tola79 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 07:54 I właśnie w tak pięknych okolicznościach przyrody, ten tego..., witam wszystkie szanowne koleżanki ))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 08:10 no sześć witam w dniu dzisiejszym Odpowiedz Link
tola79 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 08:14 Mam dziś robótke, duże spotkanie w pracy, więc będę z doskoku. Buźka dla wszystkich Odpowiedz Link
ata76 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 08:20 witma również!!! na Pomorzu nawet pogoda jest letnia Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 08:26 Dzień dobry! Pogoda piękna i mam nadzieję, że już taka zostanie na dłużej. Niedługo początek lata (wyczytałam że o 8:47). Miłego dnia! Odpowiedz Link
annalalik Zdążyłamjeszcze na początek lata :) 21.06.05, 08:34 Ale mi sie dobrze spało uh Humorek mam dobry i wogole piekny dzien jest Odpowiedz Link
kruszyna75 Dzieńdoberek wszystkim :)))) 21.06.05, 08:48 No i jak na pierwszy dzień lata przystało pogoda śliczniutka. Ja też jak zwykle ostatnio dużo robótki, ale olewam to, wczoraj i tak dostałam wykład od naszej bhp-ówki, że nie powinnam pracować przed kompem dłużej niż 4 godziny. Tylko jak to zrobić???????? Chyba tylko wziąć zwolnionko. Odpowiedz Link
annalalik Czesc Kasiu 21.06.05, 08:49 Jak się czujesz kochana? Faktycznie nie powinnaś chyba tyle pracowac Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Czesc Kasiu 21.06.05, 08:55 sześć Kruszynki dwie ja ma dzisiaj zapieprz, ale na chwilę wpadłam a tu Kruszynki Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Czesc Kasiu 21.06.05, 09:09 nie no spoko Aniu, ja przyjęłam zasadę, że robota nie zając nie ucieknie, no chyba, że cos się pali ))))) Co do kompa to sprawa trudniejsza, bo to moje podstawowe narzędzie pracy, a moja bhp-ówka to rzuci przepis ale żeby praktycznie w czymś pomóc to już nie. Jak jej mówię, żeby zajęła się sprawą braku tlenu w naszym biurze, to ona mi mówi, że taki stan rzeczy przyjął rzeczoznawca, że ona nic nie jest w stanie zrobić (co oznacza, że ona wychylać się nie będzie, bo to oznaczałoby więcej pracy). Odpowiedz Link
ata76 Re: Czesc Kasiu 21.06.05, 09:13 Cześć Kruszynka! czili standardzik, jak ktoś ma coś więcej zrobić, to lepiej cicho siedzieć, może sam się jakoś problem rozwiąże Odpowiedz Link
sabi35 Re: Czesc Kasiu 21.06.05, 09:47 A jaki masz komputer (notebook, PC?, nowy?) i jaki ekran? Odpowiedz Link
kruszyna75 Sabi 21.06.05, 10:08 Mam PC, monitor tzw. płaszczak hpL1520 (tak przynajmniej na nim jest napisane), wiek - jakiś 2-3 letni. Odpowiedz Link
sabi35 Re: Sabi 21.06.05, 10:21 To się nie martw. Najgorsze są stare monitory, płaszczaki są OK. I nowe komputery też nie są takie groźne jak dawniej. Ja mam notebooka i płaszczaka i wszystkie kobiety w ciąży pracują u nas do 7-8 miesiąca (to znaczy one mają zwykłe PCety, a przepisy w Niemczech są bardzo surowe, jeżeli chodzi o warunki do pracy) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Sabi 21.06.05, 10:28 No to dobrze, niestety w domciu mam dość stary monitor, ale może uda mi się w najbliższym czasie wymienić. Odpowiedz Link
alejandra1 Re: Dzieńdoberek wszystkim :)))) 21.06.05, 09:02 no pogoda w Wawce też jest piekna, od razu chce się żyć i świat wygląda przyjaźniej. U mnie dzis wbiurze jakas wielka narada więc schowałam sie za moim komputerkiem i bawię sie w biuro hi hi hi. Miałam wczoraj plan, zeby obejrzec jeden z moich ulubionych filmów czyli Leavin Las Vegas, ale dopadł mnie sen i odpłynęlam w połowie ( Odpowiedz Link
ata76 Re: Dzieńdoberek wszystkim :)))) 21.06.05, 09:06 ja wczoraj miałam to samo, obudziłam się jak zwykle pod koniec filmu, a dodam, że było przed 21, tyle że nie oglądałam ulubionego filmu Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Dzieńdoberek wszystkim :)))) 21.06.05, 09:25 witam ) ja dzis z doskoku wiec pewno bede miec zaleglosci w czytaniu Was hhhhii Odpowiedz Link
patka05 Re: Dzieńdoberek wszystkim :)))) 21.06.05, 09:33 O witam Asiulka Świetna ta Twoja tapeta! Dzięki Odpowiedz Link
patka05 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 09:27 Witam i o zdrowie pytam )) Czy Wam też forum tak żałośnie wolno działa dziś? Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 09:46 Ale masz fajny wykresik. A jak inne objawy? Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 09:53 Ty też masz ładny wykresik, a jak tam teścik (bo nie mów, że nie robiłaś ))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 09:57 Ojej, co to może oznaczać??? Jutro? Pojutrze? Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:02 ze co ?? dzis kupie i jutro zrobie jesli tempka nie spadnie ) Odpowiedz Link
sabi35 Re: Sabi 21.06.05, 10:15 Do Ani. Ja się czuję fizycznie świetnie, ale się boję, tego nie da się ukryć. Muszę sobie jakoś z tym radzić. Jedyne co mnie pociesza, że nie mam już problemów tak jak dawniej z zajściem w ciążę. To chyba jedna jest bardziej zależne od partnera niż myślimy ))) Odpowiedz Link
annalalik Re: Sabi 21.06.05, 10:19 A do mnie!!! No to juz mowie Wykresik taki sobie - ja nie bede interpretowala. Objawy? Jakie objawy? Cos tak kluje czasem ale przy CLO objawy jajnikowe sa malo wiarygodne. Czuje sie swietnie, jest swietnie i bedzie dobrze CMOK Odpowiedz Link
patka05 Re: Sabi 21.06.05, 10:27 Domyślam się, że strach nie minie. Dobrze, że masz pracę, masz się czym zająć i na czym skupić myśli. Ja się cieszę, za Ciebie, że wszystko w porządku Odpowiedz Link
annalalik Re: ania 21.06.05, 10:06 No kurcze nie ma wlasnie. Justyna jakos sie nie odzywa ostatnio. Nie wiem co sie stalo. Dzis do nie napisze smska to sie dowiem. Odpowiedz Link
zuzia36 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:04 cześć Chciałam wczoraj wysłać Wam zdjęcia Oleńki, ale nie dałam rady. Internet w domu mam beznadziejny, nie wiem czy to mój braciszek coś zamotał czy to ich wina. Ale przez 2 godz nie dałąm rady nic wysłać. A ja się dzisiaj czuje już dużo lepiej, brzuch przestał boleć, małpa odchodzi. Oby szybko sobie poszła bo chcę dalej leczyć zapalenie, zaczynam łykac folik i za miesiac ruszamy pełną parą. Już sie nie moge doczekać !!!!!!!!!!!!!!! Wkońcu prztulanka bez stresu i gumy Odpowiedz Link
asiulka1976 co sie dzieje w szkole ?? 21.06.05, 10:11 koniec roku czy impra "lato" bo kurcze takie dysco polo puszczaja na boisku szkolnym ze szok ale drzewa zaslaniaja i nic nie widze hhmm Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:11 ło matko!!!!!! jak ja cie rozumiem...ja jeszcze miesiąc z tą piep..ną gumą... ludzie jak ja tego nie znoszę.... Asia nie robiłas testu???????????? nie wierzę..... przestraszyla się naszych gróźb)))))))))) ze jej wtrzaskamy na goły tylek..tak po prawdzie sama bym się zlękła))) Odpowiedz Link
annalalik Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:18 I dobrzez e sie wystraszyla. To juz normalnie nienormalne chyba A Ty pisałaś ze to ja sie stresuje... Pszczoła Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:27 ja sie nie stresuje !!!!! i tak czekam na 14 cykl bo 13-ty pewno bylby pechowy a tak jeszcze do norwegii pojedziemy a jak bylabym 2w1 to nie :o( wiec szczerze mowiac wole jeszcze z ta ciaza poczekac i np. przyjechc z norwegii 2w1 bo sie zlozylo ze to beda chyba te dni :o) jedziemy na 2 tyg wiec planuje aby nie pojechac z @ hihihihii Pszczola ciebie sie przestraszylam Odpowiedz Link
annalalik Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:30 A moze dla mnie 13 nie bedzie pechowa!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:33 mojego foto, czy moich gróźb?????? Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:35 ania kazdy ma swoje pechowe i szczesliwe liczby !!! pszczola zdjec NIE bo sama mam takie )) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:35 Asiulka, jaki 13-ty pechowy????????????? szczęśliwy jak nic!!!!!!!!!!!!!!!!!! Obaczysz, a podróżą się nie przejmuj, będzie oks ))) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:37 watpie zeby ten byl szczeliwy, pamietam objawy pierwszej ciazy !!! bolaly piersi owszem ale bez testu wiedzialam ze to ona potwierdzilam przypuszczenia testem a teraz.......... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:40 Asia moje objawy pierwszej i drugiej ciąży się różniły...z tymże piersi bolały mnie baaaardzoooo.... Odpowiedz Link
annalalik Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:40 Moją szczesliwa jest 7 a w 7 cyklu nie zaszlam wiec... Kolejna szczesliwa to 26 ale wole o tym nie myslec. 13 tez moze byc najwspanialsza. Asiulko powiedz czy przy 1 ciazy tez tyle testowalas? Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:44 nie testowalam wiedzialam o ciazy od 10dpo ale nie znalam forum i nie mialam takiej wiedzy czego zaluje bardzoooo tamtej ciazy az tak nie planowalam jedynie sexik miedzy 13-18 dc i tyle i okazalo sie ze zaszlam po wielkim piciu w noc sylwestrowa a potem bylam na 2 pozegnaniach z ktorych nic nie pamietam !!! jednak przyczyna obumarcia plody byla moja goraczka czyli wirus grypy !!! gadalam z ginem w pierwszych dniach ciazy dzieciatku NIC nie grozi chodzi mi o alkohol, jazde na rowerze, solarium, znieczulenia zeba itp Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:48 Ale skąd wiedziałaś? Ja wiem raczej zawsze, ale nie jestem do końca pewna, choć jak wiem, że nie, to nie robię testów. Hmmm, raz zrobiłam i był negatywny (i takiego się spodziewałam). Ty to czułaś czy miałaś specyficzne objawy (inne niż zawsze?) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 11:07 po piersiach wiedzialam 10dpo wieczorem sie kapalam pod prysznicem i jak wyszlam i zobaczylam sie w lustrze widzialam pelno zylk wyraznych i okropnych az na piersiach udach i dole brzucha Odpowiedz Link
zuzia36 Pszczoła??????? 21.06.05, 10:22 gdzieś sie doczytałam, że dostałaś @@@ ?????? a co będzie za miesiąc, wznawiasz starania ???? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła??????? 21.06.05, 10:26 eeeee nie wiem... na razie nie mogę dopóki ta cholera nie spadnie...a to jeszcez potrwa z 3-4 tygodnie, jak dobrze pójdzie.... i dlatego ma m takiego wqra Zuza...nienawidze gum, lateksów i innych duperelów... Odpowiedz Link
sabi35 Re: Pszczoła??????? 21.06.05, 10:30 Rozumiem i współczuję z całego serca. My też wywaliliśmy wszystko i zdaliśmy się na naturę. Tylko, że to u ciebie hmmm, byłoby pewnie niebezpieczne. A czy możesz zajść w ciążę mając tak wysoki poziom bHCG? Pytałaś? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła??????? 21.06.05, 10:39 taaaa...nie mogę.... dlatego, też zaczęłam ryczec dopiero w domu a nie przed Panem doktorkiem... chociaż muszę spróbowac tak kiedyś przed nim...może widok moich łez by go jakoś zmiękczył? tylko wiesz Sabi jest jeden problem...ja jestem wychowana w kulcie trzymania formy olłejs, u mnie w domu się nie placze, never!!!! ja potrafię płakać tylko przy Tomku, przy Acie się zdarzyło parę razy, wogle ja nie płaczę nigdy, a aktorsko jestem do bani (sorry Baśka...), musialabym byc do ostateczności doprowadzona, do czego jest blisko, ale nie potrafię wiesz...płakać.. tak, zeby obcy czlowiek paczał na mnie kumasz i ten makijaż tak by spływał... i tak pięknie bym wyglądała, taka pociągająca nosem, zanąsząca się szlochem..jak to widzę, to mnie śmiech bierze)))))) ja po prostu się zawsze kontroluje jesli chodzi o negatywne emocje, zawsze..a pozytywne, to czasem ma wrażenie, że bez żadnego opamietania wylatują... czasem przesadzam, ale to ksoztem tych negatywnych Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła??????? 21.06.05, 10:41 i w dodatku cud- doktorek, kumasz by paczał na Pszołe, a ona coraz pikniejsza, jeszcze się zakochałby i musialabym się odganiać.... )))))))))) Odpowiedz Link
zuzia36 Re: Pszczoła??????? 21.06.05, 10:37 ale @ przylazła?????? a ja mam taki sam "stosunek" do gum, szczerze mówiąc wolę wcale sie nie miętolic... Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 10:13 No, parę dupsów zrobionych, może jakieś drugie śniadanko, mniam, mniam ))) Sabi - odpisałam, wyszło gdzieś wyżej Ania - no faktycznie wykresik niczego sobie, monitoring już w trakcie? bo ja jak zwykle coś przegapię Asiulka - jak Ty wytrzymałaś bez robienia testu????????? Ćwiczysz swoją cierpliwość????????????????? Odpowiedz Link
annalalik Kasiu 21.06.05, 10:17 Ja tam nie interpretuje mojego wykresu bo nie ma sensu. Jutro ide na USG i zobaczymy co tam sie wykluło Co do testowania Asiulki to mnie by chyba przy tylu negatywnych i cieniowanych testow wywieźli do wariatkowa. To chyba bardzo stresuje. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kasiu 21.06.05, 10:19 Nie, no wiem )) ale Asiulka sama powiedziała, że uzależniona jest od testów, a tu masz, przestarszyła się chyba Waszego gadania. No ale na poważnie, to pewno u mnie byłoby tak samo, z tym wariatkowem, niepewne sytuacje to nie dla mnie. Asiulka!!!!!!!!! ja trzymam kciukasy Odpowiedz Link
annalalik Re: Kasiu 21.06.05, 10:23 Mnie został 1 test od Ewy i mysle ze on poczeka na odpowiedni moment. Moze jakies 3 tygodnie jak bog da a @ nie przyjdzie Juz nawet owu testow nie robie Po co sie stresowac tyle Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Kasiu 21.06.05, 10:24 czymiemiy, czymiemy)) Kasia czemu się tak malo udzielasz u nas co?????? nie lubisz nas już co??????? Zuza, ja już danwo mam na gumy uczulenie...mowiłam ginowi, ale to twarda bestia...nie ugnie się...jeszcze łez nie próbowałam..musze sprobowac ryczeć...głowę na kolankach mu złoże i będę płakać, ze ja kcę, ja muszę... albo będę ryczeć i rąsie jak do modlitwy zlożone- ja kcę...błagam...ja kcę.... ciekawe co by zrobił))))))) Sabi będzie dobrze) bo musi)) dzie Jagoda? i Cytruś? i Nitka? Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczoła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 10:33 Pszczoła, no żesz się teraz przyczepiła jak ja właśnie dzisiaj napisałam najwięcej postów od Bóg wie kiedy ))))))))))))))))) Ja o Was pamiętam, myślę, tylko czasu ostanio brak, bo po miesięcznej przerwie pracy mam od zarypania a jak przychodzę do domciu to już w ogóle. Ale spoko, to akurat minie to zobaczysz, nie opędziesz się ode mnie ))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczoła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 10:42 czekam z niecierpliwością, że się nie będę mogla odpędzić Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Pszczoła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 11:41 no żebyś nie żałowała hihihihihihihi Odpowiedz Link
asiulka1976 aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:33 gadacie na mnie okropne jestescie ale i tak Was kofam !!! testy robie bo lubie sie w nie wlepiac i patrzec jak pojawiaja sie kreseczki i jak widze cien to nie stresuje sie tylko rycze ze smiechu ale pewno nie dlugo bo jak mi gin powie ze to jakies chorubsko to bede buczeć bbuu testy mnie nie stresuja raczej czasem niewiedza i siedze w necie i szukam odpowiedzi moze dlatego troszku wiem o tym i o tamtym ) Za wszelka cene nie chce byc w ciazy chcialabym troche zwiedzic swiata a wiadomo w ciazy i z noworodkiem ciezko !! tym ardziej ze mam uraz psychoczny do ciazy i wiem ze jak juz bede to bede ja traktowac ostroznie i z uwaga wielka ale to zrozumieja osoby ktore przeszly co ja (bez urazy) Obawiam sie jednak ze jak zobacze II to przestrasze sie w pierwszej chwili a nie uciesze i moze teraz jak nie widze tych wyraznych II to raczej sie ciesze niz placze !!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:39 Najpierw się ucieszysz a potem przestraszysz. Znam z autopsji A wiecie co, ja w środę wstałam nad ranem i pomyślałam, że test zrobię w czwartek, bo byłam strasznie zaspana. Za jakieś 2 godziny wstałam znowu, zrobiłam test (nasikałam do kubka do mycia zębów, ale własnego). Czyli wygląda na to że zrobiłam test z drugiego moczu Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:41 sabi nocny mocz jest do 11 rano obojetnie czy to pierwszy, czy drugi podobno jesli przed 24-ta oststni raz sikalysmy to mocz nocny jest do 11-tej nastepnego dnia ) jesli cos pijemy rano to miesza sie z nocnym ale raczej jest w "przewodach" Odpowiedz Link
sabi35 Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:44 A widzisz, tego nie wiedziałam. To może dobrze. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:44 wiesz Asia rozumiem Cię doskonale niestety..wolałabym nie rozumieć o czym mówisz...być dziewicą w tym temacie bym chciała.. Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:47 no bo juz myslalam ze nie rozumiecie i chcecie mi wmowic blokade psychiczna !!! wicie i powiem Wam w tajemnicy ze ja wole ta I kreche niz ten strach przez 9 miesiecy moze dlatego tak testuje nie wiem moze psycholog by sie przydal naprawde hihihihihi ale wiem na 100% ze forum jest najlepzym psychologiem mozna gadac do woli jak u psychoteapeuty i to wlasnei forum wyciagnelo mnie z dolka po stracie malenstwa !!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 10:50 To dobrze ze testowanie Cie uspokaja no i forum ale ja sie boje ze jak zobaczysz II to sie zestresujesz... Poza tym czasem poprostu samą mnie to dobija jak czytam jak sie martwisz cieniami, piszesz do każdego możliwego lekarza itepe. To wyglada (przynajmniej z mojej strony) na wielki stres. I naprawde nawet mnie czasem martwi... zaczynam sie bac tego ze i ja kiedys cien zobacze. To jak osmoza... eh glupia moze jestem Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: aha takie jestescie __OK 21.06.05, 11:09 aniu bo j szukam odpowiedzi o co chodzi z tymi cieniami, najpierw myslalam ze to duphaston bo go bralam i wiedzialam ze ma inny hormon ale teraz znow cienie wiec o co chodzi ??? Odpowiedz Link
annalalik Asiulko 21.06.05, 11:21 Na ja niestety tez nie znam na to pytanie odpowiedzi. Ale poprostu martwie sie ze Ty to strasznie przezywasz (pewnie sama tez bym sie przejmowala) Odpowiedz Link
bania79 chciałam tylko powiedzieć, że jestem 21.06.05, 10:47 i się później troszeczkę odezwę Odpowiedz Link
zuzia36 coś mi się przypomniało... 21.06.05, 10:55 tak siedzę sobie i myśle, że już bym chciała próbować. Nie mogę sie już doczekac, już zaraz natychmiast. Nie spodziewam się że odrazu uda sie, ale mam malutką nadzieję. Poprostu chcę juz zacząć próbować!!!!!!!!!!! Ale już niedługo, już za miesiąc.... I właśnie mi się przypomniało... w tym cyklu co zaszłam leczyłam grzybka i strasznie mnie piekło (tam na dole ) więc najczęściej leżałam w wyrku z gołym tyłkiem, a jak już musiałam założyć gacie to zakładałam męża gacie (oczywiście po domu) a mąz mnie straszył, że jak będę chodziła w jego majtkach to zajdę w ciążę (jego babcia tak mówiła) i zaszłam .... Wiec od następnego cyklu nie nosze swoich majtek - - Aniołek 11.04.2005r. [*] Odpowiedz Link
sabi35 Re: coś mi się przypomniało... 21.06.05, 10:57 U nas to były kostki lodu w upał (albo kurczak na przerwie obiadowej, dziewczyny będą wiedziały o co chodzi z tym kurczakiem Odpowiedz Link
ata76 Re: coś mi się przypomniało... 21.06.05, 14:09 Zuzia a tej "metody" to nie znałam wcześniej, może warto spóbować Odpowiedz Link
zuzia36 Re: coś mi się przypomniało... 21.06.05, 14:36 napewno nie zaszkodzi, a mi pomogło Odpowiedz Link
kruszyna75 Idę jeść... 21.06.05, 11:40 drugiego śniadanka nie było, ale już obaid wydają więc idę wszamać cosik Odpowiedz Link
patka05 Refleksje podczas sprzątania 21.06.05, 12:27 Jak to możliwe, że jesteśmy tylko we dwoje (plus dwa koty) a produkujemy codziennie duży worek śmieci?? Co to będzie jak się nam rodzina powiększy... Odpowiedz Link
sabi35 Re: Refleksje podczas sprzątania 21.06.05, 12:29 O, to będzie wtedy bardzo dużo śmieci. Jestem głodna, a mój facet ma jakieś spotkanie służbowe (i zabrał nasze jedzenie). Kurcze! Odpowiedz Link
zuzia36 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 13:00 a co tu tak cicho..... Pewnie albo się opalacie albo pracujecie Odpowiedz Link
patka05 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 13:03 Ja mam wakacje, więc "pracuję" tylko w domu (sprzątanie, obiad takie tam). Trochę "pracuję" trochę odpoczywam i zaglądam tu co chwilkę Czekam aż się coś zacznie dziać A Ty co porabiasz? Odpowiedz Link
zuzia36 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 13:07 układam papiery, nazbierało mi się ich tu troszkę Odpowiedz Link
pszczolaasia kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 13:02 nie mam na nic czasu normalnie..petarda!!!!!!!!!!! poczytam was w domu Odpowiedz Link
zuzia36 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 13:10 u mnie już widać sezon urlopowy, a i ludzie mniej chorują więc robi się cicho Dobrze, że mam Was bo chwilami to mozna ogłupieć w samotności Odpowiedz Link
patka05 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 13:11 > Dobrze, że mam Was bo chwilami to mozna ogłupieć w samotności heh, mam to samo Całe wakacje sama, tylko z towarzystwem kotów, bo mąż pracuje cały dzień Dobrze, że jest Forum Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 13:16 Zuza a gdzie ty pracujesz? Patus studiuje tak, dobrze pamietam? Odpowiedz Link
ata76 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:14 Patka ma zasłużony odpoczynek po egzaminach...........ehhhhhh ta przerwa wakacyjna, to jedyna rzecz, której mi brakuje Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:09 czy to znaczy, że mamy wtykę w słuzbie zdrowia?????????? łał..niezłą grupę tworzymy 3x agent celny, 1x media, 1x dekoratorka damskich twarzy, 1 x studentka, 1x wybitna specjalistka od prawa pracy, 1 x studentka j. niemieckiego, 2x cięzko pracujace w domu, 1 x służba zdrowia, co robi Sabi? Tola, Bania? Odpowiedz Link
tola79 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:14 A ja tak: i studentka i pracująca studiuję polonistykę (bo po studiach z rozsądku nadeszła pora na te właściwe , a pracuję hm... jakby to tak ogólnie, no, w administracji publicznej, o )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:20 tola puść farbę....w rządzie paracujesz?????/ byśmy rozwaliły ten burdel..naszą grupą..jeszcze byśmy Tromyszę przygruchały coby o nasze zdrowie psychiczne dbala i do boju laseczki!!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:22 hehehe - no administracja publiczna moze byc szeroko rozumiana hehe. Moj mezulo tez tam pracuje. Nie ma to jak budżetówka Odpowiedz Link
ata76 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:32 hi hi hi mój męzuś też mówi, że pracuje w administracji publicznej.....dość szeroki wachlarz....Tola a może Ty też z wojska???? Odpowiedz Link
tola79 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:54 oj, dziewczyny, skromna urzędniczyna jestem, a wy zaraz, że wojsko, hoho! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:54 buhhahhahhhhaaaaa ))))))))))))))) Odpowiedz Link
tola79 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:52 budżetówka ma swoje plusy i minusy, rozchodzi się o to, aby te plusy nie przesłoniły nam minusów..., eeeeeeeee brędzę po "Misiowemu", ale ja barejowa maniaczka jestem ))))))))) Odpowiedz Link
tola79 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:51 prawie Pszczoła, prawie, tylko na niższym szczeblu (o wiele niższym, o wiele )) ja sie oba weźmiemy do roboty to zaraz tu zrobimy! ))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:53 urząd miasta, zus czy skarbówka...puść farbę Tola..... Odpowiedz Link
tola79 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:55 no nie popuszczą, hehe )))))))) U.Gminy ale nie powiem gdzie, bo mi neta odetną )))))))) a tego bym nie przeżyła Odpowiedz Link
annalalik Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:57 To moj maz ma wieksza wladze troche hihihi bo on w sądzie pracuje Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 15:07 szacuneczek....ukłonik... rormalnie...słów mi brak...))))))) Odpowiedz Link
zuzia36 Re: kocham moją robotę:)))) 21.06.05, 14:24 troche marna ze mnie wtyka, bo z medycyną mam mało wspólnego.... pracuje w administracji szpitala, ale to zawsze słuzba zdrowia Odpowiedz Link
tola79 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 13:40 Wróciłam z tej "pracowej" nasiadówki Wbijam zęby w kanapkę i zabieram się do czytania Was )) Odpowiedz Link
annalalik Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 14:01 A ja byłam na spacerku bo tak ślicznie jest i az zal w domku siedziec. Zaraz sobie jakies 2 sniadanie zrobie bom glodna Odpowiedz Link
ata76 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 14:13 smacznego Ania!!! A spacerku zazdroszczę....a gdzie byłaś? może na tym deptaku, który mi się bardzo podobał....muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona, bo nie wiedziałam , że w Chorzowie jest tak ładne miejsce.......bo mi mój M trochę inny obraz Chorzowa nakreslił Odpowiedz Link
annalalik Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 14:19 Troche na tej ładnej ulicy i troche w parku Chorzów jest brzydki jesienią i zimą. Ale wiosną i latem ładnieje. Napiekniejszy jest park kultury Odpowiedz Link
annalalik Do śmiacia 21.06.05, 14:04 Małżeństwo umówiło się, że będą mówić o seksie jako o praniu. Pierwszego wieczoru mąż pyta żony czy nie zrobiłaby małego pranka. Żona się wykręca, że boli ją głowa. Drugiego dnia mąż po raz kolejny się pyta , czy nie zrobiliby prania. Żona odpowiada, że nie, bo czuje się zmęczona. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie. W końcu żona pyta męża czy nie zrobiłby z nią prania. Na to mąż odpowiada:" Nie, wyprałem ręcznie". Mężczyzna do kobiety: - Gdy widzę pani uśmiech, mam nadzieję,że złoży mi pani wizytę... - Podrywacz z pana! - Nie, dentysta... Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę. Lekarz decyduje: - Zdolny do walki z czołgami. Facet przechodząc obok ekskluzywnej restauracji widzi innego faceta wysiadającego z luksusowego samochodu z piękną kobietą trzymaną za rękę i wielkim ptakiem na tylnym siedzeniu samochodu. Zaintrygowany podchodzi i pyta go: - Panie, a co to za dziwo? Facet mu odpowiada: - Widzi pan, miałem takie zdarzenie, złowiłem złotą rybkę i spełniła ona moje trzy życzenia Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sasiada: - Wspaniale całujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dziś w ostatnim rzędzie? - Nie, to dlatego, że nazywam się Andrzej. Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakietę, stracili nad nią kontrolę no i niestety spadła ona na terytorium ZSRR. Rozpieprzyła całe miasto, 250 000 tysięcy ofiar, pożary, zniszczenia. Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza ZSRR: - Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę. Bardzo nam przykro, za wszystko zapłacimy - odszkodowanie, odbudowę i wogóle wszystko na nasz koszt. I Sekretarz mówi: - OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty, no ale w sumie każdemu się to mogło trafić. Zgoda. Niestety inni członkowie biura politycznego ZSRR nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili I Sekretarza do odwetu. Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No ale honor honorem - odwet musi być. Jak zdecydowali, tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę. Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta USA: - Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy rakietę, bardzo nam przykro, zapłacimy - tylko nam wybaczcie... Prezydent na to: - Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić, no ale tu u nas jest tragedia!!!! 15 miast w gruzach, miliony zabitych, straty trudne do oszacowania a rakieta dalej skacze i skacze... Odpowiedz Link
cytrusowa hej laski 21.06.05, 14:18 witam was cieplutko i ciesze sie, ze wyslany przeze mnie upal trafil do adresatek! tu dzis parno i czuc w powietrzu burze - tak zapowiadają: grzmoty i deszcz. i cieplo dalej. a ochlodzenie do plus 24 stopni dopweiro w piątek, wiec bede miala dobry chrzest przed Gdańskiem. Sabi kochana, ty sie nie stresuj i nie denerwuj - nie ma potrzeby, bo szafa gra Wlasnie moj M mi napisal, ze gadal z ammą, i ze miala mammografie na ktorej lekarz jej cos wykryl. i skierowal tesciową na usg - mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok, ale juz widze maż mi sie stresuje za siebie i swoją mamę Odpowiedz Link
annalalik Patka PEWNIE TO ZOBACZY NA WŁASNE OCZY 21.06.05, 14:30 ale ja bym chyba nie chciała... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2777959.html Odpowiedz Link
patka05 Re: Patka PEWNIE TO ZOBACZY NA WŁASNE OCZY 21.06.05, 14:35 o jesssuuu..... Nie trawię takich fanatyków Mam nadzieję, że usuną tą "wystawę". heh Odpowiedz Link
ata76 Re: Patka PEWNIE TO ZOBACZY NA WŁASNE OCZY 21.06.05, 14:51 zgadzam się, że to przesada...nie lubię skrajności Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: hej laski 21.06.05, 15:14 Cytrus się doczytałam..się nie martw..będzie dobrze, moze to jakiś wlókniaczek tylko i wiesz będzie dobrze z tesciówką Odpowiedz Link
ata76 Re: hej laski 21.06.05, 15:20 oj, ja też dopiero doczytałam.......Cytruś na pewno będzie dobrze z teściówką, ale nerw to pewnie dużo "kosztuje", zwłaszca męża! a teraz mi się przypomniało, jak tam z Twoją siostrą? Odpowiedz Link
sabi35 Jestem 21.06.05, 14:27 już po przerwie. No i pracuję jako informatyk (taki trochę admin sieci, ale nie tylko, w każdym razie zajmuję się serwerami i systemem operacyjnym, jestem również odpowiedzialna za różniste testy) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Jestem 21.06.05, 14:33 no to mamy żonę informatyka- Ania, informatyka zawodowego - Sabi i my z Atą to informatyki amatorzy, lub jak mówi Krzys Atki informatyki od siedmiu boleści))))))))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: Jestem 21.06.05, 14:36 Pszczoła, my to informatycy użytkowi.....znamy się na tyle, ze wiemy gdzie kompa włączyć, wyłączyć i ewentualnie jak sformatować system Odpowiedz Link
espressoo juz chyba po... 21.06.05, 14:35 owulacji dzis 15 dc, z moich marnych obserwacji wynkia, że byla wczoraj, a przytulanko ostatnie w niedzielę rano, czuję ze nic z tego tym razem sluziku wcale nie zaobserwowalam, a dzis juz jest strasznie gęsty i duzo. Odpowiedz Link
annalalik Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:39 Espressoo ale jest szansa ze plemniczki przetrwały Odpowiedz Link
ata76 Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:40 espressoo ale przytulanko może być na 72 godziny przed i 24 po...więc nic straconego Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:40 ej... to czego sie marwtisz? w niedziele rano przytulanko, tak?? dziś jest wtorek tak? to dzisiaj mozecie popraić, albo i nie.. jak się Wam kce uszy do góry!!!! tera czekamy 14 dni tak? Odpowiedz Link
espressoo Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:46 oj dziewczynki super jestescie, naprawde, troche mnie na duchu podtrzymalyscie jakos brak mi wiary strasznie, nie wiem czemu...? no ale nie ma co marudzić, trzymam kciuki za was i za siebie, teraz tylko odliczamy 14, 13... Odpowiedz Link
zuzia36 zbieram się do domu :D 21.06.05, 14:48 mam strte gazetek do czytania na słonku, obiadzik gotowy w lodówce (kochana mamuśka), chłopaków nie ma, wiec laaaaaaaaaaby do końca dnia Buziaczki, bo pewnie się już nie odezwę, szkoda siedzieć przed kompem w taka pogodę Odpowiedz Link
sabi35 Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:48 No coś ty, u nas było w niedzielę z lodem i potem dopiero w środę z kurczakiem (owu wg mnie we wtorek, wg FF w środę) Odpowiedz Link
zuzia36 jeszcze ja 21.06.05, 14:53 hymmmmmmmm prosze o intrukcje co do lodu i kurczaka, ciekawie brzmi :p Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:54 czytli w końcu co? lód czy kurczak....eeeee....przewazył????? )))))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:57 sama bym chciała wiedzieć, w każdym razie wszystko było baaardzo dobre (zróbcie tak w jakiś upalny dzień, to niesamowite!) Odpowiedz Link
sabi35 Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:58 Ew można z mrożonym kurczakiem jak się komuś bardzo spieszy Odpowiedz Link
annalalik Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:59 bry i fuj Sam lod to jako tako - albo lody Odpowiedz Link
annalalik Re: juz chyba po... 21.06.05, 14:58 Sani mow no czy lod czy kurczak bo trzeba to wprowadzic w zycie Znaczy to bedzie w "instrukcji poprawnego przytulania w celu poczecia potomka" Odpowiedz Link
sabi35 Re: juz chyba po... 21.06.05, 15:04 Ponieważ nie wiem, to raczej wszystko. Ale kurczaka to tylko jedliśmy, więc to nie takie straszne chyba.. Odpowiedz Link
ata76 Re: juz chyba po... 21.06.05, 15:06 ojoj, ale ile zamieszania to może wzbudzić o tych pań, które nie chcą zajść....bidulki nie będą jeść kurczaków Odpowiedz Link
annalalik Re: juz chyba po... 21.06.05, 15:07 No patrz - a ja jem kurczaki nałogowo i jeszczem nie mam dzieciatka no ))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: juz chyba po... 21.06.05, 15:09 ja jem, ale tylko piersi i może to właśnie jest mój błąd ....hmmmmm...muszę pomysleć o tym Odpowiedz Link
bania79 kurczaki powiadasz... 21.06.05, 15:11 idę na targ, przerwa mi się w pracy należy! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kurczaki powiadasz... 21.06.05, 15:15 Baśka i jak tam dzisiaj z nastrojem? bejb lepiej trochu? Odpowiedz Link
pszczolaasia porządkując 21.06.05, 15:13 Zuza mówi- chodzic w gaciach męża ja- świecę robiła, a Pan foty mi szczelał jak wisialam Asiulka- sie nawalić cza Sabi- lodem się chlodzic i coś z zimnym, albo ciepłym kurakiem robić coś jeszcze mamy do dodania? Odpowiedz Link
espressoo Re: porządkując 21.06.05, 15:18 W takim razie najlepiej, w gatkach męża robić świece zajadając sie mrożonym kurczakiem!!!))) Rewelacja Odpowiedz Link
espressoo Re: porządkując 21.06.05, 15:20 ach zapomniałam, ...i popijając czymś mocniejszym Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: porządkując 21.06.05, 15:23 boszszsz o czerwonym winku bym zapomniala......... czywiście))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: porządkując 21.06.05, 15:27 Tym lodem ja hmmm mojego pana chłodziłam ale więcej nie powiem )))) Odpowiedz Link
annalalik Re: spadam doma:) 21.06.05, 15:28 nie wiem wlasnie - sama sie zastanawiam... steskniona za nia jestem troche Odpowiedz Link
bania79 Re: spadam doma:) 21.06.05, 15:30 lepiej trochu, ale tylko trochu... nie chce mi sie o tym gadać. jeszcze wczoraj mnie "koleżanka" dobiła! eh! po prostu juz o TYM nie mysle wiecej, TO juz nie jest moj cel! mam nowa strategie, ktora mam nadzieje sprawi, że zdrowie psychiczne mi sie poprawi! NOO Odpowiedz Link
cytrusowa atka, a co ma byc? 21.06.05, 15:39 czeka na wyznaczenie terminu na hsg, poza tym tak sie nieszczęśliwie złożyło, ze ma miec tez operacje usunięcia woreczka i kamieni - chwala Bogu ze wreszcie to znalezli - po tylu latach cierpień! no i nie wie biedna, czy jedno drugiemu moze szkodzic...to zanczy jak sie ma operacja do hsg i na odwrot. no biedna jest. ale ją kocham, moze na mnie babka liczyc! nawet jej proponowalam, ze dziecko jej moge urodzic - gupie, nie? ale dla niej zrobie wszystko, byle byla szczesliwa Odpowiedz Link
annalalik Re: 6 Laski 21.06.05, 16:00 Znaczy co? Pracy masz duzo? Czy wqrwa? Czy wychodzisz z Kanionu i Cie to meczy? Jagoda Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: 6 Laski 21.06.05, 16:04 nie no roboty tyle ze konca nie widac, se kuwa wszyscy wymyslili ze beda tera asertywni w dupe cara mikolaja a ja zapindalam za nierobow Odpowiedz Link
annalalik Re: 6 Laski 21.06.05, 16:05 Jagoda kumam juz. Jestem taka jak Ty ... ale mysle ze to zaprocentuje kiedys... kiedys Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: 6 Laski 21.06.05, 16:18 jak bede stara garbata siwa i bezzębna... może chociaż wtedy stać mnie będzie na meble do gęby Odpowiedz Link
jedna_chwilka A widziałyście 21.06.05, 16:28 jak mi Asiulka rogi doprawiła? Ciem se zasłużyłam na poroże, rany julek Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: A widziałyście 21.06.05, 16:30 no to idź popacz a tu macie dla wesołości głośniki na full www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html Odpowiedz Link
annalalik Re: A widziałyście 21.06.05, 16:32 Piękne różki - takie przypadkowe raczej Jagodko Odpowiedz Link
nitka111 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 16:54 Sześć laski!! Jak to gdzie jestem, w taką pogodę to tylko na polu. Wrócilismy tylko na obiadek i znowu idziemy, przynajmniej Bartuś nie nudzi. A tak w ogóle to co ja bez Was zrobię???? jak wyjadę..... Aha i net sobie zawiesiłam od 10 lipca, żeby nie płacić skoro i tak nas nie ma w domu. Nie będę mogła sięz Wami spotkać nawet po powrocie, a przed wyjazdem nad morze. Odpowiedz Link
bania79 pa pa 21.06.05, 16:58 Nituś!!!!!!!! ale za to jakie wakacje będziesz miała! zazdroszczę do domciu idę pa pa Odpowiedz Link
patka05 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 17:00 "na polu" widać, że galicyjka )) Jak to miło słyszeć rodzimy język ;P (Bo ja sercem i pochodzeniem zwiazana jestem z Krakowem i okolicą). Jak przyjechałam do Łodzi to przez rok sie wszyscy ze mnie śmiali gdy wychodziłam "na pole". Nabijali się tekstami w stylu "gdzie ty masz pole w środku miasta!" Odpowiedz Link
nitka111 Re: Pierwszy dzień lata :) 21.06.05, 17:12 No tak ale z drugiaj strony jak mogę wychodzić "na dwór", skoro żadnego w pobliżu, ani drabiny do wspinania na horyzoncie Odpowiedz Link
pszczolaasia z domu króciutko nadaje, bo gości będę mieć:)))) 21.06.05, 18:13 Nituś, ale spotkanko aktualne tak? Cytruś kurde... wali się trochę na ciebie co? siora , teściowa... aż przykro Jagoda, ja też mam zapieprz ekstra nie??????? Sabi, a gdzie ty tego loda wkładałaś???? ja tam mam bujną wyobraźnie i cza powiedziec sobie szczerze, ilość miejsc oprócz buźki jest ograniczona...się nie dziwię, że się chłop wyszczelał z grubej rury)))))))))pozdrowienia dla twojego Pana)) szacuneczek)) mój chyba by ,mnie zabił, jakbym mu z lodem wyskoczyła))))))))) sluchajcie wracałam z pracy z koleżanką i jej ciotka pracuje w Gdańsku, rentgeny strzela różnym ludziom... no i wchodzi gościu, po 30-stce, aligancki pod krawacikiem, letko spłoniony, leciuchno rozkraczony..kumacie stąpa po prostu...sunie po linoleum szpitalnym.....zgadnijcie co się stało.... no kto zgadnie???? nikt, a więc Pan się zabawiał sam ze sobą z braku eeeee....partnerki chyba zabawiał się lektryczną golarką, no i co tu dużo mówić mu ją wessało...... tak czy dni chodzil idiota, bo myślał, że ją eeee...wydali chyba, aż się stan zapalny jakowyś wdał i cza bylo ją na gwałt wyciągać, bo...eeeee Pan chodzić nie mógł... przyszlo też podobno kiedyś małżeństwo, z Panią, bo Pan podczas zabawy za głęboko jej wibratorka wepchł w ...eeeee.... niewymawialną i się wessało i się podobno baterie nie kciały wyczerpać i Pani eeeee- cóż kota mozna zagłaskać na śmierć)))) powinnam zmienić zawód!!!!!!!!! agent celny cóż mi przyszlo do głowy!!!!!!!!1 się zastanawiałyśmy z koleżanką gdzie był kabel do tej golareczki...czy Pan dla prikłada nie podłączał się co wieczór dla eeeeeee....rozladowania napięcia)))) laski cieszmy się, że panów mamy))) głupie pomysly nam do łba nie przychodzą... Odpowiedz Link
cytrusowa Psszczola 21.06.05, 18:16 z siorą to juz dosc długo zle, ale ona od małego chorowita. a tesciowa...no coż, jest zdorwa tylko cos tam panikują - taka rodzinka no to z tym facetem od golarki to niezle. ale mu naprawde musialo byc glupio! a jak go bolało zapewne... baw sie ladnie z tymi goscmi, zazdrosze wam - my sie tutaj nie gośmimy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Psszczola 21.06.05, 18:18 Cytrus siora z brzuchem przychodzi... to wiesz jakby nie gość, a jednak goścówa wpadaj do mnie, będzą alberty i arbata jak się na Kaszubach mówi)) koć...nawet skoczę po piwo!!!! Tyskie jeśli dobrze pamiętam.... ))) Odpowiedz Link
asiulka1976 chyba umieram :o( 21.06.05, 18:18 nie jestem w stanie przeczytac coscie napisaly nawet ja ledwo pisze, weszlam do kompa aby sprawdzic poczte. Okropnie sie czuje!!! jakbym miala udar sloneczny ale wogole na sloncu nie bylam takie zimno przechodzi przezemnie i widze podwojnie, polezalam sobie pol godz i nic dalej tak samo :o( czuje sie jakbym zaraz miala zemdlec- bozesz !! takie zimne ciary mi przechodza :o( Ide do lozeczka !!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: chyba umieram :o( 21.06.05, 18:22 o choroba grypa??????? Asik prosze cie, ty mnie numerów nie rób nie choruj... Odpowiedz Link
zuzia36 Re: chyba umieram :o( 21.06.05, 18:52 a może ciąża??????? a ja robie nalesniki, mmmmmmmmmmmmmmmm Odpowiedz Link
patka05 Re: chyba umieram :o( 21.06.05, 19:25 ojej... to pod pierzynkę szoruj i pośpij troche. A gorączki to ty nie masz przypadkiem? Mam nadzieje, że to nie jakaś grypa ... Odpowiedz Link
zuzia36 to pierwszy dzień lata przywitany 21.06.05, 18:15 oczywiście na słońcu. Przeczytałam masę historii z życia i sreszczeń seriali typu "Niewolnica Izaura" ale fajnie było poleniuchowac. Tylko strasznie dużo much mamy w ogródku !!!!!!!!!!!!!!!! Troszkę sie zaczerwieniłam, a teraz siedzę przed kompem i wcinam truskawy, które kupił mi mój kochany M Aż chce się żyć !!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ata76 Re: to pierwszy dzień lata przywitany 21.06.05, 18:52 Zuzia, pozazdrościć słodkiego leniuchowania, ale co tam należy się w końcu łód czasu do czasu Cytruś, ja myślałam, że Twoja siostra jest już po tym hcg! Jejku aż się serce kraje, że niektórzy muszą tyle wycierpieć, ale mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży! Asiulka, Ty się "kuruj", żebyś do naszego spotkania była już zupełnie zdrowa Niteczko, miłego wypoczynku z Bartusiem! A swoją drogą to nie znałam wcześniej określenia "wychodzić na pole", znaczy słyszałam już ale jakoś głupio było mi pytać o co konkretnie tak chodzi, choć żeby nie było, że zupełnie nie kumata jestem, to domyślałam się o co chodzi Pszczoła, kurczaki dopiero teraz doczytałam, że ta opowieści to zasłyszane, bo myślałam , że byłaś ich świadkiem wczoraj....jednak nie kumata troszku jestem! Jagoda, ściskam i życzę trochę większego luzu w pracy! Odpowiedz Link
ata76 Re: Atko... 21.06.05, 19:01 "dziecko"....jak to ładnie brzmi.....bo u mnie to już raczej jakieś takie starcze objawy typu "niedowidztwo" , skleroza, brak koordynacji paluszków z klawiaturą .....mogłabym mnozyć i mnozyć Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Atko... 21.06.05, 19:28 tsetsetse.... niedowidztwo, skleroza to jak cie znam dlugo zawsze miałaś))) jako i ja)))))) taka nasza uroda))) jesli chodzi o brak koordynacji to nie wiem... chodzi pewno o błędy...tu znowusz...nikt mi nie dorówna))))))) Odpowiedz Link
ata76 Re: jestem w domie jusz 21.06.05, 19:37 to teraz będziesz miała chwilkę czasu dla nas????? Odpowiedz Link
jedna_chwilka stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 19:39 więc chętnie spędzę z Wami (pod)wieczorek Odpowiedz Link
ata76 Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 19:42 mój też mnie zaniedbuje, bo ogląda "niesamowitego jeźdźca " z Clintem E. tupanie nózką nic nie pomogło ....a poważnie to nie lubię tego filmu, więc sam ogląda a czemóż to Twój K Ciebie zaniedbywuje???? Odpowiedz Link
ata76 Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 19:44 ależ ja piękną polszczyzną piszę...zaniedbywuje...czy w ogóle się tak mówi??? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 19:47 my możem tak mówić a mój...szkoda gadać a już na pewno nie tu w każdym razie cyklik stracony i ten, no i dupa Odpowiedz Link
ewaq Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:11 Ej Sąsiadko, głowa do góry! Niestety, czasmi bywają gorsze dni Napisz lepiej, jak tam po imprezie z księdzem (bo nie wiem, czy pisałaś, a jak tak to odeślij mnie do odpowiedniego wątku). To któryś z najbliższej nam parafii? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:16 nie nie z pobliskich parafii, ale było git bo on wporzo gościu jest, zupełnie jak nie ksiądz, kawalarz i dowcipas od lat rodzina mojego męża jeżdżo do kościola na stare miasto, nie podam do jakiego bo zaraz sie wyda a po co mnie to ale księżulo jest coolowy i ubóstwiam z nim spędzać popołudnia, no i moją sałatkę jadł za 3ech no i mięsko moje dokładał sobie i dokładał i mówił, że przepyszne i że lepiej gotuję niż siostry co go dozywiajo a to Moja Złota był nie lada komplement! Odpowiedz Link
ewaq Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:21 Superowo! Ja takiego mam w rodzinnej miejscowości, ale to 460 km stąd Tutaj to nawet nie wiem, który jest proboszczem, chociaż do kościoła chodzę regularnie. Ech, jak ja tęsknie do mojego miasteczka i domu rodzinnego... 7 rok w W-wie, a wciąż takie same uczucia... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:24 Ewcia ale Berbeć już jest duży...ojojoj!!! a kto to babka czy chłop? Odpowiedz Link
ewaq Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:40 Ech, zeby to kto już wiedział... R. chce oczywiście chłopca, ja twierdzę, ze to córa, ale nie powiem, żebym to intuicyjnie wyczuwała... R. stwierdził, że to tylko moje pobożne życzenie i pewnie coś w tym jest, ale oczywiście najważniejsze, zeby było zdrowe. Strasznie się o to najbardziej boję, ale nie pozostaje mi nic innego, jak być dobrej myśli i czekać do 12 tyg. na USG. Póki co pierwsze badania krwi wyszły nie najlepiej - lekarka-internistka stwierdziła, ze mam takie, jak na koniec ciąży, a nie na jej początek - niska hemoglobina, czerwone krwinki i glukoza. Mam wręcz nakaz jedzenie słodyczy A co z Waszymi poszukiwaniami? Myślisz, że latem uda się je zakończyć? Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:55 eee nie wiem, już nic nie wiem i nie chcę wiedzieć Odpowiedz Link
ewaq Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 20:58 ale z teściami się dogadujesz? bo ja nie wyobrażam sobie, że miałabym ze swoimi mieszkać... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 21:01 przyzwyczaiłam się, wiesz aż sama się sobie dziwię nawet mi z tem wygodnie, bo nic nie robie, total laba czasem zaszaleje coś w kuchni to mnie wtedy komplementują ale to wszystko sprawia, ze bardziej sie czuje ich córką niż zoną ich syna Odpowiedz Link
ewaq Re: stary mnie zaniedbuje 21.06.05, 21:23 swoje dobre strony to to też ma jak widać, ale ja dziękuję Odpowiedz Link
ewaq Re: hello dziewczynki! 21.06.05, 19:56 A zaraz ostatni przed wakacjami odcinek naszego ulubionego serialu Odpowiedz Link
ewaq Re: hello dziewczynki! 21.06.05, 20:05 no tak, jakieś zdrady dziś będa uskuteczniać młodzi małżonkowie. Ale więcej sza! Odpowiedz Link
ata76 Re: hello dziewczynki! 21.06.05, 20:05 tak Jagoda w mjm w takim układzie muszę lecieć i patrzeć, bo tv niestety w drugim pokoju Jagódka, się nie martw, będzie dobrze, jesli nie już teraz, to na pewno w najbliższym czasie!!! Ewaq, miłego oglądania Odpowiedz Link
ata76 Re: Atko... 21.06.05, 19:39 moglabym polemizować, ale co mi tam, oddam Ci palmę pierwszeństwa w kwestii błedow, jesli tylko sobie tego życzysz! pozdrów Olkę, o ile jeszcze u Ciebie jest ! Odpowiedz Link
asiulka1976 zyje , jednak .......... 21.06.05, 20:32 qur... co to bylo ?? pierwszy raz cos takiego mialam, lezalam pod dwoma koldrami i trzeslam sie z zimna!!! ale juz OK jak nowo narodzona po herbatce zrobionej przez M (a tak poza tym ciagle pisze M jako maż a moj mezus ma na imie Andrzej )) Odpowiedz Link
ewaq Re: zyje , jednak .......... 21.06.05, 20:44 znaczy się lato, które dziś nadeszło, jest już w Tobie )) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: zyje , jednak .......... 21.06.05, 20:49 No !! hihihii takie mialam wrazenie jakby jakis upiór we mnie wchodzil moze to lato hihhiihih Odpowiedz Link
ewaq Re: tyczasem mówię już dobranoc 21.06.05, 21:26 i idę spać. Serio! Ja się w ogóle nie wysypiam, nawet jak śpię po kilkanaście godzin Az w pracy się pytają, co ja taka niewyspana, a ja im w kółko coś ściemniać muszę... Spokojnego snu zatem życzę Odpowiedz Link
sabi35 Re: Jest tu ktoś jeszcze? 21.06.05, 22:01 Ja jestem, byłam na basenie po pracy. Odpowiedz Link
patka05 Sabi 21.06.05, 22:06 mam pytanko kotku- czy jezeli bede w tym cyklu sie starac o dzidzie to mogę pic te ziola ktore mi polecilas po poronieniu? (liście malin w pierwszej fazie, i liscie malin z przywrotnikiem w drugiej)? Nie wiem na ile one są na regenerację po poronieniu a na ile na wspomaganie starań- nie znam się Piłam je zaraz po poronieniu, ale w poprzednim (drugim cyklu po) już nie. Z homeopatią u mnie cieżko (zdobyć gdziekolwiek to o czym pisałaś). Stąd pytanko Odpowiedz Link
sabi35 Re: Sabi 21.06.05, 22:09 Lepiej nie. Choć nie sądzę żeby zaszkodziły. Ja w tym cyklu nie piłam (bo dotychczas nie miałam problemów z progesteronem). Ty pewnie też problemów nie miałaś. Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Sabi 21.06.05, 22:23 no prosze a myślałam, ze nie ma nikogo to poszłam pogadać z Mamą Obżarłam się truskawkami (mniam, mniam) i teraz nie wiem czy mój żołądek da mi zasnąć hihihihi basen........ a u nas akurat przerwa wakacyjna Odpowiedz Link
patka05 Re: Sabi 21.06.05, 22:32 Naciesz sie truskawkami, w przyszlym roku być moze juz ich jesc nie bedziesz mogła Truskawki szalenie uczulają i wiekszosc kobiet karmiących piersią musi z nich rezygnować Odpowiedz Link
kruszyna75 Hmmmm 21.06.05, 22:36 no niestety wiem ale chyba czereśnie będę mogła co? Bo je uwielbiam jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
patka05 Re: Hmmmm 21.06.05, 22:44 Nie wiem jak to jest z czereśniami, ale chyba można je jesc moja koleżanka (urodziła w maju) truskawek jeść nie może ale co czereśniami- się nie chwaliła A jak tam dzidzia? Nadal nie masz możliwości zeskanowania fotek z USG by się pochwalić? A może masz cyfrówkę? Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Hmmmm 21.06.05, 22:49 Niestety nadal nic, bo w domu sprzęt nawala i nawet nie moge obejrzeć sobie płytki z ostatniego usg,a w pracy to już w ogóle nie mogę dostać się do dobrego skanera, może dlatego, że ostatnio rzadko w niej bywałam )))) Ale spoko, teraz nie planuje urlopu ani tfu, tfu odpukać zwolnienia to może mi się uda przerobić w pracy coś z tej płytki na zdjęcia, bo sam filmik to ma mucios megas. Coś trzeba bedzie wykombinowac. Odpowiedz Link