Dodaj do ulubionych

monitoring cyklu_ prosze o info

17.09.07, 13:04
Mam wielką prosbę. Moj lekarz zlecił mi branie clo przez 2 cykle,
jeśli dalej sie nie uda to w tzrecim mam zwiekszyc dawkę do 2
tabletek dziennie i rozpocząc monitoring.
Powiedzcie proszę jak to technicznie wygląda. Ile jest potzrebnych
wizyt, w którym dniu cyklu, itp. Czy podczas takiego monitoringu
lekarz mówi kiedy jest najlepszy czas na dzidzię?

Dzięki wielkie za każdą wskazówkę!
Obserwuj wątek
    • ivinka275 Re: monitoring cyklu_ prosze o info 17.09.07, 15:37
      Zadam kilka pytan pomocniczych.
      Dlaczego dostalas clo? Od ktorego dc masz go brac? Po jednej
      tabletce, czy mniej?
      Jak dlugie masz cykle? Regularne?
      Dobrze rozumiem, ze przez pierwsze dwa cykle z clo nie bedziesz
      monitorowana? Lekarz mowil o monitoringu dopiero od trzeciego cyklu?
      • ssylwa Re: monitoring cyklu_ prosze o info 20.09.07, 23:00
        Co do tego dlaczego dostałam clo, to nie do końca jest to dla mnie
        jasne. Na początku miałam zrobione badanie ogólne, potem hormony,
        chlomydię- wszystko ok. I na ostatniej wizycie lekarz powiedział
        że następnym krokiem jest stymulacja cyklu przez clo.
        Biorę go od 3 dnia cyklu przez 5 kolejnych dni po jednej tabletce.
        Cykle raczej regularne, 29-30 dni. I rzeczywiście o monitoringu
        mówił dopiero od 3 cyklu, jeśli do tej pory sie nie uda.
      • ssylwa Re: monitoring cyklu_ prosze o info 20.09.07, 23:02
        dziewczyny, jeszcze raz prosze o jakies informacje na temat
        monitoringu. Jak to technicznie się odbywa, co ile dni wizyta,
        jakie koszty?
        z góry wielkie dzieki
        Pozdrawiam
        • wiosenka1 Re: monitoring cyklu_ prosze o info 21.09.07, 09:37
          ja place za 1 wizyte 40zl, zalezy gdzie mieszkasz

          2-3 monity beda na bank

          clo jesli sie bierze to tylko z monitoringiem od samego poczatku

          ale sorki gópi ten lekarz, ot clo sobie zapisal

          zanim bedziesz sie stymulowac clo, sprawdz 2-3 cykle czy wogole masz
          owu, czyli monitorujesz cykle, troche kasy pojdzie na to, ale warto

          pierwszy monit ok 12-14 dc, tak mysle, jesli bedą owulki, pecherzyk
          bedzie dojrzewal i pękał to po co clo???
          • ssylwa Re: monitoring cyklu_ prosze o info 21.09.07, 16:07
            Kurczę!!! sama już nie wiem co mam robić. W tym mieisiącu juz
            wzięłam clo, ale masz chyba rację bez sensu to wszystko. Może z
            moja owulacja jest wszystko ok?
            Wkurzam się ze Ci lekarze tak lekko to traktują, musze nadmienic że
            nie byłam u pierwszego lepszego. Jedna wizyta o niego to 120 zł i
            wiele osób go polecało. Wydawał sie kompetentny, ale teraz juz sama
            nie wiem. To już mój drugi lekazr, pierwszy kazał mi od razu
            zrobic badanie drozności jajowodów, a ten drugi kategorycznie
            odradził. twierdził że jest to metoda inwazyjna i najpierw trzeba
            wykorzystac wszystkie metody nieinwazyjne.
            Każdy mówi cos innego, zgupiec mozna, a przeciez dla niejednej az
            nas to najwazniejsza sprawa w zyciu, ( w moim na pewno)
            Szkoda że opócz wyciągania kasy, nie potrafia zrobic nic więcej.
            jak do cholery mam trafic na dobrego lekarza????!!!!!

            Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z forum które są w podobnej sytuacji
            • ivinka275 Re: monitoring cyklu_ prosze o info 21.09.07, 16:57
              Ssylwa, nie ma recepty na dobrego gina. Lazimy, szukamy, a dobrych,
              ludzkich, rozumiejacych ze swieca szukac. Fora niejednoktornie
              otwieraly mi oczy, uczyly gry hormonow, i z kazda wiadomoscia mialam
              coraz wiekszy zal do swojej gin, ze to nie od niej to wiem, tylko od
              dziewczyn, borykajacych sie z roznymi problemami. I dochodze do
              wniosku, ze moze nie wiem wiecej od owczesnej gin (a moze wiem?),
              ale nie chcialabym dzialac po omacku, jak ona to robila.
              Potem kolejny gin, bardzo dobry w ginekologii i prowadzeniu ciaz, a
              ze moj przypadek zaczal wykraczac poza jego kompetencje to sam
              zasugerowal mi innego, tym razem juz od nieplodnosci. Wiec zaczynam
              kolejna droge, ktora mam nadzieje, zakonczy sie sukcesem.
              Trzymaj sie dzielnie, mam nadzieje, ze znajdziesz zaufanego lekarza,
              ktory podejdzie do Ciebie indywidualnie i ze zrozumieniem.
              • ssylwa Re: monitoring cyklu_ prosze o info 21.09.07, 21:38
                dzięki bardzo za ciepłe słowa. Tobie również życzę słodkiego
                bobaska jak najszybciej.
                • wiosenka1 Re: monitoring cyklu_ prosze o info 21.09.07, 23:09
                  ja mam niby gina dobrego, ale tez mam żal do niego ze do wielu
                  rzeczy doszłam sama, nie chce go zmieniać, bo zna moja historie

                  a było to tak, urodziłam ponad 6 lat temu syna, 1,5 roku temu
                  Aniołka (poronienie) obie ciąże to wynik jednego i dwóch cykli
                  starań,
                  zielone swiatełko dostałam w lutym 2007, w pierwszym cykklu na forum
                  dowiedziałam sie że duphaston to trrzeba przyjmować po owulacji, po
                  skoku tempki, gin kazał brac od 16-25 (ale kiedys przy takim braniu
                  zaszłam w ciążę), niewazne, przestałam łykac duphaston bo prg miałam
                  ok, po 2 nieudanych cyklach zaczęłam zgłębiać temacik, dowiedziłam
                  się że dwufazowy cykl niekoniecznie oznacza przebyta prawidłowa owu,
                  byłam w ciężkim szoku, bo 15 lat myslałam, że jak jest skok tempki
                  to doszło do prawidłowej owulacji, ło rety i dalej, od 4 cyklu
                  zaczęłam monitoringi (4,5,6,7 cykl), zrobiłam 4 cykle z
                  monitoringiem, dwa były z prawidłową owu, a dwa były z niedojrzałym
                  pęcherzykiem który sie wchłonął, gin clo chciał mi dac juz po
                  pierwszym cyklu bez owu, ale ja nie chciałam, mówił że nie ma na co
                  czekać, później zrobiłam prl, wyszła jakaś kosmiczna, teraz biore
                  castagnus i mam ją w miare na dobrym poziomie, wówczas gin
                  powiedział że zbyt wysoka prl zaburzy stymulacje clo, więc jeszcze
                  czekałam, badałam prl i robiłam monitoringi, do tej pory owu były co
                  drugi cykl, obecny cykl to jakby piaty monitowany, ale własnie sobie
                  odpusciłam monit, obecny cykl od poczatku to mój 8 starań, i cóż
                  dalej, ano już miałam brac po wakacjach clo, ale spytałam gina czy
                  może by zrobił mi hsg, odparł że mozna, ale czy ja cos podejrzewam,
                  więc mówie że infekcje miałam (inf łozyska w ciąży - zreszta sam
                  pamieta, ale im sie nie chce kojarzyć), wiec miałam hsg kilka dni
                  temu i mam wynik że jajowody niedrozne, może i to badanie nie jest
                  dokładne, laparoskopia jest ponoc lepsza, ale ot i taka to historia

                  i po cóż miałam brac clo, skoro moze jestem niedrozna, bezsens
                  totalny
                  uważam to wszystko za sukses, że w 8 cyklu starań wiem to co wiem,
                  dziekli forum

                  powiem Ci tak nie ma idealnego gina, mój napisałam dobry, bo dobry,
                  zna sie na tych wszystkich ginek-połoz sprawach, moze mniej jeśli
                  chodzi o rozgryzanie nie książkowych cykli, ale cóż ma sporo
                  pacjentek, np po hsg wyszedł ze szpitala ok 15, potrzebowałam
                  recepte od niego, pytam go o której bedzie w gabinecie, a on o 15 30
                  pisze mi ze jest juz, więc o czym mowa, i jest tam z reguły do 20, 3
                  razy w tygodniu, zmeczeni sa, podziwiam, czasem opowiada co robił w
                  szpitalu, że 3 ciężkie porody, że to że tamto, a czasem jakies
                  niesnaski na wyższych szczeblach, rozumiem że lekarz może nie miec
                  chęci łaczenia faktów myslenia, on nie jest w stanie spamietac
                  wszystkiego, kiedys przychodze do niego i mówię że usg robimy, a on
                  micha rozjarzona: "zaciążyłaś?" a ja no jak niby, hehe, toz
                  poprzedni cykl był bez pecherzyka dojrzałego, wiem że płace, że
                  powinien to wiedzieć, ale ja akurat to rozumiem, pracowałam z
                  klientami, i czasem wiem ze twarz znam, nazwiska nie moge zaskoczyc,
                  ale jak klient mi cos powie, ja w program polukam to sobie przypomne
                  co i jak, ło rety ale sie rozpisałam, tyle że ja mam bardzo
                  szczegółową pamięć
                  zmierzam do tego, że to my musimy kontrolować co gini z nami robia,
                  tylko współczuc babkom które nie zagladaja na forum, lub które
                  zawierzaja czasem fakt konowałom

                  rada ode mnie taka: dokoncz to clo, ale cykl zmonitoruj przy clo, a
                  nastepny jak chcesz, dalej clo lub nie, ale napewno monitoring
                  słyszłam że jest w trojmiescie dobry jakis profesor kasuje 200zł za
                  wizyte i zawsze stwridza nieoplodność, bo kaska leci, zastrzyki,
                  sryki, usg itp, tragedia tragedia
                  mój gin jest uczciwy i to mnie trzyma, jak brał mnie w ciąży na
                  lepsze usg do szpitala, nie brał kasy, choc inny dr to praktykował
                  zostan na forum i jak cos nie hallo to pytaj
                  • ssylwa Re: monitoring cyklu_ prosze o info 22.09.07, 13:51
                    dzięki wiosenka za twoj list. Masz rację, w tym cyklu już
                    skończyłam clo, były staranka i zobaczymy,... ale nie mam żadnych
                    objawów więc pewnie znowu nic. Ale w następnym umówię się już na
                    monitoring, biorąc clo.

                    Co do jednego masz w 100% rację nie możemy ślepo wierzyć naszym
                    lekarzom,zawsze powinniśmy sprawdzać ich zalecenia, szukać
                    informacji na własną rękę, ale tak sobie myślę że fajnie byłoby sie
                    oddać w ręce prawdziwego specjalisty, któremu naprawdę zależy na tym
                    aby pomoc, a dopiero później na kasie. Tak więc będę poszukiwać, w
                    nowym cyklu spróbuję w nowej klinice z nowym lekarzem, Może tym
                    razem się uda.

                    Fajnie, że jest to forum!!! Jest sie komu wyżalić, a co
                    najważniejsze daje poczucie,że nie jest się osamotnionym w swojej
                    walce, bo czasem juz mi się zdaje, że wszyscy robią dzieci jakby to
                    była najłatwiesza rzecz po słońcem, a tylko mi sie nie udaje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka