Dodaj do ulubionych

Ja sie zalamie...

05.01.05, 00:02
dziewczyny, ja juz nie mam cierpliwosci i sily. 36dc, @ nadal brak, testy 2 z czego na 1 (32dc) slynna juz bladziutka kreseczka, mdlosci, zawroty glowy. dzis jakies dziwaczne lekkie brunatno bordowe plamienie...do gina termin na przyszly tydzien. a przez ten czas na leb dostane. juz se wymyslilam raka, ciaze urojona i jakies inne choroby. RATUUUNKUUUUUU!!!!smile
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • iguana26 Re: Ja sie zalamie... 05.01.05, 01:45
      Wiem co przeżywasz............wczoraj dostałam @......
      Od 4 tyg mam bóle brzucha, zwłaszcza jajników, odpycha mnie od jedzenia, nie
      moge patrzeć na kawe a zawsze litrami piłam, od 2 dni zbiera mnie na wymioty. 2
      testy robiłam, wynik negatywny, okres jest.
      Dzisiaj wyjasniłam mojemu mężczyznie, że mam ciąże urojoną, torbiele na
      jajnikach, nabrzmiałe jajowody............poprostu wszystko!!! to jest jakaś
      paranoja. Dobrze że on mnie wspiera bo bym sfiksowała...............
      Troszke sie boję bo w ciązy nie jestem więc skąd te bóle........troche długo
      sie utrzymują ..........
      chyba czeka mnie wizyta do ginekologa.................
      Boshe ja juz na bezsenność cierpie...........
      • nnika5 Re: iguana... 05.01.05, 10:55
        dostalam @. tzn chyba to jest @...dobrze w sumie ze nie jestem sama. ja niestety nie moge sie pochwalic wsparciem mezasad (zostaje mi wiec tylko forum). jak wygadalam mu sie ze robilam 2 testy bo mi sie wydawalo... to uslyszalam tylko "ty nie masz na co pieniedzy wydawac?". potem przeprosil ale co z tego... a uparcie twierdzi ze czeka na ta ciaze tak samo jak ja...sad pozostaje nam probowac dalej...a swoja droga...zastanawiam sie czy nie dac se na razie spokoju z forum bo co czytam ze co chwila ktoras z dziewczyn zachodzi to ja mam lzy w oczachsad
        pozdrawiam cie goraco
        • iguana26 Re: iguana... 05.01.05, 11:13
          Wiesz mam podobne zdanie.........siedze na forum....za każdym razem kiedy
          czytam "mam dwie kreseczki" chce mi się płakać. Ciesze się że innym się udaje,
          ale boli mnie że u mnie wyniki negatywne.
          Naprawde mój partner jest cudowny, i co dziwne nie krył oburzenia, że nie
          powiedziałam mu iż robiłam test ciążowy- chciał być ze mną w tym momencie i
          mnie wspierać niezależnie jaki byłby wynik.
          Sam wczoraj siedział i wyliczał kiedy małe przytulanko w tym miesiącu, bo juz
          zaplanował ze może na walentynki zrobimy sobie prezent.
          Nawet mi diete zmienił................od dzisiaj nie pale, nie pije kawy, łykam
          folika.........zero słodyczy. Dziękuję bogu że go mam .........
          Pozdrawiam cie bardzo ciepło
          Jak bedziesz chciała pogadac daj znać
        • iguana26 będzie lepiej... 05.01.05, 11:15
          Wiesz mam podobne zdanie.........siedze na forum....za każdym razem kiedy
          czytam "mam dwie kreseczki" chce mi się płakać. Ciesze się że innym się udaje,
          ale boli mnie że u mnie wyniki negatywne.
          Naprawde mój partner jest cudowny, i co dziwne nie krył oburzenia, że nie
          powiedziałam mu iż robiłam test ciążowy- chciał być ze mną w tym momencie i
          mnie wspierać niezależnie jaki byłby wynik.
          Sam wczoraj siedział i wyliczał kiedy małe przytulanko w tym miesiącu, bo juz
          zaplanował ze może na walentynki zrobimy sobie prezent.
          Nawet mi diete zmienił................od dzisiaj nie pale, nie pije kawy, łykam
          folika.........zero słodyczy. Dziękuję bogu że go mam .........
          Pozdrawiam cie bardzo ciepło
          Jak bedziesz chciała pogadac daj znać
        • kasiuula Nnika5 05.01.05, 11:31
          Kochana pamietaj, mężczyźni są naprawdę inni. Oni zupełnie inaczej to czują.
          Nie wiem jak długo się staracie o dzidzię, ale ja już wiem że to tylko kwestia
          czasu. My współżyliśmy bez zabezpieczeń przeszło 1,5 roku a od 10 cykli to było
          szaleństwo, faktycznie strasznie męczące. Ostanio troche wyluzowałam, wiesz
          śiąteczny galimatias i się wreszcie udało. Kochana głowa do góry, musisz być
          cierpliwa i nie daj się zwariować!!!!!!!!! Mocno trzymam kciuki.
    • beatak11 Re: Ja sie zalamie... 06.01.05, 12:52
      Dziewczyny my z mężem staramy się od 6 lat.Na początku starań byłam taka jak wy
      zła zdesperowana.Jak słyszałam że jakaś koleżanka zaciążyła byłam taka zła na
      nią ,a gdy dowiedziałam się że moja koleżanka z pracy zaszła od razu bez
      żadnych starań przeryczałam cały dzień.Byłam na nią zła wprost nie mogłam na
      nią patrzeć.Testy ciążowe robiłam co miesiąc,w tajemnicy przed mężusiem,i
      płacz.Teraz tak od 2 lat jestem inna,inaczej na to wszystko patrzę.Testujemy
      już razem,ta koleżanka z pracy została moją przyjaciółką,a jej córeczkę
      kocham.Jak czytam że któraś z forum zaciążyła to naprawdę się cieszę.Fakt kiedy
      przychodzi @ to lepiej do mnie nie podchodzić ale następnego dnia jest
      lepiej.Mam w moim mężusiu bardzo duże wsparcie,jest poprostu kochany i razem
      dążymy do naszego szczęścia.Czeka nas inseminacja choć cały czas liczę na
      cud.Pozdrawiam wszystkie i nie załamujcie się (my starające możemy duzo znieść)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka