laclos
02.09.07, 11:03
Własnie ja bylam kobietą, której nie ulozylo sie zycie osobiste, a zapragnełam
dziecka. Wybrałam własciwego partnera (zdrowy, inteligentny, zdolny, z dobrej
rodziny). Moj syn ma dziś 30 lat. Jest jak jego ojciec - zdolny, inteligentny,
swietnie sobie radzi w życiu zawodowym. Tylko z emocjami u niego cos nie tak.
Nie moglam poswięcic mu tyle czasu, ile potrzebował, bo musiałam pracowac, zeby
zwiazac koniec z koncem. Pomagała babcia, ale babcie nie zawszenie sa dobrymi
wychowawczyniami. Rozumiem twój dylemat, ale zastanów sie dobrze.