dziewczyny, mam pytanie w sprawie meza. Muszy chyba go wyslac na badanie czy
nie ma jakis bakterii w nasieniu. Chcialam sie Was zapytac jak wyglada takie
badanie i czy jej poprawna nazwa to wlasnie "posiew z nasienia"? z gory
dziekuje za informacje.
A druga rzecz, po wspolzyciu z mezem piecze mnie bardzo pochwa przez kilka
minut po i to tylko wtedy kiedy mezus wpuszcza nasionka

, jesli tego nie ma
to nie piecze. Czy ktoras z Was miala kiedys cos podobnego? Dodam ze
normalnie nic mi nie dolega.