magdak1977
17.01.06, 10:06
dziewczynki,
przez caly miesiac nie mialam ani ani objawow dni plodnych i ten cykl spisalam
na straty. Dzis jest 27dc i zaczyna sie cos dziac. I wszystko byloby dobrze,
gdyby nie fakt, ze dzis wyjezdzam i wracam dopiero w weekend, kiedy pewnie
bedzie juz po wszystkim. Czy to nie zlosliwosc losu?
ehh, wscielka jestem i tyle. Cholera, caly miesiac czekania, a moje cykle nie
krotkie, wiec troche sie zejdzie.
pozdrowienia
magda