Dodaj do ulubionych

Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu????

06.12.04, 12:45
Mam do Was pytanie. Do osób które stosowały bądz stosują Luteinę-pomaga w
zajsciu w ciazę, czy wręcz przeciwnie. Bo sama zaczynam się zastanawiać i
doszłam do wniosku, że może przeszkadzać. No bo niby, mam stosować od 16 dc
[a moje cykle są po pigułkach długie, prawdopodobnie bezowulacujne], przez 10
dni, następnie-przerwa 2-3 dniowa i okres. Więc wniosek nasuwa się taki, ze
cykle będą wówczas 28 dniowe, ale wtedy gdzie tu miejsce na owu????Sama nic
nie rozumiem! Proszę gorąco o Wasze rady-Maja
Obserwuj wątek
    • collins2 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 06.12.04, 13:07
      Witaj Maju! Widzę że mamy podobny problem. Długie cykle po tabletkach. Napisz
      mi jeśli możesz jak to u Ciebie wygląda. Ja odstawiłam tabletki w marcu i od
      tamtej pory mam cykle różnej długości 43-35 dni. dzisiaj mam 36 dc, i testy od
      Ewy nie pokazały owulacji. Byłaś u lekarza ?? Co powiedział itd??
      • maja2 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 06.12.04, 18:19
        Do collins2
        Moje miesiączki są b.nieregularne!!!Od momentu odstawienia tabletek w maju br.
        moje cykle przedstawiały się nasteępująco:
        1.cykl 31 dniowy
        2.41 dniowy
        3.33 dniowy
        4.38 dniowy
        5. !!!49!!!!dniowy
        Obecnie mam 1dc (niestety) i zaczynam od 16 dc. brać Luteinę.
        Tylko nie wiwm niestety czy cos pomoże, ale mam taką nadzieję-napisane jest na
        ulotce informacyjnej tego leku, m.innymi, że leczy cykle bezowulacyjne...A jak
        u Ciebie??? W którym jesteś obecnie cyklu po tabletkach??? Jak się czujesz?
        Marzysz o dzidzi???Pozdrawiam_Maja
        • collins2 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 08:49
          Do Majeczki.
          Dzięki za odpowiedź. Dobrze jest mieć kogoś z podobnym problemem. Ja odstawiłam
          pigułki ponieważ po 5,5 roku nie dostawałam w przerwie @. Poszłam do lekarza,
          który zmienił mi tabletki. Niestety przepisał mi je na OKO, i czułam się po
          nich tragicznie. Wzięłam tylko jedno opakowanie i stwierdziłam że to znak -
          pora na DZIDZIĘ. Od tamtej pory cykle były kolejno : 40, 44, 34, 36 i obecnie
          jestem w 37 dc. Trochę się przeraziłam długością Twojego ostatniego cyklu.
          Dzisiaj idę do lekarza wieczorem, zobaczymy co powie. Nie biorę żadnych leków,
          a szczególnie boję się hormonów, żeby do końca się coś nie popieprzyło. A czy
          Ty Maju byłaś u lekarza ? I co powiedział?? Pozdrawiam
    • magdulka26 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 06.12.04, 13:40
      Luteina to czysty progesteron który jest produkowany przez ciałko żółte w II
      fazie cyklu.Jesli masz cykle 28 dniowe to owulacja powinna byc ok 14
      dc ,następnie od 16 dc bierzesz luteinę jako suplementację II fazy.Więc jest
      czas na owulację i na luteinę.No chyba że masz cykle bezowualcyjne to trzeba
      zacząć stymulację ,gdyż luteina nie ma wpływu na owulację ,ona ją moze tylko
      zablokowac jeśli jest zażywana przed owulacją.
      • sabi35 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 06.12.04, 13:51
        Ja mam też odrobinę rozregulowane cykle po pigułkach, ale narazie zażywam
        środki homeopatyczne (inne przed i inne po owulacji). Mam wrażenie, że coś się
        zmienia, ale może to tylko takie wrażenie?
    • danik1 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 06.12.04, 21:47
      Ja odstawilam pigulki w czerwcu.
      Pierwsza @ dostalam w sierpniu i to byl 80-dniowy cykl.
      Nastepna w pazdzierniku, 37-dniowy cykl
      i ostatnia w listopadzie, 30-dniowy cykl.
      Obecnie czekam na @ i w tym cyklu chce kupic testy owulacyjne.
    • maretina Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 09:34
      luteina to progesteron. podany za wczesnie ( przed owulacja) przeszkadza.
      podany bez wskazan( bez badan, tak na wszelki wypadek, zeby pacjentka odczepila
      sie i posdzla do domu)nie ma wplywu na zaciazanie.
      dobrej jakosci oocyt produkuje dobra ilosc progesteronu.
      wyjjatkiem jest niedomoga lutealna, ale zeby ja ustalic trzeba sporo badan
      specjalistycznych zrobic.
      progesteron to nie cukierek, z najdelikatniejszych niepozytywnych skutkow tego
      leku mozna wymienic psucie sie zebow, dlugotrwale stosowanie moze uszkodzic
      watrobe.
    • maja2 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 11:48
      Do Collins2
      Wiesz, Skarbie co?Ja jestem przerażona tym wszystkim!Byłam u ginki (mam dwóch
      moich lekarzy, w miejscu gdzie mieszkałam przed ślubem i tu, gdzie obecnie
      mieszkam)i powiedziała, że tak może być, że cykle są rozregulowane(ona ma wiele
      pozytywnych opinii kobiet, które nie mogły miec dzieci!).Dała mi tą Luteine,
      ale boje sie brać, bo juz podobno w cale nie będę miała owulacji!!! A z
      drugiej strony, to przecież ona jest lekarzem, sama nie wiem...
      Mam jescze jeden problem-strasznie przytyłam po pigułkach. Jak piszę teraz do
      Ciebie to patrzę na mój olbrzymi tłuszcz na brzuchu-ja nigdy tak nie miałam...
      Chciałabym miec dziecko, ale jak mam je mieć, kiedy nie mam jajeczkowania??? To
      jakiś absurd! Juz nie chcę ochrony pigułek, nie chcę.
      Wiesz ostatni mój cykl był straszny. Byłam niemal pewna, że jestem w ciąży.
      Nawet moj mąż którejś nocy przebudził mnie i powiedział, żebym tak się nie
      wierciła, bo nie dość, że on nie może spokojnie spać, to jeszcze fasolce coś
      zrobięsmile
      Czekamy na te II kreseczki, ale jak pomyślę, że przede mną tyle jescze
      problemów to mam dość. A Ty jak się czyjesz?Jaka jest reakcja Twojego partnera
      na ta całą sytuację???Pozdrawiam serdecznie-Majka
      • collins2 Do Majeczki 07.12.04, 12:46
        cześć ponownie! Ja po zmianie tabletek przytałam z 5 kg. Załamałam się wtedy,
        prawie nic nie jadłam a puchłam w oczach. Pewnie to przesądziło o odstawieniu
        tabletek. W ciągu miesiąca doszłam do normy i tak się trzymam. Całe szczęście.
        Mój mąż jeszcze do niedawna raczej nie tęsnił za pieluchami, mamy już córkę. W
        tym roku prawie wszystkim naszym znajomym urodziły się dzieci i zachciało się
        też mojemu mężowi. I zaczęły się schody. Ja myślałam że bez problemu zaraz
        zajdę a tu nic i nic. Im większe problemy tym bardziej oboje pragniemy.
        Fizycznie czuję się dobrze, ale psychicznie różnie. Wiem jedno, jeżeli lekarz
        nie zrobi dokładnych badań (poziom hormonów) to nie powinien przepisywać leków
        hormonalnych. Twój problem z wagą jest też spowodowany niedobraniem tabletek.
        Ja już wiem że z hormonami nie ma żartów: wąsy, pryszcze, nadwaga itp. Ja
        prawdopodobnie mam teraz zapalenie jajników i dzisiaj idę się upewnić u
        drugiego lekarza (pierwszy jakoś nie wzbudził we mnie zaufania). A jeśli i ten
        nie będzie OK, to mam namiar na super lekarza od rozrodczości. Wyjdzie trochę
        drogo, ale nie będzie na mnie robić doświadczeń : może taki hormon a może inny.
        Życzę Ci szybkiego zrzucenia zbędnych kilogramów (mnie to bardzo wkurzało) i
        optymizmu. pa !!
    • ariana1 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 12:08
      Fajnie to kiedyś wytłumaczyła nasza Ewa na Niepłodości. Że czasami luteina jest
      przepisywana na ślepo od 16 dc po to ,żeby nauczyć organizm jak ma prawidlowo
      funkcjonować. Że ma mieć owulację właśnie 14 dc a @ ewentualnie 28 dc.Ale ja
      osobiście wolę zrobić sobie monitoring przed 16 dc i przesunąć sobie o 1, 2 dni
      luteinę niż ma mi blokować ovu.
      • ewa.analityk1 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 20:08
        chciałam to właśnie napisać smile że czasami tak się daje 2-3 cykle a potem stara
        się na serio smile
    • magdulka26 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 07.12.04, 12:16
      Maja jak Ty nie masz owulacji to powinnaś mieć stymowaną owulacją przec
      clo.Luteina moze skrócić cykle ,ale jak nie ma owulacji to trzeba pomóc
      naturze.Kiedyś była na forum dziewczyna która brała duphaston od 16 dc a
      owualcję miała w 19 dc i to jest chore podejście lekarza.Jak mozna przepisać w
      ciemno lek.Po pigułkach są często cykle bezowulacyjne ,dlatego trzeba coś robić
      w tym kierunku bo nie wiadomo czy ouwlacja wróci sama czy nie.
      • pea_74 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 10.12.04, 06:59
        Czesc dziewczyny!
        Moja ginka przepisuje mi duphaston (to tez jest progesteron) dopiero PO
        owulacji, na szczescie poniewaz ja mam pozno owu ok 18 dc.
        A jakie bralyscie pigulki?
        Ja kiedys bralam diane na poprawe cery ale w ciagu 1,5 m-ca przytylam ok 6
        kg!!! wiec je szybko odstawilam a z nadwaga dlugo walczylamsad
        cere wyleczylam kremem matujacym dermiki, szok 2-3 m-ce stosowania!!!
        Potem jako mezatka zaczelam brac pigulki, gin przepisl mi bez zadnych badan
        Marvelon, wzielam moze 2 opakowania poniewaz stwierdzilam ze wiecej nie
        potrzebuje, po co mam brac piguly jak sex w ogole mnie nie interesuje!
        • collins2 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 10.12.04, 08:42
          cześć
          ja brałam przez 5,5 roku Mercilon. Oprócz częstego bólu głowy było ok ale po
          tym czasie nie dostawałam @ w przerwie więc lekarz mi zmienił na Microgynon. I
          to po microgynon, który brałam tylko miesiąc - przytyłam sporo, a moje
          samopoczucie to był dramat. Niestety po odstawieniu całkowitym tabletek cykle
          zwariowały. Np dzisiaj jest 40 dzień cyklu a w ciąży nie jestem (robiłam test).
          Ciekawe jak będzie długi......
          • misiak26 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 10.12.04, 11:51
            Czesc wam dziewczynki! Czytajac was to ja chyba jestem rekordzistka w braniu
            tabletek, brałam je nie cale 9lat.Teraz az chce mi sie plakac jak czytam jakie
            sa trudnosci z zajsciem. Pierwszy raz odstawilam je ok 7 mc-temu i nie mialam
            okresu 3miesiace wywolywali mi ja wlasnie Luteina a potem znowu wrocilam do
            tabletek.Fatalny blad!! smile Teraz znowu 3 m-ce temu odstawilam. Bo chcialabym
            miec dzidziusia. Dwa razy dostalam okres naprawde terminowo, a teraz czekam i
            nic. Bardzo sie boje! ze sobie bardzo zaszkodzilam. A lekarze wciaz tylko mi
            przepisywali tabletki na uregulowanie.Lekarka mnie ostrzegala ze tak moze byc
            ponownie i mam sie do nie zglosic jak okres nie wystapi do 3miesiaca. A nasze
            starania sa pod znakiem zapytania (coż staramy sie od tego tygodnia,choc
            planowalismy wczesniej ze od lutego) ale jak tu zajsc skoro nie mam okresu a co
            za tym idzie jajeczkowania. Fakt po tabletkach tez sporo mi sie przytylo w
            ciagu tych lat ok 8kg. A sex wtedy mogl nawet dla mnie nie istniec.Teraz
            odrzylam!! i docenilam to co odebraly mi tabletki. Pozdrawiam WAS wszystkie!!
            • kruszyna75 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 14.12.04, 09:15
              Misiak, ja brałam tabletki tylko 2 lata ale też mam problemy z dłuuuuuugością
              cyklu (dwa ostatnie 70 i 74 dni), ale nie martw sie będzie dobrze. Ginka mowiła
              mi, że to się da wyregulować i mam sie nie zamartwiać. Ja mam podwyższoną PRL i
              na dodatek doszły mi problemikiz tarczycą, a ja sie wkurzam, no bo jak przy tak
              długich cyklach ustalić kiedy i czy w ogóle mam jakąkolwiek owulację sad
              Postaram się jednak isc za rada ginki i wyluzowac. My tez dopiero co zaczynamy
              starania, choc piguły odstawilam w styczniu.
              Uda nam się !!!!
          • misiak26 Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 10.12.04, 11:53
            Acha bralam przez krotki czas Cilest , potem dlugo Microginon 21, i po
            odstawiemiu bralam Harmonet.
          • maja2 Hej Collins-co u Ciebie?!?! 14.12.04, 08:51
            Jak tam u Ciebie?Dostałaś @??? Jak się czujesz?Przepraszam, że sie nie
            odzywałam ,ale naprawde nie miałam czasu...Pozdrawiam-Maja
            • collins2 Re: Hej Collins-co u Ciebie?!?! 14.12.04, 10:36
              Cześć Majeczka!
              No cóż -dzisiaj mój 44 dc. Dzisiaj rano zrobiłam test ciążowy na wszelki
              wypadek (wyszedł neg.) i dzisiaj zaczynam leczenie. Tzn. luteina 2x1 przez 5
              dni na wywołanie @. Zaczynam też brać Castagnus, bo podobno ładnie reguluje
              cykl i jest ziołowy, więc nie zaszkodzi. No i zaczynam leczyć zapalenie
              jajników. Mam dylemat bo zapomniałam czy robione czopki z metronidazolem mam
              brać dopochwowo czy nie. Muszę gdzieś się doczytać, a na instrukcji lekarz nie
              napisał. Ogólnie czuję się kiepsko, bo brzuch mam jak piłka i boli. Spodnie
              ledwo się zapinają. Może dlatego że taki długi cykl. Następną luteinę mam brać
              od 16 do 25 dc. Zobaczymy czy to coś pomoże. A jak sytuacja wygląda u
              ciebie ??? Pisz !!
              • kruszyna75 Re: Hej Collins-co u Ciebie?!?! 14.12.04, 10:58
                Collins, mam pytanko. Czy Castagnus można dostać bez recepty?
                Z góry dzięki za odpowiedź
                • collins2 Castagnus 14.12.04, 11:40
                  Powiem szczerze, że nie wiem bo ja mam go na recepcie. Ale to ziołowe więc
                  prawdopodobnie tak. moja znajoma farmaceutka mówi, że to lek o słabym
                  działaniu. Ale co tam, kosztuje około 10 zł - za 30 tabletek więc kupię i będę
                  jeść.
                • maja2 Re: To znów ja, Collins! 14.12.04, 22:41
                  U mnie to nowy cykl, zaraz, zaraz niech policzę-9 dc, i juz widzę, ze nie
                  będzie owu ( znów gęsty, mleczny sluz)> Od 16dc- Luteina. Spróbuję, a co mi tam!
                  Acha jeszcze jedno, ostatni okres był bolesny, juz zapomniałam jak to jest.Może
                  coś tam juz się odblokowuje, bo juz nie pamiętam kiedy, a od kilku dni mam
                  pryszcze na buzi!
                  Pisałaś, że masz córeczkę, napisz cos o niej:ile ma latek, ajk na imię, może na
                  forum jest jej zdjecie? Chetnie zobaczę... Pisz co u Ciebie, koniecznie!!!
                  Ps-możesz tez napisać, ajk masz ochotę na mój e-mail m2k3@op.pl
                  Tymczasem pozdrawiam ciepło-Majka
    • sikorkab Re: Luteina-przeszkadza czy pomaga w zajściu???? 23.12.04, 19:57
      To jest mój pierwszy cykl z luteiną też od 16-25dc. Potem od 5-9 dc. mam brać
      clostilbegyt na lepszą stymulację pęcherzyków a po nim zastrzyk na pęknięcie.
      Nie wiem co z tego będzie, bo już raz brałam clostilbegyt przez 2 miesiące z
      tym że nie było tego zastrzyku-byc może on był najważniejszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka