Dodaj do ulubionych

35 lat - czekać?

22.05.13, 13:08
Poznaliśmy się późno, więc i późno zaczęliśmy się starać. Mamy za sobą 2 cykle nieudanych starań. Skończyłam 35 lat i się zastanawiam, co robić. Ile cykli czekać zanim się zdecyduję na jakieś wspomaganie? Nie chcę marnowac czasu i obniżać swoich szans... Jeśli po 3-4 cyklach dalej nie będę w ciązy chyba najlepiej zdecydowac się na in vitro.. Jak myślicie? Panikuję? Wolę panikować i mieć dziecko niż nie panikować i nie mieć.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 13:54
      Trochę późno niestety.
      • karykatura12 Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 22:49
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Trochę późno niestety.

        spierda..j stąd
    • alis123 Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 14:31
      Ano późno. I nie wiem, czy teraz zostawić sprawy naturze, czy od razu interweniować. Ginekolog radzi poczekać do września i dopiero wtedy zacząć jakieś stymulacje... A mi się wydaje, że to za długo...
    • kozica111 Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 14:58
      Zaczęłam starania 2 miesiące przed 35 urodzinami, urodziłam 4 miesiące po skończonych 36-tych.
      Zrób badanie FSH i LH miedzy 3 a 5 dniem cyklu, tzn sprawdź rezerwę.
      • alis123 Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 15:17
        Dzięki wielkie za konkretną poradę smile. Tak zrobię plus badanie partnera i na początek zobaczymy czy wszystko jest ok.
    • clatt Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 15:19
      Po 35 r.ż. diagnostykę włącza się po 6 cyklach starań wg wytycznych NFZ. W sumie jest w tym pewna racja - 6 cykli to nie jest duża zwłoka, a może się udać.

      Statystyczna para do 30 lat stara się 4 cykle, bo szanse na poczęcie w dobrze wyznaczone dni płodne są ok 1/3. Po 35 rż. ponoć ma się w cyklu 10% szans, więc starania są dłuższe.
    • magnolia234 Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 21:06
      2 cykle to bardzo malo, nie robilabym tez od razu ivf po 3-4 cyklach staransmile
      ja tez mam 35 lat i staram sie od niemal 2 lat, pierwsze badania zaczelam po 6 nieudanych cyklach. wszystkie badania moje i meza sa w normie wiec nie wiadomo dlaczego sie nie udaje, z tego tez powodu (no i wieku) zdecydowalismy sie na ivf. zaluje ze dopiero teraz ale wszyscy lekarze do ktorych trafialismy (lacznie z klinika nieplodnosci) mowili ze mamy sie starac naturalnie bo jestemy zupelnie zdrowi.
      na twoim miejscu zrobilabym najpierw badanie hormonow i nasienie meza. moze to juz ci cos pokaze. mozecie tez sie zglosic do kliniki nieplodnosci, oni tam was pokieruja w sprawie badan i ewentualnego leczenia. powodzenia!
      • babybump Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 22:46
        Ja wlasnie skonczylam 36 lat, jestem w 8 tyg ciazy, a staralismy sie 2.5 roku. Winowajcom okazala sie tarczyca. Ponoc wiekszosc kobiet nie zachodzi w ciaze prze tarczyce, wiec warto zbadac tsh, ft3 i ft4. No i wspomniany wczesniej lh, fsh i estradiol w 3dc. Jesli chcesz zrobic cos wiecej, to warto zrobic tez monitoring owulacji i zbadac progesteron w 7 dniu po owulacji. Warto tez mierzyc temp, abys dokladnie poznala swoj cykl, okreslila dlugosc fazy lutealnej i zobaczyla, czy sa jakies inne problemy ( sporo rzeczy mozna wyczytac z wykresu). A najwazniejsze to sie nie spinac. Ja zaszlam w miesiacu, w ktorym sie nie staralismy, bo sie juz poddalam. Powodzenia.
        • zosia9 Re: 35 lat - czekać? 22.05.13, 22:54
          Te 35 lat to nie tak dużowink
          Droga do in vitro jest długa i wyboista, to nie jest takie" rach ciach" jak twierdzą media.
          Ja bym rozpoczynała od standardowych badań( toksoplazmoza, grupa krwi, różyczka), może monitoringu cyklu, jakieś hormony, luteina w drugiej połowie cyklu, badanie nasienia (tanie a wyklucza 50% przyczyny niepłodności). Dopiero później diagnozowałabym się dalej.
          Pamiętaj te 35 lat to nie tak dużo, nie ma zupełnie potrzeby spinania się i zadręczania.
          (Moja historia jest inna zupełnie, ja miałam in vitro, więc wiem jak wygląda pełna diagnostyka)
          • cibeles Re: 35 lat - czekać? 23.05.13, 11:07
            Ja też radziłabym najpierw zrobić komplet badań.
            Na męskich się nie znam, dla Ciebie oprócz wspomnianych wyżej zrobilabym prolaktynę, cytomegalię i badanie czystości pochwy. Nie piszesz nic o swoich cyklach, jeśli masz nieregularne + np problemy skórne to jeszcze androgeny: testosteron, DHEA-s, SHBG, androstendion.
            Tak jak piszą babybump i zosia9 zacznij obserwację cykly (temo, śluz), możesz zrobić monitoring -> może owulację masz wcześniej/później niż przypuszczasz i się nie "wstrzeliwujecie".
            Głowa do góry, 2 cykle to naprawdę niedużo, będzie dobrze smile
            • alis123 Re: 35 lat - czekać? 23.05.13, 11:15
              Moje cykle są bardzo regularne. USG i wymaz też w porządku no i pierwsze badanie tarczycy też. Gerneralnie nigdy nie miałam żadnych problemów ginekologicznych, więc miałam nadzieję, że miesiąc dwa i się uda... Ale się na razie nie udało. Teraz chcę zrobić badanie hormonów i nasienia męża.
              Dzięki dziewczyny za listę badań, nardzo dużo tego. A moja ginekolog, gdy ją zapytam o badania hormonów poleciła mi zrobić tylko dwa badania i w dodatku nie w trzecim dniu cyklu, a w 5 oraz w 20... Muszę się dokształcić i z nią porozmawiac. Albo może przenieść się do kliniki leczenia niepłodności... Chociaż wiele kobiet na forach internetowych się tą ginekolog zachwycało.
              • babybump Re: 35 lat - czekać? 23.05.13, 11:48
                Wrzuc tu swoje wyniki tarczycy. Moje tez zawsze byly 'w normie', a jednak niedoczynnosc i Hashimoto mam.
                • zosia9 Re: 35 lat - czekać? 24.05.13, 20:18
                  Poczekaj na badania nasienia, to wiele wyjaśnia, niepłodność to nie tylko sprawa kobiety.
                  Powodów niepłodności jest bardzo dużo, wszystkim wydaje się ze chodzi tylko o hormony a diagnostyka jest skomplikowana. Zacznij działać po kolei myślę że to jeszcze nie czas na klinikę. Poczekaj 2 miesiące, diagnozuj się po kolei wykluczając kolejne przyczyny, w najgorszym razie zrobią ci laparoskopie i gołym okiem zobaczą co jest nie tak, jeżeli coś jest.
    • zosia9 Re: 35 lat - czekać? 24.05.13, 20:19
      ale jeżeli czujesz że bezpieczniej będziesz czuła się klinice leczącej niepłodność to nie zwlekaj, tylko ty wiesz co dla ciebie jest najlepsze.
      • alis123 Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 20:07
        Cześć Dziewczyny,
        odebrałam właśnie resztę wyników - może mi pomożecie zinterpretować. Na razie moje, bo mąż dostał termin wizyty dopiero w lipcu. A więc tarczyca:
        TSH 1,88
        FT3 2,97
        FT4 0,90
        anty-TPO brak

        Hormony:
        FSH 2dc 7,83 - wydaje mi się wysoki, norma to 3,03 do 8,08
        progesteron 21dc - 15,92
        prolaktyna 21dc 16,2

        Wszystko dobrze, czy coś powinno mnie zaniepokoić?
        • babybump Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 20:54
          Musisz podać normy, bo każde laboratorium ma swoje.
        • babybump Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 20:55
          No i nie ma LH. Ważny jest stosunek LH do FSH. Samo FSH mało mówi. Powinno być z tego samego pobrania (tzn. z tego samego cyklu) miedzy 1-3dc.
          • alis123 Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 21:13
            Wszystkie wyniki mieszczą się w normach, w środku przedziałów... Moja ginekolog nic mi o LH nie wspomniała. Super. Zaczynam wątpić w jej kompetencje.
            • babybump Re: 35 lat - czekać? 21.06.13, 22:53
              To ze mieszcza sie w normach nic nie znaczy. Jesli chodzi o tarczyce to procent normy jest wazny. Aby mowic o wyregulowanej tarczycy, to ft3 i ft4 powinny byc ok 60-80 proocent normy.
              Za pomoca stosunku lh to fsh okresla sie poziom rezerwy jajnikowej, mozna tez okreslic czy nie ma podejrzenia policystycznych jajnikow. Jest to najlatwiejszy sposob diagnozowania tych problemow i podstawa(!!!) na poczatku diagnozy.
        • agnes_2007 Re: 35 lat - czekać? 01.07.13, 13:25
          alis123 napisała:

          > Cześć Dziewczyny,
          > odebrałam właśnie resztę wyników - może mi pomożecie zinterpretować. Na razie m
          > oje, bo mąż dostał termin wizyty dopiero w lipcu. A więc tarczyca:


          > progesteron 21dc - 15,92

          >
          > Wszystko dobrze, czy coś powinno mnie zaniepokoić?
          Twój poziom progesteronu świadczy o tym że nie miałaś owulacji! Ja też tak miałam i gin przepisał mi CLO na wywołanie, jestem po pierwszym cyklu niestety na razie nieudanym , a staram sie od 11 miesięcy o drugą dzidzię, mam 33 lata.
          Optymalny poziom progesteronu świadczący o przebytej owulacji to poziom minimum 20-21 jednostek .
          • maxi.ma Re: 35 lat - czekać? 01.07.13, 14:02
            nie jestem ekspertem ale wydaje mi sie ze progesteron nie jest wyznacznikiem przebytej owulacji!
            mialam poziom progesteronu 12 a mimo to owulacja przebiegla poprawnie - byla potwierdzona monitoringiem.
            Może chodzi ci o to ze przez niezbyt wysoki progesteron wydolnosc cialka zoltego nie jest wystarczajaca?
            Nie wprowdzajmy innych w błąd takimi stwierdzneiami... CLO nie jest recepta na wszytskie przypadki....
            • agnes_2007 Re: 35 lat - czekać? 02.07.13, 11:54
              maxi.ma napisał(a):

              > nie jestem ekspertem ale wydaje mi sie ze progesteron nie jest wyznacznikiem pr
              > zebytej owulacji!
              > mialam poziom progesteronu 12 a mimo to owulacja przebiegla poprawnie - byla po
              > twierdzona monitoringiem.
              > Może chodzi ci o to ze przez niezbyt wysoki progesteron wydolnosc cialka zolteg
              > o nie jest wystarczajaca?
              > Nie wprowdzajmy innych w błąd takimi stwierdzneiami... CLO nie jest recepta na
              > wszytskie przypadki....

              ..... No właśnie dobrze to napisałaś nie jesteś ekspertem.....
              • maxi.ma do agnes_2007 02.07.13, 13:06
                rozumiem, że Ty jesteś - stad diagnoza postawiona na podstawie wyłącznie jednego parametru?.........
                • agnes_2007 Re: do agnes_2007 03.07.13, 13:07
                  maxi.ma napisał(a):

                  > rozumiem, że Ty jesteś - stad diagnoza postawiona na podstawie wyłącznie jedneg
                  > o parametru?.........

                  ....nie , nie jestem ale mój lekarz jest .....)p
    • trusia29 Re: 35 lat - czekać? 30.06.13, 22:41
      Nie przesadzaj. Na Twoim miejscu poczekałabym znacznie dłuzej niż 4 miesiace. I nie nakręcaj sie w ten sposób, bo blokujesz sie psychicznie.
      • trusia29 Re: 35 lat - czekać? 30.06.13, 22:44
        Sama zaszłam w ciąże w wieku 35 lat, mam rocznego synka i powoli myślimy o kolejnym potomku (nieco odkładam te decyzję, bo moje dziecko jest kosmicznie ruchliwe)
        • zosia9 Re: 35 lat - czekać? 03.07.13, 09:41
          Nie ma czegoś takiego jak blokada psychiczna, więc się nie przejmuj. Zawsze w niepłodności jest to kwestia medyczna.
          • anusia_magda Re: 35 lat - czekać? 03.07.13, 13:01
            Zaczęłam się starać dwa miesiące po ukończeniu 35 lat, starałam sie ok.7 cykli i praktycznie po dwóch się diagnozowałam ( prawie sama smile), mąż tez poszedł na badania dość szybko, u mnie wyszła w sumie tylko podwyższona prolaktyna i mimo że cykle były regularne a monitoring potwierdzał za każdym razem owulację to jednak po obniżeniu prolaktyny zwykłym castagnusem udało się zajść w upragnioną ciążę. Dodam że próbowałam jeszcze różnych sposobów i w sumie nie wiem który tak naprawdę pomógł, ale liczy się efekt smile ( mąż brał salfazin, używałam żelu preseed, nie szłam do toalety po stosunku tylko leżałam dość długo). Ja osobiście jestem przeciwko in vitro,można spróbować jeszcze inseminacji, ale myślę że do pół roku to nie ma co się stresować...
          • blue_orchidea Re: 35 lat - czekać? 03.07.13, 15:05
            A ja uważam, ze jest coś takiego jak blokada psychiczna. Owszem kwestia medyczna jak najbardziej, ale to niestety nie wszystko. Psychika też jest bardzo ważna
    • obcak8 Re: 35 lat - czekać? 03.07.13, 14:17
      och, to zawsze ciężki dylemat...uncertain
      ja myślę, że najlepiej jednak poradzić się lekarza - mam nadzieję, że chodzisz do takiego, któremu możesz zaufać suspicious
      • luxorianka Re: 35 lat - czekać? 04.07.13, 09:53
        A ja myślę,że powinnaś udać się do ginekologa specjalizującego się w leczeniu niepłodności lub do kliniki. I nie warto czekać bo później jest trudniej.Ja w pierwszej ciąży byłam w wieku 31 lat-była pozamaciczna. Dziś mam 42 lata i po 10 latach jestem w drugiej ciąży. Gdybym nie słuchała opinii masz czas,odstresuj się itp tylko podjęła leczenie niezwłocznie nie czekałabym na upragnionego maluszka tyle czasu. Z każdym rokiem będzie ci trudniej i nie tylko zajść w ciążę ale też donosić i urodzić.
        • anusia_magda Re: 35 lat - czekać? 04.07.13, 10:24
          Ja w sumie jako panikara tez nie czekałam długo i w sumie lekarze troche podśmiewali się z mojej nagorliwości, natomiast byłam na jednej wizycie w invimedzie i Pan podszedł bardzo powaznie do tematu, ale nie straszył nas natomiast zrozumiał że zalezy nanm na czasie, no ale oni specjalizują sie w leczniu niepłodności ( ja brałam pod uwagę inseminację).
    • alis123 Re: 35 lat - czekać? 05.07.13, 16:35
      No i okazało się dzisiaj, że ten cykl mam bezowulacyjny - to znaczy ginekolog powiedziała, że wygląda jakby już dawno było po owulacji, a dziś to 15 dzień 28 dniowego cyklu (mam regularne), więc raczej owulacji nie było. No i wypisała mi Clostilbegyt. Trochę się boję tej stymulacji - zawsze byłam przeciw ingerencjom w działanie organizmu. Mam nadzieję, że zadziała od pierwszego razu...
      W sumie w poprzednim cyklu też nie widziałam śluzu płodnego, ale się pocieszałam, że może schowany był głęboko sad
      • anusia_magda Re: 35 lat - czekać? 08.07.13, 09:43
        a mi cos sie wydaje że ta owulacja może dopiero będzie i po prostu bedziesz miała dłuższy cykl, no chyba że miałaś jakąś mega szybką owulację, ja bym skupiła się na monitoringach i mierzeniu temperatury....
        • alis123 Re: 35 lat - czekać? 08.07.13, 16:05
          Anusia, no właśnie ona nie widziała żadnych dojrzewających pęcherzyków, mówiła, że to jej wygląda na drugą fazę cyklu, a skoro dotąd nie widziałam śluzu płodnego to raczej cykl bezowulacyjny. Temperaturę mierzę i nie wzrosła...
          Wciąż mam nadzieję, że może owulacja była wcześniej i może jednak wbrew wszelkim znakom się nam udało, ale z drugiej strony przygotowuję się psychicznie na następny cykl z clo. Poszłabym do kiliniki, ale mieszkam w Londynie i tutaj na prywante leczenie nas nie stać, a na państwowe każą czekać. Lekarka obiecała mi skierowanie za parę miesięcy.
      • katharin Re: 35 lat - czekać? 08.07.13, 10:29
        Ja miałam podobnie regularne cykle a o dziwo w 14-16 dniu cyklu nie zachodziłam w ciaże mimo że miałam monitoring cyklu który wykazał ze w 14 dc mam owulacje. W następnym cyklu odpuściłam,kochałam sie z mężem kiedy mi pasowało a nie wg obliczeń lekarzy i o dziwo zaszłam w ciąże,lekarz wyliczył że zaszłam w 10dc. Teraz staramy się o drugie dziecko i znowu przechodzę przez etap że "chcę" i wyliczanki,pewnie za miesiąc odpuszczę sobie i zdam sie na los. Mam obecnie 31 lat,dziecko urodziłąm w wieku 30 lat,staraliśmy se 3 lata i jeszcze chwila a bym poszła na in vitro,bo szkoda czasu. Nadal uważam ze czas ucieka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka