Dodaj do ulubionych

Dla starających się po poronieniu

    • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 22.07.05, 16:13
      Basiu bardzo mi przykro. Przytulam Cię bardzo mocno.
      • bach28 brak 23.07.05, 07:51
        Brak słów, brak łez, brak sił durnowate myśli dlaczego znowu...Ale
        nie to jest najgorsze, najgorsze jest to że przez te 3 dni jestem teoretycznie
        w ciązy ze świadomością że już jej nie ma że moje dziecko we mnie umarło albo
        właśnie umiera a ja nic nie mogę zrobić tylko czekać to jest dla mnie
        straszne...
        • pszczolaasia Re: brak 23.07.05, 07:54
          Basiu.... slońce, ale jakakolwiek nadzieja jest, czy nei ma absolutnie żadnej,
          nic?
          kuwa wiesz, ze nie ma takich słów którym mogłabym Cię jakoś wspomóc...jestem po
          porstu z Tobą.
        • jedna_chwilka Re: brak 23.07.05, 07:54
          Basia! brak słów, żeby odpowiedzieć/pocieszyć...no tylko tyle, że tu jesteśmy
          dla Ciebie
        • misia_7 Re: brak 23.07.05, 10:14
          Basiu, moje złotko, tak strasznie mi przykro... Pomodlę się za was, bo nie wiem
          co innego mogłabym zrobić... słowami tego nie wyrażę ;-(
          • bach28 zdjęcia 23.07.05, 14:11
            Proszę poproście o wykasowanie moich zdjęć z forum nie chcę żeby tu były ja nie
            wiem do kogo mam się ztym zwrócić dzięki
            • pszczolaasia Re: zdjęcia 23.07.05, 15:00
              Basiu jesteś pewna????? spytam się Asiulki... ona będzie wiedzieć...
          • patka05 Re: brak 23.07.05, 21:10
            Basiu... tak bardzo mi przykro...
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.07.05, 15:36
      smutno tu... biedna nasza Basieńka... napisałam do admina o wycofanie twoich
      zdjęć...ale w kompie je sobie zostawie, żeby jak wrócisz na nowo je wkleić..bo
      ja tu na ciebie poczekam wiesz???
      mam nerwa przed jutzrejszą pracą..tragedia... tak jej nie lubię...
      nie wiem czy napisałam, ale właśnie rozpoczęłam swoją przygodę z pigułami... no
      nic 3 miesiące szybko zlecismile))
      • bach28 jutro 25.07.05, 13:49
        jutro rano mam zabieg...nie boję się w ogóle nic nie czuje nic kompletnie...
        rozmawiałam z ginem stwierdził że powinniśmy zrobić badania genetyczne i zrobię
        je na pewno ale co to da jeśli nawet coś wyjdzie to przecież genetyki nie leczy
        się lekami...
        Wiecie bardzo chciałabym sobie popłakać tak wyryczeć się z całych sił ale nie
        mogę po prostu nie mogę...
        Pszczoła na mnie nie czekaj ja starającą się prędko nie będe...
        Zdjęcia chcę zeby zniknęły...
        • misia_7 Re: jutro 25.07.05, 14:02
          Basiu, nie będę się powtarzać jak bardzo mi przykro ;-(( Wiedz, że jestem z
          Tobą myślami i przez te klika miesięcy co razem pisałyśmy stałaś mi się
          bliska jak siostra i to takie straszne co Cię spotyka, nie wiem co powiedzieć!
          Jestem z Tobą!!! kiss
        • patka05 Re: jutro 25.07.05, 14:27
          Basiu przytulam Cię mocno... Tak bardzo mi przykro... crying
          • pszczolaasia Re: jutro 25.07.05, 14:46
            Basia wyslałam do admina list z prośbą o usunięcie. ściskam.
            • bach28 Re: jutro 25.07.05, 18:46
              Ja też bardzo się z wami zżyłam dlatego cięzko mi z stąd odejść, wchodzę szybko
              tylko na nasz wątek omijam pozostale na stronie głównej bo na nie nie mam
              sił...dzięki wam wszystkim za dobre słowa....................
              • pszczolaasia Re: jutro 25.07.05, 18:53
                Basia... kiss****************** po prostu jesteśmy z Tobą, jakbysmy mogły nie być
                z tobą????? przecież to jesteś TY... kiss************************************
    • dorota53 Re:Basiu 25.07.05, 14:44
      Kochana bedzie dobrze, nie stresuj sie, jestesmy z Toba. MOze badania
      genetyczne warto zrobic ale w waszym przypadku watpie aby bylo cos nie tak bo
      przeciez macie zdrowego 3 letniego synka a to najlepszy dowod ze mozecie miec
      dzieci (tak mi moj gin powtarzal). Nie pamietam jakie badania robilas juz, lae
      moze warto skupic sie na badaniach hormonalnych, przebadac nasienie meza. Nie
      mysl o kolejnych staraniach jesli nie czujesz sie na to gotowa. Zobaczysz w
      najmniej spodziewanym momencie...Kochana przytulam cie i trzymaj sie jutro.
    • pszczolaasia Basia jest już po zabiegu... 26.07.05, 17:55
      kazała Was serdecznie wyściskać i pozdrawia. jeśli chodzi o mnie, to cóż, łykam
      tabletki i czekam aż się @ skończy i czekam aż miną 3 miesiące. pozdrawiamsmile
      • dorota53 Re: Basia jest już po zabiegu... 26.07.05, 17:58
        Asia ty tez ja od nas wysciskaj i pozdrow. Trzymajcie sie cieplo, ja w sobote
        juz na urlopik wyjezdzam.
        • slonko81 Wróciłam 26.07.05, 18:41
          a tu takie smutne wiadomości.Pobyt nad morzem ogólnie udany,ale pogoda do bani
          była.
          Basiu,strasznie mi przykro.Nie opuszczaj nas.Przywiązałam się do Ciebie.
          Dorotka,to już 19 tydzień,ale zleciało...
        • misia_7 dziewczyny 26.07.05, 21:32
          Asiu, łykaj, 3 miesiace szybko miną, a potem zdecydujesz co dalej, powodzenia!
          Dorotko, życzę miłego urlopu, a Słonko witam po urlopie..
      • misia_7 Nasza kochana, dzielna Basieńka 26.07.05, 21:30
        Ciągle o niej myślę...
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.07.05, 21:40
      a jak tam u Was sytaicja na froncie dziewczyny?
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 26.07.05, 21:49
        U nas trwają starania, zobaczymy czy owocne w połowie sierpnia... Generalnie
        mam już mętlik w głowie i chwilami wszystko mi jedno, chociaż mam nadzieję...
        • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.07.05, 21:54
          jeny...a czemu??? coś się stało??????? wachania takie sobie, w sensie, ze
          normalne, czy cóś nie tak Misiu???? gadaj szybko cioci Pszole!!!!!!!!!!!!
          • misia_7 do Pszczoly 26.07.05, 22:12
            Pszczółko, dziękuję Ci za zainteresowanie, tak patrze sobie na losy naszych
            kochanych koleżanek i niektórym się nie udaje, tak mi ich żal, mi sie to też
            udziela, ja też się boję, że mnie znowu spotka to najgorsze...
            Po prostu sama wiesz - człowiek się stara i stara, jak już cudem doczeka się
            tych 2 kresek na teście, to wtedy się dopiero zaczyna strach...
            Widziałam sie dziś z bliską koleżanką, nie widziałyśmy się rok, bo byłyśmy
            obie w rozjazdach zagranicznych i wiesz, ja jej nic nie mówiłam.. Ale ona sama
            do mnie zaczęła, że wyglądam jak nigdy wcześniej, ze sie zmieniłam, że stałam
            się chłodniejsza, rozumiesz? Ja sie bardzo starałam, zeby nic nie dać po sobie
            poznać i zachowywać się normalnie! Mam to wypisane na twarzy po prostu mimo
            uśmiechu... Ale trzeba iść dalej, prawda Asiu??
            jesteś naprawde cudowna Pszczółko, dziękuję!
            • pszczolaasia Re: do Pszczoly 26.07.05, 22:34
              powiem Ci tak.... jest mi żal tak Basi, że szok.. nosz normalnie... jak to
              przeczytałam to kuwa żal miałam taki w serduchu, łzy mi w oczach stanęły...
              przed nią teraz długa droga. z drugiego razu się gorzej wychodzi, gorzej... ale
              ona musi dojść do siebie i dojdzie.
              a jesli chodzi o nas, to wiesz, musimy iść dalej, żyć dalej..tu był taki post
              trochę niżej pt. luzować, czy jakoś tak. ja nie jestem w stanie. tak jak
              pisalam tak jestem zaabsorbowana wieloma rzeczami,ale to tkwi we mnie jak...nie
              wiem jak to nazwać...nosz przeciez nie drzazgasmile) zadzior może...my po prostu
              jestesmy jakby "rozdwojone" nie wiem czy dobrze to mówię...i to do końca życia
              nam zostanie. zawsze będzie ten strach, zawsze. nigdy nie będzie to aż taka
              radość chyba do końca, na maksa, zawsze będzie "okraszona" wspomnieniem lub
              wspomnieniami. ale Misia...czyż nie poświęcimi się dla tej istotki ktora do nas
              kiedyś przyjdzie?????? poświęcimy się z dziką rozkoszą!!!!!!!! z pieśnią na
              ustach będziemy żygać, rodzić i znosić wszelkie niedogodności...co ja gadam
              niedogodności..PRZYJEMNOŚCI BYCIA W CIĄŻY smile))) tofam Was niemożebniesmile)))
              całus w stroskaną główkęsmile))) będzie dopbrze Misia bo w końcu musi kuwa byćsmile)
              • misia_7 Re: do Pszczoly 26.07.05, 22:53
                kiss**** dziękuję!!!!!!!!!!! pewnie, że tak, masz 1000000 procent racji mądra
                kobieto, ja tam mogę rzygać dzień i noc, dam sie pokroić i wszystko, cokolwiek,
                wszyściutko poświęcę bez dwóch zdań, joo, no nie moze być inaczej!! Na nas
                wszystkie przyjdzie czas, trudno w to uwierzyc, ale cholera jasna nie ma innej
                mozliwości. Fajnie, ze sie w tym punkcie zgadzamy wink
                jeszcze raz cmokkk kiss**
                • bach28 wcale 27.07.05, 11:55
                  nie jestem dzielna bo gdyby tylko było inne wyjście to uciekłabym z tego
                  szpitala najdalej jak można...i nie jestem dzielna bo choć nie jestem od
                  wczorajw ciązy to mój instynkt macierzyński paruje mi uszami i nie potrafię a
                  muszę bardzo silnie muszę się postarać żeby go opanować. Już dużą jego część
                  przelałam na mego Domela a jeszcze ogromnie dużo go zostało. Dziś rano
                  obudziłam się w szpitalu o 5,00 bo usłyszałam płacz maleńkich dzidziulków
                  (oczywiście ginekologia mieści się obok połozniczego!) mialam ochotę pojść i
                  poprosić kogoś tak na chwilkę żeby dał mi swe dzieciątko poprzytulać. Przede
                  mną długa droga będe walczyć o każde skierowanie na wszystkie badania jakie są
                  możliwe ale nie to jest najgorsze tylko to że muszę się pożegnać z chęcia
                  posaiadania kolejnego maluszka na dłuuuuuuższy okres czasu to mnie boli
                  najbardziej ale muuszę bo inaczej wyląduje w psychiatryku do którego i tak mam
                  zamiar się udać ...
                  • pszczolaasia Re: wcale 27.07.05, 12:17
                    kotuś ściskam ... i całuje tak mocno jak mogekiss***** wiem o czym mówisz,co nei
                    zmienia faktu, ze ty tam jesteś a ja jestem gdzie indziej... dawaj znak od
                    czasu do czasu..fotki są wycięte. pozdrawiam.
                    • lorunia Czesc 27.07.05, 12:46
                      Właśnie dzisiaj przyszła do mnie @. Nie płacze i byłam na to gotowa chociaz
                      zawsze w sercu była jakaś nadzieja. Ja chyba w sierpniu odpuszczam, ze
                      staraniami. Od września już tak na poważnie pomyśle i będę mierzyła tempke
                      innym termometrem, bo ten mi sie rozdwoil. Pozdrawiam.
                      • misia_7 Re: Czesc 27.07.05, 12:53
                        Loruniu: rozumiem, że jesteś zawiedziona, ale spójrz na to z innej strony -
                        jesteś jeszcze taka młoda, nie wypominając wink ja jestem od Ciebie 7 lat
                        starsza i przeżywam to samo ;-((( Zobaczysz, Ty w moim wieku to będziesz już
                        miała 3 dzieci! Tak więc, nie ma sie czym smucić,czytałam Twoją wypowiedź, że
                        poprzednim razem zaszłaś w ciążę jak wyluzowałaś - może to jest metoda???
                        Szkoda, ze na mnie nie skutkuje...
                        pozdrawiam gorąco i życze cierpliwości
                        buziaki
                      • pszczolaasia Re: Czesc 27.07.05, 13:05
                        Lorunia sciskam i kto wie, moze przerwa dobrze zrobi..zresztą ja już nic nie
                        wiem... ale powodzeniasmile))
                    • misia_7 pszczolaasia 27.07.05, 12:54
                      dziękuję za wczoraj kiss**
                      • pszczolaasia Re: pszczolaasia 27.07.05, 13:04
                        forever jors Pszołakiss**********
                  • misia_7 Do Bach28 27.07.05, 12:46
                    Basiu, dobrze, że z nami tu jesteś! Przed Tobą trudne chwile, ale dasz radę,
                    zobaczysz, a my Cię na tym wątku rozumiemy lepiej niż ktokolwiek! Masz jeszcze
                    super rodzinkę i Domelka i do niego sie przytulaj kochana. A jak będziesz miała
                    kiedyś ochotę pogadać to wiesz gdzie nas szukać...
                    życzę dużo siły i przytulam bardzo mocno
                    • lorunia Re:Dla starajacych sie po poronieniu 27.07.05, 13:07
                      Misiu ja sie nie smuce, podchodze do tego jak ma byc to bedzie a jak nie to
                      nie. W sierpniu odpuszczam, bo maturka a ja sie juz jej troszke boje. Kurcze
                      sama nie wiem z czego mam zdawac. Chodzi mi po glowie, historia albo biologia.
                      Dwa tak rozbiegłe przedmioty ale ja lubie je oby dwa. Troszke dylematu z tym
                      mam, no i jeszcze egzamin mnie czeka na prawko. Na koniec sierpnia zamowie go
                      chyba. Misiu zobaczysz, ze do ciebie dzidzius przyjdzie w najmniej spodziewanym
                      momęcie.
                      • bach28 ja 27.07.05, 19:30
                        chciałam Wam jeszcze powiedzieć że tym razem jest inaczej tzn serce boli po
                        stracie tej ciązy ale ja mam problem z emocjami trochę innego rodzaju tzn nie
                        wiem jak to powiedzieć chodzi o to że jak się dowiedziałam że ta ciąza obumarła
                        pomyślałam sobie że to koniec że więcej razy nie jestem w stanie tego znieść że
                        nie chce już więcej dzieci. Teraz trochę się zmieniło no właśnie i to jest mój
                        problem że serce bardziej boli jak pomyśle o tym że muszę tyle czekać na
                        kolejną próbę a ja bym chciała już zaraz się starać jak tylko fizycznie dojde
                        do siebie i to jest mój problem bo mam wrażenie że posiadanie kolejnego dziecka
                        stało się u mnie chorobliwe im bardziej nie mogę tym bardziej chce i z tym
                        sobie nie radzę i to muszę zwalczyć, nie chce żeby kobiety w ciązy wzbudzały we
                        mnie zazdrość a maluszki w wózkach łzy w oczach nie chce, chcę żeby było tak
                        jak kiedyś jak z Domelkiem on był planowany i chciany ale nie chorobliwie tak
                        normalnie spontanicznie i do tego chcę wrócić i muszę no i to bardzo mnie boli
                        bo to pewnie potrwa jakiś dłuższy czas ichyba będzie ktoś mi musiał w tym pomóc
                        bo sama nie dam rady. Dużo tego ale to chyba ostatni mój taki wywód jeśteście
                        naprawdę kochane wszystkie i dzzięki za wsparcie i pamieć****

                        • misia_7 Re: ja 27.07.05, 19:38
                          Basiu, ja nie przeżyłam tego co Ty... ale zawsze jestem tu dla Ciebie i
                          sprawdzam czy nic nie napisałaś... przytulam Cię mocno do mojego serca i
                          staram wspierać, choć to tylko słowa...
                          • bach28 dzięki 27.07.05, 19:47
                            Misia to wystarczy bo teraz wszyscy moi bliscy boją się kontaktu ze mną ci co
                            wiedzieli o tej ciązy napisali kilka smsów i cisza... mój Marek jak to facet
                            wspiera jakoś ale mi to nie wystarcza on to przeżywa na swój sposób nie chce ze
                            mną rozmawiać... mam tylko jedną koleżankę która przeszła przez dwa poronienia
                            i ona stara się jak może mi pomóc no i Wy dobre dusze...
                            Tylko że pozostała częśc forum nie mogę jej czytać i nie chce mam wrażenie że
                            to właśnie to powoduje chorobliwe podejście do posiadania dziecka przynajmniej
                            u mnie...
                            • ivonne76 Basiu 27.07.05, 22:42
                              Basieńka, przezywam to razem z Tobą myszko, opowiedziałam Twoja historię mojemu
                              męzowi - słuchał uważnie i bardzo Ci współczuję. Ja wiem co to znaczy i on też
                              wie. Jestem z Tobą. Trzymaj się mocno.
                              Buziaki
                              Iwona
                            • misia_7 dla Basi na dobranoc 27.07.05, 22:48
                              Nie ma za co dziękować, naprawdę nie ma.. chciałabym zrobić coś więcej, a nie
                              mogę ;-(
                              śpij kochana, spróbuj głęboko pooddychać i odpocząć...
                              jeszcze nadejdzie dobry czas dla was, wierzę w to!
                              kiss**
                      • misia_7 do Loruni 27.07.05, 19:41
                        dziękuję ci za słowa wsparcia wink Zobaczysz, matura to pestka jak się
                        przyłożysz, jeszcze masz sporo czasu i wykorzystaj go najlepiej jak umiesz -
                        ja bym nie zdawała z historii, aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl suspicious
                        a kiedy trzymać kciuki za egzamin na prawko?
    • dorota53 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 19:29
      Jutro wybieram sie nad morze ale z tego co wiem bede miala dostep do internetu
      wiec od czasu do czasu zajrze i zraportuje co u nas. Jakos smutno sie tu
      zrobilo, Basia sie nie odzywa..., pozostale tez jakos nie.
      Dziewczynki z Pomorza mam nadzieje ze rezerwacja sloneczka dokonana na
      najblizsze 10 dnismilePozdrawiam i do uslyszenia wkrotce.
      • pszczolaasia Re: Kochane kobitki 29.07.05, 19:59
        widzicie..ile spustoszenia potrafi cierpienie jednej kochanej przez Nas istotki
        jaką jest nasza Basia....tofam Was niemożebnie, ale pisać jakoś nie potrafię...
        na raziesmile) poza tym mam baaardzo dużo pracy....będzie z Nami wszystko dobrze,
        tylko czasu potrzebujemy. żeby dojść do siebie!!! ja powiem, że czekam co u
        Misi się dziejesmile)) czekam, czekam na TO. Dorotko miłego urlopu nad morzemsmile)
        pogoda będzie chybasmile)
        reszta dziewczyn, ktora tu jeszcze zagląda- całusy!!!
        • misia_7 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 21:32
          Pszczola, ja mam tak jak Ty , mocno przeżywam nieszczęścia bliskich osób,
          Nie potrafię tu pisać tak samo jak kiedyś, ale zawsze odpisuję... przecież
          wiecie...
          Asia, mam nadzieję, że masz właściwe przeczucia co do mnie wink) tak bym
          chciała..
          buziaczki dla wszystkich kobitek
      • misia_7 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 21:13
        Dorotko jedź śmiało, pogoda jest w sam raz na urlop u nas wink

        • lorunia Re: Kochane kobitki 29.07.05, 21:31
          Mi tak smutno jest po tym co Basi się przydażyło i jakoś nie potrafie pisać o
          swoich jakże banalnych sprawach. Misia egzamin musze zamówić dopiero ale dam
          cynk kiedy będzie trzeba trzymać kciuki. Mam nadzieję, że zdam ale jak nie za
          pierwszym razem to za drugim. W końcu zawsze chciałam, być niezależna od
          faceta.
          • ivonne76 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 21:40
            Ten upał jest nie do zniesienia, ufff...
            Macie racje - ta sytuacja z Basią całkowicie rozłożyła ten wątek....i mnie też :
            (. wracaj do sił Basieńka i do nas. Wątek bez Ciebie pada. Dobrze, ze jeszcze
            pszczółka jest i reszta dziewczynek.
            Dorotko, wypocznij, rozkoszuj się pogodą.
            U mnie dziś 2 dc (urlop na Krecie w szczytowym dla mnie okresie bo najlepszym
            na staranka, niestety nie wypalił) i w tym miesiacu zamierzam mierzyć pierwszy
            raz w życiu tempkę.
            Ja już nie wiem co robić, nic mi z tych starań nie wychodzi.
            Ale dosyć marudzenia, jutro kolejny upalny dzień na południu....niestety.
            Co ma być to będzie. Musi w końcu być, prawda ?
            Buziaczki dla Was wszystkich
            Iwona
            • misia_7 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 21:46
              Iwonko, nie poddawaj sie! jak byś miała pytania co do tempki to służę
              radą ... pozdrawiam
              • patka05 Re: Kochane kobitki 29.07.05, 22:20
                Misia jak zawsze dzielnie (i chojnie!) radą wspiera! smile
                Jesteś jeszcze na sieci?
                • pszczolaasia Misia...chciałabym się z Tobą zobaczyć kiedyś,,,, 29.07.05, 22:36
                  wiesz??? to wstyd sąsiadko, ze ja widzialam się z dziołchami z Warszawy, z
                  dalekiej Germani, a Tobą jeszcze nie... jutro się widzę z dziewczyną, moją
                  kochaną Niteczką z Krakowa..Misia musimy się zmówić kiedyś...chętnie bym wypiła
                  z tobą piwosmile))
                  u Basi lepiej, zaczeła płakać..to dobrze... szybciej wróci dosiebie...Basia
                  jeśli to przeczytasz, to powiem Ci jedno..prozaiczne..rozwaliła mi się
                  komórka.. niemogę do Ciebie odpisać, ale to dopbrze, że zaczęłaś płakać..mój
                  mnie też wysyłał....... ale masz Domelka... kochaj go bejbakiss*******
                  Ivonka tałzent kissów i powodzonka w nastepnym cyklu,
                  Lorunia teżsmile)))))))))))))))))))) tofam Was siostry...
                  Patka ty wiesz..... i tylesmile)))
                  • bach28 jakos 30.07.05, 19:31
                    żyje, skupiłam się na badaniach bo wyczytałam że część dobrze zrobić jak
                    najszybciej póki organizm jeszcze pamięta stan ciązy bo potem one się zmieniają
                    więc w poniedziałek z rana biegnę na wszystkie te na które starczy mi kasy a
                    potem Marek zabiera mnie i Domelka nad morze na kilka dni w ramach
                    rekonwalescencji...
                    trzymajcie się ciepło B.
                    • slonko81 Re: jakos 30.07.05, 21:59
                      Basiu,trzymaj się dzielnie.Daj znać jak wyjdą badania.Może dowiesz się czegoś
                      nowego.
                      • ivonne76 Misia i reszta dziewczynek, pomożecie ? 01.08.05, 09:39
                        Misia, skoro oferujesz mi swoją pomoc, to chętnie z niej skorzystam. Was
                        dziewczynki równiez proszę. Podajcie mi proszę wszelkie wskazówki co do
                        mierzenia tempki, dzis u mnie 5 dc @ już prawie nie ma. Wczoraj kupiłam sobie
                        cyfrowy termometr i dziś rano mierzyłam tempkę w pochwie - było 36,6. Wiem, że
                        trzeba to robić na spokojnie, o tej samej porze i w tym samym miejscu. To moja
                        pierwsza przygoda z termometrem smile.
                        Buziaczki dla Was, jesteście super.
                        Iwona
                        • patka05 Re: Misia i reszta dziewczynek, pomożecie ? 01.08.05, 10:13
                          ivonne76 napisała:

                          > Wczoraj kupiłam sobie
                          > cyfrowy termometr i dziś rano mierzyłam tempkę w pochwie - było 36,6.

                          Termometr cyfrowy to to samo co elektroniczny? wink
                          Najlepsze do mierzenia tempki są zwykłe termometry rtęciowe. Termometry
                          elektroniczne są nastawione na jaknajszybszy pomiar tempki i stąd czasem są
                          rozbierzności pomiędzy pomiarem na obu termometrach (testowałam to na sobie- i
                          często tempka na elektronicznym różniła się od tej na rtęciowym, choć zwykle
                          tylko o 0,1 stopnia to przy pomiarze w celach koncepcyjnych precyzja jest
                          przecież najważniejsza smile

                          > Wiem, że
                          > trzeba to robić na spokojnie, o tej samej porze i w tym samym miejscu. To moja
                          > pierwsza przygoda z termometrem smile.

                          No i najważniejsze- koniecznie przed wstaniem z łóżka, to powinna być pierwsza
                          rzecz po przebudzeniu, siusiu i inne takie muszą poczekać wink

                          Jak masz jeszcze jakieś pytania to wal śmiało smile
                          • ivonne76 Re: Misia i reszta dziewczynek, pomożecie ? 01.08.05, 10:30
                            Misia, termometr mam elektroniczny, wskazuje tempkę po 10 sekundach trzymania w
                            pochwie. Opinie o tym, czy mierzyc termometrem cyfrowym czy rtęciowym sa różne,
                            z tego co wyczytałam na forum. Pomierzę i zobaczę jak to będzie wyglądać.
                            dzięki Misia
                          • ivonne76 Re: Misia i reszta dziewczynek, pomożecie ? 01.08.05, 10:31
                            Przepraszam za przejęzyczenie - oczywiscie poprzedni post jest do Patki.
                  • misia_7 Re: Misia...chciałabym się z Tobą zobaczyć kiedyś 01.08.05, 13:40
                    Pszczółko, chętnie, tylko jak mamy pić piwo, to lepiej zanim będę w ciąży, a
                    praca łóżkowa na pełnych obrotach jak wiesz wink
                    kurde, ale sie działo w ten weekend, mój Boże, musze zwolnić tempo życia i
                    bynajmniej nie chodzi tu o seks. Ale ja enigmatyczna jestem - powiem inaczej -
                    by nie myśleć ciągle o testach itp. rzuciłam sie w wir pracy i lepiej mi z tym.
                    Urobiona jestem po pachy, ale przez to nie myślę za wiele wink)
                    • misia_7 Basia 01.08.05, 13:44
                      Niunia, wyczytałam , ze dziś robisz badanka? opowiesz co tam pobadałaś? A
                      kiedy jedziecie nad morze i dokąd? bo w Gdansku mamy teraz Jarmark
                      Dominikański (od imienia patrona Twojego Domelka), ściskam Cię słoneczko kiss**
                      • misia_7 do Iwonki 01.08.05, 13:55
                        witam, nasza droga (kiss**) Patka już Ci najważniejsze rzeczy napisała w tym
                        temacie. Ja dodam od siebie, że bardziej ufam zwykłemu termometrowi
                        rtęciowemu, ale zobaczymy - myślę, że Twój wykres może i tak być czytelny,
                        zobaczymy. A jak sie nie sprawdzi, to pokombinujemy ze zwykłym.
                        Pierwszą tempkę rozumiem już masz, zapisz ją na wykresie i mierzymy dalej.
                        A oto wskazówki jak prawidłowo dokonywać pomiaru podstawowej temperatury ciała:

                        www.npr.prolife.pl/plansza_07.htm
                        Pozdrawiam i życzę miłego mierzenia wink a jak masz jakieś pytania, to pytaj
                        śmiało!
                        • misia_7 Re: do Iwonki-o wykresie 01.08.05, 14:22
                          Poniżej zamieszczam link, mozesz tam zobaczyć przykładowy wykres PTC (=
                          Podstawowa temperatura Ciała). Zawiera on też na dole obraz rozwoju śluzu, też
                          jest przydatne do ustalenia dni płodnych. Warto jeszcze wpisac pod dniem cyklu
                          datę pomiaru, bo czasem można sie pomylić.

                          www.npr.prolife.pl/Typowy_cykl_miesiaczkowy.htm
                          • ivonne76 Re: do Misi 01.08.05, 16:30
                            Misia, dzięki wielkie za pomoc. czytałam gdzieś, że mierzenie tempki to nie
                            jest takie wiarygodne, ale kiedyś musiałam spróbować. teraz sie ciesze, bo
                            udało mi się zarejestrowac dziś do super w tarnowie lekarza. Idę na wizytę pod
                            koniec pryszłego tygodnia. pomógł już wielu osobom takim jak ja.
                            Pozdrawiam
                            Iwona
                            • beettinna Re: do ivonne 01.08.05, 16:42
                              napisz proszę o której się rejestrowałaś do Przybycienia?dziś?gadałaś z nim czy
                              z tą panią w rejestracji?pozdrawiam
                            • misia_7 Re: do Misi 01.08.05, 17:19
                              Nie ma sprawy!
                              trzymam kciuki za tą wizytę w przyszłym tygodniu, wiem jakie to dla Ciebie
                              ważne, w necie jest dużo pozytywnych opinii o tym ginku.
                              A co mierzenia tempki to sama się przekonasz, że jest wiarygodne jak nabierze
                              sie doświadczenia. Ja mierzę od 4 lat wink
                              • beettinna Re: do Misi 01.08.05, 18:09
                                Gratuluję sygnaturki kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • misia_7 do Beettinny 02.08.05, 16:57
                                  dzięki Tobie mi sie udało z tą sygnaturką nareszcie, już myślałam, że mam
                                  iloraz inteligencji Forresta Gumpa!! wink po prostu w tej próbnej sygnaturce
                                  co mi wysłałaś na poczte zrobił sie aktywny link, bo http było z małej litery suspicious
                                  pozdrawiam
                              • slonko81 To ja:) 01.08.05, 20:15
                                Kurde,taką ładną sygnaturkę sobie zrobiłam i coś się dziwnie
                                wyświetla.Oświecicie mnie co jest nie tak?
                                • pszczolaasia Re: To ja:) 01.08.05, 20:20
                                  witam dziś dziewczynysmile)))
                                  Misia, no cóż. to najwyżej poczekamy aż urodzisz i wtedy sobie golniemsmile)))

                                  Słonko poczekaj... ja wkleje ci jak ja mam

                                  <a(tu ma być spacja)href="tu wklejasz adres" target="_blank">tu nazwę jaką
                                  chcesz żeby wyświetlało</a>- po tym a też ma być spacja bądź eneter.
                                  • slonko81 Re: To ja:) 01.08.05, 20:40
                                    Dzięki Asiu,pomyślałam,żeby część adresu skasować i chyba sygnaturka jest,ale
                                    coś się suwaczek spier..... smile))A taki fajny byłsmile)))
                                    • pszczolaasia Re: To ja:) 01.08.05, 21:01
                                      ale wogle nie mogie dzisiaj wejść do żadnego suwaczka... coś z netem się chyba
                                      dzieje mi... smile))) zmęczony pewno!!!
                                      • ivonne76 dziewczyny, kiedy zbadac hormonki ? 01.08.05, 21:07
                                        Chce jutro (6 dc) zbadać prolaktynę, estradiol, progesteron, LH i FSH.
                                        Myslicie , że wyniki w tym dc będą OK ? zalezy mi na czasie. W przyszły piątek
                                        mam wizytę u gina i chciałam mu zanieść te wyniki badań.
                                        Buziaczki
                                        • misia_7 Re: dziewczyny, kiedy zbadac hormonki ? 02.08.05, 17:01
                                          Nie wiem dokładnie jak inne, ale progesteron bada sie w fazie lutealnej czyli
                                          najlepiej 7 dni po owulacji, a jak nie wiesz kiedy była owu to w 21 dc
                                          powodzenia
    • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 01.08.05, 22:10
      No dziewczynki do mnie przyjechali kuzyni i nie mam czasu na nude. Ciagle
      gdzies wychodzimy, a to nad jezioro a to na plac zabaw, bo jeden ma 8 lat.
      Pierwszy raz przyjechal i to bez mamy. Mi moje slonce kupi specjalny termometr
      owulacyjny. Nawet pytal sie juz o cene i kosztuje 12 zł. Czyli we wrzesniu
      bierzemy sie ostro za zabawe. W piatek postaram sie napisac kiedy chcem,
      abyscie trzymały za mnie kciuki.
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 04.08.05, 19:24
        Dobrze, Loruniu, będę trzymać wink kciuki
        Oj nieładnie kobitki, wątek nam pada... co u was? Iwonko, jak tempka? a co u
        Pszczoły mojej drogiej? Dorota na urlopie i Basia chyba też..
        pozdrawiam was sierpniowo i zmykam do zamiatania chałupy suspicious
        • ivonne76 Re: Dla starających się po poronieniu 04.08.05, 21:09
          Misia, zyjemy jakoś. Faktycznie nasz wątek coś kiepsko. Mnie natomiast
          denerwuje to mierzenie tempki. Mierzę od 5 dc termometrem elektronicznym z
          zachowaniem wszelkich warunków i nie wiem czy ta tempka jest ok. Wygląda tak: 5
          dc-36,6, 6 dc-36,6, 7 dc-36,4, 8 dc czyli dziś-36,4. Czy to jest OK czy ten
          termometr nawala ?

          A tak poza tym, to zbieram dokumentację odnośnie mojego grudniowego poronienia,
          przeprowadzonych po nim badań wszelakich, bo za tydzień w piątek mam wizytę u
          najlepszego doktora w moim mieście. Przyjmuje prywatnie a ja ponad 4 miesiace
          próbowałam się do niego zarejestrować i się wreszcie udało. Wiązę z tym duże
          nadzieje, że w końcu mi pomoze zostać mamą. Znam wiele koleżanek, którym
          pomógł. Stąd szczerze mówiąc to mierzenie tempki też - ot tak dla wiedzy.

          Pozdrawiam Was cieplutko
          Iwona
          • slonko81 Re: Dla starających się po poronieniu 04.08.05, 21:50
            Nasz wątek spada pewnie dlatego,że Basi nie ma.
            Coś czuję,że moje starania przesuną się na wrzesień,ale jakoś nie bardzo się
            tym przejmuję.Co ma być,to będzie.Czekam z niecierpliwością na ciążę Iwonki,bo
            jesteśmy w sumie w podobnej sytuacji.
            Za Ciebie ,Misiu trzymam kciuki,mam przeczucie,że za kilka dni pochwalisz się
            pozytywnym testemsmile
          • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 04.08.05, 22:05
            Iwonko, temperatura jak najbardziej normalna wg mnie, podskoczy pewnie za mniej
            wiecej tydzień. Mam nadzieję, ze ten lekarz naprawdę zna się na rzeczy i
            wspomoże Cię radą i coś się wreszcie ruszy! oczywiście trzymam kciuki wink

            Słonko, wrzesień już za miesiąc, więc niedługo! najważniejsze byś była gotowa i
            zdrowa jak rydz. Dziękuję Ci też za słowa otuchy, chociaż mam nadzieję, to
            wolę się nie nastawiać...

            pozdrawiam was serdecznie
            • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 05.08.05, 15:22
              No dziewczynki już mam ustalony termin na 2 września, więc cały miesiąc możecie
              odpocząć od trzymania kciuków ale tego 2 prosze bardzo trzymać. Ja nie mierze
              sobie tempki i jakoś mi z tym dobrze. Jeden cykl mi wystarczy do mierzenia.
              Stwierdziłam dzisiaj, że nie chcem mieć żadnej metody hormonalnej antykoncepcji
              i co ma być to będzie. Tylko żebym z tą myślą wytrwała do następnej miesiączki.
              Teraz sobie zobaczymy co będzie jak nie przewiałam przydatków. A dzisiaj woda w
              jeziorze zimna, ale ja się kąpałamsmile.
              • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 05.08.05, 21:53
                Ok, obiecuję, będę trzymać kciuki 2 września, już sobie zapisałam wink
      • patka05 To jeszcze tu Wam przekleję mój post 05.08.05, 22:17
        Byłam dziś u ginki w sprawie tych plamień... i niestety nie mam dobrych wieści crying

        wróciłam od gina, lekko podbita uncertain Podejrzewa u mnie stan zapalny macicy,
        prawdopodobnie coś niedoleczone jeszcze od czasu zabiegu w kwietniu (nie wiem
        czy wam mówiłam, ale miałam powikłany zabieg), stąd te plamienia i bóle szyjki.
        Pobrała materiał na posiew w kierunku bakterii i w kierunku grzybów, na teraz
        dostałam już jakieś środki przeciwzapalne, a potem po wynikach posiewu dostanę
        jeszcze antybiotyk.
        A to moje kochane oznacza, że i w przyszłym cyklu nie będę mogła się starać o
        dzidzię sad
        Moje staranka najwcześniej przesuwają się na przełom września i października o
        ile będzie wszystko dobrze sad
        buuu crying

        Chyba zwariuję, ciągle jakieś przeszkody...
        • misia_7 Re: To jeszcze tu Wam przekleję mój post 05.08.05, 22:31
          odpisałam Ci tam, ale tu jeszcze raz przytulam kiss*
          • slonko81 Re: To jeszcze tu Wam przekleję mój post 05.08.05, 23:29
            Patka,strasznie mi przykro.Ale nie martw się.Wiesz,co się odwlecze.... Coś
            czuję,że będziemy się starać razem.Ja mam nadzięję od przyszłego tygodnia będę
            walczyć z bakterią,przez którą nie żyje moje malutkie słoneczko.Nie mam
            pojuęcia co to i jak długo potrawa leczenia.Kto wie,może też do
            września/października.
            • patka05 Re: To jeszcze tu Wam przekleję mój post 06.08.05, 10:26
              No to jedziemy na jednym wózku Słonko. Ja na razie czekam na wieści, jakie
              świństwa mi wyhodują w laboratorium. A co to była za bakteria u Ciebie, jeśli
              mogę spytać?
              • ivonne76 Re: Co za pech 06.08.05, 12:54
                Co za pech, od poniedziałku staranka a mnie dopadło jakieś choróbsko - gardło
                mnie boli, łamie w kosciach. Wszystko przez te upały, człowiek się schładzał,
                robił przeciagi, wiatrak na full, no i ma się za swoje. Nawet nie wiem jak się
                ma teraz moje mierzenie tepmki ? wczoraj w 9 dc było 36,5 a dziś w 10 dc już
                podskoczyło na 36,8 i w dodatku spóźniłam się o godzinę z mierzeniem tempki.
                Misia, znawczynio tematu, co o tym wszystkim myslisz ?
                Co waszym zdaniem mozna wziąść z lekarstw, zeby się podkurować a nie zaszkodzić
                starankom ?
                Buziaczki
                Iwona
                • misia_7 Re: Co za pech 06.08.05, 13:11
                  Iwona, myślę, ze to jeszcze nie skok, bo mówisz, że boli Cię gardło,a poza tym
                  zmierzyłaś później, więc Twoja tempka do wykresu jest niższa. Jak bede miala
                  chwilę czasu, to rozrysuję Twoje tempki, jak jeszcze nie straciłaś zapału, to
                  mierz dalej.
                  Z lekarstw to przed owu możesz śmiało brać paracetamol, nie polecam ibuprofenu,
                  syropy z efedryną tylko do owu, a najlepiej zrób sobie kurację czosnkową, jedz
                  dużo owoców z wit. C, dobra jest herbata z owoców malin lub kwiatu lipy - obie
                  z miodem.
                  powodzenia
              • misia_7 Re: To jeszcze tu Wam przekleję mój post 06.08.05, 13:04
                Słonko, trzymaj się dzielnie w tym dniu...
                Jesteście już we 2 na poźniejsze starania, a ja do was pewnie niedługo dołączę
                ściskam i życzę mimo wszystko miłego dnia kiss*
    • patka05 Czekając na... 06.08.05, 20:15
      A ja tak sobie myślę... skoro mam jeszcze dwa miesiące szlaban na starania, to
      może się do immunologa wybiorę? Moja lekarka da mi heparynę na następną ciążę,
      ale nie chce dać encortonu. Mam trochę podwyższone przeciwciała przeciwjądrowe
      (to jedyne co mi wyszło z setki badań).
      Ginka powiedziała, że nie wiadomo, czy powodują one poronienia, ale na Trudnej
      ciąży przeczytałam, że niektóre dziewczyny z tymi przeciwciałami i to nawet o
      mniejszym mianie niż moje, biorą encorton do spółki z heparyną.

      Ciężki przypadek jestem, nie? Tyle badań, tyle kasy a ja nie mogę odpuścić i
      wyluzować. Tak bardzo boję się stracić trzecią ciążę...
      • misia_7 Re: Czekając na... 07.08.05, 19:01
        Nie ciężki przypadek, tylko dociekliwy. I to sie chwali. Mam podobnie, nie daję
        sie łatwo zbyć. Pytaj do upadłego, masz do tego prawo. Powodzenia, Patko!
    • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 07.08.05, 18:53
      Kurcze a ja nie wiem co mi jest. Cycki od ostatniej miesiączki jaby nabrzmiały
      i zrobiły się pelniejsze, sutki sa tkliwe. Smieje się ze mi rosną. No ja to
      chyba ptrzed owu jestem.
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 07.08.05, 19:01
        oj chyba tak, Loruniu wink
        • misia_7 2 kreski! 09.08.05, 09:07
          mam 2 kreski wink) kofam was dziewczyny kiss*** dziękuję za trzymanie kciuków!!!
          • ivonne76 Re: 2 kreski! 09.08.05, 13:43
            Misiu, kochana, ogromniaste
            GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Aż mi się łezka
            zakręciła w oku. Bardzo się cieszę, bardzo.
            Przytulam Cię mocno kochana. Trzymaj się.
            Boze, co za szczęscie !!!!!!!!!!!!!!!!
          • pszczolaasia Misia a na kiedy masz termin szatanie !!!!!!!!!!!! 09.08.05, 15:08
            od Bach masz też serdeczne ucalowania, nie ma neistety dostępu do netu, ale
            kazała Cie wyściskać i ucalować, co tez niniejszym czyniekiss********************
            • bach28 Re: Misia a na kiedy masz termin szatanie !!!!!!! 09.08.05, 15:42
              Misieńko ja juz ci pisałam i ty wiesz dobrze co*****************
            • bach28 witam was 09.08.05, 15:45
              po przerwie która niewiele zmieniła jeśli idzie o mą psyche, ale nudzić nie
              będe dziś piekny dzień- dzień Misi i trzeba się cieszyć. Ja dziś wybieram sie
              do gina jakiś chwalony i polecany za ludzkie podejscie do pacjenta z problemami
              więc jadę sprawdzić i obaczyć co mi powie ciekawego. Część badań odebrałam na
              niewielu się z nam jedynie z tego co mówiła laborantka że kijowa tokso ale igg
              bardzo wysokie.
              Pozdrawiam Was mocno B
            • bach28 Pszczoła 09.08.05, 15:46
              A ty wiesz moze co u sabi jak ona się czuje?
              • ivonne76 Re: Basiu 09.08.05, 15:50
                Witam Cię ponownie u nas. Na pewno troszkę odpoczęłaś. Wracaj do zycia -
                potrzebujemy Cie tu. Tu zawsze znajdziesz bratnią duszę. Porób wszystkie
                potrzebne badania.
                Buziaczki
                Iwona
              • pszczolaasia Re: Pszczoła 09.08.05, 16:44
                wporzo Basiu, zdrowa, wypoczęta po urlopie, dzidzia ma 6 cm i fika nogami i
                wogle jest wszystko u niej supersmile)))
                Asiulka jest też w ciąży, nie wiem czy wiesz... daj znać jak wrócisz od gina...
                ściskam w pasiesmile
    • misia_7 To ja!! 09.08.05, 17:49
      Dziękuję moje słoneczka!! Jeśli chodzi o termin, to wyliczyłam sobie co do
      dnia, ale nie od OM, bo wiem dokładnie kiedy dziecię się poczęło, czyli liczę
      dokładniej ( od zapłodnienia). Obym doczekała tego 20 kwietnia. To będzie
      prawie w moje urodziny ( nie pytajcie które!! suspicious ) smile)
      • bach28 ja 09.08.05, 20:23
        Byłam u gina jestem w miarę zadowolona. Tzn zadowolona bo zdiagnozował to co
        mnie boli aktualnie i przepisał leki. Zadowolona bo potraktował mnie poważnie
        nie jako przypadek ale jako kobietę z problemem. Zalecił badania ale dopiero
        zaczniemy z nimi po 1 małpie. Stwierdził że te wyniki niezbyt dobre i cytomeg i
        chlamy i tokso i za 6 tyg muszę je powtórzyć żeby potwierdzić czy spadają czy
        rosną itp. że zbada moje hormony i wyśle na kosultacje genet. Potwierdził że to
        co teraz będziemy robić to po to by dobrze przygotować się do kolejnej ciązy
        która najwcześniej za pół roku.............
        • slonko81 Re: ja 09.08.05, 20:28
          Basiu,kochana,ale mi Ciebie brakowało.Może będziesz nareszcie wiedziała na 100
          % jaka była przyczyna,to dobrze.Mam nadzieję,że u Ciebie choć trochę lepiej.
        • misia_7 Re: ja 09.08.05, 20:44
          Basiunia kiss***** Już Ci pisałam, ale to dobrze, ze doktorek normalny jakiś.
          Oby było już tylko lepiej!
          • bach28 Re: ja 09.08.05, 20:50
            na forum poronienie jest wątek zostałam mamą po poronieniu bardzo budujący jest
            jest tam wiele sytuacji róznych cięzkich przeżyć zakończonych pozytywnie
            podnosi na duchu...
          • bach28 dzięki 09.08.05, 20:54
            Wam kochane dziewuszki za wszystkie ciepłe słowa i że o mnie pamiętacie i ze
            chcecie żebym wróciła nawet nie wiecie jak mi to pomaga kilka ciepłych słów,
            jesteście niesamowite ja takiego wsparcia nie mam wśród rodziny jak u was.
            • misia_7 Re: dzięki 09.08.05, 21:53
              Dobrze, że jesteś z nami Basiu wink) I jeszcze raz Ci dziękuję za słowa
              otuchy kiss** dobranoc
              • bach28 :( 11.08.05, 18:42
                Podciagam wątek bo spada sad Jutro wracam do pracy po ponad m-cu przerwy nie
                wiem co mnie czeka....
              • bach28 co 11.08.05, 18:43
                u Was słychać?
                • patka05 Re: co 11.08.05, 18:52
                  Ja mam doła, więc się malo odzywam, co by innym humoru nie psuć.
                  Zrobiłam sobie nową sygnaturkę...

                  Bach, wiem, że pierwszy dzień może być dla Ciebie trudny, ale potem będzie
                  lepiej, zobaczysz. Może powrót do codziennych obowiązków w pracy, sprawi, że
                  szybciej dojrziesz do siebie.
                  Trzymaj się kiss
                  • pszczolaasia Re: co 11.08.05, 18:57
                    witam Basiu... ja właśnie dziś wzięłam ostatnią tabletkę z pierwszej serii i
                    wiesz co, cieszę się z tegosmile))) a poraca, to tak jak Patka pisze, dobrze Ci
                    zrobi.... kiss*******
                  • bach28 Re: co 11.08.05, 18:58
                    no właśnie mój humor i też nie sprzyja pisaniu co do pracy może tak ale obawiam
                    się raczej tego że mogę dostać wypowiedzenie sama atmosferą w parcy się nie
                    przejmuje a twój dół Patuś to co?
                    • bach28 Re: co 11.08.05, 19:06
                      i jeszcze pokłóciłam się dziś z moim M strasznie mocno i poważnie za duzo tego
                      jak na moją głowę ... Witaj Asieńko co u ciebie zamierzasz dalej brać antyki?
                      • misia_7 Re: co 11.08.05, 19:10
                        Bach, pewnie Cię to nie pocieszy, ale ja też sie pożarłam, bo on twierdzi, że
                        jestem hipochondryczką jak mówię , że bardzo mnie bolą mnie plecy. Leżałam 2
                        godziny po południu w łóżku
                    • misia_7 Re: co 11.08.05, 19:08
                      Jestem kochane i się melduję.
                      Basia, trzymam kciuki jutro w pracy..
                      Pszczoła, jedz piguły, jeszcze 2 paczki i... Będzie Ok.
                      Patko, ściskam, ja nie zapomniałam o Tobie kiss**
                      • misia_7 Bach 11.08.05, 19:12
                        dostałaś list ode mnie??? tzn. maila
                        • bach28 Re: Bach 11.08.05, 19:22
                          Dostalam dzięki kurcze juz nie wiem ja robiłam te bdania po tamtym poronieniu,
                          przed tą ciązą tylko tokso igm brak kasy na reszte. A teraz wyszły chlamyd no
                          własnie szukalam co to takiego dokładnie któraś wie? a cytom i tokso igg bardzo
                          wysokie a igm niskie gin kazał za 6 tyg zbadać wszystko ponownie coby sprawdzic
                          czy rośnie czy spada i czy się utrzymuje
                          A z M to od dawna nie było tak ostro jak dziś sad powaznie to wygląda sad
                          • misia_7 Re: Bach 11.08.05, 19:25
                            Mam nadzieję, ze pogodzicie się jeszcze przed zachodem słońca!!!
                            • lorunia Re: co 11.08.05, 19:30
                              U mnie humor również niesprzyja pisaniu jakiś notek, nawet na blogu mam zastój.
                              Mam nadzieje, ze to minie i juz niedlugo znowu sie bede usmiechac. No a za
                              oknem rowniez taka dobijajaca pogoda. Jak tu zyc w taki jesieno letni dzien?
                          • misia_7 Re: Bach 11.08.05, 19:36
                            Chlamydioza moze przyczyniać się do poronień. poniżej jest link , gdzie jest
                            opisana ta choroba, a tu wklejam co znalazłam na temat leków do jej zwalczania:

                            Leczenie

                            Azytromycyna 1g doustnie w pojedynczej dawce
                            Lub
                            Doksycyklina 100 mg doustnie dwa razy dziennie przez 7 dni


                            Leczenie alternatywne.
                            Erytromycyna 800 mg doustnie 4 razy dziennie przez 7 dni
                            Lub
                            Ofloksacyna 300 mg doustnie 2 razy dziennie przez 7 dni
                            Lub
                            Lewofloksacyna 500 mg doustnie przez 7 dni
                    • patka05 Re: co 11.08.05, 20:59
                      O to, że nie zachodze w ciążę (a w dwie wcześniejsze zaszłam bez problemu), że
                      plamię albo krwawię przez połowę cyklu (w obecnym to w sumie 17 dni!!!) a teoria
                      mojej ginki o infekcji wewnątrzmacicznej upadła (posiew na grzybki i bakterie
                      nic nie wykazał). Więc nadal nie wiem skąd te plamnienia crying
                      Coś jest cholernie nie tak i żaden z lekarzy nie wie co mi dolega...

                      Ale nie martw się mną, masz własne problemy na głowie teraz.
                      • pszczolaasia Patuś:******* 11.08.05, 22:04

                        • bach28 niezdety 12.08.05, 10:31
                          w pracy mnie nie zwolnili ale syf nieziemski i się zastanawiam co ja złego
                          zrobiłam że los mnie tak karze sad(( A z M zapowiada się na dłuższą ciszę za
                          ostro było niezdety no nic jakoś przeżyje....
                          • misia_7 Re: niezdety 12.08.05, 10:56
                            Basiu, mam nadzieje, że szybko sie pogodzicie, on powinien też mieć trochę
                            zrozumienia dla Twojej sytuacji... i Ty dla niego też troszeczkę...
                            Powodzenia
    • misia_7 o chlamydii 11.08.05, 19:32
      www.pliva.pl/aktualnosci_press_041125a.html
      • pszczolaasia Re: o chlamydii 11.08.05, 20:11
        witam...
        biorę Basiu antyki, no cóż mam zrobić, jak przystojniak każe to biorę..grzeczna
        jestemsmile)) inna sprawa, ze ciężko je znoszę, ale cóż wroga nie można pokonać,
        to trza go pokochać...kiss*** Baia, życze poprawy stosunków z M.
        Misia bolą cię plecy aż tak mocno? a byłaś już u lekarza?
        • misia_7 Pszczola 11.08.05, 20:42
          ide do gina w środe, oczywista dam znac jak bylo. mam nadzieje, ze dobrze...
          czuje sie jak stara babcia z tymi plecami, ale boje sie cokolwiek wziąć ani
          posmarowac, bo wszędzie napisane, że w ciąży zabronione. Przewiało mnie
          chyba, ale hard-corowo. Mam nadzieje, ze w nocy mi troche przejdzie. Buziaki
          • pszczolaasia Re: Pszczola 11.08.05, 20:48
            siępołóż do łóżka..nie powinno tak boleć..moze to zwykłe przewianie, na pewno
            taksmile))) czekam na info!!!!
            • misia_7 Dziewczyny 12.08.05, 10:46
              Dopiero sie zwlekłam z łóżka, nie jestem w stanie się wyprostować, wzięłam
              przed chwilą 1 paracetamol, bo już nie mogłam, próbowałam się gimnastykować i
              wczoraj i dziś pół godziny rozciagania, ale nie jestem w stanie dotknąć brodą
              do klatki piersiowej. Mieliśmy dziś wyjechać z M. na długi weekend, nie wiem co
              ja mu powiem, bo pokój już zaklepany ;-(( Chyba , że tam pojedziemy i będę
              leżeć. On bardzo liczy na ten urlop, ja zresztą też liczyłam, więc się przemogę
              jakoś.
              • misia_7 do Patki 12.08.05, 10:52
                Kochana, dużo o Tobie myslę, jakie to cholernie niesprawiedliwe!! tak mi
                przykro ;-((( miałyśmy razem być na wątku ciążowym.. brak mi słów.. nigdy nie
                przeżywałam tak długo niepewności jak Ty, ale ociupinkę Cie rozumiem... Jesteś
                bardzo silna psychicznie i podziwiam Cię za to!! może wybierz się do jakiegoś
                porządnego specjalisty, bo to nie może tak dłużej być!!
                trzymaj się ciepło , Patuś kiss**
              • pszczolaasia Re: Dziewczyny 12.08.05, 11:08
                Misia... ja bym poszla do lekarza i to natychmiast. ściskam.
                • misia_7 Pszczołka 12.08.05, 11:24
                  Asiunia, juz to miałam kiedyś( rok temu) i poszłam nawet do 2 lekarzy - jedyne
                  co oni widzą to środki przeciwbólowe ( mam te tabletki jeszcze, ale nie wezmę,
                  bo nie można w ciaży). Byłam u jednej normalnej lekarki i wiesz - to trzeba
                  przemęczyć - ogrzewać i rozciągać gimnastyką i samo minie po kilku dniach. Ja
                  z tymi skłonnościami powinnam ćwiczyć regularnie, najlepiej codziennie, ale
                  ostatnio trochę zaniedbałam i to są skutki - byle przewianie i masz babo
                  placek.
                  ściskam Cię mocno i powiedz mi proszę, myślisz, że pogoda na Helu będzie ładna?
                  Bo ja liczę na to, że jednak tak... Optymistka suspicious
                  • pszczolaasia Re: Pszczołka 12.08.05, 11:27
                    Kotku ja też mam problemy nieustające z tkz. "krzyżem" smile) znam wszelkie
                    odcienie takiego bólusmile))) ale w ciąży Kochanie to jest niepokojace i tyle.
                    paracetamol jest jednym możliwym środkiem do brania w tym momencie.... ale
                    wiesz..martwię się o ciebie i tylesmile)) mam nadzieję, ze będzie ładna bo ja jadę
                    do Dębeksmile))))) muis być ładnie!!!!!!!!! kiss***********************
                    • patka05 Re: Pszczołka 12.08.05, 12:07
                      Misia, ja też miewam bole krzyża, w dodatku o podłożu reumatycznym. Mam taki
                      specjalny pas z "żywej wełny" rozgrzewa to miejsce i jest troche lepiej wtedy.
                      Może spróbuj czegos podobnego "domowym sposobem"? Jakiś kocyk mały, zwinięty w
                      rulon, przewiązany paskiem?

                      Leż i odpoczyaj kochana.
                    • bach28 misia 12.08.05, 12:07
                      ty idź do lekarza pomimo wszystko nie wiem co ci powie ale
                      idź!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • bach28 Re: Pszczołka 12.08.05, 12:08
                      Jak u ciebie przejszo trochę? Kiedy i na ile jedziesz?
                    • bach28 patuś 12.08.05, 12:09
                      Bardzo mi przykro co ja ci mogę powiedzie że świat jest porąbany i że będzie
                      dobrze za jakiś czas... mam nadzieje****
                      • patka05 Re: patuś 12.08.05, 12:18
                        Mimo, że posiwe nic nie wykazał- dostałam antybiotyk, zdaniem ginki może pomoże.
                        Jak nie to za miesiac bedzie szukać innej przyczyny.
                        Zobaczymy.

                        Troszke lepiej już dzis?
                        • bach28 Re: patuś 12.08.05, 13:28
                          Mimo że w pracy mnie nie zwolnili to i tak jej nie lubie i tak się zastanawiam
                          kto lub co i za co mnie tak maltretuje...no i mój M się do mnie nie oddzywa i
                          jest do d... jedyny promyczek to mój Domelek wiecznie szczęśliwy i zadowolony
                          prawie zawsze... jak ja mu zazdroszcze...
                          • ivonne76 Re: Basiu 12.08.05, 13:54
                            Biegnę Ci na ratunek, myszko. Nie zamartwiaj się tak, to dla Was obojga trudny
                            okres, ale do przezwyciężenia. Dobrze, że Domelek się uśmiecha i jest
                            zadowolony. Patrz na niego.
                            Przytulam Cię mocniutko
                            Iwona
                            • bach28 Iwonka 13.08.05, 09:47
                              kochanie dzięki serdeczne a jak u ciebie bylas u tego gina?
    • dorota53 Re:Kochane witam po urlopie 12.08.05, 15:02
      Czesc dziewczynki i sciskam was goraco po tak dlugiej nieobecnosci. Misiu tak
      bardzi sie ciesze sie z twojego szczescia, zycze ci jeszcze troche wiecej
      zdrowka i mniej boli krzyzowych. Basiu ciesze sie ze nadal masz ochote do nas
      zagladac, niepowodzeniem z mezem nie martw sie, on tez jakos na swoj sposob to
      wszystko przezywa i w tak reaguje. Pamietaj nie jestes sama, nawet w
      najlepszych malzenstwach zdarzaja sie powazne klotnie.Teraz mysl o sobie i o
      swoim zdrowiu. Asia tobie zycze usdanego urlopu, pozostale dziewczeta rownie
      goroaco pozdrawiam.
      Pomimo kiepskiej pogody (jakos slonko nas nie rozpieszczalo) zrelaksowalam sie
      i wypoczelam. Na szczescie nie padalo tak czesto, wiec moglismy relaksowac sie
      na plazy, moj Kubus rowniez zadowolony a ten w brzuszku chyba tez nie narzekal,
      bo caly czas dawal o sobie znac. Wczoraj bylam na USG i u gina, tym razem nie
      pokazal swoich klejnotow. Ulozony byl posladkowo, jak zabka a to co ma pomiedzy
      nogami umiejetnie zacisnal, nawet nie bylo szans na sprawdzenie. Mam nadzieje
      ze plec sie nie zmienie bo juz kompletuje kilka nowych ciuszkow chlopiecychsmile
      Poza tym czuje sie jak na razie ok, troche dokuczaja mi te bole miesiaczkowe
      bole i twardnienia dolnej partii brzucha, choc po bad. gin uspokoilam sie bo
      wszystko jest ok. Szyja co prawda ma rozwarcie na ok 1 cm(co u wielorodek jest
      podobno normalne a co u pierwiastki byloby niedopuszczalne), ale najwazniejsze
      ze ujscie zewnetrzne macicy jest zamkniete. w razie takich boli mam aplikowac
      nospe. Rozpisalam sie troche ale tak dawno z wami nie rozmawialam ze sie troche
      stesknilam. jeszcze raz goraco pozdrawiam, pa
      • pszczolaasia Re:Kochane witam po urlopie 12.08.05, 17:42
        no no no Dorotkosmile)) to dobrze, ze wypoczeliściesmile))
        Basia jadę tylko na łikendsmile Basiu nie kóćcie się co..to jest tak jak piszą
        dziewczyny, on też przeżywa tyle, ze inaczej niż my. faceci sa po prostu
        inaczej skonstruowani. mój to chciał jak najszybciej zapomnieć iść naprzód. a
        my kobiety musimy odbyć żałobę i tyle. ściskam Basiu i pozostałe
        dziewczyny. kiss**
        • bach28 Nowy dzień 13.08.05, 09:46
          Witajcie!
          cześc Dorotka jestem bo bez was mi jeszcze gorzej ciężej jakoś... Z moim M
          poszlo nie tylko o poronienie chociaż to w gownej mierze sad ja rozumiem że on
          to przeżywa inaczej i zaakceptowaam to za pierwszym razem że no waśnie
          pocierpieć i szybko zapomnieć ale teraz nie potrafie w ciągu po roku stracilam
          dwie ciąze jest to dla mnie tragedia nie jestem w stanie ot tak wrócić do
          wszystkiego jak gdyby nic się nie stalo a już w ogóle zapomniec potzrebuje
          zrozumienia a nie pytania gdy placze dlaczego ty znowu placzesz? a czy nie mam
          powodu??????????????????
          • patka05 Re: Nowy dzień 13.08.05, 11:25
            Bach ściskam kiss
            Wiem aż za dobrze co czujesz...
          • ivonne76 Nowy dzień - smutny dzień :( 13.08.05, 11:33
            Witajcie
            U mnie smutny ten nowy dzień po wczorajszej wizycie u gina.
            Wizyta trwała 55 minut, wykrył u mnie endometriozę i torbiel na prawym jajniku
            wielkości 3 cm. Powiedział, ze bardzo go zmartwiłam (jakbym miała na to jakis
            wpływ) i, że cudnie by było jakbym zaszła teraz w ciązę, bo inaczej musimy
            zrobic laparoskopię, zeby usunąć ogniska zapalne. Endometrioza nie usunięta
            utrudnia zajście w ciążę ale też gdybym była w ciązy to endo się cofa i nie
            zagraża ciąży. Po laparo leczenie trwa ok. 6 miesiecy, lekarstwo na każdy
            miesiąc to 450 zł.
            Robił mi wczoraj monitoring, pęcherzyk 24,9 mm 16dc - kazał się przytlać - tak
            tez zrobiłam.
            Dał mi skierowanie na badania: marker nowotworowy (żeby sprawdzic czy nie ma
            zmian nowotworowych), jakieś badanie przeciw plemnikom, prolaktyna zwykła i po
            MTC i TSH ale III generacji (robił mi USG tarczycy i piersi - wszystko OK).
            Wyszłam stamtąd totalnie załamana, łzy mi ciekły ciurkiem, myślałam, ze nie
            dojadę samochodem do domu.
            Jestem tym wszystkim załamana i wkurzona na moją poprzednią ginkę, która nie
            wykryła u mnie totalnie nic. A on powiedział, ze to nie jest nowe, to juz
            musiało byc jeszcze przed tamtą ciążą (zaszłam w nią rok temu).
            Założę nowy wątek z moja sytuację, moze ktoś z podobnym przypadkiem mi coś
            doradzi.
            Mam się nie załamywać, ale nic mi się nie chce.

            Pozdrawiam Was moje kochane

            Iwona
            • patka05 Re: Nowy dzień - smutny dzień :( 13.08.05, 11:43
              Zalóżmy nowy wątek pt."Te które mają doła wielkiego jak stąd na Marsa". Takiego
              chyba jeszcze na tym forum nie było.
              Dziś 19 dzień tego cyklu gdy plamię lub krwawię, mam już anemię przez to a
              przyczyny nadal nie znalazłyśmy z ginką... crying
            • bach28 Re: Nowy dzień - smutny dzień :( 13.08.05, 16:28
              Iwonuś kochanie tak mi przykro przytulam cię mocno i domyślam się co czujesz...
              A tak w ogóle to jestem wkur... na tych wszystkich konowałów co się zwą
              lekarzami gin i w ogóle. Oni są madrzy i wspaniali jeśli jesteś przypadkiem
              standardowym ksiązkowych wtedy gdy wszystko jest ok potrafią tylko brać kasę i
              mówić że wszystko w porządku, ale jak coś się zaczyna pierdzielić to wtedy
              dupa i rozkładają rączki mówią trudno stalo się ale proszę się nie załamywać i
              no coś trzeba zrobić ale no własnie nie wiadomo co...konowały pieprzone miałam
              z nimi duzo doczynienia przez ostatnie tygodnie...
              A w następny pon idę do swojej starej ginki do której chodzilam tyle lat chce
              jej popatrzeć w oczy i zobaczyć co mi powie na kolejne złe wieści... ona tak
              bardzo mnie przekonywała że pierwsze poronienie to przypadek iżebym tak się nie
              przejmowała i po co mi badania ehhh jestem wściekła....
              • bach28 helow 16.08.05, 10:32
                To ja pierwsza się odezwe..Misia jak się czujesz? Pszczola co to jest HSG czy
                jak to się nazywa na co chcesz się zdecydować?
                Iwonka patuś i reszta dziewusek mam na dzieje że ok?
                A u mnioe dziś pojawio się jakieś plamienie czyżby to malpa bardzo bym chciala
                pobolewaly ostatnio jajniki i nerwy zszargane wiec może?
                No a z moim M dalej wojna sad(((((((
                • pszczolaasia Re: helow 16.08.05, 23:01
                  HSG to jest badanie drożności jajowodów. ja tam tego nie kcę mieć...smile)) jak
                  nie będzie wychodzić, to trza będzie zrobić i tylasmile))
      • patka05 Re:Kochane witam po urlopie 13.08.05, 11:30
        A ja nadal czekam na malpę! Chce zaczac juz ten antybiotyk- i prawdopodobnie
        ostatni cykl bez staranek, a tu juz 16 dpo i malpy brak uncertain Wrednota jedna, gdy
        nie trzeba to przychodzi, gdy się jej pragnie- to Cię olewa.

        Zaczynam od dziś przygodę z ziółkami, mieszanka nr.1 o. Klimuszki.
        Antyzrostowa. tonizuje układ rozrodczy.
        Jakoś cieżko mi uwierzyć w to, że zioła, moga rozpuścić zrosty, no ale... pragnę
        uwierzyć!

        Jak przyspieszyć malpę domowymi sposobami?? Ktoś wie? mnie zwykle mocny seks
        pomagał, ale teraz jakoś nie bardzo to działa...
        może te ziółka wyregulują mi ten cholerny cykl.
        • beettinna do ivonne76 13.08.05, 11:57
          nie załamuj się kobietooooooooooo!
          ja miesiąc temu też miałam podejżenie endom.bo plamie przed miesiączkami,a na
          jajnikach mam po kilanaście pęcherzy,które nie pękły i tylko obciążają moje
          jajniki,też dają bóle brzucha,nie mam owulacji.Do tego mam blizne po wyrostku i
          od lekarza usłyszałam że takie kobiety z góry są w ryzyku-zrosty itd.mój
          wyrostek pękł i cuda tam mogą być w środku!!

          Napisz proszę na jakiej podstawie stwierdził u ciebie endometriozę?masz
          plamienia?krótki-długi okres?widział coś na usg?
          dał ci jakieś leki?czy tak po prostu masz się starasz?
          Dodam tylko że wiem co czujesz bo ja również nie mam wogóle dzieci a 1sze
          poroniłam........żebym chociaż to jedno miała to przelałabym całą swoją miłość
          na nie...........jest jak jest i nawet jak my sobie coś zaplanujemy to Pan Bóg
          śmieje się z tych planów!ja do męża mówię że pewnie nasz ma być prezydentem i
          nie czas był na jego urodziny-bo on potrzebny będzie w innym czasie i miejscu-
          żeby trafić w kadencję wyborcząsmile)))))))))))sama rozumiesz!

          czekam na odpowiedz od Ciebie i pozdrawiam
        • matylda.fm Re:Kochane witam po urlopie 16.08.05, 12:02
          w piątek mój lekarz jest ostatni dzień przed urlopem i kazał przyjśc na usg aby
          podjąc decyzje czy w tym cyklu bede mogła zacząć starania o dzidzię. Niestety
          na piatek wypadał mi 3 dzien cyklu a nie 8-11 jak chciał doktor.
          Poniewaz już od czwatrku pobolewał mnie leciutko brzuch jak na @ więc zabrałąm
          się za przyspieszanie i pomogłosmile w piatek będe w 7dcsmile

          1.ćwiczenia fizycznie a głównie duuuzo brzuszkówsmile
          2.mocno ciepła kapiel
          3.Porzadne przytulankosmile

          ten zestaw podziałał w 1,5 dniasmile

          powodzenia
          • misia_7 WItajcie 16.08.05, 17:07
            Kochane, już wróciłam z wyjazdu. Nie wiem od czego zacząć, tyle tu smutku ;-(
            strasznie mi przykro, że tak jest i mam nadzieję, że szybko nastąpi odwrót i
            będzie dobrze...
            • misia_7 mam nadzieję, że u was lepiej 16.08.05, 21:27
              ja biorę się za gotowanie obiadu. Plecy już mnie prawie nie bolą, ale pierwsze
              3 dni było ciężko. Ogólnie czuję się dosyć dobrze. Planowałam iść jutro do
              gina, ale jest jedno "ale" - ginka jest na urlopie i będzie za 2 tygodnie.
              Stwierdziłam, że będę działać i oznaczę sobie bete HCG i poziom progesteronu,
              żeby jak by co iść ew. do innego gina po luteinę czy cos w tym stylu. Mam
              nadzieję, ze nie mam niedomogi lutealnej, ale to się dopiero okaże. Jak dotąd
              nie mam żadnych niepokojących objawów, ale wiecie jak to jest..
              ściskam was mocno wink
              • pszczolaasia oj Misia to super, ze plery nie bolą!!!!!!!!! się 16.08.05, 23:00
                martwiłam.... wysyłam Ci coś na pocztęsmile))) jak łikend się udał??????
                • misia_7 Pszczoła 17.08.05, 11:00
                  Dzięki!! łikend naprawdę fajny, szkoda jedynie, że dopiero w dniu wyjazdu
                  przestał padać deszcz wink) Ale i tak jesteśmy bardzo zadowoleni, objechaliśmy
                  cały Hel wzdłuż i wszerz, łaziliśmy po jakiś dalmierzach i bateriach
                  przeciwlotniczych.
                  czytałam, że Ty też się plażowałaś? czy te zdjęcia to z tego wyjazdu? bo za
                  cholere nie otworze tego teraz - nie mam RARa, a nie moge tu zainstalować
                  buziaczki!
    • miyoki Re: Dla starających się po poronieniu 17.08.05, 11:10
      Witam, to mój pierwszy cykl starań i w sumie też się zaliczam do tej grupy
      kobiet choć moje poronienie a właściwie ciąża obumarła było 7 lat temu. Nie
      znaleziono wówczas przyczyny choć mam nadzieję, że byla nią przebyta angina w
      pierwszych tygodniach ciąży i stuacja się nie powtórz, ale boję się tego i
      dlatego czekałam tak wiele lat i trudno było mi się zdecydować na kolejna
      próbę. Choć pierwsza ciąża nas zaskoczyła bardzo to przeżyłam i chciałabym
      robić wszystko aby unikąć tego drugi raz choć chyba na to wpływu za bardzo nie
      mamy. Lekarz mi powiedział, że oprócz badań na różyczkę i toksoplazmozę nie ma
      sensu robić więcej badań. Czy to prawda?
      • patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 17.08.05, 12:56
        Trudno Ci doradzić coś po 7 latach. Zależy od tego, jak bardzo jesteś pewna, że
        to angina zabiła Twoje maleństwo.
        Mnie po pierwszym poronieniu też nie kazali robić badań- zrobiłam na własną rękę
        część (bo skierowania to na nic nie dostaniesz, za wszystko musisz sama
        zapłacić) wyniki wyszły dobre, uspokoiłam się. Zaszłam w ciążę i znowu ją
        straciłam. Tym razem robię już absolutnie wszystkie badania- zrobiliśmy posiewy,
        wykluczyliśmy wszystkie zakażenia (od toxoplazmpozy, przez cytomegalię po
        chlamydię), hormonki, a nawet całą immunologię, ktora jest bardzo obszerna i
        mało jest od niej specjalistów w tym kraju. Teraz czekamy na termin w poradni
        genetycznej.
        Nie piszę tego by Cię dołować, ale dać Ci pewien pogląd na sprawę. Jeśli nie
        zrobisz wszystkich badań (koszt rzędu kilku tysięcy) to zawsze istnieje jakaś
        szansa że znowu stracisz ciążę. Z drugiej strony możesz być w tej większość
        kobiet (80%) które po pierwszym poronieniu nie ma problemów z kolejną ciążą.

        Także- powodzenia! Przemyśl to wszystko, porozmawiaj z mężem, podejmijcie
        wspólną decyzję.
        • miyoki Re: Dla starających się po poronieniu 17.08.05, 13:26
          lekarz zarówno ten wtedy przy poronieniu jak i obecny twierdzą iż co 2,3
          pierwsza ciąża ulega poronieniu nawet czasami matki nie wiedzą, że były w ciąży
          i uznają ta za spóźnioną miesiączkę, stąd po pierwszym wypadku uważają że nie
          ma potrzeby robienia badań no chyba ża ja chcę. Cóż czy to angina to nie wiem.
          Ale przechodziłam ją, brałam antybiotyki dodatkowo mocno przeżyłam wiadomość o
          ciąży wiec towarzyszył temu niemały stres więc tak sobie to tłumaczę, choć
          oczywiście pewności żadnej nie ma. Szczerze mówiąc nawet nie weim czy serduszko
          zaczeło bić czy wogóle nie biło, zresztą same wiecie jak to jest przykre
          doświadczenia i sprzeczne opinie lekarskie. Ja naszczęście trafiłam na
          wspaniałego lekarza który uratował mi życie a już na pewno zdrowie. Jak tylko
          zaczełam plamić poszłam do lekarki która stwierdziła iż dziecko jest duże ładne
          i nie ma powodu do niepokoju ale dała mi skierowanie od szpitala uspokojona
          poszłam jeszcze po południu prywatnie tam lekarz od razu powiedział że ciąża
          jak na ten tydzień za mała zrobił usg gdize nie było bicia serdusza i ucciwie
          powiedział że widzi małe szanse. Owa niedouczona baba przyjmowała mnie od
          szpitala nawet nie chiała robić usg twierdząc iż z ciążą nic się specjalnego
          nie dzieje, a serce może zacząć jeszcze bić, w szpitalu pracował także ten
          lekarz u którego byłam prywatnie zabrał mnie potajemnie na usg, serce nie biło
          więc długo rozmawiał ze mną iż nie ma szans na tą ciąże żebym nie robiła sobie
          nadziei bez względu na to co inni lekarze będą mi mówić. Był to czas kiedy
          wchodziła ustawa antyaborcyjna i oni bali się podjąc jakielkolwiek decyzji aby
          nie zostać posądzonym o aborcję. W szpitalu spędziłam 2 tygodnie, szpikowana
          hormonami i codziennie na wizytach owa lekaraka z uśmiechem mówiła iż jeszcze
          może serduszko zacząć bić - był to 9 tydzień ciązy!!!. Po dwóch tygodniach owy
          lekarz uparł się i pokłucił z personelem iż nie ma sensu czekać dłużej ciąża
          obumarła, mnie już bolał bardzo brzuch , moco się postawił aby sprawę
          zakończyć. Okazało się potem iż gdyby poczekano jeszcze jeden dzień mogłoby się
          to źle skończyć dla mnie i dla mojego zdrowia. Cóż przepraszam, że tak się
          rozpisuje ale chyba nigdy o tym nikomu nie opowiadałam, a wy rozumiecie to
          przecież jak nikt inny.... Nie wiem może doradzcie mi jakie badania powinnam
          zrobić?
          • bach28 ja 17.08.05, 17:51
            bardzo dobrze ze misia czuje się lepiej i że wypoczynki wam się udaly. Ja
            czekam na malpe wydawalo mi się że juz juz lezie a tu cisza nic się nie dzieje
            no i czekam dalej.
            Co do badań miyoki to ja bym zrobila tylt ile bym mogla ale cóz Polak mądry po
            szkodzie....
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 17.08.05, 18:14
      Przy drugiej ciazy a wiec przed poronieniem robilam badanaia na rozyczke, toxo
      i inne wymagane w poczatkowej fazie ciazy, wszystkie byly ok, pomimo tego
      poronilam. Najwidoczniej to byla inna przyczyna i pradwopodobnie nigdy jej nie
      poznam. zazwyczaj badania his-pat nic nowego nie wnosza, potwiedrdzaja jedynie
      obumarcie ciazy w okreslonym stadium i tyle. Co nie znaczy ze nie ma sensu
      robic badan, poniewaz jesli to wlasnie jakas infekcja, wirus czy hormony sa
      przyczyna poronienia latwo zapobiec kolejnemu. Po poronieniu mialam jedynie
      monitoring w fazie wydzielniczej (zaraz po jajeczkowaniu no i nasienie meza).
      Czasami warto zaczac wlasnie od tego, leczenie kobiety jest zancznie dluzsze i
      drozsze a czesto winowajca sa slabe lub akurat uszkodzone plemniczki parntera.
      Po tych badaniach po pol roku ponownie zaszlam w ciaze, strach byl ogromny,
      zreszta jak przesledzisz nasze posty to sama zobaczysz. Obecnie trwa 22 tc, do
      16 tc bralam duphaston. A wiec moze sie udac!I tym milym akcentem apeluje do
      innych tu dziewczym, bo jakos smutne tu nastroje.
      Basienko z ty jakie badania masz juz za soba?Pszczolka a u ciebie ktory to juz
      cykl z tabl? Mam nadzieje ze po 3 ida w odstawke a ty ponownie wracasz do
      staran. Misia u ciebie ktory to juz tydzien? Mam nadzieje ze u Iwonki nie
      potwierdzila sie diagnoza lekarza.
      Pozdrawiam wszystkie goraco
      • bach28 hej Dorotko 17.08.05, 18:55
        jak u ciebie mam nadzieje że dobrze? Ja zrobila cytom chlam i tokso przeciw
        antykardiolipinowe. No wlaśnie gin zalecil badania kontrolne za 6 tyg od
        tamtych bo jak to określil po tych jednych badaniach niewiele mi może
        powiedzieć. Chlam wyszlo że mam ale czytalam na Trudnej ciązy że z surowicy
        często wychodzi ze jest ale wynik może być blędny trzeba zrobic posiew i wtedy
        na 100% ja na posiewy muszę poczekac bo biorę teraz globulki na bóle po
        zabiegu. Tokso i cytom wyszly ze mialam ale IGG baaardzo wysokie ponad normę a
        Igm brak albo ujemny i tego nie rozumiem no bo niby teraz nie choruje ale IGG
        bardzo wysokie gin mówil że to nie dobrze ale nic poza tym...na pozostale
        czekam i czekam na malpe po niej mam pojechać na badanie kontrolne usg i
        obaczym co dalej zaleci na pewno za jakiś czas hormony no i mój M do
        przebadania...
        • beettinna Re: hej Dorotko 17.08.05, 18:59
          a jakie masz IGG że gin określił jako b.wysokie?
          pozdrawiam
          • bach28 bettina 17.08.05, 19:06
            jestem w parcy a wyniki mam w domu więc dokladnie nie pamiętam ale tokso jest
            ok 85,10 przy normie obok 1,00
            a cytom 5,coś tam też przy normie 1, coś tam
            • patka05 Bach 17.08.05, 19:26
              Nie wiem co ten Twój lekarz opowiada... Ja mam toxo IgG 98 UI/ml (badanie z
              października 2004) a IgM negative (brak), co znaczy, że kiedyś chorowałam i mam
              przeciwciała. W takim wypadku oznacza się tzw. awidność, żeby zobaczyć czy
              chorowałaś dawno (tak było w moim przypadku) czy niedawno (wtedy to mogla byc
              przyczyna poronienia).
              Duże miano IgG oznacza tylko, że kiedyś chorowałaś i już masz przeciwciała
              (wiecej nie zachorujesz i zagorżeń dla przyszlej ciąży nie ma).
              • bach28 Re: Bach 17.08.05, 19:43
                nio to dobrze... czytalam gdzieś jednak że duża ilośc przeciwcial IGG to może
                oznaczać przewlekle choróbsko ale wtedy igm tez musialy by byc dodatnie czyz
                nie? a z tą chalmydią to wiesz coś więcej czy to prawda że z surowicy wychodzi
                kijowo?
                • misia_7 witam wieczorkiem 17.08.05, 20:41
                  cześć dziewuszki

                  Basiu, jak się czujesz? , trzymam kciuki żeby małpiszon raczył się wreszcie
                  zjawić.

                  Dorotko- no u mnie trochę nerwowo jest, zapewne świetnie mnie rozumiesz.. Leci
                  6 tydzień, mam wizytę u gina dopiero 29 sierpnia. Nic jeszcze nie wiem.
                  Zrobiłam na własną rękę bete HCG i progesteron i czekam na wyniki. Czyli
                  niepewność trwa.
                  Dobrze, ze u Ciebie OK. Jak okaże się przypadkiem, ze to jednak córeczka, to
                  chyba się nie obrazi , ze będzie miała parę niebieskich ubranek zamiast
                  różowych kiss**
                • misia_7 Re: Bach 17.08.05, 20:43
                  ja tez gdzieś słyszałam, że lepiej na chlamydie robić z wymazu, ale nie zwykły
                  posiew tylko specjalny pod kątem chlamydia trachomatis
                  • bach28 misia 17.08.05, 20:53
                    jeśli chodzi o M trochę lepiej w wymowie ale ogólnie strasznie chlodno ale mam
                    to już w nosie czekam na krok od niego....
                    Co do malpy nio bolą jajniki jak cholera od czasu do czasu krzyż i brzuch i nie
                    wiem wszystko tak wskazuje na tę france i bylo jakieś mini plamienie myślalam
                    że już 3 tyg od zabiegu ale tera jakoś cisza chyba przed burzą...chcialabym bo
                    chce iśc dalej z tymi badaniami bo mnie szlag trafia jak czekam i nic nie robie
                    Cmokam na calej linii frontu cię i resztę też
                  • bach28 Pszczola 17.08.05, 20:53
                    a co u cię szanowna kuleżanko się dzieje?
                  • beettinna Re: Bach 17.08.05, 20:53
                    ja mam toxo IGG 38,7 a IGm 0.82
                    cytomegalia IGG-2,92 a IGM-0,092
                    wg lekarza jest ok,dodam tylko że to są wyniki po poroneiniu,zaraz przed
                    zajściem w ciążę miałam troszkę wyszże miana o ok.1, czyli już troszkę zmalały.

                    Pozdrawiam
                    PS.na różyczkę chorowałam w 8podstawówki a mam IGG 222,2 czyli tak jaby była
                    całkiem niedawno..............a jednak
                    • beettinna Ps 17.08.05, 20:55
                      moja małpa nadejszła!!!
                      no-to tyle.....
                      • ivonne76 Kochane 17.08.05, 21:16
                        Witam Was moje drogie
                        U mnie bez zmian, tzn. jestem juz prawdopodobnie po owu - eg. mierzenia tempki,
                        i czekam na jutrzejsze wyniki badań. Mam czas 2 miesiace żeby zajsc w ciążę.
                        Potem czeka mnie laparo i półroczne leczenie.

                        Pszczoła - coś cienko sie tu jawisz nam ? prosimy o więcej twojego optymizmu.
                        On działa na nas zbawiennie i kojąco.
                        Misia, musisz być cierpliwa, 29 juz niedługo. Mam nadzieję, ze wyniki badań
                        będą OK.
                        Dorotko, to już jesteś na półmetku kochana. Super. trzymaj się żabko i informuj
                        nas na bieżąco co u Ciebie słychać.
                        Beetinno, Ty wiesz jak jest, w końcu mamy tego samego gina, prawda ?

                        Buziaczki dla Was wszystkich

                        Iwona
                        • beettinna Ivonne 17.08.05, 21:28
                          oj miałybyśmy ivonko gdyby on mnie nie olałsad(
                          Cwaniak wogóle nie robi zapisów na kolejne wizyty...więc nie wiem co i
                          jak...póki co @@@ nadeszła po duphastonie a ja nadal nie wiem co robić czy
                          stymulować jajeczko czy czekać na cud....wierzę że się zdarzają!!!!!!!!!!!!
                          Pozdrowionka i daj znać jak wyszły badanka
                          Ps.kochane coś lichutko wynosicie się z tego forum na ciążowesmile))do
                          roboty............ale już....wy tu gadu gadu a junior sam się nie zrobismile)))))))
                          --
                          Mój staż małżeński

                          wskazówki dla bociana który zabłądził:leć na płd-wsch.,kieruj się prosto na
                          Tarnów;taki oliwkowy dom...
                          no,to czekamy...
                • patka05 Re: Bach 17.08.05, 21:45
                  No ja robiłam chlamydię z wymazu, bo ginka powiedziała, że z krwi wynik jest
                  niewiarygodny.
    • pszczolaasia witam:))) wyobraźcie sobie zostałam przywołana do 17.08.05, 21:58
      porządku przez naszą Basięsmile))) cmokikiss***********
      więc tak po pierwszym poronieniu gin dał mi badanka na cytomegalię,
      toxoplazmozę, progesteronw fazie lutealnej- czyli poowulacyjnej (tak????-26 dc
      przy cyklach 30 dniowych) prolaktynę, tsh. jestem zdrowa jak byk. kiedyś
      przechodziułam cytomegalię. mialam delikatnie igg podwyższone. czyli jestem
      zdrowa.
      po drugiej ciąży nic nei mialam robione, bo to wyszła pozamaciczna, jak wiecie.
      tu mój ginek stwoierdził, ze jak nie wyjdzie nam to zrobi mi HSG. na razie
      skończyłam pierwszy cykjl z tabsami, jeszcze dwa i zobaczymy. z jednej strony
      targają mnie obawy i watpliwości pewne...wiecie boję się po prostu... a z
      drugiej tak bardzo chce miec dziecko..ale nic to zobaczymysmile)) mam jeszcze dwa
      cykle przed sobąsmile))) mam czas do namysłusmile))
      Basia odbierz pocztę.
      • bach28 och Pszoła 17.08.05, 22:01
        tofam cię kobito...
        • pszczolaasia Re: och Pszoła 17.08.05, 22:09
          och Basia....smile)) ja tiebia również..smile)) kiss*** szystkie Was tofam..;***
      • bach28 Iwonka 17.08.05, 22:02
        może się uda ja ci tego życzę królewno***************
        • bach28 Pszoła 17.08.05, 22:12
          odebrałam ale tego rara ni dom rady na moim archaicznym sprzęcie cała wieczność
          a wpracy ni mogie...zatem gdybyś mogla jeszcze raz to samo tylko w wersji dla
          inteligentnych inaczej czyli dla mnie...
          • pszczolaasia Re: Pszoła 17.08.05, 22:16
            już ślęsmile)) poczekaj chwileczkę oks?
            • ata76 Re: Bach 17.08.05, 23:50
              Basiu, tak naprawdę nie wiem co powiedzieć....po tym wszytkim co przeszłaś
              jeszcze pamiętasz o innych osobach......chciałabym napisać Ci coś mądrego, coś
              pocieszającego, ale nie wiem, co to mogłoby być...więc powiem po prostu, że
              życzę Ci, żeby wszytko ułożyło się jak najlepiej!!!!
              jesli o mnie chodzi, to póki co u mnie na razie bez zmian, czyli żadnych
              dobrych wieści....teoretycznie czeka mnie hsg, ale nie wiem jeszcze jak to
              będzie...czas pokaże

              naprawdę jestem poruszona, że pamiętałaś o mnie....jak mi Pszczólka
              powiedziała, że się pytałaś, to byłam zaskoczona i jakkolwiek by to nie
              brzmiało, to przez ten caly czas myślami byłam z Tobą i cały czas zyczę Ci jak
              najlepiej

              przepraszam dziewczyny, za prywatę na Waszym wątku,ale musiałam to napisać!!
    • dorota53 Re: Do Ata 18.08.05, 07:49
      Ata a od kiedy ten watek jest prywatny? Wy to dopiero sie gdzies gleboko
      zagniezdzilyscie bo od kilku dobrych tygodni nic o was nie wiadomo (co ze
      starankami), wiem tylko od Asi (byl tez jeden post z gratulacjami) ze udalo sie
      asiulce, sabi.A moze ktos jeszcze z waszej paczuszki?
      • pszczolaasia Re: Do Ata 18.08.05, 07:55
        nikt niestety, ale nie tracimy nadziei że i my wszystkie kiedyś bedziemy
        matkamismile)))
        • misia_7 Iwonko 18.08.05, 10:32
          Dzięki za słowa otuchy!! nawet nie wiesz jak ja trzymam kciuki za to by
          wreszcie nastąił pozytywny zwrot w Waszych staraniach!
        • misia_7 Pszczoła 18.08.05, 10:35
          Ty czytasz w moich myślach kiss* napiszę później parę słów, teraz zbieram się do
          obowiazków. życzę miłego dnia
      • misia_7 witam 18.08.05, 10:30
        tak, to prawda, dziewczyny się gdzieś zadekowały i ani widu ani słychu. Ale na
        szczęście mamy tu paru agentów wink a watek z gratulacjami dla Asiulki to
        założyłam ja (a co, pochwalić się nie można wink, bo zabawiałam się swego czasu
        w mini-detektywa.
        To była poranna porcja dobrego humoru, a teraz do rzeczy: idę dziś sie kłuć na
        betę po raz drugi. Nadeszła godzina prawdy.
        • pszczolaasia Re: witam 18.08.05, 11:29
          noooooo to czekamy na info!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kiss*******
          • ivonne76 Re: mam wyniki badań - zerknijcie 18.08.05, 18:49
            Odebrałam wyniki badań, robiłam je w 20 dc przy 30-31 dniowych. I tak:
            prolaktyna zwykła: 17,5 norma od 1,2 - 25, prolaktyna po MTC 163,
            insulina 14,5 norma 6 - 28,4, P-ciała anty-TPO tarczycowe <10,0 norma 0 - 35,
            TSH 3-cia generacja 2,21 norma od 04 - 4,0, no i ważne dla mnie markery
            nowotworowe CA-125 wyszły jeszcze w normie 19,9 przy normie 0-21.
            Mozecie je skomentować moje znawczynie ? generalnie widzę, ze są w normie te
            badania, ale czy na tyle dobre, że nie są przeciwwskazaniami do ciąży ?
            Jutro badam progesteron.
            Buziaczki dla Was
            Iwona




            • beettinna Re: mam wyniki badań - zerknijcie 18.08.05, 19:06
              haloooow
              z tego co widzę to jedynie zapytaj o tą prolaktynę po MTC-bo gdzieś czytałam że
              najlepszy wynik jest wtedy gdy podniesie się do max 5 razy od tej wyjściowe.
              badałaś w 20dc?ja to miałam zlecone na 3dc

              POzdrawiam
      • ata76 Re: Do Ata 18.08.05, 19:03
        Dorotko....mówiąc o wątku prywatnym mialam na mysli tylko to, że stanowicie tu
        zgraną paczkę dobrze znających się dziewcznyn, a ja tu wpadłam nie
        czytając ...pisząc swoje wynurzenia...oj na pewno wiecie co miałam na
        mysli wink)
        • slonko81 Pszczoła 18.08.05, 20:22
          To ja też poproszę o zdjęcia dla inteligentnych inaczej,bo za cholerę nie mogę
          tego otworzyć wink
          • pszczolaasia Re: Pszczoła 18.08.05, 20:44
            idąsmile))
        • pszczolaasia Re: Do Ata 18.08.05, 20:47
          niesmile)) ale nieważne Atkosmile))
          • pszczolaasia Misia masz wyniki????????????????????????????????? 18.08.05, 20:47

    • beettinna Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 18.08.05, 20:48
      Baran - Mars (20.III - 18.IV) - urodzeni pod tym znakiem są z natury
      rzeczy ociężali umysłowo i z trudem uczą się najprostszych czynności.
      Tylko długotrwałym biciem Barana można skłonić do przyswojenia
      minimum wiedzy (tabliczka mnożenia, wyjątki na "RZ"). Ludzie spod
      tego znaku z powodu swojej tępoty w pracy dezorganizują wszystko,
      dzięki czemu awansują szybko na wysokie stanowiska. W kontaktach
      towarzyskich Barany są z reguły niezmiernie uciążliwe i z powodu
      najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywołują karczemne burdy
      i bijatyki. Na szczęście żyją krotko.

      Byk - Wenus (19.IV - 19.V) - wdzięk powiatowego Casanovy i skłonności
      homoseksualne. Niczym nie zmącone przekonanie, ze jest pępkiem
      świata. Lubi mizdrzyć się zarówno przed lustrem jak i w pracy.
      Najbliższą rodzinę terroryzuje od urodzenia do późnej starości. Nigdy
      niczego nie czyta, choć o wszystkim ma z góry wyrobione zdanie. Poci
      się.

      Bliźnięta - Merkury (20.V - 20.VI) - ludzie spod tego znaku w ogóle nie
      osiągają dojrzałości zarówno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne
      co naprawdę potrafią, to raz w tygodniu wypełnić kupon Totolotka.
      Niezdarnie to ukrywają, ale największą przyjemność sprawia im
      dłubanie w nosie. Zapraszając takiego do domu należy pamiętać, ze
      kradnie i koniecznie przed wyjściem zrewidować.

      Rak - Księżyc (21.VI - 21.VII) - szkoda słów. Nie pomoże nawet oddział
      zamknięty. Urodzeni pod znakiem Raka oszukują na każdym kroku,
      zdradzają, uwielbiają podłożyć świnie. Rakom nie można wierzyć nigdy
      i w niczym. Jeśli np. Rak mówi, ze ceni sobie twoja przyjaźń, to
      można być pewnym, ze przed godziną napisał do szefa donos. Raki stale
      komuś czegoś zazdroszczą, a po dwudziestym piątym roku życia łysieją,
      garbią się i trąca zęby. Słusznie zresztą.

      Lew - Słońce (22.VII - 21.VIII) - urodzeni pod znakiem Lwa od najmłodszych
      lat maja skłonności do narkomanii, pijaństwa i najbardziej brutalnej
      rozpusty. Nie lubią się uczyć, z trudem kończą szkoły, nawet
      specjalne. Uwielbiają krzywoprzysięstwo i bardzo chętnie zeznają
      przed sądem. Zdemaskowani wywołują awantury i dantejskie sceny. W
      życiu rodzinnym Lwy na szczęście nie uczestniczą.

      Panna - (22.VIII - 21.IX) - bardziej osobiste wiązanie się z ludźmi
      urodzonymi pod tym znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarówno
      rodzaju męskiego, jak i żeńskiego - jako partner erotyczny wykazuje
      wdzięk słonia i pomysłowość królika. Dzieci ze związku Panny z
      jakimkolwiek innym znakiem kończą na ogół w klinikach dla
      nerwicowców. Umysłowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewicą.

      Waga - Wenus (22.IX - 22.X) - trzeba mieć prawdziwego pecha, żeby urodzić
      się pod znakiem Wagi. To przesądza właściwie o wszystkim. Wagi mają
      krótka pamięć i wzrok, dwie lewe ręce, tępy słuch i dowcip, ambicje
      zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie mają natomiast szczęścia do
      pieniędzy, powodzenia w miłości, rozumu i zdrowia. Ze względu na to,
      ze mają to, czego nie mają, Wagi są idealnymi współmałżonkami.

      Skorpion - Mars (23.X - 21.XI) - ma manię prześladowczą. Nic nie jest w
      stanie zmienić jego przekonania, że licznym, stałym niepowodzeniom
      Skorpiona winien jest zawsze ktoś inny, a nie on sam. Ze strachu
      atakuje pierwszy i od tyłu. Z przyjemnością dręczy zwierzęta i marzy
      o posadzie dozorcy w ZOO.

      Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII) - osobnik spod tego znaku wykazuje dużo
      energii i pomysłowości - urodzony działacz społeczny. Oczywiście do
      czego się nie weźmie, to spieprzy. W dzieciństwie zabiera młodszym
      dzieciom cukierki. Ma skłonności do samogwałtu i podgląda w toalecie.
      Na starość pisuje wspomnienia od początku do końca zmyślone.

      Koziorożec - Saturn (21.XII - 19.I) - każde zdrowe i dbające o swój rozwój
      społeczeństwo powinno natychmiast izolować osoby spod znaku
      Koziorożca. Koziorożec, sam alkoholik i analfabeta, chętnie deprawuje
      młodzież, gwałci staruszki, póki nie popadnie w nieuchronną
      impotencję. Nadaje się wyłącznie do kopania rowów, a i to pod
      nadzorem. W życiu rodzinnym przeważnie bije.

      Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II) - ma szalony pociąg do gastronomii
      czwartej kategorii i nigdy nie oddaje pożyczonych pieniędzy.
      Mężczyźni spod tego znaku, wcześniej czy później, okazują się
      ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakładzie penitencjarnym
      czują się nieźle.

      Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III) - bez przerwy powoduje ciągle
      nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na pewno nie wymyśli.
      Sprawdza się jako kontroler biletów autobusowych. Lubi pornografię.
      Broń Boże nie dopuszczać go do urządzeń bardziej skomplikowanych, niż
      tłuczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjający - żaden.


      Jestem wagą-pozwólcie że nie skomentuję tegosmile))))) boki zrywać-czy ja się do
      nieczego nie nadaję krótko rzezcz ujmującsmile)

      Pozdrawiam i miłej nockiwink
      • ivonne76 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 18.08.05, 21:30
        Wiola, no prawie mnie dobiłaś, hehehehe. jestem zodiakalnym baranem. A
        najbardziej mnie rozśmieszył mój mąż Strzelec - zabierał dzieciom cukierki,
        dobre hehehehehehe

        Buziaki
        Iwona
        • pszczolaasia Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 18.08.05, 22:02
          Boshe Ivonka mamy ten sam układ!!!! ja Baran , Monsz Strzelecsmile)) tyle, że on
          nie zabierał cukierkow nikomusmile))
          ja jestem 01. 04 a ty?
          • patka05 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 18.08.05, 23:46
            Bettina, dobre, dobre! smile))))

            Dziewczynki na na co sie bada prolaktyne po obiążeniu? Ja miałam tylko "zwykłą"
            ( w styczniu) i była w normie.
            • slonko81 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 01:37
              NO niezłe to było.Prawie tak fajne,jak zdjęcia Pszczoły.A tak po za tym,to
              wiecie co?Nabrałam juz całokowitego dystansu do starań,których jeszce nie
              rozpoczęłam i nie wiem kiedy rozpocznę.Teraz np. skupiłam się na walce z
              kilogramami.Mam około 7 do zrzucenia,już dwa tygodnie jem prawie same warzywa i
              pieczywo chrupkie sonko(nie mylić ze słonkiemwink) i wytrzymuję bez problemu.I
              jeszcze gotuję mężowi pyszne obiadki smileNie wiem czy coś zrzuciłam.Spodnie
              luźniejsze,ale wagi nie posiadam.Może mężśa naciągnę smile
              • misia_7 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 04:52
                Cześć dziewczyny!!
                ja z kolei jestem byk zodiakalny, a baran to mój mężuś.
                Iwonko, ja się nie znam tak dobrze by pomóc w interpretacji wyników.. ale
                zapytaj przy okazji zapytaj o tą prolaktynę...
                Pszczoła, podobasz mi się, szatanie kiss* kurna, wyników nie ma jeszcze
                • ivonne76 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 09:05
                  Pszczoła, ja jestem z 17 kwietnia. Fajny zbiego okoliczności, prawda ? dlatego
                  nam się tu dobrze gada. Zresztą ze wszystkimi dziewczynkami.

                  Sonko, kurcze ja też mam do zrzucenia ok. 7 kg, ale cholera strasznie mi
                  cięzko. Uwielbiam słodkie i dobrze zjeść. Co prawda jem chleb niskokaloryczny,
                  piję wodę i staram się jeść zdrowo, ale....Nie ma jakiegoś prostszego sposobu ?
                  o własnie a tak przy okazji, czy joga pomaga w odchudzaniu ? mój lekarz mówił,
                  żebym ćwiczyła ale nie zadne podskoki czy step, bo to dla mnie nie wskazane ale
                  żeby ćwiczyć. Nie wiem na co sie zapisać.

                  Pozdrawiam
                  Iwona
                  • patka05 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 09:19
                    na basen smile rewelacyjnie wzmacnia miesnie i pływając spalisz mnóstwo kalorii. smile

                    Ivonne- a Ty nie wiesz jak to jest z tą prolaktyną po obciążeniu?
                    • beettinna Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 11:09
                      ja wiem tyle patka że z obciążeniem to jest podany lek o skrócie MTC jest to
                      sztuczny stres-bo pod wpływem stresu prolaktyna rośnie.I po godzinie znów masz
                      pobieraną krew i porównuje się wynik.Jeśli jest maxymalnie 5 razy większy niż
                      ten bez obciążenia to jest ok.A to badanie jest dobre bo przecież w życiu ma
                      się stresy,emocje i one działają na prolaktynę-za jak zrobisz zwyklą tylko to
                      daje piękny obraz-lekarz zadowolony ty zadowolona a jednak ciąży nie ma...
                      Pozdrawiam
                      • misia_7 jestem - wyniki 19.08.05, 11:38
                        mam pierwszą betę: 2388 mIU/ml 19 dpo. Zrobiłam też progesteron 39,43 ng/ml -
                        nie wiem czy taki ma być teraz ten progesteron? czytałam, że około 40 ma być
                        pod koniec pierwszego trymestru (13 tydzień), a ja jestem w 6 tc.
                        • pszczolaasia ładne wyniki:)))))))) :***************** 19.08.05, 12:08

                          • misia_7 Re: ładne wyniki:)))))))) :***************** 19.08.05, 12:31
                            dzięki Asiu, może szukam dziury w całym, ale nie wiesz czy ten progesteron nie
                            jest za wysoki??
                            • beettinna Re: ładne wyniki:)))))))) :***************** 19.08.05, 16:41
                              odpisałam ci już na innym wątku że wynik bety cudo! a teraz jak przeczytałam o
                              progesteronie to dodam że jak jest wysoki to tylko się cieszyć!!!a jak
                              samopoczucie misia?wiesz że jestem na tym punkcie przewrażliwiona...smile)
                              wiesz jak przebiegała moja ciąża....

                              Pozdrowionka
                              • ivonne76 Re: ładne wyniki:)))))))) :***************** 19.08.05, 17:18
                                Patko - ale ja niestety nie umiem pływać. Zapisałam się dzis na zajęcia z BPU
                                (brzuch, pośladki, biodra) i na jogę. Zobaczymy co to będzie.

                                Misia, ja dziś robiłam progesteron w 23 dc i wynik mam 9,72 - wynik w surowicy -
                                nie wiem o co chodzi. Natomiast to co Cię zainteresuje, to, ze mam podane
                                normy na wyniku odnośnie kobiet w ciązy. Są to normy z mojego laboratorium.
                                I trymest: 9,3-33,2
                                II trymestr: 29,5-50
                                III trymestr: 83,1-160

                                Nie wiem jak sie to ma w rzeczywistości. Takie normy mam napisane na moim
                                wyniku.

                                A jak z moim wynikiem ? jak to widzicie ?
                                Buziaczki
                                Iwona
                                • bach28 atka 19.08.05, 17:50
                                  Dzięki kochana za dobre slowo! A tobie jak moge nie pamiętać przecie my rzem
                                  kiedyś na jednym wątku walczylyśmy...I o innych dziewuszkach też ale one
                                  poznikaly wszystkie Atuś ja trzymam kciuki coby ci sie udalo nie wiem jakimi
                                  metodami ale zeby się udalo****
                                  I jeszcze ten wątek nie jest prywatny myśle że każda nowa dziewuszka jest tu
                                  mile widziana tzn czytana więc wpadaj częściej
                                  • ata76 Re: atka 19.08.05, 18:02
                                    Bach.....no ja tez pamiętam, że razem walczyłyśmyna jednym wątku!!!

                                    i dzięki dziewczyny za zaproszenie...będę Was podczytywać i pisać, a co....w
                                    końcu dostałam pozwoleństwo...to będę je egzekwować wink)))
                                • bach28 Misia 19.08.05, 17:50
                                  ty wiesz że ja bardzo się cieszę z twoich wyników*****************
                                • bach28 Iwonka 19.08.05, 17:55
                                  BPU to podobno niezly wycisk a joga relaksacyjna bardziej i rozciągająca co do
                                  zrzucenia kilog a co do wyników nie kumam ale życzę co by byly oki cauje cię
                                  mocno
                                • ata76 Re: ładne wyniki:)))))))) :***************** 19.08.05, 18:12
                                  Ivonne, jesli chodzi o wyniki, to się nie znam, więc nie powiem nic
                                  konstruktywnego, ale jesli chodzi o jogę i zrzucanie zbędnych kilogramów, to na
                                  pewno to zadziała, bo każde ćwiczenia przynoszą efekt, jeśli są wykonywane
                                  regularnie....a tak na marginesie to pomyśłu z jogą zazdroszczę, bo ponoć można
                                  się nauczyć ćwiczeń "wyciszających" skołatane nerwy....oj czasem to by mi się
                                  przydało
                        • ata76 Re: jestem - wyniki 19.08.05, 18:15
                          Misia....już Ci pisalam na innym wątku....wynik bety super...na progesteronie
                          się nie znam, ale skoro dziewczyny piszą, że są w porzo, to na pewno tak jest!!!
                      • bach28 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 17:56
                        A ja strzelec jezdem a mój M baran hehehehe
                        • beettinna Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 18:02
                          a ja chciałabym gdzieś znaleźć stronę aby się nauczyć kilka technik
                          relaksacyjnych i umiejętności oddychania-tylko wiecie-w takij werji dla mniej
                          inteligentnychwink

                          pozdrawiam
              • ata76 Re: Pośmiejmy się- a co! jak nie jak tak! 19.08.05, 18:16
                Slonko...waga to czasami przeklęństwo....więc się zastanów przed kupnem wink))
                • bach28 Slonko 19.08.05, 18:18
                  zgadzam się z atą olej wagę!!!!!!!!!
                • bach28 Pszola 19.08.05, 18:20
                  zdjęcia super szczególnie zachodowe!!!i na przyszlośc dla mnie wersja zawsze
                  dla tych ęnteligentnych inaczej****A co tej Policji to mój Domel by na ciebie
                  nawrzeszczal że to dla dzieci malych a nie dużych takie autka som....
                  • pszczolaasia Domel musi Ciotce wybaczyć.... 19.08.05, 18:28
                    ;letko nagrzmocona była...smile)) uściski dla Domelka i jego mamy, jak i również
                    dla Tatysmile)
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 19.08.05, 18:07
      no to Baśka, to my podobna konfiguracja tyle, ze odwrotnasmile))
      Misia tym progesteronem ty sie martw...to bardzo dobrze, ze masz taki, to
      dobrze świadczysmile)))
      nosz teraz jak Ata będzie coś egzekwować, to mamy przechlapanesmile))))
      Joge będziem ćwiczyć..ja też chce, takie relaksacyjne proszę....
      • ata76 Re: Dla starających się po poronieniu 19.08.05, 18:18
        a jeśli chodzi o konfiguracje zodiakalne, to oboje z mężusiem jesteśmy
        pannami....jak to tam było...psychicznie zwesze jesteśmy
        dziewicami...hihihihi...chyba dziewica i prawiczek powinno być wink))

        Pszczoła....się nie bój....będę egzekwować tak po troszku wink))
        • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 19.08.05, 18:29
          nie no spokosmile))))) ja się Ciebie Ata nie boje..smile))))
          • misia_7 na temat odchudzania 19.08.05, 18:47
            ja tam nie mam silnej woli i co rok przybywa mi kilogram . Przed ślubem ważyłam
            56-57 kg. ale było to 4 lata temu. w styczniu tego roku wazyłam 64 kilo i to
            jest mój życiowy rekord niechlubny (myślałam, ze waga jest zepsuta hehe) , ale
            potem nadeszły zmartwienia, poronienie itd. i jak mnie ważyli w szpitalu do
            narkozy do zabiegu, to już tylko 59 kg. Ale już zdązyłam odrobić i znowu mam
            powyzej 60, ale teraz nie czas na odchudzanie wink
            • misia_7 wyniki 19.08.05, 18:52
              no ja nie wiem , do tabelek nie pasuje ten progesteron, ale niech już taki
              będzie. Nie dam sobie wcisnąć Duphastonu, bo widać moim problemem nie była
              niedomoga lutealna tylko inny diabel.
              Iwona, ja sie też za dobrze nie znam na tych hormonów, normalnie ten wynik
              byłby dobry, ale podczas starań powinien być chyba powyżej 10. Tak mi się o
              uszy obiło. Na szczęście progesteron łatwo się podnosi.
            • misia_7 dziękuję za wsparcie 19.08.05, 18:54
              wam dziewczyny, że mi odpowiadacie na moje durne pytania, ale tak bym chciała,
              żeby tym razem było w porządku..
              • bach28 Miś 19.08.05, 19:03
                kto pyta nie bladzi***** i nie rozumiem czemu durne rozumiem że chcesz żeby
                bylo ok...
              • bach28 Pszola 19.08.05, 19:04
                nio nie mogę mojemu Domelowi powiedzieć żeż byla nawalona bo on nie kuma
                narazie jeszcze na szczęście co to znaczy...a te autka to jego milość moje
                utrapienie
              • bach28 bettina 19.08.05, 19:09
                a jak u ciebie sytuacja na froncie?
                • bach28 a gdybym 19.08.05, 19:13
                  mieszkala kolo Pszczoly tobym się z nią narąbala ...
                • bach28 Dorotka 19.08.05, 19:16
                  jeju to juz 21 tc niesamowite jak szybko to leci.. jak Kubuś idzie do
                  przedszkola bo moj Domel idzie trochę się boje jak to będzie i cieszę zarazem
                  ale ja to już jestem ostatnio jakaś porąbana ostatnimi czasy...
            • bach28 no 19.08.05, 19:01
              ja powiem że ty Pszola to wygladasz na świetnie bawiącą się nie an narąbaną a
              tak swoją drogą to też bym się z checią narąbala znowu bo niedawno wprowadzilam
              slowa w czyn ale znowu mnie najszlo tylko czasu brak...
              • misia_7 ;-) 19.08.05, 19:08
                fajnie, że mówisz do mnie MIś, dokładnie jak mój mąż, który notabene ma doła i
                poszedł na piwo z kolegami. Takie już to życie jest. ale nie przejmuję się tym
                wcale. Zacznę sprzątać łazienke zaraz, zeby nie musieć tego robić jutro.
                kiedy narąbiemy sie wszystkie naraz dziewczyny
                • bach28 Re: ;-) 19.08.05, 19:11
                  poczytaj pocztę! i co zostawil cię samą eh faceci jak byś mieszkala kolo mnie
                  to bym ci pomogla w tej lazience...
                  • pszczolaasia Re: ;-) 19.08.05, 20:03
                    więc w temacie odchudzania moje drogie... przed ślubem przy 1,70- 56
                    kg..szczuplutka, fajowa laseczkla...potem, systematycznie aż doszło do nie
                    powiem ilu... ale ostatnio zrzuciłam na wadzę i doszłam do 70 kg i wreszcie
                    wyglądam trochę znośnie...no duzo mi brakuje do tamtej laseczki, ale
                    trudno..big_grinD przeżyjębig_grinDD
                    Misia nie ma durnych pytań..no co ty!!!!!!! oszalałaś????????????? Misia jak
                    cię kocham nie opowiadaj mi tu bzdur!!!!! ty nei maiłas iść do lekarza jakoś
                    tak w środę?????
                    Basia...wybaczenia upraszam u Domelasmile))) i nic nie stoi na przeszkodzie,
                    zebyśmy się kiedyś zmówiły i nachlały razemsmile)))
                    • bach28 Re: ;-) 19.08.05, 20:08
                      najchętniej dzisiaj albo jutro bo mnie doly znów nachodzą a wtedy najlepiej się
                      narąbać nie? ale cholewcia jedyna przeszkoda to te pierdzielone 500 albo wiecej
                      nie matematyczne jezdem km
                      • pszczolaasia Re: ;-) 19.08.05, 20:13
                        a gdzie mieszkasz???
                        • misia_7 Re: ;-) 19.08.05, 20:24
                          Pszcoałaasia, ja mam do Ciebie tylko 40 kilosów, coś czuję, ze sie zobaczymy
                          wkrótce big_grin no miałam iść kurde blade go ginki, ale wyjechała na urlop i czekam
                          do poniedziałku, ale nie tego tylko za tydzień (29.08), a właściwie za 10 dni.
                          do tego czasu chyba sie skręce z niewiedzy
                          na razie na wymioty mi sie zbiera dziewczyny tongue_out
                          Basia, dzięki - za wiesz co kiss
                          jesteście boskie dziołchy, królewny moje
                          • pszczolaasia Misia a rzygaj na zdrowie))))))) 19.08.05, 20:47
                            to jest bardzo dobry objaw!!!!!!!!!! och ściskam...chiałam się z tobą na flachę
                            umówic, ale nic nie stoi na przeszkodzie, zebyśmy na flachę wody z cytryną się
                            umówilysmile))) to też pijam.... kiss************ Misia..będzie dobrze..wyniki masz
                            piekne...kiss***
                            • bach28 Dziewuchy 19.08.05, 20:52
                              ja mieszkam w Legnicy kolo Wroclawia
                              Misia rzygaj ja jak przestalam rzygać skończyla się ciąza ***
                              • pszczolaasia Re: Dziewuchy 19.08.05, 20:56
                                no to jak będę przezjazdem to wpadnę..się szykujsmile)))
                                • bach28 Re: Dziewuchy 19.08.05, 21:03
                                  zapraszam syrdecznie i dobranoc*
                                  • beettinna Re: Dziewuchy.bach 19.08.05, 21:17
                                    u mnie sytuacja na froncie taka: zaczyna się@@@-piszę że sie zaczyna bo od 3dni
                                    mam brązowo-czarne plamienia,do jutra już się powinna rozkręcić na dobre a ja
                                    akurat na piwko z koleżankami się umówiłam........chyba pójdę w skafamdrzesmile))))
                                    kupiłam ziólka i wiesiołek i zacznę to popijać,ale załamkę troszki mam bo
                                    weszłam na forum tarot i taka miła kobieta mi powróżyła i mówiła że widzi
                                    kolejne ciąże i zaraz przy tych kartach poronienia,stratysad(((((ja wogóle to
                                    myślę że nigdy mi się nie uda,nie wiem czy się na robeniu kasy nie skupię-
                                    wyjadę w cholerę i tyle!!już nawet miałam pomysł żeby z tatą się zabrać do
                                    angli bo wraca tam za tydzień,jak powiedziałam mężowi to załamał się chłop-ale
                                    przecież do października bym wróciła-a przynajmniej by mi się klimat zmienił-
                                    już sama nie wiem co wymyślić........już nie myślę o staraniach,mam gdzieś
                                    bachory,wszędzie się kręcą....chyba robię się zżędliwą ciotką klotką...ale mam
                                    taki stres na samą myśl że mogłabym być w ciąży że szok-w tym cyklu modliłam
                                    się żeby dostać@@@,chyba bym psychicznie nie wytrzymała gdyby było inaczej-
                                    nerwy by mnie zjadły!!!
                                    ale się rozgadałamwink


                                    Pozdrawiam i życzę miłej nocki

                                    Beettinna
                                    • pszczolaasia Bettinko...powinnaś dostac klapsa...za głupie 19.08.05, 22:06
                                      wierzenie we wróżki!!!! strata czasu i jeszcze w to niepotzrebnie uwierzysz. a
                                      co do całej reszty to powiem Ci kuwa, ze doskonale rozumiem co czujesz!!! oj
                                      niestety aż za dobrze.... ściskamkiss*****
                                    • misia_7 Re: Dziewuchy.bach 20.08.05, 12:02
                                      Beettinna, ja Cię rozumiem. Mądra jestes kobita, czytałam Twojego posta o
                                      studiach i dzieciach kiss** ale nie czytaj już tych tarotów wink
                                      będzie dobrze i bez kart
                            • misia_7 Re: Misia a rzygaj na zdrowie))))))) 20.08.05, 11:59
                              Dzięki Pszczólko.. kiss******** może być nawet bez cytryny suspicious
                              • misia_7 witam 20.08.05, 12:05
                                Dziś wyjeżdżam na weekend do mamy. Muszę poskładać myśli.. życzę wam miłego
                                dzionka. oby ta ładna pogoda dłużej się utrzymała..
                                • beettinna Re: witam 20.08.05, 14:35
                                  dzięki za słowa otuchy!
                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  • bach28 Re: witam 20.08.05, 15:13
                                    bettina za te wróżby w dupsko lać będziem ale tak z ciekawości podaj tę stronę
                                    co?
                                    • beettinna Re: witam 20.08.05, 15:59
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20935
                                      tutaj mnie oświecili.oby wam powiedzieli coś milszego.
                                      zresztą zame popatrzcie co mi odpowiedzili........
                                      pozdrawiam
                                      • bach28 beettinka 20.08.05, 16:17
                                        sonko żeś zaszalala i numerologia tyz cię wzięla a co do twoich planów no
                                        ciężko cokolwiek doradzić ale moze taki wyjazd to nieglupi pomysl...a nawiasem
                                        mówiąc ja też mam dośc starań przynajmniej na dzień dzisiejszy...
                                      • bach28 Pszola 20.08.05, 16:18
                                        a ty wiesz że ty tak jak mój M 1.04 tylko roki troszkie insze....diably
                                        wcielone....****
                                        • beettinna Re: no właśnie mówię 20.08.05, 16:23
                                          że do d...y to wszystko-mam w rodzinie dziewczynę która w 3klasie liceum-a
                                          jest z mojego roku-zaszłą w ciążę z żonatym facetem i tak się ściskała, że jak
                                          widziałam ją 2tyg przed porodem to miała kostium i pasek tak ściśnięty że nic
                                          nie było widać-nawet rodzice nie wiedzieli że ona jest w cąży-jej matka jak
                                          zobaczyła że coś jej z piersi leci-już pokarm-to się zamartwiała że jej córka
                                          ma raka.....no i urodziła zdrowego chłopca!!! a my przeżywamy takie drobiazgi a
                                          i tak nic się nie udaje-może datego właśnie......??
                                          wiem że nic nie wiem
                                          a moja szwagierka współżyła w okres tydzień po śłubie żeby nie "wpaść" i ma
                                          córkę...
                                          takie czasy..............!!
                                          • beettinna bach 20.08.05, 16:27
                                            a-cha!!!!! ty cwaniaro!ze mnie śmichy chichy a samą cię ciekawość zżera i już
                                            siedzisz na tamtym forum!wiedziałam że będziesz ciekawa-więc mnie się już nie
                                            dziwisz??smile)))))))
                                            ciekawe co ci powiedzą-zanim odpowiedzą to trochę potrwa.
                                            Pozdrawiam
                                            • bach28 ja się 20.08.05, 16:50
                                              z ciebie kobito nie śmialam ale myśle że nie powinnaś az tak się tym przejmować
                                              co ci napisala odnośnie przyszlych poronień bo w sumie napisalaś że poronilaś
                                              że masz problemy zdrowotne a to co ona ci odpisala to że tak powiem takie... no
                                              nie wiem jak ci to napisać proste do wydedukowania że jak raż się nie
                                              udalo+problemy ginek = problemy z ewentualnymi ciążami tak mnie się wydaje
                                              kumasz...a jeśli chodzi o mnie to ja lubie takie bzdury od czasu do czasu ...
                                              • beettinna Re: ja się 20.08.05, 16:58
                                                >>...a jeśli chodzi o mnie to ja lubie takie bzdury od czasu do czasu ...>>
                                                a świstak siedzi i zawijasmile))) a kto nie lubi??
                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                • bach28 Re: ja się 20.08.05, 17:01
                                                  róznie bywa np mój M on nie lubi i nie wierzy ale może dlatego że facet
                                                  • beettinna Re: ja się 20.08.05, 17:07
                                                    mój nie wierzy i nie wierzył ale jak mu powiedziałam rok temu że wróżka mi
                                                    powiedziała że jego brat będzie miał córkę i że zajdzie jesienią -a ona zaszła
                                                    we wrześniu-urodziła córkę-to trochę się zdziwił....i myślał o tym, może tylko
                                                    udaje że nie wierzy..
                                                    pozdrowionka
                                                  • bach28 Re: ja się 20.08.05, 17:14
                                                    nio to może do tej wróżki idź jak się raz sprawdzilo...a co z twoim zdrowiem?
                                                  • bach28 beettina 20.08.05, 17:19
                                                    a ta piordoz z tej wróżby to chyba chodzilo o podróż pani wróżce się troszkę
                                                    literki porąbaly...
                                                  • bach28 Re: beettina 20.08.05, 17:20
                                                    a ile na tę wróżbę cza czekać bom niecierpliwa jakaś?
                                                  • slonko81 Re: beettina 20.08.05, 17:40
                                                    Kurde,Botiina,musiałaś podawać tu taką stronkę? wink Ja uwielbiam takie
                                                    rzeczy,chociaż nigdy nie odważyłam się iść do wróżki.No nie ma bata,żebym tam
                                                    nie wlazła.Chyba też poproszę o wróżbę tak z czystej ciekawości smile
                                                  • bach28 słonko 20.08.05, 17:47
                                                    witaj jasne z czystej ciekawości smile))a co u ciebie?
                                                  • beettinna Re: bach 20.08.05, 18:06
                                                    no ale ta podróz niby to przez chorobe?dziwne to jakieś??
                                                    pozdrawiam
    • pszczolaasia ej, ej, ej dziewczyny!!!!!!! po co Wam to!!!!!!!! 20.08.05, 17:58
      jeszcze w to uwierzycie i wtedy dopiero będzie blokada!!!!! się zastanówcie....
      Basia smile)) mamy wogle podobna konfigurację...ja jestem 01.04 a Tomek, znaczy
      Monsz, 24.11. smile) takze, można powiedzieć, ze na jednym wózku sie gibamysmile)))
      ściski dziołchy..ja dziś tapetujesmile)))
      • beettinna Re: ej, ej, ej dziewczyny!!!!!!! po co Wam to!!!! 20.08.05, 18:08
        no to faktycznie ta stronka ci zabiła klina slonko!!!
        u mnie dziś @@ strasznie silna i pełna skrzepów-taka jak ta 3 była po
        poronieniu-nie wiem co jest grane przecież to chyba nie jest normalne??
        • bach28 bettina 20.08.05, 18:55
          może to ta Anglia nad którą się zastanawiasz?
        • bach28 Pszola 20.08.05, 18:56
          a ja 28.11 nieżle musim się kiedy spotkać i to oblać
          • beettinna Re: 20.08.05, 19:55
            raczej nie bo co ta anglia ma wspólnego z tą chorobą??>
            siakieś dziwne-nie ma co myśleć-jadę na gofry!!!bo prze tę@@@ strasznie siły mi
            opadłysmile))))))))))

            Pozdrawiam
            • bach28 smacznego:))) 20.08.05, 20:06

            • bach28 coś wam powiem 20.08.05, 20:13
              o konowałach którzy zwą się ginami...ode mnie z rodziny kobita lat 35 chce się
              starać o kolejne dziecko (trzecie). Po moich przygodach postanowila pójść do
              gina coby się przebadać bo ma nieregularne cykle itp a on jej na to że ona nie
              o dziecku ale o menopauzie powinna myśleć w tym wieku bo to już się
              zbliża!!!!!!!!!czujecie przecież bym go zatłukła jak by mi tak powiedział
              wziernik bym mu wsadziła wiecie gdzie....
              • pszczolaasia Re: coś wam powiem 20.08.05, 20:47
                w..ptaszka???? czy w dupę??? Basia na głupotę nei ma rady... głupich nie
                siejhą, oni się sami rodzą..i tyle...
                • bach28 Re: coś wam powiem 20.08.05, 20:53
                  i w to i w to choć myslalam o d... denerwuje mnie to bo ostatnio często
                  spotykalam takich konowalów...
                • bach28 a co do wróżki 20.08.05, 20:54
                  to wiesz Pszola chyba po to zeby się trochę podręczyć lub poprawić sobie humor
                  który u mnie kuleje od bardzo dawna
                  • ata76 Re: a co do wróżki 20.08.05, 23:08
                    zaintrygowałyście mnie dziewczyny z tą wróżką...tarotem....ja w zasadzie nie
                    wierze, ale powiedźcie czy na tej stronie co podoła Bettina, to trzeba coś
                    opisywać, czy wystarczy podać daty urodzenia????? Może się skusze, bo jestem
                    ciekawa co karty powiedzą???
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 20.08.05, 21:46
      Ale czacik sobie dzisiaj zorganizowalyscie, zaluje ze mnie z wami nie
      bylo.Lazilam po sklepach w poszukiwaniu lawy do pokoju no i oczywiscie musialam
      zaliczyc kilka placow zabaw. Asia zdjecia super, zazdroszcze wam tych zachodow
      slonca, a w wozie policyjnym wygladasz zupelnie jak moj Kubus. Basiu my z
      Kubkiem ruszamy juz w poniedzialek na zajecia adaptacyjne. On psychicznie jest
      przygotowany przeze mnie na pojcie, wie ze mama odbierze go po obiedzie, ale
      zobaczymy co wyjdzie z tego przygotowania. Ja jestem dobrej mysli. Tak masz
      racje, ten czas szybko leci, to juz koncowka 22tc.Jakos te ciaze przechodze
      zupelnie inaczej jak z Kuba, mam wiecej obaw, ciagle skurcze i twardnienia
      brzucha. Lekarz twierdzi ze na razie wszystko ok ale i tak sie denerwuje jak
      mnie biora takie skurcze.Generalnie brzych mam bardzo nisko osadzony,w zasadzie
      wargi sromowe (ze sie tak brzydko wyraze) sa w stalym boli i opuchniete bo mam
      takie parcie w dol. Tak bym chciala miec te ciaze juz za soba, albo wiedziec ze
      nic zlego sie juz nie wydarzy.Chyba za duzo bym chciala...
      Dziewczeta pozdrawiam goraco. Tez bym wam przeslala kilka zdjec z naszego
      urlopu, niestety te zdjecia robilam zwykla lustrzanka i nie mam wersji
      elektronicznej. NIedlugo postaram sie zrobic jakies cyfrowka i dopesle wam
      mojego szkraba i siebie grubasa.Pa
      • misia_7 wróżki, horoskopy, numerki 21.08.05, 21:16
        czy tylko ja nie mam ochoty tam wchodzić na forum? a co do numerologii, to
        zastanawiam się o jaki numerek przyrośnie beta, którą odbieram jutro... oby
        to był duuuuży procent!
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 21.08.05, 21:25
        witaj Dorota,
        myślę, że trochę rozumiem Twoje obawy, choć jestem dopiero na etapie mdłości,
        ale coz, wszystko przede mną. Jesteś dzielna dziewczyna i już za parę miesięcy
        będziesz miała w ramionach waszego syneczka. Trzymaj sie ciepło wink
        • bach28 witajcie 22.08.05, 09:47
          Nio i odpowiedzieli całkiem przyjemnie choć taka jak się spodiewałam oględnie
          narazie tylko numerolożka hehe nikt z kart mi nie chciał poczytać sad((
          Misiek jak tam po pieleniu i księżycu w pełni lepiej?
          Pszoła jak tapety?
        • bach28 Dorotka 22.08.05, 09:50
          ja kurcze nawet nie mogę podejść do przedszkola bo nie mam kiedy może dziś po
          pracy skoczę trochę się boje i tak mi żal bo to przedszkole to oznacza że mój
          Domelek to już taki chłopczyk bydzie a nie dzidzia moja mała i taki samodzielny
          i w ogóle ehhh. Ucałuj Kubusia smile)) A co do brzuszka ja wierze że u ciebie
          dobrze wszystko się skończy już niedługo*
          • ivonne76 Re: wróżby c.d. 22.08.05, 10:36
            Ech, dziewczyny, chyba też napiszę do wróżki. Ciekawość mnie żżera. Zobaczymy
            co napisze.
            Przyznam się Wam szczerze, ze w czwartek wysłałam smsa do jasnowidzki i tej
            babki Davida harkleya i obie odpisały mi (tak ogólnie)żebym zadbała o swoje
            zdrowie i że będę miec dzieci. Mam ponoć byc spokojna. Hmmmmmmmm....

            Misia i Dorotka - nasze zaciążone koleżanki - trzymajcie się mocno. Wszystko
            będzie OK.

            Buziaczki
            Iwona
            • misia_7 poniedziałek 22.08.05, 15:32
              Cześć dziewczyny,

              Iwonko, po prostu musi być dobrze tym razem, Ty też do nas niedługo dołączysz,
              zobaczysz...

              Basiu, na łonie natury można łatwiej przełknąć pewne sprawy. Dziś rano
              zakopaliśmy topór wojenny i chwała Bogu za to. A u Ciebie coś się wyjaśniło z
              cyklem?

              Odebrałam przed chwilą drugą betę: 4464 mIU/ml, jeszcze do mnie nie dotarło,
              ale mój M. mówi, że mam się nie wygłupiać, bo to dobry wynik - on zachowuje
              trzeźwość umysłu, a ja fisiuję. Chyba do pierwszego USg wyjdę z siebie.
              • lorunia Re: poniedziałek 22.08.05, 16:06
                Misia widzisz, że wszystko jest dobrze. Teraz wszystko będzie dobrze, musi być.
                Chyba każda z nas wyczerpała już pecha.

                No a u mnie, wszystko dobrze. Wczoraj byłam nad jeziorkiem opalałam się jeszcze
                i wyszło to bardzo dobrze. Dzisiaj też śliczna pogoda ale jakoś nie chciało mi
                się wracać piechotą do domu więc pojechałam jedynie na 30 minut. Pozdrawiam, ja
                wlasnie czekam na małpiszoniskosmile.
                • pszczolaasia Re: poniedziałek 22.08.05, 18:41
                  4 tysiące z groszem...Misia po prostu tofam Cię...smile))) kiss********
                • misia_7 Re: poniedziałek 22.08.05, 19:44
                  Loruniu, korzystaj z lata - póki jest!

                  Pszczoła, Ty to jesteś wink) jak tam tapetowanie? ciocia MIsia ściska
                  cmokkk kiss**
                  • pszczolaasia Re: poniedziałek 22.08.05, 20:05
                    dzięki ciociu Misiusmile))) tapetowanie trwa..już mnie wkurza, ale zbliżam się do
                    końca, więc wytzrymamsmile)
                    • bach28 Re: poniedziałek 22.08.05, 21:10
                      to dla mnie cięzki dzień i cieszę się że mam go za sobą. Byłam dziś na wizycie
                      u swej starej ginki coby usłyszeć czy tym razem też mnie będzie zapewniać że to
                      przypadek...No i się przejeła trochę ale co do swej teorii raczej zdania nie
                      zmienia że prawdopodobnie to pier...przypadek. Kazała jednak udać się do
                      Poradni Genetycznej i powiedziała że takie wczesne obumarcie ciązy powodują jej
                      zdaniem cięzkie wady genetyczne tarczyca cukrzyca co oczywiście ona u mnie na
                      pierwszy rzut oka bez badań bo po co ehh życie...A my z M niezdety odkopaliśmy
                      topór wojenny sad((
                    • bach28 dziołchy 22.08.05, 21:12
                      Pszoła śliczną miałaś sygnaturke z aniołkami...
                      Misia ty wiesz*****że ja z twojej bety smile)))))
                      • bach28 Re: dziołchy 22.08.05, 21:17
                        To mi napisała wróżka numerolożka:
                        "wszystko jest realne, wiara to największa moc sprawcza i twórcza
                        jesteś obecnie w okresie kończącym cykl
                        okres ten bedzie trwał do twoich urodzin
                        w związku z tym, iż jest to okres kończacy 9 letni cykl
                        jesteś w takiej a nie innej sytuacji
                        i z takimi doswiadczeniami,
                        w tym okresie nie rozpoczyna się nowego etapu zycia
                        wręcz przeciwnie
                        wszystko się zakańcza
                        myślę że jesli dalej chcecie mieć dzieci
                        i zaczniecie się tarać pod koniec roku, to wszystko się uloży
                        i jeśli dojdzie do tego, że będziesz w ciąży
                        to pielęgnuj dzieciątko swoją milością od pierwszego dnia
                        kiedy tylko się dowiesz
                        jesteś teraz po bardzo trudnych dla kobiety przejściach
                        więc zacznij już żyć od dzisiaj tym co masz
                        wyzbądź się strachu, bo strach to nieszczęście
                        bądż odważna i pełna wiary w siebie i w życie
                        ty decydujesz o swoim życiu i do pewnego okresu o życiu swoich dzieci
                        więc bądź pełna wiary i milości,
                        pamiętaj - strachu nie mozna zdusić
                        strach należy wyeliminować ze swojego życia
                        odwagi i wiary
                        pozdrawiam"
                        Nio to tera dobry moment żeby coś pokończyć tylko co??????????
                        • bach28 wtorek 23.08.05, 10:13
                          tyż zacza się beznadziejnie...Dzwonie do Zakadu Genetyki coby się umówić na
                          jakiś termin na poradę a kobita mi mówi kwiecień przyszlego roku nie wiedzialam
                          czy śmiać się czy plakać i mówie że o tej porze to ja może znowu będe w ciązy a
                          ona mi na to że z pretensjami to do NFZ porazka...............
                          • bach28 Re: wtorek 23.08.05, 11:35
                            a i jeszcze zapytalam o prywatne leczonko nio i tu pani byla zachwycona że
                            oczywiście tak i terminy normalne itp. 50zl porada (i to ludzka cena) ale 550zl
                            badanie jednego partnera a jak powszechnie wiadomo trza badać się we dwoje
                            sad(((((((((((( i to jest nasza darmowa slużba zdrowia ehhh
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 22.08.05, 18:59
      Misiu, Basiu, Ivonne dzieki za wsparcie i tez wierze ze bedzie dobrze, musi
      byc. Ja wlasnie po pierwszym dniu w przedszkolu, moj synek wrecz wyganial mnie
      z sali i powtarzal ze przeciez ja mialam go tu zostawic do obiadu a on mial byc
      tu sam. Mam nadzieje ze z takim samym optymizmem pozegna mnie 1 wrzesnia kiedy
      to nie bedzie mnie kolo niego.
      Poza tym dzis odliczam kolejny tydzien ciazy - zaczyna sie 23, jeszcze tak
      dlugo...
      Pozdrawiam was kobitki i trzymajcie sie.
      • ivonne76 Basiu 23.08.05, 11:42
        Basiu, a skąd jesteś ? ja robiłam w Krakowie i za 2 osoby zapłaciłam 500 zł bez
        problemu mozna się umówić na darmowa wizytę.
        Jak bedziesz chciała jakies info to pisz - służę pomocą.
        Pozdrawiam
        Iwona
        • misia_7 Re: Basiu 23.08.05, 12:20
          łoo matko, Baśka, ale ceny i termin przygrzali.. ręce opadają ;-( i co to było?
          owu to co czułaś?
          • misia_7 2000 postów 23.08.05, 12:22
            ładnie wink
            • bach28 Re: 2000 postów 23.08.05, 12:35
              ja jezdem z Legnicy a najbliższe zaklady to Wroclaw są tam dwa w jednym to ten
              termin na kwiecień porażka sad(( do drugiego wlaśnie dzwonilam ale tam będą
              wiedzieć coś więcej 30sierpnia (zależy czy dostaną wiecej kasy z NFZ) i termin
              też z końcem roku tyż porażka sad(((
              Iwonka a jak to wyglądalo ta porada i badanie które ci zalecili????
          • bach28 Miś 23.08.05, 12:40
            raczej tak bo juz nie boli a i śluż by jak ta lala....i pytalam ginki wczoraj
            czy to mozliwe po 4 tyg od zabiegu i ona rzekla że i owszem, zalamalam się to
            genetyką sad((((((((
            A jak ty się czujesz jutro do gina biegniesz o ile dobrze pamietam?
            • misia_7 Baś.. 23.08.05, 13:17
              no widzisz w jakim kraju żyjemy, to niewyobrażalne w ogóle, te badania w
              kwietniu to o co najmniej pół roku za późno, może coś wykombinujecie... mam
              nadzieję.. wcześniej niż w grudniu, bo na wynik też się miesiąc czeka ;-/
              Ja sie nieźle czuję, do gina idę w poniedziałek za 6 dni, już odliczam niemalże
              godziny ( bo jest na urlopie jeszcze w tym tygodniu), pojutrze ( w czwartek)
              idę na pierwsze USg, bo będzie 4 tygodnie od poczęcia. Beta jest Ok i
              progesteron też wysoki, czyli muszę uzbroić się w cierpliwość, ale powinno być
              OK.
              Całuję i życzę jak najszybszego wyjaśnienia tej problematycznej kwestii.. moze
              właśnie dałoby się to zrobić w innym mieście?
              • ivonne76 Re: Baś 23.08.05, 13:30
                Basieńka
                Podaję adres szpitala, w którym można zapisać się na porady z lekarzami
                genetykami np. dr Ewa Kostyk
                Dziecięcy Szpital Kliniczny CM UJ
                ul. Wielicka 265
                30-663 Kraków
                tel. (012) 658-20-11
                A ja robiłam kariotyp w innej prywatnej poradni genetycznej w
                Krakowie, w której kosztuje 250 zł od osoby ( na ul. Kurczaba 3, Dzwonić trzeba
                na prywatną komórkę do Pani: Krystyny Krzykwy, tel. 0501-74-10-17 i ona albo
                ktoś inny rejestruje.
                Na wizycie lekarka pyta przede wszystkim o choroby w rodzinie twojej i męza w
                tym samym czasie rysuje taki wykres jak drzewo genealogiczne. Weź ze sobą całą
                dokumentację odnośnie poronień zwłaszcza wyniki badań histo.
                Oprócz kariotypu kazała mi zrobic chlamydię, wymazy z szyjki, toxo, CMV, i
                różyczkę. Wszystko wyszlo OK.
                Wizyta bezbolesna, moze jedynie wtedy chce sie płakac, jak pyta szczegółowo o
                poronienia. Musi to zrobic, zeby jak najwięcej wiedzieć.
                Na wynik kariotypu czeka sie ok. 6 tygodni.
                Polecam Ci Panią dr Ewę Kostyk - super babka, od ponad 20 lat pracuje jako
                genetyk. Zarejestrujesz sie telefonicznie za darmo, tylko muisz mieć
                skierowanie od gina.
                Basiu jak coś jeszcze to pytaj, nie ma sprawy.

                Pozdrawiam Was wszystkie

                Iwona
                • bach28 Iwonka 23.08.05, 13:53
                  Kurcze do Krakowa trochę daleko ale brzmi to zachęcająco. Te badania o których
                  piszesz ja już zrobilam...Iwonka ty umawialaś się na poradę i od razu robili
                  badania czy trzeba bylo czekać na kolejna wizytę?
                  • ivonne76 Re:Basiu 23.08.05, 16:00
                    Basiu, na pierwszej wizycie kazała mi zrobic kariotyp. Ja się tak z nią
                    umówiłam: ona jest zaprzyjaźniona z tym laboratorium i jak ja poszłam zrobic
                    kariotyp do diagnozy to nawet za 6 tygodni nie musiałam po wyniki tam
                    przychodzić, bo wyniki były już u niej. To jest super zorganizowane, bo jak
                    przyjechałam drugi raz (i ostatni) to ona wczesniej dostała te wyniki z
                    Diagnozy i juz miała dla mnie wszystkie informacje łacznie z diagnozą. w
                    Diagnozie mówi sie, zeby dostarczyli wyniki dla Pani Ewy Kostyk.
                    Ja pierwsza wizytę miałam rano ok. 11,30 a po poludniu po 15,00 poszliśmy na
                    badanie. ja też jestem spoza krakowa moze nie tak dALEKO jak ty bo 80 km, ale w
                    tym samym dniu co wizyta miałam robiony kariotyp.
                    Jak jej powiesz, że po południu idziesz robic kariotyp (bo to najlepiej za
                    jednym razem) to ona tak dostosuje nastepną wizytę, ze będzie to po tym jak
                    dostanie wyniki z diagnozy. Ciebie praktycznie nic nie obchodzi. Przyjeżdzasz
                    na gotowe.
                    Jak coś służę pomocą

                    Buziaczki
                    iwona
                    • misia_7 rodzynki 23.08.05, 16:20
                      kuwa właśnie zjadłam garść rodzynków firmy Bakal Center i szlag mnie mało nie
                      trafił, bo był tam kamień wielkości małej fasoli i odkruszyłam sobie lekko
                      zęba nr 2, na szczęście prawie nie widać, ale jest ostra krawędź.
                      przepraszam, jestem w trochę bojowym nastroju ;-(
                      • patka05 Basiu 23.08.05, 18:50
                        Ja mam termin w poradni genetycznej na połowę listopada- też porażka sad W Łodzi
                        robią też oczywiście prywatnie, ale kosztuje to od 700 do 900 zeta za oboje
                        partnerów. Ja czekam na termin, nie będę płacić, ale staranka pewnie rozpocznę
                        jeszcze przed wynikiem...

                        Misia- gratuluję bety i uważaj na siebie bardziej kiss
                        • slonko81 trzymajcie kciuki:) 23.08.05, 19:14
                          Dzisiaj zlozylam podanie o pracę.Wątpię,żeby coś z tego wyszło,bo nic raczej
                          nie udaje się za pierwszym razem,jak wiecie wink więc pewnie nic z tego nie
                          będzie.Mimo to,trzymajcie kciuki.Jak będe coś wiedziała,to dam znać.
                          Misiu,Ty łakomczuchu!!! smile))) Uważaj na rodzynki smile
                          • misia_7 dobry wieczór! 23.08.05, 21:19
                            Dziękuję Patko kiss

                            Słonko, no pewnie, że bede trzymać kciuki wink

                            mnie jak na razie w przyszłym tygodniu czekają dwie wizyty, jedna na fotelu
                            gin. , a druga u dentysty i bez znieczulenia, bo w ciąży nie można.
                            • pszczolaasia Re: dobry wieczór! 23.08.05, 21:55
                              można Misia możnasmile)) trzeba powiedziec dentyście, ze jesteś w ciąży i da ci
                              znieczulenie bez adrenaliny i tylesmile) sciskam.. ty nas kcesz Misia chyba
                              wykończyć. najpierw był asroda, tera poniedziałek..dobrze chociaż, że ta twoje
                              beta jest genialnasmile)))) kissysmile)))
                              Basia kissykiss* jak tam Pan Monsz? topór schowany? ucałuj Domela od ciotki w
                              samochodzie policjnymsmile))
                              Słonko, moje kciuki są już zaciśnięte!!!!!!
                              • lorunia Witam 24.08.05, 10:22
                                Dzisiaj jako pierwsza się wpisuje. Misia mam pytanie dlaczego trzeba o tej
                                samem porze mierzyć tempke? Ma to duży wpływ jak się bym spóźniała 2 godziny??
                                Pozdrawiam
                                • misia_7 Re: Witam 24.08.05, 10:35
                                  Dlaczego? bo temperatura ulega wahaniom w ciągu dnia. Mierząc o tej samej
                                  porze, uzyskasz czytelny wykres. Ale masz zamiar mierzyć 2 godziny później już
                                  zawsze czy tylko czasami? jak zmierzysz 2 godziny później to trzeba będzie
                                  odpowiednio skorygować naniesioną temperaurę
                              • misia_7 środa 24.08.05, 10:30
                                Dziękuję Pszczoła wink ja też musze trzymać nerwy na wodzy, nie zawsze mi to
                                wychodzi. Nie chcę was wykończyć, sama jestem niecierpliwa , bo do poniedziałku
                                jeszcze tyle czasu.. tak, miała być środa, ale ginka na urlopie, jeszcze na
                                dodatek mam dylemat, bo chciałam zrobić jutro USG na własną rękę, czy ona nie
                                będzie się wkurzać, że jestem nadgorliwa?
                                a jak remont? już posprzątane? kisssyyyy kiss*
                                • misia_7 boję się prawdy 24.08.05, 10:49
                                  Planowałam pójść jutro na pierwsze USG na własną rękę, bo pierwszą wizytę u
                                  ginki mam dopiero w poniedziałek 29 sierpnia, ale jak tylko o tym pomyślę, to
                                  nie chcę. Nie chcę, by mój sen się skończył... jestem jakaś nienormalna?
                                  • lorunia Re: boję się prawdy 24.08.05, 10:59
                                    Misiu zobaczysz wszystko bedzie dobrze. Nie denerwuj sie. Nie mam zamiaru
                                    mierzyć codziennie te dwie godziny później. Wczoraj tak zmierzyłam, bo chciałam
                                    zobaczyć kiedy @ piszon przyjdzie, a według tego poprzedniego cyklu miał się
                                    pojawić 2 dni temu. Pozdrawiam.
                                    • misia_7 Re: boję się prawdy 24.08.05, 11:12
                                      dzięki Loruniu.
                                      co do tempki, to jeśli jednorazowo zmierzyłaś 2 h później to odejmij 2 kreski.
                                      czyli jak miałaś np. 37,4, to wpisz 37,2. W drugiej fazie cyklu nie jest to
                                      takie istotne. pozdrawiam
                                      • patka05 Re: boję się prawdy 24.08.05, 13:35
                                        misia idź na to USG, zobaczysz, że wszystko jest w porządku to się uspokoisz
                                        trochę. Takie nerwy nie służą dzidzi, sama przecież wiesz...
                                        • misia_7 Re: boję się prawdy 24.08.05, 15:31
                                          dzięki Patko kiss
                                          sprawa jutrzejszego pójścia na USG sama się wyjaśniła, bo mój M. wrócił z pracy
                                          i powiedział, że dostał robotę na jutro wieczór i nie będzie mógł mnie zawieźć,
                                          poza tym mieliśmy iść razem, więc nie będę się tłukła autobusami sama. Jakoś
                                          wytrzymam do tego poniedziałku, nie mam wyboru.
                                          dziś jedziemy na zakupy, więc w hipermarkecie nie będę o tym myślała suspicious
                                          • bach28 sześć 24.08.05, 16:10
                                            jeśli idzie o me badania genetyczne to jeszcze nie wiem na pewno pójde tylko
                                            kwestia kiedy, w piątek chyba znów zawitam u gina (teraźniejszego jak by kto
                                            się pogubil co chcial się mną zająć) bo mnie jakieś cholerstwo swędzące
                                            dopadlo...a tak swoją drogą to tyle razy co ostatnio to przez cale życie mnie
                                            giny nie wybadaly ble ble ble...No i zapytam jego odnośnie tych terminów on
                                            jakis znany we Wroclawskich kręgach więc moze jakoś przyspieszy obaczym jak nie
                                            to na poradę pójde prywatnie co do badań finansowo brak szans. Dzis mój Domel
                                            po raz pierwszy byl w przedszkolu na takich zajęciach adaptacyjnych i .....nie
                                            chcial wyjść ależ się namęczylam żeby go wyciągnąć jedynie McDonald
                                            poskutkowal...
                                          • bach28 Misiak 24.08.05, 16:13
                                            ja cię rozumiem i sciskam najmocniej***** i uważaj na zęby dzidza musi mieć
                                            ladną mamusię z pelnym uzębieniem smile))))))))
                                          • bach28 Pszola 24.08.05, 16:14
                                            szemu tak malo się oddzywasz jeszcze tapetujesz? Domel wycalowany do
                                            przedszkola idzie nie wiem jak to możliwe mój maleńki syneczek sad((((
                                            • bach28 slonko 24.08.05, 16:19
                                              trzymam kciuki coby się udalosmile))))))))))))))))))))))
                                              • bach28 pszola 24.08.05, 17:38
                                                a co do mego M odkopany ponownie i to ostro ehhh zbliża się nasza 5 rocznica
                                                ślubu a w naszym związku coraz to więcej kryzysów....
                                • ivonne76 Re: środa 24.08.05, 14:39
                                  Misia, wiem, że nie mozesz się doczekać wizyty ale proszę Cię nie denerwuj się.
                                  Wyluzuj, spokojnie, te dni to bardzo ważne dni dla Ciebie i maleństwa.

                                  Basiu i Bettinno ? co z badaniami genetycznymi ? działacie już coś w tej
                                  sprawie ?

                                  A ja dziś miałam fajny sen.
                                  Sniło mi się, ze zrobiłam test i wyszły II kreski bardzo dobrze widoczne. Fajny
                                  ten sen. Szybko się z niego obudziłam i stwierdziłam, ze to tylko sen sad

                                  A szkoda - fajny był.
                                  W niedziele mam dostać @, oby nie przyszła.

                                  Przesyłam dla was wszystkich buziaczki
                                  Iwona
                                  • beettinna ivonne 24.08.05, 15:15
                                    a może to sen proroczy??? czasem mam takie............
                                    życzę Ci żeby właśnie taki był!!!!!!!!smile)))))))))))
                                    Pozdrowionka
                                    • misia_7 Re: ivonne 24.08.05, 15:25
                                      dziękuję za słowa otuchy! trzymam kciuki, by ta małpa @ do Ciebie nie przyszła,
                                      swoją drogą miły sen wink
                                    • ivonne76 Re: Bettinno 24.08.05, 20:51
                                      Nie sądzę, że udało mi się zafasolkować z wynikami: Prg poniżej 10 i prl
                                      powyżej 15. To wszystko jest do uregulowania. Ale nie przeczę, ze to byłby dla
                                      mnie ogromny prezent zresztą jak dla każdej z nas.
                                      No nic, poczekam do niedzieli - wtedy mam termin @.

                                      A co u Ciebie ? do kogo idziesz na następną wizytę ?

                                      Buziaczki

                                      Iwona
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 24.08.05, 18:29
      helołsmile
      kończymy tapetowanie..sprzątanie takie tam..można zdechnąć...smile))
      nie odzywam sie Basia, bo mamy taki zapieprz, ze musze jak mantrę sobei
      powtarzać, nazywam się PszołaAsia, nazywam się Pszoła Asia... można zdechnąć i
      wogle nic mi sie nie kce... mówisz domel do przedszkola pooszedł...
      nonononono...no to dumna musisz być z synka co? taki kawalir..cho cho chosmile)
      kucisz się z Panem swym... oj Basia.... nie lubię jak ktos sie kuci..no nei
      lubie... ściskam w pasiekiss*
      Misia rozumeim Cię doskonalesmile)) jak wiecie nasza Asiulak jest w ciążysmile)) była
      już na 3 usg, ciągle się denerwuje, już wie, ze wszystko wporzo, dzidzia ma
      serducho jak dzwon, i wogle jest dorosła taka, ze cho, cho, ma już całe 2
      cmsmile)) no nie pogadaszsmile) ale się denerwuje biedna za każdym razem... no taka
      nasza parszywa uroda.. będziem się do końca życia już martwićsmile będzie dobrze,
      bo tak chcę i juzsmile)))) uszy do góry i będzie spokosmile))

      reszta dziewczyn kissykiss****
      jeśli zaś chodzi o mnie mam depresję, najgorsza z możliwych, aczkolwiek dziś
      już jest nieźlebig_grinDjuż nie ryczęsmile)) to tylesmile) ale to od tych tableteksmile))
      przejdzie mismile)) papatkismile)
      • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 24.08.05, 21:12
        Misia masz jakies objawy ciążowe? Np. zaciemione sutki?? Jak można rozpoznać
        rozpulchnienie szyjki??
        • beettinna ivonne 24.08.05, 22:24
          wybiorę się chyba do Asztabskiego bo nie byłam na kontroli po zapaleniu
          przydatków a on mi je leczył

          ps.ja miałam progesteron 8 a zaszłam w ciążęsmile))
          pozdrawiam
          • pszczolaasia Basia kissy:***** 24.08.05, 22:56

            • bach28 :((((( 25.08.05, 18:06
              Ja mam dziś cięzki dzień nie będe Wam tu smucic sad( dziś większa wersja doła
              który ciągle mi towarzyszy raz się zmniejsza a raz rośnie do mega
              rozmariów......
              • ivonne76 Re: :((((( 25.08.05, 19:27
                O Basieńka, nie martw się żabko, wszytsko się ułoży. Pamiętaj, ze po burzy
                zawsze wychodzi słońce.

                Przytulam Cię myszko mocno
                Iwona
                • pszczolaasia Re: :((((( 25.08.05, 20:39
                  oj kuwa basia...ściskam, caluje co tylko chcesz... będzie dobrze, tylko to
                  trzeba przejść....ale pamiętaj..ja będe z tobą zawsze myślkami i dziołchy
                  szytkie też!!!!!!!!!!!!!
                  • patka05 Re: :((((( 25.08.05, 22:53
                    Strasznie sposępniał ostatnio nastrój tego wątku, nie uważacie? Może to przez
                    lato kiepskie... co druga z nas ma ciągłą depresję...
                    Boże, przecież my tylko chcemy mieć dziecko...! Dlaczego tym co dzieci nie chcą
                    maleństwa same spadają z nieba a My, które tak bardzo tego pragniemy, musimy się
                    tyle nacierpieć...? no gdzie w tym logika? Jakiś sens?
                    Życie jest bez sensu, ot co!
                    • bach28 Re: :((((( 26.08.05, 09:02
                      Nio mamy doły co chwile i każda po kolei i cóż na to poradzić? Ja naprawdę
                      zastanawiam się nad pójsciem do psychologa ale oczekiwanie na wizytę w
                      przychodni jak zwykle graniczy z obłędem...
                      • misia_7 witam piątkowo 26.08.05, 12:28
                        co tu będę dużo gadać, przesyłam buziaki, Pszczoła, dzięki za info, jesteś
                        boska, ja się staram dzielnie trzymać. 1 całus gratis (albo i więcej!) dla
                        Basi naszej kochanej kiss*************
                        • bach28 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:42
                          e tam kochana! Ale dzięki za całusy ja sobie wczora z wieczora poryczałam i
                          mnie trochę przeszło a jak wy się dziś czujeta jakie plany na łiiikend?
                          Misiak *
                        • bach28 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:43
                          oczywiżcie poza tym że swędzi mnie jak cholera to moje świństwo sad((((
                          • misia_7 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:48
                            kiedy idziesz do gina?
                            • bach28 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:55
                              no today oczywiźcie o 19.15 nie wiem która to już wizyta w te wakacje pogubilam
                              się ale wiem że to najbardziej ginowe wakacje w moim życiu. Mój M wlaśnie
                              wrócil z Gdańska z Pana Jarrea nie wiem jak się pisze czyli po polskiemu Żarra
                              za co ja do niego również się nie oddzywam ale to inna bajka.
                              Misiak ja ci cos powiem rozumiem że masz stresa bo samam też przez to
                              przechodzilam i sama wiesz że mi to na dobre nie wyszlo więc idź rób coś coby
                              się odstresować oki a tak wogóle to ty mi też jesteś baaardzo bliska ***
                            • bach28 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:57
                              A i Misiak czy ty dalej macasz tą swoją szyjkę bo ja uslyszalam od gina że nie
                              wolno w ciązy bo to może zwiększyć ryzyko poronienia...
                            • bach28 Re: witam piątkowo 26.08.05, 12:58
                              i czy ktoraś ma może gg i chcialaby ze mną pogadać bo sobie zalożylam ale tylko
                              w pracy i tera moge....
                              • misia_7 Re: witam piątkowo 26.08.05, 13:28
                                powodzenia Basiu na wizycie! ja niestety nie mam już GG ;-((( zero szans.. oj
                                nie macam już tej szyjki tak regularnie, zresztą od zwykłego dotknięcia nic nie
                                moze się stać wg mnie. Musze lecieć, bo mój M. wraca za pół godziny z pracy,
                                a ja nawet nie mam pomysłu na obiad.. odezwe sie jutro! jeszcze raz trzymam
                                kciuki kiss*
                        • misia_7 do Loruni 26.08.05, 12:46
                          nie mam zaciemnienia sutków tylko normalne opuchnięcie... a z tym
                          rozpulchnieniem szyjki, to różnie bywa, u mnie teraz codziennie jest inna - nie
                          chcę Cię wprowadzać w błąd. Na pewno na początku ciaży jest wysoko polożona.
                          Loruniu, widziałam po wykresie, że możliwe, że Ci się udało? nie chce
                          zapeszać, ale podejrzewasz ciaze? wink))
                          • ivonne76 Re: do Basi 26.08.05, 13:24
                            Basieńka i nie tylko smile
                            Oto moje GG do pracy:1616023 - do godz. 16,00 a po pracy mam domowe: 4001816
                            Piszcie, nie ma sprawy.
                            Iwona
                          • ivonne76 Re: do Misi 26.08.05, 13:24
                            Misia, przeslę Ci mój wykres na maila - zerkniesz na niego ?
                            Iwona
                            • misia_7 Re: do Misi 26.08.05, 13:32
                              pewnie, przesyłaj! ale nie wiem czy od razu odpiszę, bo teraz mój czas na
                              internecie dobiegł końca! ;-(
                            • misia_7 Re: do Iwonki 26.08.05, 13:34
                              sprawdzałam właśnie pocztę? jeszcze nic do mnie nie dotarło?
                              • lorunia witam piątkowo 26.08.05, 14:03
                                Dałam czas swojej małpiszonicy czas do końca tygodnia, czyli już on się kończy,
                                a ja jak obecnie jej jeszcze nie mam. Dzisiejsza temperatura też tego nie
                                wskazuje, ale może jutro przyjdzie. Ostatnie trzy pełne cykle po zabiegu były
                                30-28-27 dniowe, czyli się skracały a teraz nie mam @. Sprawdzałam tą szyjke
                                ale sama już nie wiem, czy to to. Wyczówam pod palcem atki krążek, on jest
                                zamknięty ale z boku moge dalej wsadzić palca. Więc nie jestem pewna czy to
                                szyjka, bo zdaje mi się osadzona z boku po lewej stronie.

                                Dobra może to głópie ale jak wygląda ten nasz punkt G ???
    • ivonne76 Re: Misia 26.08.05, 15:21
      Wysłałam Ci maila.

      Buźka

      Iwona
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 26.08.05, 22:06
      podjęłam decyzję..pieprze te tabletki!!!! biorę ten cykl do konca i trzecie nie
      będę brać. bo:
      - boli mnie glowa po nich
      - mam depresję
      -rujnują mi życie seksualne..kompletne zero czegokolowiek.....sad( a ja lubię
      seks jak krowa owiec..jak ktoś powiedział..nie będę z imienia wymieniać, ale
      ona WIEsmile))) w zasadzie lepiej by powiedzieć, że lubiłam seks, teraz mi zwisa
      wszystko, łącznie z cyckamibig_grinDD
      - tyje po nich..już 1,5 kg przytyłam!!!!!!!!! przez miesiać!!!!!!!!!!
      - i wogle wszystko mnie wali.. głupie nie???
      • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 26.08.05, 23:47
        pszczola to teraz seks w koszuli (prezerwatywie)
        • patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 27.08.05, 10:56
          Dzidzia a nie prezerwatywa!
          Wg mnie unikaniem ciąży głowy nie wyleczysz.
          • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 27.08.05, 13:01
            a ja myslalam ze musi poczekac
            • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 27.08.05, 13:46
              nie nie muszę czekaćsmile)) mój cud dochtorek uważa , ze mam za duża presję "na
              dziecko". i dał mi tabletki, żebym przestała myśleć...big_grinDD gówno! myślę tak
              samo ajk myślałam a psychicznie wogle wysiadam..znaczy sie wariuje, ale mam
              depresje, ataki płaczu..Osobisty mnie moze czasem przez okno wyrzucic. bo nie
              wytrzyma ze mna i ciężko będzie mu się dziwićbig_grinDDD
              także rzucam te tabletki tylko mu pójde o tym powiedzieć... bo niepokoi mnie
              parę rzeczy smile))
              pozdrawiamsmile))
              czy przypadkiem Basia nie miala jakiejś wizytacji u gina????? i co?????????
              Misia w poniedziałek idzie do lekarza, poczekamy...wink)
              • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 27.08.05, 18:16
                ja mam wizyte we wtore i umawiam sie na usg ciekawa jestem czy moje dziecie sie
                ujawni
              • bach28 Joanno 27.08.05, 18:20
                To je wypierdziel przez okno i będzie co ma być!!!! A co cię niepokoi?
                Ja byłam a jakże nio i mam grzybiczke jak ta lala i torbiel na lewym
                jajniczku...
                • bach28 Re: Joanno 27.08.05, 18:35
                  sprawdż pocztę
              • bach28 ach 27.08.05, 18:22
                i jescze gin dał mojej małpie 16 dni na pojawienie się bo jak nie to bydzie
                siwy dym....a ja juz wszystko pier....jak nasza Joanna Pszczola!
                • misia_7 witajcie kochane 27.08.05, 18:40
                  słowo do Pszczoły: masz racje kobieto!!!! ja trzymam kciuki , kurcze musi być
                  teraz dobrze czyż nie?!

                  Basia, Ty wszystko wiesz jak mój Anioł Struś wink i cmokasy dla Ciebie kiss***

                  Myszuniu, teraz już z górki, nieprawdaż? wink pozdrawiam

                  Patko, co tam na froncie, moje złotko?
                  • myszunia1982 Re: witajcie kochane 27.08.05, 20:30
                    misia jak ty juz bedziesz tyle ile ja to ka bede bawic malucha albo maluche na
                    co licze bardzo bardzo
                    • pszczolaasia Re: witajcie kochane 28.08.05, 10:18
                      słuchajcie wstałam dzisiaj o 9-tej...o 9-tej!!!!!!!! szok!!!!!!!!!! idę na
                      spacer i kissy na resztę dniasmile)))))
                      Myszunia, jak dzidzi się ujawni, to rzeknij nam choć słówko co tam
                      się "porobiło" smile))))))))) znaczy czy chłop następny, czy babka dla
                      równowagismile)))
                      • myszunia1982 Re: witajcie kochane 28.08.05, 11:13
                        napewno dam znac
                        • ivonne76 A u mnie znowu klapa :( 28.08.05, 17:58
                          Ja sie doczekałam - ale @. Przyszła dziś w południe jak zwykle dość regularnie.
                          Wiedziałam, ze przyjdzie, bo od wczoraj miałam spadek tempki a dzisiejsza
                          tempka juz to potwierdziła, no i przyszła.
                          Misia miałaś rację z tempką !!! znawczyni Ty moja.
                          Ech, kolejny miesiac do tyłu sad
                          Jak długo to jeszcze potrwa ?
                          Jak chcę mieć tylko dziecko......albo już teraz "aż" dziecko.
                          Popłakałam sie dzis rano, w tej sprawie mój optymizm zaczyna szwankować.
                          W piątek ide do gina i powiem mu, żebysmy wreszcie zaczeli konkretnie działac w
                          tym kierunku. Niech zrobi monitoring, bo owszem pęcherzyk był 24,9 mm ale czy
                          pękł ? niech da leki na spadek PRL i podniesienie PRG.
                          To wszystko pewnie przez ta głupią endometriozę i torbiel.

                          Pozdrawiam Was cieplutko moje dobre duszki smile
                          Iwona
                        • misia_7 Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:00
                          Melduję się w niedzielny podwieczór suspicious Mam nadzieję, że u was wszystko w miarę
                          w porządku. Ja miałam dziś zawroty głowy i mroczki przed oczami, zapytam jutro
                          ginki, czy to tak ma być, bo czułam się jak na diabelskim młynie...

                          Iwonko, przytulam kiss
                    • misia_7 Re: witajcie kochane 28.08.05, 17:57
                      to czekamy na wieści od Myszuni!
                      • lorunia Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:01
                        Ja tam próbowałam wywołać małpe, jak w zeszłym roku ale się nie pojawiła. Teraz
                        się zastanawiam czy to rozrególowany cykl czy ciąża. Czekam jeszcze do środy,
                        no a może już się zjawi.
                        • misia_7 Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:17
                          Loruniu, fajnie by było, gdyby to była... wink masz jakieś objawy?
                          • lorunia Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:25
                            Zadnych objawów nie mam, no może troszke cycuchy bolą i są troszke większe. Ja
                            się na nic nie nastawiam, ale mam nadzieję, że jak to okres to musi szybko sie
                            zjawic. Jutro jeszcze raz zmierze tempke i zobacze co bedzie.
                        • beettinna Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:25
                          loruniaaaaaaa Ty się przyznaj lepiej jaki Ty masz sposób na wywołanie hmmm?
                          • lorunia Re: witajcie kochane 28.08.05, 18:32
                            W tamtym roku jak sie spoznial dwa dni to zwykly seksik go przespieszyl,
                            goracych kapieli to ja nie biore, bo nie lubie takiej wody czyli to odpada. Jak
                            cos to test jest spodziewany dopiero w srode, bo komus to obecalam. Ja sie nie
                            denerwuje i sobie czekam.
                            • patka05 Lorunia 28.08.05, 19:36
                              A ja bardzo mocno trzymam kciuki żeby to jednak była dzidzia! smile)
                              • pszczolaasia Re: Lorunia 28.08.05, 20:46
                                mnie sie Loruni wykresik podobywuje baaaardzosmile)))
                                Ivonka kochanie ściskam...kiss***
                                Misia ty się nei nadwyrężaj...z czego te mroczki się pytam????????
                                no..porządek zaprowadzony... smile)))))))))) jestem nei wiedzieć czemu dziś pełna
                                radości życia..myslicie, ze to wreszcie ten urlop???? aż
                                niewiarygodne..wink))))))))
                                Beetina jak tam sytuacja na froncie???????????????
                                • beettinna pszczolaasia 28.08.05, 21:33
                                  asia lepiej nie nmówić-mam zapalenie pęcherza-leki i strania zawieszone....a że
                                  ból okropny to nie wspomnę!!
                                  ale Wam życzę cudownej nockismile)))))
                                  • pszczolaasia Re: pszczolaasia 28.08.05, 22:03
                                    no u mnie będzie..pierwszy raz od dłuższego czasu cos drgnęlo i mam zamiar to
                                    wykorzystać!!! się aż cieszę, jak dziecko... gooopia jestem kiss***** życzę
                                    szybkiego powortu do zdrowia Kochana i szybkiego i skutecznego podjęcia
                                    starańsmile)))))))))))
                                    • misia_7 po wizycie u gina 29.08.05, 12:21
                                      chciałabym napisać o radości życia tak jak nasza Pszczoła najlepsza kiss* ale
                                      jak na razie to nie ma sie z czego cieszyć. Właśnie wróciłam z wizyty. Ginka
                                      mnie zbadała, trwało to dobrych kilka minut, bo chciała wymacać wiecie co, ale
                                      za cholere nie może stwierdzić macicy powiększonej ciążowo, mam przodozgięcie
                                      macicy i dopiero jutrzejsze USG wyjaśni czy jest się z czego cieszyć. Jak na
                                      razie to mam doła, zapisała mi i mężowi antybiotyk do brania prawie 2 tygodnie
                                      z powodu infekcji pochwy i w ogóle nie mam się czym pochwalić. Upiłabym się
                                      gdybym mogła. Teraz wychodzę do pracy ze skrzywioną miną.
                                      ściskam was mocno
                                      • ivonne76 Re: Misiunio malutka 29.08.05, 12:52
                                        Przytulam Cię mocno żabko. Nie martw się - wiem łatwo sie mówi sad
                                        Poczekaj do jutra, wszystko się wyjaśni.
                                        Przecież robiłas betę i prg i było OK.

                                        Będzie dobrze, zobaczysz. USG potwierdzi wszystko. Moze na tym etapie jeszcze
                                        za wcześnie.

                                        Ściskam Cię mocno mocno.

                                        Iwona
                                        • beettinna Re: Misiunio malutka 29.08.05, 12:56
                                          niczym się nie przejmuj!takie macanie jeszcze nic pewnego nie mówi!
                                          najważniejsze jest usg!ja mam jutro rocznicę śłubu więc jak jutro powiesz że po
                                          usg ok to będzie to dla mnie wspaniały prezent!innego nie chcę i kropka!
                                          a jaki ci dała antybiotyk?i dlaczego od razu antybiotyk?
                                          • lorunia Re: Misiunio malutka 29.08.05, 14:26
                                            Misiu mi 4 latka temu robili USG i wyszło, że mam przodozgięcie. W zeszłym roku
                                            jak poszłam na wizytę, bo okresu nie miała już 4 tygodnie to lekarka zbadała
                                            mnie i powiedziała, że letko coś czuje. Na USG wszystko wyszło jaśniutko z
                                            malutkim człowieczkiem i bijącym serduszkiem.

                                            Jak można zrobić test źle?? Jak się robi płytkowy, to tam gdzie się pojawiają
                                            kreseczki to najpierw nasiąka tym moczem?? Ja pierwszy raz robiłam test, bo
                                            wcześniej moje słoneczko go zrobiło. Wyszły dwie kresi, ale ja się jeszcze nie
                                            ciesze. Czekam do środy i bede testować przy swoim kochanym. Kurcze boje się,
                                            że coś pochrzaniłam.
                                            • patka05 Re: Misiunio malutka 29.08.05, 15:17
                                              Lorunia! No proszę! Tak się cieszę smile)) Test ciążowy ciężko spieprzyć- więc
                                              GRATULACJE!!!! smile))

                                              Misia- uszka do góry, beta wyszła? Wyszła! A więc ciąża jest, widocznie za
                                              malutka dla męskich łap Twojej ginki kiss jutro po USG odetchniesz, zobaczysz smile
                                              • beettinna Re: Misiunio malutka 29.08.05, 16:14
                                                lorunia!!!!!!!!!! Ty diablico- fart to za mało powiedziane!
                                                Ty sobie sprawdzaj jeszcze ile chcesz ale już wiem że to Twój bąbelek i
                                                koniec!smile))))))))))
                                                Wszystkiego dobrego
                                                • bach28 Re: Misiunio malutka 29.08.05, 16:25
                                                  Misieńko ty wiesz***
                                                • bach28 Lorunia 29.08.05, 16:25
                                                  jeśli tak to gratuluje z calego serducha**
                                                  • bach28 Misiak 29.08.05, 16:34
                                                    to naprawdę bylam ja na 100% i zrobilam tak bo się martwię o Cię****
                                                  • bach28 Iwonka 29.08.05, 16:34
                                                    kochana strasznie mi przykro że znowu d... no co ja mogę cię uściskać
                                                    wirtualnie****
                                                  • bach28 dziolchy 29.08.05, 16:37
                                                    Bettina a co u ciebie oprócz tych świństw co się przypalętaly? dla pocieszenia
                                                    ja mam grzybice i torbiel jakąsik na jajniku...te świństwa nas lubią niezdety...
                                                    Pszola pięknie wyglądasz na tej plaży i górna część twego ciala jest mnie się
                                                    wydaje akurat dobrze że ci się porawilo humorzysko
                                                    cmokam mocno **
                                                  • beettinna bach 29.08.05, 18:27
                                                    No piękne mi pocieszenie że i ty coś wychodowałaś!!smile)))
                                                    Ja leczę to zapalenie,i to tyle-nie wiem co zrobić,czy jak skończę te leki to
                                                    starać jeszcze w tym cyklu czy już odpuścić....?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • bach28 no widzisz 29.08.05, 19:04
                                                    bettina te świństwa mnie lubią a co do cyklu nie pomogę bo nie umiem sama
                                                    musisz zdecydować...
                                                  • pszczolaasia helloł:))) 29.08.05, 19:46
                                                    MJisia...nie skomentuje...betę masz ekstra!!!!!! progesteron jeszcze lepszy, a
                                                    co ona tam okiem chciała obejrzeć? jutro usg i nam tu zawrzeszczysz, ze jest
                                                    wporzo!!!!!!!!!!!!! i tak będzie!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Lorunia- serece..... jak chcesz to ciesz się z rafdością, ale ja już dziś
                                                    wznosze pifko w twojej..waszej intencjismile)))))))))
                                                    Basia kiss******** i reszta dziewczyn też kissykiss****
                                                    jestem na urlopie!!!!!!!!!!!!! ludzie!!!!!!!!! kocham życie!!!!!!!!
                                                    sprzątamy dom moich rodziców na wesele mojej siory..dziołchy..wymiękam..czech
                                                    doroslych facetów i moja schorowana mamusia..faceci są beznadziejni!!!!mój to
                                                    chociaż sprząta idelanie, ale niektyórzy są beznadziejni...kiss*********
                                                  • bach28 Re: helloł:))) 29.08.05, 21:04
                                                    No jak milo uwidzieć cię w tak dobrym nastroju to chiba urlop caluje cię Pszola
                                                    baw się dobrze****
                                                  • pszczolaasia Re: helloł:))) 29.08.05, 22:26
                                                    urlop kochana, urlop i świadomość, ze pier..le tabletki w żyzń!! jeszcze tyko
                                                    10... kiss*********** jak sytuacja na froncie?? z Osobistym M?wciąż topory
                                                    wojenne latają???
                                                  • bach28 a gdzież to nasze Slonko się podziewa? 29.08.05, 21:04

                                                  • bach28 i Dorotka? 29.08.05, 21:05

                                                  • misia_7 już jestem 29.08.05, 21:30
                                                    nie wiem od czego zacząć zanim pójde spać, dopiero dotarłam do chałupy, bo
                                                    byłam po pracy jeszcze w knajpie 3 godziny z koleżankami dla zabicia czasu, bo
                                                    już fisiuję przed jutrem...

                                                    Lorunia, ja Ci mówiłam, prawda? testuj złociutka , testuj z chłopem, co dwóch
                                                    świadków, to nie jeden tongue_out

                                                    Basia, oszalałaś mi tu dziś wink jaka wkurzona? ja wkurzona? to niemożliwe -
                                                    najwyżej z deka oszołomiona, musisz mi wybaczyć więc, jeśli nie wydałam Ci się
                                                    zbyt rozwinięta intelektualnie hy hy big_grin

                                                    Iwonko, dziękuję i Patce mojej też. A Beettinnce mam nadzieję zrobić taki
                                                    prezent jaki chce jutro wink

                                                    No i konkrety - wykupiłam dziś pół apteki. Czuję się jak babcia u kresu żywota
                                                    jak patrze na ten stos i ile za to zabuliłam. Mam brać przez 2 tyg. podwójną
                                                    dawkę nystatyny dowcipnie i clotrimazol, i Lakcid w ampułkach, więc już sie
                                                    domyśliłam co to za zaraza sie przypałętała, na bóle mam brać Nospe, do tego
                                                    magnez + witamina B6, kwas foliowy - i tak biorę już od roku aha i jeszcze
                                                    jakieś tam czopki do... (domyślcie się czego) z powodu nocnego rzygania.
                                                  • misia_7 Pszczola 29.08.05, 21:37
                                                    dzięki - wiesz za co kiss* i foty też mi się podobały, a raczej Ty na nich wink
                                                    muszę zmolestować męża byśmy zakupili nareszcie cyfrówe, tylko kurde za co..
                                                  • misia_7 Baśka 29.08.05, 21:38
                                                    czy ja sie z Tobą wyminęłam kurcze blade?! pewnie już śpisz...
                                                  • pszczolaasia Re: Pszczola 29.08.05, 22:25
                                                    widzę, ze Pani Misim się jakaś grzybiczka przyplątała..smile)) się nie martwić
                                                    proszę..się to wyleczy..to w ciąży częsta przypadłość..rzygamy tak?? rzygaj
                                                    Misia z pieśnią na ustach!!!!!!! to w szczytnym celu!!!! kiss***
                                                    a cyfrówkę Aniele to my na raty...smile)))
                                                  • slonko81 Melduję się 29.08.05, 22:40
                                                    Jestem cały czas,tzn ostatnio jakoś nie zagl`ądałam.Poprawię się obiecuję.Tyle
                                                    się tu wydarzyło.Widzę,że nasze grono już niedługo się rozdwoi(jeśli wiecie co
                                                    mam na myśli) i będziemy musiały założyć wątek "zaciążone po
                                                    poronieniu" smile))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    LOrunia,gratulacje,wiedziałam,że się uda.
                                                    Misia,nie bój się,będzsie wszystko dobrze.
                                                    Basiu,dzięki,że o mnie pamiętasz.Buziaki dla wszystkich kiss***************
                                                  • misia_7 Re: Pszczola 29.08.05, 22:40
                                                    jak ja Cie uwielbiam wink aha, zapomniałam dodać że zakaz współżycia do
                                                    odwołania, ale to pestka, więc nawet zapomniałam o tym napisać wink
                                                    Jeszcze 10 sztuk i co dalej Asia? mi możesz powiedzieć kiss*
                                                  • pszczolaasia Re: Pszczola 29.08.05, 22:47
                                                    sgadnij Misia...nosz do dzieła!!!!!!! mi jest nawet obojętnie czy się uda za
                                                    pierwszym razem czy nie (kłamię bezczelnie...nie jest mi obojętniebig_grinDD) ale
                                                    byle tego gówna już nie brać!!!!!!! kiss** no zakaz seksiku, to przykra
                                                    sprawa...ale wyczymiesz w tym szczytnym celu tak? no pan się musi tutaj
                                                    wiesz... uspokoić i wogle..smile) bromu mu dodawaj itd..gorzej z tobom.ale
                                                    wiesz..jeszcze tyko 8 miesięcy wytrzymasz!!!kiss****
                                                  • misia_7 Re: Pszczola 29.08.05, 22:55
                                                    Ciesze sie Pszczoła z Twojego podejścia - jesteś super kobita!
                                                    no co do mnie, to oczywiście ja wytrzymam , mój biedak też bedzie musiał. mam
                                                    za 3 dni rocznice ślubu ( 4 ). Ginka kazała jemu też profilaktycznie smarować
                                                    wiesz co suspicious ale to tajemnica!
                                                  • misia_7 Re: Pszczola - jeszcze to 29.08.05, 22:57
                                                    jeszcze tylko dodam do twojej decyzji, ze otrzymasz od nas w razie czego mega
                                                    wsparcie i nic tylko działać wink
                                                    padam już z kopyt , ide lulać kiss**
                                                  • pszczolaasia Re: Pszczola - jeszcze to 29.08.05, 23:14
                                                    tenks bejba...;***** miłych snów!!!!!!!
                                                  • pszczolaasia Re: Pszczola 29.08.05, 23:14
                                                    nie...musi smarować.... nie...biedny Pan Misi...;DDDD o mój Boże!!!! big_grinD ale
                                                    sza...nikomu ani slowa...smile))) mam dziś gupawę wiecie??? powoli wracam do
                                                    życiasmile)))))
                                                  • slonko81 A teraz napiszę co u mnie 29.08.05, 22:45
                                                    Po pierwsze schudłam 6 kg i już niezła d...a się ze mnie robi smile))))Trzymam się
                                                    nieźle.JUż ponad trzy tygodnie trzymam dietę,ale waga od tygodnia stoi.Zważę
                                                    się jak mi się @ skończy i zobaczymy.
                                                    POza tym byłam u lekarza.Mam trzy bakterie.Dostałam recepty na antybiotyki,ale
                                                    ponieważ mam też globulki dowcipne,to zacznę brać to wszystko po @.
                                                    A co do mojej pracy,to chyba nic z tego,bo do tej pory telefon milczy.Chyba w
                                                    tym tygodniu zaniosę cv w kilka miejsc.
                                                  • pszczolaasia Re: A teraz napiszę co u mnie 29.08.05, 22:49
                                                    czymamy kciukasy za wszystkie postulaty-0 praca, walka z choróbskiem, waga i
                                                    owocne przytulankosmile))))))) jak tam szranki ze słonkiem??/ ja walczę...big_grinD
                                                  • misia_7 Re: A teraz napiszę co u mnie 29.08.05, 22:51
                                                    witaj Słonko! ja sie nie wyrobiłam z dietą przed ciażą, to bede musiała po
                                                    ciaży podwójnie ;/ a jakie dowcipne globulki musisz brac? bo ja to jakieś
                                                    tabletki dowcipne - pierwsze slysze, zaraz zastosuję i ide sie kłaść, jutro
                                                    cieżki dzień
                                                    tzrymam kciuki za robote!!
                                                  • lorunia Witam z rana 30.08.05, 08:03
                                                    Dziewczyny mi też jakaś grzybica się przyplątała i teraz zastanawiam się czy
                                                    lekarka mnie przyjmnie. Idę do tej, która mi poprzednią ciąże prowadziła, ale
                                                    tylko po lekarstwa. Jakie będę mogła brać lekarstwa???
                                                  • pszczolaasia Re: Witam z rana 30.08.05, 08:20
                                                    powiedz jej , ze masz pozytywny test ciążowy i ona zadecyduje. pewno dostaniesz
                                                    nystatynę. pozdrawiam loruniasmile)))))))))))))))
                                                  • myszunia1982 Re: helloł:))) 30.08.05, 19:05
                                                    czesc dziewczynki
                                                    naszczescie wszystko jest w porzadku i nic sie nie zmienilo poza rosnacym
                                                    brzuszkiem
                                                    moje dziecko jest niesforne i nie dalo sobie zbadac dzis tetna i kopalo i
                                                    lekarza i polozna
                                                    na usg ide 8 wrzesnia i jestem bardzo ciekawa co bedzie
                                                    aha do ciezarowek uwaga na cytologie szczegolnie jak macie nadzerke mialam dzis
                                                    pobierana i plamie ale tylko jeden dzien ma to byc
                                                    to takie usppokojkenie bo mamy roznych lekarzy jeden uspokoi inny nie
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 30.08.05, 08:30
      Tak dawno juz do was nie pisalam, choc codziennie zagladam i czytam o was
      wiesci i jakos nie udzielam sie juz tak aktywnie na innych watkach. Wlasnie
      konczymy spotkania adaptacyjne z Kubusiem i od czwartku rusza sam. Mam nadzieje
      ze sobie poradzi, najbardziej obawiam sie jego impulsywnego zachowania i
      skarg.Choc duzo z nim rozmawialam ze nie nalezy bic kolegow, nalezy sie
      dzielic zabawkami, itp. Obiecywal poprawe i wierze ze dotrzyma slowa. To juz
      taki duzy maly mezczyzna. A brzusio rosnie, maly wiercipieta kopie szczegolnie
      wieczorami i w nocy i mam nadzieje ze po porodzie zmieni swoje upodobania na
      dzien a w nocy da sie nam wszystkim spokojnie wyspacsmile Troche sie doluje bo mam
      juz za soba 8 kilo, a zostalo jeszcze 4 miesiace, co bedzie potem? Hipcio? Z
      Kuba przytylam 17 kilo, zobaczymy ile teraz.
      Asia dumna jestem z twojej decyzji o odstawienieu tych malych okraglych, oby z
      pozytywnym skutkiem. Misia trzymaj sie i uwazaj na swoja fasoleczke. A czy w
      koncu robilas juz to USG? Lorunia trzymam kciuki aby okres jednak nie nadszedl.
      Basiu a jak twoj synek w przedszkolu i jak twoje sampopoczucie?Pozdrawiam i do
      uslyszenia. Wkrotce jak tylko brat przesle mi zdjecia w wersji elektr. to
      postaram sie wam przeslac. Pa
      • pszczolaasia ojej Dorotka, ale to w szczytnym celu:)))) 30.08.05, 08:50
        te 8 kilosmile)) potem szybciutko pewno zrzuciszsmile))) widzę, ze masz małego
        urwisasmile)) to dobrze, wiesz o tym? takie dzieciaki dają sobie radę w życiusmile))
        podobno , zważcie, ze mówię podobno- to jest niepotwierdzone, ja też byłam
        urwisem wielkim...doprawdy nie wiem o co cho..żywym dzieckiem byłam i jestem to
        fakt, ale żeby tam zaraz urwis??? nie, nie nie zgadzam się... no, że było
        najwięcej skarg na mnie od sąsiadów, to ze parę razy wylądaowalam w szpitalu w
        wyniku różnych takich przygór, to przecież normalne tak? ale zara tam urwis???
        eee przesada big_grinDDD Dorotko wyrośnie z tego i będzie poewno pwoaznym młodym
        człowiekiem, tak jak i ciocia Pszołabig_grinDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka