Dodaj do ulubionych

wiara czyni cuda :)

06.12.11, 10:33

Jestem z Wami juz od 42 cykli.Przez te 3,5 roku walczyłam ,płakałam , żyłam nadzieja i złudzeniami.odlicząłam dni do kolejnych miesiączek i coraz bardziej traciłam nadzieję.Dwa lata temu trafiłam do nowego lekarza,wspaniałego człowieka ,który nie pozwolił mi stracic nadziei.Zaburzenia owulacji i prawdopodobnie niedrożne jajowody-w styczniu miałam miec laparoskopię-zaczełam nawet zrzucac zbedne kilogramy i przygotowywać się do zabiegu,Psychicznie nastawiłąm się na to ,że odpuszczam starania i ,że napewno uda sie po Nowym rokusmile
Dzisiaj w Mikołajki zrobiłam testsmile JESTEM W CIĄŻYsmileNie moge w to uwierzyć,radoś przeplata się ze strachem.Ale jedno Wam powiem ,warto wierzyć-warto walczyć-dziewczyny nie poddawajcie się choćby nie wiem co!!!Choćby wszystko i wszyscy mówili Wam że nie będziecie mieć dzieci-warto walczyć!!smileCzytałąm tyle wzruszających Waszych opowieści licząc na too,że kiedyś sama podziele sie z Wami moim szczęściemsmileI właśnie to robięsmileDziękuję Wam i trzymam za każda z WAs kciuki(teraz juz podwójnie)
Mamo,ale zjobiłaś bałagan! Karolcia,13.07.2006
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 11:07
      Jejku ale się wzruszyłam smile przepiękna wiadomość i cudowny prezent mikołajkowy. Wiadomo, czego Ci życzę - zdrowej i spokojnej ciąży, bez żadnych atrakcji smile
      • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 11:17

        • dibson28 Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 12:11
          WSPANIAŁY Prezent Mikołajkowy!!
    • betty1234 Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 13:03
      Gratulacje i życzenia aby wszystko dalej było już jak być powinno smile
    • kasiunia.1808 Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 13:50
      Wspaniała wiadomość. życze wszystkiego najlepszego i pieknego, zdrowego dzidziusia.
      • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 14:00

        • migotka.s Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 14:09
          Kasia i ja gratuluje smile
          ciesze sie ze sie doczekałas i spokojnej ciazy smile

          a Ty juz masz jedną córkę, tak?
          • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 15:10

            Tak,mamy jedną córcię ma 5,5 rokusmile W ciążę z Karolcia zaszłam bez problemu 3miesiące po ślubie-mimo ,że mam tyłozgięcie.A teraz staralismy się prawie 4 lata.Badania moje,męża,stymulacje,monitoringi-a w końcu decyzja-laparoskopia.Termin na styczeń-no i dzisiaj lekarz śmiał się ze mnie ,że uciekłam mu spod skalpela.Mam pełno obaw ale wierzę ,że będzie dobrze.smileDziękuje za wsparcie
            Tatusiu,ale ty jesteś chopak! Karolcia,13.07.2006
    • justyna3003 Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 16:17
      Gratulacje kochana!Ciesz się i delektuj każdym dniem ciąży!!!Mi też nie pozostaje nic poza wiarą w cuda(PCO, guzek na tarczycy, wysoka prolaktyna, 2 poronienia i słabe wyniki męża).
      Ja dziś też mam prezent od Mikołaja-2kreski na teście owu-więc będziemy działać-mam nadzieję, że Mikołaj spełni marzenie o dzieciaczku wreszcie!
      • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 07.12.11, 13:59

        Wierze w Twój cud i trzymam kciuki-ja myslałam ,że już się nie doczekamy,byłąm zrezygnowana i każdego miesiąca przeżywałam dramat,jak każda z nas.A tu taka niespodziankasmiletrzymam za Ciebie kciuki -oby sie udałosmile
    • marzena604 Re: wiara czyni cuda :) 06.12.11, 17:38
      GRATULACJE!!!!!!!!!!!!! Twój Mikołaj przebił wszystkie inne prezenty mikołajowe smile Życzę Ci wszystkiego dobrego i spokojnej ciąży smile
      • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 13.12.11, 13:19
        Dzisiaj sie dowiedziałąm ,że z ciążą jest wszysko ok -i że wj amie macicy są dwa dobrze rozwijające się pęcherzyki-czyli prawdopodobnie będziemy mieć bliźniaki
        • kasiunia.1808 Re: wiara czyni cuda :) 13.12.11, 13:35
          Wow, bliźniaki. No to podwójne szczęście. Jeszcze raz gratuluje.
          • dzieciusie3 Re: wiara czyni cuda :) 13.12.11, 13:47
            Bliźniaki!!!!! Ale wam się bonus trafił-dwupak smile To jest chyba wynagrodzenie.
        • kotkowa Re: wiara czyni cuda :) 13.12.11, 14:07
          WOW, niesamowite, podwójne szczęście! Właśnie moi znajomi też spodziewają się bliźniaków. No to podwójne gratulacje, a dzieci niech zdrowo rosną!
      • marzena604 Re: wiara czyni cuda :) 13.12.11, 21:45
        O cholera!!!!!!!!!!!! 2 w 1!!!!!!!!! Ale czad!!!!!!!!!! Gratuluję!!!!!!!!
    • jomi81 Re: wiara czyni cuda :) 14.12.11, 08:44
      Cudowna wiadomość i cudownie że się nią podzieliłaś. Takie historie dają wiarę w to, że warto wierzyć i walczyć smile Serdecznie gratuluję i trzymam kciuki, żeby wszystko układało się przepięknie smile
      • kasia-rybka Re: wiara czyni cuda :) 19.12.11, 09:35
        Dziekuję Wam Kochanesmile
        Dzisiaj wybieram sie na wizytę do mojego lekarza,który pomógł mi zajśc w upragnioną ciążęsmileMam stresa małego,nie mogłam spać w nocy.Chciałąbym ,żeby potwierdził zdrową ciążę i zobacze czy potwierdzi dwa MaluchysmileBoje sie okropnie
        • kotkowa Re: wiara czyni cuda :) 19.12.11, 10:37
          Trzymam kciuki, wiem, że każda wizyta to lekki stres, czy wszystko dobrze. Daj znać koniecznie smile To już drugie bliźniaki z cyklu grudniowego smile Pikka 6 też ma bliźniaki.
          • ambrozja08 i jak i jak????? 21.12.11, 20:38
            j.w.
            • kasia-rybka Re: i jak i jak????? 22.12.11, 07:55
              AAAAAAAAAAAAAAAAA smile
              Wszystko ok-tylko Doktor długo wpatrywał sie w usg-i wypatrzył jednego maluchasmileWIęc nie ma bliźniąt-ale jeden Mały Szkrabeksmilecieszymy się okropnie-jestem na L4 i za 3 tyg.kolejna wizytasmile
              • kasia-rybka Re: i jak i jak????? 14.01.12, 23:46
                Witajcie-po długiej przerwiesmile
                Na ostatnim usg mój lekarz wypatrzył jednego malucha.Ale w poniedziałek mieliśmy kolejną wizytę-i zobaczyliśmy pięknie bijące dwa serduszka-będziemy miec bliźnięta dwujajowe smile))
                Jeszcze raz Wam napisze-wierzcie dziewczyny-nigdy nie traćcie nadziei-ja juz byłam szykowana do zabiegu laparo-już doktor zamówił dla mnie specjalną igłę-i co??udało się smile
                Trzymam za Was kciukismile
                • marta-1807 Re: i jak i jak????? 15.01.12, 12:59
                  Gratulacje Kochana Bliźniaków. Teraz dużo wypoczywaj. Życzę cudownej i spokojnej ciążysmile
                • pikka6 Re: i jak i jak????? 15.01.12, 15:10
                  hihi smile to jak jasmile i widzę że termin mamy podobny, bo też prezent mikołajkowy byłwink jak się czujesz?brzusio duże??? u mnie wyprzedza z 5 tygodni na pewno normalną ciążę i aż się boję co będzie dalej wink Zdrówka Wam życzę!smile
                  • gapix Kasiu 15.01.12, 15:59
                    Mam bliską koleżankę, która ma podobne problemy jak te wymienione przez Ciebie w pierwszym poście. Starają się o Dziecko już 5 lat. Ja sama jestem Mamą i bardzo chciałabym, żeby moja koleżanka również Mamą została. Mogłabyś powiedzieć jak się nazywa Twój lekarz i gdzie pracuje
                    (którym mieście)?
                    • maya-pap Re: Kasiu 18.01.12, 15:58
                      Moze Wam sie to wyda nieprawdopodobne, ale ...Moj lekarz powiedzial, ze nigdy nie bede miala dzieci. Jeden , drugi, dziesiaty potwierdzali diagnoze schorzenia jajnikow uniemozliwiajace zajscie w ciaze.Zmienilam lekarza i ten zalecil mi zmiane diety. Diete srodziemnomorska dla cukrzykow. W miedzyczasie( jestem strasznym lasuchem i nie umialam w tej diecie wytrzymac) spotkalam sie z zielona zywnoscia. Nie wierzylam w to za bardzo, ale lekarz medycyny naturalnej bardzo mi to polecal, pozniej moj gin. potwierdzil, ze wytloczony sok z mlodego jeczmienia i algi slodkowodne maja tak cudowny wplyw na organizm, ze uklad odpornosciowy jest w stanie uczynic rzeczy niemozliwe(teoretycznie). Zaczelam pic jeczmien, jesc algi , w ogole nie zmieniajac sposobu odzywiania. Zmienilam tylko podejscie. Juz sie nie wsciekalam po kazdym negatywnym tescie ciazowym, nie zazdroscilam ciezarnym, tylko kazdego wieczoru wyobrazalam sobie rozne szczesliwe scenariusze z udzialem mnie, meza i dzidziusia. Wyobrazalam sobie, ze jest juz dzidzius, ze maz kolysze go w ramionach.... Po miesiacu z zielona zywnoscia dostalam pierwszy okres, ku mojemu zdziwieniu po 27 dniach nastepny, po kolejnych 27 nastepny. Nigdy w zyciu tak nie mialam. Zawsze miesiaczkowalam albo 4 miesiace, albo pol roku nie, potem co 2 tygonie i roznie rozniasto, ale nigdy nie regularnie. Dostalam 4 regularne okresy, a piaty sie juz nie zjawil a pod serduszkiem juz 10 tygodni rosnie nasze wyzcekane malenstwo.
                      Zycze Wam powodzenia, 3mam kciuki i mam nadzieje, ze niebawem zmienicie forum na "przyszle mamunie" .

                      Pozdrawiam (y)
                      • kasia-rybka Re:gapix:) 18.01.12, 17:25

                        Kochana,jasne ,ze napiszę.U nas to wyglądało tak,ze ja bez problemu zaszłam w ciążę po ślubiesmileUrodziła się Karolcia-i jak miałą jakies 1,5 roku zaczęliśmy starania o drugie.Tylko,że ja miałąm wtedy juz 30 kg więcej i nie należałam do szczuplutkich kobiet.I tka sobie chodziłam do mojego starego ginekologa-a on powtarzał -prosze schudnąc.Jak minął rok-to koleżanka położna poleciała mi przychodnietongue_outro-Familia" w Rzeszowie i dr.Tomasza Łozińskiego.Pierwsza wizyta-i doktor mnie kupił.Wspaniały człowiek.profesjonalista.Zaczął od wagi,nic nie kazał-ale poprosił,żeby uważać na diete i spróbować zrzucić kilogramy.Obrazowo wytłumaczył mi dlaczego kobiety z nadwaga mają problemy z zajściem w ciążę.Skierował na badania,zbadał piersi.Zebrał wywiad o mnie i o mężu.I stwierdził ,że poobserwujemy cykl.I tak zaczęłam do niego jeździć regularnie w połowie cyklu.Badania miałąm dobre,Mąż też.Po 5 cyklach zrobiliśmy przerwę-bo mąz jest żołnierzem i wyjechał na misję.A jak wrócił-z powrotem do lekarza.I powiedział mi ,ze próbujemy 5 cykli-jak nie wyjdzie-decydujemy się na laparoskopię ,z nakłuciem jajników i udrożnianiem jajowodów(ponieważ już tylko to zostało).I jak byłam u niego na ostatniej wzycie w listopadzie-to umówiliśmy termin laparo-wszystko obgadaliśmy,mówił ,ze juz zamówił dla mnie do zabiegu specjalną ,większą igłę...i po trzech tygodniach zadzwoniłam z wieścią ,ze test mam pozytywny.Te ostatnie 5 miesięcy było stymulowane clostilbegytem,a w ostatnim cyklu,jak miałąm ładne dwa jajeczka-dostałam dodatkowo pregnyl-i włąśnie wtedy się udałosmileAle ja myślę ,że udało sie również dlatego,że straciłam nadzieję na ciąże i nastawiłam się juz na zabieg.I prosze -ostatnio jak się okazało,że sa bliźniaki to dr,śmiał się że juz zamówił iglę i teraz bęzie musiała poczekac na inną pacjentkęsmile
                        Mojego lekarza polecam z całego serca-moja koleżanka ,która od 8 lat nie mogła zajśc w ciążę -zaszła dzięki niemu i w maju też urodzi bliźniakismile
                        Mam nadzieję ,ze pomogłam-choć strasznie się rozpisąłm smile
                        • for.malina Re:gapix:) 29.01.12, 20:52
                          a dlaczego nadwaga przeszkadza w zajściu w ciaze?
                          mogłabyś coś wiece napisać?
                          • kasia-rybka Re:gapix:) 30.01.12, 12:29
                            Lekarz wytłumaczył mi ,ze w nadmiernej tkance tłuszczowej zbierają się hormony,i z regóły wtedy organizm nie pracuje jak powinien,sa zaburzenia miesiączkowania i owulacji.I jest to dla mnie logiczne wytłumaczenie.smile
                  • kasia-rybka Re: i jak i jak?????pikka 18.01.12, 17:13
                    hej ale się cieszęsmilesupersmilez tym brzuszkiem to u mnie tak-z racji tego,że należe do tych przy kości-to na leżąco już bardzo czuję-ale gołym okiem jeszcze niewidać.Natomias lekarz właśnie od razu ostatnio jak mnie zbadał-mówi"o ale macica znacznie powiekszona-czyżby bliźniaki"heheheheehhe-no i rośniemy powoli
                    • kroliczek8586 Re: i jak i jak?????pikka 29.01.12, 19:49
                      Jejku piękna ta twoja historia..wink mam nadzieję że ja kiedyś też tak będę mogła napisać, a inni będą czytać i się wzruszać.. Ja mam już 27 lat o dzidziusia staramy się od 1,5 roku.. lekarze długo nie mogli znaleźć przyczyny niepowodzeń, badania moje i męża w porządku, po roku miałam zrobioną laparoskopię z nakłuciem jajników- podobno to pomaga w zajściu i w ciągu pół roku powinnam zajść w ciążę i zaszłam na same święta.. niestety..puste jajo płodowe;-( (spóźniał mi się okres 2 tygodnie..zrobiłam test i negatywny jak zawsze, lekarz zrobił usg i nic nie widział dał proszki na wywołanie, okresu nadal brak.. powtórzyłam test i 2 kreski...to były 2 najpiękniejsze dni w moim życiu... niestety na wizycie na usg nie było widać zarodka i serduszka, a to był już 8 tydzień po tygodniu wywołane poronienie ;-( koszmar............ a teraz wyszło że mąż miał badania niby ok ale na granicy normy, w tej chwili wyszły nawet gorsze, lekarz stwierdził,że nie ma szans na normalne poczęcie,bo upłynnienie mechaniczne i mamy robić inseminację... W grudniu urodziły się w rodzinie 3 maluchy u rodziny a jeżdżąc i odwiedzając ich nocami zalewam się łzami...narazie mamy 3 cykle przerwy w staraniach, gdyż miałam łyżeczkowanie macicy..a ja coraz bardziej się załamuje.,..nie wiem czy dalej dam radę... nie wiem jak odnaleźć w sobie nadzieję i wiarę...Jednak twoja historia trochę mnie podbudowała.. Życzę z całego serca szczęśliwego rozwiązaniawink
                      • kasia-rybka Re: i jak i jak?????pikka 30.01.12, 12:30
                        Ja tez jak wcześniej czytałąm historie innych dziewczyn-to marzyłam sobie ,ze mnie kiedyś tez taki cud spotkasmileI udało się -bo dla mnie to cudsmileI Tobie tego życzę-będzie dobrzesmile
    • anna11233 Re: wiara czyni cuda :) 30.01.12, 23:34
      Alez piękna historia!

      Takie historie powinny byc przyszpilone u góry, by dawac nadzieję tym co wciaż czekają!

      Dużo zdrowia dla Ciebie i maluchów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka