Już dotarłam do domku. Było bardzo symatycznie, jak zawsze zresztą, bo
spotykam same fajne dziewczyny. Tym razem pojawiła się balbina i suslak.
Reszcie udzielam 5 - cio sekundowej nagany wzrokowej. Zwłaszcza tromyszy,
która miała bardzo kiepską wymówkę, a pamietka mogła przyjść z gościem ;-P O
mały włos, a spotkanie odbyłoby się przy dwóch stolikach, gdyz z balbina nie
zauważyłysmy w pierwszej chwili gazety suslaczka

)) Na szczęście wróciłam
się na pietro i przeszywające spojrzenie suslaka i jej czapka z gazety
skierowały moje kroki w jej strone, jak się okazało ... słusznie

Dziekuje
za wspaniałe popołudnie dziewczynki.