Wręcz nie chce mi się wierzyć, ale to prawda. Mam w biurku test z dwoma
kreskami (testowa nieco mniej różowa) zrobiony w 28 dc. Czyli pozytywny -
ciągle tę szufladę otwieram i sprawdzam

Zachęcona Waszymi opiniami i sukcesami piłam w tym cyklu ziółka (od 5 dnia,
bo dopiero wtedy zgromadziałam cały skałd) mniej więcej do połowy cyklu i one
chyba zadziałały. Staraliśmy się od kwietnia, nawet zaczęłam się trochę
niepokoić a tu pierwszy cykl z ziołami i jest!!!
Dwa dni temu miałam takie leciutkie brązowe plamieniem, myślałam, że to
początek @ ale sie nie pojawiła. Dziasiaj przed pracą kupiłam test - resztę
wiecie.
W razie pytań - piszcie - chętnie odpowiem.
A i wydaje mi się, ze ziółka przyspieszają owulację.
Pozdrawiam i wysyłam te, których nigdy nie za dużo.
Gonia