uccellino 15.05.08, 19:49 Bedziecie na dniu otwartym? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bushko Re: Sobota - Invimed Warszawa 15.05.08, 20:18 Prawdę mówiąc mam uczulenie na dr Niemoczynskiego... a on wlasnie jest z invimedu... No, ale tak pomyslalam, ze moge wziac swoje wyniki laparo i monitu z zeszlego cyklu i z głupia frant próbowac szczescia.... to moje lumbago... lekarz jak lekarz powinien wiedziec czy to od owu (bo teraz jest lepiej i znowu jajo tzn sluz sie pojawił...), no i moze udaloby sie zalapac na usg... moge doplacic, ale ktos by zajrzal i wiedzialabym jakie endo, czy owu była czy dopiero bedzie... No tak, ale to zależy czy bede w stanie ruszyc to moje lumbago z domu.... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Oj, plis, rusz się, to się poznamy! 15.05.08, 21:12 Nie muszisz iść do Niemoczyńskiego. Na żywo go nie widziałam, ale na zdjęciu faktycznie antypatyczny... Ja wezmę całą teczkę. Mam też taszczyć wielkie zdjęcie rtg z hsg??? Czy starczy kwit, że drożne? Odpowiedz Link
bushko Re: Oj, plis, rusz się, to się poznamy! 15.05.08, 21:22 Chyba powinien wystarczyć świstek, że s a drożne... w końcu na dniu otwartym wiele się nie dowiemy... a do N. to nie pójde... Tylko troche obawiam się, że będzie tłum.... Nie obiecuję, jutro dam znać czy zdołam się dowlec.... Bushko. Odpowiedz Link
asiunia3010 Re: Oj, plis, rusz się, to się poznamy! 15.05.08, 21:25 we Wrocławiu robili wcześniej zapisy na ten dzień i już dawno nie ma wolnych miejsc a szkoda bo może warto tam zobaczyć Odpowiedz Link
uccellino W Wawie nie ma zapisów, tylko przyjmuje... 15.05.08, 21:40 ...kilku lekarzy i do któregoś można się ustawić w kolejkę. Odpowiedz Link
mjulka Re: W Wawie nie ma zapisów, tylko przyjmuje... 15.05.08, 22:46 chyba jednak wolę odrzałować 80 PLN, płacąc za wizytę, niż cofać się w czasy PRL i kilometrowe koleje a weekend zapowiadają piękny Odpowiedz Link
martucha90 Re: Nie żartuj, tyle tam kosztuje wizyta??? 16.05.08, 08:45 W Gdańsku w invikcie pierwsza wizyta 100 zł, każda następna 80 zł ;-(((( Ale znalazłam sobie na szczęście tańszego gina! Odpowiedz Link
uccellino Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 08:51 Nie chce mi się wierzyć, że w Invimedzie tyle biorą. Raz pytałam o androloga to było 130. Odpowiedz Link
asiunia3010 Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 09:23 dziewczyny we Wrocławiu w invimedzie wizyta nie z chodzi poniżej 100 Odpowiedz Link
martucha90 Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 10:11 Teraz już wiem, czemu Mjulka mówi, że chodzę na darmowe monity Za jedno usg płacę 20 zł Odpowiedz Link
asiunia3010 Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 12:19 martucha to w jakim miescie Ty sie leczysz,że placisz tak kosmicznie niską kasę? Odpowiedz Link
martucha90 Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 12:48 Jestem z 3miasta, a Gdyni mieszka po prostu dobry człowiek Dobry człowiek, co nie zdziera kasy, jak nie musi. Chodzę do niego na monity, wchodzę pomiędzy pacjentkami, robi mi usg, informuje, jakiej wielkości jest pęcherzyk i kiedy jego zdaniem pęknie, daje wydruk. Cała "wizyta" trwa 5-10 minut. To oczywiście jest tanio w porównaniu do innych lekarzy, ale tak naprawdę, czy te 10 minut jest więcej warte? To wychodzi przecież 120 zł na godzinę! Moim zdaniem wycenił to uczciwie i sprwiedliwie. Jak byłam u niego pierwszy raz, dałam mu cały plik wyników moich i męża, wśród nich były i faktury z Invicty, bo się tam zaplątały, więc zerknął i na nie i powiedział: "Boże, kto taką kasę z Pani zdziera?". Miał rację, to jest wielkie i nieuczciwe zdzierstwo. Odpowiedz Link
asiunia3010 Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 13:01 a u mnie za taka wizytę o której piszesz biorą 80 zł bo jak twierdzą wizyta to wizyta obojętnie ile trwa. Ciesz się że trafiłaś na takiego lekarza a jedynym sposobem abyśmy przestały karmić ich wszystkich jest zagroszkować czego nam wszystkim życzę Odpowiedz Link
uccellino Re: Martucha, w Wawie 80 PLN to pół darmo. 16.05.08, 13:05 > czy te 10 minut jest > więcej warte? To wychodzi przecież 120 zł na godzinę! 120 za godzinę to miałoby być dużo za pracę lekarza? Oj! Poza tym w tej cenie jest eksploatacja sprzętu. Inna rzecz, że stałe, długoterminowe pacjentki powinny mieć rabaty, systemy lojalnościowe itp. Ale jak wiadomo lekarze sa bardzo słabi marketingowo Odpowiedz Link
bushko Uccellino... 16.05.08, 17:06 Wiesz, przepraszam, ale jednak nie pójdę na ten dzień otwarty do invimedu... Lepiej się czuję to fakt, ale jeśli kiedykolwiek wybiorę jakaś klinike to novum albo gametę... Poza tym, jutro M ma wolne... i liczę na małe fiku miku... juz kiedys tak zrobiłam, ze zamiast sie seksić poleciałam na monit... i to nic nie dało bo wynik był niejednoznaczny... Później z wykresu okazało się, że to musiała byc owu.... niestety od usg nie zachodzi się w ciążę.. U mnie nie było jeszcze skoku tempki, i zamiast bólu pleców to dół brzucha daje się trochę we znaki.... No i jeszcze jak pomyślę o tych tłumach ludzi i kolejkach jutro to mi się słabo robi.... Jeszcze raz przepraszam Uccellino... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Re: Uccellino... 16.05.08, 17:16 > Wiesz, przepraszam, Nie ma za co przepraszać! > zamiast sie > seksić poleciałam na monit... Żadne badania nigdy nie powinny być ważniejsze od seksu! > i to nic nie dało bo wynik był > niejednoznaczny... Później z wykresu okazało się, że to musiała byc > owu.... niestety od usg nie zachodzi się w ciążę.. Ale co, nie dało się i USG i seksu??? > No i jeszcze jak pomyślę o tych tłumach ludzi i > kolejkach jutro Wcale nie jestem przekonana, czy będą tłumy... Odpowiedz Link
bushko Re: Uccellino... 16.05.08, 18:03 No właśnie nie dało się i usg i seks.... M pojechał na to usg razem ze mną, a było wtedy tak gorąco... pół dnia nam to zajęło... wiesz jak się jeździ po Warszawie.... po powrocie odpoczywaliśmy i dochodziliśmy do siebie... No i to był ten czas w naszym związku, że to nie był seks tylko prokreacja (z której nic nie wyszło), i jak stwierdziłam, że to juz po owu, to nie ma co dalej zawracać głowę i się seksić...no i to był błąd...;-( Może nie bedzie tłumu... oj to miałabyś fajnie)) Powodzenia i dzięki za zrozumienie... Bushko. Odpowiedz Link
mjulka 80 PLN kosztuje 16.05.08, 19:31 wizyta w Novum w skład której wchodzi wywiad - gadka-szmatka i transwaginalne USG Za monitoring można wynegocjować sobie rabat, nieduży, ale zawsze coś uskubiesz Odpowiedz Link
uccellino Tak się zapamiętałam w sprzątaniiu... 17.05.08, 10:51 ...(jutro teściowa przychodzi z wizytacją), że jeszcze jestem w domu. Ale już zaraz lecę ) Odpowiedz Link
bushko Re: Tak się zapamiętałam w sprzątaniiu... 17.05.08, 11:02 Koniecznie zdaj później relację jak było... Powodzenia. Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Relacja z frontu :-))) 17.05.08, 19:15 Dziewczyny i szczęśliwcze, o godzinie 12, kiedy przybyłam do Invimedu, klinika ziała pustkami, a lekarze czekali na pacjentów (podobno rano było więcej osób). Dzięki temu mogłam wybrać sobie osobę i udałam się do Karwackiej. Sama pani doktor zrobiła na mnie średnie wrażenie. Jest miła, ale jakby mało słucha. Jestem natomiast pod wrażeniem tego, co mi powiedziała. Ale o tym potem, bo własnie mam gościa - sorry. Odpowiedz Link
uccellino Konynuacja relacji 18.05.08, 07:44 Otóż pani doktor zdecydowanie rekomenduje nam inseminację. (dla przypomnienia tym, co wiedzieć winny i ku oświeceniu wszystkim innym: właśnie przeszliśmy kompletny cykl badań i wszystko jest ok poza lekko - ale naprawdę lekko - obnizoną jakościa nasienia) Tłumaczyła, że to jest takie polskie podejście (jak cos jest polskim podejściem, to automatycznie budzi we mnie niechęć )), że jak wszystkie wyniki dobre, to starajcie się państwo dalej naturalnie. A że swiatowym standardem jest natychmiastowe włączenie art po 12 miesiącach (w tej sytuacji diagnostyka służy bardziej odpowiedzi na pytanie, "jaka metoda art?" a nie "czy art?"). Że nie ma na co czekać, że inseminacja to mało inwzyjna i prosta metoda. Wprawdzie szanse powodzenia poniżej 20%, ale trzeba zacząć coś robić, bo naturalnie to my się już staraliśmy. Rekomenduje do czterech prób iui. No i mam zagwozdkę, bo z jednej strony to wszystko brzmi przekonująco, spokojnie nas stać nawet na te cztery inseminacje, lepiej bym sie czuła, jakbym "robiła coś konkretnego". Ale z drugiej strony ja jestem z tych ekologicznych, holistycznych i mind & body i bardzo ufam naszym ciałom, że dadzą radę. Z trudem decyduję się na jakiekolwiek przejawy medycyny w moim życiu (nie testuję owu ani ciążowo, nie biorę leków przeciwbólowych, rodzić zamierzam na Głogowej itp.). Taką mam filozofię. A tu nagle iui??? I to już tak "szybko"? Poza tym, wiadomo, klinika sprzedaje usługi, dzień otwarty temu służył. Jasne, że będą namawiać na zabiegi. Z mężem na razie nie mogłam porządnie porozmawiać, bo on wczoraj i dziś cale dnie pracuje. Mam taki wstępny plan, żeby udać się jeszcze do Maja (pod jego opieka jesteśmy dotąd) po jego opinię. Ale w głębi duszy czuję, że ja chciałabym się zdecydować na iui. I może jednocześnie rozpocząć procedurę adopcyjną - jedno drugiemu nie przeszkadza, a to też trwa wiele miesięcy. Zastanawiam się jeszcze, czy iui ze stymulacja hormonalną. Z jednej strony to znowu jest tak: co będe jakieś świństwa jadła? A z drugiej iui bez stymulacji ma właściwie taka samą szanse powodzenia jak naturalne starania... Ale koszmarnie się boje ewentualnej ciąży mnogiej Mam mętlik w głowie. Gdybyśmy się teraz decydowali, to w końcówce maja powinnam już trafić do kliniki... Zapytam jeszcze: kogo rekomendujecie w Invimedzie. Bo może niekoniecznie chciałabym do Karwackiej. Skomentujcie, dziewczyny, bo głupieję. Odpowiedz Link
szczesliwiec Do Uccellino :-}}} 18.05.08, 08:09 BĄDŹ SOBĄ !!! Tyle tylko mogę napisać.Dziewczyny napewno Ci doradzą ale ostatecznie niech to będzie Twoja decyzja.Tylko i wyłacznie Twoja jak najbardziej zgodna z głosem wewnętrznym Twego serca. SEKRETARZ Odpowiedz Link
bushko Re: Konynuacja relacji 18.05.08, 10:38 Dzięki Uccellino za tak obszerną relację)) Doczytałam, że 16 miesięcy się staracie, wyniki ok, tylko lekko obniżona jakość nasienia... Nie wiem, nie doczytałam albo zapomniałam ile masz lat, czy masz już dziecko, czy wtedy udało się naturalnie, czy jeszcze jakieś nieprzyjemne przejścia masz za soba... A miałaś robione hsg, lub laparo? Co do IUI na naturalnym cyklu to tez się robi, przecież i tak na monity biegasz i widzą czy jest jajo czy nie... więc jak nie uda się na naturalnym to dopiero dołożą coś, może clo... Wiesz najpierw muszę się zastanowić, bo nie wiem co bym Ci doradziła... przede mną podobna decyzja do podjęcia...I też mam opory... Tak jak Szcześliwiec napisał to ma być Twoja decyzja... a Ty też dobrze odczytujesz niektóre motywy i intencje... dzień otwarty w klinice niepłodności, to wiadomo, że namawiają na coś, przynajmniej na IUI. Można by podejrzewać, że standardowo doradzali przynajmniej właśnie to... W końcu to biznes i na tym robią kasę. Jeżeli się zdecydujesz to zrób tak jak dziewczyny gdzieś pisały, jedna IUI przed pęknięciem a druga po. Niestety to będzie podwójny koszt, ale szanse powodzenia zdecydowanie rosną... Jak jeszcze coś wymyślę to napiszę)) Bushko. Odpowiedz Link
bushko Re: Konynuacja relacji 18.05.08, 10:44 A i jeszcze jedno, jeśli nie miałaś hsg albo laparo, to koniecznie przed IUI trzeba sprawdzić drożność jajowodów... Może wystarczy przepchać i uda się naturalnie... Bushko. Odpowiedz Link
viktoria1980 Re: Konynuacja relacji 18.05.08, 13:43 Uccellino, wiem że to trudna decyzja i tak naprawdę to podejmiesz ją sama, ja tylko mogę napisać co ja bym zrobiła na Twoim miejscu. IVI jest chyba najmniej inwazyjną metodą, jeśli chodzi o stymulacje to w moim przypadku przy PCO jest ona standardową metodą leczenia, dlatego u mnie to będzie norma przez kolejnych kilka cykli (chyba że się uda jakimś cudem do tego czasu na co bardzo liczę). Dla mnie najgorsze jest czekanie i widzę jaki negatywny wpływ ma ono na moją psychikę. Dlatego ja wybrałabym jakiekolwiek działanie. Spotkałam się na forach z wieloma dziewczynami z Invimedu które po IVI dziś cieszą się swoimi maluchami. Znam osobiście doktor Karwacką. I jeśli chodzi o IVI to jej albo doktorowi Dworniakowi zaufałabym w tej kwestii. Jest jeszcze sam Rokicki no ale on to bardziej od invitro chyba. Jest jeszcze cena - licząc wizyty u lekarza, monitoring jakieś leki przez kilka miesięcy to wyjdzie dokładnie na to samo. Rzeczywiście przed IVI trzeba zbadać drożność, żeby mogło się udać. Bo czasami jak wszystko jest dobrze to to moze być problem. A czasami samo badanie wystarczy żeby się naprawiło - wiele ciąż po HSG. Co do Twoich przekonań to wszystko zależy od tego jak bardzo możesz je nagiąć żeby nadal czuć się wobec siebie w porządku. A najważniejsze cokolwiek zdecydujesz będzie to dobra decyzja i my Cię tu będziemy w tym wspierać. Buziaki Gosia Odpowiedz Link
uccellino Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 14:08 Tak jak napisałam - własnie zakończyliśmy w s z y s t k i e badania. HSG było w kwietniu. Mam 29 lat i jeszcze nie miałam dziecka ani nigdy nie byłam w ciąży. Cykle mam owulacyjne, ale długie i nieregularne (31-45 dni ze skokiem temperatury między 19. a 31. dniem). Bushko, Ty też się będziesz decydować na iui? Czy na coś większego? O co chodzi z ta podwójna iui? Dwa razy w tym samym cyklu wstrzyknięcie nasienia, czy jak? Przemawia to do mnie. I nie sądzę, żeby cena była x2. Karwacka mówiał, że pełen cykl iui to 800, ale jak gdzie indziej robisz monit, to juz 500 - czyli powinni za drugi zabieg dodawać co najwyżej 500. Odpowiedz Link
bushko Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 15:21 To jesteś bardzo podobna do mnie)) Bo moje 'regularne cykle' były właśnie takie... Jeśli się zdecyduję to pewnie tylko na IUI a nie in vitro... Ta podwójna IUI to właśnie chodzi o to, że podaja nasienie 2 razy, zanim pęknie pęcherzyk i po pęknięciu... jesli jeszcze udałoby się poprawić naturalnie to powinno sie udać... Tyle, że częste współzycie osłabia nasienie, tak samo jak zbyt rzadkie... Ja to już nawet myśałam, żeby to IUI zrobić z mrozonego nasienia a w domu poprawiać naturalnym.... ale nie wiem czy to ma sens... bo przecież mrożenie nasienia mu nie służy, i część armi i tak pójdzie na straty... No tyle moich przemyśleń.... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 15:26 Tyle, że częste > współzycie osłabia nasienie, tak samo jak zbyt rzadkie... Dlatego nie ma co kombinować - trzeba się kochć w miare ochoty ) Odpowiedz Link
uccellino Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 15:43 > To jesteś bardzo podobna do mnie)) Widzisz, a nie chciałaś sie spotkać! > Jeśli się zdecyduję to pewnie tylko na IUI A wątpliwości masz takie jak ja, czy zupełnie inne? > Ta podwójna IUI to właśnie chodzi o to, że podaja nasienie 2 razy, > zanim pęknie pęcherzyk i po pęknięciu... I to można mieć na życzenie, czy potrzebne jakieś dodatkowe wskazania? > jesli jeszcze udałoby się > poprawić naturalnie Z całą pewnościa to zrobimy ) Odpowiedz Link
bushko Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 17:37 Uccellino, to nie do końca jest tak, że nie chciałam się spotkać... ja myślę, że i tak się w końcu spotkamy... ale co nagle to po diable... muszę przygotować się do tego... tak jak do myśli o IUI... Nie gniewaj się... no i nie lubię INVIMEDu tzn Niemoczyńskiego... Watpliwosci mam natury moralno-etyczno-religijnej.... jestem wierną córą KK. Można mieć na życzenie i lepiej samemu powiedzieć, bo płacisz 2 razy, wiec sami chyba nie zaproponują... Na początku trzeba zapytać lekarza, czy tak robią i jakie są możliwości... no i co on na to... Co do poprawiania naturalnie, to żeby jeszcze ilość plemników nie zmniejszała się w nasieniu to byloby dobrze.... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 17:54 > Uccellino, to nie do końca jest tak, że nie chciałam się spotkać... Przecież żartuję, kobieto! )) > ja myślę, że i tak się w końcu spotkamy... Będę oczekiwać na propozycje > nie lubię INVIMEDu tzn > Niemoczyńskiego... Ja wybrałam Invimed trochę ze względów logistycznych - codziennie przejeżdżam koło niego do pracy, więc w razie monitów i wszystkiego innego przynajmniej się nie zamęczę. To też ważne. A zdania na forach podzielone, więc i tak nie dojdziesz, kto lepszy... > Watpliwosci mam natury moralno-etyczno-religijnej.... jestem wierną > córą KK. A to wręcz przeciwnie niz ja. Widzisz, nie jestesmy takie całkiem podobne A to KK ma coś do iui? Myślałam, że tylko do ivf. Chodzi o to, że jak Bóg nie dał, to nie nalezy na siłę, czy jak? Odpowiedz Link
bushko Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 18:35 ;-D Naprawdę kochana jesteś;-D We wrzesniu idziemy z Wiktorią do Zoo, przyłączysz się do nas??? Wtedy to już zagroszkowane bdziemy)) naturalnie lub nie Rozumiem wybór Invimedu... ja niestety wszędzie mam nie po drodze ;-((( Ja nie do końca rozumiem sprzeciw KK wobec IUI, chodzi o to, że życie powinno być przekazywane poprzez akt miłości małżeńskiej we współpracy z Bogiem. IUI odziera poczęcie z należnej godności, no i pobranie nasienia też odbywa się przez masturbację... Tyle, że przecież nikomu się krzywda nie dzieje, IUI to nie in vitro. To i badania nasienia też mielibyśmy nie robić??? Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Re: Dziewczyny, dziękuję za miłe słowo. 18.05.08, 19:39 > We wrzesniu Ło matko, to dalekosiężne plany macie! Ja coś szybciej poproszę. idziemy z Wiktorią Z jaka Wiktorią? Z Gosią, mamą Wiktorii? > no i > pobranie nasienia też odbywa się przez masturbację... A no fakt! Gdzie to ja czytałam, że jest taka metoda, że para odbywa stosunek w perforowanej prezerwatywie i w ten sposób "wilk syty i opwca cała" tzn. ejakulacja w ciele kobiety, coś tam sobie wypływa, ale większość zostaje w prezerwatywie i zostaje potem pobrana do zabiegu? > To i > badania nasienia też mielibyśmy nie robić??? Wg tej logiki nie... Odpowiedz Link
bushko Re: P.S. 18.05.08, 20:13 Tesciowie byli... więc juz poszli)) ciesz się, że masz to za sobą)) Wiktoria, no taki nick, chyba Gosia... ups nie pamiętam... A Ciebie tez tylko jako Uccellino znam ;-((( nie pamiętam nicków i imion...;-((( A co do tej metody pobierania nasienia to słyszałam o tym... ale przecież KK jest przeciwny prezerwatywom... I co nagle taki zwrot??? Dziwne i nie rozumiem tej logiki;-((( ja z tych maluczkich jestem )) Dalekosiężne plany...m moje lumbago nie pozwala mi na razie na nic innego... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino No ale to jest właśnie taka... 18.05.08, 20:47 ...prezerwatywa-nie prezerwatywa. Odpowiedz Link
viktoria1980 Re: No ale to jest właśnie taka... 18.05.08, 21:30 ale fajnie było przeczytać "Gosia mama Wiktorii" - Oj bardzo bym już chciała... no ale jak na razie jest sama Gosia z nickiem Wiktoria który ma być celem misji Groszek Zoo i wata cukrowa jak najbardziej aktualna. Im będzie nas więcej tym lepiej - będzie można kupić bilet grupowy no i muszę już kończyć bo slyszę marudzenie za plecami. Jutro mam wolny wieczór od męża będę z Wami na pewno wieczorem. Tymczasem karaluchy pod poduchy Gosia Odpowiedz Link
mjulka zoo 18.05.08, 21:36 w naszym zoo bociany mają, może przyszturmujemy je z prośbą o zawiniątka? Odpowiedz Link
uccellino Re: No ale to jest właśnie taka... 19.05.08, 08:30 > jak na razie jest sama Gosia z nickiem Wiktoria który ma być celem misji > Groszek Ja wiem - specjalnie tak piszę, żebyś wiedziała, że tak będzie )) > no i muszę już kończyć bo slyszę > marudzenie za plecami. Jutro mam wolny wieczór od męża będę z Wami na pewno > wieczorem. Ja jak wpadam w te nasze fora, to świata nie widzę i męża nie słyszę. On tam coś gada, a ja "uhm", "uhm". Ciekawe, na jakie rzeczy się już tą techniką niechcący zgodziłam )) Odpowiedz Link
mjulka Re: No ale to jest właśnie taka... 18.05.08, 21:34 byłam kiedyś u Dr Dworniaka...wrażenie robi dobre (miły, ciepły, dość konkretny), choć zaufania mojego nie wzbudził... to było na początku moich starań, gdy po 3 nieudanych cyklach popadłam w desperację i czytając na rozlicznych forach o stymulacji wymyśliłam, że w ten właśnie sposób zwiększę swoje szanse na zagroszkowanie. Doktorek bez najmniejszych zgrzytów wypisał clo na moje życzenie, bez wskazań, bez diagnostyki...tylko dlatego, że chyba dostrzegł nieprzemożone, rozpaczliwe pragnienie dziecka w moich oczach. Wtedy byłam w niebowzięta i napawało mnie to ogromną nadzieją, dziś uważam to za działanie nieprofesjonale i mało odpwiedzialne (również z mojej strony). A teraz moja opinia na temat iui , otóż statystyki inseminacji są marne, zaledwie 5-15%, więc jeśli wszystkie badania są ok, to według mnie nie ma potrzeby wspomagania, którego szanse powodzenia są właściwie równe naturalnemu zapłodnieniu. Czy jestem w błędzie? Odpowiedz Link
bushko Re: No ale to jest właśnie taka... 18.05.08, 21:50 Pewnie masz rację Mjulka... tylko tak jak Ty wtedy u Dworniaka tak my teraz... tonący brzytwy sie chwyta... skoro iui 5-15%, a naturalne figle do 40%... to ja już nic z tego nie rozumiem... A co do bocianów, to te Twoje znajome boćki, to jakies leniwe Chodźmy do ZOO. Trzeba by całe stado, to może coś się uda)) W ZOO to i czarne bociany są... tuż przy wejściu po lewej stronie... Bushko. Odpowiedz Link
uccellino Re: No ale to jest właśnie taka... 19.05.08, 08:35 > naturalne figle do 40%... Nieprawda! Zawsze czytałam, że 20-25%, a Karwacka w sobotę powiedziała, że około 19%. Na inseminację trafiaja ludzie z problemami, a statystyka naturalnych poczęć jest dla ogólnej populacji, stąd szanse powodzenia iui mogą być podobne do starań. > W ZOO > to i czarne bociany są... Żeby mi się afroamerykańskie dzieko urodziło!!!??? ;-P Odpowiedz Link
justmaga Re: No ale to jest właśnie taka... 19.05.08, 16:59 ha a mi sie urodzi jak mi sie zagroszkowac uda.. ) Odpowiedz Link
justmaga Re: Konynuacja relacji 19.05.08, 17:03 znam Karwacka osobiscie bo wiele lat pracowalam w Medicover gdzie ona tez przyjmowala.. Jest doskonalym fachowcem. Odpowiedz Link
viktoria1980 Re: Konynuacja relacji 19.05.08, 22:15 cześć kobietki jak się domyślacie mąż w pracy i wiecie co ja tu węszę podstęp bo ta moja druga połówka to tak niby w trosce o mnie marudzi gdy siedzę w internecie (bo myśli że znowu wczytuje się w różne choróbska, które mam albo mogę mieć) ale gdy tylko uda mu się mnie zgonić zaraz sam coś musi zrobić na kompie... podejrzana sprawa, no nie? co do boćków - dla mnie to one mogą być białe i czarne, byle skuteczne tylko jak ja wytłumaczę się mężowi, a co gorsza swojej teściowej z ciemnego groszka. Oni już w bociany nie wierzą ! Odpowiedz Link