Dodaj do ulubionych

Brak wytrysku

02.04.08, 13:39

Cześć,
Staramy się z moim mężem o dziecko. Jednak on ma problem z dojściem
do wytrysku. niby nie traci erekcji, ale jakoś do wytrysku nie
dochodzi. Czasem mu się udaje, ale nigdy w te dni kiedy ja mam
owulację...
Czy takie stosunki to wogóle liczą się jako robienie dzieci?
Słyszałam o wytrysku kropelkowym. Nie wiem czy on taki ma czy nie.
Macie jakieś doświadczenia z podobnym problemem?
Obserwuj wątek
    • bushko Re: Brak wytrysku 02.04.08, 15:08
      Z tego co ja wiem, to najlepiej iść do androloga. To może być stres, bo niestety
      za bardzo naciskasz, to mogą być jakieś zaburzenia hormonalne. Może trzeba
      zmienić technikę.... kiedyś wyczytałam, że jak facet masturbuje się dużo w
      młodości (no może nie tylko) to później może mieć problemy z normalnym
      współżyciem, wytryskiem, orgazmem.... Trzeba iść do lekarza.

      Powodzenia

      Bushko.
      • la_belle_au_bois_dormant Re: Brak wytrysku 02.04.08, 15:43
        Tylko jak tego faceta namówić do pójścia do tego lekarza?....
        Ta tak delikatna sprawa, bo dotyka tematu męskości...
        • tessie124 Re: Brak wytrysku 02.04.08, 17:21
          Przede wszystkim, On musi wiedzieć, że ma Twoje wsparcie. Nie może
          czuć, że go obwiniasz. Musi zrozumieć, że jako małżeństwo to wasz
          wspólny problem. To nie jest tylko i wyłącznie jego problem, to jest
          Wasz problem. Musi wiedzieć, że i tak go kochasz, jesteście razem na
          dobre i na złe. Czasami pomaga, skoncentrowanie się na doznaniach
          partnera a więc Twoich, wtedy powinien zapomnieć przynajmniej
          chwilowo, czy może czy nie. A androloga, to trzeba stopniowo,
          powoli oswajać z myślą. Powiedz o tym, nie zgodzi się - dobrze.
          Następnym razem jak nie wyjdzie powiedz, że go kochasz i pragniesz
          dać mu dziecko. Niech rozważy ponownie pójście do lekarza. Idź razem
          z nim, wspieraj go. I nigdy, przenigdy w gniewie czy kłótni, nie
          wolno czynić aluzji, czy wręcz zarzucić mu, że przez niego sie nie
          udaje.
          Mężczyzna to bardzo delikatna i wrazliwa istota, wbrew pozorom...
          wink

          Pozdr

          Tess.
          • la_belle_au_bois_dormant Re: Brak wytrysku 03.04.08, 08:52
            Przede wszystkim, On musi wiedzieć, że ma Twoje wsparcie. Nie może
            > czuć, że go obwiniasz. Musi zrozumieć, że jako małżeństwo to wasz
            > wspólny problem. To nie jest tylko i wyłącznie jego problem, to
            jest
            > Wasz problem. Musi wiedzieć, że i tak go kochasz, jesteście razem
            na
            > dobre i na złe. Czasami pomaga, skoncentrowanie się na doznaniach
            > partnera a więc Twoich, wtedy powinien zapomnieć przynajmniej
            > chwilowo, czy może czy nie. A androloga, to trzeba stopniowo,
            > powoli oswajać z myślą. Powiedz o tym, nie zgodzi się - dobrze.
            > Następnym razem jak nie wyjdzie powiedz, że go kochasz i pragniesz
            > dać mu dziecko. Niech rozważy ponownie pójście do lekarza. Idź
            razem
            > z nim, wspieraj go. I nigdy, przenigdy w gniewie czy kłótni, nie
            > wolno czynić aluzji, czy wręcz zarzucić mu, że przez niego sie nie
            > udaje.

            Bardzo dziękuję za tą i inne odpowiedź.
            Jestem trochę niecierpliwa. To moja wada, wiem. Mam jednak czasem
            wyrażenie, że nie umiem z nim rozmawiać.
            Zresztą ta sytuacja utrzymuje się już rok. Tak było jeszcze przed
            slubem, kiedy jeszcze nic nie mówiłam o dzieciach...
            • tessie124 Re: Brak wytrysku 03.04.08, 09:25
              To źle, że nie zareagowałaś przed ślubem... ale chyba oboje liczyliście się z
              tym, że pewnego dnia zechcecie mieć dziecko... A teraz to wygląda na to, że
              'widziały gały co brały'... Musisz nauczyć się z nim rozmawiać, po prostu
              musisz. W małżeństwie co i rusz pojawiają się problemy, o których trzeba
              rozmawiać. Muszą być wspólne cele, razem trzeba do nich dążyć. A problemy trzeba
              RAZEM rozwiązywać. Zastanów się jaka byłaby sytuacja, gdyby u Ciebie np wykryto
              raka piersi... Co Twój mąż na to? Uznałby, że to Twój problem? Może jednak
              spojrzałby z innej perspektywy... że Twoje zdrowie, kobiecość i szczęście to
              także Jego sprawa. A Jego zdrowie, szczęście i męskość to również Twoja sprawa.
              Masz prawo troszczyć się o niego, martwić jak coś nie wychodzi, wspierać.... Nie
              wiem, może sięgnij po jakąś fachową książkę... Mężczyźni są z Marsa, kobiety z
              Wenus, albo jest taka książka 'Jak zmieniać innych' czy coś takiego... Poza tym
              jak to nie umiesz z nim rozmawiać? Zaczynacie się kłócić??? Trzymaj się i
              cierpliwości...

              Pozdr

              Tess.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka