24.01.06, 12:45
Dziewczyny,
czy nie macie czasem watplwiosci czy to juz właściwy moment na starania, czy
nie warto byłoby jeszcze poczekać - jeszcze trochę samolubnie poczerpać z
zycia, bez dzieci...
Wiem, podczytując to forum że często macie problemy ze staraniami i nie
zawsze łatwo się udaje- nie wiem jak będzie u mnie bo tak naprawde starań
konkretnych jeszcze nie zaczełam - raczej można mówic o braku starań
negatywnych- bez efektów w postaci ciążysmile ale mimo, że mam już 31 lat cały
czas mam rozterki czy to juz czas, czy jestem w stanie wziąć odpowiedzialność
za zycie i wychowanie malego człowieka, czy jestesmy na tyle umocnionym
małzeństwem, że go wspólnie wychować w miłości.
Nie wiem czy to dobre miejsce na takie rozmowy, skoro każda z Was się stara,
ale z drugiej strony moze nie ja jedna mam obawy - i chciałabym i boję się...
Może warto o tym też porozmawiac? Może któras z Was tez czasem ma podobne
wątpliwości i pomoże mi je rozwiać.
molo
Obserwuj wątek
    • bastet7 Re: rozterki 24.01.06, 12:59
      Ja tez mam takie rozterki, w tym roku skończę 30 lat. Może chciałabym sobie
      jeszcze pożyć swobodnie, bez obciążeń pod tytułem dziecko, ale jakoś nie
      wyobrażam sobie swojego przyszłego zycia bez dziecki. Dlatego stwierdziliśmy z
      mężem, że nie robimy się coraz młodsi, i że właściwie to dobra pora, zeby się
      za to wziąć teraz. No i pracujemy nad tym czwarty miesiąc. Pewnie znów bez
      skutku.
      A co do instyntu macierzyńskiego, to hmmm...sama nie wiem, czy go czuję. Znaczy
      odrobinkę tak i właściwie chciałabym już być mamą. Ale z drogiej
      strony....lubię mieć czas dla siebie jak wracam wieczorem z pracywink
    • monjan Re: rozterki 24.01.06, 13:18
      tak, ja tez mam takie rozterki
      zwlaszcza ze tyle marzen jeszcze do spelnienia-Egipt, na ktory nas nie stac...
      ja mam 26 lat
      i czasem mysle ze moze za wczesnie... ale z drugiej strony jak sie staramy juz 3
      mc i nam nie wychodzi to coraz bardziej pragne tego dziecka
      • molo000 Re: rozterki 24.01.06, 13:34
        a ja czasem załuję, ze nie zaczelismy wczesniej, bo to chyba jest tak
        (przynajmniej w moim przypadku) ze im później tym trudniej podjąć decyzję i tym
        większe rozterki... zakosztowałam już luzu we dwoje, wakacji, spełniania
        zachcianek - oczywiście w granicach mozliwości i troche cieżko z tego
        rezygnować. Poza tym im człowiek mlodszy tym łatwiej mu góry przenosićsmile)
        Z drugiej strony, im więcej doswiadczeń, tym więcej watpliwiości czy damy radę
        mądrze wychowac dziecko, czy jesteśmy na to gotowi.
        Ale zycia bez dzieci tez sobie nie wyobrazam i chciałabym je mieć - szkoda
        tylko, że już jestem po 30, bo mam więcej obaw, że czas goni.
        • kasian00 Re: rozterki 24.01.06, 13:58
          molo000 jak czytam co piszesz to tak jak bym siebie słyszała! Rezygnacja z dotychczasowego beztroskiego życia i podjęcie takiej odpowiedzialności jaką jest wychowanie dziecka. Niestety czas ucieka, ja za miesiąc kończe 34 lata. Cały czas myślałam że "zrobić dzieciaka " to najprostsza sprawa, ale przekonałam się że nie. Starania podjeliśmy z mężem pięć miesięcy temu no i teraz musimy przerwać bo ja niestety "na starość" dostałam ospe. Osobiście za dziećmi nie przepadam i jeśli się w ogóle nie uda to nie będę rozpaczać. Przymanmniej będę wiedzieć że próbowaliśmy.
          Koleżanka urodziła parę miesięcy temu pierwsze dziecko w wieku 37 lat. Więc nigdy nie jest za późnosmile
    • viinga Re: rozterki 24.01.06, 14:05
      Cały czas mam takie wahania. W jednym cyklu postanawiamy sie starać, w drugim
      juz nie- bo przed nami widmo lepszej pracy lub wyjazd. Koniec końcem
      przestalismy się zabezpieczać i zobaczymy co z tego wyniknie- już 4 cykl.
      • 1magnolia Re: rozterki 24.01.06, 14:19
        Ja odwlekalam ten moment najpierw dlatego, ze nie znalazlam tego jedynego
        faceta, ktory bylby idealnym kandydatem. Potem, kiedy spotkalam juz swoja druga
        polowke, chcielismy troche pozyc, potem chcielismy zmienic mieszkanie na
        wieksze, potem splacic kredyt na samochod i tak dalej .... a teraz staramy sie
        od roku i na razie nici uncertain Czasem mam wyrzuty, ze to za pozno, ze powinnismy
        starac sie wczesniej, ale mielismy oboje dobra prace z perspektywami i w
        zasadzie udalo sie nam wszystko co sobie zalozylismy ... eeeeh, nie czas plakac
        nad rozlanym mlekiem. Z drugiej strony byc moze powstrzymywalam sie przed
        staraniami z powodu mojego mlodszego brata (roznica miedzy nami to 15 lat) bo
        widzialam ile pracy, uwagi i odpowiedzialnosci wymaga wychowanie dziecka. Nie
        mialam zludzen ze to tylko milutkie spacerki z pieknym wozeczkiem ale ciezka
        praca 24 godz. na dobe, w ktorej czynnie uczestniczylam .... W kazdym razie
        teraz chcemy, staramy sie i czekamy na II krechy wink)
    • kraplakowa Re: rozterki 24.01.06, 14:19
      A ja jestem pewna, że właśnie teraz chcę już mieć dziecko. Mam 26, nie wiem czy
      to mało czy dużo na macieżyństeo, ale dla mnie to jest po prostu właściwy
      moment. Nie żal mi tego, że coś mnie być może ominie bo podróżować można
      również z dzieckiem jak podrośnie. Zabytki stoją od wieków to poczekają jeszcze
      parę lat, aż nie będę musiała oglądać ich sama, a pokażę Mojemu Małemu
      Człowiekowi.
      A czy podołam macieżyństwu? Nie wiem, ale wierzę, że miłości starczy mi nie
      tylko dla mężą, że wspolne damy radę wychować mądrego i dobrego człowieka (a
      najchętniej dwójkę).
      Czaem trochę się obawiam jak to będzie, pewnie, że tak - nieprzespane noce,
      kolki, nerwy- ale wiem, że damy sobie radę. Tylko, żeby los dał nam tę szansę.

      Pozdrawiam,
      Magda
      • molo000 Re: rozterki 24.01.06, 14:42
        kraplakowa
        i tej pewnosci Ci zazdroszczę - ja mam jak na kolejce w lunaparku - raz górka
        raz dołek i bardzo chcę i bardzo nie chcę - zależy od dnia. Niby wszystko co
        służy podjęciu pozytywnej decyzji mam - z mężem jestesmy parę lat i jest
        dobrze, warunki mieszkaniowe - ok, stala dobra praca, badania porobione, folik
        łykany regularnie, no ale watpliwości czy to już są i trudno je zwalczyc. jest
        też jedna mała przeszkoda - jestesmy sami więc zadnych rodziców do pomocy nie
        będzie i tu myslę nie o pomocy w opiece ale o rozwiązywaniu problemów
        związanych z macierzyństwem.
        • nowakaga5 Re: rozterki 24.01.06, 15:33
          Moja mama jest ode mnie starsza o 23 lata i jestem z tego baardzo zadowolona.
          Moja teściowa jest starsza od męża o 33 lata. Między moją mamą a teściową jest
          pokolenie różnicy. Bardzo się cieszę, że moja mama nie jest starsza. Zupełnie
          inaczej się z nią rozmawia itp. Zastanówcie się chwilę, czy Wasze przyszłe
          dzieci wolałyby mieć młodszą czy starszą mamę?

          Piszecie również, że może nie jesteście gotowe na wychowywanie dzieci. Jeśli
          nie - to już nie będziecie. Uważam (nie obrażając nikogo), że moja mama
          wychowała mnie dużo lepiej niż teściowa swoje dzieci. Umiejętność wychowywania
          dzieci zupełnie nie zależy od wieku. Zalezy od inteligencji, mądrości życiowej
          i przede wszystkim od chęci, aby oprócz dania miłości pokazać dziecku świat i
          nauczyć jak najwięcej.

          Ja chciałam mieć dziecko już od ok. 20 r. ż. i marzyłam, żeby moje dzieci miały
          młodą mamę, bo to czasem okazuje się na prawdę ważne. Niestety musiałam trochę
          poczekać, bo dopiero we wrześniu wyszłam za mąż. Ale teraz już się mocno
          staramy.
          Nie narzekajcie więc, tylko weźcie się do roboty, bo czas leci smile

          Powodzenia.
          • molo000 Re: rozterki 24.01.06, 16:02
            nowakaga5,
            to, że się dobrze lub źle wychowuje dzieci absolutnie nie zależy od wieku i
            tego raczej nikt tu nie twierdził.
            A dzieci chca mamę kochającą niezaleznie od tego czy różnica wynosi 23 czy 33
            lata. W moim przypadku róznica wynosiła 29 lat i absolutnie było to w sama raz -
            ale sadzę, ze zalezało to od charakteru mojej mamy a nie jej wiekusmile)
    • ej-k Re: rozterki 24.01.06, 15:25
      Hej,

      Ja w zasadzie odkladalam z powodu panicznego strachu przed samym rozwiazaniem.
      No ale nadszedl taki moment, ze zachcialo nam sie powrotu do kraju, a po takim
      powrocie niestety bedziemy bez pracy (mam nadzieje, ze tylko chwilowo), a wiec i
      bez ZUSu i ubezpieczen, co z kolei oznacza, ze potomka trzeba by bylo w tym
      ukladzie odlozyc o kolejne dwa lata. I to jest wlasnie to, co nas najbardziej
      motywuje do powiekszenia rodziny (nawet strach sie ulotnil) - urodzic jeszcze
      przed 30tka i wrocic do Polski juz we trojke smile
    • lesia27 Re: rozterki 24.01.06, 21:07
      Moja mama miała 28 lat jak mnie urodziła (jestem jej pierwszym dzieckiem) a
      teściowa miała 19 lat jak urodziła mojego męża. Obie są dobrymi matkami. Moja
      mama urodziła mnie bo tego bardzo chciała, była tego w 100 % pewna, teściowa
      miała dziecko z przypadku i na pewno je kochała, ale w pierwszych latach jego
      życia poświęciła mu znacznie mniej czasu (właściwie wychowywała go babcia),
      swojemu drugiemu synowi 5 lat później (mimo że też nieplanowanemu) poświęciła
      znacznie więcej czasu, miał znacznie więcej cierpliwości i sama przyznaje, że
      była znacznie bardziej na niego gotowa. Myślę, że z wiekiem człowiek jest coraz
      bardziej świadomy tego czego chce i co może dać. U mnie z wiekiem rodził się
      instynkt macierzyński i dziś mając 28 lat, jestem pewna że to dobry moment, nie
      żałuję że wcześniej nie starałam się o dziecko, choć obiektywnie może to był
      błąd (bo byłam młodsza i zdrowsza), ale to teraz czuję że będę dobrą matką,
      może trochę starszą ale jakie to ma znaczenie. Myślę, że do pewnych decyzji
      trzeba dojrzeć i nie patrzeć w metrykę (choć i tu są granice). Rozterek teraz
      nie mam, gdzieś same się ulotniły, a jeszcze rok temu kładłam na szali moje
      wygodne i z dnia na dzień bardziej poukładane życie, możliwości które zaczęły
      się pojawiać i macierzyństwo, z jego plusami i minusami. Mam nadzieję, że w
      porę przyszedł do mnie instynkt macierzyński i za parę lat nie będę płakać, że
      trzeba było wcześniej np. podjąć leczenie, ale tego już nie zmienię. Życzę
      trafnych decyzji i owocnych starań. Pozdrawiam
      • nowakaga5 Re: rozterki 24.01.06, 22:20
        Nie chciałam nikogo urazić. Jeśli się tak stało to przepraszam.
        Dziewczyny, jeśli zajrzałyście choć na chwilę na forum, to znaczy, że myślicie
        o dzidzi, a to znaczy, że będziecie dobrymi mamami. Dalsze zastanawiania nic
        nie dadzą. Jeżeli już jesteście zdecydowane, że chcecie mieć dzieci, to czy
        będzie to rok/dwa wcześniej czy później, niczego nie zmieni. Nie będziecie
        lepszymi mamami za rok, niż teraz. Nie ma ludzi idealnych, na pewno nie
        wszystko Wam się uda, będzie czasem ciężko, ale głowa do góry. Na pewno dzidzi
        dam Wam wielkie szczęście smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka