Dodaj do ulubionych

Dla starających się po poronieniu

    • dorota53 Re: Gratuluje 30.08.05, 08:33
      Nie zdazylam przeczytac postow z poznego wieczora i chyba cos przegapilam.
      Serdecznbe gratulacje lorunia i uwazaj teraz na siebie i na fasoleczkesmile
      • lorunia Re: Gratuluje 30.08.05, 10:21
        Dziewczyny, poszłam do lekarza i przepisał mi Clotrimazol, a go nie wolno
        stosować w pierwszym trymeście i co ja mam zrobić??
        • patka05 Re: Gratuluje 30.08.05, 10:48
          A powiedziałaś, że jesteś w ciąży?? Powinien dać Ci nystatynę, to antybotyk
          miejscowy i nie szkodzi ciąży w żaden sposób.
          O Clotrimazolu nie wiem, jak sie go używa (i czy w ogole) w ciąży. Zapytaj misi
          jak wróci, ona chyba też go ma, ale nie wiem czy dla siebie czy dla męża.

          A ja sobie kupiłam książke o ciąży. Już trzecią do mojej kolekcji. wink
          • misia_7 do Loruni 30.08.05, 12:06
            mi powiedziała, ze mam brać też Clotrimazol i już wczoraj stosowałam, a teraz
            dorwałam ulotke i faktycznie można tylko w przypadku zdecydowanej
            konieczności i poza tym rewelację wyczytałam, że on hamuje działanie innych
            miejscowo stosowanych leków przeciwgrzybiczych, zwłaszcza antybiotykow
            polienowych (nystatyna) - czyli jeden hamuje drugi, a tego pierwszego nie można
            brać w w ciazy i teraz to ja już nie wiem.. Lekarką nie jestem, ale podejrzanie
            mi to brzmi. póki co - będe to brać. Zresztą nie wiem czy jestem
            przypadkiem "zdecydowanej konieczności", bo nawet nie mam swędzenia że tak
            powiem...
            • misia_7 bach28 30.08.05, 12:21
              miś dziękuje wink)
              • lorunia Re:Dla starających się po poronieniui 30.08.05, 14:19
                Powiedziałam, że jestem w ciąży, ale on powiedział, że mam się dopiero do
                lekarza zgłosić pod koniec września jak nie pojawi się okres. Powiedział, że
                jak co to jestem dopiero w 2, 3 tygodniu. Obejrzał moją szyjke i powiedział, że
                nie wygląda na ciążową, dlatego boje się teraz cieszyć z tych dwóch kreseczek.
                Clotrimazolum mam w kremie i tez bede go stosować, ale tylko zewnętrznie.
                • beettinna ivonne76 30.08.05, 15:38
                  Iwonko dziękuję za życzenia!!!
                  Wszystkiego dobrego
                  • bach28 a ja 30.08.05, 16:32
                    mam nastrój zdechlaka leb mnie boli i brzuch od wczoraj więc może ta malpa
                    niedlugo zawita...
                    Dorotka mój Domel tyz nie lepszy i też tluke mu do glowy codziennie co nie
                    wolno itp...
                    Misiak ja kciuki ściskam...***
                    Pszczola Joanna no wrócila z dlugiej podróży też bym kciala cyfrówkę, z M dalej
                    bitwa ale juz nie wojna...
                    slonko gratuluje zbicia wagi caluje
                    Lorunia tosz ty może ode mnie wirtualnie zalapala to swiństwo bo ja tyż się
                    lecze...bedzie good
                    Wszystkie caluje*
                    • bach28 Iwonka 30.08.05, 17:06
                      kochanie ****
                    • bach28 Misiak 30.08.05, 17:07
                      jak tam?
                      • ivonne76 Re: Już mam dość 30.08.05, 18:17
                        cześc dziewczynki,
                        No i do kogo mam napisać jak nie do Was ?
                        odebrałam wynik markerów nowotworowych, wynik 206 przy normie do 30 sad Siedze i
                        płaczę. Nawet nie chce myslec co to oznacza. Gin powiedział, ze max do 40.
                        2 tygodnie temu robiłam je w 20 dc i wyszły w normie 19,9, ale gin kazał zrobic
                        jeszcze podczas miesiaczki ze względu na endometriozę w 2-3 dc i dzis zrobiłam
                        wynik jw. 206.
                        jestem przerażona co dalej

                        Misia a co u Ciebie ? pisz coś, moze Ty masz lepsze info.

                        Buziaczki
                        Iwona
                        • pszczolaasia Re: Już mam dość 30.08.05, 18:22
                          Ivonka....mojej mamy koleżanka miała markery nowotworowe, tez jakąś koszmarną
                          ilość..lekarz się zdziwił jak to obaczył, bo wg niego jest zdrowa jak byk.
                          przebadał ją w tą i wewta i jeszcze raz z powrotem...jest zdrowa!!!!! ale
                          markery ma i mówi, ze żyje z tym.,..i tylesmile)) Ivonka życzę Ci, żeby to była
                          jakaś pomyłka w badanie, albo tak jak u niej..po prostu masmile) będzie dobrze....
                          ściskam!!!!
                          • misia_7 jestem 30.08.05, 18:32
                            myślałam, że już sie nie doczekam.. czekaliśmy godzinę na wizytę i dopiero co
                            wróciłam. Ale mam dobre wieści, jest żywy malutki człowiek długość 7
                            milimetrów.. niesamowite.. jestem w szoku
                            bardzo dziękuję za trzymanie kciuków moje najukochańsze wspieraczki!!
                            • bach28 Re: jestem 30.08.05, 18:59
                              nio wiedzialam *********
                              • ivonne76 Re: jesteście we dwoje 30.08.05, 19:09
                                Misia no mówiłam, ze będzie OK. bardzo sie cieszę. takich dobrych wieści nam tu
                                teraz trzeba.
                                GRATULUJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ
                                • misia_7 do Iwonki 30.08.05, 19:22
                                  kochanie, tak mi smutno jak przeczytałam Twoje wyniki, ale nie wiem co to
                                  znaczy? przecież w innej fazie miałaś w normie? nie rozumiem... kiedy się
                                  widzisz z lekarzem? czytałaś co Ci Pszczoła napisała? ja też gdzieś czytałam,
                                  że same markery w oderwaniu od innych badań to jeszcze nie przesądzają...
                                  jestem z Tobą i przytulam mocno kiss**
                            • pszczolaasia 7 milimetrooow?????? Misia...:******************** 30.08.05, 19:17
                              nie no nie pogadasz...siedemmilimetyrówsmile))))))))))))))))))
                              gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • misia_7 Bach 30.08.05, 19:28
                                mój zdechlaczku, moze małpiszon przylezie? dobrze by było... my też zbieramy
                                na cyfrowkę, jak kupimy to narobie tyle zdjęć, ze się skrzynka zapcha wink))
                                ściskam i całuję Cię mocniutko
                              • misia_7 Dorotka 30.08.05, 19:31
                                złotko, w szczytnym celu te kilogramy, nieprawdaż? będzie dobrze, po porodzie
                                parę miesięcy i wrócisz do siebie, będziesz laska że ho ho wink czekamy, czekamy
                                na fotki! a do rozwiazania blizej niż dalej, bedzie dobrze, zobaczysz kiss*
                                • misia_7 Pszoła 30.08.05, 19:33
                                  dotrzymuję słowa - sprawdź poczte
                                  • pszczolaasia Re: Pszoła 30.08.05, 19:46
                                    jeszcze nic nie ma, ale poczekamsmile)))) Misia kissów milion i jeden więcejsmile)))))
                                    • pszczolaasia Misia...;******************** :)))))))))) fajowe:) 30.08.05, 19:57

                                • bach28 nio 30.08.05, 19:35
                                  bdb dla dziolch mych limit pecha zostal wyczerpany na tym wątku ja bylam
                                  ostatnia a reszta powoli do góry się pnie Iwonuś moja kochana ja też nie wierze
                                  w te wyniki cza to sprawdzić jak nic ...a leż mnie ten leb napierdziela że
                                  hohoho...nie żyje....today
                                  • pszczolaasia Re: nio 30.08.05, 19:48
                                    Basia...tosz moze cholera nadchodzi, stąd ten ból to i lepiej wiesz... szybciej
                                    minei czas , którym musi upłynąć.... kissyskiss******* to dobrze, że topór
                                    zakopany...smile)))
                                • bach28 Re: Dorotka 30.08.05, 19:36
                                  ty moglabys się martwic jak by te kg przybywaly bez ciązy ale tak to nawet sto
                                  kilo nie straszne sloniku...hehehe
                                  • beettinna dziewuszki!!! 30.08.05, 19:49
                                    Ja już ostatnie pakowanko i ruszamy!!!!!!!!! juhuuuuuu

                                    Buziaczki dla Was wszystkich-mam nadzieję że jak wrócę to już połowa z Was na
                                    ciążowym forum będzie!!

                                    Pozdrawiam Was wszystkie***
                                    • misia_7 Beeettina!!!!!!!!! 30.08.05, 20:05
                                      na Półwyspie polecam: w Helu - fokarium, latarnia morska do zwiedzania,
                                      baterie przeciwlotnicze z drugiej wojny światowej i spacerek na cypel - czyli
                                      miejsce gdzie przedłuza się półwysep, zaznaczone na morzu boją 300 m od
                                      brzegu, z jednej strony wody z zatoki Gdańskiej, a z drugiej otwarte morze. W
                                      Jastarni polecam piękny kościól ( akurat na niedzielę ), jest tam też latarnia
                                      morska, ale nie mozna zwiedzać. poza półwyspem najbardziej wysunięty na północ
                                      w Polsce przylądek Rozewie wraz z zabytkową latarnią i śliczny kościółek
                                      rybaków w Swarzewie - także super widok na cała Zatokę , to tam gdzie kręcą
                                      się holenderskie bodajże wiatraki wink
                                  • misia_7 żaby 30.08.05, 19:50
                                    moje drogie, super, że was mam wink) pSczola, odsyłam kissy , ale podwojone for
                                    you, a nasza Basia jak zwykle ma rację kiss**
                                    • pszczolaasia Re: żaby 30.08.05, 19:59
                                      najważniejsze jest teraz twoje 7 mmsmile)))) i o to dbajsmile)))) kissykiss**
                                      • misia_7 Re: żaby 30.08.05, 20:06
                                        obiecuję!!!
                                        • bach28 no no 30.08.05, 20:20
                                          topór nie zakopany zmniejszony na siekierę jakąsik!! A co do starań mnie się
                                          odechcialo nie wiem na jak dlugo ale się odechcialo aleb napierdziela
                                          nieziemsko a że ja w pracy jezdem to nawet nie mam procha żeby lyknąć...a malpa
                                          nadchodzi czuje to w kościach
                                          • misia_7 Re: no no 30.08.05, 20:36
                                            w pracy Basia, o tej porze?? no ja nie mogie.. zupełnie jak mój mąż! ale lepsza
                                            od topora siekierka, jeszcze zamień stryjek siekierke na kijek! buziaki!!!!
                                            • bach28 Re: no no 30.08.05, 20:47
                                              no bo ja Jadźka jezdem i szare komórki ludziom sprzedaje a jakie czopki
                                              dostalaś na rzyganie?
                                              • jedna_chwilka do Bach 30.08.05, 21:57
                                                to i tu kurde balans dotarło, że ja taki pracoholik czy to śjakaś taka Wasza
                                                umówiona żaluzja co to "przyjezdnym" (czyt. mnie) niewiele powie?
                                                Jadźka
                                              • misia_7 super czopki 30.08.05, 22:49
                                                a o co chodzi z Jadźką? bo chyba mam niedobór szarych komórek? czopki extra
                                                Tietylperazyna , mówi Ci to coś ? wink ale nie bede ich brała, raz dziennie
                                                rzygać mogę, więc nie bede sie faszerować.
                                                • bach28 i jest 31.08.05, 07:31
                                                  przylazła małpa jedna lo matko jak boli....Misiak o czopkach nic nie
                                                  słyszalam... A co do Jadźki absolutnie nie jestem pracocholiczką najchętniej
                                                  siedzialabym w domu i wychowywala dzieci i nie chodzi tu i Jedną chwilkę......
                                                • bach28 do Chwilki 31.08.05, 07:33
                                                  witaj słoneczko jak już wczyśniej napisałam to nie chodzilo o Ciebie nawet nie
                                                  wiedziałam że ty Jadźka jezdeś uciekłaś z foruma i cię poczytywać nie można a
                                                  szkoda bo humor się poprawiał....całuje mocno....
                                                  • pszczolaasia Re: do Chwilki 31.08.05, 08:52
                                                    nooo ja też lubię Jadźkę..;******
                                                    Basik, no to masz pierwszy cykl z głowy...kiss********
                                                  • patka05 Bach 31.08.05, 11:40
                                                    Pierwsza @ to znak że wszystko wróciło do normy! Oby tak dalej smile

                                                    A jak tam lorunia? Uwierzyła już w swoją ciążę?

                                                    A u mnie wielkie oczekiwanie na owu... śluzik już się skończył a FF mi owu nie
                                                    zaznaczył... buuu...
                                                  • jedna_chwilka ależ Dziewczynki 31.08.05, 14:05
                                                    nigdzie nie uciekłam smile
                                                    no chyba że w pracę smile))))
                                                    jestem jestem
                                                    a humor to za niedługo będę miała wisielczy, bo po co wracać po urlopie...a nie mogłam se tam dzieś zostać w kątku??
    • ivonne76 Re: Powtórzyłam badanie 31.08.05, 13:19
      Hej dziewczynki,

      Nie chcę Was tu zanudzać moimi problemami.
      Powiem Wam króciutko, że powtórzyłam wczorajsze badanie na markery nowotworowe
      i z 206 dziś wynik jest 188 czyli nieznacznie się obniżyło i o pomyłce nie ma
      tu mowy sad

      Popatrzcie:
      21 dc (po owu) - 19,9 - wynik w normie
      3 dc - wczoraj (podczas miesiączki) - 206
      4 dc - dziś (podczas miesiączki) - 188

      Rozmawiałam z moim lekarzem w tej chwili i jak usłyszał wyniki to powiedział "o
      kurcze" - ale mam sobie nie dobierać czasem raka jakiegoś do głowy i mam
      powtórzyć badanie w piątek (będę już po @) i wtedy mam wizytę u niego. On chce
      zobaczyć jak bedzie wyglądał wynik zaraz po skończonej @.
      U nas (Tarnów)jest to jeden z najlepszych lekarzy, do którego prywatnie trzeba
      czekac na wizytę nawet 3 miesiace. Beetinna coś o tym wie. Jesteśmy obie z
      Tarnowa. Ale polecają mi też klinikę w Krakowie na Kopernika (dr Reroń)- nie
      znam go, ale ode mnie z pracy mają o nim bardzo dobre zdanie. Tylko, ze jest to
      prywatna klinika i laparoskopia kosztuje ok. 3000 zł. Dużo.

      Od wczoraj od momentu kiedy odebrałam wynik do dziś do południa nic nie jadłam
      z nerwów. Niestety ja tak reaguję na silny stres. Nie jestem w stanie nawet
      przełknąć łyka wody. Ale pomału wracam do życia.

      No nic czekam na piatek i oczywiscie się odezwę.
      Pozdrawiam i dzięki że jesteście ze mną.

      Iwona
      • bach28 Iwonus 31.08.05, 13:46
        sloneczko ty wiesz co ja mysle ****** i nic wiecej nie moge przytulam mocno i
        mam nadzieje ze skonczy sie dobrze
      • pszczolaasia Ivonka!!!!!!!!! jak mozesz wogle mówić, ze nas 31.08.05, 18:35
        zanudzasz!!!!!!!!!!!! no wiesz!!!!!! przecież my tu jak jedna rodzina tak????
        spadły tak? dziwne, dziwne... Ivonka poczekajmy co lekarz powie. w kwestii
        zmiany gina Ivonko rób co ci serce dyktuje..nie jest ważne kto i dlaczego ma
        dobre zdanie o jakimś tam ginie..u nas w Gdyni po moim poronieniu, okazało sie,
        ze prawie kuwa w kolejce do mnei stoją..każdy ma najlepszego, najlepszego tylko
        jego i żaden inny!!!! zostaje przy swoim, bo mu ufam!!!! bo widzę, zę się
        przejął, bo widzę że mu zalezy. tyle. a inni moga mnie pocałować! Ivonak jeśliu
        ufasz mu to zostań przy nim..wszystko to kwestia zaufania...a my będziemy
        zawsze tutaj z Tobą..smile)) kiss****
        • bach28 Re: Ivonka!!!!!!!!! jak mozesz wogle mówić, ze na 31.08.05, 20:43
          dobrze Pszola gada mundra kobita jest***a u mnie małpa jak z kranu woda i boli
          jak cholera...
          • misia_7 1 września 01.09.05, 11:34
            dziewczynki, ja jestem z wami, ale teraz wiecej czasu spędzam nie na kompie
            tylko w łóżku samotnie, zaraz wypad do pracy..
            Iwonka, naprawde jak możesz tak mówić, że zanudzasz - my tu jesteśmy po to by
            się wzajemnie wspierać, czyż nie? nie wiem co Ci doradzić.. Pszczólka nasza ma
            rację, wiedza to nie wszystko, ja ze swojej strony trzymam kciuki kochana kiss**
            i dla Pszczoły buzi też kiss*
            Basiu, widzisz, jest wredota to i dobrze, boli, ale to znak, że organizm i cykl
            wraca do normy, trzymaj się złotko, nie zapomniałam o Tobie kiss
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 01.09.05, 20:04
      jeszcze tylko 7 tabletek.... kissykiss******
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 01.09.05, 20:37
      postanowiłam Wam to wkleić tak do śmiechusmile)))
      szokujące zdjecia rozebranej Mandaryny
      www.joemonster.org/article.php?sid=5036&mode=&order=0
      • bach28 Iwonka! 02.09.05, 18:34
        i co gin powiedział?
        • misia_7 witajcie 02.09.05, 19:33
          Iwonko, czekamy na wieści

          Basiu, jak Domelkowi podobało się w przedszkolu?

          Loruniu, Ty się nie przejmuj, że u Ciebie gin w 5 tc nic nie zauważył. U mnie w
          7 tc ginka postraszyła, ale jest OK. Zobaczysz, będzie dobrze

          Pszczoła, i to lubimy - pokazałam Mandarynę mojemu mężowi suspicious

          A u mnie po staremu, mdłości są, rzygam na prawo i lewo, ale jak zaczynam
          marudzić, to M. mnie opieprza, ze tak ma byc. W ogóle mieliśmy wczoraj rocznicę
          ślubu i generalnie dużo się dzieje. Jak dam radę, to pojedziemy jutro na
          grzyby. ściskam was mocno
          • ivonne76 Re: przed wizytą u gina 02.09.05, 20:43
            dziewczynki, dzięki za pamięć, ja dopiero ide do gina na 21,30 zaraz wychodzę.
            Mąż mi towarzyszy.
            Umieram z nerwów. Markery spadły dzis na 128 ale w sumie bez dużego znaczenia,
            ponieważ one po @ spadają i moga byc w normie tak jak w połowie cyklu były.
            Istotny jest wynik ten podczas @ a jak wiecei był ogromny 208.
            Podejrzewam, ze bez laparoskopii się nie obejdzie. tak wysoki marker
            potwierdził endometriozę. To pewne.

            Ok, znikam już, jak będe miec siły to odpisze jeszcze dziś.

            Buziaczki dla Was wszytskich moje kochane.
            Iwona

            P.S. Basiu, dzięki za smsa
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 02.09.05, 21:11
      Zajrzalam tu po 2 dniach i takie przykre wiadomosi. Iwonko mam nadzieje ze
      wszystko sie dobrze zakonczy ze to nazwa tylko brzmi tak groznie. Skoro lekarz
      mowi aby nie laczyc tego z adnym nowotworem to nawet o tym nie mysl.
      Misu ciesze sie z twojego malutkiego robaczka, nawet nie zobaczysz jak zrobi
      sie piekny dzidzius z tych 7mm. Pszczola widze ze odliczanie tab trwa, podoba
      mi sie to. Basia nic nie piszesz o Domelku i jego reakcji w przedszkole. U mnie
      na razie ok, Kubus pierwszego dnia chcial zostac do podwieczorku, dzis rowniez
      go tak odebralam. wiec na razie pozytywnie, panie mowia ze ladnie sie bawi i
      nie dokucza. Daj Boze tak dalej.
      Dziewczynki dlaczego nie mozemy juz byc wszystkie na "zaciazonych". Ja caly
      czas czekam na Was...
      • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 02.09.05, 22:51
        ja tez czekam
        • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 03.09.05, 01:36
          Myzunia czy byłaś już u gina????????????
          Dorotka ja odliczam...a potem się obaczy..smile)))
          kissykiss*******
          Misia rzygaj, dziecko moje kochane...;******************
          • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 03.09.05, 08:19
            Dziewczyny nie zdałam prawka, oblałam na samym mieście, bo zgasł mi samochód.
            Wogóle nie miałam stresiora, ale i tak jestem z siebie zadowolona, bo
            przynajmniej testy mam z głowy. Teraz tata będzie uczył mnie jeździć
            samochodem, bo mój istruktor, tak nauczył, że nie wiem co. On mówił, że trzeba
            mało gazu dodawać i tak robiłam, a tu samochód mi zgasł, na samym egzaminie. No
            nic teraz czekam na następny termin i tym razem zdam.

            Do lekarza ide 19 września, ale może wcześniej prywatnie się wybiore. Ja nie
            mam prawie żadnych objawów, no może tylko tyle , że więcej jem i zasypiam już o
            21-wszej. No u mnie jeszcze pół roku nauki i maturka. A termin według moich
            wyliczeń wypada na 3.maja 2006, czyli w same urodzinki. Pozdrawiamsmile.
            • bach28 No cóz 03.09.05, 08:58
              Moje sloneczko w przedszkolu dobrze się bawi mówi że mu się podoba i chce iśc
              na następny dzień ale jak go odbieram to strasznie się do mnie przytula jest
              cichutki jak myszka (a dla przypomnienia to u mojego dziecka nienormalne) i
              strasznie mnie caluje doslownie wszędzie nawet po rękach. Z tego wniosek że
              chiba przeżywa to jakoś na swój sposób i pewnie troszkę tęskni...A poza tym to
              chyba niedlugo samam zostanę na tym wątku bo u nie do szczęśliwie zaciążonych
              hohoho strasznie daleko a może w ogóle...
            • bach28 Misiak 03.09.05, 08:59
              to uroki szczęśliwej zdrowej ciązy...
            • bach28 Pszola 03.09.05, 09:00
              odliczam z Tobą kochana cieszy mnie Twój dobry nastrój ****
            • bach28 Lorunia 03.09.05, 09:00
              nikt za pierwszym razem nie zdaje więc się nie przejmuj**
            • bach28 Wszystkie 03.09.05, 09:01
              cmokam w chude i grube brzucha...
          • myszunia1982 Re: Dla starających się po poronieniu 03.09.05, 10:33
            bylam opisalam to wyzej post o tytule re heloł
            • ivonne76 Po wizycie u gina 03.09.05, 11:36
              Witam dziewczynki
              Wróciłam wczoraj od gina o 23,30 przesiedziałam godzine w gabinecie. Wynik:
              zaawansowana endometrioza IV stopnia czyli ta najgorsza. Laparoskopia w moim
              stanie tylko w Krakowie. Potem półroczne leczenie jakimis analogami, a po pół
              roku mam 3 miesiace, zeby zajsć w naturalny sposób w ciążę. Jeśli się nie uda
              to tylko in vitro. I to jest wizyta w skrócie.
              Mam sprawdzac markery czy spadają, bo to dobry znak, ze nie ma nowotwora
              jajnika.
              Ze sprzętem jaki jest w szpitalu w u nas nie ma szans na laparo w moim
              przypadku. Wyszłoby mi to tylko na gorsze.
              Co do starań w tym cyklu to nawet nie ma po co, przy takim stopniu endo to
              byłby cud.
              Muszę sie zaszczpic na WZW przed operacją. Dobrze, ze do Krakowa mam godzinkę.
              Boje się jak cholera tej laparo a potem tych lekarstw - mają skutki uboczne.

              A teraz:
              Basia i Dorotka: pociechy Wasze są dzielne, to dla nich trudny okres ale z tego
              co piszecie to efekty sa niezłe. Oby tak dalej.
              Pszoła - kiedy zaczynasz staranka ?
              Misia - dbaj o swój skarb i informuj nas na bieżąco co z Wami i dzidzią.
              Lorunia - tak napisałaś - dobzre, ze testy masz już za sobą. Potem to pójdzie
              juz gładko.

              Przesyłam buziaczki dla pozostałych kobitek

              Iwona
              • pszczolaasia Re: Po wizycie u gina 03.09.05, 12:13
                Ivonka i Bach.... chciałabym Was przytulić mocno i zapewnić, ze wszystko będzie
                dobrze ..i robię to.... nasza droga widać musi być dłuższa i cięższa...ale moja
                wiara wraca do mnie i wierzę, że będzie git, jak mówi moja przyjaciółka
                Jedna_Chwila zwana Jagą..smile))) dla nas też zaświeci dziewczyny slońce, bo tak
                po prostusmile))))))
                Lorunia nie przejmuj się, tak jak napsiała Basia, nikt za pierwszym arzem nei
                zdaje i tylasmile))))
                Myszunia...pacz przegapiłam..wink)))) ale czekmay na info czekamysmile)))))
                Misia jak tam dziś zwracanko?????
                • bach28 Re: Po wizycie u gina 03.09.05, 12:55
                  my z Iwonka sobie tu trochę posiedzimy a ja nie wiem moze nawet dluzej niz
                  trochę....
                  • patka05 Re: Po wizycie u gina 03.09.05, 14:02
                    Ivonka bądź dzielna, teraz to Ci najbardziej potrzebne kiss Znasz wroga, wiesz z
                    czym walczyć, teraz może być już tylko lepiej. Trzymaj się cieplutko!

                    Bach- ciesze się, że u Ciebie nastrój choć trochę się poprawił smile)

                    A ja sobie siedzę i czekam na swój własny cud...
                    • bach28 Re: Po wizycie u gina 03.09.05, 14:16
                      a co mam Patus robić? zadręczać się w kólko nie mogę... Teraz czekam na koniec
                      mojej pierwszej malpy która jest tak obfita jak Niagara i dziś piaty dzień a
                      kuńca nie widać
                      • slonko81 Iwonka 03.09.05, 15:31
                        strasznie mi się smutno zrobiło po tym,co przeczytałam.Skąd Ci się to
                        paskudztwo wzięlo?Kurde,nie pamiętam już jak to wyszło.Trzymam kciuki,żwby
                        laparo przyniosło oczekiwany skutek.Przytulam.Musi być dobrze.
                        • slonko81 Basiu i nie tylko Basiu 03.09.05, 15:36
                          Ja też z pewnością zabawię tu dłużej,więc nie będziesz się nudzić.Teraz nawet
                          chyba nie mogę zaliczyć się do grona starających.Męża bez gumki do łóżka nie
                          wpuszczam smile Myślałam ostatnio co by było gdybym się zdecydowała na
                          staranka,ale przypomniały mi się wszystkie sceny ze szpitala,ta pustka i to
                          wszystko i po prostu nie mogę.Zresztą nie ma żadnej gwarancji,że to te bakterie
                          były przyczyną.Moja @ trwa już 7 dni i nic nie wskazuje na to,żeby zamierzała
                          się skończyć.Mam nadzieję,że nic mi nie jest.Mimo,ze się nie staram,to i tak
                          będę tu zaglądać i obserwować co porabiacie.
                          • misia_7 Dorotka 03.09.05, 19:58
                            Kubuś to mały diabełek, ale przedszkole dobrze mu zrobi - to szkoła życia wink
                            Mam pytanie: czy miałaś problemy ze skurczami we wczesnej ciaży? mi lekarka
                            kazała brać Nospę, ale mi pomaga tylko na parę godzin. Większość czasu jak
                            tylko mogę spędzam na leżąco, bo kłuje
        • misia_7 Myszunia1982 03.09.05, 20:02
          no właśnie, ja się tego obawiam, ze zacznę plamic po pobieraniu cytologii, mam
          mieć za tydzień... a u Ciebie minęło już to plamienie? czekamy więc na USG wink
          • misia_7 Pszczoła 03.09.05, 20:06
            zobaczysz już wkrótce jak to jest sobie rzygnąć i tego Ci życzę kiss****
            • misia_7 do Iwonki 03.09.05, 20:39
              kochana, tak mi przykro, że ciągle jakieś kłody pod nogi i jeszcze ta
              endometrioza ;-((( Ty wiesz, że gorąco Ci kibicuję i zobaczysz, ze wszystko
              pomyślnie się zakończy. Jesteś naprawde bardzo dzielna, życzę Tobie i Twojemu
              męzowi jeszcze wiecej siły i ściskam tak mocno jak tylko potrafię kiss**
              • myszunia1982 Re: do Iwonki 03.09.05, 21:36
                iwonko wejdz na forum czekajac na bociana
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28869 tu jest link do niego tam
                forumowiczka o nicku habby miala robiona laparoskopie i pco a teraz wszystko
                odeszlo i jest ok ale mozna sie z nia skontaktowac dopiero za 2 tygodnie bo
                wyjechala z mezem do egiptu na wakacje
          • myszunia1982 Re: Myszunia1982 03.09.05, 21:31
            u mnie trwalo jeden dzien i tyle powinno trwac
            ale uwazam ze powinni poczekac z ta cytologia u ciebie chociaz do 12 tygodnia
            • misia_7 Re: Myszunia1982 03.09.05, 22:00
              dzięki za odpowiedź..
              ja sie boję tej cytologii, to będzie dopiero 9 tydzień, ale ginka już
              zapowiedziała, że na najbliższej wizycie mi pobierze.. myślisz, ze nieporzebnie
              się martwię? to chyba normalne, że po przejściach się wszytskiego obawiamy...
              serdecznie pozdrawiam
              • myszunia1982 Re: Myszunia1982 04.09.05, 14:33
                mysle ze moglabys ja sprobowac przekonac zeby cytologie pobrac po 12 tygodniu
                bylabys spokojniejsza
                • misia_7 Re: Myszunia1982 05.09.05, 15:06
                  dziękuję Myszuniu, zapytam się kiss***
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 03.09.05, 20:32
      Misiu te ciaze wyjatkowo przechodze z czesttymi skurczami. Strachu mi narobily
      dni w ktorych powinnam byla dostac 2 pierwsze miesiaczki, bo wtedy typowy bol
      miesiaczkowy i strach przed najgorszym. Z nospa moj gin powtarza ze osroznie we
      wczesnej ciazy, lepiej wiecej odpoczywac i sie polozyc. Jesli nie przechodzi to
      wtedy ale lepiej nie przesadzac. W trugim trymestrze borykalam sie no i do tej
      pory borykam sie z silnym napinaniem brzucha, twardnieniem. Podobno to sa juz
      skurcze przepowiadajace. Wyjatkowo wczesnie sie pojawily stad moje niepokoje bo
      z Kubusiem takie skurcze mialam dopiero pod koniec ciazy.Wiadomo te druga ciaze
      przechodze juz z wiekszym strachem i kazde niepokojace doznanie traktuje
      powaznie i konsultuje ze swoim lekarzem. Misia wiecej odpoczywaj!
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 03.09.05, 20:49
        Dorotko, dziękuje za szybką odpowiedź. Ja też łykam już tą nospę tylko wtedy
        jak jest ciężko, choć moja lekarka powiedziała, że 3 tabletki na dzień to
        spokojnie mogę brać. Jakoś bardziej ufam swojemu zdrowemu rozsądkowi , żeby sie
        nie faszerować jak nie ma musu. Na ulotce przeczytałam, ze stosować można
        tylko w przypadku zdecydowanej konieczności...
        życzę Ci też dużo spokoju - zobaczysz, będzie dobrze! ściskam
        • misia_7 Lorunia 03.09.05, 21:16
          Nie martw sie prawkiem, ja za pierwszym razem oblałam właśnie na mieście, bo mi
          zgasła bryka! było to jakies 8 lat temu, a pamietam moją zawiedzioną minę
          jak dziś wink
          no cóż, wizyty u państwowego gina maja to do siebie, że trzeba okropnie długo
          czekać - ja jestem wciśnięta na pierwszy możliwy termin na 26 września - bez
          komentarza... Ale idę prywatnie już za około tydzień albo i póltora, bo muszę
          najpierw zaaplikować sobie do końca ten antybiotyk. A Ty biezrzesz ten
          Clotrimazol? ja tylko raz dziennie - na noc.
          • misia_7 Basia 03.09.05, 21:33
            Ty wszystko wiesz kiss******** byliśmy dziś na grzybach... najedliśmy sie kurek
            w śmietanie ( słynny afrodyzjak hehe , szczególnie jak ktoś sie leczy na wiesz
            co i ma zakaz wspólżycia), a teraz mój M. w robocie na nocną zmiane, już od
            czerwca ta beznadziejna robota i to jeszzce bez umowy - czasem boję sie , zeby
            go nie wykierowali gnojki jedne, bo kasa teraz potrzebna wyjątkowo. Mam
            nadzieję, ze podpisze umowe w tym miesiącu, bo potrzebuję nowe karteczki do
            książeczki zdrowia.
            a jak Twój mężuś? zakopaliscie w końcu ten topór? mogłaś mi przesłać, to bym
            go dzis w lesie zakopała wink
            A Domelek- rośnie młody mężczyzna, ale jeszcze długo będzie Twoją małą
            przylepą wink
            Buziaczki dla was
            • misia_7 Słonko 03.09.05, 21:35
              miło Cię tu zobaczyc czasem wink zakończyłaś już dietkę? buziaki
              • lorunia Misia 04.09.05, 17:31
                Smaruje się nim ale teraz raz dziennie, albo wtedy kiedy zaczyna mi
                przeszkadzac. Smaruje sie pod lusterkiem, bo inaczej nie moge to widze, ze juz
                ladnie to wyglada i nie musze tego uzywac. Może z dwa dni jeszcze pociągne albo
                tydzień, ale tez tylko raz dziennie.
                • misia_7 Lorunia 05.09.05, 15:09
                  mi to chyba niestety nie pomaga... jeszcze biorę te tabletki dopochwowe,
                  zostało mi 5 dni kuracji i zobaczymy. Buzka kiss*
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 05.09.05, 08:27
      witam moje Aniołysmile)))))))))))) jeszcze tyko 3 tabletkismile))))))))))))))) i to w
      zasadzie wszystko co u mnie słychaćsmile)))))))))))))))))) kissów milion
      dziołchysmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • misia_7 Pszczoła 05.09.05, 15:11
        ciesze się razem z Tobą kiss********************** i odliczam razem z Tobą wink)
        • lorunia Re: Pszczoła 05.09.05, 17:47
          U mnie właśnie miną pierwszy dzień szkoły i co ja już mam jej dość. Najgorzej
          angielski mnie przeraża, bo ja jakimś fenomenem z tego przedniotu nie jestem,
          ale chodze do grupy zawansowanej. W III klasie zmieniła nam się pani, jest
          młoda a z takimi to najgorzej, bo bardzo ambitne są. Mam 6 angielskich w roku
          szkolym, minimum 18 ocen na półrocze, sprawdziany, prace klasowe i kartkówki z
          trzech ostatnich lekcji czekają. Jeszcze jakby tego było mało każe czytać
          lektury. Mi trudno jest przeczytać lekturę z j. polskiego, a co mówić o
          angielskim. Na dzieńdobry kazała napisać wypracowanie na 100 słów, dyktando
          zrobiła, czytanie i tłumaczenie tekstu. Coś czuje, że jak 3 bede miala, to
          bedzie swietnie. Już z jezyka polskiego na czwartek lub piatek lektura mi
          wypada. Zawsze myslalam, ze przedwiosnie nudne jest, ale mi sie jakos podoba.

          U mnie zaczynają się mdłości, bo jak rano wstane to nie moge patrzeć na
          jedzenie i nawet do słodkiego, już tak nie ciągnie.
          • bach28 Witojcie 05.09.05, 18:22
            kobity!U mnie malpa się zakończyla byla straaaasznie obfita i dluga i jak juz
            myslalam że się chcyba nigdy nie skończy to ona mi zrobila żart i się wlaśnie
            skończyla tak nagle...Bylam dziś u internisty swego jak to mam już w zwyczaju
            opowiedzialam mu swoją historię przejął się facet (po wszystkich babciach i
            dziadkach jestem dla niego ciekawym przypadkiem ) wypisal skierowania na
            badania podstawowe + tarczyca + glukoza+ jakieś tam wątrobowe i w ten sposób
            zaoszczędze trochę kasy i jeszcze po wynikach obiecał skierowanie do
            endokrynologa nosz w szoku jezdem...
            Z moim M to tak że lepiej nie gadać jeszcze trochę a nie będe miała z kim się
            starać sad((
            Mój Domeluś sloneczko moje dzielny bardzzo chętnie biegnie do przedszkola ale
            już załapał pierwszą infekcję a tu jeszcze lato nie chce myśleć co będzie na
            jesieni i zimą i o finansach przedszkolnych bom się załamała normarnie....
            Caluje was mocno
            • bach28 Pszoła 05.09.05, 18:27
              ja tyż odliczom z Tobą a potem co do dzieła??????????????????
              • pszczolaasia JO!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))))))))) 05.09.05, 18:47
                oj weż zacznij z nim już gadać...wyciąg rękę pirwsza..no weź Baśka no....
                i superrr, ze masz skierowania na badaniasmile)))))
            • bach28 Misiak 05.09.05, 18:28
              jak ty się czujesz słoneczko moje? To już 8 tc Boże jak to leci.....dopiero był
              5
    • mama-marty1 dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 18:17
      Witam wszystkie dziewczyny,właśnie w sobotę poroniłam i tak pomyslałam,że chyba
      tu moje miejsce.To był wdg.okresu 7 tydz,i ponoc puste jajo płodowe.Ale i tak
      było mi przykro z tego powodu.Narazie mam okres ale taki "ciężko idący" w
      piątek ide na USG zobaczyć czy nadaje się to do wyczyszczenia czy jednak samo
      się uprzątnie. Narazie planuje poczekać ze dwa lub trzy cykle zanim znów
      przystąpoimy do działań,chce porobic badania nawet takie podstawowe bo i tych
      dawno nie robiłam.W czerwcu też miałam taką sytuację tyleże poroniłam jeszcze
      przed pierwszy USG i wiem,że będę miała wielkie obawy przed kolejna ciążą czy
      oby sie uda.Mam córeczke która 21.09 kończy roczek i bardzo bym chciała mieć
      juz kolejne maleństwo.Pozdrawiam Justyna
      • bach28 Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 18:26
        Ja cię witam szkoda tylko że w takich okolicznościach sad(( kochana cię
        szczególnie mocno cię przytulam sama dzwigam 2 aniolki na barkach i strasznie
        mi cięzko z tym więc wiem co czujesz...
        • bach28 Lorunia 05.09.05, 18:30
          jeny jak to czytam to się cieszę że juz mam to wszystko daleko w tyle
          współczuje ci i podziwiam bo odważna jesteś decydując się na dzidzię teraz ****
        • bach28 Słonko 05.09.05, 18:31
          moje to razem będziem się tutaj bujeać jak wszystkie ten wątek opuszczą?
          • patka05 Re: Słonko 05.09.05, 19:07
            Jakie wszystkie wink Ja tyż tu siedzę i się nigdzie nie wybieram suspicious

            Witam nową koleżankę! smile
        • bach28 Myszunia i Dorotka 05.09.05, 18:32
          eh kobity zazdroszcze Wam co tu duzo ukrywać...
          • pszczolaasia Re: Myszunia i Dorotka 05.09.05, 18:49
            eee tam Hameryke odkryła...szystkie im zazdrościme, ale tak wiesz
            pozytwyniesmile))))))))))))))))))) i na nas kiedyś przyjdzie pora
            Basiu...kiss********* ucałuj Domelakiss***********
      • pszczolaasia Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 18:47
        Justyna... kiss*******
        • myszunia1982 Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 19:39
          wy macie nie zazdroscic tylko dzialac czytajcie leczyc sie lub bzykac albo tak
          jak pszczola odliczac tablety
          • pszczolaasia Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 20:29
            a czy ja..nieśmiało się spytam moge się zacząć bzykać?????? big_grinDDDD
        • myszunia1982 Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 19:39
          aha i witam nowa kolezanke
          • misia_7 to ja 05.09.05, 20:11
            ponizej wklejam mojego posta z wątku obok tzn. co u mnie wink
            więc u mnie trwa leczenie infekcji maścią i nystatyną, ale nie toleruję już
            tych tabletek, to nie sa globulki tylko takie trójkątne nieprzyjemne śmierdzące
            tabletki, na dodatek twarde i mam problemy z aplikacją. Mam pobolewania
            skurczowe w podbrzuszu i mdłości, ja wiem, ze to dobry objaw, ale męczący. Boję
            się brać nawet Nospe, a tych czopków wolę nie używać, bo to chemia. Pocę się
            jak nie wiem co. Nie mogę sie doczekać USG i na dodatek nie wiem czy brać urlop
            dziekański, bo wypadałoby się zdecydować.
            • pszczolaasia Re: to ja 05.09.05, 20:29
              a kiedy Kochana usg?
              • misia_7 Re: to ja 05.09.05, 20:39
                dopiero co było USG 6 dni temu, ale bym chciała znowu wink jak na razie zwykła
                wizyta u gina bez USg za tydzień zaplanowana.
                A Ty już zbieraj siłę na bzykanko wink)))))
                • pszczolaasia Re: to ja 05.09.05, 20:53
                  poczekam ten tydzień...no dobra, dobra...lecębig_grinDDDDD
          • misia_7 Basiu 05.09.05, 20:15
            kuruj Domelka, skarbka swojego! dobrze, ze małpeczka już sobie poszła won -
            teraz czas działać. a powiedz, wyleczyłaś już tą infekcję? ja mam takie dziwne
            wrazenie, ze teraz mnie to dopiero na dobre dopadło uncertain
            • misia_7 Lorunia 05.09.05, 20:19
              aleś mi humor poprawiła tymi młodymi ambitnymi nauczycielkami wink)) jestem
              właśnie jedną z nich i na dodatek uczę znienawidzonego przedmiotu kiss***
              będzie dobrze, maturę trzeba zdać, ucz się ucz kochana póki dajesz radę i
              brzuch malutki
      • misia_7 Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 05.09.05, 20:40
        Mamo-Marty1, to ja! już Ci pisałam to i owo, jeszcze buziaki przesyłam kiss**
        • mama-marty1 Re: dołączam do Was.przyjmiecie;)? 06.09.05, 08:11
          Dzieki wszystkim dziewczynomsmile ja niestety w tym miesiącu nawet nie myślę o
          zaciążeniu choc nie ukrywa że było by miłosmile.Narazie czekam na USG w
          piątek,chce zobaczyć czy sie wszystko samo wyczysciło bo jakos ten okres
          opornie idzie.Wyglada na to ,że się kończy a 4 dni to jednak za krótko.A tak
          poza tym to musze sie zajmową swoją córcią a 21.09 mamy wielką imprezkęMarta
          kończy roczeksmile.Ale bedzie sie działosmile
          • bach28 :) 06.09.05, 10:38
            Jadę dziś na usg ciakwam co z tą torbielą moją?
            Pszola siem odezwalam i nic z tego nie wynika mój M cięzki typ straszeczniesad(
            Co do bzykania a na zdrowie!!! a u gina byla Pszola moja i co powiedzial?
          • bach28 Misiak 06.09.05, 10:39
            jak prawdziwa "baba" w ciązy się nie możesz slonko me zdecydować? Basia ci
            pomoże nic nie robić nie sprzątać only leżec do góry kolami i się nie
            denerwować zrobić dzidziulowi zdjęcie na usg i się wpatrywać....
            Domel wycalowany za wszytkie czasy
            • beettinna Już jestem!!! 06.09.05, 11:28
              Wróciłam i chciałam Was wszystkie serdecznie przywitać!!
              Jeszcze nie przeczytałam wszystkich postów ale na oko widzę że pracowity był
              sierpień i wiele dziewczyn zebrało plony-nie to co wy leniesmile))))))))**
              niestety zasmuciła mnie mama marty!ściskam Cię mocno i ślę buziaczki dla Ciebie
              i Twojej "prawie" dorosłej córy!bo rok to nie przelewkiwink))

              Pozdrowionka
              • bach28 Re: Już jestem!!! 06.09.05, 12:44
                sześć Bettina jak bylo?
                • beettinna Re: Już jestem!!! 06.09.05, 13:01
                  Bosko!-to jest naodpowiedzniejsze słowo!
                  mieszkam bliżej gór-dlatego morze jest dla mnie cudne-a tam było otwarte a nie
                  tylko zatoka-to jest piękny widok-na plaży czułam się jak zagranicą!
                  Mąż bidulek tylko mie raz zagiął-b ostatni dzień spędziliśmy we Władysławowie-
                  dziewczynka się zamotała szukał rodziców i przeszła koło męża otwarła mu się
                  pod ręką-a on do mnie potem mówi że miał ją ochotę po głowie pogłaskać-ledwo
                  się opanował!myślałam że glebnę-co z tego że ja nie myślę obsesyjnie o ciąży
                  skoro mój mąż nadrabiasmile))
                  najadłam się winogrona i wydęło mi brzuch po pestkach-zawsze tak mam-a on na to
                  pogłaskał mnie bo tym brzuchu-na środku ulicy-i mówi :jak tam mój bąbelek! nie
                  mam już sił-on myśli że chopo siup i już-nie wierzy mi gdy mówię że ja nie mam
                  owulacji-chyba jest w szokusmile)

                  Pozdrawiam serdecznie
    • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 14:11
      Mój mąż ma w pracy imprezę trzy dniową na jachtach w Ełku i nie wiem czy go
      puścić czy nie, ja jestem skłonna go puścic ale czy potem nie bede miała
      pretensji,nie wiem wink jak to babatongue_out.A co Wy myślicie o takich wypadach? Troche
      nie na temat ale co tam ,kogo mam sie poradzićwink
      • beettinna Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 14:14
        A ty nie możesz z nim iść?
        Ja bym pozwoliła ale potem bym miała 100 myśli na godzinę-zresztą mój nie lubi
        chodzić beze mnie
        Pozdrawiam
        • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 14:50
          No właśnie nie mogę bo to jest tylko dla pracowników bez osób towarzyszących,ja
          jestem tak pół na pół.Ale co ja bede robiła przez te trzy dni?Dodam,że on
          pracuje po 15 godz,dziennie(średnio).Nie lubie takich sytuacjiuncertain
          • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 15:18
            i wszystko jasne,mąż nigdzie nie jedzie powiedział że skora ja sie nie bawię to
            i on nie będziesmile.Ale mnie zaskoczył,myślałam,że raczej bedzie nalegał na ten
            wypad a tu taka miła niespodziankasmile
            • beettinna Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 15:49
              No i ekstra!!! ale jesteśmy wredne co???wink))

              Pozdrawiam
              • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 16:58
                To takie rozbijanie rodzinyuncertain nie podobają mi się takie integracyjne imprezki w
                pracy.A dla takich spraw trzeba być wrednym i tylewink
                • beettinna Re: Dla starających się po poronieniu 06.09.05, 17:37
                  Sie wie wink))
                  • misia_7 witaj Beetttinna 06.09.05, 20:16
                    miło znowu Cię zobaczyć wink))
                  • misia_7 Mamo-Marty 06.09.05, 20:19
                    jak ja Cię mocno rozumiem!! moj miał tak samo! nienawidziłam tych jakiś
                    imprezek integracyjnych, siedziałm sama w domu po parę dni, a mąż jezdził po
                    innych miastach i sie integrował. zawsze chcial się migać (prawie zawsze), ale
                    przy okazji omawiali jakieś tam wyniki i targety i obecnosć była obowiazkowa,
                    ale bez żony. Naprawde beznadziejny pomysł speców od poprawiania rekordów uncertain
                    • misia_7 Basia 06.09.05, 20:21
                      nie wiem czy tego chcesz czy nie, ale kiedyś się zobaczymy wink) na żywo hehe!
                      takich rad właśnie mi trzeba kiss**
                    • misia_7 Pszczoła 06.09.05, 20:21
                      przedostatni dziś cukiereczek ?? kiss******
                      • pszczolaasia Re: Pszczoła 06.09.05, 20:42
                        jeszcze jutro i pojutrzesmile)))))))))) jeszcze 2!!!!!!
                      • pszczolaasia Re: Pszczoła 06.09.05, 20:43
                        o niczym innym nie jestem w stanie myślećsmile))) kiss*** dziewczyny kissów milion .
                        do gina w piątek Basiusmile)) się już boje...
                        • misia_7 Re: Pszczoła 06.09.05, 21:09
                          nic się nie bój, będzie dobrze! ja też się boję następnej wizyty, więc
                          jesteśmy razem suspicious jak na razie idę w poniedziałek na odciąganie krwii i parę
                          innych badań - trzeaba zobaczyć czy fasola ma dobre warunki mieszkaniowe wink
                          już sie nie mogę doczekać konca tej syfiastej kuracji, zaraz idę łyknąć ampułkę
                          cennych żywych szczepów kwasu mlekowego, he he

                          kiss***
                          • pszczolaasia Re: Pszczoła 06.09.05, 22:17
                            no to już 8 tydzień to wiesz..już pewno ma zagospodarowane cale mieszkanko..tu
                            będzie łożysko, tutaj worek owodniowy, a tutaj będe sobie pływaćsmile))))) Misia
                            kissykiss*** byle do piątku po południu..smile))))
                            • patka05 Re: Pszczoła 07.09.05, 00:27
                              No, misia, to juz 9-ty tydzień, jak ten czas leci smile)) Nie martw się, i ciesz
                              się ciążą, skoro nie masz żadnych plamień albo innych wskazówek, że coś mogłoby
                              być nie tak smile Wszystko jest git, na następnym USG zobaczysz już fikającego
                              koziołki 5 cm bobasa smile))

                              Pszczoła, a Ty się gona nie bój tylko stój przy swoim zdaniu. Koniec antyków i
                              tyla! A jak gin tak piguły lubi to niech se sam je łyka smile

                              Buźka dla reszty dziewczyn kiss**
    • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 07.09.05, 08:09
      Misiu ja co prawda nie znam całej Twojej historii ale nie zamartwiaj się,to
      tylko zaszkodzi.A co do tej imprezy integracyjnej to niestety mąż musi iść to
      jest obowiązkowe!Jakby tego było mało to będzie 23-24-25 weekend w który
      bedziemy świętować z rodziną pierwsze urodziny córki (ma 21.09) jest mi
      naprawde przykro że pracodawcy cenią sobie bardziej takie spotkania niż rodziny
      pracownikówsad.Tym bardziej,że męza widuję o godz.6 rano i o 22 bądż
      póżniej:.Jest kierowcą i rozwozi alkohol.Pzdrawiam Justyna
      • bach28 tera ja 07.09.05, 09:36
        Mama marty ja jezdem za nieszwędaniem się mężów i basta jeśli idziemy to razem
        a ta sytuacja w parcy jest chora takie imprezy powinny być nieobowiązkowe!!!!
        Jeśli chodzi o mnie byla ja wczoraj u gina, torbiel się zmniejsza niby wszystko
        oki (ale na marginiesie gdyby bylo oki tobym aniołków mych nie dźwigala)no i
        pytam Panie Ginie co dalej jakie plany a łon mi nato Droga Pani co do ciązy to
        pół roku coby macica byla dobrze przygotowana i takie tam blebleble, badania
        tokso cyto i chlam muszę powtórzyć bo byly za wysokie i no walśnie wyoskie IGG
        mówię do niego a łon mi że to tyż nie za dobrze i teraz trzeba sprawdzić czy
        spadają czy rosną i wtedy leczenie antybiotykiem...Co do przyszłej ciązy to nie
        będzie łona spontaniczna doktorek musi wiedzieć kiedy chcemy zacząć i bydzie
        mnie przygotowywał osłonowo jakoś tam jeszcze za nim zajdę powiedzial że nie ma
        ze mną żartów jestem przypadkiem poronień nawykowych i cza się dobrze do
        następnej ciązy przygotować sam folik i witaminki nie wystarczą i co wy na to?
        A co do pól roku to muszę się częściej z M kłócić bo wtedy ochota na dziecko
        pryska jak bańka mydlana hehehe
        • mama-marty1 Re: tera ja 07.09.05, 09:45
          ojej,a czy te kłótnie sa naprawde tak skutezne,bo mój mąż okropnie nalega na to
          aby mieć drugie dziecko,ale mój organizm nie jest wystarczająco gotowy skoro
          były dwa poronienia.Chce sie przygotować do następnej ciąży a on mi truje,że
          teraz jest super okazja na dziecko itd.tez bym chciała ale nic na siłe.Może
          zastosuje Twój sposób-kłótnie-to może ochłoniewink.Najważniejsze,że jesteś coraz
          bliżej staranek??? chyba sie nie myle?smileI oby do przodusmile
          • bach28 Re: tera ja 07.09.05, 17:59
            Niezdty co do mych staranek to dluga droga jeszcze a ja wlaśnie tera mam okres
            że znów chce... z tygodnia na tydzień inaczej wtym moim lbie chce poetm nie
            chce teraz chce
        • pszczolaasia Re: tera ja 07.09.05, 10:09
          Basia podoba mi się ten twój gin. widać, zę się za Ciebie ostro weźmie. i
          dobrzesmile
          jeśli chodzi o impry. to mi to osobiście jest obojętne. wiecie dlaczego???
          dlatego, ze ja wszystkie koleżanki mojego meża, tak się dziwnie zlożyło,
          znambig_grinDD z wszystkimi jestem "zaprzyjaźniona" big_grinDDD także wiecie..spokój
          duszysmile))) jeśli o praktykę postepowania wfirmy to jest to trochę karygodne..co
          to znaczy, ze obowiązkowa imporeza jest? bardzo dziwne...
      • bach28 dziołchy 07.09.05, 09:38
        ja to bym chętnie tak z Wami wszystkimi się na żywo obaczyla bardzo chętnie
        może kiedyś....
        Móje Domelki ukochane płakało wczoraj za mną w przedszkolu i jak sie
        dowiedzialam to mi się serce karje jak go łodprowadzam...ale on idzie
        chętnie smile)
        • mama-marty1 Re: dziołchy 07.09.05, 09:49
          Jej biedne dzieciaczki,ja swoja panne do przedszkola wyslę za dwa latka i już
          teraz jak o tym myślę to się martwię jak ja to przeżyje bo ona to z checią
          pójdzie do dzieciaczkówsmile.A Ty pewnie mieszkasz w wawie jak większość dziewczyn
          z forumsmile.Ja jestem z Białegostoku,fuj mam nadzieje,że się z tąd kiedys
          wyprowadze najchętniej do USAsmile tam mi było najlepiejwink
          • patka05 Re: dziołchy 07.09.05, 15:41
            Bach, a tak przez ciekawość- to ginek powiedział coś wiecej co to za leki
            oslonowe ma na myśli?
            Bo ja jestem tematem bardzo zainteresowana...
            • bach28 Re: dziołchy 07.09.05, 17:53
              Patus on cudny chlop nie z urody lecz z podejścia delikatny uprzejmy i wogóle
              ale gada do mnie językiem medycznym i jak mu mówię Panie Ginie po chlopsku to
              on inaczej mi tlumaczy ale tyż medycznie więc nie powiem ci co i jak wiem
              jedynie że powiedzial że to nie moze byc ciąża na chybil trafil że trzeba się
              do niej dobrze przygotować wcześniej...
              • patka05 Re: dziołchy 07.09.05, 19:16
                acha, dzięki. Moja mówi mi podobnie, ale ja wiem że dostanę clexane właśnie
                profilaktycznie i być może vit. E. I też świruję czy to wystarczy...
                Pierwsza @ juz po, coraz bliżej kochana. Skoro jesteś zdecydowana czekać te 6
                miesięcy to i zdrówko ci się odbuduje i z chłopem może się wreszcie porządnie
                dogadacie. Czego Ci z całego serducha życzę kiss
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 07.09.05, 19:26
      Wiatamy nowa koelzanke choc coraz mniej czasu mam by tu w ciagu dnia z wami
      gawedzic. Z rana przedszkole potem sprzatanie, obiad, cos porobie, poczytam was
      i znowu przedszkole. Potem jestem cala dla synka:plac zabaw, basen, spacery,
      rower,itp. Ale milo was poczytac, choc chcialabym tu wiecej optymizmu w tych
      postach: np Pszczola juz swietuje ostatnie 2 tab.
      Misia ja tez studiowalam i pisalam nawet prace licencjacka w ciazy a bronilam
      sie jak maly mial 3 mies, potem razem z nim pisalam magisterke. Wiec da sie
      pogodzic, nie rezygnuj i nie bierz urlopu. Potem jeszcze trudniej bedzie ci to
      pogodzic. Radze ci to z wlasnego doswiadczenia. Dziewczynki trzymajcie sie!
      • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 07.09.05, 19:47
        Ja mam dziwne zachcianki, czego w poprzednej ciaży nie było. Głupkowate jest
        troszke to, że ja nic innego do ust nie wsadze oprócz gotowanej kiełbasy. Wciąż
        spać mi się chce i wymiotować. Do kuchni staram się nie wchodzić, bo jest mi
        niedobrze i wogóle bardzo dużo pije, jakbym ciągle kaca miała.

        U mnie wszystko dobrze, chociaz moglo byc lepiej, juz w szkole nas magluja.
        Myslalam, ze przynajmniej ten tydzien odpuszcza, a tu dzisiaj spardzian byl
        z "Przedwiośnia", czytalam i podobalo mi sie, a myslalam ze taka nuda bedzie.
        • misia_7 Pszczoła 07.09.05, 21:08
          dzięki Pszczółko kiss** ja jestem ciekawy przypadek, bo sama sie boję, ale
          zaraz Ci dam radę: "nic sie nie bój piątku"! złotko, no co ona ma powiedzieć?
          przecież zwariować mozna tyle czekając- Ty mu oświadczasz swoją decyzję, a on
          ma Ci pomagać i już! bede trzymać kciuki w piątek po południu i to
          intensywnie wink
          • misia_7 kochane 07.09.05, 21:11
            jutro napiszę wiecej, całuję was mocno i dziękuję za pamięć. Naszło mnie
            właśnie zwątpienie egzystencjalne, więc powinnam jak najszybciej zasnąć, tym
            bardziej, ze jestem od 4:30 na nogach. ściskam
          • pszczolaasia Re: Pszczoła 07.09.05, 21:28
            co ja Wam będę dużo gadać jesteście kochane i tyle, a najgorsze jest to, że o
            tym wieciesmile))))))))))))))))))))
            postanowiłam, za radą bardzo mądrej e-przyjaciółki, ze jutro nie biorę już tej
            cholernej tabletki, bo kurcze źle się jednak czuje...byłam u fryca..wyglądam
            jak pół dupy zza krzaka...uncertain smile)))))))
            Bsia ten twój ginek to mojego nei zna przypadkiem? ja mojego czasem też ni w
            ząb nie rozumiem...wink)))
            kissy laski, oby do piatkusmile))))
            z przyczyn niezależnych ode mnie (wesele siostry) mogę nie zaglądać do was do
            poneidziałku, aczkolwiek starać się bede of corssmile))) w razie co kissyssmile)))
            ale oczywiśvciw piąteczek relacje z wizytacji zdam!!!!!!!!!
            Misia serce jakie egzystencjonalne problemy???? powiedz Pszole...kiss********
            • bach28 Re: Pszczoła 08.09.05, 08:44
              Slońce a baw się dobrze na zdrowie wyszalej sie za nas wszystkie pij jedz i
              tańcz za nas wszystkie***********Dla siostry gratulejszyn ****
              • misia_7 Patka 08.09.05, 10:16
                słońce Ty moje, Twoje słowa są jak miód wink właśnie się objadam sie miodem ,
                rośnie mi w końcu mały misio wink no oznak negatywnych nie ma, ale wiesz jak to
                jest z naszymi głowami po przejsciach. Ty wiesz, że ja trzymam kciuki??? ale
                nie nakręcamy się, wiadomo, wiadomo wink buziaczki
              • misia_7 Mamo-Marty 08.09.05, 10:21
                ale to wkurzajace, szczególnie że wypada w roczek Marty! jestem zbulwersowana.
                u mojego męża też było to obowiązkowo i to wyjazdy pociagiem jechał na drugi
                koniec Polski, np. do Katowic, a my mieszkamy w Gdańsku ;-(
                moze by mu sie udało raz usprawiedliwić z tego względu że córeczka ma
                urodziny?
                • mama-marty1 Re: Mamo-Marty 08.09.05, 13:05
                  Mąż planuje jechać samochodem w piątek i w sobotę wracać,to chyba
                  najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji.A jutro ide do gina na USG zobaczyc czy
                  się wszystko wyczyściło i się trochę tym denerwuję.Jestem ciekawa kiedy
                  będziemy mogli starać sie o dziecko,no jutro sie dowiem.Idę na 10,dobrze,że
                  ranowink
            • misia_7 Re: Pszczoła 08.09.05, 10:12
              na pewno nie jest taka zła ta fryzura! życzę też super zabawy na
              weselisku wink) mi już lepiej dziś, po prostu mam czasem przebłyski takie,
              nieważne, już wywaliłam przez okno suspicious . Buziaki kiss***
              no i powodzenia jutro!!! czekamy na wieści
              • misia_7 Basia 08.09.05, 10:30
                ślepa jestem czy jak, nie widziałam Twojego posta przedwczoraj, że masz iść na
                USG i teraz mam wyrzuty sumienia, że nawet Cię nie zapytałam.. ale Ty wiesz,
                ze nie jestem taki prosiak, prawda? wiesz, Twój gin to dobrze ma w głowie
                poukładane i dobrze, ze na takiego trafiłaś. Ja też Ci życzę jak najlepiej
                Aniele wink) A Domel dzielny chłopak jest!
                • misia_7 Dorota 08.09.05, 10:35
                  Dziękuję za rady, właśnie przemyślam wink Mam jeszcze 2 tygodnie na podjęcie
                  decyzji.
                  A jak tam Twój brzuszek? ja się wybieram w nastepnym tygodniu do gina na
                  kontrolę po antybiotyku, więc dam znać.
                  A Kubuś grzeczny w przedszkolu? na pewno tak! wink
                • misia_7 Lorunia, to dobre objawy 08.09.05, 10:37
                  oby tak dalej, znaczy ze wszystko w porządku! i ucz się pilnie, mam nadzieje,
                  ze mdłości aż tak silne nie są... A jak rodzice?
                  • bach28 Baby moje 08.09.05, 10:57
                    drogie...
                    Patuś czy ty aby z Poznania nie jezdeś mam namiary na podobno super good
                    profesorka?
                    Pszczola ja tam wiezre że twoje cudo gin zaakceptuje twe pomysla i do roboty
                    pewnie tej jesieni brzucho bydzie roslo u cię cmokam z calych sil****
                    Mama marty ja sem z malej Legnicy tylko a nie Wawy z czego osobiście się
                    cieszę bo nie lubie dużych miast najchętniej wynioslabym się na wioskę jakąsik
                    i zajmowala się dziećmi i ogródkiem miala psa i kota...glupia jeezdem może ale
                    tak mi sie marzy.......
                    • misia_7 Re: Baby moje 08.09.05, 11:00
                      Misiak się melduje wink ja bym chciała jeszcze kozę oprócz tego. serio mówię
                    • patka05 Re: Baby moje 08.09.05, 11:19
                      nie, Bach, jestem z Łodzi. Mam dobrą lekarkę i ufam jej, choć przyznam Ci się
                      szczerze że zastanawiam się nad pójściem do jeszcze jednego gina, żeby mieć
                      drugą opinię odnośnie mojego przypadku.
                      Oj, poukładać to sobie wszystko w głowie, tak aby "nie szaleć" za bardzo i
                      jednocześnie niczego nie zaniedbać- trudne jest, prawda? suspicious
                      Buziaki, dziewczyny kiss**
                      • bach28 Re: Baby moje 08.09.05, 11:21
                        cos mnie się pomnieszalo a która Królewna jest z Poznania? niech sie przyzna hę?
                        • bach28 Misiak 08.09.05, 11:25
                          nio to ja dryndolilam!!!!!!!!
                          • misia_7 Re: Misiak 08.09.05, 12:15
                            ale kiedy? wtedy to wiem - uwierzyłam Ci w końcu kiss***
                  • bach28 Dorotko 08.09.05, 10:59
                    slonice moje! Jak Kubunio mój Domeluś przeżywa swoje wzloty i upadki w
                    przedszkolu ostatnio okazalo się że poplakiwala mala żabka za mamą ale ogólnie
                    idzie chętnie..
                    Mama czyli ja też sobie poplakala jak za przedszkole zaplacila państwowe
                    przedszkole tragedia..
                  • lorunia Re: Lorunia, to dobre objawy 08.09.05, 18:38
                    Rodzice nic nie wiedza i obecnie nic jeszcze nie chcem mowic. Jak pojde na USG
                    i zobacze takiego malego czlowieczka z serduszkiem pikajacym to powiem. Obecnie
                    to moja tajemnica i mojego sloneczka.

                    Uczyc mi sie nie chce i jakos takiego lenia mam do zabrania sie za nia.
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 08.09.05, 13:15
      dzisiaj sniła mi się wuzyta u gina..big_grinDD już mam koszmary.. swoją drogą to jest
      chore, zeby się tak facetem denerwować..smile)) Misia serce moje nie denerwuj się
      mamyt swój bagaż, to nei przyjdzie nam nic ulgowo w sensie głowy, ale trzym się
      bejba, a swoją drogą, to nam tu może sz gadac o problemach. my tu jesteśmy
      równiez od tego, zeby twoje niepokoje rozbić na puchsmile))) mamy sie wspierać
      wzajemnie sercesmile)) jeśli chcesz, to wal!!! nikt tu cię nie wyśmieje, ani nie
      zostawi samej sobiesmile takie jest moje odczucie. Basia kochana kisów milion i
      jeszcze czy dla Domela co do przedszkola chodzismile)))
      • bach28 Re: Dla starających się po poronieniu 08.09.05, 13:42
        to tzrymamy kciukasy za Pszole dzielna naszą bojowniczkę z cudnym ginem o no
        wlaśnie ale o co ty chcesz z nim walczyć hę? Jak mu powiesz że nie kcesz
        antyków to cie przecie nie zmusi a potem to już czas pokaże co się
        okaże ....cmokam cię również obficie jak tym mnie A Domeleslawa mego wycmokam
        jak wróci z przedszkola***
        Nio i trzymam kciuki za MM jutro rano bedzie good obaczysz....
      • bach28 Misiak 08.09.05, 13:42
        nosz cale dopoludnie a ty nie kcesz ze mna gadać
      • bach28 Wiecie 08.09.05, 13:43
        mój M kce mnie zabrać do Krakowa na weekend bo mamy rocznice..........
        • pszczolaasia Re: Wiecie 08.09.05, 14:10
          nosz chyba pojedziesz???????????????????? kiss**********
          • bach28 sprawdźcie poczte 08.09.05, 14:42

          • bach28 Re: Wiecie 08.09.05, 14:42
            nosz wlasnie nie wiem chiba tak
          • bach28 Re: Wiecie 08.09.05, 14:45
            tzn znaczy jedziem wszyscy czyli 3 osobniki a jedziem bo mamy 5 rocznice ślubu
            tomorrow
            • mama-marty1 Re: Wiecie 08.09.05, 15:12
              To wszystkiego najlepszego,kolejnych pięknych lat życia u boku ukochanegosmile i
              gromadki dzieciaczków!!!
              • beettinna Re: Wiecie 08.09.05, 15:16
                No to na piątę rocznicę to by pasowało pięcioraczkiwink)
                co nie??
                samych słodkich rzeczy Ci życzę!i tych do zjedzenia i do noszenia na rękach!!!
                buziaczków moc***
                • pszczolaasia Re: Wiecie 08.09.05, 15:44
                  pięknotasmile)))))))) pięknota, pięknota, jeszcze raz pięknotasmile))) Basia musisz
                  jeschać i przyślijcie nam foty z wojarzysmile))))))) nosz pieknota ten twój
                  Domelekwink)))))))
            • pszczolaasia Re: Wiecie 08.09.05, 21:53
              Basia, zyczę Tobie, czego życzę sobie, a wiadomo nie od dziś, że sobie nie
              życzę źlesmile)))) to jest prywatny tekst imprezowy mojej kochanej e-przyjaciółki
              Jednej_Chwilki, zwanej Jagą, ktorą przepraszam ale musialam to Basi
              powiedzieć.kiss**** Basiu, szystkiego, szystkiego naj, długiego i szczęśliwego
              pożycia w zgodzie i harmonii , duzo dziatek takich poięknych jak Domel i wogle
              czego tylko sobie zamarzycie. moim największym marzeniem, jest, zebyśmy z
              Tomkiem umarli razem. w łóżku. ze starości, trzymając się za ręce. z miłością.
              tego życzę również tobie i przy okazji Wam wszystkim.
    • pszczolaasia wklejam dla zabawy:)))) 08.09.05, 21:56
      www.enneagram.pl/
      ja jestem 7w8, mój Michu teżsmile)) ale jaja mówię wamsmile)))

      to my-
      Siódemka ze skrzydłem osiem: 7w8 - "Realista"

      Gdy jest zdrowa, siódemka ze skrzydłem 8 jest często chojna, towarzyska i
      wylewna. Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół, zwłaszcza do
      tych z podtypem socjalnym. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może
      wydawać się głośna i niesforna, choć niektóre 7w8 są bardziej grzeczne i
      dowcipne. Lubi różne uroczystości, opowieści, kawały, jedzenie, podróże.
      Generalnie ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to
      czego chce. Ma talent do robienia czegoś z niczegoś. Zazwyczaj dzieli się z
      innymi tym co ma, chce by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki
      zakres zainteresowań.
      Gdy 7w8 jest w stresie, może stać się wymagająca, okazywać samolubną
      niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Agresywna,
      chce szybko zrobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od
      innych, aby inni mówili jej to sama chce usłyszeć. Często jest perfekcjonistą.
      Moralizuje innych choć sama jest nieodpowiedzialna. Posiada amnezję na
      obietnice dawane z potrzeby chwili. Ma szczególną trudność z wiernością
      małżeńska.

      Słynne siódemki ze skrzydłem osiem: Jack Nicholson, Anthony Quinn, Michael
      Caine, Clark Gable, Barbra Streisand, Joan Collins.


      to my razem- ale jazda..big_grinDD
      Gdyby miała istnieć para tak samo myślących wizjonerów, to była by nim para
      Siedem-Siedem. Obydwoje wiecznie radośni i optymistyczni, pasują do siebie
      idealnie pod względem energii do zabawy, co bardzo rozwesela tą dwójkę, gdyż
      większość osób nie jest w stanie nadążyć za tempem życia Siódemek. Obydwoje są
      niezależni i posiadają wiele zabawnych wspólnych zainteresowań, wspólną wizję
      lepszego świata, i tworzenia i wcielania w życie planów i przygód razem. Tak
      jak i w przypadku innych podwónych związków, ta para odzwierciedla nawzajem te
      same główne nurty charakteru - i Siódemki są szczególnie nastawione na
      docenianie tych samych wartości, które same posiadają, więc ta para wyjątkowo
      dobrze się rozumie i lubi.
      To może być bardzo kreatywna para, obydwoje są świetnymi wolno-myślicielami.
      Ich wspólne działania, zapierają dech w piersi. Są towarzyszami broni w
      napotykaniu na przeszkody jakie im życie przynosi. Wydaje się, że w tym związku
      tylko niebo ogranicza ich chęci w pozyskiwaniu przyjemności i przygody.
      Wraz z ich wieloma niezależnym zainteresowaniami i naturalnym zrozumieniem
      potrzeby zajmowania się nimi wszystkimi, ta para może angażować się w oddzielną
      ale równoległą zabawę, ciesząc się wspólnym sposobem na życie, że
      spontaniczność i niezależność są kamieniem węgielnym dla ich szczęśliwego
      związku. Ale może być nie do końca dla nich oczywiste, że unikanie zbyt
      głębokiego zaangażowania oraz wspólne" przeskakiwanie" nad problemami, nie jest
      zbyt zdrowe dla związku. Paradoksalnie, obydwoje mogą grać sobie na nerwach,
      doprowadzając się na wzajem do szału gdy widzą jak problem "przeskoczony" przez
      jedną Siódemkę, wraca spowrotem odbity rykoszetem od drugiej. Siódemka ma
      problem z zaangażowaniem się w związek. To może być dla niej przerażająca wizja
      ograniczania się tylko do jednego partnera. Jeśli jesteś przywiązany (w
      dosłownym słowa tego znaczeniu) do jednej osoby, jak zdołasz uciec od kłopotu,
      gdy nadejdzie ?
      Dodatkowo Siódemka może dość łatwo popaść w nudę. Idee i ludzie spotkane
      jednego dnia mogą zostać przyćmione możliwościami, które się pojawiają
      następnego dnia. W związku, Siódemki mogą nawet zacząć rozpocząć rywalizację ze
      sobą, w tych samych obszarach zainteresowania. Nadal jednak, gdy będa potrafiły
      znaleźć złoty środek pomiędzy przyjaźnią, a
      chęcią pozostania niezależnym, mogą się bawić razem przez wiele lat.
    • myszunia1982 i nic z marzen 08.09.05, 22:03
      moja wirtualna corcia stala sie facetem
      • jedna_chwilka Basia 08.09.05, 22:19
        do życzeń Pszczoły Mojej Ukochanej dołączam się szczerze i w całej
        rozciągłości kiss***
        serdeczności
        Jagoda
      • pszczolaasia Re: i nic z marzen 08.09.05, 22:34
        się wystraszyłam...Myszunia...kuwa mi serce stanęło na odwyrtkę i z powrotem...
        mamy następnego chłopa!!!!!!!!!!! no i gitsmile))))))))))))))
        • myszunia1982 Re: i nic z marzen 08.09.05, 22:55
          a co z moja corka wymarzona
          • ivonne76 Witam Was moje kochane 09.09.05, 08:50
            Basia mnie wczoraj okrzyczała przez GG, ze nic do Was nie piszę.
            Ale przyrzekam, ze codziennie czytam i jestem na bieżąco z tym wątkiem.
            No to mówię: w poniedziałek jadę na pierwszą wizytę do Niepołomic k/Krakowa do
            dr Homy w sprawie laparoskopii. Jestem już po pierwszym szczepieniu na
            zółtaczkę, drugie 7 października, potem tydzien odczekam i od 15 października
            moge juz miec termin na laparoskopię - chociaż w to watpię czy się uda tak
            szybko.

            No i nic wiecej ciekawego. Czekam i czekam na rozwój wydarzeń.
            Bedę was informowac na bieżąco.

            Pozdrawiam Was moje drogie wszystkie bez wyjątku, a zwłaszcza dziewczynki z
            fasolkami.
            A te bez fasolek - nie martwcie się - też je bedziemy mieć. Na wszystkich
            przyjdzie pora smile

            Iwona
            • pszczolaasia Re: Witam Was moje kochane 09.09.05, 09:16
              Ivonko czekamy na info po laparosmile)) i będzie dobrzesmile tak mysle i taką mam
              nadziejęsmile
            • misia_7 Re: Witam Was moje kochane 09.09.05, 16:52
              Iwonko, ja często myślę o Tobie i mam nadzieję, ze już niedługo los się
              wreszcie do Ciebie usmiechnie. Trzymam kciuki za tą pierwszą wazną wizytę, a
              jak trafiłaś akurat na tego lekarza?
              To ważne, ze wróg został juz zdefiniowany i ze możesz rozpoczać swoją walkę
              idąc we właściwym kierunku i nie stoisz w miejscu. Domyślam się jakie to musi
              byc trudne zadanie, bądź dzielna Złotko kiss**
              pozdrawiam serdecznie
          • pszczolaasia Re: i nic z marzen 09.09.05, 09:17
            Myszunia najważniejsze że zdrowesmile)) jeszcze będziesz miala córcięsmile)))
            najważneijsze, zę wszystko jest oksmile kiss**
            • myszunia1982 Re: i nic z marzen 09.09.05, 10:47
              pszczola na sile nie bede celowac bo przyjdzie co do czego i bedzie druzyna
              footballowa
              • misia_7 Re: i nic z marzen 09.09.05, 16:46
                oj Myszunia, chyba Ci za dobrze! chłopczyk tez super wink
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 09:18
      teoretycznie wiem, że mnie do niczego nie zmusi, ale mam nerwy napięte jak
      postronki...kiss*** byle do 18-stej, bo wtedy już będę po.
      • patka05 Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 11:41
        Pszczoła, bądź twarda, pamiętaj suspicious Piguły są złe suspicious
        Czekamy na wieści smile))
      • mama-marty1 Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 11:44
        Witam Was,właśnie byłam u gina na USG i ulzyło mi bo obeszło sie bez
        czyszczenia uffff.Dostałam jakies tabletki i startujemy za dwa-trzy miesiacesmile
        tylko będę musiała zgłosic sie po luteine.
        • misia_7 Pszola 09.09.05, 16:39
          ja już mam kciuki zaciśnięte, melduj sie po wizycie jak najprędzej kiss****
        • misia_7 Basia 09.09.05, 16:42
          wszystkiego super z okazji rocznicy, Ty wiesz kiss**
          chyba zapomniałam się pochwalić, ale my mieliśmy w zeszłym tygodniu 4 rocznicę
          ślubu, ale to nie to samo co piąta - okrągła wink))
        • misia_7 Mamo- Martty 09.09.05, 16:45
          zawsze to lepiej, ze obeszło się bez zabiegu, bo macica szybciej wróci do
          siebie i masz zaoszczędzone pobyty szpitalne i inne dodatkowe
          nieprzyjemności... Mam nadzieję, że w miarę dobrze się czujesz i szybko
          zapomnisz o tym przykrym przeżyciu kiss*
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 16:46
      dziewczyny myję się i idę..sad byle do wieczora..smile
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 16:54
        trzymam kciuki jeszcze mocniej wink bedzie dobrze!!!
        • misia_7 nie wytrzymałam 09.09.05, 17:48
          miałam czekać na drugie USg do przyszłego tygodnia, ale od paru dni zaczęły mi
          zanikać mdłości i tkliwosć piersi i nawet mi się zaczeły śnić jakieś
          niestworzone rzeczy. Dziś jak wyszłam ze szkolenia poleciałam na USG, zeby sie
          upewnic, ze jednak jest OK i zobaczyłam swoją dzidzię, ale już nie fasolkę,
          tylko człowieczka kształtnego prawie 2 cm długosci, głowka większa od reszty,
          ale widać oczka! są też już mini rączki i nóżki - ginka wpisała, że to
          wielkość na początek 10 tygodnia, rośnie jak na drożdżach wink
          • mama-marty1 Re: nie wytrzymałam 09.09.05, 18:47
            smile)))to już jesteś o wiele spokojniejszasmile))ale to normalne że nudności z
            czasem mijają i juz wtedy trzeba tylko cieszyc się i korzystać z uroków
            życiasmile)) Ciesz sie wypoczywaj,bądż dla siebie pępkiem świata Teraz tylko Wy
            sie liczycie no i o mężu nie zapominajsmileUściski ślę
            • misia_7 Mamo Marty 11.09.05, 00:04
              dziękuję wink a powiedz, jak przygotowania do urodzinek? jaki będzie tort?
              buziaki
          • pszczolaasia Re: nie wytrzymałam 09.09.05, 19:11
            Misia kiss**** ekstrasmile)))))
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 19:08
      więc na sajmym wstępie powiedzialam Mu, ze przyszłam na negocjacje w sparwie
      nie przyjmowania ostatniej paczki tabletek, bo łone nie są dla mnie:0. się mnei
      spytał czy to oznacza, ze chcę zajść w ciąże NAŁ, ja mu na to, ze będzie co ma
      byc. nei mam zamiaru dopuścić do tego, co bylo wcześniej, ze ja nie jadlła, nie
      spałam, nie myślałam, BO MUSIAŁAM ZAJŚĆ W CIĄŻE!!!! cvo ma być tpo będzie.
      powiedzialam, ze mnie łeb nawala (choć czuję, ze teraz tez mnei napieprza tak
      jak wtedy i się zastanawiam, czy to możeliwe , ze z nerw łeb napieprza??? )
      żę włosy mi powypadały i rzekłam mu, ze to co teraz widzi, to nie efekt
      wypadnięcią ino chęci polepszenia sobie nastroju, jak widać z marnym skutkiem
      bo wyglądam jak pół dupy za krzaka (to okreslenie powiedziałam parwie szpetemi
      kumacie D. się uśmiechnął!!!! pękła góra lodowa!!!!!!!) , ze moje libido = 0,
      ze w pewnej pozycji jak się kochamy to mnie bopli ta lewa strona itd, ze ryczę
      i aż mnie samą to wkurwia, bo ja nie mam w naturze ryczeć be zpowodu, a tera to
      robię. no pogadaliśmy sobie jeszcze chwilę, mialam usg- bez zmian, pogadaliśmy
      o owulacji trochę, usiłował negocjowac, zebym wzięła inne tabletki sobie przez
      miesiąc, się zaparłam i stanęło na tym, że nie będe brać, ale mam starać się
      nie zachodzić jeszcze. no to jeszcze akurat obaczymy. powiedziałam, mu że
      przyżekam, ze nie będę miała ciśnienia. co ma być to będzie i tyle.
      no i Michu będzie zrozpacvzony, bo jego ulubiona pozycja odpada, bo Dochtór
      powiedział, ze starać się wyeliminowac te pozycje, ktore powdoują drażnienie
      lewego jajowodu..big_grinDD och Michu jest zawiedzionysmile)))))
      • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 19:38
        Asiu, no ciekawa ta wizyta, ale ja nie rozumiem do konca, czyli nie chciał dać
        przyzwolenia do końca i macie starać się na razie nie zachodzic? to znaczy w
        tym miesiącu tylko nie? może przyda się faktycznie jeden cykl odpoczynkowy,
        choc wiem, ze to trudne... ja nie wiem...
        Biedny Michu, musicie wymyślić nowy number one pozycji kiss**
        • beettinna Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 20:05
          Misiu!jak jak się cieszę z tych Twoich 2óch cebtymetrów-dużej głowy i
          maciupeńkich nóżek i rączek!!!
          Buziaczki***
        • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 20:06
          no teroretycznie tak. mamy starać się nei zachodzić w ciąże, ale to się jeszcze
          obaczysmile) nei zamierzam szaleć to pewne. dobra kończę Misiu, bo sałatka już
          mnie woła.smile))) na arziesmile))
          • misia_7 Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 20:46
            Beettinnko i Asiu, dziękuję wam moje słoneczka, jak by miało z nami nie być
            kobity, to moze byc tylko dobrze! wierzę w to wink
            Pszczola, smacznej sałatki, a jaką masz, bo mam smaka big_grinD chyba śledzia se
            otworze
            Buziaczki
    • lorunia Re: Dla starających się po poronieniu 09.09.05, 20:49
      Misia ale ci dobrze, ze mozesz jesc, mi sie ciagle chce wymiotowac jak cos jem
      i nawet pomysle o jedzeniu. Kurcze kiedy to minie, smaku wogole tak jakbym nie
      miala. Dzisiaj jadlam maklere, taka slona mi sie wydawala, ze wogole jej do
      buzi nie bylo dane wziasc, a mama jak ja sprobowalam powiedziala, ze normalna.
      Tylko popatrzyla sie na mnie dziwnie. Nawet nie smakuje mi schabowy. Ale wam tu
      marudze.
      • bach28 Ehhh Gwiazdy 09.09.05, 20:59
        Nio zaczne od tego że baaardzo dziękuje za zyczenia skladam spóznione Misiakowi
        i jej M i że jak przezyje w tym związku zdrowa na psychice jeszcze 5 następnych
        byde z siebie dumnasmile))))
        Pszoła tyś ma gwiazda najjaśniejsza twoje cudogin nie ma z Tobą szans a na
        marginesie chcialabym ujrzeć twą fryzure bom ciekawa baw się good na weselichu
        pij jedz i tańcz do bólu.......... ja czuje że dzidziula sama do cię przytupta
        niedlugo*************
        MMarty bdb że się obylo bez szpitala sciskam mocno...
        Lorunia trzym się dzielnie dasz rade....
        Iwonke caluje ona wie***
        Reszte mocno ściskam***
        • bach28 Znikam 09.09.05, 21:03
          na trzy dlugie dni jade smoka postraszyć swoją osobą i sie odhamić mocnno
          wszytkie caluje baj***
      • bach28 Misiak 09.09.05, 21:00
        ty mię się nie nerwuj bejbika widzialaś to juz teraz tylko dobrze moze być ja
        to czuje *************
        • patka05 Dziewczyny 10.09.05, 10:32
          Bach, baw się dobrze i wypocznij! smile

          Misia, naprawdę ogromnie się cieszę! smile Mam nadzieje, że przynajmniej przez
          kilka dni będziesz teraz spokojniejsza smile))
          A jaką decyzję z dziekanką podjęłaś?
          • beettinna Re: Dziewczyny 10.09.05, 13:02
            no właśnie misia? co z twoją edukacjąsmile)))))))))????
          • misia_7 Re: Dziewczyny 11.09.05, 00:14
            co z moją edukacją? ech, sama nie wiem, myślę i myślę, a właściwie myślimy
            razem z moim M. jeszcze mamy kilka dni do namysłu. oczywiście dam znać co
            wymyśliliśmy wink
        • misia_7 Bach 11.09.05, 00:11
          ja już nic nie marudzę, wróciły mi moje ukochane mdłości, więc jestem
          zadowolona wink a resztę wiesz kiss** mam nadzieję, ze bedziecie mieli jutro super
          pogodę w górach wink
      • misia_7 Lorunia 11.09.05, 00:08
        kurcze, az tak Ci niedobrze uncertain ale to minie. Ja już myślałam, że mi minęło, ale
        dziś wróciło. Wcześniej mi pomagała trochę herbatka z mięty, ale teraz mi już
        nie służy, tylko i wyłącznie herbata z cytryną i miodem. A jesli chodzi o ryby,
        to akurat to mi odpowiada, każda dzidzia preferuje inne smaki jak widać wink
        • misia_7 Pszczola 11.09.05, 00:17
          na weselisku szaleje wink ja też nie śpię, bo i po co
          • misia_7 ech kobity 12.09.05, 20:40
            co u was?? co to za cisza?
            • pszczolaasia Re: ech kobity 12.09.05, 20:52
              jestemsmile poczte sparwdź... dogorywam po weselu..jak się czujesz?
              • ivonne76 No i jestem po wizycie 12.09.05, 21:01
                Właśnie wróciłam z Krakowa od dr Homy - to ten od laparoskopii.
                Diagnoza jak najbardziej potwierdzona. Laparo czym prędzej, czyli już po
                następnej @ ok. 10 października - nie ma na co czekać.
                Martwi go tylko, czy czasem nie będzie musiał usunąć mi prawego jajnika, bo w
                3/4 jest zajęty przez torbiele endometrialne. Nie chciałby mnie go pozbawiać
                ale..... wszystko okaże się w trakcie laparo.
                Niestety, muszę zrobic ją prywatnie w klinice u niego w Niepołomicach - koszt
                2.500 zł. Na NFZ do końca roku nie ma już szans - nie ma kasy. Jak zwykle. To
                draństwo !!!
                Co do samego lekarza - to Polecam. Rzeczowy, konkretny, wizyta ok. 25 minut w
                tym badanie ginekologiczne, USG dopochwowe. Koszt wizyty 80 zł.

                No i tak w skrócie.
                Teraz robie kilka badań i nie zamierzam ich robic prywatnie tylko na NFZ.

                Przesyłam wszytskim dziewczynkom buziaczki - dzięki, ze jesteście ze mną.

                Iwona
                • bach28 Wrocilam 13.09.05, 19:16
                  bylo super szkoda ze tak krótko....
                  Iwonuś tdoskonale cię rozumiem co do kosztów posrane to wszystko jestem z
                  Tobą***
                  Wszystkie mocno ściskam do końca tygodnia mam urlop z czego się cieszę
                  ogromnie smile))
                  • beettinna ivonne 13.09.05, 19:51
                    Hej!no to chyba wszystko pcha się do przodu!!!
                    napisz proszę w punktach co zrobiłaś po kolei żeby się zarejestrować do niego!
                    ja od roku o nim wiem ale nie chciało mi się tyłka ruszyć na kraków-ale teraz
                    chyba wypadałobysmile)
                    Pozdrawiam
                  • misia_7 Re: Wrocilam 13.09.05, 22:21
                    Basia, dzięki kiss***
                • misia_7 Re: No i jestem po wizycie 13.09.05, 22:20
                  Iwonko, taka jestem wściekła i bezradna jak czytam co Ci się przytrafia! niech
                  to szlag trafi i jasna cholera ;-((( Jestem z tobą żabko kiss**
                • pszczolaasia Re: No i jestem po wizycie 14.09.05, 22:00
                  Ivonka tzrymaj się..jesteśmy z tobą serce mojekiss***
              • misia_7 Pszczola 13.09.05, 22:18
                Pszczoła, sprawdzam pocztę za chwilę i to z wielką niecierpliwością, mąż mnie
                przegania troche od kompa, więc mam nadzieje, ze zobacze wszytsko kiss**
    • misia_7 po wizycie 13.09.05, 22:29
      Byłam dziś u ginki na kontroli. Infekcji już nie stwierdza (wyleczyło się to
      cholerstwo, ale mam uważać) i wreszcie wymacała ciązę (ostatnio nie mogła
      stwierdzić), więc jest Ok. Tylko wyniki krwi mam dosyć słabe, na granicy normy
      i już wiem, że grozi mi anemia, ale na razie postaram się tym nie przejmować.
      Mam już listę co jeść, a czego nie, zobaczymy na ile to się okaże skuteczne, bo
      co z tego, że jem wartościowe jedzenie, jak potem pojawiają się mdłości i go
      nie przyswajam, że tak to określę.
      kogo dziś jeszcze nie całowałam - niniejszym czynię wink kiss****************
      • bach28 Hejloł 14.09.05, 18:33
        Cos tu cisza jakasik większa tylko Misiak nasz dzielnie walczy pomomo mdłosci
        na naszym wątku ja tez całuje****
        A ja odebralam wyniki TSH wątrobowe mocz ogólne krwi i takie tam ble ble no i
        co jestem zdrowa jak byk jak to nasza Pszola gada. Ale moj internista dobry z
        niego czlowiek przejął się mną bardzo i dal mi jeczszcze skierowaniado
        endokrynologa do poradni chorób zakaźnych i nawet na usg brzucha i klatki
        piersiowej tak na wszelki wypadek....
        A poza tym bolą mnie jajniki od 4 dni to srodek cyklu więc wskazuje na owu ale
        ból jest dość intensywny więc znów szykuje się wizyta u gina caluje was mocno
        B
        • pszczolaasia Re: Hejloł 14.09.05, 21:59
          ja czekam na koniec @. i wiecie się zastanawiam..co robić. Tomek uważa , ze
          moglibyśmy na żywioł iść..a ja się boje trochę...najważniejsze dla mnei, ze
          tego gówna nie biorę..i tyle. sama nei wiem. olać.
          Basia cieszę się, ześ zdrowa!!!! pewnikiem ta toxo była przyczyną poronienia..
          toxo mialaś podwyższoną tak? cytomegalię nie? masz dobrego internistę... trzym
          się go!!!!!!!!!
      • pszczolaasia Re: po wizycie 14.09.05, 21:52
        a na usg kiedy????? Misia to super wiadomoścismile)) a anemia podobno jest
        normalna na początkusmile)))))) ojej będzie dobrze bejbasmile)))))))))
        • mama-marty1 Re: po wizycie 15.09.05, 09:47
          Misiu super że juz chróbsko sobie poszłosmile)) A co juz chcesz podglądać
          maleństwo?? znowu??wink hmmmm ja też bym biegała na USG chyba codzienniewink
          Pozdrawiam Justyna i Martusiasmile
          • beettinna Re: po wizycie 15.09.05, 19:05
            no i niestety zrobiłam to-weszłam na forum listopadówek-tak z sentymentu...
            no i to był błąd-nie mogę powstrzymać płaczu...
            • ivonne76 Re: po wizycie 15.09.05, 19:10
              Betti, będzie dobrze, nasza kolej też przyjdzie...........w końcu.
              Misia, ciesze sie, ze wszystko OK u Ciebie żabko.
              A co u Dorotki ?
              Pszczoła, mogłabys mi też zdjecia podesłać na pocztę, co ? nie bądź
              niegrzecznam hehehehe.

              Buziaki dla pozostałych dziewczyn.
              Iwona
            • pszczolaasia Re: po wizycie 15.09.05, 19:40
              rozumiem Cię Bettinko... ja też wchodziłam czasem na Gródniówki..ale
              wiesz...reagowalam tak samo jak ty teraz... z zazdrości..sad((( i już nie
              wchodzę!!!!!!! ściskam bejbekiss******** nie wchodź tam nigdy więcej Bettinko....
              • pszczolaasia Re: po wizycie 15.09.05, 19:50
                Jezusssss jak ja napisałam Grudniówki....postarajcie sie tego nei zoabczyć...
                Ivonka i Bettina foty lecąsmile)) ktoś jeszcze chce????
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 15.09.05, 19:59
      Czytam was kochane codziennie ale nie pisze wiec nadrabiam. U nas ok,
      bulgotania zamienilay sie w konktetne kopniaki, teraz czuje ze nie tylko caly
      brzuch mi skacze ale poszczegolne ruchy maluszka, w jednej chwili np brzuch
      staje sie szpiczasty, albo jedna strona brzucha widocznie sie powieksza bo
      akurat dzidzia zmienila pozycje. Poza tym konam, od trzech dnia mam sajgon w
      domu bo montuja mi szafy wnekowe, dzis wzielam sie za sprzatanie i moj
      kregoslup to teraz odczuwa.
      Kubus po tak wielkiej dawce optymizmu przezywa kryzys przedszkolaka, mowi ze
      teskni za mna i juz nie chce chodzic do przedszkola tylko chce wrocic do
      swojego domku, do swoich zabawek. Tak jest z rana, na szczescie z przedszkola
      wychodzi juz z usmiechnieta mina.
      Asia ja popieram twojego meza, nie ma co blokowac sie, jesli glowa i dusza chce
      to dzialajcie, tylko nie z mysla zmajstrowania dzidzi a z rozkosza i dobra
      zabawasmilewiesz o co mi chodzi
      Basiu a jak twoj Domelek-przedszkolak?
      Iwonka trzymam kciuki za pomyslnosc badan. Misia dbajcie o siebie. Pozostale
      dziewczeta pozdrawiam goraco. Do uslyszenia!
      • beettinna pszczolaasia 15.09.05, 20:05
        nie wiem komu te zdjęcia wysłałaś bo do mnie nie doszłysmile)
        Pozdrawiam
    • lorunia Po pierwszej wizycie 15.09.05, 20:29
      Byłam dzisiaj u lekarza termin na 4 maja, pęcherzyk ciążowy z widocznym echem
      zarodka. Miał 9 mm tak się cieszę, że wszystko dobrze i na swoim miejscu. Teraz
      za dwa tygodnie znowu wizyta i jak wszystko będzie dobrze to założą mi karte
      ciąży. Pozdrawiam.
      • patka05 Re: Po pierwszej wizycie 15.09.05, 20:56
        Gratuluję loruniu smile Bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko dobrze smile

        Całuję resztę babek smile
        • beettinna Re: Po pierwszej wizycie 15.09.05, 21:03
          loruniu-gratuluję !!!!!!!!!!!!
          serduszko bije teraz może być tylko lepiej
      • pszczolaasia Re: Po pierwszej wizycie 15.09.05, 21:05
        Loruniasmile)))))) ekstra!!!! teraz będzie wszystko dobrze jużsmile)))))
        Bettina dostałaś??????????
        Patuś kiss****
        Dorotko pozdrawiam i gratuluje kopniaczkówsmile))))))
        • beettinna Re: Po pierwszej wizycie 15.09.05, 21:30
          nie-nie doszłysad
          • ivonne76 Pszczoła 15.09.05, 21:33
            Dzięki za zdjecia - teraz mam już mały przekrój o Tobie smile

            Buziaczki
            Iwona
            • beettinna Re: Pszczoła 15.09.05, 22:06
              hej!czemu do mnie nie doleciały??może za dużo mam dubli sylab w nicku i coś źle
              wysałało??
              Pozdrawiam
              • pszczolaasia Re: Pszczoła 15.09.05, 22:34
                powtarza..oczywiście masz za dużo sylabbig_grinDD o ja goopia..big_grinDDsmile)))))))))))))
                • slonko81 Re: Pszczoła 15.09.05, 23:20
                  Ja też chcę zdjęcia !!!!!!!!!!
                  • slonko81 Dorotka 15.09.05, 23:24
                    A moze prześlesz nam jakieś zdjęcia brzuszka?Na pewno już jest śliczny.
                  • pszczolaasia Re: Pszczoła 16.09.05, 08:55
                    dobra ale z domusmile))))))))) dzie ty byłaś jak Cię nie było????????????? smile))))))
              • slonko81 Lorunia 15.09.05, 23:22
                Bardzo się cieszę,że u Ciebie wszystko ok.Życzę bezproblemowej ciąży smile
                • misia_7 witajcie Kobity!! 16.09.05, 12:32
                  Nie wiem od czego zacząć, echh przeziębiłam się , ale nie marudzę, jutro
                  mieliśmy jechać na grzyby, więc muszę się wyleczyć błyskawicznie, bo inaczej
                  mój mąż zarządzi areszt domowy, a ja nie cierpię w domu siedzieć!!

                  Pszczoła, u mnie to trochę potrwa zanim otworzę foty od Ciebie, gdyż Ty wiesz
                  czemu, ale jak pan maż wróci, to mi pomoże, nietalentnej suspicious A co do starań, to
                  u nas było na odwrót, jeszcze nie mieliśmy zielonego światła i to ja go
                  molestowałam, a on się bał. Ja nie wiem, sercem musisz czuć, niunia!

                  Lorunia, no widzisz ale fajosko, za 2 tygodnie to pewnie już bedzie miał 3 cm!

                  Mammo-Marty, ja idę na UsG nastepne około 4 października, bo wtedy będzie już
                  skończone 12 tygodni i takie mam zalecenie, ale najchętnniej to codziennie bym
                  chodziła gdybym miała tyle pieniędzy wink

                  Dorotka, za 3 miesiace będzie nagroda za Twoje udręki! trzymaj się dzielnie z
                  Kubusiem urwisem wink

                  A moją Patkę , Basię i Iwonkę oraz Słonko cmokam na dobry początek popołudnia!

                  Beettinna, mój też mnie tak czasami nazywał na literę N, wiec się nie
                  przejmuj tongue_out
                  • beettinna to ja 16.09.05, 13:15
                    ależ ja się misia wcale nie przejmuje!on przedtem był nimfomanem to teraz kolej
                    na mnie!!wink
                    pszczoła!zdjątka doszły!nareszcieeeeeeeeeeee!dzięki i pozdrawiam
                    • misia_7 Beettinna 16.09.05, 20:28
                      ostatnio w lepszym humorze i dobrze!! tak trzymac wink
                  • mama-marty1 Re: witajcie Kobity!! 16.09.05, 13:28
                    A ja dziś na obiad placki ziemniaczane robiesmile i pewnie co poniektórym smaku
                    narobiewink.No i pakuje wAlizy bo jutro wyjeżdżamy i nie bedzie nas dwa
                    tygodniebig_grin kierunek Bruxellasmile Także uważajcie na siebie zafasolkowane panie a
                    tym nie zafasolkowanym(w tym mnie) życzę szybkiego zafasolkowaniawink do
                    usłyszenia w pażdziernikusmile.Oj i moja córcia w środę kończy roczeksmile))
                    • misia_7 Mamo-Marty 16.09.05, 20:29
                      ucałuj córcie, bawcie sie dobrze w stolicy UE i wracajcie do nas szybko wink
                    • misia_7 Pszczoleczka 16.09.05, 20:30
                      Pszczoleczko, otworzyłam fotki, fryzura wcale nie jak d... zza krzaka, podoba
                      mi się wink i siora tyż, wygląda na szczęśliwą i dobrze!!!! oby całe życie tak
                      było kiss**
                    • misia_7 Basia 16.09.05, 20:34
                      już nie stękam ani nie kwękam, ale muszę sie podkurować i nie wiem chyba nici z
                      tych grzybów jutrzejszych. musiałam sobie zapodać medykament na ból łepetyny i
                      jem maliny na potęgę. Tak łatwo sie nie dam jakiejś zarazie.
                      A Ty złotko kiedy masz najbliższą wizytę u lekarza, bo chcę intensywnie
                      zacisnąć kciuki? buziaki ślę kiss**
                      • bach28 CZeśc kobity 17.09.05, 10:13
                        U mnie urlop upłynął na wizytach badaniach itp, czasami czuje sie jak stara
                        babcia chipohondryczka siedząc w kolejkach rejestrując sie wszędzie gdzie to
                        mozliwe. A wizyt najbliższych mam tyle że w kalendarzu brak miejsc i dobrze ze
                        mam przypomnienie w komórce bo inaczej bym się pogubiła. Najważniejsza wizyta
                        to Poradnia Chorób Zakażnych bo w końcu hce się dowiedzieć kto ma racje mój gin
                        ktory karze mi powatarzać badania bo IGG mam za wysokie czy cała reszta która
                        uważa że juz odporna jezdem się okaże ale coś ginowi bardziej ufam. Poza tym
                        dobry z niego człek ostatnio znów sie u niego pojawiłam bo mnie jajniki
                        napierdzielały nieziemsko a nie wziął ode mnie pełnej kwoty za wizytę że by
                        mnie nie zrujnować finansowo i powiedział ze jak w ciąze zajdę to mnie odda w
                        ręce jakiegoś profesorka z Wrocławia z którym juz na mój temat rozmawiał bo on
                        jest specjalistą od takich pechowców jak ja.....
                        A poza tym mój Domelek chory znowu....
                        Caluje i ściskam
                        • pszczolaasia Re: CZeśc kobity 17.09.05, 17:21
                          nononono...Baśka to wyglada na uczciwego chopa ten twój gin... to dobrze
                          Bejba..kiss***
                          • misia_7 Psczoła 19.09.05, 16:22
                            gratuluję sygnaturki i życzę miłego remontu wink nas też to czeka , już
                            najwyższy czas, odkładam grosz do grosza i pamiętam: farba Levis wink)
                            • pszczolaasia Jezzu jak to dawno temu było...aż się roześmiałam 20.09.05, 20:44
                              Misiu...;DDD o Boshe..czas leci co?
                  • myszunia1982 Misia 17.09.05, 21:13
                    a co z cytologia zrobili ci ja czy nie
                    • misia_7 Re: Misia 19.09.05, 16:24
                      Ginka mi pobrała na cytologię, ale wcześniej pomolestowałam ją żeby uważała, bo
                      się boję suspicious wyniki za 2 tygodnie mam odebrać.
    • pszczolaasia Re: Dla starających się po poronieniu 17.09.05, 10:04
      kochane moje witam w sobotęsmile))powiem Wam coś cichuteńko, zeby nikt nie
      słyszał...
      NIE WZIĘŁAM DZIŚ 2 TABLETKIsmile)))))))))))))))jacie normalnie czuję się nowym
      czlowiekiemsmile)))))))))))
      Misia wyglądam jak pół dupy z za krzakabig_grinD wtedy to było wiesz ułożone,
      wyfryzowane..ą ę i wogóle... a teraz..pozal się Bożebig_grinDD
      idę dziś dziewczyny kupować kachelki na podłogę do kuchni i łazienki, potem do
      mamy do szpitala i babci. oczywiście każda w innym szpitalu w przeciwnych
      końcach gdyni..bo po co w jednym tak? a potem będę pomagać tapetować siostrze
      kącik dla maluszkasmile)) kupiła tapetkę błękitną w takie gwaiadeczki co się w
      nocy świećasmile)))
      jak Wam się podoba moja sygnaturka nowa??? moje e-przyjaciółki kazały mi ją
      sobie wpisać...podoba się Wam??????? kissy na łikend dziewczynysmile))))
      • bach28 Pszoła 17.09.05, 10:17
        słonko ty moje syganturka git...A cczy mama i babcia poważna sprawa?
        Kafelki tyz bym zmieniła u się bo mi te juz zbrzydły ale po pierwsze ni ma kasy
        po drugie mój M jak słyszy o robocie to ....szkoda gadać...
        Całuje i ściskamz całych sił
        A i jeszcze mogłabyś mi przesłać kilka zdjęc nie w rarze bo u mnie nie huhu z
        tym a kciałabym obaczyć twą fyzurkę...
        • pszczolaasia Re: Pszoła 17.09.05, 10:25
          twoje zyczenia są dla mnie rozkazem bejbakiss*** wchodze do poszty i ślęsmile)))
      • bach28 Dorotka 17.09.05, 10:21
        Słoneńko już niedługo tak niewiele ci zostało....Co do mego Domelka to też ma
        kryzysik przedszkolny tzn chodzi chętnie chętnie zostaje ale nie chce spać i
        płacze wtedy że on chce do mamusi i tatusia i tak codziennnie a co najgorsze
        choruje ledwo przeszło mu jedno juz od wczoraj następne się przypałętało prawie
        39 stopni w nocy miał...
        Całuje was mocno
        • ivonne76 Re: Dorotka 17.09.05, 20:01
          Prześlij nam jakieś zdjecia, na pewno jest juz na co popatrzeć.
          No prześlij zabko.

          Buziaki
          Iwona
      • bach28 Re: Dla starających się po poronieniu 17.09.05, 10:22
        MMarty nio nio opisz wrażenia z pobytu w wielkim świecie i ucaluje od nas
        córeczkę na urodzinki..
        • ivonne76 Re: Dziewczynki 17.09.05, 20:01
          Pszczoła - sygnaturka superowa,
          Basiu, a jak M ? coś sie polepszyło ?

          Całuski
          Iwona

          <Kiełbaska gorąca do góry stojąca> hehehehe - marzenia się spełniają, poważnie
          • pszczolaasia Re: Dziewczynki 17.09.05, 20:13
            Ivonka twoja też jest niczego sobie..big_grinD
            • misia_7 Basieńko 19.09.05, 16:27
              nie nerwuj się... robota to już taka działka życia parszywa. A Domeluś lepiej
              się ma po tym antybiotyku? biedulek jeden do przedszkola nie może... ucałuj go
              od cioci kiss**
              • misia_7 jestem 19.09.05, 16:32
                kobitki, miałam okazję poćwiczyć stalowe nerwy i zimną krew w żyłach. Dostałam
                w sobotę jakiegoś plamienia cholera wie skąd. Zadzwoniłam do gina od razu co to
                moze być. Mam brać Nospę co 8 godzin i leżeć im więcej tym lepiej. JUż mi
                minęło, ale co sie strachu najadłam to moje.
                • pszczolaasia Re: jestem 20.09.05, 21:30
                  dopiero przeczytalam....najważniejsze, ze minelosmile) ściskam Misiakiss**
                  • misia_7 Pszczoła 20.09.05, 21:42
                    ja tez Cie sciskam kiss**. powiedz jak postępy remontowe? i co na froncie?
                    szalejecie czy jestes grzeczna jeśli można zapytać suspicious
                    • pszczolaasia Re: Pszczoła 20.09.05, 22:05
                      idziemy na żywiołbig_grinDD nie wiem jaki mam dzień cyklusmile nie oglądam śluzu, nie
                      badam szyjkismile))) olewam wszystko totalniesmile) kocham się kiedy mam na to
                      ochotę. co ma być to będzie. nie chcę dopuścić do tego, zeby mi kiedykolwiek
                      tak zależałosmile
                      poza tym czuje jakby mi wyrosly skrzydlasmile))) u samej nasady, tam gdzie mi je
                      odciętosmile)))) czuję, ze żyje!!!! nie jestem płaczliwasmile))) Misia jestem
                      szczęśliwasmile)))) bez względu na to czy sie uda czy neismile nie licze na to
                      zreszta i tylesmile))))
                      nie chcę być znowu w takiej sytuacji jak wtedy, ze przestaliśmy się kochać,
                      myśmy robili dziecko. potem to dziecko odeszlo a my byliśmy jak dwa statki na
                      wodzie na przeciwleglych biegunach. chcę mieć dziecko,ale kocham Micha swojego.
                      on powiedział mi, ze nie chce zebym kiedykowleik tak płakala jak wtedy. on nie
                      musi mieć dziecka za taką cenę. ja chcę, ale nie za cenę mojego małżeństwa.
                      Michu jest moim światłem Misiasmile ja dzięki niemu żyjesmile)) mam nadzieję, ze nie
                      zatracimy nidgy więcej tej więzi..smile)))))))) i , ze mimo wszystko będziemy
                      mieli kiedyś dziecismile
                      prace remontowe- super!!!!! kupiliśmy kachelki do kuchnismile) jutro gościu
                      przychodzi będzie nam kladł...jest baaaardzo dokładny i baaaaardzo wolny..już
                      to czuje..ma do położenia 6 m2 kachelków (tak, tak..ja mam tak małą
                      kuchniębig_grinD) przez 3 dni...wrrrsmile)))) ale za to potem będzie ładniesmile))
                      pozdrawiamsmile))))))) kiss**************
                      • bach28 U u mnie 21.09.05, 09:14
                        porażka za porażką ostanimi czasy mam w pracy taki szał ze chce mi się rzygać i
                        nie chce mi się o tym pisać...
                        Misia nic nie wiedzialam o tych plamieniach wiem co czułaś i ściskam mocno mam
                        nadzieje ze sie nie powtórzy...
                        Pszczoa zazdroszcze ci skrzydeł..............
                        • pszczolaasia Re: U u mnie 21.09.05, 09:36
                          też je dostaniesz!!!!! kiss*********
    • lorunia Witam 19.09.05, 16:29
      Cześć dziewczyny!!
      Poszłam dzisiaj do swojej byłej pani doktor, która nie bedzie mnie prowadzicw
      obecniej ciąży. Mam do niej uraz i tym razem jeszcze większy. Zbadała mnie
      zrobiła USG i według dzisiejszych pomiarów moje maleństwo ma 11,6 mm i termin
      na 5 maja. Każde USG inaczej wyznacza termin. Dała skierowanie na patologie
      ciąży i kazała się tam zgłosić, ze względu na to, że w marcu był zabieg i
      dziecko miało dwunaczyniową pępowinę. Tamten lekarz, u którego byłam za
      pierwszym razem nic nie powiedział. Nawet nie stwierdziła nadrzerki, którą
      podobno mam. Wogóle przywitała mnie słowami "chyba nie jesteś znowu w ciąży".
      Dobra mam te swoje 18 lat ale bardzo chciałam tego dzieciątka, i poczeło się
      ono z miłości. Iść na tą patologie czy poczekać do 29 września i tamtego
      lekarza się wszystko dokładnie wypytać??
      Mój wykresik
      Nasza miłość trwa
      Nasza mała Iskiereczka
      • misia_7 do Loruni 20.09.05, 14:40
        czesć złotko, strasznie durna ta Twoja lekarka, teksty jak słoma z butów,
        współczuję. Ja nie moge decydowac za Ciebie, ale na Twoim miejscu koniecznie
        zmieniłabym tą babę i chodziła do tego pana gina, co jest w porzadku. Przecież
        ta sytuacja z pępowiną dwunaczyniową wcale nie musi teraz wystąpić. Ja bym
        poczekala na wizytę do 29 września , wypytaj się tamtego gina o wszytsko i
        będzie dobrze.
        Jeśli chodzi o USG, to ostatnio wyszło mi, ze mam termin już na 9 kwietnia, a
        wcześniej że na 21 kwietnia, tak więc sie nie przejmuj bo to sprawa drugorzędna.
        powodzenia Loruniu, napisz koniecznie co u Ciebie!
        • pszczolaasia Re: do Loruni 20.09.05, 20:47
          Lorunia juz za samo przywtianie to bym jej palnęła mowę... nie wiem..zmień ją.
          to jedyne co mi do glowy przychodzi. i nie nerwuj sie bejbakiss****
    • dorota53 Re: Dla starających się po poronieniu 20.09.05, 21:09
      Kochane kobitki, uwierzcie przeslalabym wam swoje zdjecia ale niestety nie mam
      cyfrowki i nie mam zdjec w wersji elektronicznej tylko papierowej. Caly czas
      czekam na zdjecia od brata ktory zrobil mi pare fotek z brzuszkiem. Jak tylko
      je dostane to przesle.Obiecuje! Ja to leci, mam juz 10 kg za soba, gdzie i
      kiedy? Nie wiem, a przede mna jeszcze 3 miesiace.A co tam Iwonko z twoimi
      badaniami?
      • misia_7 Basia 20.09.05, 21:45
        mam nadzieje, ze u Ciebie OK? Domel jeszcze łyka to paskudztwo? napisze do
        Ciebie jutro bo teraz nie chce Cie budzić - moze śpisz. Odezwij się
        niunia!! kiss**
      • ivonne76 Re: Dorotka 20.09.05, 21:48
        Moje badania prawie OK, oprócz morfologii (prawie wszystkie jej składniki
        poniżej normy) i cytologii (stan zapalny ale II gr.). Jednak pani z laborat.
        powiedziała mi, ze z takim stanem zapalnym raczej nie mogłabym podejśc do
        laparoskopii sad. najpierw trzeba wyleczyć ten stan zapalany.
        No nic jutro po południu na 18,00 jadę do gina do Krakowa z wynikami badań i
        ustaleniem terminu na laparo. Zobaczymy co powie.
        Oczywiscie dam Wam znać co i jak.
        Dorotko, koniecznie chemy Cie zobaczyć, jak tylko dostaniesz zdjecia to
        prześlij nam wszystkim.
        W końcu jestes założycielką tego watku, to daj nam przykład smile

        A co u reszty dziewczynek ?

        Misia, Lorunia - jak tam dzidzie ?
        Pszczoła, nic sie nie odzywa, zapracowana, czy co ?

        Buziaczki dla pozostałych dziewczynek
        Iwona
        • slonko81 Stęskniłam się za Wami moje kochane 21.09.05, 17:42
          U mnie bez zmian.Ciągle szukam pracy.Jestem wściekła.Nie wiem jak ludzie ją
          znajdują,bo mnie to chyba nie grozi.W tym tygodniu przejdę się po szkołach i
          zostawię swoje cv.TYlko kto by mnie zatrudnił w szkole pod koniec
          września.Obawiam się,ze to nie ma sensu i co najmniej rok będę siedzieć w domu
          bez kasy.Chyba oszaleję.
          Misia,a Ty pracujesz w szkole prywatnej czy państwowej?Jestem ciekawa czym
          róznii się praca w prywatnej i państwowej.Napisz jak możesz.Pszczoła,ja cały
          czas tu jestem,ale rzadko cos pisę,bo nastrój mam właśnie taki.
          Lorunia,nie chodź już do tej lekarki,bo jest beznadziejna.
          Dorotka,czekamy na zdjęcia.
          Iwonka,trzymaj się dzielnie.
          Basiu buziaki dla Ciebie i Domelka.
          Misia,pogłaskaj brzuszek i Ty Dorotko też smile
    • ivonne76 Mam termin laparo 21.09.05, 23:31
      Juz mam termin laparoskopii - 13 października (mam nadzieję, ze nie pechowy) na
      17,30 mam być w Niepołomicach. Na drugi dzień po południu jak bedzie wszystko
      OK wychodze do domu.

      Buziaczki
      Iwona
      • beettinna info dla zainteresowanych 22.09.05, 11:32
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=29392901&a=29392901
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka