Dodaj do ulubionych

same problemy

11.03.14, 15:12
Cześć dziewczyny!

Mam do Was pytanie, w zasadzie do wszystkich tych które może przeżyły lub znają podobną historię do mojej sad Mianowicie od 5 lat nie mogłam zajść w ciąże. Nie robiłam tego na zawołanie i z kalendarzykiem ale normalnie kobieta była by już dawno z kilka razy zaplodniona. Wiem że mam problem ponieważ miałąm zapalenie przydatków których nie leczyłam. Teraz z moim partnerem tuż przed końcem roku stwierdziliśmy że zaczniemy mnie leczyć. Dostałam skierowanie na badanie drożności jajowodów ale mój chłopak musiał zrobić badanie plemników. Okazało się ze prawidłowych ma 3 procent. Postanowilismy sobie odpuścić a ja stwierdziłam że chyba czas pogodzić się z tym że bez staran nic sie nie uda.
Do 1 lutego kiedy miałam dostać okres. Nie dostałam, jestem teraz w "5 tygodniu" i 5 dniu ciązy. A w zasadzie chyba własnie ja straciłam. Od soboty przeszły mi objawy. Robiłam betaHCG i w środę miałam 2358 a wczoraj 4456 wiec wzrost nie prawidlowy. Do tego progesteron z 20 przy badaniu w srode spadl do 15... Jestem zalamana. Wczoraj mialam USG i mam pecherzyk ale poki co pusty. Wczoraj razem z moim facetem oboje ryczelismy. Nie czuje juz abym byla w ciazy. Czy moge wierzyc w jakis cud? 18.03 mam USG, jutro mialam isc na kolejna bete ale się boje sad co mam robic? Znacie taki przypadek w ktorym po takich wynikach sie udalo? Ja wiem ze jest kiepsko ale moze... sad
Obserwuj wątek
    • courrare Re: same problemy 11.03.14, 16:04
      Kochana, wiem co chcesz usłyszeć, bo sama będąc w podobnej sytuacji chciałam usłyszeć to samo sad
      Ale ja wierzę, że dla Ciebie jest jeszcze nadzieja! Widąc pęcherzyk, a póki beta nie spada, to jest nadzieja smile U mnie nie było pęcherzyka, była niska beta, a poza tym spadła sad A mimo to, chwytałam się najmniejszej nici nadziei.
      Na betę idź koniecznie, jeśli wzrośnie, znacznie się uspokoisz. Jeśli nie, to też nie masz na to wpływu, a zwlekanie na nic się nie zda.

      Zaszłaś w ciążę, mimo, że zapewne uważałaś, że musi zdarzyć się cud. Teraz też musisz w swój mały cud i w to, że ma szansę pojawić się na świecie.

      Trzymam bardzo mocno za Ciebie kciuki! Daj znać, jak wyniki bety.
      • suzzanna87 Re: same problemy 11.03.14, 20:00
        Dziękuje bardzo, co prawda wczoraj stwierdziłam ze juz jest po wszystkim. Dzisiaj nadal to czuje w kwestii fizycznej ale teraz pojawiła sie minimalna nadzieja. Szczęścia w życiu nie mam wiec tylko na cu mogę liczyć wink
        • courrare Re: same problemy 11.03.14, 20:11
          Nie można tracić nadziei, nigdy! Choćby coś wydawało się najbardziej nieprawdopodobne... Choćby cały świat był przeciwko Tobie. Cuda się zdarzają smile
          Nie przekreślaj jeszcze swojego maleństwa, jeśli jest silne, to przetrwa.
          Trzeba w to wierzyć. Na smutki zawsze przyjdzie czas, kiedy nie będzie już nadziei. Poki co, walcz! I głowa do góry smile Trzymam moooooocno za Was kciuki.



          suzzanna87 napisał(a):

          > Dziękuje bardzo, co prawda wczoraj stwierdziłam ze juz jest po wszystkim. Dzisi
          > aj nadal to czuje w kwestii fizycznej ale teraz pojawiła sie minimalna nadzieja
          > . Szczęścia w życiu nie mam wiec tylko na cu mogę liczyć wink
          • sedinum Re: same problemy 11.03.14, 20:50
            wzruszylas mnie courrare , serio serio.
            post nie do mnie ale mam dzisiaj dola jak stad do grenlandii i od razu mi sie lepiej zrobilo jak przeczytalam co napisalas suzzannie87.

            suzzanna87 - idz na bete, koniecznie! wykonczysz sie psychicznie projektujac scenariusze! wierze, ze to bedzie ta historia z happy endem, ktora bedzie nas podtrzymywac w przyszloscismile
            • courrare Re: same problemy 12.03.14, 06:27
              Sedinum, post moze byc do kazdej. Wszystkie to samo przezywamy I tak samo sie dolujemy smile Przeczytalam dzis post Martki na kwietniowym forum I jakbym czytala o sobie (moze nie w kwestii akurat zakupu nowego auta,ale dzidzi). Tez ciagle mowie: na wakacje nie,bo moze juz jestem w ciazy I dzidzi zaszkodzi, silownia to samo, a meble trzeba przestawic, bo jak bedzie dzidzia, to lozeczko musi Tu stac... PARANOJA JAKAS! Dlatego tak idealnie wyczuwamy swoje nastroje, doly, depresje... I w razie potrzeby wspieramy sie nawzajem. Ile juz razy mi to forum psyche podreperowalo to tylko ja chyba wiem smile

              Takze, konczac ta przydlugawa wypowiedz, trzymajcie sie laski I nie rezygnujcie z normalnosci. Tylko to mode uchronic nas przed szalenstwem smile
          • courrare Re: same problemy 12.03.14, 06:29
            Suzzanna, biegiem na bete! I zaraz nam opowiedz, bo wierze, ze w koncu ten happy end bedzie smile
            • suzzanna87 Re: same problemy 12.03.14, 14:19
              Hej dziewczyny! Mam wynik dzisiejsza beta to 7655 poprzednia z poniedziałku 4475! Jak dobrze policzyłam to 71%! Dobra uspokajam sie we wtorek mam usg, zobaczymy czy jest zarodek. Ehhh dziękuje Wam za wsparcie, dziękuje mam nadzieje ze nie bede juz płakała wink
              • courrare Re: same problemy 12.03.14, 15:30
                Suzzanna, jak bym Ci nakopala do du** , ze tam juz brzydko powiem... A co ja mowilam??? Bylo ryczec? Chcesz miec ciagle ryczace dziecko ?


                Strasznie sie ciesze Kochana smile Niech Malenstwo rosnie zdrowo!
                A teraz zakaz nerwow.
                • suzzanna87 Re: same problemy 12.03.14, 16:09
                  Courrare, kop kop do końca nie bede miała nic przeciwko o ile cały cud dobrnie do 9 miesiąca smile nie bede sie jeszcze ekscytowala bo to jednak usg wszystko potwierdzi bądź wykluczy. Póki co nadzieja trochę powróciła. We will see wink buziaki i dziękuje po raz kolejny! kiss*
                  • courrare Re: same problemy 12.03.14, 16:14
                    Teraz to juz musi byc dobrzesmile widzisz? Uwierzylas w swoje dziecko I wszystko Nagle wrocilo do normy wink Mowilam, nadzieja jest najwazniejsza! Trzeba wierzyc zawsze smile

                    Daj znac,jak maluszek po USG smile
                  • sedinum Re: same problemy 12.03.14, 21:41
                    No i bedzie historia z happy endem!!!!!! Cudownie!
                    • suzzanna87 Re: same problemy 13.03.14, 20:51
                      Nie stety nie jestem pewna tego happy endu... W nocy i dziś w ciagu dnia miałam takie delikatnie brązowe plamienie. Podejrzewam ze to jakieś krwawienie. No cóż dziś 13 i 1 dzień 6 tygodnia. Nie wiem co bedzie dalej ale wiem ze bardzo mocno postawilyscie mnie na nogi a ja jestem teraz silniejsza, nadzieja zmalała maksymalnie ale zdrowo wiec jest dobrze smile dziękuje
                      • courrare Re: same problemy 15.03.14, 14:36
                        Suzzanna... czy Ty nie przesadzasz znowu? Przecież było wszystko ok... Może coś wymyślasz?
                        Plamienie w ciąży może się zdarzyć. To jeszcze nie powód do histerii.
                        Daj znać, jak tam.


                        suzzanna87 napisał(a):

                        > Nie stety nie jestem pewna tego happy endu... W nocy i dziś w ciagu dnia miałam
                        > takie delikatnie brązowe plamienie. Podejrzewam ze to jakieś krwawienie. No có
                        > ż dziś 13 i 1 dzień 6 tygodnia. Nie wiem co bedzie dalej ale wiem ze bardzo moc
                        > no postawilyscie mnie na nogi a ja jestem teraz silniejsza, nadzieja zmalała ma
                        > ksymalnie ale zdrowo wiec jest dobrze smile dziękuje
                        • lidek0 Re: same problemy 15.03.14, 20:25
                          Plamienie w ciąży po powód do wizyty u lekarza, zdarza się, ale nie jest normalne. I nie o straszenie tu chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka