Dodaj do ulubionych

ginekolog we wrocławiu

18.10.11, 21:02
Dziewczyny,
czy znacie ginekologa we wrocławiu, który przejął się tym,że się poroniło ciążę (ja jestem po 2 poronieniach, ale mam też zdrową córkę)????
ja mam wrażenie ,że tu wszyscy uważają to za nic wielkiego , nie zlecają badań ani żadnych leków,żeby choc trochę powalczyc.
Czy jest we wrocławiu ktoś kto zleca np luteinę w drugiej polowie cyklu i acard progesteron i ew heparynę podskórnie jak już sie uda zajść w kolejną ciążę po poronieniach???

Dopytuję tak,bo ja chodziłam do jednego z najbardziej uwielbianych ginekologów we wrocławiu i ostatnio bardzo mnie rozczarował, poczułam się zlekceważona i poza tym,że zrobił mi zabieg na swoim dyzurze,nie uzyskałam od niego fachowej pomocy.

Więc , czy znacie kogoś rzetelnego w tych kwestiach po poronieniowych?
Pozdrawiam wszystkie staraczki.
Obserwuj wątek
    • smoru1 Re: ginekolog we wrocławiu 19.10.11, 21:28
      Jeśli byłaś u dra Wiktora Jarosza to tak słyszałam, że jest przereklamowany. Za to chyba dobrzy są Paslavsky i Halama. Zlecają mnóstwo badań jednak i to potwornie drogie. Ale to Halama mi najbardziej pomógł. Jeszcze nie jestem w ciąży ale już mi zapowiedział że następną ciążę przejdę na zestawie duphaston acard i coś tam.
      Na Bielanach przyjmuje też Banaszak, strasznie dokładny i rzeczowy.
      • cyganka00 Re: ginekolog we wrocławiu 19.10.11, 21:50
        hej ja jestem w tej samej sytuacji.
        pierwsza ciaza i syn, druga ciaza poronienie- Mediconcept, DR Balcerek,
        druga ciaza- poronienie i caly zestaw badan przed dr Pawluk
        oba zabiegi wykonane przez Malika, ktory twierdzi ze tylko probowac i nie wariowac z badaniami,
        teraz sama nie wiem poszlam do Preeti Agrawal- bo z badan nic nie wychodzilo, ani wspomaganie zastrzykami tez nie pomoglo.
        • asiaimaja Re: ginekolog we wrocławiu 19.10.11, 23:37
          Ja chodzę/chodziłam do dr Fuchsa.... nie wiem czy znów pójdę, bo wynalazłam teraz bardzo fajną dr , która tez mi już zaproponowała leki ,jesli znów uda się ciąża. najbardziej mi sie podobało,że na moje pytania odpowiedziała rzeczowo podpierając się wynikami z randomizowanych badań.
          Napisze jeszcze,że kiedyś osobiscie słyszałam w klinice ginekologii, jak ordynator powiedział do młodszego lekarza, który chciał jechać na konferencje naukową : "w ginekologii nie ma postępów-trzeba operować.".
          Niestety chyba wielu ginekologów stosuje sie do tej zasady-przykre.
          Pozdrawiam i miejmy nadzieję dziewczyny,że jeszcze nam się uda
          • at.at Re: ginekolog we wrocławiu 20.10.11, 17:30
            Ja chodzą do dr Myszczyszyna, który wprawdzie też mówi, żeby się nie przejmować, ale ja nie jestem po poronieniu, a o dziecko staramy się od 3 cyklów- i chyba znowu się nie udało sad

            Myszczyszyn kazał mi brać kwas foliowy, nie koncentrować się na chęci posiadania dziecka i kazał zbadać męża. Ja mam owulację i wszystko ze mną w porządku. Jako lekarz jest on b.cierpliwy i wyjaśnia wątpliwości, poświęca tyle czasu, ile trzeba. Niestety, jest drogi.
            • smoru1 Re: ginekolog we wrocławiu 20.10.11, 20:27
              Kurcze, dziewczyny a ja od 3 miesięcy nie mam owulacji. Wszystko mi się pochrzaniło po drugim poronieniu i chyba nie mam ochoty na dalsze leczenie. U mnie to do tej pory były problemy endokrynologiczne, a teraz doszło jeszcze to - chyba wysiadam. Mam dość.
              Może pojadę do Mediconceptu ale jakoś nie jestem przekonana że będzie dobrze.
              Mówią, że puste jajo zdarza się raz a mi 2. Teraz nie mam owulacji...
    • mi-a6 Re: ginekolog we wrocławiu 20.10.11, 20:40
      asiamaja, możesz napisać czym Cię tak Fuchs rozczarował? Dopytuję, bo sama do niego chodzę i chciałbym wiedzieć na co w razie czego zwrócić uwagę. Ja do Fuchsa wróciłam po kilku latach tułaczki po różnych ginekologach w mieście. W zasadzie łączyło ich jedno - każdy z nich był gorszy od poprzedniego. We Wrocławiu naprawdę trudno o dobrego ginekologa. Albo ja nie mam szczęścia i nie potrafię znaleźć. Tak więc znów chodzę do Fuchsa i mam nadzieję, że mi pomoże.
      • asiaimaja Re: ginekolog we wrocławiu 20.10.11, 21:49
        Jeśli chodzi o Fuchsa, to przy mojej pierwszej szczęśliwie zakończonej ciąży nie zlecił mi badania w kier streptoc, agalactiae-na szczęscie w szpitalu ja i mała dostalyśmy antybiotyk, więc było ok;robił mi wtedy cesarskie cięcie na swoim dyzurze i chyba zrobił to dobrze, ale potem jak leżałam z małą to nawet nie zajrzał jak się czuję.
        Potem były dwa poronienia- pierwsze wylądowałam z krwawieniem na dyrekcyjnej, więc inny lekarz mnie prowadził, Fuchs zajrzał na chwilę, zeby mi powiedzieć żebym przyszła potem do gabinetu-tam mi doradził,zebym traktowała poronienie "jak wypadek przy pracy" i zniechęcał do badań.trochę mnie wkurzył ten tekst,ale ponieważ mam wyszktałcenie medyczne to jakoś to przełknełam.
        w tym roku to własnie on powiedział mi,że nie bije serce mojego dziecka, owszem umówił mnie w szpitalu na dyzur , zrobił mi zabieg , ale potem mimo,że do niego dzwonilam, też nie sprawdził czy wszystko ok.wiem ,że w szpitalu ma masę pracy i pełno swoich pacjentek,ale traktuje to jako poważne niedociągniecie.acha powiedział mi też ,że trzeba bedzie zrobic badania,ale jak sie chciałam dowiedziec co i jak to juz mi sie nie udało-nie odbierał.
        przez te lata co do niego chodzę wydaje mi się,że mu entuzjazm spadł.
        sama nie wiem, wiesz mi-a6 -jestem teraz ogólnie w kiepskiej formie i rozczarowana i z pretensjami do losu-wiec może nie patrze obiektywnie i w końcu on jest znany jako ten co pomaga zajśc w ciaże tym co nie mogą.ale na www.znanylekarz ma tez kilka fatalnych opinii.
        ale jakoś ta dr do której trafilam,mimo że młodsza to jakas taka bardziej konkretna mi się wydaje, no i wsparła moją wiarę,że jeszcze się uda.
        • cyganka00 Re: ginekolog we wrocławiu 20.10.11, 22:41
          jak sie nazywa ta fajna lekarka?
          co do pustego jaja tez mialam dwa razysad
        • mi-a6 Re: ginekolog we wrocławiu 21.10.11, 13:02
          Też się podłączę pod pytanie o nazwisko tej lekarki smile

          Wracając do Fuchsa, to sama już nie wiem co o nim sądzić. Wiem, że miewa gorsze dni, co teoretycznie nie powinno się zdarzyć, ale ja sobie zawsze tłumaczę, że jest tylko człowiekiem. Poza tym biorąc pod uwagę burdel, który panował na Dyrekcyjnej, a teraz na Borowskiej, to jestem w stanie uwierzyć w różne kwiatki. U nas ginekologia i położnictwo jest po prostu w rozsypce i kiedyś to wszystko skończy się potężnym skandalem. Już teraz wychodzi część nieprawidłowości, ale cholera, to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jak to walnie, to nie wiem, ile lekarzy się ostanie. Niestety, o ile coś się nie zmieni, to nadal będzie problem z ginami.

          Wracając do moich przygód, to najczęściej żaden z lekarzy nie zlecał mi badań albo zlecał część, a resztę olewał. Większość badań musiałam wręcz wymuszać, a potem miałam wrażenie, że i tak nikogo nie interesują wyniki. Jestem po wielu poronieniach, a pomocy nie uzyskałam. Często miałam wrażenie, że wiem o moich problemach więcej, niż prowadzący lekarz. Chyba najgorzej wspominam osławioną kadrę w poliklinice "Na Grobli". Takie zalewu bzdetów, braku konkretów, wyciągania pieniędzy itp., itd nie spotkałam nigdzie. Ale to też moje zdanie. Po prostu tamtejsze "sławy" omijam już szerokim łukiem. W porównaniu do nich Fuchs jest oazą spokoju, kompetencji, nadziei. I tak chwilowo nie mam pomysłu na innego lekarza, stąd mój powrót do Fuchsa. W sumie to odeszłam od niego tylko z jednego powodu - koszmarne godziny wizyt, często około 23 i obsuwy czasowe. Nie miałam do tego cierpliwości. Poza tym większych zastrzeżeń nie miałam. Zobaczymy, jak będzie teraz.
          • asiaimaja Re: mi-a6 21.10.11, 22:07
            droga Mi,
            masz rację,że ginekologia we wrocławiu to porażka, i że niedługo to wszystko się rozwali jedna klinika z drugą.ja też mam wrażenie,że lepiej wiem co robić w mojej sytuacji niz ginekolodzy.
            a jesli chodzi o godziny wizyt-wyobraź ,że lekarz idzie do pracy na 8 do szpitala-tam operuje, przyjmuje itd, potem leci na 15 do gabinetu i siedzi tam do północy,a potem znów na rano do pracy, a w weekendy dyzury-tak pracują ginekolodzy w tym Fuchs-fizjologicznie nie jest mozliwe żeby nie był zmęczony , a więc na pewno o 23 nie jest tak skupiony jak o 15.
            No i wiadomo,że kazdy ma gorsze dni, ale lekarz to zawód specyficzny i odpowiedzialny.
            Nie zniechęcam Cię do dr F,zważ,że jestem teraz w cieżkiej sytuacji, więc może nie jestem obiektywna,a F.zawsze uważałam za dobrego i może do niego jeszcze wrócę.

            Dr u której byłam nazywa się Gizela Jakubowicz, pracuje na chałubińskiego i nie ma jeszcze skończonej specjalizacji,ale za to wygląda ,że interesuje sie też ginekologią, a nie tylko kasą.
            pozdrawiam.
            • mi-a6 Re: mi-a6 22.10.11, 00:56
              Dziękuję bardzo za podanie nazwiska tej lekarki. Już gdzieś mi się obiło ono o uszy. Teraz sobie pewnie nie przypomnę w jakiej sytuacji, ale było to z pewnością pozytywne.

              Do F też największe zastrzeżenia jakie mam, to te cholerne godziny i przemęczenie. Bo sama wiem, jak po iluś tam godzinach pracy funkcjonuję i jakie błędy jestem wtedy w stanie popełnić. No i niestety czasem je popełniam. F z pewnością też. Dlatego jest to nieodpowiedzialne, że prowadzi ileś tam pacjentek. Przecież on ma jeszcze gabinet na Mikołaja, gdzie prowadzi diagnostykę usg.
              Nie odebrałam Twoich postów jako zniechęcanie do F, bo przecież sama poprosiłam Cię o opinię. Ja naprawdę nie wiem już do kogo mogę chodzić. Jeśli w tym mieście nic się nie zmieni w ginekologii, to za chwilę zostaną nam wycieczki do Łodzi lub Poznania, bo w Opolu jeszcze więksi rzeźnicy niż u nas.
              Przyznam, że jestem załamana Wrocławiem. Szpitalami już w szczególności i chyba nikt nigdy by mnie nie namówił już więcej na wizytę na naszych oddziałach. I nie ma tutaj wyjątków, bo każdy jeden od Klinik, po Kamieńskiego jest taki sam. To jedna wielka klika. Że nie wspomnę już, co się wyprawia na Borowskiej. Ale tak to jest, jak w komisji wyjaśniającej nieprawidłowości zasiadają koledzy ze szpitali w tym samym mieście (patrz choćby Dyrekcyjna/Borowska).
              Przepraszam, za wylewanie żółci na nasze placówki, ale naprawdę jestem mocno rozgoryczona sytuacją w naszym mieście.

              PS
              Możesz mi podać na pw namiary na tą lekarkę? Z góry bardzo dziękuję smile
              Pozdrawiam ciepło
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka