Dodaj do ulubionych

Kwestia wielkiej wagi

02.06.08, 14:07
Nie wiem jak Wy, ale ja trochę świruje z powodu powoli acz
systematycznie zwiększających się cyferek (z 19 na 21bmi) na moje
wadze łazienkowej, bo z jednej strony przecież się "nie odchudzam"
(może troszeczkę w 1dc i 2 dc), bo jestem permanentnie w pierwszych
dniach ciąży (tej urojonej oczywiście), ale nie chce wyłącznie
wyglądać jak bym była, zwłaszcza, że z moją historią, to się wszyscy
pewnie chcą domyślać czy aby... Ale mnie to wkurza.
I już.
Obserwuj wątek
    • po_trzydziestce1 Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 15:00
      Czy ja Cie dobrze zrozumialam, ze wkurzasz sie, bo Twoja waga
      moglaby wskazywac, ze jestes w ciazy a nie jestes??
      Moja droga, odchudzanie teraz absolutnie nie jest wskazane. Jedz po
      prostu mniej i zdrowo i pij duuuzo wody mineralnej. A waga sie nie
      przejmuj. Oddalabym wszystko by wygladac jak slonica, ale aby nosic
      pod serduchem swojego zdrowego dzidziusia. U mnie akurat po
      poronieniu waga spadla, co wszyscy w pracy zauwazyli, ale akurat
      mnie to nie cieszy, bo ja jedna znam dramatyczny powod spadku wagi:-
      (
      • justmaga Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 15:11
        ja ma zdecydowanie nadwage.. ale byl moment w moim zyciu kiedy
        wazylam 48 kg i wygladalam super.. Tylko tez zawdzieczalam to
        ogromnym problemom i zlemu samopoczuciu..

        A teraz na sam tekst o dochudzaniu moj facet reaguje :nawet nie
        proboj.. I poniewaz jestem teraz prawie szczesliwa (bo mi dzieci
        brakuje) to pzrestalam zwracac uwage na kilogramy.. Pilnuje
        tylko,zeby jeszcze moc kupowac ubrania w normalnych sklepch a nie
        specjalistycznych wink
        • agnese_zb Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 22:30
          Oj u mnie ten sam problem. 3, 4 kg za dużo. Ale nie mogę teraz
          myśleć o odchudzaniu. Ważniejszy groszek.
          • bushko Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 22:45
            Ja ma 16 kg za dużo... po prostu wyrzuć cukier i słodycze całkowicie
            z diety.... latwo powiedzieć....
            • biedronka1969 Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 23:02
              Ja bardzo przytylam w ciazy bo musialam 5 miesiecy lezec.I niestety od marca nie
              moge nic zrzucic sad( Nic kompletnie nawet kilograma.Zupelnie nie wiem czemu bo
              przeciez i stres i mniej jem i ruszam sie wiecej (rower) a waga stoi w
              miejscu.Dziwne.Moze hormony?
        • kasia.kul Re: Justmaga czy ty też 05.06.08, 08:50
          masz problemy z tarczycą? Bo mnie to cholerstwo chyba wykończy,
          własnie zbliżam się do tego żeby zrobić poziom hormonów, bo znowu
          mój organizm świruje, raz chudnę raz tyję, wybuchowa się zrobiłam po
          byku sad Aż mi czasami naprawdę wstyd, no i moja cera twarz mi się
          błyszczy jak u psa....
    • viktoria1980 Re: Kwestia wielkiej wagi 02.06.08, 23:14
      a ze mną jest jeszcze inaczej bo ja ostatnio jem jak smok i to same niezdrowe
      rzeczy typu chipsy, batony, frytki i nie wiem czy to ma związek z Duphastonem
      albo Bromergonem, który biorę, bo wcześniej tak nie miałam. No ale ponieważ się
      denerwuje i trochę już stresuje tym zachodzeniem w ciąże to nie tyje, tylko
      żołądek mnie często boli. I jak tyje to tylko mi głupia oponka na brzuchu rośnie
      no i pucuły sad ale waga mniej więcej ta sama.
      • kalahora Re: Kwestia wielkiej wagi 04.06.08, 21:01
        i ja mam gratisowe (ale stabilne) kilogramy, w sumie chyba od urodzenia wink bywa że nie jem bo stres czy nawał zajęć a bywa i tak, że jem jakbym stała w kolejce po bulimię. to drugie nieodmiennie zwiastuje @
    • gatta28 Re: Kwestia wielkiej wagi 04.06.08, 21:14
      U mnie bmi 26,5. Do zrzucenia jakieś 7 kg. W zeszłym roku udało mi się zjechać
      10 kg (efekt zamierzony) na ten planowałam kolejne 10, ale też cały czas
      ograniczam forsujące ćwiczenia, bo przecież mogę być w ciąży... uncertain. Od tego
      miesiąca chyba ostro wezmę się za siebie, może to pozwoli mi nie myśleć w kółko
      o groszku. Moje odchudzanie polega tylko na ćwiczeniach, bo na dietę mam zbyt
      słabą wolę (jedno co udało mi sie osiągnąć, to wyeliminować pieczywo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka