emkz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 29.12.07, 19:29 No i ja się wreszcie odezwę, wciąż z Polski, ale już niedługo powrót do UK;-((( Dzisiaj mam dzień (I noc!!!) off od dzici, więc popijam z sistrą piwko i oglądamy Bruce'a w niezrównanej Die Hard 4 Agulka, piękne wieści! Gratulacje!!! Ussa - bomba po prostu No i wreszcie sky się ujawniłaś! Dzięki za życzenia! Malutka, kotku, Tobie szczególnie CUDownego roku 2008, ściskam mocno! Pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 30.12.07, 20:18 jeszcze raz gratulacje dla Cibie agulko! Superowej zabawy Wam życzę mamuśki no i świetnego 2008!!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 31.12.07, 09:25 I ja jeszcze raz życzę wspaniałego, niosoącego spełnienie marzeń roku 2008!!! Agulka, trzymam kciuki, nie zamartwiaj sie, zobaczysz, będzie dobrze, tym razem się uda!!! Wiem, ze strach nie odejdzie, sama go pamiętam...Ale popatrz na mnie, to sie jednak może udać! Odpowiedz Link
lianis Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 31.12.07, 18:42 I ode mnie tez przyjmijcie zyczenia najwspanialszego Nowego Roku. Odpowiedz Link
lianis mamy wynik badania M 31.12.07, 12:53 I jestem w szoku, pozytywnym oczywiscie choc dosc ciezkim do uwierzenia Ilosc, uplynnienie, ph, zapach, barwa jak zwykle w normie, ale ruch... Badanie z lipca: po 1 godz: A - 24% B - 37% C - 16% D - 23% po 4 godz: A - 9% B - 36% C - 18% D - 37% badanie z grudnia: po 1 godz: A - 66% B - 9% C - 5% D - 20% po 4 godzinach nie zrobili badania, nie wiem czemu niepokoi mnie tylko morfologia ktorej nie bylo robionej w lipcu a teraz wynik jest: 18% w normie. Darciu jak to wyglada wg ciebie? A swoja droga nie mam pojecia skad taka poprawa, ciesze sie oczywiscie ogromnie, ale te wahania sa dosc dziwne na przelomie tak krotkiego czasu. Niestety zeby nie bylo zbyt rozowo u mnie 35dc a owulki jak nie bylo tak nie ma, z cyklu na cykl mam coraz wieksze przesuniecie owulacji, chyba zlosliwie bo czekam na 2dc zeby badania moc zrobic, wiec wolalabym nie brac zadnych hormonow na wywolanie, zeby nie zaklocic wynikow. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: mamy wynik badania M 01.01.08, 13:53 Lianis wyniki M moga zmieniac sie co 3 miesiące, teraz sie poprawiły bo moze miał mniej sterów, lepiej sie odzywiał itp, a w lipcu upał moze żołnierzyki przegrzane i takie otepiałe były Bedzie dobrze zobaczysz!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: mamy wynik badania M 01.01.08, 14:03 Chciałam powiedziec ze jak nie wkleicie mamuśki nowych fotek z brzuchami to ja spadam od Was ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka szantażuje;) 01.01.08, 16:27 Malutka, ale jesteś groźna Ja mam zamiar "na świeżo" sie obfotografować, bo dziś zaczynam 7 mies. i III trym Jak coś będę miała, to na pewno pokazę Takze nie uciekaj Uciekniesz, jak zobaczysz, jaki gruby słoń jestem;P Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka szantażuje;) 01.01.08, 17:00 No własnie ja chce obejrzec wasze brzuszki mamuśki!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka szantażuje;) 05.01.08, 08:43 Hej, gdzie zaginęłyście w Nowym Roku??? Agulka, jak samopoczucie??? Darcia, jak po brzuszkowych świętach? Malutka, co u Ciebie??? Odpowiedz Link
ussa77 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 12:40 jejku ja czuje sie fatalnie!!! caly dzień mam mdliści.... jejku kiedy to minie!!! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 14:41 hej dziewczyny! u mnie 38dc (i do tej pory nie wiem,czy jest to 6t3d czy 5t3d)! nie mam żadnych objawow!na potwierdzenie zrobilam kolejny test ciązowy i kreska jest mocniejsza jak kontrolna hehehe znaczy coś tam w środku sobie rośnie! nie mdli mnie,nie mam wymiotów, kawę uwielbiam, od niczego mnie nie odrzuca,no może jakos dziwnie wygląda i pachnie mi wędlina!jestem zmęczona i duzo śpię,szybko się mecze,i to tyle z objawow!aha i w nocy 2razy wstaje do łazienki (wczesniej raz)!w poprzedniej ciązy to mialam objawy na maksa!szczegolnie piersi,a teraz trochę bolą,ale da się wytrzymac,ładnie wyglądają,ale nie są jakieś twarde itp! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 15:17 Darcia dlaczego juz do nas nie piszesz?? no cóż u mnie @ pierwsza od roku bez hormonów i jestem dumna z tego powodu ale nie umniejsza to faktu ze chciała bym mieć mdłości Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: witam w Nowym Roku 06.01.08, 09:19 Malutka, może @ bez hormonów to pierwszy krok do mdłosci? Ussa, chyba cię to nie pocieszy, ale mnie mdłości calodniowe minęły w 4 mies. a mdłosci w ogóle-w połowie 5-tego Agulka, śpiąca, zmęczona, toż to cieżarna na całego Gratuluję raz jeszcze i trzymam kciuki! A bierzesz Duphaston? Ja brałam od razu od dwóch kreseczek. Ale teorie są różne... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: witam w Nowym Roku 06.01.08, 12:07 biorę luteinę od początku, kwas foliowy i magnez! Odpowiedz Link
darcia74 witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 13:26 Hej, rozpisalam sie wczoraj i mnie wywalilo, wkurzylam sie i nie chcialo mi sie od nowa pisac. Malutka, zycze Ci w tym nowym roku samych mdlosci Ussa, niestety prawie kazda musi to katusze przejsc i mnie trzymalo to do 4-tego miesiaca. W ciagu dnia nie moglam obejsc sie bez coli (w miare mozliwosci bezkofeinowej), fanty czy wody super gazowanej, tylko to jakos trzymalo mnie przy zyciu choc wiadomo, ze nie jest zdrowe. Ja luteiny czy duphastonu wogole nie bralam, ani w cyklu zaciazonym, ani w ciazy... Wklejam wiec tak jak obiecalam brzuszek img124.imageshack.us/img124/542/30tydzyx1.jpg img148.imageshack.us/img148/566/30tydztf2.jpg Olu wklej swoj Odpowiedz Link
ussa77 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 14:33 witajcie.. u mnie kola to jesyna żrcz po której mi jest dobrze..... pije ta light bo mam cukrzyce i ona nie podnosi mi poziomów cukrów... ale poztym to koszmar...... juz mi sie az chce płakac.. nic kompletnie nic nie moge zjesc.... a darci brzuszek sliczny!!! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 15:51 o Boze Darciu!jaki piekny duzy brzusio!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 07.01.08, 13:43 No to i ja się zmobilizowałam i wklejam swój, z 28 tyg, początku III trym [URL=img228.imageshack.us/my.php?image=brzuszek7mymiespz2.jpg] img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg" border="0" alt="img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg">[/URL] Odpowiedz Link
malutka1939 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 07.01.08, 21:31 jejku jaki piekny brzunio Matko jak ten czas szybko leci!!! Kurcze ani sie obejrzałam a juz niedługo bede ciotką ) No teraz to sie bede udzielac na forum jak wiem ze z brzuchaczami mam do czynienia Moze tyle na jedna to jakis wirus zaatakuje mnie w końcu Szkoda ze Oli zdjęci nie otwiera mi sie ... hmm moze ja coś żle robie?? Odpowiedz Link
darcia74 Agulka w szpitalu:-( 10.01.08, 16:26 Dziewczyny, nasza Agulka podobno od wczoraj lezy w szpialu z powodu krwawienia!!! Jejku, modle sie za nia biedna i o te jej malenstwo oby dalo rade... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 08.01.08, 21:50 a jednak wykombinowałam !cudny brzuszek malutka,a co u Ciebie????????? Odpowiedz Link
emkz Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 10.01.08, 20:12 Zaraz obejrzę zdjęcia! Ja też witam i melduję, że dojechaliśmy do UK - na niedługo mam nadzieję... Kochane, co ja tu miałam pisać... Aha! Ussa - jest takie forum na gazecie (nie wiem czy wiesz) 'Bliźniaki i więcej' ZAPRASZAM!!!, bo super sprawa w doli i niedoli bycia mamusią wieloraczków)) Obiecuuję jutro napisać coś więcej! Papa. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.01.08, 21:33 a no pokombinowałam pokopiowałam i zobaczyłam brzuszek Oli cudo Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.01.08, 09:23 Dzieki A już się zmartwiłam, że ci się nie otwiera Toż to głównie, Malutka, dla ciebie to zdjęcie wrzuciłam Mam nadzieję, że trochę fluidków grubosci z niego na ciebie padnie i już za jakieś pół roku, no może ciut więcej sama taki pokażesz;P Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.01.08, 21:48 mi się nie otwiera...jakos mało kombinuję... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.01.08, 08:14 Spróbuję wstawić jeszcze raz, moze będzie lepiej... src="img205.imageshack.us/img205/5202/brzuszek7mymiesvv5.th.jp g" border="0" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" /></a> Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.01.08, 17:48 img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg Odpowiedz Link
darcia74 Agulka w szpitalu:-( 10.01.08, 16:31 Wklejam jeszcze raz, bo gdzies ucieklo.. Dziewczyny, nasza Agulka podobno od wczoraj lezy w szpialu z powodu krwawienia!!! Jejku, modle sie za nia biedna i o te jej malenstwo oby dalo rade... Odpowiedz Link
meggii791 znow sie witam 11.01.08, 06:51 przede wszystki trzymam kciuki za agule-oby bozia w koncu przyszla jej z pomoca-biedactwo u mnie mija 30tc malusi-no nie do konca taki malusi ma 2180g-wielkoludek maly mimo tych skurczy(albo moze zostane przy tym ze byly to moce wzdecia hahah)szyjka trzyma przepiekni ani minimetra sie nie skrucila a Semi moje kochane chlopisko juz glowa gotowy do startu-nuzie a propo ma zaraz kolo watrobki i szura sobie po niej z zaciekawieniem-zaboli mame czy nie-maly terorysta wyprawka w 80%gotowa lozeczko zamowione czeka w sklepie-maz nie chcial w domu az nie pojde do szpitala w przyszlym tyg jade jerszcze po maxi cosi-drobie pierunstwo-179euro o wozku juz nie wspomne-ten tez chcemy nabyc w przyszlym tyg. no i krims kram czyli wszystko i nc po to zeczy oko nacieszyla mama trzy jeszcze kupic. a jak u was kochane Odpowiedz Link
darcia74 Re: znow sie witam 11.01.08, 13:09 Meggi, 2180 g majac 30tyg??? przeciez to jakby mial ze 33tyg! Hehhe toz to chlopisko nie z tej ziemi!!! Moj ma 1,5 kg (wczoraj bylam u ginki) a przeciez w podobnym wieku i az sie przestraszylam jak zobaczylam wage twojego, ale w panice przeszukalam rozne kalendarze ciazowe jakie mam w domu i w necie i na szczescie moje wazy prawidlowo jak na ten tydzien. Czym ty go karmisz??? hehehe. Faktycznie, z taka waga to juz spokojnie dzieci sie rodza. Odpowiedz Link
meggii791 Re: znow sie witam 11.01.08, 13:32 kurcze darcia nie nerwi mnie mi 7poty wyszly jak mi powiedziel ile wyzy moj krasnalek troche mu sie uroslo no ale coz tata jego prawie 4kg mial jak sie urodzi a myslala ze poda sie po mnie ja mialam 2750 psia krew bede miala spory wysilek ale co tam kurcze sposzkow nakupilam na 50-56 trzeba bedzie pozamieniac na 62-68 bo mi sie miniu nie zmiesci w te male dumna jestem z mojego zwerga ihihihi niech rosnie-co tam a twoim maluszkiem sie nie martw smialo przybiezre pozniej i dogoni mojego grubaska cieszy mnie ze szyjeczka nie ruszona a ja panike sialam pare dni temu ze juz rodze hahahah-polozna za dyche no tak sama badac sie nie umie-jakos nie idzie a tu niespodzianka trzyma jak swiety sezam-cieszy mnie to no tak magnez i prenatal swoje robia a awidzisz darcia to ten prenatal-witaminki od samego poczatku dzilaja jak drzdze-a ja nie wiezrylam w te rzeczy Odpowiedz Link
darcia74 Re: znow sie witam 11.01.08, 17:17 no po tym jak w panice przejrzalam kalendarze ciazy to sie juz nie martwie W koncu byloby to nawet dziwne, bo wszystkie wymiary ma na 30+pare dni, czyli zgodnie z wiekiem ciazy, a przeciez waga jest liczona na podstawie wymiarow. W takim razie twoj Samuelek strasznie duzy musi byc Ja tez od poczatku ciazy biore witaminki. Fakt lepiej jak jest duzy jakby mial byc za maly jak na wiek ciazy, chlopak dobrze sie odzywia, ale jak takiego 4kg-owego chlopa rodzic, ufffff Odpowiedz Link
meggii791 Re: znow sie witam 11.01.08, 20:44 darcia skopie ci dupe nie strasz i tak mam juz pietra a co najlepsze jak mi lekarz powiedzial wage to troche sie wzdrygnelam a on na to ze wcale nie jest taki wielki hmmm albo ja jestem niedouczona polozna albo moj gin jakis z kompleksem duzosci kurcze ja tez nie chce 4kg rodzic no coz ale pociac sie nie dam tak o o nie nie nie Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Agulka w szpitalu:-( 11.01.08, 07:45 Przesyłam ciepłe myśli do Agulki, tzrzymaj się! I ty, malutka Fasolko, walcz dzielnie!!! Oby sie tym razem udało...Czekam na nowe wieści, mam nadzieję, coraz lepsze! Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.01.08, 16:58 powiedzcie mi co sie wogole z wiosenka dzieje Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.01.08, 17:18 nie mam pojecia szczerze mowiac co u Wiosenki Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 08:44 Wiosenka chyba na forum prywatnym urzęduje Dziewczyny, muszę wam sie pochwalić: wczoraj podpisaliśmy umowę przedwstępną, zmieniamy mieszkanko!!! Większe i co dla nas najważniejsze: z większa ilością pokoi! Cieszę sie, ale i boję, jak damy radę z remontem, przeprowadzką i ...niemowlakiem! Przeprowadzka prawdopodobnie w wakacje. Ale cóż, klamka zapadła I powiem wam, że się boję jeszcze jednego...Że za dużo marzeń mi sie spełni...Synuś drugi, mieszkanie, gdzie będę mogła mu urzadzić cudny pokoik....Boję się, że będę to musiała czymś okupić A może to "nagroda" za mojego Aniołka? Głupia jestem, wiem Jakby co, proszę na hormony ciążowe zwalić Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 09:48 ola ciesze sie bardzo tak jak nieszczescia chodza parami tak i szczesci dopisuje nie tylko raz na jakis czas ja mialam cudny tamten rok i ne zawracam sobie glowy czy ten bedzei gorszy-zyj chwila kobieto a przeprowadzka i maluszkiem-bedzie co wspominac,nie ma rzeczy niemozliwych trzymam kciuki PS wspolczuje sprzatania,ja ma 4pokoje i musze ci powiedziec ze czasem rece opadaja jak mam sie zabierac za sprzatanie-niby nic sie nie robi dzieci nie ma a na koniec tyg po laminacie westerny(klebki i kurzem)zapierniczaja jak na dzikim zachodzie. ale wazne ze bedziecie mieli miejsca wiecej Odpowiedz Link
ussa77 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 12:11 a ja po kolejnej wizycie. sa dwa dzidki po cale 5,6 cm- 11,5 tyg ciazy. super widoczek na usg. jeden brykał jak szalony a drugo leżal z raczaka pod głowa. w środe mam miec takiew dokładne badanie usg. buziaki Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 15:38 Ussa, jakbys miala jakas fotke z usg to wklej, tak bym chciala te malenstwa zobaczyc Olu, to wspaniale, bedzie wiecej miejsca dla dzieciakow i nie mysl ze bedziesz musiala czyms odkupic, choc ja wiem co masz na mysli, ja tez taka jestem. Widzisz mysmy tez kupili mieszkanie starajac sie o dzidziusia, 2 pokoje +goscinny+kuchnia+lazienka, na wieksze nie bylo nas stac, ale wydawalo mi sie, ze i tak nie jest male. Teraz bedac w koncowce ciazy, ciagle mysle o drugim dziecku, tak bardzo bym chciala, ale niestety mozemy o tym zapomniec, bo dla jednego w tym mieszkaniu bedzie za malo miejsca.., a co by bylo gdyby jako drugie dziewczynka sie urodzila? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 20:36 Darciu masz jakies wiesci o agulce?? Darcia jak mały podrośnie to i drugie sobie sprawicie!! Większosc moich znajomych wychowała sie w 2 pokojowych mieszkaniach!! Poza tym zawsze mozecie oddac dziecku swoja sypialnie i spac w gościnnym na rozkładanej kanapie ) Wiosence zarac powiem zeby cos dla Was skrobneła Olu gratulki !! No wyremontowaliście mieszkanko teraz drugi remoncik bedzie Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 23:32 ano skrobnę pozdrawiam Was wszystkie serdecznie Ussa dopinguję Tobie z serducha, dzielna jesteś staram się zaglądać na wątki poboczne, ale same rozumiecie buziaki Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.01.08, 08:59 Meggi, z tą wagą to nie msz co panikować Mnie lekarz powiedział na usg tak ponad mies. przed porodem, ze mały ma już wagę i wymairy donoszonego dziecka. Jak się spytałam, czy to znaczy, ze się wczesniej urodzi, to mi powiedział, że niekoniecznie, ale urodzi się duży, ponad 4 kg! A że ja dosyć drobna, wpadłam w panikę...A Artur miał przy urodzeniu całe 3,5 kg, czyli norma Także będziesz się martić potem, bo może nawet nie być czym Darciu, jeśli sie postaracie szybko o drugie, to dzieci dobrych kilka lat mogą mieć wspólny pokój My też planowaliśmy zmianę mieszkania za jakieś 2 lata, bo przecież na poczatku i tak śpi się z maluszkiem w pokoju. Tyle, że u nas różnica duża, 6 lat, więc Artur uczeń nie chciałby mieć raczej pokoju z niemowlakiem A mieszkanie się trafiło przez czysty przypadek, dosłownie bez szukania, więc się bałam stracić okazję... Ussa, fajnie, że miałaś okazje zobaczyć maluszki)) Co z Agulką???? Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.01.08, 07:52 ussa, gratuluję blizniakow! tez chętnie zobaczę fotkę!!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 11:28 Oglaszam, ze Agniesia (hmm, ktora od dluzszego czasu do nas nie zagladala) urodzila 10.01 czyli 3 dni temu Jakubka Odpowiedz Link
lianis Re: Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 15:44 Gratulacje dla szczesliwych rodzicow, duzo radosci i szczescia, oraz dla Jakubka coby zdrowo sie chowal. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 16:24 Darciu przekaż aagniesi gratulacje ode mnie no i Jakubek z 10 stycznia a ja z 11 hehehe czyli bedzie nigrzeczny jak ciocia malutka1939 Odpowiedz Link
ussa77 Re: Agniesia urodzila!:-) 14.01.08, 09:32 gratulacje!!!! z checia bym wam wkleiła zdjęcia moich maluchów ale naparawde nie potrafie... jesli napiszecie mi krok po kroku to sie postaram!!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Agniesia urodzila!:-) 14.01.08, 10:46 Gratulacje dla szcześliwych rodziców!!! Malutka, a dla ciebie spóźnione życzenia urodzinowe!!! Spełnienia marzenia, Kochana!!! Odpowiedz Link
darcia74 ussa 14.01.08, 10:54 Ussa, zeby wkleic musisz miec fotki w kompie albo w cyfrowce. Jesli fotki zostaly wydrukowane przez doktora i nie masz np skanera, moze sprobuj zrobic im zdjecia (bez flesza). Potem wejdz na link: imageshack.us - nacisnij "browse" i znajdz te zdjecie. - odchacz "resize image" i zmien np na 640x480 (w przypadku gdybys miala zdjecie w wiekszym formacie - zeby nie wyszlo za wielkie, ktore sie ciezko potem otwiera) - wcisnij "host it" - odczekaj chwilke - po wyswietleniu strony z linkami mozesz wybrac np ten ostatni, skopiuj i wklej tu i gotowe Odpowiedz Link
ussa77 Re: ussa 14.01.08, 12:40 dzieki darcia. spróbje. zdjecie nie jest najlepszej jakości bo dopiero w srode ide na takie porzadne usg w 12 tc. teraz usg robi mi lekarz przy kazdej wizycie aby sprawdzic jak rosna dzidziolki- ciesze sie ze robi usg bo wtedy widze ze jest ok . [url=img91.imageshack.us/my.php?image=usgmr9.jpg] [img=img91.imageshack.us/img91/9603/usgmr9.th.jpg][/url] Odpowiedz Link
darcia74 Malutka 14.01.08, 10:58 Wszystkiego najlepszego, wiec z okazji urodzin Malutka! Obys kochana nie czekala za dlugo na Twoje upragnione szczescie P.s. a kiedy to Malutka zaczynacie dzialac? Odpowiedz Link
meggii791 Re: Malutka 14.01.08, 11:05 i ja sie dolaczam z gratulacjami ciesze sie razem z agusia ojej niedlugo i moj czas sie zbliza-mam chyba pietra Odpowiedz Link
meggii791 terazniejszy fotka 14.01.08, 13:37 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1030892,2,2.html fotka z 31.12.08 Odpowiedz Link
malutka1939 Re: terazniejszy fotka 14.01.08, 19:42 meggi wyglądasz cudnie ciąża ci służy, skąd inąd wiem ze Agulka po usg, serduszko bije!! Darciu ja nie wiem kiedy my ruszamy, moze wcale?? Nie wiem na razie odpoczywamy czerpiemy przyjemnośc z przytulanek i nie zastanawiamy sie który dzien cyklu. Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: terazniejszy fotka 14.01.08, 22:43 hej dziewczynki i ja foteczki obejrzałam piekne brzuszki macie i sama chłopaczki doczytałam Meggi u mnie bez zmian, na monitach owu jest, po hsg niedrozność wyszła, od soboty na narty jedziemy, a zaraz po, 29.01. trzymajcie kciuki za laparo, będą mnie udrazniać, jak udrożnią to zobaczymy jak nie, to cóż, in vitro chyba pozdrawiam Was serduszka tak jesteśmy na zamkniętym forum, dziewczyny mają tempo nieziemskie, siedzą w pracy i piszą i piszą, czasem 500 postów robimy w kilka dni, wciaga strasznie, ale czasu też sporo tam leci buziaki Odpowiedz Link
meggii791 wiosenko ty zbiegu :o) 15.01.08, 10:06 ty zbiebu jeden :o) ale rozumiem tyle ze to ci enie usprawiedliwie ze tu na watek darci naewet nie zajzysz jesli chodzi o laparo i niedroznsc tez przeszlam-pozytywnie mialam jeden odblokowany bo drogiego nie bylo juz czasu(mama wade serducha i za dlugo to trwalo tak byl zapchany)i mimo jedengo droznego udalo sie. trzymam kciuki i zagladaj do nas czasem i zdaj relacje Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: wiosenko ty zbiegu :o) 15.01.08, 22:02 oj Megi to mnie na duchu podniosłaś, kochana bedę zagladać będę Odpowiedz Link
meggii791 Re: wiosenko ty zbiegu :o) 16.01.08, 10:07 pewnie ze bedzie dobrze ja mialam tak zapchane jajowoby i poprzerastane ze nadzieje byly zadne poza tym PCOS i ta endo i jak widzisz udalo sie koncze powoli 7mc i wczoraj nawet wozek kupilam i maxi cosi i tobie sie uda ja zawsze mowie ze jak mi sie udalo to nie ma kobiety ktorej sie nie uda-uwierz. i masz nakaz czasem do nas zagladc. Odpowiedz Link
meggii791 zdiecia wyprawki synusia 16.01.08, 14:37 fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html karoca mojego syna stoi w kartoniku,podarowalam soebie robienie zdiecia kartonika:o) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: zdiecia wyprawki synusia 16.01.08, 20:24 megi cudna wyprawka tyle juz zdołałas tego zakupic czy częśc moze dostałas od kogoś?? widze ze i wieksze rozmiary są a tak na marginesie to fajny macie chyba akt w sypialni na ścianie... poluje na taki Odpowiedz Link
meggii791 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 09:52 malutka niestety wszystko musialam kupuic,nie mam w rodzinie malych dzieci,siostra ma babla 11lat brat ma 2lata ale w irlandii a znajomi,hihiihih wszystkie 6kolezanek prawie w jwednym czasie jestesmy w ciazy wiec gzik z podarunkow ktror by mi kieszen odciazyla i tak jeszcze najwazniejszych i najdrozszych rzeczy nie mam. problem tylko z praniem tego bylo(kaza zawsze wszystko prac przefd pierwszym zalozeniem dziecku)-kazda rzecz ma inny kolor i mialam pietra czy nie pofarbuje,ale ani troche wszystko zachowalo sawoja farbe teraz najgorsza czesc-prasowanie nienawidze biglowac,nie cierpie a teraz bedzie tyle tego do biglowania-ratunku a z tym obrazem malutka to prawie trafilas to nasza pierwsza sypialnia,byla na niebiesko(nadal stoi w goscinnym pokoju dla gosci)tyle ze byl czas na cos wiekszego i w pazdzierniku kupilismy w koncu kompletna sypialnie wiesz jak to jest po slubie lozko inne szafa inna itd a obraz kupilismy na frühlingsmarkcie(4razy w roku w centrum miasta potezny targ sie robi i tam kupisz wszystko-byl potwornie tani 35euro kosztowal,szafy wtedy do sypialni jeszcze nie bylo ale obraz byl tak fantystyczny ze kupilismy go) teraz niestety nie pasuje do sypialni wiec zostal w starej sypialni i goscie go podziwiaja,badz sie gorsza,jak moja tesciowa :o) Odpowiedz Link
darcia74 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 12:41 Meggi, no piekna wyprawka Mnie czeka dopiero pranie a prasowania tez nienawidze, ale ciuszki dla dzidzi to chyba z przyjemnoscia bede prasowac Ja mam tak strasznie duzo ciuszkow, szczegolnie body, bo najpierw ja troche poszalalam po sklepach a teraz ciagle dostaje jakies paczki niespodzianki, to od tesciowej, to od ciotki z USA, szkoda ze wczesniej nie wiedzialam to bym sie troche wstrzymala z zakupami a tak kaska poszla i nie wiem czy dziecko to wszystko zalozy. Dobrze, ze nie mam tylko w rozmiarach 56, ale mam tez pare nawet na 74 Moze tez jakies fotki strzele Meggi, a w ilu stopniach pralas to wszystko? i czy wszystko naraz czy sortowalas kolorami? Odpowiedz Link
meggii791 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 13:05 darcie ma extra program mini to na 30sopni a mialam straszny dylemat czy parac razem czy nie jedyne co razem nie wlozylam to te czerwone spioszki a tak to poszlam na ryzyko kupila extra plyn dla dzidziusiow od persila i wypralam ani jeden nie puscil a te sweterki tez osobono ja nie czekam na to ze cos dostane-zaloze sie ze od papy ze stanow w 100%dostane ale nie czekam na nic i nie licze na nikogo wole miec wiecej niz za malo. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 14:13 Ale cudne te ubranka!!! Ja na razie oprócz ciuszków i łózeczka po starszym bracie nie mam nic Wózek upatrzony, ale wstrzymujemy się z zakupem, bo nie bedzie go gdzie trzymać A reszta, typu butelki, smoczki, kosmetyki itd, to jedna wyprawa do sklepu i jest Póki co byłam za bardzo tym mieszkaniem zakręcona Ale już mnie Artuś ciągnie na zakupy, chciałby coś dla brata kupować!Tylko ja jeszcze planuję najpierw porządki i przemeblowanie w szafkach porobić, zeby było gdzie to wszystko wkładać...A pranie i prasowanie ubranek zostawiam sobie tak na końcówkę 8 mies;P Odpowiedz Link
meggii791 dla malutkiej 17.01.08, 10:02 malutka wsadzilam zdiecia calego tego obrazu fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html Odpowiedz Link
malutka1939 Re: dla malutkiej 18.01.08, 17:28 Dzieki meggi kurcze ja mam pomarańczowa sypialnie i upatrzyłam soebie kilka takiech obrazków ale wszystkie za duże, musze szukac od nowa heheh Odpowiedz Link
agulka1001 witajcie 19.01.08, 07:59 czesc dziewczyny!wrocilismy do domu!6.01 mialam krwawienie, myslalam,ze juz po wszystkim,ale okazało sie,ze maluszek sie trzyma! prawdopodobnie byly blizniaki,ale niestety jedno straciłam... jest tez wersja,ze mógł byc polip i pękł....bo lekarz wybadal mi polipa na szyjce,malutkiego.... jestem na lekach-luteina, nospa, zatrzyk iw brzuch.... czuję sie fatalnie,najgorszy brzuch...cos sie odkleja w srodku , zbierala sie krew, zrobila sie jakas przerwa... ogolnie nie jest najlepiej,ale mam lezec....26.01 kolejne usg.... malenstwo rośnie, 17.01 mialo CRL 7,3=6,5hbd, GS 26=7,3hbd (przy przyjeciu do szpitala 9dni wczesniej bylo 16mm=5,6hbd CRL-), a faktycznie był 7t1d od OM!serduszko bije,ale wolno,bo zaledwie 60 na min,a powinno 100...bardzo się boję o kazdy dzien.... Odpowiedz Link
meggii791 Re: witajcie 19.01.08, 08:53 agulka ciesze sie strasznie ze wszystko ok ja mialam takie krwawienie w 7tc i widzisz do tej pory sie udalo,moje chlopisko rosnie jak na drozdzach i za jakies 9tyg w koncu bedzie na swiecie przezylam wtedy ogromny stres bo juz mam jednego aniolka i myslalam ze znow to samo a tu widzisz krwawienie nie zawsze oznacza konic trzymam mocno ocno kciuki i wierze ze wam sie uda i za pare m-cy bedzie w mamusi ramionkach Odpowiedz Link
darcia74 Re: witajcie 19.01.08, 09:52 Agulko, wlasnie chcialam tu przytoczyc przyklad Meggi i mnie uprzedzila, bo pamietam ze na poczatku tez miala takie problemy i pamietam tez jak byl duzo bardziej malutki od mojego jak na wiek ciazy i sie strasznie martwila a tu widzisz jakie ponad 2kg chlopisko z niego wyroslo i przeskoczyl mojego Co do tego odklejania, to tzw. kosmowka i sie zdarza na poczatku ciazy wielu kobitom, ale to dosc niebezpieczne, wiec koniecznie musisz lezec a wszystko wroci do normy!! Ja wierze Agulko, ze bedzie wszystko dobrze, male jak widzisz rosnie i ma w nosie kosmowke, polipa itd Daj znac jak po kolejnym USG. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: witajcie 20.01.08, 09:04 Agulka, świetnie, ze wróciłaś do domu!!! Zawsze to inaczej i lepiej, niz w szpitalu...Cudnie, ze maluch rosnie, oby tak dalej!!! Trzymam za was kciuki! Meggi, na kiedy masz termin??? Bo ja też tak jeszcze z 9 tyg i będziemy gotowi U mnie 30 tydz. się zaczął Odpowiedz Link
agulka1001 Re: witajcie 20.01.08, 09:43 jestem w domu,ale czy to dobrze,to sie okaze za 6dni... boję sie tego usg,bo brzuch boli,co jakis czas plamię (np dzisiaj rano)! niby lekarz mowił,ze macica sie moze czyscic (przerwa sie zrobila,krew sie zbierala),ale w ogole mnie to nie uspokaja! meggi, mam do Ciebie prośbe! wczor z męzem sledzilismy Twoj watek i perypetie,i trochę mnie to podnioslo na duchu,że wszystko dobrze sie skonczylo!jesli mialabys czas i ochote,to napisz na moją pocztę,dlaczego leżalas w szpitalu,jakie leki Ci dawali,kiedy przestal Cie bolec brzuch i czy mialas dlugo plamienia.... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: agulka 21.01.08, 13:08 meggi,nie wiem,kiedy wysłałas,ale nic do mnie nie trafiło! czy cos sie zmieniło w poczcie? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: agulka 21.01.08, 13:33 Agulka, moja mama w ciaży ze mną plamiła i krwawiła prawie całą ciążę, a jak widać urodziłam się cała i zdrowa i nieźle wyrosłam A wtedy na pewno takich leków i metod jak dziś nie było! Takze uszka do góry, odpoczywaj i będzie dobrze!!! Odpowiedz Link
agulka1001 meggi 22.01.08, 15:32 juz chyba wiem,czemu nie dodchodzą do mnie na pocztę Twoje wiadomosci, bo Ty chyba piszesz cały czas do Malutkiej hehehe Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.01.08, 10:11 malutka masz juz jak nie doszla to daj znac to ci wsyle jeszcze raz albo pisz smialo na 198385 gg moje. glowa do gory kobitko ja od 2dni zdycham z bolu brzucha,takie to uroki mojej ciazy chyba,i reczej nigdy o to malenstwo spokojna nie bede a sadze ze jak sie urodzi to tymbardziej Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.01.08, 10:51 Malutka, co slychac kochana u Ciebie? Taka milczaca jestes... Czy wszystko OK? Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.01.08, 10:00 agulka napewno wyslalam do ciebie jakby co moj nr gg masz jak bedziesz chciala zapytac napisz Odpowiedz Link
meggii791 moj maz przechodzi ciaze 26.01.08, 09:07 wczoraj wybralismy sie z mezem po jego wyniki krwi-od paru tygodni ma objawy alergii. wyobrazcie sobie ze wyniki nieskazitelne i lekaz powiedzial ze to wina stresu-w jego hemoglobinie bylo za duzo insuliny moj maz na to ze on zadnych stresow nie ma jako tako,w pracy leci super w domku jak najbardziej lekarz na to no ze jakas przyczyna na to musi byc maz odpowiada ze zona w ciazy i to nasze pierwsze po 5latach leczenia i ze zona polozna ze wie ile sobie wyszukuje co zawsze nie musi byc prawda no i wiecznie sie martwie a lekaz na to:czyli typowy syndrom mezczyzn przechodzacych ciaze zony mocniej niz ona sama biedny moj slubny-szkoda mi go dzis zrobilam biedaczkowi dyspenze i pojechal z kumplami lowic rybki- jego najnudniejsze hobby. moze sie biedak troszke odstresuje. juz mi ciarki na plecach przechodza jak sobie pomysle co bedzie jak malusi sie urodzi i pierwszy katarek dostanie nie myslalam ze mam az tak wrazliwego meza-zawsze sadzilam ze to wszyscy inni mezowie sa wrazliwi tylko nie moj,kurcze ale zona ze mnie,wstyd mi :o( Odpowiedz Link
malutka1939 Re: moj maz przechodzi ciaze 28.01.08, 21:38 megi uśmiałam sie troche mam nadzieje ze wyniki sie poprawia po twoim porodzie No tacy oni już są skryci i niby twardzi.... U mnie Darciu ok. Zapracowana strasznie jestem, no i ten remont dalej u mnie ale juz końcówka, nie mam czasu skończyć a zostało układanie w szafach, wiecie firanki blee Na razie staranka przerwane, bylismy u gina 21.01 nie ma żadnego malutkiego nawet pecgherzyka, endo 5 mm (18 dc) w ogóle wszystko u mnie śpi!! Ale co tam juz tak bardzo sie tym, nie przejmuje jak kiedyś. Czas robi swoje. W końcu to juz 3,5 roku. Odpowiedz Link
meggii791 Re: moj maz przechodzi ciaze 29.01.08, 08:03 malutka przytulam cie mocno smutno mi jak slysze takie cos-ja ponad 5lat polowalam na pecherzyki i dni plodne przyjdzie i dla ciebie dobry czas zobaczysz. a co do porodu malutka marze juz o nim-ciezko chodzic,ciezko lezec,ciezko oddychac ech ale tyle lat powtarzalam ze te objawy mnie nie wystrasza a tu co juz pekam aby jeszcze 7tyg przeczymac Odpowiedz Link
darcia74 Re: moj maz przechodzi ciaze 29.01.08, 13:21 Ja za to czuje sie chyba az za dobrze, ze nawet moja ginka jakos tak przesadnie kaze mi tego glosno nie mowic zeby nie zapeszac - wkurzyla mnie tym wczoraj! Co, mam narzekac na jakies bole czy dolegliwosci ktorych nie mam? Cos tam zawsze sie znajdzie oczywiscie, ale odkad przestalam pracowac czesto odpoczywam, wiec juz nie boli tak kregoslup jak kiedys, mam zgage czesto, ale da sie przezyc, nie spie po nocach nie wiem dlaczego ale tez da sie porzezyc, maly wypycha wszystkie swoje czesci ciala ze czsami zaboli pod zebrami lub mam wrazenie ze mnie rozerwie, maly tez ma czesto czkawke ktora troche mi przeszkadza.... , ale czy na to wszystko mam narzekac? Maly rosnie zdrowo, nie bedzie wielki bo 33 tydz skonczony i 2kg ale to w normie, wiec lepiej dla mnie przy takich moich waskich biodrach. Szyjka zamknieta, dluga, zakonserwowana... Trafila mi sie bezproblemowa ciaza musze przyznac oprocz sensacji w pierszych 3-ch miesiacach. Nie kazdy ma takie szczescie jak ja oczywiscie, ale Meggi, juz niedlugo i bedziemy narzekaly na polog Malutka, u ciebie brak pecherzykow, u mnie bylo zawsze ich za duzo i nie rosly, zawsze cos... ehh. Dobrze, ze przestalas sie martwic, to moze pomoc wrecz odblokowac twoj organizm. Mam kolezanke w moim wieku, ktora przeszla wszystkie badania, lezala na endokrynologii bo nie dostawala miesiaczki ponad 3 lata, zadne leki nie byly w stanie jej wywolac. Jak stwierdzili - hormony jak przy menopauzie. Kazali w koncu pojsc jej do psychologa, probowali wszystkiego... Ponad pol roku temu wyjechala z kraju, rzucila wszystko, prace, znajomych i wyjechala sama zmienic otoczenie, zycie... i co? Po paru miesiacach tam dostala miesiaczke naturalnie ni z tego ni z owego, po ponad 3 latach! Malutka, ja wierze, ze nasza psychika ma strasznie duzy wplyw na funkcjonowanie organizmu i wierze, ze kiedys sie wam uda...!!!! Rozne cuda i beznadziejne przypadki widzialam Odpowiedz Link
meggii791 Re: moj maz przechodzi ciaze 02.02.08, 10:14 cos pusto tu ostatnio kobietki wszystko w pozadku nam dzis w nocy pierwszy sniezek spadl tej zimy jakos dziwnie po takim czasie snieg widziec Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 09:09 Byliśmy na usg, mój synuś ma już ok. 2 kg I wszystkie narządy w porządku! Kupiliśmy wózek Słonko świeci, fajnie jest A co u was??? Odpowiedz Link
meggii791 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 09:23 ola ja juz od paru dni sie zastanawiam co jest z dziewczynami semi ma juz 2400g(32tc mialam usg)teraz w czwartek przypada mi kolejna wizyta to zobaczymy ile ten moj babelek znow ma wozio juz stoi i wszystkie innegrobsze rzeczy,jeszcze tylko potrzebuje termomet-napalilam sie na sekundowy z brauna,drogir pierunstwo ale przy dzeiciach potrzebne i dlugo posluzy jaki wozeczek nabylas olu i napisz mi jeszcze raz jak daleko jestes bo albo ty albo darcia jestescie zaraz po mnie tylko nigdy nie pamietam pozdrawiam Odpowiedz Link
darcia74 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 17:41 hej Meggi, ja to zdaje sie mam termin tego samego dnia co ty, czyli 17.03 kiedys tam na poczatku byl 10-ty ale potem sie zmienil wg USG. Moj maly mial tydzien temu tj 33+0 2kg czyli tak przecietnie, tzn bardziej chyba wdal sie w mamusie, raczej drobniutki My mamy wszystko oprocz wanienki i przewijaka a lozeczko dokupimy w pozniejszym czasie, bo narazie mamy kolyske. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 22:19 pamiętajcie o zdjęciach no moze nie teraz ale w marcu koniecznie!!! aa potem to juz zdjęcia dzieciaczków. Ciekawe co u emkz i sky... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 22:19 a wiecie co zazdroszcze Wam. Sory... Ale wiecie przecież jak to jest Odpowiedz Link
meggii791 malutka 04.02.08, 11:45 malutka kochana i na ciebie slonce prtzyjdzie ten czas ja sie tez tyle meczylam plakalam i cierpialam i widzisz juz 34tc a niiby szanse byly tak minimalne ze hej ja szczerze i mocno trzymam za ciebie kciuki i amietaj ze trzeba wierzyc-mi to pomoglo wmawiala sobie na okraglo ze sie uda i klaplo a zdiecia-brzuszka robimy co 4tyg,dokladnie w poniedzialeki co 4tyg i w ten sam dzien co usg(te mam za czesto bo za kazdym razem jak jestem u gina)ale kolekcje mam juz zdiec spora i do tego mam juz specjalna ksiazeczke od anne geddes gdzie to moge umiescic badz malutka dzielna i pamietaj ze jak sie mocno pragnie i wierzy to sie wszystko spelnia Odpowiedz Link
meggii791 darcia 04.02.08, 11:41 hahha darcia to ciekawe ktora pierwsza sie rozpakuje :o) ten moj maly rosnie troszke za szybko i powiem czszerze ze mam troche stracha-ale podal sie po tatusiowej stronie czyli duuuuzy bedzie w czwartek bede wiedziala j+ile ten moj krümellek zow przybral dzis bylam w krankenkassie bo to juz 6tydni przd porodem i trzeba wszystko zglosic na mutterschutz ale jak zwykle nic nie zalatwilam bo potrzebuje gelbeschein od gina:o(ze to juz te 6tyg. no tak biurokracja ja wlasnie ostatnio tak sobie myslalam i chce nabyc kolyske zeby nie jezdzic lozeczkiem stolowy-sypialnia sypialnia-stolowy, poza tym oczywiscie dzis znow nabylam pare "niepotrzbnych "rzeczy dla malusiego darcia i masz juz na fest imie dla pocieszki. Odpowiedz Link
lavia78 Re: darcia 04.02.08, 13:13 hej dziewczynki wieki mnie tu nie było jestem szczęśliwa najszczesliwasza na świecie jestem w ciąży!!1 po kliku latach starań nawet sie nie zorientowałam ze to właśnie to!!! myślałam ze mam grype żołądkową hihihih a tu zrobiłam test i 2 kreseczki po prostu jestem w 7 niebie choć samopoczucie nie najlepsze i oczywiście ciągle źle się czuje ale dzidzia będzie miała już ok 1,5 cm na 1 usg miało 5,4 mm ciągle się boję że ...coś będzie nie tak normalnie obsesja....rzadko tu bywam bo miałam już dosc po wizycie u gina ..prawie zero sznas a tu taka niespodzinka, jak człowiek odpuści to się udaje ..pozdrawiam was gorąco....chętnie posłucham waszych rad opini i wspomnień tych co maja już maluszki wogóle jestem plotkarka wiec zapraszam na gg 5196922 pozdrawiam i całuje was dziewczynki wiola Odpowiedz Link
darcia74 Re: darcia 04.02.08, 14:56 Lavia, gratuluje ci!!! To wspaniala wiadomosc, szczegolnie od jednej z nas czyli staraczki wieloletniej, bo to daje nadzieje, naprawde Wlasnie... Malutka, doskonale cie rozumiem, ze czujesz zazdrosc, to przeciez naturalne, ja tez zazdroscilam zaciazonym i plakac mi sie chcialo choc cieszylam sie szczesciem innych. Tak jak juz pisalam, ja wierze ze sie wam kiedys uda, zbyt duzo cudow widzialam, ktore jak sie okazuje nie sa cudami, to przeciez natura, przewrotna natura... Meggi, wlasnie z tego powodu kupilismy kolyske i na kolkach, bo mamy mala ciemna sypialnie, wiec na noc do nas a w dzien do swojego jasnego pokoiku pojedzie maly. Kupilam na Ebay'u niemieckim, nowa, na licytacji, za ok 50 € + wysylka, prosta, z drewna, z posciela, baldachimem, kolderka itp.. Nic szczegolnego, ale przeciez nie bedzie uzywana zbyt dlugo. Oto ona : cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll? ViewItem&item=310002269546&ssPageName=ADME:B:EOIBSAE:1123 Jesli chodzi o imie to pozostalo Noel a na drugie Salvatore Odpowiedz Link
malutka1939 Re: darcia 04.02.08, 19:05 Lavia słonko gratuluje! Darciu Meggi Olu dzis Wam nie zazdroszcze wczoraj gorszy dzien mialam W koncu ciotka bede!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: darcia 04.02.08, 20:01 tu jeszcze raz link do kolyski, moze teraz lepiej.. cgi.ebay.de/Babywiege-Schaukelwiege-Moritz-9teilig-Set-B59_W0QQitemZ310020417130QQihZ021QQcategoryZ99506QQssPageNameZWDVWQQr dZ1QQcmdZViewItem Malutka, a jak remont? skonczyliscie? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Lavia!!! 05.02.08, 07:57 Gratulacje wielkie!!! Napisałam na gg Malutka, ja też doskonale rozumiem twoją zazdrość...to chyba normalne...Mnie ogarniała wieksza nie na widok kobiet z brzuszkami, a na widok słodkich niemowlaczków... I smutek wielki, że moje też by takie było, a nie jest Notabene, moja Kruszynka juz za miesiąc miałaby roczek...Im bliżej 8 marca, tym jakoś w serduchu smutniej i wszystko wraca... Ale mam juz wielkiego faceta w brzuszku, więc staram sie nie smutać A termin mam na 8 kwietnia, więc teraz jest 31+3 Wiec ja ciut po was Odpowiedz Link
agulka1001 hej 05.02.08, 10:43 lavie już gratulowałam na innym wątku!super wiadomosc, bardzo pokrzepiająca! malutka,wiem,co w środku przeżywasz,tez tak mam!jestem w ciązy,bardzo sie boje,ale wiem,co to znaczy "zazdrosc".... ale nie ma bata-i na Ciebie przyjdzie kolej tylko trochę pozniej niz u dziewczyn....ale wiem,że jestes silna i cierpliwa... dziewczynki-darcia, megii, olu,jestem w szoku,że to tak leci i juz szykujecie sie do porodów!naprawde nie wiem,kiedy to zlecialo,dla mnie piorunem!moja ciąza mi sie dłuzy,ale Wasza to leci!!!!! u mnie 9t 5d,za 11 dni usg genetyczne...bardzo się boje,bo ono zdecyduje o wszystkim....nic mnie nie boli,nudnosci i wymioty bywają! leki nadal biorę,brzuch juz siny od zastrzyków! pozdrawiam wszystkie! Odpowiedz Link
lianis Re: hej 05.02.08, 18:32 Dziewczynki ja gratuluje, trzymam kciuki i jestem z wami myslami, ale tak jak malutka napisala zazdroszcze wam i dlatego czasami trudno mi sie odzywac i czytac was. Buziaki Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej 05.02.08, 21:48 Darciu sliczna kołyska!! mam nadzieje ze jak mnie sie wreszcie uda to nie zostane tu sama ciotka tylko bedzicie tutajk z Waszymi maleństwami!! z reszta darcia obiecała ze dopóki wszystkie nie zaciąża to bedziecie Remoncik juz prawie skonczony, dopieszczam ze tak powiem jeszcze wnętrza, ale mebelki juz mam, tylko dywaniuka brtakuje jakis obrazów na dopełnienie wszystkiego. No ale powolutku. Strasznie zapracowana jestem. W firmie full roboty uff najgorszy okres dla księgowych- rozliczenia roczne. Ale przeżyje Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: hej 06.02.08, 08:05 Wiecie co, mam momentami wyrzuty sumienia...Że wy tu tak czekacie, że tam marzycie, a ja ze swoim brzuchem w to wszystko I jakoś mi głupio...To był przecież wąteczek tych strajacych się. I to one powinny sie tu czuć dobrze. A tu co i rusz któraś milknie, bo zazdrości... Pamiętam, jak rok temu ja miałam łzy w oczach na wieść o każdej ciąży, łzy radości, ale i bólu jednocześnie, ze to nie ja I wszyscy pocieszali, że na pewno i nam się uda...Ale wtedy nic to pocieszanie nie dawało... Teraz może jestem dowodem, ze się udaje Ale co mam wam powiedzić, zeby nie brzmiało głupio? Po prostu trzymam za was kciuki! Odpowiedz Link
darcia74 Re: hej 06.02.08, 10:18 Olu, ja to samo czuje co ty Tez jest mi glupio i jesli ja milkne, to wlasnie z tego powodu, bo nie chce ladowac zbytnio ten watek dla starajacych wiesciami o ciazy, dziecku i szczesciu w okolicznosciach o ktorych powinien mowic sam watek. Jednak czuje sie jedna z "was", staralam sie dlugo, przecierpialam strasznie zeby doswiadczyc tego szczescia. Z jednej strony wiec jest mi glupio tu wchodzic ale z drugiej glupio by bylo stad uciec po zaciazeniu, bo to wkoncu tez nie o to chodzi... Zaprzyjaznilysmy sie, podtrzymywalysmy na duchu, jestesmy winne Malutkiej i pozostalym nadal byc blisko, tj mysmy potrzebowaly bliskosci innych wczesniej, a przeciez to by bylo niemozliwe zaciazyc wszystkie na raz zeby zadnej nie urazic. Z drugiej zas strony gdyby zadna nie zaciazyla do teraz ciezko by bylo miec jakas nadzieje, ze sie wogole udaje. Malutka, Lianis, Mentafolia (ktora tu juz nie wchodzi zreszta), Wiosenka, Jendza i pozostale.. jesli uwazacie fakt ze tu nadal wchodzimy jako nie na miejscu dajcie znac... Ja nie chcialabym nikogo tu urazic ani wzbudzac smutek i przede wszystkim zniechecac was do wchodzenia tutaj. Odpowiedz Link
emkz Re: hej 06.02.08, 10:37 Oszałałyście chyba!!! To jest NASZ wątek!!! I tych zaciążonych, i tych jeszcze nie, i tych co już się rozładowali wieki temu i żłobka teraz szukają, buuu. Wiem, że to pewnie nie ja powinnam zabierać głos w tej sprawie, ale dziewczyny! Ten wątek to już coś więcej niż tylko: zaciążyłam to znikam. Przecież my tu coś stworzyłyśmy, co? Mamy siebie w każdej sytuacji, i tej wesołej i tej niebradzo. Ja tu zaglądam jak tylko mi maluchy dają chwilę spokoju, nie zawse da się coś napisać, ale... Wszystkie zaciążone, tak miło Was poczytać Fajnie, że możecie razem przechodzić przez ten stan!. Te niezaciążone, to Wam właśnie najbardziej powinnysmy zazdrościć, bo przed Wami dopiero te pierwsze odczucia: ruchy pod serduszkiem, rozpychania się. Mi osobiście tego uczucia jest najbardziej żal)) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:08 Emkz żal ci tego odczucia to pora na kolejne bliżniaki albo nie 2 x po jednym D Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:04 Darciu Olu co Wy w ogóle mówicie?? Byłyście/jesteście jednymi z nas. W ogóle jak mogłybyście tu nie zaglądac!!! Kochane to co ja mówie o swoich uczuciach to ze czasem zazdroszcze to przeciez naturalne, a mam na tyle do Was zaufania i wiem ze to samo przeżywałayście wiec mówie to na głos!!Przecież to rozumieci. Ogromna radośc czerpię z oglądania zakupków dla maleńst, oglądania Waszych brzuszków. dziewczyny przecież tak jak mówiecie mnie tez sie uda i wtedy ja bede fotki wklejac i radzic sie juz doświadczonych mam. Niepotrzebnie rozpetała sie dyskusja na ten temat. Wchodze tutaj kiedy mam na to ochote i kiedy czas mi pozwala i nie wyobrażam sobie wątku bez Was, bez moich ciężaróweczek. I prosze zamknijmy temat. A ja jak zobacze wasze brzuszki w marcu a potem kruszynki to co powiem ze zazdroszcze i co z tego ))) Gdyby nie Wy dziewczyny to ja bym oszalała!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:11 Nie no w ogóle jak czytam wypowiedzi Oli i Darci to mnie z nóg zcina. No gdyby nie brzuchy to dostały by po pupie ojjjjj Tak jak Emkz napisała jato forum ten wątek traktuje bardziej osobiście niz tylko porady w sprawie tempek i śluzów... Odpowiedz Link
darcia74 Re: hej 07.02.08, 09:46 Masz racje Malutka, i ja tak uwazam, ze ten nasz watek to nie jest zwakly watek, to przeciez watek o nadziei! Dlatego tu jestem juz od prawie dwu lat, bo od poczatku dawalo mi nadzieje.. Ale tez nie chcialabym, zeby stad dziewczyny starajace sie uciekaly, tj Mentafolia czy Lianis i inne.. Ja jak np Emkz zaszla w ciaze to naprawde uwielbialam ogladac fotki z jej ciazy, z usg, potem jej bobaskow i mimo, ze chcialam byc na jej miejscu, to uwielbialam i maaarzyyylaaam Emkz, chcialabym znowu zobaczyc Twoich maluchow, juz prawie roczniakow Pokaz jakies fotki. Odpowiedz Link
jendza1 Dziewczyny KOCHANE:)))! 07.02.08, 10:24 No mnie normalnie rozwalilyscie, he, he..)))! Darciu, Olenko et co - zara bedzie po klapsiorze, no! Jak to jednak z tymi progami wrazliwosci trzeba uwazac)! No, kurka, wzruszylam sie naprawde, chlip... Ze mna, w kwestii wiadomej, jest tak! Gdy widze malucha na ulicy - geba mi sie chacha sama! Gdy czytam, ze ktoras z Was (z nas, znaczy!) ma dwie kreseczki, to troche tak, jakbym sama miala...))! Bo skoro innym z trudnosciami sie udaje, to moze i nam kiedys? Nawet powoli zaczynam w to wierzyc... Moze dlatego, ze tak powoli, to jeszcze nie my? We mnie nie ma tej zazdrosci, o ktorej pisze Malutka - bo ja dawno wytrzebilam... MOze to zle? Moze to nienaturalnie nie pozwalac sobie na takie uczucia? Juz sama nie wiem... Z drugiej jednak strony - zawsze tak mialam, ze musialam wspinac sie na palce po to, po co innym nie chcialo sie nawet schylic. Mam na mysli przede wszystkim kwestie miedzyludzkich relacji... A najzabawniejsze, ze jestem teraz obiektem zazrdosci wielu... Gdy naprawde nie ma czego zazdroscic.. Zaczelismy przygotowania do kolejnego in vitro. Biore antyki. Pije ziolka, nie szukam pracy, tlumacze sobie, ze zycie jest piekne. Dlugo mielismy gosci kochanych - bylo sporo roboty, ale jeszcze wiecej radosci. Po ich wyjezdzie nie moge jakos sie poskladac, chlip, nie cierpie sie zegnac. No i od polowy grudnia zagrypionam i cholerstwo nie chce przejsc. Juz nawet dwa razy nawiedzilam interniste na te okolicznosc... (a takowego specjalisty nie widzialy od wielu lat moje piekne oczy Moze w koncu przewalcze? Antyki jeszcze pare dni, potem jeszcze jedno opakowanie i decapeptyl... Agulko - zastrzyki w brzuch robie sobie sama - bardzo powoli... Najpierw dotykam igla skory, lekko naciskajac, znaczy szukam w ten sposob miejsca nieukrwionego, nieunerwionego itp. Gdy znajde - naciskam ciut mocniej, ale nadal nienerwowo, tak, by przebic skore optymalnie, znaczy jak najdelikatniej. No i powoli potem wprowadzam lekarstwo, jak najwolniej. Najchetniej przy jakims dobrym filmie kryminalnym, bo te lubie i mnie nie nudza... Zdarzalo mi sie zrobic sobie tak okolo 40 zastrzykow (srednio 2 dziennie) bez zadnego sinca! A ja z kolei sie nie odzywalam, bo bylam rozwalona dosc, i nie chcialam dowalac nikomu, zwlaszcza Malutkiej. Ech, te dobre checi...)) Kochane, CALUJE I PRZYTULAM do serca WSZYSTKIE!!! I tez poprosze o zdjecia MALUSZKOW, BRZUSZKOW, WYPRAWEK i czego tam tylko))! j Odpowiedz Link
jendza1 Ps. jeszcze o emocjach:) 07.02.08, 10:37 Sie wzruszylam i stad chaos, he, he.. Wybaczcie! Znaczy - bylo tak, ze gdy sie musialam tak bardzo spinac, zeby przetrwac, to nie bylo po prostu energii na negatywne emocje. Bo negatywne emocje wymagaja wielkich nakladow energii. A ja nie mialam tej energii.. Innymi slowy, gdybym w nie poszla, nie przetrwalabym. Znaczy: zadna moja 'zasluga', he, he... - ot potrzeba chwili... Aha - ograniczam sobie teraz kawke, ktora uwielbiam. Doczytalam, ze kofeina ma duzy wplyw na poronienia. A jest przeciez nie tylko w kawie... Zeby zatem zminimalizowac zagrozenie - ograniczam. Juz teraz, zeby po oczekiwanym transferze nie zmagac sie jeszcze nadliczbowo z reakcja nalogowca, ktory nagle odstawil..., he, he... NO i ustawilam diete tak, zeby zrzucic pare kilo. Wczesniej wrzucilam, bo doczytalam, ze estrogenom lepiej w tluszczyku. Ale u mnie to nie dziala, za to kregoslup protestuje, he, he... No to zrzucam. Tez nienerwowo... Ech - DZIEWCZYNKI - zamawiamy na wiosne BOCIANY)! CIUUUUMKAM! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 10:07 Wczoraj u nas w wiadomosciach pokazali kobiete 53 letnia, ktora urodzila blizniaki - we Wloszech Jest w pelni menopauzy, ale od 9 lat probowala zajsc w ciaze (bo dopiero w wieku 45 lat wyszla za maz) poddajac sie oczywiscie terapii hormonalnej, invitro itd i sie udalo! Najsmieszniejsze jest to, ze na poczatku ze wzgledu na wiek nie chcieli jej nawet przyznac dziecka do adopcji.. Nie nalezy sie poddawac dziewczyny!!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 17:21 O matko, ale na mnie nakrzyczały Dobra, juz nie bedę Ale mnie w sumie nie chodziło o to, zeby nie zagladać tu do was, bo to i tak będę, tylko jakos mi tak głupio o tych swoich brzuchowych tematach pisać Ale jak mówicie, ze ok, to ok Żebyście sobie wy, szczuplasy, nie myślały, że taka ciaża to paradiso, to wam powiem, ze mi cieżko strasznie, sapię cokolwiek zrobię, plecy mnie już bolą i jakieś skurcze nocne łapią, ale nie łydek a ud! Ale poza tym to fajna sprawa, szczególnie dwa pierwsze trymesty A, wczoraj mnie syn podsumował...Że już nie pamieta, jak byłam chuda i w sumie mogłabym już schudnąć, bo śmiesznie wyglądam A on to chciał brata, a nie grubą mamę...I wykarm tu takiego, na własnej piersi wyhoduj, to ci później powie...Ech... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 19:57 hehe Olu to młody Ci fajnie powiedział. A jeszcze chwilke wróce do tematu... Moja zazdrośc to nie jakies złe emocje to trudno nazwac po prostu tez bym chciła ale nie mam czegos takiego złego w sobie ze myśle czemy Wy a nie ja itp. Ciesze sie razem z wami bardzo. I jak mnie juz troche znacie to wiecie. Nie bede sie juz tłumaczyc. kropka "jestem, jestem ale rzadko.. bo cały czas mam mdlosci i staram sie wiecej odpoczywać. u nas wszystko w porzadku.. jestesmy juz po usg genetycznym i teście podwójnym i wszystkie wyniki ok!!! ciesze sie bardzo ale przed nami najtrudniejsze badanie: echo serca bliźniaków!!! zaczynam wlasnie 17 tc." To znalazłam wypowiedz USSY na Niepłodności Odpowiedz Link
jendza1 Wiedzialam:), 08.02.08, 06:58 Malutka..., ze jak napisze, to cos glupiego zaraz palne.., chlip. Kochana, piszac o negatywnej energii i emocjach myslalam o sobie, o wlasnych uwarunkowaniach. A zwazywszy na poprany dosc moj emocjonalny zyciorys musze byc szczegolnie swiadoma, ze jesli przekrocze pewna linie... to poplyne... z sila wodospadu, w kierunku, ktorego tak naprawde bardzo sobie nie zycze. Stad nadostroznosc - ale powtarzam, w mojej i tylko mojej emocjonalnej 'dynamice'. Innymi slowy - tak to czuc, jak Ty - nie potrafilabym po prostu. A szkoda - bo to, o czym piszesz, jest - na moje wyczucie - normalne po prostu - czego nie moge powiedziec o wlasnym emocjonalnym napieciu. Stad zreszta miesiace ciszy, bo gdy pracuje nad wlasnymi demonami, bardzo nie chce, by ktos drogi dostal rykoszetem... Pysznego dnia wszystkim! J Odpowiedz Link
meggii791 ojej strach sie bac 08.02.08, 09:51 a tu co za zgroza powiala co ta za wyzuty sumienia kobietki w ciazy nie wolno sie stresowac:o) nie no tak na serio przeciez kazda sie strasznie cieszy waszym szczesciem(ja tu jestem od roku wiec nie zan az tak dlugo dziewczyn) i zycza wam wszytkiego dobrego a maly cien zazdrosci zawsze bedzie bo w koncu jabym sobie nie przypomniala to tez tak reagowalam jak przeczytalam ze ktos jest w cizy a ja znow nic mysle ze nikt nie ma tu nikomu za zle ze sobie obralysnmy jeden wateczek i tak klikamy i sie chwalimy ile nasze pocieszki przybraly albo jak sa ulozone mysle ze kazda sie cieszy wszysm szczesciem i wie ze do nich kiedys tez zapuka zycze wam tego z calego serduszka Odpowiedz Link
meggii791 fotki ze wczoraj 08.02.08, 10:53 wczoraj bylam na wizycie i jak to w tradycji meza przed wizyta zdiecia brzuszka trza zrobicdo porownania a propo semi juz ma 2900g-jak tak dlaej bedzie moj krasnal roslo to cesarka niestety bedzie fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064129,2,5.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064125,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064128,2,4.html Odpowiedz Link
darcia74 Meggi 08.02.08, 12:52 Meggii, a moze ty szybciej urodzisz? Ja troche nie moge pojac mechanizmu samego porodu, tzn co daje impuls do porodu, skad organizm, dziecko wie, ze juz czas??? Meggi, a mam tez takie pytanko.. Czy tam u was w niemcach standardowo robia lewatywke przed porodem?? Bo u nas nie, mowia ze to zbedne.., w dodatku sugeruja jeszcze cos wszamac jak sie zacznie cos dziac w domku zeby miec energie na potem.. A ja sie tak boje, ze jakas "niespodzianke" strzele przy moim M podczas parc! Sorki dziewczyny za taki "smaczny" temat.. A brzuszek Meggi masz taki jak ja, wiec gdzie ty miescisz te 2.900 kg???. Szok, a tu jeszcze do terminu z 5 tyg Odpowiedz Link
meggii791 darcia 08.02.08, 13:52 mechanizm porodu jest b.prosty hormonki i nic wiecej wiesz nam na ginekologi nasza stara polozna na wykladach powtartzaly ze cialo czklowieka to niesamowita rzecz ktorej nikt nie pojmni nigdy co nim rzedz ale co rzadzi kobietami to z pewnoscia hormony jezeli chodzi o lewatywke tez sie nie robi ale smialo mozesz poprosci badz kupic w aptece taki gotowy produkt do lewatywki ja sie bez tego nie wybieram na porodowke jako polozna wiem bardzo dobrze jak sie konczy badz zaczyna porod bez lewatywki i byloby mi strasznie wstyd przed mezem-chce biedak ze mna rodzic i nawet nie ma pojecia n co sie pisze a te 2900 to mnie tez sszokowaly jak cza a ja sie zastanawialam czy nie mam tam dwoch samuelkow bo wszedzie kopal a tu kawal krasnalka poprostu no nic potna mnie i juz Odpowiedz Link
meggii791 Re: Meggi 08.02.08, 13:53 a jezeli chodzi o to czy szybciej mnie rozpakuja to nie mam na co liczyc szyjka trzyma jk kasa pancerna i jest b.dluga i twarda wiec viell spass moge sobie powiedziec tylko Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Meggi 08.02.08, 19:16 Meggi, szyjka może puscić raz dwa i może synuś wcześniej wyjdzie A jeszcze co do zazdrości, to ja nie brałam tego jako odczucia negatywnego...Ja nie chciałam WAM przykrości sprawiać Odpowiedz Link
meggii791 Re: Meggi 09.02.08, 08:18 ola no co wycie zwarjowaly normalne ze kobieta ktora bedzie sie starac iles tam o dzidzie bedzie zazdroscic tym ktore wlasnie otrzymaly to szczescie ale wejz pod uwage to ze kazda z nas czekala na tego kurumeka naprawde dlugo i swoje przeszla moze brzydko powiem ale ja nie czuje sie kims kto w koncu wygral bo jestem w ciazy-pogon za dzieckiem jest poprostu czyms czego nie da sie opisac i sam fakt ile czlowiek wycierpi przez ten czys jest nie do opisania to slowo zazdrosc to nie to samo co sasiad zazdrosci sasiadowi nowago auta i zyczy mu zeby ktos je pokracowal bo on nie ma dziewczyny zazdroszcza inaczej-to jest taka zazdrosc matczyna ktora nie ma nic wspolnego z zawiscia i checia ci tego odebrania na kazdego przyjdzie czas i nie masz sie czego tlumaczyc z wlasnego szczescia bo kazdej sie ono nalezalo ja po pieciu latach byla juz zdruzgotana-5lat to cholernie dlugo i ta zazdrosc byl ale inna taka od serca wiec sie nie przejmuj ola ja sie zawsze modle w duchu o nasze dziolszki zeby i im sie udalo bo kazda zasluguje na to szczescie i kazda je otrzyma i w to wierze bo sama wierzylam i sie udalo Odpowiedz Link
darcia74 Re: Meggi 09.02.08, 09:45 To samo napisalam wczesniej do Malutkiej, ze to przeciez naturalne i tak jak Meggi pisze, to nie ta sama zazdrosc.. Wiem dokladnie, bo sama odczuwalam. Tak wiec tutaj zadna nie musi sie tlumaczyc z wlasnych uczuc, bo sa przeciez ludzkie. Jendza walczy z tym uczuciem.., ale nie wiem czy mozna tak dokonca wygrac. Jak sie pragnie dziecka, to sie pragnie z calych sil i czym dluzej sie nie udaje tym to pragnienie wieksze, wiec trzebaby najpierw z tym pragnieniem wygrac zeby wygrac z uczuciem tej niby "zazdrosci".. Tak mi sie wydaje.... Ciezka sprawa... Jak tu wygrac z pragnieniem???? To chyba niemozliwe. Odpowiedz Link
lianis Re: Meggi 09.02.08, 21:06 Ech to chyba ja sie zle wyrazilam, nie chodzilo mi absolutnie o to zeby ktorakolwiek opuscila wateczek, bo to wy go tworzycie a nie brak ciazy, niemniej jednak czasami jak sie ma gorszy dzien to ciezko wejsc tu i czytac, tak samo jak ciezko jest widziec ciezarne babeczki na ulicy czy mamy z wozkami. Niech zadna nie wazy sie stad odchodzic, bo inaczej jak my te jeszcze oczekujace zaciazymy bez was??? Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.02.08, 09:47 Jeszcze do wczoraj moj wykresik sprawil ze sie zaczelam nakrecac, takie ladne possibly triphasic bylo, a tu dzis kubel zimnej wody na glowe... buuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
darcia74 Lianis 15.02.08, 10:24 Przepraszam Lianis, mam jeszcze wasze wykresy w ulubionych, wiec zagladnelam, wiem no privacy... , ale ... ta tempka ci spadla tylko o 0,1°C i miesiaczki jeczcze nie dostalas, wiec nadzieja jest:- )! Zreszta ten wykres taki ladny i krotki Trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis 15.02.08, 11:48 Darciu moj wykresik zadna tajemnica nie jest Chodzi o to ze z doswiadczenia wiem ze jak tempka juz spada to ta tendencja sie utrzymuje i nic z tego nie ma, tym bardziej ze brzuch na okres juz mnie pobolewa, a ja pomimo najszczerszych obietnic nienakrecania sie to juz film mam na miare spielberga Odpowiedz Link
darcia74 Re: Lianis 16.02.08, 09:16 Lianis, no to faktycznie jak film spielberga, chce sie zobaczyc co sie zdarzy pozniej ... a pozniej sie dzieje, oj sie dzieje... tempka nie spadla a wrecz wzrosla... ciiiiiiichoooooszaaaa Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis 16.02.08, 09:55 Ja dzis oscyluje gdzies pomiedzy panika a histeria... zrobilam test i wyszla mi druga bladziusienska kreska.... taka ledwo widoczna... Odpowiedz Link
jendza1 LIANISIU... 16.02.08, 12:24 BAAAARDZOOO MOOOOCNNNOOO TRZYYYYYMMMMAAAAMMM KCIUUUUUUKIII... Jeju.....))) Trzymaj nas na biezaco, blagam....!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: LIANISIU... 16.02.08, 12:53 ale niegrzeczna dziewczynka - nie wytrzymala z testem!!! Heheheheh, nie ma co tu dewagowac blada kreska to kreska!!!! Jejuuuuu nie chce zapeszac jeszcze gratulacjami, powtorz test jutro z rana, ja pierwsze co zrobie jak wstane jutro to zagladne tutaj i na twoj wykres, wiec go od razu uzupelnij! Odpowiedz Link
meggii791 Re: LIANISIU... 16.02.08, 19:04 :o) vczyzby kolejna szczesliwa mamusia nam sie szykowalam jupiiii trzymam mooooocno kciuki i sle jeszcze takie fluidki z bonusem a mnie juz chyba dlugo nie zostala cos mnie lapie kobity obym do poczatku marca dotrzymala Odpowiedz Link
lianis no i jest... 17.02.08, 08:47 Kupilam wczoraj digital test zeby sie upewnic i melduje ze napisalo mi na nim pregnant. Jeszcze chyba tak do konca to do mnie nie dotarlo... Zaczynam sie bac Odpowiedz Link
meggii791 Re: no i jest... 17.02.08, 10:17 hahah darciu po niemiecku lewytywka to darmentlernung a w aptece mozesz kupic taka tubeczke z dlugim na 6cn noskiem ktory dozujesz do pupy i to jest nowoczesna lewatywka calkiem praktyvczna i szybka darciu ja juz nie daje rady kochana mnie juz wszystko boli od brzucha po jhajniki i do tego puchne juz naprawde jak stara oma buuu ja chce juz synusia przy sobie miec Odpowiedz Link
darcia74 meggii 16.02.08, 19:47 ja tez cos dziwnie ostatnio sie czuje, lapia mnie dziwne skurcze w dole brzucha jak tylko wstane lub jak sie ruszam po prostu. Maly wydaje mi sie ostatnio jakos niecierpliwy i czuje go dosc nisko. Ja tez juz odliczam do konca lutego czyli jeszcze 2 tyg i bedzie mial zielone swiatlo na wyjscie Meggi, mam tez pytanko. Czy czopki glicerynowe bylyby OK zeby oczyscic jelitka przed porodem? Czy jak wezme czopka jak tylko rozpoczna sie skurcze lub odejda wody to zdazy ze mnie wszystko wyleciec zanim nie zacznie sie porod aktywny? Oczywiscie zakladajac ze natura sama sie tym nie zajmie obdarujac mnie wczesniej rozwolnieniem... Sorry kobitki za temacik Odpowiedz Link
meggii791 Re: meggii 16.02.08, 20:59 darciu slonce czopki moga byc ale podstwa ze pecherz plodowy jest caly jezeli juz odplyna wody zadnych lewatywek nic takiego-ZABRONIONE w aptece darcia sa swietne preparaty do lewatywki-wszedzei dostaniesz w kazdym panstwie ja juz zakupilam sobie taki bo w moim szpitalu nie robia tego a w koncu z mezem bede rodzic i byloby mi wstyd poza tym jakos mi lepiej i przyjemniej na sercu i spokojniej bedzie ze na stole cos innego sie pojawi pierwsze jak moj synus hahahah sorki jeszcze raz darcia czopki tak ale nie jak wody odplynely-serio Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 16.02.08, 22:58 Kupilam te czopki, bo jakos boje sie sobie sama grzebac tam lewatywa, zreszta nie mam pojecia jak wyglada lewatywa, nigdy nie mialam i moje wyobrazenia o tym czyms sa straszne Dzieki Meggi, ze mnie poinformowalas o tym pecherzu plodowym! Nie wiedzialam tego. Meggi a czy zdaza sie oproznic jelitka zanim sie zacznie ostatecznie porod??? Boje sie ze zaczne rodzic coinnego... Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 16.02.08, 23:00 ahha Meggi, jeszcze jedno.. Jak ta twoja lewatywka co sie w aptece kupuje nazywa sie po fachowo niemiecku? Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 17.02.08, 10:44 Meggii, moze skusze sie i kupie te cholerstwo jak mowisz, ze to szybko idzie jak sie zastosuje Tylko dlaczego u nas w szpitalu na kursie przedporodowym nie proponuja tego? Zalecaja wrecz cos zjesc jak sie zacznie zeby miec energie do porodu! Potem nie robia lewatywki chyba ze juz sie nie wytrzymuje podczas parc. A ja mam z tego koszmary wieksze jak sam porod!!! Wiesz, ja tez wczoraj sie zorentowalam ze puchne. Do tej pory biegalam w adidasach, a wczoraj wybralismy sie do teatru i musialam kozaki zalozyc, ktore jeszcze przed miesiacem spokojnie zakladalam a teraz ni rusz, jakos wcisnelam, ale chodzic nie moglam i doczekac sie konca spektaklu tak mnie cisnelo. Juz zadnej kurtki nie dopinam a tu jeszcze z pare tygodni sie ta ciaza moze pociagnac.. To sa wlasnie minusy ciazy w zimie. Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 17.02.08, 10:58 wracajac do mojej obsesji Co jak odejda najpierw wody??? Juz nic sie nie da zrobic zeby jelitka oproznic??? Mam rodzic pod presja ze urodze tez cos innego??? Meggi sorry ze cie tak mecze ale to mi spedza sen z powiek! Dzis w nocy mialam sen, ze sobie lezalam na boczku i dzidius tak sie wyciagnal ze brzuch zrobil sie tak spiczasty i dlugi na dlugosc reki, tak jakby maly chcial sie przez brzch wydostac! To mnie bolalo strasznie i nie wiedzialam co mam robic. Obudzilam sie wtedy zlana potem... Odpowiedz Link
meggii791 Re: meggii 17.02.08, 11:33 darcia ja mm glupie sny od 2tyg. to tez normalne psycha dziala przed porodem na stres ale tym sie nie przejmuj poza tym jak odplyna juz wody i rzobi sie lewatywke mozesz w toalecie urodzic dzidziule wiec ostrzegam ze po odplynieciu wod nie robic juz lewytwki wiesz tak czy tak nasze cialo jest tak skonstruowane ze przed porodem pare godz bedzie sie samo oczyszczac i w 100% zdazysz wydalic prawie 90% a te 10% no jak zdazysz to leatywak ale powiem ci szczerze ze nie czesto zdazaja sie porody z niespodziankami wiec spokojnie zaloz sobie ze dasz rade i zdazysz wszystkozrobic poza tym pozniej ci napisze jak sie nazywa ta lewatywak i jaka firmy nie mam jej teraz pod reka a ide konczyc obiadek po poludniu sie odedzwe-slubny pewnie dzis robi wylot z domciu na rybki to posiedze na kompie po poludniu Odpowiedz Link
darcia74 HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 10:30 No to wielkie gratulacje!!!! Widzisz, troche cierpliwosci.., poza tym jak wiesz u nas tez byl problem z plemnikami oraz z owulkami jak na loterii i zaciazylam, i wam tez sie udalo!!! Strasznie sie ciesze Lianis! Jak widac ten watek nie moze umrzec!!! Tu sie predzej czy pozniej zaciaza!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 15:55 GRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATUUUUUUUUUUUUUUULLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAcje! A teraz o fluidki poprosimy))!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 16:01 Lianis doczekałas sie szczęścia!! Słonko gratuluje Ci strasznie serioooooo!!!!!! Nie no teraz to juz nasza kolej jendza D Odpowiedz Link
jendza1 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 16:07 Trzymam za nas, Malutka)! Jeszcze Mentafolia - hm, mam nadzieje, ze nie zapomnialysmy o nikim... A moze ktos sie przyczail, jak ja onegdaj?? Jakby nie bylo - niech sie UDAJE))! A ciezaroweczki niech sie szybko i bezbolesnie rozwiazuja)! Odpowiedz Link
malutka1939 re 17.02.08, 16:07 długo mnie nie było a tu takie wieści ) wiecie co złapało mnie zapalenie oskrzeli biore antybiotyk no i niestety pracyje bardzo mocno! nie mam nawet czasu dopiescic mojego mieszkanka! Tzn jakies obrazy firaneczka roletka dywanik itp Dziewczyny jeszcze jedno chciałam Wam napisac ze znowu zdechł mi pies..... Tydzien temu mój kochany 9 letni dog zdechł ale byłam przy nim. a 12 lutego kupilismy sobie szczeniaka, to było zaplanowane wczesniej , pamietacie jak płakałam jak samochód zabił mi suczke. Kupilismy suczke rasy sznaucer miniaturka. Zakochałam sie w niej Nie wyobrażam sobie ile radości i szczęścia wnosi dziecko w życie, skoro pies w moje wniósł tak dużo!!! Oszalałam na punkcie moej Figi!! Sory ze ja tu o psach a wy o dzieciaczkach ale to moje największe szczescie!!!!!!! Az rano z usmiechem wstaje i nawet nie marudze jak z nią wychodze na mróz i wiatr ) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: re 17.02.08, 16:10 dziewczyny wy juz tak blisko rozwiązania... prosze zagladajcie do nas jak juz bedziecie rozpakowane oczywiście w miare możliwości wiem wiem mało czasu bedzie ale miedzy karmieniami Acha Megi zdjęciA PIEKNE Darciu Olu czekamy na Wasze Ciekawe co u Emkz i sky?? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 08:01 Lianisku, GRATULACJE!!! Bardzo sie cieszę razem z tobą! No kobitki, Jędza, Malutka, my coraz blizej rozsypki, trzeba nam jakiegoś zastępstwa tu brzuszkowego Ja ślę fluidki póki jeszcze mogę, a wy łapcie i do roboty Malutka, cieszę się, ze malutki piesek dał ci tyle radości U nas był wariacki weekend, w środę urodziny Arta, wiec się ciągle ktoś przewijał z prezentami Do tego duuużo spraw nowomieszkaniowych do obgadania...Normalnie człowiek zmęczony po weekendzie Odpowiedz Link
lianis Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 11:11 Dziewczynki kochane dziekuje bardzo, jeszcze ciagle nie do konca wierze w to wszystko, poki co oswajam mysl i zastanawiam sie co i jak dalej. Boje sie oczywiscie czy aby ciaza rozwija sie prawidlowo czy wszystko ok, ale nie mam na to wiekszego wplywu wiec pozostaje mi tylko czekac, nikt mi tu bety nie zrobi, usg zbyt wczesnie tez nie wiec staram sie nie popadac w panike, myslalam nawet zeby do polski poleciec sprawdzic czy wszystko ok ale doszlam do wniosku ze co ma byc to bedzie, czas szybko leci, kazdy dzien jest plusem dla naszej kropeczki, a ja nie powinnam sie denerwowac, co i tak robie. Jakby tego bylo malo to codziennie robie test tak na wszelki wypadek, moze uznacie ze mam nie po kolei w glowie ale tyle co sie naogladalam pojedynczej kreseczki ze teraz wole sprawdzac czy sie aby nic nie zmienilo Moj M ma jakis 6 zmysl, bo jak poszlam pierwszy test robic to wpadl mi do lazienki sprawdzic choc absolutnie nic mu nie powiedzialam, nawet o jakichkolwiek podejrzeniach, wiec wie od tego samego momentu co ja, a wczoraj wychlapal wszystko swojej mamie. On jakos bardzo szybko przestawil sobie myslenie, mozg facetow dziala jednak zupelnie inaczej bo to co dla mnie jeszcze ciagle jest niezrozumialym cudem dla niego jest juz faktem dokonanym pomimo tylu staran z ktorych nic nie wychodzilo, tak jakby zapadla decyzja ze mamy miec dziecko i pstryk juz jestem w ciazy, on od razu stwierdzi ze bedzie teraz musial troche wiecej popracowac bo wyprawka jest droga no i moj macierzynski bedzie mniejszy niz sa moje wyplaty wiec dobrze zebysmy mieli troche odlozonych na koncie pieniedzy, ze dobrze ze nie zmienilismy jeszcze samochodu choc od miesiaca planujemy, bo w chwili obecnej wchodza w gre inne auta niz jeszcze miesiac temu, itd... niby bez wiekszych emocji, zupelnie praktycznie, ale wiem ze sie cieszy Zrobilam zdjecia moich testow wiec jak dowiem sie jak to postaram sie wam pokazac. Przesylam takie dosc niepewne jeszcze fluidki dla malutkiej i jendzy ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ Malutka strasznie mi przykro z powodu twojego pieska tule cie mocno, strata przyjaciela zawsze bardzo boli. Darciu jesli chodzi o niespodzianki przyporodowe to czasami nie da sie ich uniknac, ja pomimo lewatywy nie uniknelam Jesli chodzi o sposob na to, to jednym z poleconych mi przez pielegniarke jest wypicie oleju rycynowego 1/4szkl moze byc zmieszany z czyms, np 1/4szkl na 3/4szkl np soku pomaranczowego, albo czyms popity, dziala wyprozniajaco na jelita i przyspiesza akcje porodowa. Oczywiscie zastosowac tylko w przypadku rozpoczecia akcji porodowej w terminie. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 16:25 Jejku Lianis tos mnie dobila tzn z ta niespodzianka... a wiec jednak to jest jak najbardziej realne. Moj M jak slyszy o tej mojej obsesji to sie puka w glowe, ze ja to jakas stuknieta jestem, ze jak sie przydarzy to sie przydarzy, ze mnie kocha i kocha moje kupki itd.. Wiecie, bylismy tydzien temu na porodowce w ramach kursu przygotowawczego i pokazali nam rozne sprzety i m.in. takie krzeselko z dziurka - do parc, i z tylu ma siedziec M , tak wiec juz sobie wyobrazam mnie na tym krzeselku jak na kibelku itd.. etc.... Dziewczyny, dzisiaj jestem strasznie zestresowana bo zaliczylam stluczke samochodem. Mam prawko od 15- tu lat i przez te lata, zadnej stluczki czy wypadku a zrobilam tysiace km sama. A teraz to juz 2-ga w tym miesiacu, ale pierwsza byla tylko ze slupem na parkingu, ta dzisiejsza, nic takiego bo ze skuterem i nikomu nic sie nie stalo, ale ja dostalam jakiegos szoku i ryczalam jak oszalala. Z tylu akurat jechala karetka, zatrzymali sie i chcieli mnie do szpitala zawiezc na kontrole mnie i dzidziusia i podac cos na uspokojenie, ale nie chcialam, kazali wiec do domu i polozyc sie... Stwierdzam ostatecznie, ze kobietom w zaawansowanej ciazy powinno sie zabronic jezdzic!!!! Ja do tej pory bylam uwazana przez znajomych i rodzine za super kierowce, a teraz widze, ze ciaza strasznie przeszkadza w koncentracji, ze sobie z tego sprawy nie zdawalam. Moj M zabronil mi wsiadac za kierownice do konca ciazy Malutka, szkoda pieseczka, dobrze ze masz te sunie, wiem jak sie kocha pieska, sama mialam, to milosc szczera i bezinteresowna, kocha sie go jak czlonka rodziny. Sciskam Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Darcia!!! 19.02.08, 07:55 Darcia!!! Ty już masz zakaz jeżdżenia!!! Zwariowałaś? Od 7-go miesiaca kobieta z brzuszkiem nie powinna siadać za kierownicą, bo to niebezpieczne! Podobno maluszek coś tam uciska i bardzo łatwo o omdlenie!!! A wtedy to dopiero może się zdarzyć nieszczeście...Nie wspomnę już o wygodzie, a raczej jej braku Ja jeżdżę od 11 lat. Ale teraz sama odstawiłam samochód do garażu...Mnie dodatkowo przerażał fakt, że po jeździe jako kierowca napinał mi sie bardzo brzuch, potem kiepsko sie czułam, stwierdziłam, ze synuś ważniejszy niz sprawy do załatwienia! I tak od początku 8-go miesiaca jestem zdana na męża-kierowce Jedyny wyjątek zrobiłam jadąc sama do lekarki, ale to samochodem 3 minutki. Dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale taki stres też ci teraz całkiem nieporzebny Lianis, nie dziwię się, ze robisz tyle testów Masz prawo Zasłużyłaś na rekompensatę tych wszystkich pojedynczych kreseczek! Moje dziecko rozpycha się coraz bardziej... Wczoraj myślałam, że już zejdę z bólu. Pęcherz to był mały pikuś, nie wiem, po czym nawalał, ale to coś musiało być tyż nad moją pupą, a prąd mnie przeszywał aż do mózgu Ani chodzić, ani siedzieć, leżeć trudno....Ech, jeszcze z miesiac wytrzymać Odpowiedz Link
lianis Re: tickerek 19.02.08, 11:43 to znowu ja kombinuje mozecie nie czytac nie wiem czy mam mozliwosc sprawdzenia co mi wyszlo bez wysylania maila Odpowiedz Link
emkz Re: tickerek 19.02.08, 12:28 Lianis! Piękny tickerek Jeszcze Ci nie gratulowałam, więc: G R A T U L A C J E!!!!!!!)))) Cudowna nowina! Też (między innymi, haha) używałam Clearblue Kiedy zapisujesz się do położnej? U nas ok, zaraz postaram się wkleić jakieś zdjęcia (jak to się robiło???); szukam pracy w ksiegowości na pół etatu (nawet już miałam zaczynać w jednej za tydzień, ale coś mi w niej nie grało..). U sky: Baron u niej mieszka, ale w każdej chwili mogą go deportować, więc nie za wesoło, mały rośnie (aha! też chłopak)), z ciążą wszystko ok. I do wszystkich narzekających cięzaróweczek: pamiętajcie, że każdy dzień, każdy tydzień u Was w brzuszku, to dla Waszych szkrabów bezcenne chwile; dzięki temu nie będzie żadnych problemów i będą zdrowo się chowały. Co ja bym dała, żeby moje posiedziały w brzuszku jeszcze 4 tygodnie... No, więc wziąć się proszę w garść i jak przyjdzie pora to się rozładujecie A te skurcze, o których piszecie to te przepowiadające, Jakiegośtamhixonabraxtona czy cos takiego. Nie ma powodów do paniki, ale samochodem już lepiej nie jeździć Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link
emkz zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 12:57 Mam nadzieję, że się otworzą... fotoforum.gazeta.pl/u/emkz.html Odpowiedz Link
darcia74 Re: zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 16:42 Emkz, ale cudenka!!! i jakie juz duze! i Patryczek juz nie jest patyczek i sa sliczni! Odpowiedz Link
lianis Re: zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 19:50 o rany jacy oni juz duzi )) a jakie ladne chlopaki z nich rosna oj bedzie sie dzialo... Odpowiedz Link
darcia74 Re: tickerek 19.02.08, 15:36 Lianis, tickerek sie otwiera, choc sciezka w podpisie nie wiem dlaczego widoczna, mozesz cos tam pokombinowac jeszcze np sprobujemy tak: <a href="www.tickers.baby-gaga.com/p/dev299pr___.png"" target="_blank">Mam juz...</a> zobaczymy czy dziala? Odpowiedz Link
agulka1001 Re: 21.02.08, 06:12 Lianis,gratuluj,bardzo się cieszę,ze sie udało! darcia, wieczyc mi sie nie chce,ze zostaly Ci 2tyg,kiedy to zlecialo???? Odpowiedz Link
lianis swiruje... 21.02.08, 10:07 Chyba za siebie nie moge, przestalam robic codziennie testy, ale latam co moment do toalety sprawdzic czy nie plamie albo nie krwawie, kupilam sobie wielka pregnancy bible i oczywiscie zaczelam czytanie od tego co zlego moze mi sie w ciazy przydarzyc... plamienia, krwawienia, nadcisnienie, cukrzyca itd... Bosz czy wy tez tak mialyscie? A jak czytam ze nasza kropeczka wlasnie przestaje w 4 tyg byc zbitkiem komorek i zaczyna sie formuowac to co to oznacza? w czwartym tyg od zaplodnienia czy od ostatniej mies???? A moj M to wogole sobie ze mnie jaja robi, zupelnie niczym sie nie przejmuje, ja mu mowie ze kropeczce wlasnie sie serduszko tworzy a on do mnie ze to bzdura bo ona juz ma serduszko zeby kochac swojego tatusia... rece opadaja, nie ma z nim za grosz powaznej rozmowy. Ja wiem ze sie czepiam ale to silniejsze ode mnie A tak wogole to zastanawiam sie czy w zwiazku ze statystykami na naszym wateczku nie uciekac stad gdzie pieprz rosnie... Emkz-chlopaki, Darcia-chlopak, Meggi-chlopak, Sky-chlopak, Olu jak to u ciebie wyglada bo gdzies mi umknelo? WIecie musicie zrozumiec ze ja to o dziewuszce marze )) Odpowiedz Link
darcia74 Re: swiruje... 21.02.08, 10:51 Ola - tez chlopak !!! .... ale nie uciekaj od nas Lianis prosze Nie wiemy jeszcze co u Ussy. Agulko, jestem w 36+3 czyli mam 3,5 tyg do terminu, ale jak wiadomo ciaza zakonczona w terminie to ok 2tyg przed do 2 tyg po tej dacie, czyli pomiedzy 38 a 42 tyg. Jednym slowem za 1,5 tyg synus moze spokojnie sie zaczac wykluwac. Juz mi brzuch opadl (moj M zwrocil uwage ze jakby brzusio sie zmniejszyl, juz sie wysypiam, zgaga zaniknela, ale okropne parcie na pecherz, min 10-15 razy w ciagu nocy do kibelka latam i maly juz mnie tak nie kopie wysoko po zebrach), wiec znaczy to ze dzidzius ustawia do wyjscia i musze byc przygotowana, torba do szpitala spakowana. Tylko w domu sajgon, nie mam sily i ochoty na robienie czegokolwiek i musze jeszcze zamowic wanienke... Lianis, nie mysl o zlych rzeczach, nie czytaj za duzo o patologiach, jasne, ze warto wiedziec co sie moze stac itd ale tylko zeby byc przygotowana, ale nie przesadzaj z tym czytaniem. Dlaczego mialoby ci sie cos przytrafic? Ja juz prawie 34 letnia kobieta i mnie nic nie bylo przez cala ciaze, oprocz tych 3-ch pierwszych miesiecy okropnych mdlosci nic mi nie bylo, mialam potem wielki przyplyw energii. Jak brzuchol sie powiekszyl, jasne, ze ciezko, zgaga, nieprzespane noce, ale przez cala ciaze zadnych plamnien, cukrzycy, boli, rozwarc.. Oprocz witaminek i Maloxu na zgage nie wzielam zadnej tabletki przez cala ciaze! Odpowiedz Link
emkz Re: swiruje... 21.02.08, 10:58 Nie waż sie uciekać. Co prawda Ola też ma chłopaka, ale nadzieja w Ussa77-ona ma bliźniaki Może będzie parka... A tak właściwie, co u niej, ktoś wie może? Odpowiedz Link
lianis Re: swiruje... 21.02.08, 11:45 zartowalam z tym uciekaniem skoro mnie zafluidkowalyscie w koncu to nie moge sie teraz na was wypiac. Darciu czy ty przypadkiem nie pisalas ze kupujesz kolyske dla maluszka? Odpowiedz Link
darcia74 Agulko 21.02.08, 10:59 Agulka, a ty nie piszesz co u Ciebie! Jak tam twoj babelek?? Ktory to juz tydzien? Odpowiedz Link
meggii791 Re: Agulko 21.02.08, 11:42 ale sie tu wesolo zrobilo ciesze sie strasznie ze nasze grono sie powieksza daecia a ja mam juz dosc koc+ncowka ciazy mnie dobija w pon. bylismy sie rozliczac ze steuerui myslalam ze urodze-809€ doplaty mymy-pierdzielony finanzamt. i to teraz jak pupelino na swiat sie pcha u mnie 36+4 i dzis kolejna wizytka u gin. ciekawe czym twn mnie zaskoczy synus narazie wysoko zgaga mi zyc nie daje i spac kompletnie nie umiem tam mnie nocami brzusio pobolewa poza tym od tyg.mocno puchne-stopy od wew.czesci i dlonie wczoraj bylismy dla pupelino przewijak wraz z wanienka kupic-razem wbudowane,zdiecie wkleje jak bedzie zlozone,no i wiadro na pampersiki i pelno dupsikow kupilam poza tym dzis mi przyszel kocyk do maxi cosi-super slodki zrobilam zdiecie to wklejam i poza tym pierwsze buciki dla pupelina-kurcze nawet grzchocza fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082814,2,1.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082815,2,2.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082816,2,3.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082817,2,4.html juz bym tak bardzo chciala zeby maly byl na swiecie Odpowiedz Link
darcia74 Lianis 21.02.08, 12:46 Tak, kupilam kolyske na kolkach, taka prosta drewniana - na Ebay'u - na licytacji, nowa bo wysylaja ich na peczki. Wylicytowalam do 50- ciu paru EUR + koszty wysylki, ze wszystkim, materacem, baldachimem, kolderka, podusia, posciela itd.. Takie cosik: cgi.ebay.de/Babywiege-Schaukelwiege-Moritz-9teilig-Set-B59_W0QQitemZ310024460983QQihZ021QQcategoryZ99506QQssPageNameZWDVWQQr dZ1QQcmdZViewItem Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 07:45 gdzie wysciesie podzialy kobitki Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 11:26 Ja ostatnio mam zero czasu na pisanie, przyznaję się do zaniedbania forum Świętujemy już 1,5 tyg. urodziny Artka, co chwila ktoś się zaprasza Hucznie świętuje w tym roku i dłuuugo A my normę gości chyba wyczerpujemy za 2 lata Jeszcze w niedzielę impreza dla przedszkolaków w sali zabaw i mam nadzieję-koniec Do tego cały czas wojujemy z mieszkankiem, to znaczy szukamy ekipy remontowej, umawiamy się na wyceny, porównujemy koszty..Może uda sie jeszcze powybierać i zamówić kafle czy tapety zanim maluszek się urodzi... Poza tym zmienialiśmy komp i dobrych kilka dni mąż i szwagier działali: przerzucanie, konfigurowanie itd...Ale już jest i powinno wszystko działać Także to tyle u mnie w skrócie Lianis, nie panikuj tak!!! Nikomu to na dobre nie wyjdzie! Ja na szczęście na początku ciąży miałam mnóstwo zajęć i nie miałam czasu myśleć Podobnie jak teraz Czasem się zastanawiam, czy nie zapomnę urodzić z tego wszystkiego i znajdę na to chwilkę, hi hi hi)) Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 12:05 ola kurcze i nic sie nie pochwalilas GRATULUJE szczegoly prosimy mnie juz wszystko dobija nie umiem sie skoncentrowac puchne jak balonik i wcale nie spie chcialabym zeby maly byl juz z nami ta koncowka ciazy jest okropna oby synu zdrowiusi byl mam teraz mala faze strachu czy bedzie zdo+roy-chyba nawet panicznie sie tego boje a tk poza tynm to juuz klocuszek z niego w czwartek bylismy na usg mial 3340 i wygladalo wszystko ok syjka trzyma jak kasa pancerna a maly ani mysli sie do kanali wstawic-plywa sobie ponad (37tc) jak na poczatku mialam stracha ze urodze za wczesnie to teraz mam stracha ze sie przeterminujemy:o( Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 12:22 Meggi, po poscie seeny ja tez sie panicznie boje o zdrowie synka. Kurcze, nie powinnambyla tam zagladac A pamietasz moze Meggi z jakiego powodu ona miala zaplanowane te CC? Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 13:03 darcia mialam z nia dosc dobry kontakt jedyne na co sie uskarzala to to ze jej okropie nogi puchna ale to juz od jakiegos miesiaca byla zawsze najoptymistyczniej nastawiona do zycia a tu takie cos ja piernicze mam dola jak cholera wiesz miala dzien pozniej ode mnie termin nasze maluchy kropka w kropke tak samo sie rozwijaly mam dola nawet nie mam do niej nr zeby sie skontaktowac powiem ci ze to pierwszy przypadek na marcowkach zastanawialam sie czy jak forum zamkneli to dotalas wejsciowke bo nie widzialam zebys pisala to cc miala z powodu tych opuchniec najlepsze ze nic mi do glowy nie przychodzi co u nie jbylo nie tak mam nadzieje ze maly nic powaznego nie ma modle sie za to kurcze co za wiadomosc Odpowiedz Link
lianis Tempka mi spada......... 26.02.08, 15:43 Nie wiem czemu ja ja ciegle jeszcze sprawdzam, ale nie mam zadnych objawow ciazowych i ciagle sie boje, to jest 5 tydz i kilka dni i dzisiejsza tempka jest nizsza niz jakakolwiek od zrobienia testu, wiem ze jeszcze nie spadla na linie ale spada...... i ja sie tak strasznie boje....... Odpowiedz Link
jendza1 Kochana:) 26.02.08, 16:20 Caluje, przytulam, rozgrzewam i slonko sle)! Bedzie dobrze, bo MUSI))! Bardzo dzielnie sie trzymaj...! j. ps i pomodle sie tez... Odpowiedz Link
darcia74 Re: Kochana:) 26.02.08, 17:29 Oj Lianis, Lianis Wrzuc natychmiast ten termometr gleboko do szuflady i nie wyciagaj przez nastepne 9 mies! OK??? Lianis, skad ty wytrzasnelas taka teorie, ze w ciazy musi byc ciagle taka sama wysoka temperatura? Ma nie spadac ponizej lini pokrywajacej i to tyle, a skakac sobie moze! Ja tez tak mialam Lianis, uwierz. Na wykresie nie zaznaczylam tej nizszej tempki bo sie przestraszylam, potem schowalam teromometr i przestalam mierzyc. Jak widzisz nic sie nie stalo z moja ciaza a teraz juz jastem jedna noga na porodowce Daj sobie spokoj juz z mierzeniem i delektuj sie swoim stanem i szczesciem Odpowiedz Link
lianis Re: Kochana:) 26.02.08, 17:37 Kochane jestescie, ale wez kaz glowie przestac myslec... Jutro jesli nie bedzie tempka rano nizsza to bedzie to moje ostatnie mierzenie, obiecuje, ale do jutra to pewnie zawalu dostane Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.02.08, 13:02 Dzisiejsza tempka troche mnie uspokoila, wiec tak jak sobie obiecalam termometr powedrowal do szuflady z dala od lozka, dalej bede sie pewnie martwic ale moze ciut mniej. Co jakis czas zaczyna mnie kluc jajnik, tylko prawy, pokluje przez chwile i przestaje czy wy tez tak mialyscie? Oczywiscie staram sie nie myslec o ciazy pozamacicznej, bo wydaje mi sie ze wtedy tez jest plamienie no i bol dosc silny, ale same wiecie jak to jest... a tylko tu u was moge sie wygadac... Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.02.08, 13:59 lianis tez mi tempka skakala i pamietam ze wiosenka mi tez mowila zeby walnac tym terometrem a jezeli chodzi o te klucia tro mialam je bardzo dlugo i byly naprawde bolesne czasem zwijalam sie jak prze miesiacce i wylam ze strachu bedzie dobrze zobaczysz w sumie cala ciaze mialam bolesci i jakies klucia teraz boli bo maluch ma 3340 i nie chce sie zdecydowac na odwiedziny swiata bedzie dobrze trzymamy wszystkie kciuki Odpowiedz Link
lianis plamie 27.02.08, 14:23 Dziewczyny nie wiem co robic, na razie siedze i rycze, w przychodni powiedzieli ze na tym etapie oni nic nie moga zrobic Zaczelo sie od brazowego sluzu na papierze toaletowym, teraz sluz jest tak jakby przezroczysty rozowy z pasemkami krwi i zywo czerwonymi skrzepami, wzielam nospe, mam tez w domu duphaston ale nie wiem czy powinnam go brac, poradzcie co robic bo zwariuje. Odpowiedz Link
emkz Re: plamie 27.02.08, 18:22 Lianis, kochana, może jeszcze nie wszystko starcone...? Pamiętasz, ja też miałam plamienia, dokładnie takie. Przez prawie tydzień, pamietam, że za każdym razem jak szłam do toalety to umierałam z niepokoju. Brałam nospę, duphaston też (wtedy zaczęłam), mój gin twierdził, że nie zaszkodzi. Wiem, ze istnieją też zdania, ze ponoć nie pomaga (szczególnie w zachodnich krajach), ale jakbym nie brała tego duphastonu i by się nie udało, nie darowałabym sobie do końca życia. A tak wiem, że zrobiłam wszystko i mam cudne dzieciaczki, czego i Tobie życzę. Leż i spróuj się nie denerwować!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: plamie 27.02.08, 18:22 Lianis, kochana, dopiero teraz zasiadlam do kompa... Nie wiem.. Nie wiem co ci poradzic A moze ci juz przeszlo??? Mysle Lianis, ze dopoki nie ma krwi prawdziwej nie masz sie co martwic, ale pewnie lepiej by bylo to skontrolowac u gina, jednak tam u was w GB z tego co wiem to nie za bardzo mozliwe. Daj znac Lianis co sie dzieje teraz??? Odpowiedz Link
lianis Re: plamie 27.02.08, 22:28 Darciu powiedz mi w ktorym tygodniu ciazy ja jestem, bo juz wariuje. OM 19/1/08, sex byl 1 lutego (sluz plodny), potem 8dni przerwy, skok tempki 4/2/08, wiec wg mnie do zaplodnienia doszlo pomiedzy 1 a 4 lutego. W ktorym tyg i dniu ja w koncu jestem? Bylam na usg, jest pecherzyk w macicy, co mnie uspokoilo ze nie jest to ciaza pozamaciczna, ale doktor powiedzial ze ciaza jest za mala, wiec moze byc martwa, jedyny wymiar jaki mam podany na zdjeciu to Avg.=11.1mm, nie wiem jakiemu wiekowi ciazy to w takim razie odpowiada Martwie sie bardzo. Odpowiedz Link
darcia74 Re: plamie 27.02.08, 23:59 Lianis, wg moich bliczen to masz 5 tydz skonczoný czyli leci ci 6- sty tydz. Do zaplodnienia moglo dojsc tak jak piszesz, teoretycznie mogla owulka byc nawet 5, 6/02 ale nie sadze by plemniczki tak dlugo przetrwaly. Moze byc za to taka opcja ze do zagniezdzenia doszlo pozniej, hmmm, przeciez na FF nawet o tym pisza. Co do samego wieku ciazy z USG to ciezko powiedziec, moze byc roznie. My z Meggi wlasnie mialysmy roznice dluze w wielkosci zarodkow, tzn ona miala duzo mniejszy a bylysmy w tym samym tyg ciazy i tez sie martwila i zdaje sie plamila. Meggi, odezwij sie i przypomnij jak to u ciebie bylo! Jak widzisz dogonil i przeskoczyl o wiele mojego. Takze ja bym Lianis nie tracila nadziei. Plamisz nadal??? Moze masz mozliwosc robienia bety? Odpowiedz Link
darcia74 Re: plamie 28.02.08, 00:06 a poza tym Lianis nie wiem co moze oznaczac te Avg.. Moze "average"? ale czego? tego pecherzyka ciazowego? To sie nawet nie spotkalam z zadna tabela wskazujaca wielkosc ciazy w zaleznosci od wielkosci pecherzyka niestety. Zarodka owszem.. Takze nie wiem.. Kiedy masz kolejna kontrole? Odpowiedz Link
meggii791 Re: plamie 28.02.08, 08:02 o kurcze lianis sciskam mocno moge cie napprawde pocieszyc z moich doswiadczen dokladnie jak u ciebie mialam niezle bole jajnikow podbrzusza kolo 5- 6tyg jeszcze sie dobrze nie skonczyl 6tc i juzzaczelam olamic oczywiscie panika i placz bo dokladnie dwal lat wczesniej stracilam jedna cize pod koniec 13tc i bylym pewna ze koniec ojkazalo sie ze mam za malo progesteronkow dostalam szpryce i tabletki poza tym polezalam pare dni w szpitalu i bylo dobrzeü i tak jak darcia pisze moj synus na poczatku duzo odbiegal od jej a mamy te same terminy poza tym mialam jeszcze jedno male plamienie kolo 11tc i do 24tc gdzies caly czas bole brzucha i niejasnosci ja trzymam mocno za ciebie kciuki slonce bierz nospe duph.tez smialo mozesz brac poza tym zakup sobie magnez (dzienna dawka nie moze przekraczac 400mg)ikup sobie prenatal(jest lepszy od materny poniewaz nie wywoluje tak nudnosci na poczatku ciazy jak prenatal)i oszczedzaj sie kochan prosze ja przelezalam do 16tc i wylezalam b.mocno trzemam kciuki za was i bede prosic tego na gorze zeby wszystko poszlo dobrze glowa do gory lianis Odpowiedz Link
lianis Re: plamie 28.02.08, 11:06 Dzis cisza jak na razie, sluz bialy, mleczny, nerwy mnie zzeraja, nastepne usg 18 marca, wiec jeszcze tyle czasu ze az mi sie nie chce myslec o tym. Kurcze wg moich wyliczen to dzis jest 5tydz i 5 dzien ciazy liczac od ostatniej miesiaczki. Znalazlam taka stronke: babymed.com/tools/ultrasound/first_trimester/#Results i tam jak wpisze 5 tydz 5 dzien to wychodzi mi ze pecherzyk powinien miec 10mm, czyli jak moj ma 11 to znaczy ze jest dobrze. Moja GP tez wyliczala ze to koniec 5 tyg, ale na tych kalkulatorach roznych wylicza mi roznie, czasami ze 6 tydz a czasami ze 5, nic juz nie wiem i czuje sie oglupiala. Na tej stronce: www.welcomebabyhome.com/pregnancy_calender/week5.jsp?p_week=5&due_datectober-27-2008&ldp_date=1-21-2008¤t_week_date=February(25-2) jak wpisalam dzien mojej ostatniej miesiaczki to mi wyrzucilo ze jestem w 5 tyg od 25 lutego do 2 marca. Zadzwonilam do mamy zeby sie zapytala swojego polskiego gina to moze on cos wyjasni. Bosz dziewczyny tak bardzo sie boje... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: plamie 28.02.08, 13:20 Lianis, trzymam mooocno kciuki!!! Bierz duph. spokojnie, nie zaszkodzi na pewno! Jeśli plamienia ustąpiły, to moim zdaniem będzie dobrze! Ja przy stracie ciąży miałam nie plamienia, a od razu potop, także u ciebie będzie ok, zobaczysz! A nerwy tylko szkodzą, postaraj sie choć trochę wyluzować!!! Odpowiedz Link
meggii791 Re: marzenia prysly 29.02.08, 09:48 tak mi przykro lianis tule cie mocno kochana i rycze jak krowa przykro mi naprawde przykro..... Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: marzenia prysly 29.02.08, 21:07 Lianis przytulam Cię. Nie poddawaj się, musimy wierzyć w cud. Buziaki. Odpowiedz Link
agulka1001 Re: marzenia prysly 01.03.08, 14:02 lianis,strasznie mi przykro...a moze powinnas isc do lekarza,na usg? ja mialam krwawienie na poczatku 7tyg,a Małe rośnie... Odpowiedz Link
agulka1001 u mnie 01.03.08, 14:05 leci 14 tydz,bylam na usg w sr 27.02,Male robiło fikołki! wczor byłam u swojego lekarza,zmierzył Małe i ma 71,8 mm (wypada 13t 6d,a z OM wychodzi 13t3d)!było bardzo spokojne!przeziernosc 1,1,nosek jest!i tyle się dowiedzialam na tym usg,innych narządów nie sprawdzał! leże nadal w domu,kolejne 2tyg dostalam...mąz był ze mną, był w takim szoku,słuchał serduszka... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: u mnie 02.03.08, 08:54 Lianis, nie wiem, co napisać...((( Agulka, super wiadomości! Oby tak dalej! Odpowiedz Link
meggii791 Re: u mnie-nasze fotki w 38tc 05.03.08, 12:09 kochane koncze powoli 38tc skurczyki dobijaja a rozwarcia nie ma nic prosze rozchmurzcie sie i caluje was mocno tu nowe mojefotki z brzusiem-wczoraj robionne fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html Odpowiedz Link
lianis oj widze ze cisza zupelna zapadla... 05.03.08, 13:55 Ja wracam powoli do normy, nie wiem jeszcze co i jak dalej, zastanawiam sie nad prywatnym ubezpieczeniem medycznym, ale nie wiem czy znajde takie ktore obejmie to co ja bym chciala, no i wracam do mierzenia tempek, znowu mysle nad testami owulacyjnymi, tym mikroskopem slinowym plus zwykle paseczkowe i tylko przeraza mnie mysl ze znowu bede niewiadomo ile czekala na zaciazenie... a przy tym z tego co slyszalam to chyba powinnam dostac immunoglobuline czy cos takiego bo mamy konflikt serologiczny a nie dostalam ani tym razem ani przy poprzednim poronieniu, wiec moze to jest wina tego co sie stalo, najgorsze jest to ze nie mam dostatecznej wiedzy a jak za duzo pytam to moj lekarz rodzinny traktuje mnie jak upierdliwa wariatke, a do ginka wysle mnie dopiero po 3 poronieniu... szkoda slow Meggi masz sliczny, ogromny brzucholek no i juz sie zblizasz do szczesliwego zakonczenia, oby jak najmniej bolesnego. Darciu, Olu co u was? Malutka tez nic nie pisze... Odpowiedz Link
darcia74 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 05.03.08, 18:45 Faktycznie Lianis, powinnas zaczac glebiej dociekac teraz skoro to twoje drugie poronienie. W Anglii z tego co widze to ciezka sprawa, ten kraj jest chyba tylko dla nie majacych problemow. Gdybym ja tam mieszkala pewnie nigdy bym sie dziecka nie doczekala! Tutaj tez nie mamy za ciekawie pod tym wzgledem, ale jak sie zaplaci i dobrze poszuka to sie ma. Meggi, brzuszek chyba juz chyba ci sie troszke obnizyl, czy mi sie wydaje? Mnie mowia, ze wygladam jakbym balon polknela Przedwczoraj tez mnie zlapaly skurcze regularne co 10 min przez godzine i myslalam ze to juz... ale nie.. powoli zrobily sie rzadsze az zanikly. Tydzien temu na wizycie tez zadnego rozwarcia.. hmmm Nic.. nadal czekamy. A Malutka??? Gdzie jestes? Co u Ciebie??? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 06.03.08, 10:15 Meggi, ale super sesja brzuszkowa! Ja jestem po wizycie, szyjka się powoli szykuje, to znaczy robi się miękka Chciałabym jeszcze ze 2 tyg. wytrzymać, teraz mam 36-ty, a potem niech sie dzieje wola Nieba Ostatnio mam ciągle jakieś ostre starcia ze światem..Wczoraj mnie listonosz olał na maxa, dając mi w drzwiach awiza, zamiast przesyłek z tekstem, ze nie ma czasu! Idę robić rozrubę i wojnę na pocztę!!! Do tego panie w przedszkolu Artura robią spychologię, nie chcą dać deklaracji do szkoły, bo niby to nie ich obowiązek,a w w szkole zdziwieni takim podejściem...Czekam na info od dr szkoły, jak się okaże, że racja po mojej stronie, to też będzie wojna!!! Co za ludzie, co za kraj... Odpowiedz Link
lavia78 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 07.03.08, 13:16 kochane ale sie rozgadałyśmy:0 wróciłam z urlopu hihi opalona zadowolona, trochę sie zaziebiłam w Polsce(a egipt cóż słoneczne trochę wietrzny) ale cóż ogólnie czuje sie coraz lepiej to już 13 tdbyłam 3 dni emu na USg 4d superowo mam cd z nagraniem, chyba będzie chłopczyk machał nam przeciągał sie ruszał nóżkami mało sie nie popłakaliśmy z mężem...a teraz chyba wiosna idzie...wiec nie martwcie sie oczekujące w tym roku będzie dużo ciąż...to rok dobry na zapłodnienia....w końcu czarownica ze mnie to wiemzatem pozdrawiam ściskam całuje wirtulanie dotykam wasze brzuszki!!!grunt to byc optymistą i czekać i zapomnieć...ja się zapomniałam...i niespodzianka, więc nie ma tego złego-a powiem wam niezła wtedy była u mnie imprezka całuje mocno i przypominam gg do południa zazwyczaj coś klikam 5196922 pozdro wioletka Odpowiedz Link
malutka1939 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 07.03.08, 21:04 a u mnie nic nowego , cały wolny czs poświęcam pieskowi ciekawe co u jendzy miała chyba stymulacje zaczynac Odpowiedz Link
jendza1 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 09.03.08, 16:14 Hej Kochane, Lianis, do serca przytulam i bardzo, bardzo... ech, jeju... jakie to wszystko trudne... Agulko, trzymaj mocno i zadnym bolom nie dawaj... Dziewczynki, rozwiazujcie sie szybciutko i bez bolu najlepiej!! Ja wlasnie wrocilam z gor- sporo czasu poza netem - Malutka, masz racje, nastepny cykl, juz za pare dni, ze stymulacja.. Zrobilam wszystko, co sie dalo. I jeszcze tylko rozmowa z lekarzem o... wysokosci dozy... Maluszku, a jak Ty? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.03.08, 17:43 hej, ja juz jak na szpilkach siedze, widze, ze te ostatnie dni sa naprawde bardzo trudne i ze wzgledow psychicznych i fizycznych. Wiem, ze potem bedzie gorzej bo zero spania, placz, kupe obowiazkow, ale przeciez oto nam chodzi, nie? M sie juz niecierpliwi, ciagle gada do dzidka zeby juz z tego brzucha wyskakiwal... Ja tez juz chce - wszystko mnie boli... Jendza, trzymam wiec kciuki mocno zacisniete za powodzenie, bede o tobie myslec! Malutka, a ty? Jakies plany czy narazie odpoczynek? Ola a ty jak tam? Ty pewnie rozpakujesz sie szybciej, bo to twoje drugie..-) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.03.08, 22:16 Darcia, właśnie o tobie myślałam, czy ty jeszcze "podwójna" Doskonale cię rozumiem! U mnie niby jeszcze miesiąc do porodu, no, 4 tyg a też mam już serdecznie dość! Wszystko mnie boli, już nie mogę za bardzo normalnie funkcjonować...Każdy spacer "odchorowuję" wieczorem skurczami, póki co przepowiadającymi Dziś mężuś pomył wszystkie okna, ja poprałam firanki, poprasowałam i wiszą już czyściutkie i pachnące, tak już prawie świątecznie się poczułam Ale po tej robocie to już naprawdę myślałam, że urodzę, tak mnie kłuło w dole brzucha A jeszcze mam jutro wizytę u psychologa z Arturem i potem papiery do szkoły, jeszcze nie czas na rodzenie Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.03.08, 12:11 lianis ...przepraszam nie przytuliłam cię..tak czytam te posty wybaczcie!!miałam takie same "czynności" jak ty czytałam o zagrożeniach itp.ale mąż mnie ochrzanił wywalił książki gazety i kazał sie uśmiechać mimo mdłości i słabości...teraz czuje sie coraz lepiej...ale obawy gdzieś tam są to chyba normalne...nie poddawaj sie ja wiem że ci sie udaale odczekaj jakiś czas.uspokój sie musisz złapać równowagę-to ci czarownica mówi...uważaj w podroży...musisz po prostu odpocząća potem będzie coraz lepiej... chcę dziś pojechać do jakiegoś sklepu z ciuchami..spodnie mnie wszystkie cisną... wszystkie mamusie i czekające mocno ściskam-teraz będę dokładnie czytać posty feffe niedobra wiola...to rozkojarzenie już mi mija całuski cukiereczki ciasteczka wioletka Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.03.08, 21:06 Darciu ty musisz teraz codziennie do nas pisac bo jak cie nie ma to myslimy ze rodzisz Meggi a co u Ciebie? A ja odpoczywam ale mam super wynik!! FSH spadło do 12!! Od razu widac zobaczcie moj wykres ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.03.08, 07:50 Malutka, brawo!!! Odpoczynek i wyluzowanie robią swoje! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.03.08, 18:42 dziewczyn cos nie ma chyba porody si eposypały :0 no trzymamy kciuki za te lewatywki itp ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.03.08, 07:49 Ja melduję, że jestem Ale Darcia już może z synusiem! W nocy dorwały mnie jakieś skurczybyki, ale się rozeszły i znów cisza Także dalej siedzimy jak na szpilkach Odpowiedz Link