16 kłucie nie swiady o owulacji mnie kłułko co miesiac nawet jak miałam za wysoka prolaktyne i owulacji nie było jednych kłuje jak pecherzyk rosnie innych jak peka a jeszcze innych jak zanika 1. cykl przed tym ciazowym byłam na usg - rwał mnie prawy jajnik a owu była w lewym Odpowiedz Link
ca.melia Re: 3 dni do testowania!!! 09.10.11, 14:01 nie, no rozbroiłaś mnie tymi bliźniakami... Dziewczyny nie możecie się aż tak nakręcać, bo każde rozczarowanie wali strasznie w psychikę. Już sama wiem po sobie, że nie ma nic gorszego niż spirala testowania.. a co zrobisz jeśli to nie bedzie nawet ciąża z jednym Maluchem? Im bardziej się chce, tym bardziej się nie ma. Bliźniaki pobiły wszystko Odpowiedz Link
migotka.s Re: 3 dni do testowania!!! 09.10.11, 15:44 Camelia - zgadzam się z Tobą ja w sumie nie robiłam testów - raz zrobiłam chyba w kwietniu bo wtedy miałam sie jeszcze nie starac a okres sie spozniał a tam to robiłam dwa pozytywne w 30 dc jak juz mocno spozniał sie okres (w 1. i teraz w drugiej ciazy) szkoda mi było kasy na test za testem - jak ma cos byc to będzie Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 13:57 martaaa123 napisała: > U mnie 8 dni do testowania, ale zaczęłam się dzisiaj bać, bo już w zasadzie m > iałam przeczucie, że się udało. Brzuch ciągnie od owulacji, piersi od 2 dni są > wrażliwe na dotyk (a w zasadzie sutki), sutki się powiększyły i cieszyłam się s > trasznie, bo z w ciąży z córeczka miałam tak samo od 4 dnia po owu piersi bolał > y, ale dzisiaj bolą tylko że nie bardziej...wydawało mi się, że powinny boleć c > oraz mocniej i boje się że po prostu to progesteron, ale ze względu na owulację > a nie na zapłodnienie...no i zaczynam się schizować. Pociesza mnie to, że mo > kro mi cały czas i brzuch ciągnie bardzooo. > Jutro wizyta u lekarza, ale chyba nie wytrzymam tych 8 dni do testu i zrobię wc > ześniej, żeby chociaż bladziutka kreseczka wyszła... Marta nie nakręcaj się tak bardzo..... Lepiej się miło rozczarować...a objawy można w sobie zobaczyć wszystkie... z autopsji.. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 15:45 ja w tym cyklu w ktorym zaszłam to nie miałam zadnych objawów w sumie to poza sennością to dalej zadnych nie mam Odpowiedz Link
martaaa123 Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 18:43 U mnie to najgorsze jest porównywanie z poprzednią ciążą i wydaje mi się, że wszystko musi być tak samo, choć i tak to ledwo pamiętam, bo nie prowadziłam notatek no a było to ponad 4 lata temu...no a przede wszystkim każda ciąża jest inna, ale do mnie to nie dociera. Staram się nie nakręcać, teraz w tym cyklu coś mnie wzięło, bo jakby od owulacji czułam, że się udało, taki spokój...no a dzisiaj te piersi zaczęły mi się wkręcać i...no same wiecie schiza na całego. Co ma być to będzie i tyle, ale kurcze nie umiem się tak wyłączyć. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 19:23 piersi potrafią boleć przed okresem. Mnie raz bolą, raz nie. Będę tą sprowadzającą na ziemię Brzuch podobnie może raz boleć a raz nie. Niestety nie jesteśmy zegarkami , w których zawsze jest tak samo.. (trzymam kciuki) Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 19:47 ca.melia napisała: > > Będę tą sprowadzającą na ziemię > tak trzymaj Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 19:49 U mnie dziś bardzo aktywny, cały dzień na rowerze, wizyta w zoo Camelia - udało Ci się może zobaczyć Twoje zdjęcie USG i sprawdzić gdzie jest wielkość pęcherzyka? Tak liczyłam, że skoro w piątek ok 13 było 15,9mm (o ile to jest ta wielkość pęcherzyka), to 22 mm powinno być w poniedziałek pod wieczór - to powiedzcie mi kiedy byłaby największa szansa na poczęcie? Jutro ok 14 kolejne USG, ciekawe co tam zobaczy lekarz, czy owulacja w ogóle raczy przyjść... A i jeszcze jedna sprawa! Mierzę sobie tę temperaturę codziennie ok. 5:45 rano (tak wstaję w tygodniu, więc w weekend też tak sobie nastawiam budzik na mierzenie) i jest zawsze ok 36,0 (nic nie rośnie na razie...). Ale dziś z ciekawości zmierzyłam sobie też o 10, jak już wstawałam. I o 5:45 było 36,0, a o 10 - 36,4, mimo że nie wstawałam w międzyczasie... Czy to jest normalne? Odpowiedz Link
emilka80.us Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 20:27 U mnie zostal tydzien do testowania. Spodziewam sie @ w przyszla niedziele lub poniedzialek. Zdazylam sie juz nakrecic oczywiscie i co jakis czas sie sprowadzam na ziemie. Objawy jak pisala Camelia zawsze sie znajda jak chcemy... W srode i czwartek zalalo mnie sluzem, wiec byla euforia, czasem mnie podbrzusze pobolewa. Ale dzisiaj sie doprowadzam do porzadku z nakrecaniem. Co ma byc to bedzie. Ide poczytac ksiazke... wtedy nie mysle... Oby ten tydzien szybko zlecial!!!! Pozdrawiam Was dziewczynki!! Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 20:34 Puwen - a tego co mnie pouczyły dziewczyny na NRP to temperatury mierzone ponad 7.30 nalezy uznac za zaburzone... a moze Ci nawalił termometr? to nie mozliwe zebys cały czas codziennie miała taka sama temperaturę.... co do wielkosci pęcherzyka - poproś jutro lekarza zeby ci dokładnie powiedział ile ten pęcherzyk mierzy i jakie sa szanse na jego pękniecie Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 21:21 Migotka - termometr nowy, elektroniczny, raczej nie jest zepsuty. On pokazuje temperaturę z dokładnością do jednej dziesiątej, dlatego pokazuje albo 36,0 albo od razu 36,1. Ale ciągle się dziwię, że tak mało i że nic nie rośnie... Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 09.10.11, 22:14 puwen napisała: > Migotka - termometr nowy, elektroniczny, raczej nie jest zepsuty. On pokazuje t > emperaturę z dokładnością do jednej dziesiątej, dlatego pokazuje albo 36,0 albo > od razu 36,1. Ale ciągle się dziwię, że tak mało i że nic nie rośnie... moze ta owu ciagle przed Tobą ... ?? Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 08:10 Migotko - na pewno przede mną, miała przyjść między 10 a 13dc, dziś 12dc. Temperatura spadła... Ja już nic nie rozumiem! Może w ogóle nie będzie owu? Tylko skąd w takim razie ten obiecujący pęcherzyk, który w czwartek i piątek był widoczny na USG?? Dziś o 14 idę znów na USG, zobaczymy co teraz będzie widać. Zerknijcie: 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 08:25 to dobrze, że spadła. Bo tak przeważnie jest, że przed owulacją spada a potem jest skok. Koniecznie zapytaj lekarza o rozmiar pęcherzyka i kiedy na jego oko on pęknie. a taka stabilna temperatura, to chyba dobrze. Gorzej, zdecydowanie gorzej kiedy skacze jak szalona. Obiecujący pęcherzyk może nie pęknąć - jest i taka opcja. Wtedy zamienia się w torbielkę, która potem się wchłania. Zdarzają się cykle bezowulacyjne. Czekamy do 14, tylko potem napisz szybko co ci tam powiedział Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 08:42 Napiszę od razu! Hmm, tylko myślałam, że ta owulacja będzie jakoś szybciej... Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 08:50 Puwen - u mnie przed owulacją temepratura spadła - potem był skok jak bedziesz na monitoringu to wypytaj o wszystko lekarza, on Ci powie najwiecej bo oglada Cie od środka Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 09:10 Witajcie a u mnie dziś plamienie, więc pewnie na wieczór przyjdzie @ w końcu bo już mam dość tej niepewności ale do lekarza i tak idę. Trzymajcie się cieplutko bo zimno jak cholera , a u nas jeszcze nie grzeją!!! nie dość że mam dzieciaczki zasmarkane to jeszcze zimno w mieszkaniu brrrrrrr Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 09:13 A w ile po takim spadku następuje owulacja? I (najważniejsze pytanie), kiedy największe szanse na poczęcie? Kiedy się starać? Staramy się jak najwięcej, ale szczerze mówiąc, przydałby się z dzień przerwy, zwłaszcza że w tygodniu padamy po pracy i boję się, że jak zrobimy sobie dzień przerwy, to akurat będzie to wtedy kiedy powinniśmy się kochać... Wypytam się lekarza, ale u mnie zawsze tak jest, że w końcu zapominam zadać wszystkich pytań, które bym chciała, a poza tym wolę pójść już przygotowana i wiedzieć o co pytać, jeśli chciałby mnie zbyć... Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 09:23 Puwen ja jak mam dużo pytań do zadania to zawsze spisuje je na kartce i idę z nią do lekarza, jak pierwszy raz tak szlam to myślałam,że mnie wyśmieje a on powiedział ,ze dużo dziewczyn tak robi. Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 09:25 Ja miałam takie spadki dzień przed najczęściej więc powinniście działąć wczoraj i dziś jak najbardziej!Powodzenia! Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 10:05 słuchaj - pleminik zyja jakies 3 doby wiec starania co dwa dni tez ok trzeba to robic przed owulacją, bo w owulacje to jzu za pozno u nas to wygladało tak, ze przed szczytem sluzu i szyjki było codziennie potem jzu bylismy troche zmeczemy mielismy jeszcze inne sprawy i ostani seks była na 2 dni przed szczytem - mam nadzieje ze zrobilismy dziewczynke Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 11:10 Właściwie nawet w dniu owulacji jest za późno , bo plemnik dojrzewa 6 h a jeszcze musi dolecieć do jaja. Liczą sie wiec starania przed Odpowiedz Link
sysia.0 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 12:25 a u mnie dzisiaj 10dc mąż dzisiaj w delegacje jedzie przytulanka były w nocy jeszcze przed wyjazdem bedzie jedno... niewiem czy sie uda akurat na owulke go niebedzie a owulka powinna być za 3 dni... jajniki mnie pobolewają bardzo wiec zobaczymy ale wątpie żeby się udało przez tą delegację Odpowiedz Link
hortensja_1 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 12:55 to podobnie jak u mnie, z tym, ze ja jestem w 7dc a mąz wyjezdza jak bede w 13 a wraca w 18 dc wiec boje sie ze i u mnie sie nie wstrzelimy z drugiej strony moje cykle sa dosc długie, wiec jest szansa, ze owulka bedzie jak wroci ... aj te delegacje Odpowiedz Link
hortensja_1 Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 12:58 poza tym to jak piszesz, ze owulke mozesz miec za 3 dni, to jest spora szansa, ze "żołnierzyki "poczekają Odpowiedz Link
puwen Re: Jak tam u Was kobietki 10.10.11, 13:25 Dobra Dziewczynki, ja się zbieram do ginekologa na USG. Zobaczymy co się okaże. Jakby co, cały weekend były staranka, fajnie by było jakby się okazało się właśnie owulacja już tuż tuż. Chociaż temperatura na to nie wskazuje. Jak tylko wrócę do domu to sie podzielę tym czego się dowiedziałam! Odpowiedz Link
puwen Po USG 10.10.11, 16:14 Ok Dziewczyny. Właśnie wróciłam z USG i dr powiedział, że pęcherzyk w prawym jajniku ma 19mm i powinien pęknąć w ciągu 48godzin. Ale zdziwiłam się, bo ów ginekolog powiedział też, że mam czekać ze współżyciem aż do pęknięcia pęcherzyka i teraz najlepiej się wstrzymać od współżycia. Ale boję się, że wtedy się spóźnię! Co powinnam robić Waszym zdaniem? P.S. Jutro idę na kolejne USG do innej lekarki, zobaczymy co powie, a do tego lekarza mam znowu przyjść w środę albo czwartek... Odpowiedz Link
annika23 Re: Po USG 10.10.11, 16:57 Kochana to zależy od żywotności plemników, jeżeli wszystko z nimi gra, to spokojnie możesz starać się dziś i jutro. Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 10.10.11, 17:29 Ale zdziwiło mnie, że jego znaniem należy współżyć dopiero jak pęknie pęcherzyk, z tego co mówią dziewczyny, to już może być za późno... Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 11.10.11, 07:08 No więc zgodnie z zaleceniami lekarza, nie współżyliśmy... Ale oczywiście nie przez zalecenia doktora, ale przez to, że się z tego wszystkiego pokłóciliśmy Od wczoraj wieczorem rwie mnie jajnik strasznie! I teraz boję się, że przegapiliśmy TEN moment ( Tzn. było staranko w niedzielę wieczorem, mam nadzieję będzie dziś i mam nadzieję, że ten dzień przerwy nie będzie właśnie dniem, przez który nie wyszło Odpowiedz Link
hortensja_1 Re: Po USG 11.10.11, 08:31 Spokojnie jeden dzien przerwy nie zrobi roznicy , wg mnie lepiej sie starac na 2-3 dni przed niż w czasie owu, no w dzien owu to jeszcze ok (najlepiej mieć monitoring co 2 dni, żeby wiedziec co i jak). Plemniki w "dogodnych warunkach" mogą przeżyć do 3 dni, wiec spokojna głowa Odpowiedz Link
migotka.s Re: Po USG 11.10.11, 09:05 te z niedzieli (wieczorem??) sa zdolne do zapłodnienia do srody Odpowiedz Link
migotka.s Re: Po USG 11.10.11, 09:03 puwen napisała: > Ok Dziewczyny. Właśnie wróciłam z USG i dr powiedział, że pęcherzyk w prawym ja > jniku ma 19mm i powinien pęknąć w ciągu 48godzin. > bradzo ładny pęcehzryk > Ale zdziwiłam się, bo ów ginekolog powiedział też, że mam czekać ze współżyciem > aż do pęknięcia pęcherzyka i teraz najlepiej się wstrzymać od współżycia. Ale > boję się, że wtedy się spóźnię! Co powinnam robić Waszym zdaniem? co to za bzdrua ! komorka jajowa od wyklucia zyje 24 godziny plemniki potebują 6 od moentu wtargnięcia na zapłodnienie seks po wykuluciu sie komorki czesto = spoznienie ewentualnie uda wam sie zmajstrowac chłopaka mowi sie ze najepiej jest 2-3 dni rpzed owulacją na dziewczynkę i dzien przed i w dniu na chłopaka > P.S. Jutro idę na kolejne USG do innej lekarki, zobaczymy co powie, a do tego l > ekarza mam znowu przyjść w środę albo czwartek... zmien lekarza... Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 11.10.11, 09:43 Było w niedzielę wieczorem (ok. 23) i teraz opiszę Wam moją wątpliwość, co do tego staranka (to trochę dziwne, ale z kim innym miałabym się takimi watpliwościami podzielić?). Otóż zwykle po leżę sobie chwilę, przynajmniej z pół godziny, a potem idę do łazienki i sporo nasienia ze mnie wylatuje. A w niedzielę nawet zasnęłam na chwilę, potem poszłam do łazienki i nie było tego wcale dużo... Więc się teraz zamartwiam, że za mało i nie wyszło... No to postaramy się i dziś, chociaż ostatnio się zrobiła napięta atmosfera, bo narzeczony ma dość seksu na zawołanie, uważa, że traktuję go jak maszynę i się buntuje. Chyba zawsze jest tak, że dziewczyny chcą bardziej niż faceci. Więc muszę dziś postarać się go bardzie uwieść, bo jak znowu powiem, że idziemy i już, to na pewno się zbuntuje. A że oboje mamy dziś ciężki i długi dzień, to będzie trudno. Trzymajcie kciuki, żeby się udało! Odpowiedz Link
anula.1982 Re: Po USG 11.10.11, 09:49 Puwen! Nie martw się a ciesz. To znaczy, że w środku zostało więcej plemników co zwiększa szanse zapłodnienia! Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Po USG 11.10.11, 10:20 Przygotuj dobrą kolacje może jakieś winko ale nie dużo facet się rozluźni i wtedy będzie Ci go łatwiej uwieść. ( aha i nic tak nie działa na faceta jak seksowna bielizna jak mój mężczyzna idzie pod prysznic to ja w tym czasie wskakuje w sexi bielizne i kładę się na łóżku jak przychodzi to chocby niewiem jak byl zmęczony to się nie oprze ) Zyczę powodzenia i trzymam kciuki a po seksiku nogi do góry albo oprzyj o ściane albo zrób świecę, to naprawdę pomaga już pisałam w wrześniowych staraczkach moja pani doktor mi to zaleciła bo wtedy więcej nasienia zostaje w Tobie. a jak sie mąż ze mnie śmieje to mówie że takiego materiału genetycznego nie można zmarnować A u mnie dziś temperatura spadła a wraz z nią przyszła @ w końcu. Mojego lekarza wczoraj nie było bo jest chory, czy możecie mi powiedzieć jakie hormony powinnam zrobić bo jak bym zrobiła jutro to bym mogla pójść z od razu z wynikami do lekarza dziewczyny z NPR sugerują ,że mam wysoką prolaktynę, a co z tymi wszystkimi estrogenami ( to chyba estradiol i coś tam jeszcze ) czy powinnam je zrobić Migotko chyba Ty będziesz wiedzieć bo Ty miałaś chyba problem z prolaktyną.??? Odpowiedz Link
migotka.s Re: Po USG 11.10.11, 10:53 no mozesz miec wysoką porlaktyne bo jestes ciagle w okresie po porodzie Odpowiedz Link
ca.melia Re: Po USG 11.10.11, 10:05 Puwen dziewczyno wyluzuj i to jak najszybciej! Bo popadasz w lekką schizę. Przeżyją - nie przeżyją, wyleciało - nie wyleciało, mało - dużo. Nie tędy droga, kompletnie. Ja się facetowi nie dziwię. Ma w domu "nawiedzoną" babę, która go notorycznie "gwałci" nie dlatego, że jest demonem seksu, tylko dlatego , że chce się rozmnożyć. Dziś możesz się ze mną kochać, jutro nie, bo lekarz zabronił.. Nie nie, bo się chłopakowi odechce i dziecka i Ciebie.. A tego chyba nie chcesz. Bo ja się łapię na tym, że nas dopada odzapłodnieniowe zapalenie mózgu. Dziewczyny przeważnie chcą bardziej niż mężczyźni ale forum "samodzielna mama" jest pełne takich co chciały bardzo. Więcej spokoju, co ma być to będzie. Wsłuchiwanie się w siebie, takie przesadne jest szkodliwe. Nie na darmo mówią, że im bardziej się chce, tym bardziej nie ma. I pewnie tak będzie, boś się nakręciła jak mały bączek. Więcej dystansu, bo chłop się wystraszy Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 11.10.11, 10:15 Z tym gwałceniem to trochę przesada, ale faktycznie nakręciłam się mocno. I moja logika mi podpowiada, że powinnam zwolnić, ale emocje biorą górę. Niestety jak zawsze u mnie! Ale nie jest tak źle, jak to może się wydawać czytając moje posty, bo narzeczonemu tak nie panikuję, wyżywam się na Was, za co ogromnie przepraszam I dlatego dziś nie mam zamiaru go ciągnąć do łóżka na "produkcję" dziecka, tylko uwieść romantycznie ) Odpowiedz Link
annika23 blue 11.10.11, 10:46 Koniecznie prolaktyna z obciążeniem metocroplamidem, bez obciążenia wychodzi zazwyczaj w normie - robi się ją 3-5 dc, możesz dorzucić progesteron ok. 20-21dc, aby sprawdzić co z owulacją, ale bazując na Twoich wykresach to raczej jej brak. Moim zdaniem Twoje hormony jeszcze nie wróciły do stanu pierwotnego po porodzie. A prolaktyna opada najwolniej - w końcu rosła 9 miesięcy, żeby przygotować piersi do karmienia, więc trochę czasu jej zajmie zanim spadnie. Ja pierwsze cykle, takie normalne miałam dopiero rok po porodzie!!! Ale ja nie starałam się wtedy o dziecko, Ty pobierzesz jakiś lek na obniżenie prl (o ile tu rzeczywiście o nią chodzi) i powinno być ok. Z estradiolem i innymi hormonami poczekałabym do wizyty i wyników prl. Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: blue 11.10.11, 10:59 Dziękuję Annika jesteś po prostu kochana zawsze można liczyć na konkretną odpowiedź od Ciebie. buźka Odpowiedz Link
jomi81 Re: Po USG 11.10.11, 11:06 Zgadzam się w 100%. Ja już odpuściłam trochę, bo od tego seksu na zawołanie coś się zaczęło z nami dziać niedobrego. Co ma być to będzie i jeśli jest nam dane zostać rodzicami to nimi zostaniemy, nawet jeśli będziemy się kochać po prostu kiedy mamy ochotę, a nie kiedy powinniśmy. Najwyżej potrwa to dłużej. Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 11.10.11, 11:42 Ah żebym ja tak umiała! A tu monitoring cyklu, widzę że to właśnie teraz się dzieje, więc panikuje, żeby się szansa nie zmarnowała... Odpowiedz Link
ca.melia Re: Po USG 11.10.11, 12:30 Puwen kochana Bączku zakręcony i jak znam życie, to w tym cyklu nic z tego nie będzie. Bo wszystko wiesz, bo bardzo chcesz. A bedzie w kolejnym, kiedy będziesz miała wszystko w nosie Wiecie, mi to się już nie chce seksu. Najnormalniej w świecie mam awersję. Odpowiedz Link
puwen Re: Po USG 11.10.11, 12:48 Camelia pewnie masz rację, muszę chyba czymś się zająć, żeby się odkręcić trochę Ale nie tracę jeszcze nadziei! Odpowiedz Link
ca.melia Re: Po USG 11.10.11, 14:47 Nie nie,nadzieję chowamy głęboko i udajemy , że wcale ale to wcale nic nas to nie obchodzi to takie zaklinanie rzeczywistości Odpowiedz Link
jomi81 Re: Po USG 11.10.11, 14:59 A u mnie dziś powinny być zinterpretowane wyniki męża. Tak bardzo bym chciała żeby się okazało, że nie jest bardzo źle... Odpowiedz Link
jomi81 Re: Po USG 11.10.11, 15:32 Niektóre parametry w wynikach odstają sporo od normy i nie wiemy na ile sprawa jest poważna Odpowiedz Link
ca.melia Re: Po USG 11.10.11, 16:48 ach tak, pisałaś chyba wcześniej , prawda? napisz koniecznie i ciesz się, że chłopak poszedł. Bo mój ni ch.. (przepraszam ale na to wściekłość mi nie przeszła) Odpowiedz Link
jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 11.10.11, 10:58 Dziewczynki, zerknijcie proszę na mój wykres enpr.pl/1786. Co prawda to dopiero początek cyklu, ale czy te wahnięcia nie są według Was zbyt duże? Staram się pomiary robić o tej samej porze, zanim wstanę z łóżka. Jakoś dziwnie to chyba wygląda... Odpowiedz Link
ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 11.10.11, 12:34 Jomi wnioskuję, że w pierwszych pięciu dniach miałaś miesiączkę? Stąd niska temperatura. Reszta wygląda całkiem normalnie. U mnie też było różnie. Popatrz enpr.pl/1057 Odpowiedz Link
jomi81 wyniki 11.10.11, 17:12 Jest dobrze Pani doktor powiedziała, że wyniki męża nie są wcale jakieś bardzo złe. W każdym razie nie kwalifikują się nawet do leczenia. Spytała czy w czasie badania był np. przeziębiony, no i rzeczywiście był i jak się okazuje to mogło mieć wpływ na wynik. Nawet nie przypuszczałam, że mężczyźni to tak wrażliwe ostoty Także jedyne co zaleciła to np. Androvit (co ja po konsultacjach z Migotką już w zeszłym tygodniu zaleciłam) i powtórzenie badań na spokojnie za jakieś 3 miesiace (no chyba że już nie będzie takiej potrzeby, na co mam taką cichą nadzieję). Kamień spadł mi z serca. Ale wariować i tak nie będę i seks będzie wtedy kiedy ochota, a nie wtedy kiedy skok na wykresie Dzięki wszystkim dziewczynom za wsparcie i teraz to głupio mi, że taką panikę urządziłam Odpowiedz Link
migotka.s Re: wyniki 12.10.11, 07:38 JOMI !!!!!!!!! wariatko ciesze sie lekarz rozwiał Twoje nerwy mowiłysmy Ci, zebys nie panikowała Odpowiedz Link
jomi81 Re: wyniki 12.10.11, 11:07 No wiem, że już wariuję. Ale naprawdę jak zobaczyłam te wyniki to mnie przerażenie ogarnęło. Dobrze, że już wszytko się wyjaśniło. Do końca roku wrzucam na luz i przestaję się zadręczać wymyślaniem sobie i mężowi różnych schorzeń, ale jeśli nic się nie zadzieje to w styczniu idę do jakiegoś dobrego specjalisty i robię sobie kompleksowe badania. A jak Ty się czujesz Migotko? Odpowiedz Link
migotka.s Re: wyniki 12.10.11, 14:12 wrzuc na luz a szybko pojdzie, zobaczysz a u mnie dobrze - nad wyraz dobrze spac mi sie ciagle chce i tyle zadnych mdłosci, nic - nawet mnie to troche amrtwi ze nie mam objawów ciazowych w poniedziałek mam usg kolejne i jestem troche posrana nie ukrywam Odpowiedz Link
puwen owulacja? 12.10.11, 07:18 U mnie dziś temperatura poszła do góry, wygląda to tak: 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Ale nie jestem pewna czy to z powodu owulacji (we wtorek pęcherzyk miał 19mm i wg lekarza miał pęknąć w ciągu 48 godzin, a wczoraj bardzo bolał mnie prawy jajnik, ale test owulacyjny wczoraj wyszedł negatywny..) czy też z powodów zupełnie innych - wczoraj wieczorem robiłam sobie tatuaż i być może stąd rano wyższa temperatura.. Wczoraj było staranko, a dziś wieczorem idę na USG, to się okaże czy owulacja raczyła przyjść... Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 12.10.11, 12:29 Ok, zrobiłam sobie test owulacyjny i wyszedł pozytywnie. To teraz drogie Panie powiedzcie mi co to zonacza w praktyce - kiedy największe szanse na poczęcie? Wczoraj (było staranko ok. 23)? Dziś? Jutro? Odpowiedz Link
jomi81 Re: owulacja? 12.10.11, 12:47 Wg mnie w takiej sytuacji największe sznase były wczoraj i przedwczoraj, ale z racji tego, że słyszałam, że te testy często nie są do końca wiarygodne, to pewnie nie zaszkodzi też dziś podziałać Odpowiedz Link
sysia.0 Re: owulacja? 12.10.11, 14:21 No u mnie mąż wyjechany wraca za 4 dni... ciekawe czy coś z tego będzie dzisiaj skok temperatury a oto wykres Tekst linka jest jakaś szansa? Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 12.10.11, 14:19 Puwen skoro skoczyła Ci temperatura i jutro bedzie nadal wysoka, to już pozamiatane. Test owulacyjny nie pokazuje owulacji tylko wzrost LH , który to hormon pobudza pęcherzyk do pękania. I ja uważam, że najprawdopodobniej już dopuściłaś się owulacji, zresztą wieczorem masz USG i zobaczysz. myslę, że już się wystarczająco nastarałaś i co się miało stać, to już się stało. Jesli pęcherzyk nie pękł, to bzykamy się do bólu, jeśli pękł, to może Cię zacząć boleć głowa. Jesteś strasznie niecierpliwa i nic ci to nie da. Odpowiedz Link
1aleks1 Re: owulacja? 12.10.11, 15:29 Owulacja moze byc nawet trzy dni przed skokiem temp do 3 dni po wiec rozpiętość 6 dni jest czyli albo juz po owu albo w trakcie albo jeszcze przed Tobą Myślę ze juz wystarczająco chłopa wymęczyłaś żeby Ci sie nie zbiesił tylko Poza tym gin Ci powie co i jak skoro masz taki dokładny monitoring Ps: Jak Ty kochana na test sie doczekasz skoro ta monitorowana owu tak sie denerwujesz Powodzenia u gina Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 12.10.11, 17:09 Myślę, że jak się dowiem, że już po owulacji, to mi przejdzie moje zakręcenie. Bo póki jeszcze nie było owulacji, to cały czas szanse w naszych rękach, a jak będzie już po, to na nic nie będę już miała wpływu, więc pozostanie mi tylko czekać. Na 20 idę na USG, to się podzielę w Wami wynikami Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 12.10.11, 17:17 Ech Ty zakręcona dziewczyno. Pisz pisz koniecznie Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 12.10.11, 21:05 Wróciłam z USG. Pęcherzyk już pękł, jestem po owulacji. Prawdopodobnie była wczoraj, wtedy kiedy mnie tak bolał prawy jajnik. Staranka były dwa w niedzielę, w poniedziałek przerwa i wczoraj wieczorem jeszcze jedno. Pani doktor powiedziała, żeby dziś spróbować jeszcze raz na wszelki wypadek, ale szczerze mówiąc nie wiem czy mam siłę, bo miałam ciężki dzień! A zresztą, skoro pękł pęcherzyk, to jak miało się udać, to już chyba się udało, prawda? Odpowiedz Link
emilka80.us Re: owulacja? 12.10.11, 21:12 Nie ma wyjscia, musialo sie udac!! Tego Ci zycze No skoro pekl wczoraj i wczoraj tez starania byly, to raczej juz nie ma co na sile. Tak mnie sie wydaje... Odpowiedz Link
migotka.s Re: owulacja? 12.10.11, 21:37 Puwen kochana - dzis to idz sobie juz spac jak pan Bóg przykazał dzisiejsze pleminik dotrą juz na musztarde po obiedzie Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 12.10.11, 21:41 no to sobie chłopak odpocznie Co miało się zadziać, to się zadziało. Teraz wypada czekać. I jak znam życie to teraz będziesz za tydzień miała już jazdę "testową". Postaraj się jednak nie... Bo jeśli dostaniesz @ to bardzo to przezyjesz... Jesteś zbyt nakręcona. Ja jestem tym głosem rozsądku, bo przerobiłam to w zeszłym cyklu, łacznie z bezsensowną betą w 21 d c. Szkoda psychiki, Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 12.10.11, 22:08 Dziewczyny, baaardzo Wam dziękuję za wsparcie Pewnie będę miała testową jazdę, ale postaram się czymś zająć. Teraz jak już wiem, że nic więcej nie mogłam zrobić i nic już ode mnie nie zależy, to może będę miała mniejsze ciśnienie. Jeszcze zobaczymy co z dzisiejszym wieczorem... Trzymajcie kciuki!! Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 12.10.11, 22:51 ale dzisiaj to już tylko dla przyjoemności, bo na 100000% nie do zapłodnienia Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 07:14 Więc dla przyjemności zasnęliśmy przytuleni, bez żadnego seksu i w końcu bez ciśnienia, bo powiem Wam, że przez te ostatnie dni to było bardziej wymuszone, niż dla przyjemności. I było bardzo miło tak zasnąć. Będą więc musiały sobie poradzić te żołnierzyki z przedwczoraj, albo niedzieli i tyle! Teraz POSTARAM się wyluzować i doczekać cierpliwie do 30 października (wtedy mam zamiar testować, o ile nie przyjdzie @ wcześniej). A powiedzcie mi - co się powinno dziać na wykresie temperatury jeśli się udało, a co jeśli się nie udało? Na razie temperatura opadła po wczoraj trochę: 28dni.pl/Didolinka/wykresy/2011-09-29 Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 08:02 Cześć Bączku, ja Ci tam nie wierzę, że Ty spokojna będziesz na pewno nie. Patrzę na Twój wykres i Ty wogóle masz bardzo niską temperaturę własną. Robiłaś TSH? Bo takie to jakieś niedoczynnościowe, chyba, że taka Twoja "uroda". Temperatura powinna być przez kolejne dni na wysokim poziomie. Widzisz ja uważam, że do obserwacji lepszy jest www.enpr.pl bo tak rysują się linie i wiesz, że jak jest powyżej tej wyrysowanej to jest ok. Ona ma prawo się wachać. Ja wczoraj miałam 37,22 a dziś 37,07 więc mogła Ci spaść. Jeśli zaciążyłaś, to będzie się trzymała cały czas wysoko, powyżej temperatury podstawowej. Jeśli będziesz miała dostać @ to po około 12 dniach dość gwałtownie spadnie. Odpowiedz Link
migotka.s Re: owulacja? 13.10.11, 08:10 Camelia, ja juz jej mowiłam chyba o tej niedoczynosci i zeby zbadała tsh a 28 dni jest ok tylko trzeba zrobic sobie interpretacje i te linie sie wyrysuja same gdzies byl moj wykres Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 08:14 Badałam TSH i prolaktynę - wszystko w jak najlepszym porządku. Lekarka mówi, ze najwyraźniej taka moja natura z tą niską temperaturą. Jeszcze sobie to tłumaczę tym, że tak rano mierzę i jestem jeszcze w fazie nocnej hibernacji, bo jak na próbę zmierzyłam w weekend o 10 to już było 36.4 (a tego samego dnia o 5:45 - 36.0) No dobrze, to teraz POSTARAM się (tak Camelio, też sama w to nie wierzę ) spokojnie mierzyć temperaturę i czekać do tego 30 października... Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 08:23 P.S. starałam się wyznaczyć te linie temperatur, zerkniecie czy dobrze? Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 08:28 Ja się w tym 28 dni nie łapię ale nie masz oznaczonego śluzu a to dość pomocne, bo patrząc na to, to bym postawiła granicę wyższych na 13 dniu. Ale moge się mylić, bo sama u siebie zwykle pytam. Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 08:32 Też postawiłam na 13 dniu. Z tym śluzem miałam problem - nic nie widziałam... Ginekolożka mówi, że tam w środku wszystko jest ok, ale na zewnątrz nie byłam w stanie nic zaobserwować Odpowiedz Link
1aleks1 Re: owulacja? 13.10.11, 16:41 ca.melia ja tez wole na enpr.pl a mam porównanie bo mam na w obu miejscach. Wydaje mi sie ze na enpr jest bardziej przejrzysty wykres patrze i od razu widzę jak ze śluzem itd. jedyne czego mi brakuje to większej ilości opisów rozwartości i wysokości szyjki Fajna jest tez na 28dni grafika przedstawiająca rozwartość szyki a i do testów owu mogli by dodać opis wątpliwy Odpowiedz Link
sysia.0 Re: owulacja? 13.10.11, 08:34 wg mnie granica nizszych temperatur powinna się zaczynać od 36.0 bo to są niezakłócone ta jedna niżej wg mnie jest zakłócona Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 08:39 hmm... też się nad tym zastanawiałam, ale wtedy nie ma tych 3 wyższych, są tylko 2, to nie szkodzi? Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 08:53 wydaje mi się, że jest ok, też bym tak zrobiła. no i teraz liczymy. Faza lutealna (dobrze napisałam?) trwa maksymalnie ponoć 14 dni. Czyli jak zaciążyłaś to temperatury wyzsze powinny utrzymać się dużo dłuzej. Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 09:21 Liczymy i trzymamy kciuki, proszę o dobre fluidy Dziewczyny, jesteście niezastąpione Odpowiedz Link
sysia.0 Re: owulacja? 13.10.11, 09:42 no liczymy liczymy i trzymamy kciuki.... oby jak najmniej nas w listopadowym ja też już licze.... do testowania, @ powinna przyjść 28.10 jak nie to 30 robie test... Odpowiedz Link
sysia.0 Re: owulacja? 13.10.11, 09:43 aaa a faza lutealna to do 16 dni..tak jest na portalu 28dni.pl Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 09:58 A ja nie robię żadnego testu. Nastawiłam się na NIE po tym, jak mnie ostatnio wściekła moja druga połowa. Mam to w nosie. To jemu bardziej zależało na dziecku, nie mi. A skoro nie chce nic w tym celu robić, to mnie to rybka. ale posiedzę z wami i będę się wymądrzać. A co Odpowiedz Link
chiccca Re: owulacja? 13.10.11, 10:09 puwen ja Ci wysyłam dobre fluiidy trzymam kciuki i Wy trzymajcie za mnie - dziś idę do gina na pierwszą wizytę po tym moim cudnym wyniku bety 785 wiecie co...jakoś jeszcze nie umiem się cieszyć, cała jestem pełna obaw - gł z powodu tych nieszczęsnych plamień i ogólnie złego samopoczucia już do dnia zapłodnienia plamienia od 4 dni nie wystepują, czuję się też lpeiej i chciałabym dziś usłyszeć od gina że wszystko jest OK ale nie wiem czy mi zrobi USG - czy to nie za wcześnie - ostatnia @ była 8 września więc wychodzi że juz poczatek 6 tygodnia Odpowiedz Link
annika23 Re: owulacja? 13.10.11, 10:22 Camelia- szalenie mi się podobają Twoje wiadra zimnej wody, które wylewasz na dziewczyny. Prawda jest taka,że te nasze łzy i rozczarowania są głównie przez nasze nakręcanie się na ciążę, wmawianie sobie objawów itd. Ja to przerabiałam bardzo długo, bo coś k.10-11 cykli w sumie, a zawsze jak zachodziłam w ciążę, to wtedy, kiedy wg mnie cykl był stracony i najmniej myślałam o dziecku- taka to już jest przekorność losu Także uważaj, żebyś tak "przypadkowo" też nie zatestowała pozytywnie. Chicca - przy takiej becie i w 6 tygodniu jakiegoś kropka/kropkę, to już tam ujrzysz, ale na serduszko pewnie przyjdzie jeszcze chwilę poczekać- ja bym się jednak na usg uparła, aby sprawdzić, czy zarodek na pewno jest w macicy Puwen - Ty musisz czymś zająć głowę, bo inaczej do tego testowania to nam zwariujesz, skup no się na pracy, czy jakiejś książce, czy może chałupę wysprzątaj, okna umyj już na święta Sysia - 3mam kciuki Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 11:06 Anika dokładnie tak Oj mdli,oj boli, oj zgaga, oj cycek puchnie... I tak wszystko to pasuje do ciąży. Ja też jestem na zwolnieniu i w ramach lenistwa przejrzałam sobie większość wykresów dziewczyn na enpr i okazało się, że dla mnie osoby z boku widać to, czego one na pewno nie widzą odrazu. Ta regularność II fazy. U każdej trwa w każdym cyklu tyleż samo z wahnięciem 1 dnia. Ale pierwsza czasem się wydłuża i owulacja nie jest w 15 dc a na przykład w 18 dc. I teoretycznie cykl, który trwał 28 dni nagle się wydłuża, co postrzegane jest jako objaw zaciązenia, a tak naprawdę wystarczy doliczyć te stałe dni II fazy i wychodzi @ o czasie, mimo , że później ( nie za bardzo zamotałam?) Wystarczy "czytać" swoje cykle ale z obiektywizmem, a to cholernie trudno. A potem siedzimy i ryczymy, ja już pisałam, że sama siebie biłam po brzuchu... Odpowiedz Link
anula.1982 Re: owulacja? 13.10.11, 10:27 Hej chiccca! Ja ostatnią miesiączkę miałam 9 września, więc bardzo podobnie do Ciebie. Byłam w poniedziałek u lekarza i było widać pęcherzyk (beta z tego dnia 930), więc u Ciebie coś tam na pewno też będzie można zobaczyć. U mnie dodatkowo niestety jakieś problemy z endometrium doktorka zobaczyła na usg i siedzę teraz w domu. Następną wizytę mam za tydzień w czwartek. trzymam kciuki! Odpowiedz Link
chiccca Re: owulacja? 13.10.11, 10:33 w takim razie się uprę na usg - hihi a kobiecie w ciąży się podobno nie odmawia podbudowałyście mnie dziewczyny dzięki Odpowiedz Link
anula.1982 Re: owulacja? 13.10.11, 10:40 A masz usg podczas każdej wizyty? Pytam, bo jeżeli nie i dostaniesz skierowanie to wstrzymaj się może kilka dni. Na tym etapie naprawdę mało widać. Ja mam usg podczas każdej wizyty, dlatego też w poniedziałek coś tam już widziałam, ale sama doktorka powiedziała, że trzeba dać tej ciążę jeszcze ponad tydzień. Hmmm, chociaż gdyby nie to usg to nie wiedziałabym, że coś tam jest nie tak, a skoro Ty masz plamienia to może warto je zrobić jak najszybciej. Ja plamień nie miałam i ogólnie czułam się wyśmienicie a tu taki klops... Odpowiedz Link
chiccca Re: owulacja? 13.10.11, 10:52 jeszcze nie miałam usg i nie wiem jakie w tym względzie będzie podjeście lekarza do tego konkretnego idę pierwszy raz, bo moja dotychczasowa ginka się nie spisała jak się 20 miesięcy starałam o dziecko -odmówiła mi badań hormonów twierdzac że nie widzi takiej potrzeby- więc postanopiwłam nie powierzac w jej rece mojej ciąży ja specjalnych dolegliwości juz wtej chwili nie mam poza tym ze mam ogolnego lenia, nic mi sie nie chce i szybko sie męcze, no ale plamienia które miałam mocno mnie niepokoją i tak sobie myślę że być może fakt że byłam przeziębiona w pierszych dniach ciąży i kaszląc ciągle napinałam brzuch, mięśnie itd to mogło mieć coć z tym wspólnego z tymi plamieniami wolę sprawdzic, i mieć jednak to usg i kolejne-ile będzie trzeba... póki co mężowi zabroniołam się chwalić, a jego już jezyk swędzi hihihi niecierpliwy jest i mówi żebym mu już dała to "na piśmie" bo chce świtu ogłosić...hihi Odpowiedz Link
anula.1982 Re: owulacja? 13.10.11, 11:03 To cieszę się, że znalazłaś w końcu odpowiedniego lekarza. A jak miałaś plamienia to szybko do niego zmykaj. Ja zbagatelizowałam plamienia w pierwszej ciąży. Trwały ok. 5 dni, potem ustały a potem... U mnie to prawdopodobnie był nagły spadek progesteronu, chociaż właśnie nie poszłam do doktorki jak miałam dłużej jak 2 dni te plamienia i potem dostałam ochrzan. A z ogłaszaniem światu radzę poczekać. Przynajmniej do bijącego serduszka, jak nie dłużej. Niech się mąż na jakieś forum zapisze , żeby emanować tą swoją radością Trzymam kciuki Odpowiedz Link
anula.1982 Re: owulacja? 13.10.11, 10:45 A progesteron badałaś? To może z jego barku miałaś te plamienia? Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 10:59 ze względu na dość silne plamienia na początku do 12 tyg brałam duphaston. Zbadaj koniecznie, bo niedobór progesterony moze doprowadzić bardzo szybko do poronienia Odpowiedz Link
puwen Re: owulacja? 13.10.11, 11:06 Mnie jeszcze wiszą zaległe badania progesteronu, które mam zrobić miedzy 21 a 23dc, więc mniej więcej za tydzień. Książka to bardzo dobry, pomysł, mam trochę zaległości do przeczytania, więc sie tym zajmę. Za to dziś, drugi dzień po owulacji czuję taką wilgoć, jakiej nie czułam przed owu... Dziwna sprawa Odpowiedz Link
ca.melia Re: owulacja? 13.10.11, 11:25 Normalna ja też po owulacji miałam mokro enpr.pl/1057 15 dc 19,20,21 nic dziwnego. Śluz niepłodny może też zalewać Odpowiedz Link
saoria Witam 13.10.11, 13:39 dołączam się do grona starających(: od miesiąca przeglądam forum i moje nadzieje mieszają się z ogromnym strachem decyzję o dziecku podjęliśmy niedawno, staraliśmy się już we wrześniu (w moje urodziny przy czym był to raczej impuls niż taktyka (16 dc) w tym miesiącu pracujemy ostro, już od piątku 7.10 (12dc) w pon powinnam mieć owulację, choć mam wrażenie, że dopiero wczoraj odczuwałam ból jajnika. dziś jestem w gorszej formie, bo chciałabym już wiedzieć czy coś z tego będzie. lekki stres i jeszcze wyjazd służbowy na głowie. mam nadzieję, ze szum fal morza niewidzianego od 10 lat ukoi moje nerwy, bo stresuję się przeogromnie. w końcu chcę być dla niego w pełni kobietą...eh Odpowiedz Link
blue_adusia84 orgametril 13.10.11, 14:30 hej dziewczyny bylam wczoraj u ginekologa powiedziałam mu o moim strasznie długim cyklu niestety nie zdązyłam zrobić prolaktyny, ale lekarz stwierdził, że nie potrzeba i przpisał mi orgametril od 16 dc do 25 dc mam zażywać 2x1 tabletce i tak przez trzy miesiące. Tylko,że jak czytam o tym leku to on przeciez blokuje owulacje to jak ja mam przy tym zajść w ciąże? czy on się pomylił czy miałyście ten lek, tak wogóle to ma bardzo dużo skutków ubocznych. co o tym sądzicie brać czy nie czy iść do jeszcze innego lekarza Odpowiedz Link
puwen Re: orgametril 13.10.11, 16:08 Nie wiem czy moja sytuacja jest porównywalna do Twojej, ale w poprzednim cyklu lekarka zaleciła mi stosowanie duphastonu od 16dc do 25dc. I zrobiła to na ślepo, bez sprawdzenia prolaktyny. Oczywiście nic w tamtym cyklu nie wyszło, w tym nowa lekarka wysłała mnie na badanie prolaktyny, okazało się, że jest w porządku i nie było potrzeby brania duphastonu. Obecna ginekolożka powiedziała też, że takie na ślepo przypisywanie duphastonu może bardziej zaszkodzić niż pomóc, bo ten lek może zablokować owulację i prawdopodobnie tak się stało w zeszłym cyklu. Może więc, jeśli zostało Ci jeszcze trochę czasu do 16dc, skonsultuj to z jakimś innym lekarzem i powiedz jakie masz obawy. Bo jeśli owulacja u Ciebie w tym cyklu przyjdzie po 16dc (zwłaszcza, że piszesz, że masz długie cykle), to możesz ją zablokować tym lekiem... Odpowiedz Link
anula.1982 Re: orgametril 13.10.11, 16:11 Nie miałam wcześniej styczności z tym lekiem, ale np. Duphaston również blokuje owulację jeżeli jest brany w złych dniach (przed owulacją) a lek ten utrzymuje ciążę. Skoro lekarz tak Ci zalecił to ja bym się nie martwiła. Niech się może ktoś mądrzejszy wypowie. Mi się wydaje, że powinnaś to brać po owulacji. Wiesz kiedy masz? Odpowiedz Link
puwen Re: orgametril 13.10.11, 16:29 No właśnie , najważniejsze kiedy masz owulację. Jak zaczniesz brać jakieś dwa dni po owulacji, to wszystko powinno być dobrze Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: orgametril 13.10.11, 16:39 no tak tylko ten lek pisze w ulotce jest lekiem silnie hamującym jajeczkowanie i kategorycznie niie stosuje się go w ciąży więc jeśli będzie owulacja i udało by sie zafasolkować to jak wezmę ten lek to ciąża się nie utrzyma. chyba jednak pójdę do innego lekarza , bedę spokojniejsza Odpowiedz Link
jomi81 Re: Witam 13.10.11, 15:13 Witam i oczywiście życzę powodzenia Jednak uważam, że nie można myśleć w kategoriach, że dopiero gdy zajdziesz w ciążę to będziesz w pełni kobietą. Tym bardziej pisać takich rzeczy nie powinnaś. Pomyśl o wielu dziewczynach, którym się nie udaje zajść w ciążę... Czy to świadczy o tym, że nie są 100% kobietami? Takie trochę średniowieczne myślenie... Odpowiedz Link
saoria Re: Witam 13.10.11, 15:40 jomi81 napisała: > Takie trochę średniowieczne myślenie... uwierz, że poglądy i sposób bycia mam aż nadto współczesny. uważam, że podstawowym moim celem jest zostawić po sobie ślad, nie zamierzam egoistycznie i płytko postrzegać życia jako maskarady, gdzie trzeba mieć i wyglądać, później być. majątek, znajomości i rozstępy są dla mnie idiotycznymi argumentami by nie mieć dziecka. średniowieczne to jest powstrzymywanie się lub przymuszanie do czymkolwiek bo tak nakazuje kościół. jeśli ktoś nie może(ze względów zdrowotnych lub skrajnej niewydolności finansowej) bądź kompletnie nie nadaje się na rodzica to inna sprawa. sama mam problemy zdrowotne, które mogą mi ostro namieszać w spełnieniu tego marzenia, więc nie czepiam się tych którzy najzwyczajniej nie mogą. z resztą nikogo się nie czepiam mam fantastycznego partnera i dobre życie. do pełni szczęścia brakuje mi bycia matką. uważam, że jeśli kobieta może, to nie powinna pozbawiać siebie i przede wszystkim partnera wejścia w nową rolę życiową. z socjologicznego punktu widzenia, nie-bycie matką/ojcem z nijakiego wyboru jest najprościej mówiąc niedojrzałością. mam prawo mieć takie zdanie i mam prawo je wyrażać. nikogo przy tym nie obrażam. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Witam 13.10.11, 16:00 Ale absolutnie nie miałam na myśli osób które z wyboru nie mają dzieci (chociaż to też ich sprawa). Chodzi mi tylko o to, że na forum wchodzą różne osoby, też dziewczyny które bardzo chcą być mamami, a im się to nie udaje i takie słowa jak Twoje mogą zranić (chociaż jestem pewna, że nie było to Twoim celem). Odpowiedz Link
ca.melia Re: Witam 13.10.11, 16:08 Oj Saoria no to masz duży problem powiem Ci. Bo jeśli nie uda Ci się zajść w ciążę (czego oczywiście nie życzę) to zaliczysz mega doła i depresję. Ślad po sobie to nie tylko dziecko, a stawiając właśnie je na piedestale, ponad wszystko nie jedno życie już zmarnowało. Bo wiesz, nawet jak powijesz dziecię, to zostaje jeszcze mąż. Bo zawsze ale to zawsze masz być przede wszystkim kobietą a dopiero potem matką. I mówię Ci to po dziesięcioletnim macierzyństwie. Aaaa rozstępy i kilkanaście kilogramów po ciąży też bywa tragedią - nie bagatelizuj Co to znaczy "nie nadawać się na rodzica"? W macierzyństwie można się zgubić, stracić siebie a tym samym gdzieś po drodze w przyszłości zniszczyć zycie dziecka. Fajnie, że się starasz, pomożemy Ci swoją wiedzą i niewiedza ale zrobisz sobie krzywdę robiąc z dziecka życiowy cel. aaaa i jeszcze jedno, mężczyźni niestety (a może stety) nie mają aż takiego instynktu tacierzyńskiego, więc pisanie "o pozbawianiu partnera" jest też ciut przesadzone. Nawet nie wiesz ilu Panu w tej nowej roli zyciowej się zupełnie nie odnajduje, mimo, że wczesniej strasznie chca zostać Tatusiami. Pchanie się w dziecko, bo tylko dziecka brakuje nie zawsze bywa oznaką dojrzałości. Mam koleżankę , która sprawiła sobie dziecko z mężem, no bo mieli już prace, dom samochód i jednego"gażdzetu " brakowało. Marni znich rodzice, chłopiec ma 8 lat i nie zazdroszczę mu. Oznaka dojrzałości? Ja nie chciałam mieć wcale dzieci, bo uważałam dosłownie, że rozwrzeszczane bachory mogą doprowadzić normalnego człowieka do pasji. I powiem Ci, że w ciągu 10 lat nie raz i nie dwa miałam ochotę wywiesić swoją córkę za balkon (III piętro ), ubić i zastanawiałam się czemu, jak lwy, nie zagryzłam po urodzeniu Dziecko to nie bobasek uroczy, ciągnący cycusia, śpiący i gaworzący. To kolki po nocach z darciem dzióba, pogryzione , poranione piersi, które przy ssaniu bolą jak cholera. Nieprzespane noce przez pierwszy rok. To choroby, kiedy dziecko nie moze wysmarkać noska, bezradność, wsciekłość. Pyskowanie, marudzenie, histerie, bunty większe lub mniejsze. Bycie mamą to nie sielanka. Wszytko wypada dobrze przemyśleć, bo często ta wymieniona przez Ciebie niedojrzałość wychodzi po urodzeniu dziecka. A Twoje zdanie też do najdojrzalszych niestety nie nalezy. ale to moje zdanie. Odpowiedz Link
puwen Re: Witam 13.10.11, 16:09 Łał zaczęłaś z grubej rury Oczywiście życzę powodzenia i dziel się z nami postępami w swoich staraniach Odpowiedz Link
puwen Re: Witam 13.10.11, 16:26 Oj cichutko Dziś nadrobiłam zaległy serial, więc jest nieźle! Odpowiedz Link
ambrozja08 yoł:) 13.10.11, 16:47 dziewczyny spokojnie!!! soaria chyba dobrze Cię rozumiem...ja również strasznie się tym dołuje, teraz jest ok nawet bardziej ok niż zwykle ale jak przychodzi @ to czuje się hmmm jakby cały świat był przeciwko mnie. Również myślę czasami o tym ze mój mąż będzie baaaardzo niezadowolony z tego jak nie dam mu drugiej dzidzi, że nie bedę 100% kobietą i takie tam... wydaje mi się ze to jest całkowicie normalne ze tak się dzieje w naszych głowach i nie uwieze ze Wy wszystkie jesteście tak psychicznie opanowane bo doskonale wiemy ze nie;p;p ale ważne jest zeby się nie zakopać w tym myślach i aby nie stały się one jedynymi kategoriami w jakich myślimy o sobie bo wtedy nawet jak zostaniemy matkami raz drugi czy dziesiąty to nie bedziemy szczęśliwymi kobietami. Ważne jest to, zeby lubić siebie bo dopiero wtedy można kochać całą resztę...Wiem jak to trudne zwłaszcza w takiej sytuacji..bo nie oszukując się dziewczyny...tylko kobieta moze rodzić dzieci, patrząc "biologicznie" nasz instynkt macierzyński jest w końcu po coś wiec czasem dzieje się tak ze bierze on górę nad całą resztą... a tak po za tym... czy któraś z Was brała clo od 1 dnia cyklu????bo nie wiem co o tym myśleć??!!!a dziś już 23 dc wiec jeszce ok5 dni do @.. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Witam 13.10.11, 19:02 saoria napisała: > > w końcu chcę być dla niego w pełni kobietą...eh nie rozumiem... dla kogo chcesz byc w pełni kobieta i dlaczego teraz nie jejstes??? Odpowiedz Link
puwen Re: Witam 13.10.11, 21:59 Ja rozumiem, że dla męża, chociaż dziwię się, bo ja mimo braku dziecka i kłopotów z zajściem czuję się 150% kobietą Odpowiedz Link
migotka.s Re: Witam 13.10.11, 22:35 puwen napisała: > Ja rozumiem, że dla męża, chociaż dziwię się, bo ja mimo braku dziecka i kłopot > ów z zajściem czuję się 150% kobietą > kobiecosc nie ma nic wspolnego z posiadaniem lub nie dziecka - tak uwazam a juz dla chłopa... Odpowiedz Link