dzordzina 30.04.08, 16:10 Witam Was drogie dziewczyny. Mam pytanie bo słyszalam ze jest dobra klinika w łodzi tylko nie pamietala kolezanka ktora i niej mi opowiadala nazwy. Mozecie mi jakas polecic?? wiem ze w łodzi jest kilka klinik. pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maja Re: klinika w łodzi IP: *.lodz.mm.pl 30.04.08, 20:06 ja polecam Salve na struga i dr Sobkiewicza Odpowiedz Link
marzena2881 j.w 01.05.08, 14:48 Pierwsza inseminacja u dr Sobkiewicza i dzidzi w brzuszku Odpowiedz Link
czarnulkaaa2 Re: klinika w łodzi 06.05.08, 11:53 na wieki wieków Salve i dr Sobkiewicz Odpowiedz Link
joanna9629 Re: klinika w łodzi 06.05.08, 12:23 Witam Was kochane dziewczyny.Mam pytanko do czarnulkaaa2, dlaczego uważasz, że dr,Sobkiewicz z Salve.Sorry,że pytam ale własnie zastanawiam sie nad wyborem tego lekarza do naszych dalszych prób.Nie mamy za dużego wyboru.U mojego męża w nasieniu całkowity brak plemników.Mieliśmy 2 razy ICSI jedno w Novum drugie w Gamecie.Przy drugim byłam w ciąży do 7 tygodnia(ciąża obumarła).Dwa tygodnie temu byliśmy z mężem u dr.Sobkiewcza na pierwszej wizycie.Nie powiem zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, oprócz tego że trochę się spieszył do punkcji, ale tak jest wszędzie.Otóż lekarz namawia nas na inseminację nasieniem dawcy.Mój maż ma od urodzenia zespół nadnerczo płciowy utraty soli i chyba stąd te kłopoty.Dr.Sobkiewicz stwierdził że nawet jeśli w wyniku biosji je pobiorą to mogą one być bardzo słabe i następne ICSI znowu okażą się porażką.Sama juzn ie wiem czy wierzyć dr.Sobkiewiczowi, na logikę to myślę że ma niestety rację.Jersteśmy w ogromnej krpce bo z jednej strony bardzo pragniemy mieć dziecko staramy się już ponad 10 lat, ostatnio z długą przerwą.Czarnulkaaa2 doradż mi co robić, czy zdać się całkowicie na dr. Sobkiewicza i podejść do tej inseminacji.Boję sie tego wszystkiego, to taka trudna decyzja. Odpowiedz Link
czarnulkaaa2 Re: klinika w łodzi 08.05.08, 02:43 joanna witaj W miare możliwości postaram Ci sie odpowiedzieć i trochę uspokoić.Śmieję sie że własnie mnie wybrałaś na adresatkę tego postu, bo w zasadzie w porównaniu z wieloma dziewczynami z tego i innycy forow(choćby z Tobą), moje starnia o dziecko sa niczym. Mi udało się zajść naturalnie, po leczeniu u dr S m.in laparoskopii i histeroskopii. Cenię tego lekarza za pełen profesjonalizm, facet nie jest jakims czarusiem i czasem jak jest zmęczony tłumem pacjentek to trudno z nim nawiązać kontakt słowno-logiczny, ale to porządny facet. To że się spieszy, wynika z tego że szkoda mu tracić cennego czasu naszego i jego zapewne też. Ja mam, również zawodowo, kontakt z wieloma ginekologami-jak sama wiesz są tacy co pojęcie mają, są tacy co naciągają, są tacy co wydłużają podjęcie decyzji w nieskończoność. Do Salve trafiłam z powodu PCOS, podejrzeniem macicy dwurożnej i po obumarciu ciązy. Oczywiście cykle bezowulacyjne itd. Marzylam wręcz o tym, że ktoś wreszcie zaproponuje mi laparoskopię i obejrzy dokładnie od środka a przy okazji zrobi co trzeba z jajnikami. I po 1 wizycie uslyszałam że możemy sie bawić w stymulację jesli chcę jeszcze poczekać ale szanse są marne, lub robic laparo i za 2 tyg bylam po zabiegu. Okazało sie że macica ma prawidłowy kształt, ale mam endometriozę-co prawda 1 st ale mam. Dr S zaproponował przeleczenie Diphereliną przez 3 miesiące, co w praktyce oznacza wyłączenie ze starań na pół roku. Uznał że skoro pousuwał ogniska endo to dobrze byłoby przeleczyć organizm wprowadzając go w sztuczną menopauzę. Niestety rownolegle traciłam szanse na zajście które są najwieksze w 6 miesięcy po laparo. Musiałam podjąc decyzję, bo dr tylko zasugerował a ostateczną decyzję pozostawił mnie-co jest u niego normalne. Uznałem że wezmę zastrzyki żeby wyciszyć endo, żebym nie musiała mieć póxniej wyrzutów sumienia, że straciłam kolejną ciąże i może właśnie na skutek tej choroby. Dr S wychodzi bowiem z założenia, że endometrioza ma podłoże immunologiczne i w procesie chorobowym wydzielają się substancje, które moga przyczynić się do obumarcia zarodka. Nie wiem i nigdy się nie dowiem co było przyczyną obumarcia- fakt że po przeleczeniu po 2 miesiacach zaszłam w ciąże i obecnie jestem -odpukać- w 20 tyg i ciąża jest ksiązkowa... Wypociłam ten opis po to żebyś wiedziała że wszystko jest możliwe, trzeba tylko czasem zaufać lekarzowi. Sobek nie powie Ci co masz zrobić-zasugeruje tylko a decyzję bedziesz musiała podjąc sama. Jesli masz i tak wewnetrzne przeczucie że on ma rację, to może faktycznie zdecydować się na AID i nie ponosić dodatkowych kosztów finansowych i zdrowotnych na ICSI. Jeśli i Twoj mąż się na to zgadza to może warto zaryzykować...Widzisz, samo to że zaproponował Ci od razu inseminacje nasieniem dawcy, działa na jego korzyść. Mógły skosić kasę za kolejne ICSI i udawać potem że mu przykro. Wejdź na forum Naszego Bociana-tam jest prawie 1000 stron forum na temat Sobkiewicza i m.in wiele, wiele dziewczyn które u niego szczęsliwie zaciążyły po AID. Nie wiem czy mogę tu wkleić linka ale zaryzykuję www.nasz-bocian.pl/modules.php? name=Forums&file=viewtopic&t=55320 Mam nadzieję że choć trochę Ci pomogłam Jeśli masz jakieś pytania to pisz smialo-zaglądam tu czasem, choc częściej udzielam się własnie na Bocianie Odpowiedz Link
joanna9629 Re: klinika w łodzi 08.05.08, 14:48 Czarnulkaaa2 dziękiuję Ci bardzo za tak dokładne opisanie i odpowiedz na moje zapytania. Masz rację ten lekarz niczego nie narzuca sami musimy podjąć ostateczną decyzję, ale uwierz mi po tylu próbach i przejściach trudno nam jakoś zacząć ten temat.Nie mamy juz kasy nie wspominając o psychice.Widzisz problem lezy tez w tym między innymi ze mój mąż jest tak sobie za AID nasieniem dawcy.Sam nie wie.Ja go niby rozumiem, ale ile można walczyć, wydawac kasę i tak jak mówi Sobkiewicz te zabiegio niestety nie sa obojętne dla organizmu.Tym bardziej że mój mąż też musi być kłuty aby wydobyć te plemniki.Normalnie szok.My to zawsze musimy mieć takie komplikacje.Masz racje decyzja należy do nas, mam nadzieje że w końcu na coś się zdecydujemy.Nie można żyć w takiej niepewności.Każdy z le4karzy twierdzi że zrobiliśmy juz naprawdę dużo. Może i tak ale nie ma tego najeważniejszego-efektu.Dlatego ciągle drąże ten temat i myśle że to normalne.Tym bardziej że mam 33 lata mąż38, zegar biologiczny tyka.Pierwsze INvitro miałam mając 24 lata, następne 27 lat, niby byłam młoda i nic z tego.Boże mam nadzieję że w końcu i ja doczekam sie upragnionego dzidziusia, to byłby dopiero przewrót w naszym małżeństwie dodam że jesteśmy 12 lat po ślubie, ale jaki miły przewrót, marzę o tym.Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link
czarnulkaaa2 Re: klinika w łodzi 08.05.08, 16:16 Pewnie że dla faceta jest to wielki stres i pewnie troche poczucie winy...Koniecznie zajrzyj na forum Bociana-tam jest też mnóstwo dziewczyn na wątku Bezplemnikowców-może jakbyś podsunęla męzowi do poczytania to troszkę by Mu ulzylo. Naprawdę jest mnostwo par z takimi problemami. Ja wierzę że się doczekacie-nawet jeśli będzie to insemka nasieniem dawcy to dzidzius będzie kochany przez Was najbardziej na świecie. Przecież są też dziewczyny które podchodzą do ivf z komorkami dawczyń bo nie mogą wyprodukować własnych, więc nie tylko faceci maja takie problemy. Pozdrawiam i z chęcią będe Ci kibicować na wątku o Salve jeśli zdecydujesz się naskrobać na Bocianie Odpowiedz Link