Jestem z Wami juz od 42 cykli.Przez te 3,5 roku walczyłam ,płakałam , żyłam nadzieja i złudzeniami.odlicząłam dni do kolejnych miesiączek i coraz bardziej traciłam nadzieję.Dwa lata temu trafiłam do nowego lekarza,wspaniałego człowieka ,który nie pozwolił mi stracic nadziei.Zaburzenia owulacji i prawdopodobnie niedrożne jajowody-w styczniu miałam miec laparoskopię-zaczełam nawet zrzucac zbedne kilogramy i przygotowywać się do zabiegu,Psychicznie nastawiłąm się na to ,że odpuszczam starania i ,że napewno uda sie po Nowym roku

Dzisiaj w Mikołajki zrobiłam test

JESTEM W CIĄŻY

Nie moge w to uwierzyć,radoś przeplata się ze strachem.Ale jedno Wam powiem ,warto wierzyć-warto walczyć-dziewczyny nie poddawajcie się choćby nie wiem co!!!Choćby wszystko i wszyscy mówili Wam że nie będziecie mieć dzieci-warto walczyć!!

Czytałąm tyle wzruszających Waszych opowieści licząc na too,że kiedyś sama podziele sie z Wami moim szczęściem

I właśnie to robię

Dziękuję Wam i trzymam za każda z WAs kciuki(teraz juz podwójnie)
Mamo,ale zjobiłaś bałagan! Karolcia,13.07.2006