Dodaj do ulubionych

POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch:((

10.10.05, 15:26
witajcie,
jestem ok 9 dni po owu, byly starania i od kilku dni czuje sie troche
ciazowo. dzis podczas zabawy corka kolanami uderzyla mnie w podbrzusze, tuz
nad spojeniem lonowym, bylo to bardzo mocne uderzenie. wprawdzie narazie nic
sie dzieje, ale martwie sie ze moge przez to stracic ewentualna fasolke. czy
macica znajduje sie nad spojeniem czy jest za nim ukryta? blagam,
odpowiedzcie, to dla mnie bardzo wazne. martwie sie!
Obserwuj wątek
    • edyta0 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:36
      rozumiem, że to żart?
      • anyamama Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:42
        nie Edyto, to nie zart. pytanie moze wydaje sie glupie, ale faktycznie takie
        zdarzenie mialodzismiejsce. po prostu boje sie mam tam cos uszkodzone. juz od
        tego czekania na testowanie dostaje swira
    • clippo Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:46
      ja tez mam nadzieje, ze to zart! Kobieta jestes matka, masz corke, a zadajesz
      tak glupie pytania .... skad Ty sie wzielas?!
      • edyta0 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:47
        potraktujmy to jak kawał dnia
        • anyamama Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:51
          no coz...
          przykro ze potraktowalyscie to w ten sposob. prawde mowiac nikomu nie zycze
          takich watpliwosci jak ja mam. skoro pytam sie na forum- to znaczy ze dla mnie
          to jest problem i nie wam sadzic czy to glupota czy nie. w kazdym razie
          powstrzymajcie sie prosze od takich komentarzy.
          • edyta0 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 15:53
            powstrzymam się od dalszych komentarzy, bo mogłabym Cię urazić a nie jest to
            wskazane w twoim odmienny stanie ROTFL
            • dominika1973 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 16:02
              Czytam Wa od czasu do czasu. Sama również zadaje pytania - nie zawsze może są
              mądre.
              Ale dziewczyny uspokójcie się!!!!
              Jak Was czytam to czasami aż za przeproszeniem robi mi się nie dobrze.
              Ktoś ma problem i prosi o pomoc a nie o wyśmiewanie się z niego i z jego
              problemu.
              Dla jednej osoby problem jest poważny, dla drugiej śmieszny, ale nie wam to
              oceniać!!!
              Wkurzyłyście mnie i chyba przestanę w ogóle wchodzić na to forum bo zaczyna
              mnie to drażnić.
              To by było na tyle.

              • anyamama dzieki Dominika:)) 10.10.05, 16:06
                choc jedna przyjazna dusza. swoja droga ja tez chyba przestane sie o cokolwiek
                pytac, bo po prostu zrobilo mi sie troche przykro. owszem,jestem matka i mam
                corke, ale z ksiezyca napewno sie nie urwalamwink)
              • monjan Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 16:10
                maasz racje
                po to jest forum zeby pytac
                i jak mam watpliwosci to prosze o rade, tymczasem czuje sie olewana przez Drogie
                Forumki
                mam wrazenie ze to kolko wzajemnje adoracji przesylania fluidkow
                a jak ktos ma problem to go jeszcze obsmieja...
                • anyamama Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 16:14
                  masz racje Monjan. tak wiec nawet jesli mi sie uda zaciazyc(czego zycze
                  wszystkim tu obecnym), to chyba bede wolala zachowac te wiadomosc dla siebie,
                  niz liczyc na nieszczere "gratulacje"(przynajmniej od niektorych, hmmm)
                  • chimba Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 16:17
                    anyamama napisała:

                    > masz racje Monjan. tak wiec nawet jesli mi sie uda zaciazyc(czego zycze
                    > wszystkim tu obecnym), to chyba bede wolala zachowac te wiadomosc dla siebie,
                    > niz liczyc na nieszczere "gratulacje"(przynajmniej od niektorych, hmmm)

                    Hej, ale ja bardzo chciałabym wiedzieć, czy jesteś w ciązy, a i jeszcze jedno
                    zawsze możesz sie mnie pytać o wszystko co Ci nie daje spokoju. Ja też jestem w
                    drugiej ciąży...
                    • anyamama do Chimba 10.10.05, 16:20
                      zatem gratuluje i zycze duzo zdrowia mamusi i dzidziusiowi w brzuszkusmile)) mnie
                      czas ostatnio tak strasznie sie dluzy i bardzo bym chciala wiedziec czy to juz.
                      bardzo chce tego dziecka i stad moje, nieracjonalne pewnie dla innych,
                      niepokoje...
                      • chimba Re: do Chimba 10.10.05, 16:24
                        Oj znam te niepokoje znam... I rózne pytania... Bo to z obawy.
                        Dziękuję za gratulacje i czekam kiedy będę mogła Tobie pogratulować.
                        • anyamama Re: do Chimba 10.10.05, 16:32
                          bo tak naprawde to czy to 1 czy 2 czy 3 ciaza, to obawy zawsze sa, mimo pewnego
                          nawet doswiadczenia.. mysle ze u mnie juz w piatek bedzie wszystko wiadomo. w
                          czwartek planuje zrobic bete. mam nadzieje ze nie bedzie to za wczesnie.
                          napewno dam Ci znac jakie beda wyniki.
                          w ktorym jestes tyg ciazy i jak duze masz pierwsze dzieciatko?
                          pozdrawiam cieplutko
                          Ania
                          • chimba Re: do Chimba 11.10.05, 08:48
                            Teraz jest to 11 tc, wiec początek. A pierwsze dziecko urodziło się z wagą
                            4300, teraz ma 2 latka i wygląda jak na 3.
                            Pozdrawiam
                            iza
                            • anyamama Re: do Chimba 11.10.05, 08:56
                              hihi
                              a moja urodzila sie z waga 3700g, teraz ma 3 latka a wyglada na 4smile) wyrosniete
                              te nasze pannicesmile)
                  • wandana Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 11.10.05, 08:55
                    Anyamamo, nie martw się, na pewno nic groźnego się nie stało, ale jesli
                    będziesz odczuwała jakiekolwiek dolegliwości, wybierz się dla pewności do
                    lekarza, to nigdy nie zaszkodzi.
                    A złośliwościami sie nie przejmuj. Niektórzy nie rozumieją, że w pewnych
                    sytuacjach nawet błacha sprawa urasta do rangi problemu i często niepokoimy się
                    nawet o drobiazgi.
                    Doskonale wiem jak to jest, bo włąśnie czekam na wynik starań i dzis poszłam na
                    betę - wynik o 14.00 smile.
                    I nie zachowuj informacji o sukcesie dla siebie - jest tu nadal sporo osób,
                    które szczerze będą cieszyły się razem z Tobą. Powodzenia.
                    • anyamama do Wandany 11.10.05, 09:00
                      dziekuje za mile slowa i trzymam kciuki zeby beta bylas bardzo wysokasmile) ja
                      zaopatrzylam sie dzis w quick vue i chyba powinnam go zamknac na klucz zeby nie
                      kusilwink) napisz koniecznie jak odbierzesz wyniki! ja bede testowac w piatek,
                      albo jesli wytrzymam to w sobote.a corka juz ma przykazane ze mamusi w brzuch
                      kopac nie wolno. pozdrawiam cieplutko. Ania
    • chimba Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 16:05
      Masz problem, nawet nie wiesz czy jesteś w ciązy. Troche więcej luzu. A nawet
      jeśłi byłabyś w ciaży to od kilku dni, to już nie wiem (nie wiem jak tej Pani
      wytłumaczyć, moze ktoś mi pomoże), że zarodek zagniezdża sie w macicy około 14
      dni po zapłodnieniu. Moze to wystarczy. a może nie. Nic się nie mogło stać.
      Jełśi od każdego urazu coś miałoby się stać z ciążami i z dziećmi, to prawie
      wszytkie dzieci powinny byc koślawe...chore itp.... Bo w przeciągu 9 miesięcy
      każdy ma choć raz prawo uderzyć się w brzuch...
      • anyamama do Chimba 10.10.05, 16:08
        tak,masz racje zarodek faktycznie po kilku dopiero dniach zagniezdzasie w
        macicy, ale zawsze czytalam ze po ok. 7 a nie 14 dniach(gdyby tak bylo jak
        piszesz pewnie w ogole nie pytalabym sie na forum i nie bylo by lozy szydercow
        gotowych do wysmiania mnie))
        • chimba Re: do Chimba 10.10.05, 16:13
          Więc się nie martw. Bo nawet jeśli jesteś w ciązy, nic Ci i dziecku się nie
          stało, a fakt czasmi niby to co proste, to czasami okazuje sie, ze jednak
          spędza sen z powiek. Też mam czasami głupie małe problemy, ale raczej nie
          dzielę się tym na forum, bo może własnie być jak w Twoim przypadku. Jak okaże
          się, ze jesteś w ciąży to daj znać.
    • anyamama juz sie uspokoilam:) 10.10.05, 16:23

      • matylda.fm Re: juz sie uspokoilam:) 10.10.05, 17:25
        Nie przejmuj się złośliwościami. Mi też kiedys takie pytania wydawały sie
        idiotyczne.Póki nie zaczęło chodzic o mnie... Teraz byłam przeziebiona pod
        koniec cyklu i nie miałam pojecia że zaszłam w ciążę a czytałam co się da o
        przeziębieniach we wczesnej ciąży.
        Im bardziej zalezy nam na dziecku tym irracjonalniej podchodzimy do wielu spraw.

        Myslę że od takiego kopniaka niz złego sie nie stanie.Zycze powodzenia w
        testowaniusmile
        • anyamama do Matylda 10.10.05, 17:32
          dziekismile))
          co do przeziebienia- to mnie niestety tez dopadlo. narazie jem kanapki z
          czosnkiem na wieczor. gratuluje przyszlej mamusi i zycze duuuzo zdrowkasmile))))
          • karina66 Re: Nie rozumiem Was 10.10.05, 18:10
            To forum jest podobno żeby pomagać a nie wyśmiewać.Czasem nawet takie sytuacje
            niepokoją.Jeśli ktoś nie chce pomóc to chyba lepiej niech wogóle nie
            pisze.To,że Wy nie widzicie w tym problemu nie oznacza,że możecie wyśmiewać.
            Trochę kultury.

            Karina
            • k.wita Re: Nie rozumiem Was 11.10.05, 12:11
              Popieram!!!
              Jestemy tu po to aby sobie pomagac i sie wspierac, a nie wysmiewac.

              Anymamo, nie martw sie napewno bedzie dobrze. Kazdy ma swoje "strachy", czegos
              sie boi, w ciazy tym bardziej takie zachowanie jest uzasadnione.
              ____________
              pozdr
              Kasia
    • marijohanna rozumiem wszystko, ale 10.10.05, 18:25
      masz dziecko i pytasz GDZIE JEST MACICA????? halloooo??????????????????
      • anyamama Re: rozumiem wszystko, ale 10.10.05, 20:34
        wiem dobrze gdzie jest macica. nie pytalam gdzie jest, ale pytalam czy "chowa"
        sie za spojeniem, czy nie do konca. a zreszta, czy ja sie musze tlumaczyc????
    • jeszczeniemama Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 20:09
      a ja myślę, że to był kopniak na szczęście-i tego ci życzę. I nie przejmuj sie
      tymi babsztylami, którym się wydaje, że wszystkie rozumy zżarły(niestety
      łacznie ze swoim). Pozdrawiam i życzę synka do kompletu.
      • ja-to-ja16 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 10.10.05, 20:56
        ale niektore panie tu nieprzyjemne sa. lo jej az sie czlowiekowi smiac chce od
        takich przypadkow ;]]]
      • anyamama dziekuje Jeszczeniemamo:))) 10.10.05, 21:11
        ja wlasnie o synku marze...i Tobie goraco zycze dwoch tlustych kreseczek na
        tescie i upragnionego szczesciasmile)

        mimo wszystko wiekszosc dziewczynz tego forum jest wspanialasmile)
        • jeszczeniemama Re: dziekuje Jeszczeniemamo:))) 10.10.05, 21:25
          Najbardziej to mi się marzą bliźniaki,dzięki za dobre słowo, a teraz idę spać
          bo trzeba o siebie dbać, a jutro sądny dzień-testuję, chociaż za bardzo się nie
          nastawiam w tym cyklu, bo łapnęłam jakąś infekcję (kłamę-nastawiam się
          oczywiście jak co miesiąc, ale trochę już się podłamuję, bo to 7.cykl i nie
          chcę zapeszać).
          Dobranoc babysmile
        • misia_7 dobry wieczór 10.10.05, 21:29
          przyszłam sie wtrącić. Nie wiem czemu niektóre z was rzuciły się na biedną
          dziewczynę.
          każdy ma prawo do pytań i obaw, a jak was draznią jakieś i nazywacie
          to "kawałem dnia", to moze sie nie wypowiadajcie , bo w niczym to nie pomoze,
          że się będziecie wysmiewac.
          Dodam jeszcze tylko, ze zagnieżdżenie wcale nie musi być po 14 dniach od
          zaplodnienia, równie dobrze moze być po 5 dniach.
          Anyamama, nie martw sie na zapas, ja wczoraj dostałam od jednej kobiety w w
          ciasnym korytarzu Urzędu Miejskiego w brzuch z łokcia, a jestem w ciąży.
          Macica dobrze chroni dziecko przed urazami z zewnątrz, więc spokojnie.
          • anyamama Re: dobry wieczór 10.10.05, 21:46
            dzieki misiu_7 za dobre slowo. juz jest oki i mam nadzieje ze tam w srodku
            faktycznie ktos zamieszkal. a swoja droga jak bylam w pierwszej ciazy tez
            zdarzylo mi sie dostac przypadkiem w tramwaju. pozdrawiam przyszla mamusiesmile)
          • magalapik Re: dobry wieczór 10.10.05, 21:47
            Nie martw sie, na pewno nic sie nie stalo. Ja z moja pierwsza corcia upadlam w
            piatym miesiacu ciazy, na brzuch, i dziecku nic sie nie stalo.
            Ale mysle, ze mozesz zaczac tlumaczyc coreczce, zeby zwracala uwage w czasie
            zabawy. Nawet jesli nie jestes w ciazy, to bedzie to dobry odruch na
            przyszlosc. Oczywiscie mam nadzieje, ze juz jestes w ciazy!!!
            Pozdrowienia
            PS. Czlowiek ktory pyta jest glupi przez chwile, czlowiek ktory nie zadaje
            pytan jest glupi przez cale zycie...
            • jolanta8 Re: dobry wieczór 10.10.05, 23:49
              nie przejmuj się tak bardzo,poprostu idź do lekarza bo nawet małe uderzenie
              moze być szkodliwe,ja tak zrobiłam jak weszłam na klamke od drzwi na szczęscie
              wszystko ok,łózysko się nie odkleiło

              a tak propos grzecznosciowo oczywiscie a nie zarzutowosmile :
              takie pytania powinnaś zadawać na forum "ciaza i poród" lub
              pokrewne ,widziałam,ze tam jednak zadałaś
              tutaj dziewczyny się dopiero starają i troszke sięm ogą powkurzać sama
              rozumiesz...
              ja na tym forum te zbyłam jakiś zcas ale staram się etraz zagladac do
              odpowiedzniego w " moim stanie"

              życzę powodzenia
    • danik1 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 11.10.05, 11:00
      Widze, ze "zyczliwe" kolezanki zamilkly. I dobrze! Przyznam, ze pierwszy raz
      spotkalam sie na tym forum z tak niezyczliwa reakca i mam nadzieje, ze
      ostatni!!!

      Anyamama nie masz czym sie martwic, bo ten kopniak nie moze zagrozic Twojej
      ewentualnej ciazy. Ja tez sie uderzylam dosc mocno w brzuch w 3tc a jednak cala
      ciaza przebiegla bezproblemowo i teraz jestem mama 3 i pol letniego urwiska!!!
      Zycze Ci dwoch kresek!!! Daj znac!!!
      • asiulka1976 Re: POMOCY! corka niechcacy kopnela mnie w brzuch 11.10.05, 11:02
        danik1 napisała:

        > Widze, ze "zyczliwe" kolezanki zamilkly. I dobrze! Przyznam, ze pierwszy raz
        > spotkalam sie na tym forum z tak niezyczliwa reakca i mam nadzieje, ze
        > ostatni!!!


        Na szczescie nozyce do wyciecia byly/sa w gotowosci jakby co ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka