wajdi1
19.01.05, 21:45
hej, tak sobie anlizuje minione testowanie owulacyjne i nie wiem co myslec.
zaczelam testowanie w 9 dc. - kreseczka testowa bardzo slaba, 10 dc. testowa
silniejsza, ale nie tak mocna jak kontrolna, 11 dc. testowa juz slabsza niz w
drogim dniu testowania, ale nie tak marna jak w pierwszym... czy ktos tak
mial? i co to moze znaczyc? czy jakos ominelam ten szczyt LH, czy moze w
ogole go nie bylo. testowanie bylo z pierwszego moczu o tej samej porze,
cykle mam srednio 26 dniowe, mialam tez inne "owulacyjne" objawy - klucie w
jajniku i sluz. no i zastanawiam sie teraz czy jest na co czekac. przytulanko
bylo w 7, 11 i 12 dc. pozdrawiam goraco. kasia