Hej witam serdecznie

)
Mam takie pytanie: Zazwyczaj moje cykle wachają się w przedziale 28-30 dni. W lipcu miesiączkę dostałam 13.07. i trwała mi 4 dni . Zazywczaj miesiączka trwa mi 4-5 dni i jest obfita. W tym miesiącu dostałam miesiączke 10.08. i dziś jest dopiero jest drugi dzień jak "trwa" bo ani śladu po niej,nie ma krwi w ogóle. Oczywiście kochalam się z moim narzeczonym podczas tego odstępu moich miesiączek. A tu takie coś zawsze okres obfity jak jasny gwint, a teraz już śladu brak. Dodam,że piersi mi nabrzmiały strasznie i nie czułam,aż tak mocnego bólu w podbrzuszu jak dostałam okres (zawsze ból jest przeookropny). Jest to drugi dzień miesiączki,a ja śladu już nie mam jej "obecności".
Mój narzeczony nawet dziś powiedział "może coś tam jest" [ w domyśle;fasolka].
Ale to chyba niemożliwe prawda?? Chodzę częściej siusiu również.
Prosze powiedzcie jak sądzicie co to może być?
Dodam,że jak rano wstałam żeby zmienić "naboja" to był cały czysty.....
Bardzo dziękuję za odpowiedzi .
I pozdrawiam.