ivi9 05.07.06, 19:43 5 cykl uznaję za skończony i nieudany Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
megi_25 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 08:44 Ja dokładnie tak samo.Dzisiaj 2dc.Piąty cykl uważam za zamknięty i otwieram 6. Może teraz się uda!!!!!!!!Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 09:10 No to jesteśmy już dwie. Zawsze raźniej. Ile trwają Twoje cykle? Odpowiedz Link
megi_25 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 13:38 Do tej pory trwały 28 dni,ale od dwóch cykli mają po 30dni.A jak jest u Ciebie??? Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 15:00 Zawsze trwaly 25 dni, ostatnio coś sie skróciły do 23. Odpowiedz Link
megi_25 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 15:09 To rzeczywiście strasznie krótkie.Przynajmniej nie musisz tak długo czekać na wynik.U mnie się wydłużyły.No nic to jak coś będziesz wiedziała wcześniej niż ja czy ten cykl był "owocny". Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 16:22 Zaczynam już się zastanawiać czy czasem ta 'krótkość' nie jest też przyczyną, ale...trzeba być dobrej myśli Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 17:21 ivi moim zdaniem twoje cykle są troche za krótkie a wiesz w którym dniu cyklu masz owu? chodzi mi o to czy aby druga faza cyklu nie jest za krótka bo wtedy nie dojdzie do zagnieżdzenia i rozwoju zarodka. Moze porozmawiaj z ginem o twoich cyklach pewnie wyjaśni ci czy taka długość może być powodzenia w kolejnym cyklu oby był owocny ) Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 18:43 kurde,a ja mam ok 35 dni...zazdroszcze Ci,ze masz tyle szans...dla Ciebie odczekanie 3 cykli to pestka,a dla mnie cala wiecznosc... Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 19:29 Szczerze powiedziawszy to nie używałam jeszcze testów owulacyjnych. Wolałam nie wnikać w to. Miałam trochę innych problemów ze zdrowiem, nie chciałam przekonać się, że i tam coś nie gra. Koniecznie muszę wybrać się do ginekologa. Ostatnia pani doktor, u której byłam powiedziała, że mam przyjść za ok.7,8 mc jak mi się nie uda. Chyba muszę poszukać innego lekarza. Tylko, że w moim przypadku to musi być gionekolog-endokrynolog. Póki co czekam jeszcze do końca wakacji. Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 19:35 oj,dluzy sie!!czasem mam nawet 6 tyg (po poronieniu tyle bylo)! gdyby nie moja praca,ktora zajmuje mi 18godz dziennie,to bym zwariowala hehe Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 20:05 to taki zart sceniczny hehe tak naprawde pracuje 10-12godz.... ale praca mnie pochlania,dzieki niej nie mam zbytnio czasu na myslenie! wracam do domu,zawsze jakies sprzatanie,gotowanie itp i juz do spania!a rano- kolejny dzien,ktory mnie zbliza do staran,ciazy,malenstwa... Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 20:19 Agulka, rzeczywiście masa zajęć trochę odciąga myśli. Też mam teraz dosyć napięty czas, ale i tak wkradają się myśli o maleństwie, tym bardziej gdy teraz jak wyjdzie się na spacer to pełno matek z dziećmi. Długo już się staracie? Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 20:35 u mnie przykra sprawa...pierwsza proba (kochalam sie z mężem bez zabezpieczenia pierwszy raz od 8lat) i sie udalo!i to w moje 26urodziny! niestety-poronilam w 7tyg (10.05)....teraz jestem 2m-ce po zabiegu,czekam na zielone swiatlo i ruszam!psychicznie - jestem gotowa chocby dzis (no moze jutro,bo maz wraca hehe),nie wiem,czy w srodku wszystko dobrze wyglada! Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 20:46 Agulka. Będę trzymać kciuki Oby tym razem wszystko lepiej się potoczyło. A wiesz skąd i dlaczego to poronienie? A na następne urodziny już dzidzia pewnie będzie Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 20:53 caly czas robie badania,oczywiscie prywatnie!na razie wszystko jest ok! czuje sie dobrze,chce rozpocząc starania,nie mam takie doła jak niektore dziewczyny i strachu przed podjeciem staran...podswiadomie mysle o tym,zeby bylo,ale nie paralizuje mnie to! a u Ciebie jak to bylo?Ty znasz przyczyne??ile masz lat??masz juz dzieci?? bo ja nie mam,to mialo byc pierwsze.... wiesz,o tym poronieniu to oprocz was i lekarzy nikt nie wie...nawet-a moze przede wszystkim-moj mąż....i dobrze mi z tym...nikt mi o tym nie przypomina... Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 06.07.06, 23:12 Agulka, ja nie mam jeszcze dzieci. Mam 26 lat. Właściwie to mąż bardzo chciał dziecko zaraz po ślubie, ale miałam problemy z anemią, później ciągłe problemy z gardłem i antybiotyki i jakoś tak zleciały 2 lata. Od marca postanowiłam, że koneic tego chorowania, no i póki co czekam. Trochę smutno jak przychodzi @, ale nie wpadam w panikę, bo wiem, że to tylko może zaszkodzić. Poważnie Twój mąż nie wie o tym co się działo? Jak to możliwe? Nie wiedział, że jesteś w ciąży? Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że nie powiedziałabym. Ale to już przecież indywidualna kwestia każdego człowieka. Trzymaj się ciepło, ja zmykam już spać Odpowiedz Link
agulka1001 Re: ivi9 07.07.06, 17:47 wiem,ze to dziwne,ale nie powiedzialam...kocham męza,nie mialam przed nim tajemnic,oprocz tej jednej... bylo to tak-maz jest w rozjazdach!nie ma go przez ok.3tyg w domu! przyjechal,sprobowalismy,okresu nie bylo,zrobilam test-negatywny 28.04! był wtedy w domu,powiedzialam mu,ze nic z tego! 3.05 weszlam na forum pierwszy raz,@@ nie bylo,to juz byl 41 dc (cykle 35dni)! dzieki dziewczynom zmierzylam temp-powyzej 37,a bylam zdrowa!nudnosci mialam wczesniej,male,ale skoro test negatywny,to nie przywiązywalam do tego uwagi! senna bylam...piersi duze....wszystkie objawy ciazowe...4.05 test!radosc!II kreski!nikomu nie powiedzialam,bo czekalam na meza,mial byc 13.05,to mial byc prezent urodzinowy...chcialam isc na usg,miec pierwsze zdjecie...brzuch mnie bolał jak na okres...duzo odpoczywalam...sob 6.05 jedna kropla krwi...7.05 godz. 23,00 wylecialo ze mnie...plakalam pol nocy...sama....w pon lekarz- dianoza 3-4tyg ciązy,trzeba czekac...wt drugi lekarz-7tydz,ale juz ciązy nie ma,są pozostalosci,zabieg...trzeci lekarz powtierdzil-juz po ciązy...10.05 zabieg,szpital,nikt nie wiem,ze bylam....maz wrocil 13.05,powiedzialamz,e mam problem z okresem,ze musze lezec,ze duze krwawienie...uwierzyl....przez pierwszy m-c mialam problem,zeby to przed nim ukryc-plakalam,a on myslalam,ze ja przesadzam-nie znal przyczyny!ale przetrzymalam to.... wiesz,dlaczego nie chcialam tego mowic??bo nie chcialam,zeby ludzie na okolo mi to przypominali,zeby wspolczuli...ja chcialam wrocic do normlanosci,czasem wbijam sobie do glowy,ze nic sie nie stalo,ze tego w ogole nie bylo...test wyrzucilam...to jest dla mnie najlepsza metoda,zeby zyc dalej.... ciesze sie,ze maz nie wie,co sie stalo,ze nie cierpi,nie martwi sie! jest pelen optymizmu,chce zaczac starania,to est dla mnie wazne! Odpowiedz Link
ivi9 Re: ivi9 07.07.06, 19:52 Rozumiem, że to dla Ciebie musiało być straszne przechodzić to samej, ale naprawdę nie rozumiem decyzji, że nie chciałaś powiedzieć. Ja nie umiałam bym zostać z taką świadomością sama. Dla mnie małżeństwo to dzielenie się myślami i przeżyciami radosnymi, ale także tymi smutnymi. Może gdy mąż by wiedział co się stało udzieliłby więcej wsparcia? Ale to takie moje gdybanie. Każdy postępuję tak jak chce i czuje. Pozdrawiam i życzę owocnych starań. Odpowiedz Link
agulka1001 Re: ivi9 07.07.06, 19:58 wiesz,rzeczywiscie na poczatku bylo mi ciezko,nie mialam komu sie wyplakac! tyle dobrze,ze on byl daleko,dlatego wytrzymalam.... ale teraz ciesze sie,ze tak zrobilam! nigdy nie myslalam,ze zachowam to w tajemnicy, moj mąz wiedzial do tej pory wszystko, tez nie potrafilabym zrozumiec innej kobiety,ktora by tak zrobila, ale teraz rozumiem! czuje sie swietnie wiedzac,ze nikt nie wie... nikt mi nie mowi,ze co to bedzie,ze moze nie bedzie dzieci,ze moze beda problemy...nikt mnie nie dołuje,nie stresuje,ja pozytywnie sie nastawiam! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: ivi9 07.07.06, 19:59 a jak dlugie masz cykle??bo juz nie pamietam! kobito!ja zupelnie nie myslalam o cyklach,temp,istny zywiol i radosc! odpusc sobie jeden miesiac...chociaz fajnie sie mowi... to tak jak odpuscic sobie jeden dzien bez forum i neta-u mnie nie dziala! Odpowiedz Link
deepblueangel Re: ivi9 07.07.06, 20:21 Cykle mam 25-dniowe, ale nie stresuje się zupełnie, nie mierzę temperatury, nie stosuje testów ani owulacyjnych, ani ciążowych. Do końca lata pełen luz We wrześniu wybieram się do ginekologa. Ps. Neta to bym odpuścić chciała, ale to moje stanowisko pracy i tak mija po 12 godzin Odpowiedz Link
ivi9 Re: Znów przyszła @ 07.07.06, 21:30 Agulka, to wyżej to ja pisałam. Tylko, że z maila kuzynki, bo była zalogowana Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Znów przyszła @ 07.07.06, 21:47 ok,domyslilam sie! wiem,ze to glupie,ale lubie jak sie do mni mowi Agulka,jakos tak zyczliwie brzmi! ja czekam na meza,za chwile ma byc...kurde,nie widzialam go 3tyg,wraca "na zawsze",byl w rozjazdach! a Ty co porabiasz u kuzynki?? Odpowiedz Link