Dodaj do ulubionych

znów nakręcam się....

23.03.06, 14:01
o,po sobotnim pregnylu tempka sukcesywnie ,choc wolno-wzrosła do 37c,,pod
pachą do 37,1 i juz się nakręcam ,ze sie udao-bo czemu by nie,boże może nigdy
się nie uda?.jeszcze była kumpelka z takim cudnym brzusiskiem.ech....rany jak
ja lubię to forum...
Obserwuj wątek
    • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 23.03.06, 14:26
      Oj, jak ja Cię rozumiem! U mnie temperaturka nie chce podkoczyć, cały czas się
      waha między 36,3 a 36,5 i ani kreski wyżej, a to już 21 c! Tak się boję, że
      cały cykl na marne, więc sprawdzam tempkę teraz! I pocieszam się, że jest 37,5,
      chociaż wiem, że ten pomiar nie ma żadnej wartości i jest kompletnie bez
      sensu! sad Długie masz cykle? A (wybacz moją ignorancję) ten pregnyl to na
      wywołanie owu? Pozdrawiam cieplutko i wiosennie! smile
      • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 23.03.06, 15:08
        28-29dni,od grudnia jak w zegarku zawsze szóstego i zawsze koło południa.witam
        w klubie nakręconych
        • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 23.03.06, 16:04
          Zazdroszczę takich super cykli, krótkie, regularne, marzenie... Przed chwilką
          oglądałam wykresy ciążowe na mamo-tato czy jakoś tak i pocieszam się, że mogę
          jeszcze mieć owu, że nic straconego i mam szansę. Zobaczymy w ciągu
          najbliższych dni. Mam nadzieję, że będziesz informować na bierząco co tam u
          Ciebie słychać w tym temacie wink Pozdrawiam! smile
          • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 23.03.06, 16:15
            evciu80-no to trzymajmy sie razem,zobaczymy kiedy i my zakwitniemy?,mnie
            łaskocze w podbrzuszu,i powiedzialam do narzeczonego z którym notabene 1.04
            ślub biore,że to już mały biega z piórkiem,ha ha,ale 20.03 skończylam
            34lata,młodsze ma 4lata,zatem sama rozumiesz,a ty?-ile masz lat,ja mieszkam w
            swinoujsciu
            • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 23.03.06, 18:08
              Gratulacje z okazji Ślubu!!! Fajna data smile Mieszkam całkiem niedaleko, bo w
              Gdańsku smile Mam 25 lat, szanowny małżonek 27. Ślub wzięliśmy listopadzie, wtedy
              też odstawiłam anty (okazało się że mam torbiele na jajnikach). Także od
              listopada się staramy smile Na razie bez wspomagaczy (oprócz ziółek). Mieliśmy z
              maleństwem jeszcze trochę poczekać, ale ja już mam takie ciśnienie, że potrafię
              płakać na widok dziecka! Wrrr... Szczególnie dotkliwy objaw 1dc sad Mam
              nadzieję, że zakwitniemy wczesną wiosną smile A najlepiej w tym cyklu smile
              • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 07:23
                wiesz,ja dzis juz o 6 rano zmierzyłam temp.i ptc spada do 36,9,a pod pacha
                norma,zatem mąz wzioł termometr do pracy,bo ja od kwartału uzalezniam swój
                nastrój od kresek na termometrze i już sama mam dosyć,bo wtedy jestem zaczepna
                i niedobra,dlatego przestaje mierzyć .6 kwietnia termin małpy.zatem do
                uslyszenia-i tak nie ma dnia zebym na to forum nie weszła min 10razy.
                • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 09:26
                  To idziemy łeb w łeb smile Mój termin @ (o ile ta temp. się utrzyma) też przypada
                  na 6 - 7 kwietnia. Straaasznie długo sad Obiecałam sobie, że juz nie będę w tym
                  miesiącu schizować. W zeszłym zrobiłam 3 testy, kompletny bezsens! Mam
                  nadzieję, że razem będzie raźniej smile Nawet zastanawiałam się czy nie przestać
                  mierzyć temperaturki za parę dni, bo strasznie mnie to stresuje, ale wiem że
                  nie wytrzymam smile
                  • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 09:51
                    wiesz,ja pewnie kupie następny termometr,wogóle-ten wekand bedzie do d,bo
                    zaczynam sie obawiac,ze skoro nie zachodze w ciąze mimo jajeczkowania,z moim
                    nowym facetem-to moze nigdy....,z poprzednim zaszłam dwa razy z odstawki anty w
                    pierwszym cyklu,po jednym strzale,bylo tak bo mam histrutyzm,i nigdy prawie nie
                    miewam bez stymulki owulki.niby wyniki nasienia ok-na badania nie mam kasy
                    sczególowe.oj evciu-nic to zobacze jaka jutro rano??.jestem z toba .mamamisi2
                    • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 10:00
                      Wiesz, ja też mam troszkę za dużo włosków tu i ówdzie - moje kochanie mówi do
                      mnie "małpeczko" smile I z kasą też u mnie na razie nie najlepiej sad Ale jeśli
                      badanka Twojego Mężczyzny są ok, to myślę że warto spóbować. Nie każdy zachodzi
                      w ciążę w pierwszym cyklu. Moja mama starała się 3 lata, kuzynka 2. Zaszła jak
                      już zrezygnowała z dzidzi - imprezki, solarium, wszystko co zabronione a
                      przyjemne smile Wiem, że na nas też przyjdzie ten czas smile Na pewno. Jeśli nie uda
                      się przez kilka kolejnych cykli, trudno, trzeba będzie zacisnąć pasa i odłożyć
                      kasę na badanka. Na razie staram się nie stresować! Zobaczysz, będzie dobrze!
                      Trzym się cieplutko!
      • viki333 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 09:50
        Dziewczyny a co Ja mam powiedzieć .... 8 cylk starań i nic.... od tego zaczęłam
        mierzyć tenpkę i od poczatku cyklu temp. 37,2 .... co o tym myslicie???
        Dodam, że w zezłym cyklu przytulanki były że hoho....
        • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 10:04
          Nie wiem czy to Ty pisałaś, czy jakaś inna dziewczyna z takim pytaniem. Nie
          wiem jak jest u innych (u mnie tempka spada dzień przed @) ale podobno u
          niektórych czasem spada dopiero przed owulacją. Jeśli miałaś wyjątkowo skąpą i
          krótką @ może warto zrobić test. Jeśli była jak zawsze, to chyba niestety
          szkoda pieniędzy. Mierz dalej i zobacz co wyjdzie. Sama mierze (tak solidnie)
          dopiero drugi cykl, więc za bardzo się nie znam. Używasz jakiegoś programu (ff,
          npr)?? Pozdrawiam! smile
        • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 10:08
          Właśnie przeczytałam Twoj wątek smile Jeśli się tym denerwujesz i martwisz może
          warto by się spytać swojego ginekologa?? Powinien Ci udzielić najlepszych
          informacji smile A może rzeczywiście taki jest urok Twojego organizmu. Swoją drogą
          mężczyźni to jednak proste i nieskomplikowane stworzenia - oni nie mają takich
          problemów smile
          • viki333 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 13:57
            coś tam wpisywałam w wykres npr, ale zaniechałam bo kilga dni nie miałam
            dostępu do internetu i teraz nic nie wiem .... poczekam zobaczymy, ale tak cos
            czuję że to chyba poprostu tak jest u Mnie i tyle .... a szkodasad((
            • nikaewa Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 15:11
              hejka ja też powoli się zaczne chyba nakręcać (choć za wcześnie),jestem dopiero
              20dc. ale tempka ciągle ok. 37,2 stopnie pobolewa mnie cały czas podbrzusze i
              po dłuższtch analizach temp. stwierdzam że owulkę miałam wcześniej niż myslałam
              początkowo... a dlaczego się nakręcam? otóz paliłam zawsze bardzooo dużo a od
              wczoraj nie mogę.. odrzuca mnie a tak miałam przy 1 ciąży też przed terminem @
              więc może powtórka z historii i ja taki poprostu mam urok ze szybki to u mnie
              objaw..mam taką nadzieje a sam zapaszek dymku to.. zaraz muszę wietrzyć aż mąż
              się wkurza że ciągle wietrze i go przeganiam(też pali) ale poprostu mnie to
              przeszkadza i się śmieję że chyba bocian u nas zawita
              hihi ,chociaż "uważaliśmy'on tak myśli bo przecież ja starałam się aby te pare
              kropelek we mnie zostało...sie nie może mężulcio zdecydowac co chce to zrobiłam
              to za niego smile ,a dziś nawet drzemka mi się zdażyła poobiednia czego normalnie
              nie mam bo jeszcze mam do pilnowania córeczkę ale padłam zaraz jak poszła do
              babci (teściowa widząc że jestem cosik zmęczona ją zabrała) także jestem pewna
              nadzieji i się strasznie wkurze jeśli @ przyjdzie ,bo wątpię abym na wiosne
              samo z siebie odpychało mnie od papieroska...może przynajmniej rzucę bo
              próbowałam i coś mi nie szło a córeczka nawet cycuśia nie chce pić (cały czas
              była na piersi) , przytuli się i odwraca główke mówiąc "mama cycy beee" hmm co
              o tym myślicie?
              • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 24.03.06, 15:21
                mam pozytywne przeczucia-nakrecone-łączmy sie
                • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 25.03.06, 09:37
                  cóz,dzis nadal 36,9.moze jeszcze poskoczy,jakby nie patrzec jest wyzsza od 1
                  fazy,o 0,2stopnia.więc nadzieja jest.a jak tam evciu u ciebie?.całuski.
                  • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 25.03.06, 12:02
                    Smutno mi trochę i mam nerwa. Małż był wczoraj znów zmęczony i tak długo robił
                    uniki, aż poszłam spać sad Więc z przytulanka nici sad Temperatuka też nędz, bo
                    36,71 chociaż wyższ od najwyższej z najniższych o te wymagane 0,2. Ostatnio na
                    jakiejś stronie NPR czytałam, że można mierzyć po 3godzinnym śnie od godziny 5
                    do 11. Może będę mierzyć o 11? Bo wtedy mam 37,00 he he he.
                  • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 25.03.06, 12:05
                    Acha! I nie poprawiają mi humoru ciągłe bóle jajników - pewnie robi mi się
                    kolejna torbiel sad Ech, życie... sad
                    • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 25.03.06, 12:24
                      Evuniu,nie wolno tak myslec,zadne torbiele sie nie robia.polubilam cie bardzo i
                      będe sledzic twoje losy.wiesz,jest sklep z orginalnymi lekami i tam jest lek o
                      nazwie skarb kobiety-zawiera wyciąg z łozyska i wybitnie pobudza
                      jajeczkowanie,sprawdzilam,pozatym wzmaga plodnośc,jest tez lek o nazwie skarb
                      męzczyzny -wzbogacający sperme.to tak z ciekawosci.
                      • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 25.03.06, 12:47
                        Dzięki za pocieszenie. Też Cię polubiłam i z niecierpliwością czekam na Twoje
                        testowanie. Już tylu dziewczynom się udało, to dlaczego nie nam?? Czasem po
                        prostu nachodzą mnie czarnr myśli ("wiosny nigdy nie będzie", "znowu miesiąc
                        czekania"...). Ogólnie jestem optymistką i mam małą nadziejkę, że dziwuszka
                        sprzed kilku dni sobie poradzi smile Śniło mi się dzisiaj, że moja siostra miała
                        dziecko, dziewczynkę a ja się nią zajmowałam sad W zeszłym miesiącu śniło mi
                        się, że jestem w ciąży. Mam już takie schizy, że boję się, co będzie jeśli się
                        nie uda, za np. rok!
    • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 26.03.06, 09:54
      to ja,temp bez zmian 36,9.sądze ,ze na ciąze za mało.narazie ten tydzień to
      kupa przygotowan do skromnego slubu,sprawy sadowe alimentowe,itp.zaglądać bede
      codziennie,a 6.kwietnia pewnie zaczne razem z wami nowy
      cykl.pozdrawiam,całuję.przed nami pewnie tyle razem spedzonego czasu.Magda.
      • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 27.03.06, 07:58
        Witaj!
        Jak przygotowania do ślubu?? Przynajmniej jest coś co ma szansę skutecznie
        odciągnąć Cię od rozmyślań o swoim podbrzuszu smileU mnie nieciekawie czyli
        nieciążowo - temperaturka cały czas 36,7 i nie chce podkoczyć. Co prawda cały
        czas 2 kreski ponad coverline, ale na ciążę to za mało sad Pocieszam się, że to
        dopiero 4 tempka z wyższych. Może jeszcze podskoczy. Jajniki nie bolą zbytnio,
        chociaż coś tam mnie męczy. Bólu piersi też specjalnego nie mam sad Czyżby
        kolejna tura w kwietniu?? sad Pozdrawiam! smile
    • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 27.03.06, 10:36
      hmm,znów tempa skoczyła do 37,ale braŁam pregnyl wtym cyklu,zatem takie objawy
      jak nadwrazliwe,powiekszone sutki,kłucie jajników.przy delikatnym
      nacisnięciu,pobolewania krzyża i podbrzusza-sadze ,ze zawdzięczam
      pregnylowi,mimo,ze poprzednio tego nie było.wogole mam taki temperament ostatnio
      (zawsze miałam),że nie wiem.w kazdym razie 6.kwietnia zaczynam nowe
      staranka,ale juz bez pregnylu-bo wtedy objawy beda miarodajniejsze i szybciej
      mozna test zrobic.teraz żyje ślubem,zatem papatki-dam znak jak dalej.MAGDZIA.
    • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 07:46
      jak tam Evcia?,u mnie plamki z piersi troche zeszły,temp37,1,pod pachą rano
      36,9.ale raczej testowac będe po slubie-bo jak się rozczaruje przed to
      dupa.zreszta ,ja i tak nie pijąca,choc przy poprzednim męzu miałam problem z
      alkoholem.ale dzieki dzieciom-wyszłam,w kwietniu będe brała clo-ale raz
      dziennie-bo jajeczko jest ,a przy 2tabl-problemy z endo i więcej jajek.dlatego
      na własną ręke biore tylko jedna-choc lekarz zaproponowal 3tabl.w maju robie
      odstawke,i od czerwca znów wspomagacze.a ty?-jakie masz plany?
      • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 07:56
        Witaj Magdziu! smile Trochę podłamamła mnie tempka - rano 36,65, pół godziny
        póżniej po wstaniu z łóżka 36,9. I nie wiem czy to wina termometru (mam
        elektroniczny Microlife MT cośtam) czy po prostu raczej nic z tego. Brzuszek
        cały czas boli, na przemian z jednej i drugiej strony czasem mam coś takiego
        jak skurcze (?). Dzisiaj zaczęły mnie boleć pieri - zrobiły się twarde i
        obolałe... Staram się nie nakręcać - dwa cykle temu miałam nawet mdłości, w
        zeszłym tez byłam pewna, że się udało i dupa. Dziś mam kolejną rozmowę o pracę,
        ale jestem na 99% pewna, że nic z tego więc za bardzo się nie stresuje. Oby się
        Wam taka piękna pogoda utrzymała jak dzisiaj smile Ile masz dzieci?? chłopcy,
        dziwczynki?? Pozdrawiam cieplutko!
        • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:10
          Aaaa... Na pocieszenie dla nas, gdybyśmy się martwiły za niską tempką na FF
          jest np. wykres ciążowy mysi gdzie najwyższa teperatura to 36,9 a najniższa
          36,3 (oczywiście po owu) i test na +. Tempka w dniu testu 36,6. także nic nie
          jest jeszcze przesądzone smile))
        • majaoo Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:11
          Ja mam synka jednego.Urodziłam jak miałam 20 lat.Teraz ma już 10 lat .Bardzo
          chce mi się małej dzidzi.Staramy się już ponad rok i nic.Jestem teraz pierwszy
          cykl po dufastonie,ale już mam jakiś taki brunatny śluz więc nic z tego
          znowu.Okropne te nasze starania ,no nie?Ja się cały czas nakręcam.Nawet wózki w
          internecie oglądam.Chociaż słońce wyszło to będą lepsze nastroje.
          • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:27
            Ja już znam chyba wszystkie sklepy z ciuszkami ciążowymi! smile Wózek mam już
            dawno wybrany (Deltim Premier, albo Roan) smile)) Oglądam sobie właśnie wykresiki
            ciązowe na FF i są baaardzo pocieszające! smile Na mamo-tato prawie wszystkie
            dziewczyny mają powyżej 37,00 a na FF? Proszę, cały przekrój smile Przestaję więc
            wierzyć w moc termometra smile Nie wiem czy doczekam do dnia @ z testem smile Już
            teraz nie myślę o niczym innym sad
            • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:34
              kochana,to ja juz wogóle,mam ciuszki na pierwszy roczek-upolowane po okazyjnych
              cenach,wozek tez.zresztą przy poprzednich ciązach nie liczylam się z kasą,maz
              był kapitanem,i na dwie przerobilam łącznie ok 20wozków.teraz jest b.skromnie
              finansowo-ale kupując wszystko z drugiej reki-jest ok.o dziwo-radze
              sobie ,zreszta planuje kursy porobic,pracowac narazie nie pracuje.wynajmujemy
              przejsciowo mieszkanie a i tak to mnie nie zraza,zawsze pragnęłam mieć 3
              córeczki,no dwie plus synek tez super.
              • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:48
                smile)) U mnie też nie jest super jeśli chodzi o finanse, ale nie będę czekać z
                pierwszym dzieckiem aż skończę 30 lat. Mąż na początku chciał trochę poczekać,
                ale niedawno jego starszy brat z żoną stracili córeczkę w piatym miesiącu ciąży
                i też doszedł do wniosku, że to nie taka prosta sprawa. Dziecko to nie
                samochod, który można kupić za 10 lat. My też marzymy o trójce dzieci (oboje
                mamy po 2 rodzeństwa) więc trzeba zacząć produkcję wink Latka lecą... smile Oj,
                rzeby był już ten 4 kwietnia!
                PS. Jakieś objawy?
                • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 09:19
                  własnie,gdybym normalnie zachodziła w ciąze,to pokusilabym sie o plan wedle
                  zdrowego rozsadku,czyli:wyjasnic kwestie mieszkania,skonczyć studium
                  masazu,znalesc prace.ale ja mam 34lata,partner 39.w ciąze moge nie zajsc bo
                  moze mam zrosty po cesarce,a prace znajdę,(teraz nie szukam),studium moge
                  skończyc w wieku 40 lat bo jak ma dzidzius ok6 miesięcy to na 4 godz dziennie
                  nauki mamy-zostanie z opiekunka.mieszkanie dwu pokojowe miec bede,a plodność
                  leci z roku na rok.pragne do 40tki-odchowac wszystkie pocieszki.i poprostu
                  zarabiać pieniazki.plamki z piersi mi zeszły .zatem to ten pregnyl.buuu.tempka
                  wzrosla na pocieczenie,łaskotki w brzuszku,spuchniety sutek,tkliwy jajnik-to
                  wszystko.
                  • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 09:35
                    Ja skończyłam studia, ale nie chcę pracować w zawodzie (dlatego mam problem ze
                    znalezieniem pracy) i cały czas szukam, ale jestem młodą mężatką i dlatego na
                    wstępie mnie skreślają. Ja w ogóle jestem takim typem kury domowej i gdybym
                    miała mozliwość to siedziałabym z dziećmi w domku jak najdłużej, a potem praca
                    najlepiej o od 7 do 15ej smile Ech, marzenie... Boję się, że będę miała problem z
                    zajściem (podejrzenie PCOS)a i o donoszenie się boję. Z mojej rodziny i jej
                    rodziny wszystkie dziewczyny przynajmniej raz poroniły!!! sad Oprócz tych, które
                    wpadły. Moja największa obawa to ta, że nie będę miała dzieci... Nie widzę
                    sensu w życiu bez dzieciaczków! Ale trzeba myśleć pozytywnie! smile Modlę się
                    tylko żeby ta tempka jutro wzrosła! W drugiej fazie cyklu żyję tylko od pomiaru
                    do pomiaru ( i tym forum) sad
          • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:30
            mam dwie córki,ole-9lat,misie-4lata.a co do tempy to i owszem w ciązy moze byc
            36,7,ale jak wyjsciowe tempki i fazy sa bardzo niskie.np.35,9.36,1.ale nic to
            ja mam nadzieje malutką,a pocieszam się ,ze nie ma to jak urodzic dzidzie na
            wiosne,zatem lato na zajscie to ideał.ja mam dwie zimowki , to nieciekawo.
            • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 08:38
              Fajnie! Też mi się marzy córeczka... A dwie?? Hmmm... A mężuś oczywiście
              wolałby synka smile Ostatnio mu powiedziałam, że jeśli się udało to pewnie będzie
              córeczka, bo nie wspołpracował wink ze mną zbytnio (ostatnie przytulanko 2 dni
              przed skokiem). Pewnie teraz solidniej się przyłoży do zadania smile Co do tempek
              to niekoniecznie - patrzę raczej na coverline i mam przed sobą wykresik z linią
              na 36,50 (jak u mnie w tym cyklu) a temperaturki oscylują między 36,65 i
              37,00 smile Co do zimy może i nieciekawie ale jaki piękny prezent na święta! smile)
              • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 09:34
                to tak na koniec-bo zaraz wychodzę,sądze,ze jeszcze tej temperatury mozna się
                trzymać,bo pozostale objawy ,moga być wyolbrzymione,ja w poprzednich ciązach
                nie mialam kompletnie zadnych,nawet tempki nie mierzyłam,ale w kwietniu chce
                kupic testy owulacyjne.narazie,do jutra.
                • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 09:35
                  Do juterka! smile Miłego dnia!
                  • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 28.03.06, 10:46
                    wiesz,tak na sekunde,kurde wszystkie objawy mi mineły,jak ręka odjął,to i
                    tempka mnie nie pociesza,powoli sie rozkręcam,i faktycznie nastawiam na
                    kwieceń,boże jakie to wszystko cięzkie.musze sobie wbic do łba ,ze w ciązy nie
                    jestem.pa
    • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 29.03.06, 07:55
      Witam! Jak tam w kolejny środowy poranek? U mnie tempka wzrosła o jeden stopień
      do 36,75. Zawsze to coś, a nie kolejny spadek smile Piersi lekko pobolewają, w
      brzuszku ćmi. Poza tym żadnych innych objawów ani na to, ani na to smile
      • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 29.03.06, 09:10
        po 15tej odbieram wyniki bety,rano wstałam podłamana,fakt nie spałam w nocy -bo
        mała,chora.i tempa36,9spadła o kreskę.zatem poszłam do apteki po leki dla
        małej,i kupilam tesby już upewnić się,ze nici- a tu po 2minutach-najpierw
        cien,potem bledziusia kreska,to12doba po pregnylu -więc raczej to zmyla,ale
        pognalam na bete-bo laborantka powiedziala-ze powyzej czegoś tam będzie
        wiarygodna.zatem albo wyjdzie-,albo przezucam sie na kwiecien-
        • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 29.03.06, 11:44
          Przysnęłam jeszcze trochę, wstaję i co widzę? Już się nie mogę doczekać 115ej!
          Mamamisi ile dni jesteś po owu?? I jaki test robiłaś?? Jak ja Ci zazdroszczę,
          też już bym chciała wiedzieć! Trzymam kciuki taaaaaaaak MOCNO! smile
          • mamamisi2 Re: znów nakręcam się.... 29.03.06, 12:15
            oj,evciu,ta beta to raczej dla negacji niz potwierdzenia-,gdyby nie ten pregnyl
            to bym juz szalala,objawy ciązowe mi odeszły,naczytalam sie o biohemicznej,i
            tkwie w stuporze oczekiwania,o 14 30 wychodze-aze labolatorium mam pod domem-
            dam prawie natychmiast znac...że przenosze się z tobą na kwiecień?
            • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 29.03.06, 12:20
              No testować to pewnie będę w kwietniu - trzeciego, czyli w poniedziałek kiedy
              mężuś w pracy smile Chyba, że @ sama przyjdzie (a kysz, a kysz!). Nie wiem czy się
              doczytałaś, że głupia pipka już test robiłam! 5 dnia po! Głupota nieludzka mnie
              nawiedziła, ale nie mogłam się powstrzymać sad Oczywiśćie test "-" bo jakże by
              inaczej, ale nie miał prawa wyjść! smile Także jeszcze parę dni czekania sad Nie
              mogę się doczekać Twoich wyników! smile
              • agatta-a1 do evcia80 29.03.06, 12:29
                ja tez czekam na @, ma przyjść ok. 3 kwietnia.
                masz jakieś objawy??? napisz cosik, razem będzie łatwiej wytrzymać. mnie tylko
                strasznie bolą piersi i od 4 dni mam dreszcze i napady gorąca raz za razem.
                wczoraj i przedwczoraj bardzo bolał brzuch ale dzis już nie. a tempka która
                mierze dopiero od tygodnia (wcześniej nic nie mierzyłam, nie liczyłam i nie
                czekałam, dałam sobie na luz) 37,4.
                napisz jak u Ciebie. ja testu nie zrobie na pewno bo się boję rozczarowania. to
                jest 6 cykl starań. poczekam na @.
                • evcia80 Re: do evcia80 29.03.06, 12:38
                  Witaj! To mój 6 dpo, tempka u mnie jest niziutka (gdybym zobaczyła 37 chyba bym
                  umarła ze szczęścia), dziś 36,75. Naoglądałam się jednak wykresów na ff i wiem,
                  że to o niczym nie przesądza. Ważne żeby nie spadła smile Piersi mam jakby
                  twardsze ( duże mam zawsze smile), czasem pobolewają, szczególnie jak chodzę bez
                  stanika (normalnie to nie problem), od owu pobolewa brzuszek, najpierw jajniki
                  raz z jednej raz z drugiej strony, albo w dole brzucha. I te bólo- rozciąganie
                  bardziej mnie zastanawia (mam cysty na jajnikach, więc zawsze są tkliwe).
                  Śluzik po przedwczorajszej suszy gęsty, kluskowaty i biały, w środku dużo na
                  bieliźnie sucho. Ale te objawy równie dobrze mogą zwiastować @ sad
                • koziolkowa11 Re: do evcia80 29.03.06, 12:39
                  to i ja się dołączam smile @ powinna przyjść 5 kwietnia, ale pewnie przyjdzie
                  wcześniej. Walczę z drugą fazą cyklu, która u mnie niestety za krótka, w dodatku
                  plamienia miałam straszne. Teraz zaczęłam brać femoston mite na te plamienia i
                  mam nadzieję, że będzie lepiej. Póki co jest smile to juz 21 dc a plamień zadnych.
                  Jak do 4 @ nie przyjdzie to testuje, bo troche sie boje nastepne opakowanie leku
                  zaczynac tak bezwiednie. A i biorę jeszcze bromergon na za wysoką prolaktynę. To
                  nasz pierwszy cykl ponownych starań i nie liczę na za wiele....uncertain tylko gdzieś
                  tam w środku jakaś irracjonalna nadzieja... wink pozdrawiam
                  • evcia80 Oby do testu... :) 29.03.06, 12:47
                    Witaj Koziołkowa! A jak długą masz II fazę? Ja mam 11 dni i trochę się tym
                    martwię sad Plamień nigdy nie miałam. Coś ciekawego się u Ciebie dzieje? Czasem
                    słyszę, że nie ma możliwości mieć dolegliwości ciążowych PRZED @, a potem
                    czytam wypowiedzi dziewczyn, które na długo przed testem już wiedziały. Mnie w
                    tej chiwli przestał pobolewać brzuch i się martwię... Pozdrawiam!
                    • koziolkowa11 Re: Oby do testu... :) 29.03.06, 12:52
                      miesiąc temu 2 faza niecałe 7 dni sad a objawów staram się nie doszukiwać...
                      zresztą trochę wygłupiona jestem po tym hormonie i wszystko zwalam raczej na
                      niego wink w poprzedniej ciąży miałam apetyt na rybki, za którymi normalnie
                      nieprzepadam a cała reszta dopiero pózniej jak juz sie dowiedziałam o ciąży (a
                      te rybki to też już chyba były po terminie spodziwanej@, bo test zrobiłam
                      dopiero tydzień później)
                      • evcia80 Re: Oby do testu... :) 29.03.06, 13:06
                        To rzeczywiście krótko sad Ja już myślę nad testem w niedzielę i pewnie się nie
                        powstrzymam. Ciągle wypatruję nowych objawów, a obiecałam sobie, że w tym
                        misiącu będę jak ten głaz niewzruszona smile)) I co? Każda krostka, pryszcz na
                        nosie to na peeewnooo objaw ciąży smile Schiza ciążowa w pełni smile Cóż, prawda i
                        tak wyjdzie na jaw, czy w tę czy w tamtą stronę smile Kiedyś i tak przyjdzie nasza
                        kolej! smile
                        • koziolkowa11 Re: Oby do testu... :) 29.03.06, 13:09
                          życzę Tobie, żeby udało się jak najszybciej smile Ja póki co jeszcze mam spokój...
                          bo nawet się boje pomyśleć, co to będzie jak test pokaże 2 krechy uncertain wtedy to mi
                          się dopiero zacznie ładna jazda wink
                          • evcia80 Re: Oby do testu... :) 29.03.06, 13:12
                            Ja aż tak daleko nie sięgam myślą! Hi hi! Na razie moim marzeniem są dwie
                            piękne tłuste krechy na teściku smileObyśmy się wszystkie spotkały niedługo na
                            forum dla brzuchatek (och! Te piękne, sliczne brzuszki!!!)! Pozdrawiam ciepło i
                            wiosennie z Gdańska! smile
    • evcia80 Do Mamamisi2 29.03.06, 13:14
      Mamamisi jak się trzymasz? Bo ja się denerwuję za Ciebie! Zamiast zachowywać
      się jak przykładna żonka i gotować mężusiowi obiadek hihi siędzę cały czas
      przed kompem! W końcu mnie wyrzucą za zaśmiecanie forum! smile
      • mamamisi2 Re: Do Mamamisi2 29.03.06, 13:23
        ponieważ nie czuje zadnych objawów ciązowych,sadze,ze jeszcze dziś zwine
        manatki z forum i wróce do was w kwietniu z bocianami dla Was.ostatni.ten cykl
        był gehenna dla mnie.nie umiem się zdystansowac-.6 kwietnia @,zatem spoko .ale
        pregnylu juz nie biore więcej-bo za mocno sie nakręcam.dam znak za
        godzinke,jakie wyniki-w nowym poscie.
        • nikaewa Re: Do Mamamisi2 29.03.06, 15:14
          witajcie !!!! z całego serducha życzę wam by do was zawitały dobre wieści ... i
          sobie samej też piszę bo sama nie wiem przez ostatnie 10 dni (3 po owólce)
          tempkę mam ok 37,10 st (2 dni spadek na 36,9) i znowu 37,10 piersi pobolewają
          po boczkach ,śluzik -biały szyjka -zamknięta (pełno śluziku przy niej) jakby
          powiększona ,ale twarda , nisko(chociaż wcześniej nie mierzyłam), łatwo do
          wyczucia ...rany nakrecam się strasznie czy się udało? staram się od 6-mcy na
          forum jestem od tygodnia -aktywnie ,bo przedtem bałam się nakręcać i nie brałam
          udziału ,ale teraz jestem bardzo nakręcona ,dlatego piszę co o tym myślicie?
          pozdrawiam wszystkie starające się i te którym się udało właśnie... dziękuję za
          odpisy...papaśki i do usłyszenia ...dominika
          • fairycharlotte Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 29.03.06, 17:10
            Widze, że dużo osób w tym wątku (nie)spodziewa się @ na poczatku kwietnia. Ja,
            zważywszy moją wczesną w tym cyklu owu, (nie)spodziewam się @ w środę za tydzień
            (5.04). Choć raczej nadzieje marne, bo, jak się okazało, mam za wysoką
            prolaktynę (bromek biorę dopiero od 6 dni), i być może problemy z tarczycą sad
            No, ale kto wie... Raczej się na ciąże nie czuję, co prawda miałam bóle w dole
            brzucha zwłaszcza w miniony poniedziałek, ale nawet piersi nie bolą mnie jak
            zwykle po bokach, tylko lekko sutki. Tempka ok. 36,9, ale mierzę dopiero od 2
            dni, nie wiem, co było wcześniej. Nadzieje nikłe, ale zawsze jest nadzieja,
            ehh... Wspierajmy sie wzajemnie, testujące na początku przyszłego tygodnia! Mam
            nadzieję, że wszystkie zobaczymy dwie kreseczki!!!!
            • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 29.03.06, 17:27
              smile Witamy w klubie nakręconych! Ja (nie)spodziewam się @ 3 kwietnia. To tylko
              parę dni, ale ciągnie się okrutnie sad Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Co zamknę
              stronę forum, to za chwilę znowu sprawdzam, a nuż jakiś nowy post sad Uff...
              Wpadam w paranoję... Czekamy na codzienne raporty z pola walki hi hi! Dobrze,
              że Was mam w nikt inny by chyba tego nie wytrzymał smileDzięki dziewczyny!
              Jesteście Wielkie!
              • mamamisi2 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 08:03
                mi tempa spadła na łeb,37,8zatem tylko czekać małpy.wróce do was jak zaczne na
                nowo-wyczekiwac jajeczka .papatki.
                • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 08:41
                  Szkoda... sad Ja już też się tak nie nakręcam - tempka zamiast skoczyć do 37
                  stopni jak Bóg przykazał, dzisiaj osiągnęła dramatyczny pułap 36,77 smile Wszystko
                  i tak się wyjaśni za 4 dni. Trzymaj się cieplutko, unikaj przeziębionych i
                  zagrypionych osób i wracaj do nas szybciutko!
                  PS. Jeszcze raz wszystkiego naj z okazji ślubu smile))
                  Pozdrawiam serdecznie!
              • fairycharlotte Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:07
                O, rozumiem to...akurat mam parę dni wolnego, więc co chwila zaglądam na forum,
                to obsesja...smile Nikt inny nie wytrzymuje tej tematyki, mój m. nie może już o
                tym słuchać, więc całe szczęście, że jest to forum i Wy...smileMi dziś tempka
                trochę spadłasad i mam 36,87, no, ale i tak nie liczę na zbyt wiele w tym
                cyklu...ale zobaczymy... 6 dni do @...a może stanie się cud... Tego małego cudu
                nam wszystkim życzę!
                • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:12
                  Taki spadek tempki to żaden spadek. Pooglądaj sobie wykresy ciążowe (to moja
                  obsesja, niedługo będę mogła przypisać każdy wykres do poszczególnej osoby smile)
                  na ff a zobaczysz, że wieeeelu laskom tempka skakała, a w ciąży były. Na tym
                  forum panuje terror termometra! Kiedyś nawet myślałam, że jak nie ma 37 stopni
                  to na 100% nie ma ciąży smile Wykresy z ff pokazują, że to guzik prawda smile Masz
                  podobny termin @ do mnie i Mymci smile Trzymaj się Fairycharlotte! Jeszcze tylko
                  parę dni!
                  • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:20
                    No to sie tez podepne wink
                    a co myslicie o tym
                    www.fertilityfriend.com/home/1235bd
                    • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:22
                      tylko sie trzeba przelaczyc na Celsius...
                      Bedzie cos z tego? Czy ni ma?
                    • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:23
                      Mi się Twój wykresik baaaardzo podoba! Oby tak dalej! A żeby nie zapeszyć TFU
                      TFU PRZEZ LEWE RAMIĘ!!! smile
                      • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:26
                        Serio?
                        Ja zaraz opluje chyba cala sciane za soba, choc nie wiem czy umiem tak daleko ...wink
                        • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:31
                          A dlaczego nie?? Wcześniej oglądałam wykresy na mamo-tato i tam są takie
                          idealne. Trójstopniowe, bez spadków z tempką KONIECZNIE ponad 37. A na ff
                          (zajrzyj koniecznie) są takie, że w życiu bym nie powiedziała, że to ciążowe smile
                          A jednak smile))
                          • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:33
                            no to uff, byle sie tylko nic nie zmienilo...
                  • mamamisi2 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:20
                    he,he,evcia-jestes bezbłędna,ja też dzięki termometrowi przestalam ,uzywać rano
                    budzika.to obłęd który ,rzutuje na pozostale dziedziny ,zycia-ja np w trakcie
                    seksu planowanego potrafie w trakcie szeptac facetowi do ucha zamiast och,to o
                    endometrium i jajeczkowaniu-dobrze ze jest pobudliwy i duzo mu nie trzeba.ja
                    wlasnie sprzątam dom przed weselem.mala na antybiotykach,więc plata sie jak
                    pajęczynka po katach.ech,zycie czymbys bylo bez skoków tempki...
                    • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:28
                      Dobrze, że masz jakieś zajęcie smile Ja bezrobotna kobitka (choć pracę gdybym
                      chciała miałabym od ręki, ale jej nie chcę smile) siedzę cały dzionek z przerwami
                      na robótki domowe przed kompem smile I się nakręcam smile Ale wiesz co?? Chyba to
                      lubię! Mogę przez chwilę się poczuć jakbym już była w ciąży smile Z seksikiem
                      gorzej - ostatnio łapię się na myśli "a po co? przecież owu już była?" Hi hi!
                      • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:30
                        Jesli to do mnie to Ci powiem, ze moj dzien wyglada identycznie...
                        A ostatnio to nawet robotek domowych mi sie odechciewa na rzecz siedzenia przed
                        kompem i sie nakrecanai...
                        • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:36
                          To bylo w sumie do Mamamisi, ale fajnie że odpowiedziałaś. Ja jak widzisz też
                          się nie przemęczam pracami domowymi smile Po prostu na niczym nie mogę się
                          skupić smile
                          Wczoraj gotowałam pieczarkową (pierwszy raz ta zupa, ale nie pierwszy raz zupa
                          w ogóle) i skapnęłam się, że o czymś zapomniałam jak już była prawie gotowa.
                          Zapomniałam zupełnie o warzywach! smile Goły rosół z pieczarkami smile I tylko
                          śmigam po forum!smile
                          • mymcia Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:43
                            oryginalna zupka- no w koncu jak pieczakowa to pieczarkowa...
                            • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:45
                              smile)) Pasowała do mojego ostatniego ciasta z zakalcem smile))
                        • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:38
                          Tak się zastanawiam, czy miałybyśmy odwagę umieścić tu swoje zdjęcie smile
                          Dziewczyn, które to zrobiły dawno nie ma na forum. Hmmm.... smile
                          • mamamisi2 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:51
                            ale się ubawiłam,no ja to sie przez forum ograniczam do flaków ze
                            słoika,ukochanemu fasolke-na którą narzeka-wiecie czemu,ale jak ma mi głowe(to
                            tak na żarty)zawracać w dni nieplodne -to i fasolka dobra-zniechęca amory.a tak
                            na serio-to jest super-pasujemy do siebie idealnie,rąbiemy się(sorki),ze ąz
                            wiórki leca-choc od paru dni posucha przez moj dołek,ze znowu nie wyszło
                          • mamamisi2 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 10:57
                            wogóle,to mozna konferencyjnie kiedys na skaypie pogadać.podajcie ksywki to was
                            kiedys wyłapie
                            • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 11:09
                              U mnie się wszystko pochrzaniło po odstawieniu pigułek - tzn. jest tak jak byyć
                              powinno. Na szczęście nie zadręczam się w czasie seksiku czy aby w dobrej
                              pozycji to robimy hłe hłe i czy dzień sprzyja - po prostu mam wielką ochotę
                              (mój wyznacznik ovu). Gorzej w II fazie - nie dość że myślę tylko o swoim
                              podbrzuszu, to jeszcze mam libido osiemdziesięcioletniej staruszki smile A zupki
                              gotuję bo przez 2 lata odżywialiśmy się metodą słoiczkową, a nawet dzieci kieyś
                              ze słoiczków wyrastają smile Co do konferencji na wysokim szczeblu mam tylko gg:
                              6821316. Praktycznie zawsze mam włączony, ale się ukrywam (Przyczajony Tygrys,
                              Ukryty Smok) smile))
                              • fairycharlotte Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 13:15
                                Ja ze skype'm obecnie niestety na bakier, bo straciliśmy nasze słuchawki z
                                mikrofonem i nie zmobilizowaliśmy się z m., by zakupić nowe... GG owszem:
                                1027971, zapraszam do dzielenia się naszymi obsesjami big_grin tyle, że ja nie jestem
                                zbyt często na GG, bo zwykle jestem w pracy od rana do wieczora sad Akurat dzis
                                mam wolne, stad jestem tu o tej porze smile Zwytkle na Gadulcu jestem niewidzialna,
                                ale zapraszam, gdyby któraś z Was się chciała odezwać smile)

                                A co do tempki, to owszem, mój spadek nie jest jakiś duży, ale akurat się nie
                                czuję na ciążę, więc stąd mój pesymizm. Poza tym - może i lepiej, żebym w ciąży
                                nie była sad bo się zamartwiam moimi wynikami tarczycy, musze zrobić bardziej
                                szczegółowe, bo inaczej umrę ze zgryzoty... Na razie wiem, że hormon TSH mam
                                dość podwyższony (choć niby w normie), lekarka to zignorowała, ale ja się
                                zamartwiam...
                                • evcia80 Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 13:29
                                  Ja nie wierzę w to "czucie się na ciążę". Moja kuzynka dwa lata się starała i
                                  nic. Kiedy sobie odpuściła, w tym samym miesiącu zaszła. Zanim zrobiła test (a
                                  ma dłuuugie cykle) chodziła na imprezy, opalała się godzinami (upalne lato) i
                                  robiła wszystko czego nie wolno, a co sprawia frajdę smile Kiedy zrobiła w końcu
                                  test była BAAAARDZO zaskoczona! A dolegliwości przyszły sporo później. To tylko
                                  my się tak nakręcamy, obserwujemy, wsłuchujemy i szukamy objawów smile
                                  • fairycharlotte Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 13:51
                                    Moja koleżanka miała problemy hormonalne, często spóźniał jej się okres o kilka
                                    tygodni...Tak było i tym razem... Bolał ją co prawda brzuch jak na @ i piersi,
                                    więc chodziła z podpaską, niepotrzebnie, rzecz jasna... W ogóle nie
                                    przypuszczała, że może być w ciąży. Poszła na imprezę, szalała, tanczyła, bardzo
                                    się upiła, a następnego dnia na cięzkim kacu wypiła jeszcze jedno piwko i za
                                    namową koleżanki zrobiła test, była pewna, że zupełnie niepotrzebnie... A tu na
                                    teście 2 kreseczki! Myślała, że dostanie ataku serca, przeraziła się, że
                                    zaszkodziła dziecku swoim imprezowaniem...A teraz ma cudowną roczną córeczkę.
                                    Ehhh...

                                    Z tym, że ja 2 miesiące temu miałam (jak przypuszczam, nie zostało to
                                    potwierdzone) ciążę biochemiczną, i wtedy czułam się całkiem inaczej...

                                    Pozyjemy, zobaczymy co w przyszłym tygodniu....

                                    POzdrawiam cieplutko!
                                    • nikaewa Re: Do testujących w 1 tygodniu kwietnia 30.03.06, 15:47
                                      hejka ja robiłam dziś test i wyszedł negatywny, pocieszam się że na innym
                                      forum kobiety nie polecały go bo może zawodzić...zrobiłam ten bo okurat taki
                                      miałam ech... poczekam 2 dni (po wypłacie) i kupię porządny może teraz inaczej
                                      pokaże mam nadzieje a najgorsze że nikt mnie nie rozumie ..przecież mam już
                                      jedno dziecko i na 2 mam szmat czasu -tak mi mówią ,ale ja chcę mieć 2 z małą
                                      różnicą wieku teraz by było ok.2,5 roku gdybym była w ciąży ...nawet mąż mnie
                                      nie rozumie , w sumie tylko tutaj mogę pisać o tym bo wiem że mnie
                                      rozumiecie ...popłaczę się chyba tak mi przykro i smutno a to przez ten test ,a
                                      tak się cieszyłam tą tempką ,że taka ładna i daje nadzieję ..jak teraz się nie
                                      uda narazie przestaje o staranka ,aby swoim nerwom dać odpoczac na jakiś czas
                                      narazie mam dość rozczarowań i złudnych nadzieji , wiem że niektóre z nas
                                      starających dużo dłużej się z tym boryka ale ja nie daję rady chcę się cieszyć
                                      życiem a nie ciągle zamartwiać czy się udało i rozkoszować się blizkością z
                                      mężem a nie tylko myśleć czy tym razem się uda ... przepraszam za mój wpis ale
                                      mam wielkiego doła ,chociaż może się udało a test sie myli -poczekam..
    • evcia80 Do Mamamisi2 i Mymcia! 31.03.06, 08:45
      Mamamisi! Wiem, że jesteś hi hi! Co u Ciebie? Jak tempka i samopoczucie? U mnie
      skok z 36,77 na 36,91. Tak się nic nie odzywacie. Mymcia! Co z testem owu??
      • mamamisi2 Re: Do Mamamisi2 i Mymcia! 31.03.06, 09:40
        oj,ja narazie sie nie udzielam,bo przygotowania do slubu pełna para,w dodatku
        jestem potwornie zmęczona po 2nieprzespanych nockach z powodu małej.po slubie
        pewnie dopiero padne,ale nic to.tempa36,9.test powtórkowy,identyczny cień
        kreski,jak dwa dni temu,więc pewnie biochemiczna,gdyby beta przyrastala,to
        krecha była by kapine mocniejsza,niestety.a na slubie bede miala zaciązona
        przyjaciółkę.ech....8m-ąc.czekam do 6 kwietnia,termin małpy.zatestuje wtedy-
        szóstego,a narazie zmykam-papatki,.ps.wczoraj w nocy było bosko z moim lubym-on
        to mnie wykończy pieszczotami
        • evcia80 Re: Do Mamamisi2 i Mymcia! 31.03.06, 09:49
          Ten cień kreski jest baaardzo obiecujący! I przestań myśleć o biochemicznej! Co
          Wy dziewczyny!!! Nie wszyscy mają zawsze grubaśne krechy! A ja bym chciała taki
          cień mieć... Nie chcę ci przeszkadzać - proszę tylko o króciutkie ranne
          raporciki smile Cieszę się, że jesteś szczęśliwa! Na razie ciesz się ślubem i nie
          myśli za dużo o dzidzi! Pozdrowienia dla całej szczęśliwej Rodzinki!!!
          • evcia80 MAMAMISI SERDECZNE ŻYCZENIA!!! 01.04.06, 11:13
            Zawsze pozytywnych wiatrów,
            niech Wam nigdy w oczy nie wieje.
            Spełnienia marzeń,
            tych najskrytszych nawet.
            Pociechy z dzieci, które już macie
            i tych o które właśnie się staracie... smile
            Wszystkiego Najlepszego z okazji Ślubu! Żebyście zawsze kochali się tak jak
            dzisiaj i byli równie szczęśliwi!
            Serdeczne GRATULACJE!!!
    • nikaewa Re: znów nakręcam się.... 04.04.06, 16:50
      kobietki kochane (mimo że nikt nie zwraca pewnie na mnie uwagi) udało mi się!!!
      jestem w ciąży!!!wczoraj coprawda miałam takie plamienia ,ale nad ranem mineły
      a test pozytywny ,trzymam za was kciuki , nie trzćcie nadzieji (ja straciłam w
      pewnym momencie) ,wam też się uda napewno i będziecie tak się cieszyły jak ja
      czego wam życzę ....pozdrawiam i papaśki...dominika
      • evcia80 Re: znów nakręcam się.... 04.04.06, 20:54
        Baaaardzo Ci GRATULUJĘ!!!! I chociaż mi trochę smutno, że mi się nie udało,
        naprawdę bardzo się cieszę Twoim Szczęściem!!! Dbaj o Fasolkę i o siebie!
        Buziaczki! smile
      • aneczka002 Re: znów nakręcam się.... 05.04.06, 08:59
        jak to nikt nie zwraca na Ciebie uwagismile ja sledze Cie cały czassmile Ogłoś to
        wiadomość na nowym poście niech inne starające podniosą sie na duchu..
        GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzymam kciuki za Ciebiesmile
        Ania
      • agatta-a1 do: nikaewa 05.04.06, 09:26
        serdeczne gratulajce. boze kiedy ja się tak pochwalę całemu światu???
        • aneczka002 Re: do: nikaewa 05.04.06, 09:35
          już niedługosmile i mam nadzieje ze ja też... bo chyba zeswirujesmile hihihi
          powodzeniasmile
          Ania
          • agatta-a1 do: aneczka002 05.04.06, 10:42
            ja tez kochana świruję. juz czasmi mi sie wydaje niemożliwe zajście w ciążę. ja
            jestem niecierpliwa, szybko się poddaję i już w marcu odpuściłam, nie liczyłam,
            nie mierzyłam NIC.a i tak mi się udało, ale mam obawy czy przypadkiem nie byłam
            w ciąży biochemicznej sad
            a u ciebie Aniu który dziś dc??? u mnie 5 dc więc do starenk jeszcze tydzień.
            • aneczka002 Re: do: aneczka002 05.04.06, 11:18
              u mnie 21 dzien cyklusmile wiec juz po owu (chyba), staranka między 16-20 dc..
              zgodnie ze śluzem (choć też nie takim ksiażkowym) i bólem jajników, bo temp.
              dziwna jakaś wyszła nie było takiego wyraźnego skoku jak miałam w dwóch
              poprzednich cyklach..sad Może owu wogóle nie byłosad w poniedziałek ide do giny i
              wymusze na niej badania pozostałych hormonów - bo robiłam tylko tarczyce... Ale
              jakoś nie nastawiam sie tak jak w poprzednich cyklach ze mi sie udało... bo juz
              tyle razy sie zawiodłam... chce na nastepny cykl kupić testy owu.. musze
              znaleśc na allegro oferty ewy analityk i kupićsmile
              Powodzenia
              Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka