ale mam doła - niech to licho !!! To mój 7 dpo z duphastonem i jak dotąd
miałam większe piersi i nawet bolące to dziś zupełnie NIC, tempka spadła do
37,09 ale mierzę "dowcipnie" więc pewnie w rzeczywistości jest poniżej 37

Do kitu z tym wszystkim - nie mam siły. Każdy dzień uzależniony jest od
obserwacji własnego ciała i naiwnych pytań. Już nie wiem czy umiałabym wstać
z łożka bez zmierzenia temperatury

(((. Na niczym nie mogę się
skupić !!!!