trudy staran

14.08.13, 10:58
dziewczyny jaks sobie radzicie z dlugimi staraniami?
My jestesmy po 8 cs i zaczynam swirowac, w domu 2latka, 34 lata na karku, 2 poronienia, i wielki stres kiedy sie uda, zeby roznica wieku nie byla duza, zeby zdazyc jeszcze na tym wychowawczym, zeby jeszcze urodzic prze 35 rz, itp ite, wszystko mnie stresuje, blokuje.
Badania niby ok, al ejednak sie nie udaje.
Dodatkowo sie przeprowadzilismy do innego miasta za meza praca, do swojej niby moge wrocic, ale jest za daleko (300 km) szkoda mi umowy na stale i fajnej pracy zeby z niej rezygnowac, tu bym chciala cos znalezc zeby przestac tylko myslec o ciazy, ale to nie takie proste.
Moja samoocena spada do zera, jest mi strasznie zle, nie radze sobie sama z soba sad
Nie wiem co moge zrobic, by sie rozwinac, doksztalcic itp.
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?
    • malpkap Re: trudy staran 14.08.13, 11:36
      Ja staram się prawie 2 lata (z przerwami) - mam już 7 letnie dziecko, mąż dzieci nie ma. W 6 cs - ciąża biochemiczna, w 8 cs - badania męża (nieco obniżona ruchliwość, ale duża ilość, reszta ok), 10 cs - moje hormony (+tarczyca) - ok. Zaraz potem zmiana lekarza - na początku posiewy (u męża bakterie, więc 3 cykle z głowy) - wyleczone, monitoring cyklu (ok), powtórka niektórych hormonów - ok, wspomaganie lekami (clo, po 2 miesiącach też duphaston) - cały czas monitoring, w maju hsg - zrosty prawdopodobnie po cc - udało się "udrożnić" - wynik końcowy "oba drożne". Kolejny cykl - znowu leki. Efekt - 5 kg na plusie, paskudna cera, nerwy etc. Od obecnego cyklu nie biorę nic, uprawiamy seks kiedy mamy ochotę i jest ok smile Od 2 lat chciałam zmienić pracę, ale czekałam, bo pracuję tu 9 lat - umowa na stałe itd. Teraz sprawa rozwiązała się sama - likwidują oddział - najbliższy jest 300 km stąd - więc wypowiedzenie, odprawa i poszukiwania - w sumie się cieszę, bo czekałabym pewnie jeszcze długi czas bez sensu.
      Jakie badania robiliście po poronieniach? Ważne są również badania męża, o czym często się zapomina, szczególnie kiedy para ma już dziecko.
    • paszczakin Re: trudy staran 14.08.13, 11:39
      za duza presja.. ja bym sie na powaznie zajela szukaniem pracy, jak znajdziesz cos fajnego to pewnie na przekor wszytkiemu uda Ci sie z ciaza..

      a te 35 lat to jakas magiczna granica?

      i czy na pewno wszystko ok z badaniami? 2 poronienia to dla mnie bylby znak do powaznej diagnostyki..
      • gaba85 Re: trudy staran 14.08.13, 12:25
        Faktycznie.. presje masz niemałą. Mając w domu 2-latkę chyba byłabym najszczęśliwsza smile
        Staramy się już 11 cykl. Nie mamy żadnego dziecka. Dlaczego nie pójdziesz w tę stronę i nie zaczniesz poświęcać więcej uwagi dziecku? Na nim skupić swoje myśli ? A może wówczas będziesz miała mniej tych czarnych, depresyjnych. Właśnie teraz jest dobra okazja na wspólne spędzanie czasu i poświęcenie córce 100% uwagi, czego nie będziesz mogła już robić przy drugim dziecku. Jak różnica pomiędzy rodzeństwem będzie 4 lata a nie zakładane 2 lub 3 - też się nic nie stanie smile Jestem zdecydowanie za tym, żebyś się czymś zajęła, bo jeszcze trochę i dostaniesz na głowę od tego czekania i wyliczania. Ja też tak robiłam - teraz jest to już trochę łatwiejsze - chociaż nadal pragnę dziecka najbardziej na świecie - tłumaczę sobie, że chyba po prostu muszę poczekać na nie nieco dłużej.
        Twoje niesamowite szczęście to pierwsze dziecko - wiele z nas na tym forum nie ma nawet tego. Zawsze chcemy więcej i więcej nie doceniając tego, co już mamy. Spójrz na to wszystko z drugiej strony. Może zapisz się od jesieni na jogę ? Podobno pomaga się wyciszyć. Życzę wytrwałości i spokoju przede wszystkim!
    • attka Re: trudy staran 14.08.13, 12:53
      miałam podobnie, ale już odpuściłam. Doszłam do wniosku, że trudno, jeżeli nie urodzę drugiego dziecka do 35go roku zycia to nic się nie stanie. Koniec z liczeniem, sprawdzaniem, bo to można zwariować. Jeszcze kiedyś myślałam, że chciałabym aby różnica wieku nie była większa niż 5 lat, teraz dotarło do mnie że w sumie jest mi już obojętnie. Jak będzie większa to tragedii nie będzie, jak urodzę po 35 roku zycia to też nie (wcześniej panikowałam, że po 35 roku życia drastycznie wzrasta ryzyko uszkodzonych ciąż więc zaparłam się, że muszę zajść wcześniej) - trochę się zdaję już na los. Natomiast fakt faktem to, że mam już jedno dziecko (z dzisiejszej perspektywy oceniam je trochę jako cud i aż mi głupio liczyć na kolejny) i muszę zaakceptować, że może będzie to moje jedyne maleństwo. Zawsze marzyłam o dwójce dzieci, ale powoli dociera do mnie, że taki układ - jedno dziecko - to może też nie jest źle (szukam pozytywów). Ze starań nie rezygnuję tylko zamieniam nastawienie, bo dotarło do mnie, że mój rosnący poziom frustracji odbija się na rodzinie, a tego nigdy bym nie chciała. Zatem moja rada - poszukaj pozytywów w sytuacji, w której nie uda Ci się zrealizować planów (czyli ciąża pojawi się później niż zakładałaś lub będziesz miała tylko jedno dziecko). Wyobraź sobie taką sytuację i pomyśl jak byś się wtedy zorganizowała. Myślę, że ku własnemu zaskoczeniu zauważysz, że taka sytuacja jest też do ogarnięcia i to wcale nie będzie taka tragedia. I może wtedy organizm sam wyluzuje smile

      • nadzieja05 Re: trudy staran 14.08.13, 15:18
        attka, masz bardzo duzo racji w tym co piszesz
        po dzisiejszym spacerze z mala dziekuje Bogu ze nie musze pracowac, bo maz spokojnie zapewnia nam byt, a my mozemy byc sobie razem
        ale pragnelibysmy jeszcze jednego dziecka, albo 2, zemy cora nie byla jedynakiem
        ciaza z nia byla donoszona dzieki lekom i calkowice bezproblemowa, wiec mam nadzieje ze jak sie odblokujemy to nam sie uda smile
        • blue_orchidea Re: trudy staran 14.08.13, 15:50
          na pewno wam się uda :smile i powiem Ci, że naprawde jesteś szcześciara, że mozesz sobie tak spokojnie cieszyc się macierzyństwem. smile wiekszosc kobiet niestety nie ma możliwości, żeby zostac z dzieckiem w domku smile
          • ewelinka_1986 Re: trudy staran 14.08.13, 21:21
            czytalam i pomyslalam sobie cos, a tu czytam dalej i gaba85 wlasnie to co mialam na mysli napisala.
            ja staram sie 5 cykl, jestem mloda, bez chorob, poza uregulowana tarczyca i tez nie zaszlam jeszcze w ciaze.
            jest wiele kobiet posiadajacych juz dziecko czy nawet dwa i nie moga zajsc z kolejnym.
            masz wiele szczecia bo juz wiesz co to znaczy byc mama, wiele z nas dalej czeka na ten moment.
            poszukaj pracy, zmien cos w swoim zyciu i ot, zobaczysz jak bedzie bobas, zycze ci tego z calego serca i nie zamartwiaj sie tak, bo w razie czego masz juz swoj najwiekszy skarb
            • blue_orchidea Re: trudy staran 15.08.13, 10:08
              podpisuje się pod tym!
Pełna wersja