Dodaj do ulubionych

MISJA GROSZEK od A do Z...

23.06.08, 08:35
Najpierw parę słów o Misji Groszek...i o nas MISJONARKACH. Misja powstała dla kobiet w kwiecie wieku, czyli bliżej 30 i 40 niż 20. Powstała dla tych które mają problemy z zajściem w ciążę, tzn starają się przez dłuższy czas czyli cykle liczymy na palcach obu rąk wink a nawet nóg. Jest również dla Mam Aniołków, bez względu na wiek... Nie odsyłamy nikogo, nawet jeśli nie spełnia tych kryteriów, każdemu dajemy szansę... Jest wśród nas ktoś, kto w żaden sposób nie spełnia żadnego kryterium... no może wiek. Oczywiście to Szczęśliwiec, nasz sekretarz... Dobrze, że z nami jesteś, Bracie. Faktyczną Misję Groszek tworzą aktywni Misjonarze... Z listy będziemy usuwać osoby nieaktywne. I sama obecność na liście nie mianuje na Misjonarkę czy Misjonarza. Tylko aktywność na forum. Światopogląd nie jest kryterium, są tutaj osoby o różnych poglądach na życie, macierzyństwo, ojcostwo, wspomaganie rozrodu. Wspieramy się tutaj bez względu na to czy ktoś wierzy w Boga czy nie, czy wierzy w coś innego. Bez względu na to czy jest za PiS-em, PO, czy LiDem...
Zapraszam i powodzenia...

Bushko....
Obserwuj wątek
    • bushko Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 15.07.08, 16:24
      Oto MISJA GROSZEK od A do F....cdn.

      Agi
      Mam 30 lat i w kwietniu straciłam ciążę. O dzidzie staramy się od
      października, zaszłam w 6 cyklu.
      Teraz czekamy do lipca, jeśli psychicznie będę gotowa to wtedy
      zaczniemy starania.
      Aniołek +04.2008

      Agnese
      Jestem z Krakowa, niedawno przekroczyłam 30, staramy się o drugiego Groszka.
      Pierwszy opuścił nas w 11 tc w styczniu tego roku. Wtedy udało nam
      się w 7cs, po castagnusie (nie wiem czy pomógł, ale może). Teraz to
      nasz 4 cs i też zaczęłam od tego miesiąca brać castagnusa. 27 maja
      ma przyjść @, a 29 mam wizytę u lekarza i zobaczymy co dalej.
      Pozdrawiam dziewczynki. I powodzenia


      Aldi.0
      Ja mam na imie Aldona.Mieszkam z męzem w niewielkim mieście na
      Śląsku.Staramy się o dziecko od roku.

      Aniake1 (Ania)
      Jestem Ania mam 28 lat. Miałam ciążę pozamaciczną, jajowody drożne.
      Staram sie o dzidzię 5 miesięcy, jutro właśnie mam termin miesączki.
      Nie mogę już spać od kilku dni, strasznie to wszystko przeżywam, jak
      dobrze, że jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ps. wtedy jak miałam cp to za 4 razem "się udało", teraz moja
      dzidzia miałaby 4 miesiące...
      Ściskam was wszystkie mocno mocno!!!!!!!!!!!!!


      Betka
      Jeśli pozwolicie to ja również dołączę do Waszego grona...
      z doświadczenia wiem, że w grupie raźniej smile
      jestem 28letnia mamusią maleńkiego Aniołka i ponad 3letniego Adrianka smile teraz
      drugi miesiąc staramy sie z mężem o rodzeństwo...
      dziś u mnie 19 dzień cyklu (bo jeśli OM 8mego maja po południu to liczę od 9tego
      prawda?)
      Betka - mama Adrianka (3/01/2005r)
      i Aniołka (20/07/2003r)[*]

      Biedronka
      Mam 39 lat (dużo!) ale duchem i ciałem jeszcze tego nie czuje i może gdyby życie
      mi się nie pochrzaniło to by mnie tutaj nie było (nawet się rymuje) wink
      Dopiero od 2 lat próbuję poskładać swoje życie do kupy po okropnych przejściach
      i prawie mi się udało tylko...no właśnie...tylko nie mogę donosić naszego "owocu
      miłości" sad( Już dwa razy się nie udało. Raz w 11 tc martwy płód a teraz w marcu
      urodziłam córeczkę ale niestety za wcześnie bo w 5 miesiącu. Tragedia. Ale jeszcze
      się nie poddaje i chce spróbować 3 raz. Może ostatni ale mówią, że do 3 razy
      sztuka wiec...?
      Aga
      Aniołki: +06.2007 +03.2008


      Bluekike
      Kobieta,32 lata,półtora roku starań za mną.
      Można się do Was przysiąść? smile


      Bushko Matka Przełożona, Współzałożycielka Misji.
      Staram się o pierwsze dziecko (Emilię Dominikę), mam 38 lat, jestem po
      laparoskopii... obecnie 26dc... mam nadzieję, że maj będzie
      szczęśliwy wink))

      Calineczka
      Ja raczej będę waszym wiernym, cichym kibicem niż starającą się, aktywnie
      uczestniczącą w groszkuwink...Bushko wie dla czego...może kiedyś uda mi się
      również przed Wami otworzyćwink
      Trochę o mnie: stan posiadania małż + 2 aniołki + 2 cudowne psy...
      I trzymam kciuki za wszystkie foremki + Rodzynkawink

      Chealsyka.
      Ja jestem Aga, staramy sie 5 cykli, powiedzmy ze testuje 2 czerwca.
      Mieszkamy w "stolycy" UKsmile
      Mam 27 lat...smile

      Dabrowianka
      Staram sie od wielu miesięcy o pierwszy
      groszek. Mam prawie 28 lat, wiec pora sie zbliża.
      Ostatnio postanowiłam troche wyluzować.
      Jestem przed ważnymi badaniami i jakoś mnie to tak rozleniwiło że
      nawet tempki mi sie nie chce mierzyc ani starać co drugi dzień.
      Idę na żywioł. Przynajmiej w tym cyklu.


      Dottie
      Witam się serdecznie, podczytuję Was od kilku dni i mocno trzymam
      kciuki za obfite plony groszkowe wink Napisałam dopiero dziś, bo
      czekałam na mój wyrok. Starania od 3 lat, leczenie od półtora roku.
      Problemy: Moje PCOS, insulinooporność. Leki i stymulacje, które
      brałam to: clo w różnych dawkach, duphaston, pregnyl, monitoringi
      itp itd. Robiliśmy ponownie badania, niestety ja mam zaawansowane
      pcos (bardzo dużo pęcherzyków - "jak korale"), mój m. ma kiepską
      ruchliwość -asthenoozspermia ruch a+b tylko 30%, z czego te
      najwżniejsze żołnieżyki A tylko 5%. Wszystkie inne badania
      morfologia, hoos, i inne parametry nasienia w normie, albo na plus.
      Tylko ruchliwość na minus. Obecnie leczę się w InviMedzie u dr.
      Rokickiego, wczoraj byłam na decydującej wizycie, zdaniem lekarza
      szansę daje tylko IVM.
      Zapytałam o IUI, nie był zbyt optymistyczny, ale zaproponował, że
      jeżeli już to na femarze. No i czekam na kolejny cykl, aby spróbować.

      Po głowie mi tylko chodzi, czy to ma sens? Czy to tylko przedłużanie
      i robienie sobie niepotrzebnych nadziei... Czy nie lepiej
      wykorzystane byłyby te pieniążki od razu na IVM? Taki dylemat lub
      podobny ma chyba każda z nas... Nie kieruję się tylko względami
      finansowymi, i choć nie mam wolnych 7 tys teraz, to z czasem by się
      znalazły i się znajdą smile, IUI natomiast też coś koło 2000, w obydwu
      przypadkach są pakiety przygotowawcze +/- 1500/2000. Chyba muszę
      zadzwonić i się dopytać. Czy IUI ma sens... czy to nie wydłużanie
      drogi do tego co i tak nieuniknione IVM...

      Tak więc czytam sobie, zastanawiam się nad Waszymi rozterkami,
      cieszę szczęściem i troskam troskami... Jestem tu... z Wami!
      • bushko Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 15.07.08, 16:26
        Oto MISJA GROSZEK od G do L... cdn.

        Gatta28
        I ja dołączam do Was dziewczyny, czytam od początku, uaktywniam się od czasu do
        czasu. Mam 28 lat, o groszka staramy się od 3 cykli. Przez 2 ostatnie lata
        brałam pigułki anty, odstawiłam pod koniec stycznia, miesiąc odczekaliśmy i
        zaczęliśmy działać smile. Niestety - do dnia dzisiejszego bezowocnie. Cykle lekko
        rozchwiane - 48, później 33 i teraz 23. Dziś 1 dc. Za jakiś tydzień dalej
        bierzemy się do roboty.
        Zmiana nicku z gatta26, bo zapomniałam hasła.... uncertain

        Gosiek_1981
        Gosia, lat 27,wlasnie mija rok staran. Zdiagnozowane pco, po
        badaniach moich i mezusia dowiedzielismy sie, ze prawdopodobna
        przyczyna problemow z zajsciem w ciaze to slabe wyniki meza, a
        konkretnie mala ilosc plemnikow A- 6%. Oczywiscie to nie wyklucza
        mozliwosci zajcia w ciaze, wiec postanowilismy jeszcze w wakacje sie
        poprzytulac a we wrzesniu (gdyby sie nie udalo) skorzystac z
        inseminacji. Na razie rozpieszczamy psiurka smile W lipcu bedziemy
        mieli druga rocznice slubu, ale mieszkamy juz razem od 5 lat smile

        Groszkowa74
        kobieta, data urodzenia w nicku co jadła nurofen, pije alkohol, nie
        je wiesiolka, nie mierzy temepratury, przeszla operacje wyluszczenia
        miesniaka, nigdy nie rodzila, nigdy nie udalo jej sie zajsc w
        ciaze...ALE BEDZIE MAMA, BEDZIEsmile Zrobi wszystko co w mojej mocy.
        PS. Wcaaaaaaale sie nie staramsmile

        Izryn
        Mam 32 lata, jestem z Warszawy. Mam już 3 letnią córeczkę Maję.
        Staram się o drugą dzidzię (3cykl) i mam nadzieję, że teraz się uda
        (termin byłby na marzec, a moja córeczka i mąż są z marca i mieliby
        wspaniały prezent urodzinowy).

        Jenifer1
        Latek prawie 35...Mężatka od 9 latsmile Mieszkam w okolicach Krakowa...
        3 aniołki...sad
        Dwie pierwsze ciąże obumarły w 7-8 t.c.
        Trzecia zakończyła się w 19 t.c. Szyjka nie wytrzymała...sad(((
        Badań za mną multum z których wiem tylko tyle, że mam policystyczne
        jajniki..

        Ju-anna
        witajcie mam na imie Joanna i jestem nowa na tym forum.
        mam 32 lata i fajnego nowego partnera z ktorym chce miec dziecko ,
        ale za soba mam pobyt w szpitalu z zespolem policystycznym jajnika,
        stan zapalny macicy i nadal problemy z jajnikami.
        Chce miec dzoecko bo czas ucieka ale czy to jeszcze mozliwe ?
        Wg lekarza juz nie bardzo .


        Justmaga
        A ja mam na imie Magda.. 39 lat.. przez 10 lata sama wychowywałam
        Julanke a teraz mam szanse na nowa rodzine.. od 5 miesiecy sie
        staram o drugie malenstwo.. Jestem od roku w Anglii.

        picasaweb.google.com/magda.cichocka/JulciaPrzezLataa

        Kalahora
        10-ty cykl starań, wyniańczone jedno (teraz już dorosłe) dziecię otrzymane przed
        laty w najcenniejszym spadku
        jeszcze niezdiagnozowana
        32 lata uparcie na Podlasiu smile


        Kasia
        Mam na imię Kaśka, mam 32 lata o groszka staramy się już 11 cykli.
        Pracuję w biurze, mam pco i 4 letnią córeczkę która baaaardzo domaga
        się braciszka smile
        Pozdrawiam wszystkie staraczki i życzę owocnych starń smile

        Keegan
        To i ja się dopiszę, świeżo upieczona trzydziestka smile w trakcie 20
        cyklu starań...
        Ostatnie stwierdzenie mojej lekarki: niepłodność wtórna sad i jakoś
        mało propozycji rozwiązania tego problemu także 12 maja wybieram się
        po kolejną opinię do innej pani doktor.
        Zapomniałam napisać, że mam już synka, w czerwcu kończy cztery lata.

        Koralik
        Mam na imie Jadzia - 22 lipca stuknie mi 29 lat. Co prawda zostalam
        juz mama 30 marca 2007 roku kiedy to urodzil nam sie synek Michalek,
        ale obydwoje z mezem Robertem pragniemy miec druga pocieche. Staramy
        sie o nia od 2 cyklow a teraz wlasnie nadszedl trzeci.
        Z pozostalych mniej istotnych faktow, to mieszkam od 3 lat w Stanach
        a dokladnie w Polnocnej Dakocie w miescie Grand Forks. Porwal mnie
        tu moj M kiedy zachcialo mu sie pracowac na obcej ziemi (jest
        lekarzem rodzinnym), ale na szczescie jestesmy czestymi goscmi w
        Polsce a w przyszlosci planujemy wrocic do kraju.
        Dodam tylko ze bardzo mocno trzymam za Was wszystkie kciuki, aby w
        waszych brzuszkach pojawily sie juz niedlugo groszki. Mam nadzieje
        ze wspolnie bedziemy sluzyc sobie rada, wsparciem i dobrymi
        sugestiami. Naprawde ciesze sie ze Was znalazlam smile))

        Lilith
        Podczytuję od kilku dni, trochę napisałam, ale wypadałoby się jakoś powitalnie
        zagaić wink
        W ciążę zaszłam w siódmym cyklu, co mieści się w normie, ale na usg w 12 tyg
        okazało się, że dziecko umarło kilka tygodni wcześniej.
        Ponad rok temu odeszła nagle moja bliska ciotka (11 lat starsza, więc
        wychowywałyśmy się jak rodzeństwo) - lekarze jej bóle głowy uznali za migreny,
        to był tętniak, który jednym pęknięciem zniszczył mózg.
        Na początku czerwca odeszła nagle moja mama - latami nie leczyła się na
        nadczynność tarczycy, mimo naszych namów. Nikomu nie przyszło do głowy, że to
        może być śmiertelne. Do ostatniego dnia myśleliśmy, że da się ją z tego
        wyciągnąć. Zmarła na wstrząs tarczycowy. Lekarze leczyli ją na wrzody żołądka.
        Nie pytam ile jeszcze - bo boję się, że się przekonam, a tak może Los już o mnie
        zapomniał.

        Teraz jestem w drugim cyklu starań o dziecko - jeśli można mówić o jakichkolwiek
        staraniach w biegu pomiędzy szpitalem a domem, potem przy przygotowaniach do
        pogrzebu. Czekam na chwilę, gdy uznam, że @ spóźnia się na tyle, by zrobić test.
        Na razie jest 32 d.c. (cykle 28-35 dni).
        • bushko Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 15.07.08, 16:30
          Oto MISJA GROSZEK od M do Z....

          Madera
          Ja się staram już baaardzo długo gdyby wyszły mi wszystkie ciąże to
          już miałabym 5- tkę. Latka lecą a już został mi jeden jajowód (
          drugi gin musiał usunąć bo już 2 ciąże się tam zagnieździły, po co
          taki trzymać ). Cały czas jednak mam nadzieję że się uda.Czytam
          forum i testuję na sobie wszystkie wynalazki. Bo badania już miałam
          chyba wszystkie razem z genetycznymi i są OK.
          Pozdrawiam forumowiczki bardzo mi pomagacie -duchowo.


          Maesstra
          Ja mam na imię Marta, mam 24 lata i zaczynamy starania o pierwsze
          dziecko.

          Mamaruda
          Skończyłm 29 lat, już kilka dobrych miesięcy staramy sie o
          dziecko. Wcześniej brałam tabsy, potem przerwa i staranka. Zrobiłam wszystkie
          zalecane badania toxo, cytomegalię, cytologie a nawet USG piersi tak na
          wszelki wypadek smile Wyobraźcie sobie ze byłam przekonana że tak przygotowana
          już w pierwszym cyklu bede się cieszyła II kreseczkami. O naiwna... Cykle sie
          wydłużyły z 28 do 35,45 dni. (obwiniam pigułki - coś albo kogoś musze) Było mi
          ciężko bo co raz jakas kolezanka bliższa, dalsza dzwoniła z info o ciąży, a ja
          "kasowałam" kolejne znajomości tak bardzo im zazdrosciłam. Popadałam już w
          paranoję do tego stopnia ze miałam wybrane mebelki do pokoju dziecka, kolor
          ścian i co raz dodawałam do ulubionych stronę z esklepami dla dzieci.
          Płakałam rano, potem w pracy i wieczorem. Potem, w marcu pojawiła sie na forum
          "W oczekiwaniu" Uccellino i zaczeła wątek z radami dla starających się.
          Pomogło! Były wakacje, remont, nowe meble, majówka i odważna decyzja o nowej
          pracy. Dzięki!!!
          Niestety teraz znowu jestem w dołku, nie mogę już udawać przed znajomymi ze u
          mnie wszystko oki, że na dziecko jeszcze nie pora itp. Teraz jestem na okresie
          próbnym, dla oszukania samej siebie nie chodze na monitoringi, nie mierze
          temp... Ale to wszystko na nic.
          Myśle, myśle i myśle o dziecku.
          Przepraszam że tak długo ale bardzo potrzebowałam sie wygadać
          Pozdrawiam


          Martucha (Marta)
          Staram się 20 cykl o drugie dziecko, jestem parę lat po 30, mam
          zamiar zajść w tym cyklu. To tyle o sobie wink


          Mjulka (Monika) Matka Generalna Założycielka Misji
          Staram się (dziś liczyłam, ale doliczyć ilości cykli/ów? się nie umiałamsmile) od
          lutego ubiegłego roku.
          I od początku tych starań mam zamiar zajść w cyklu, który właśnie zaczynamsmile.
          Mam śliczną dziesięcioletnią córę, która marzy o laleczce zwanej "rodzeństwo",
          nie mniej chyba niż ja samasmile

          Mmisiaa
          Ja mam 26 lat i w lutym tego roku poroniłam swoją pierwszą ciążę.
          Wtedy staraliśmy się dwa cykle. Wtedy też w 23 dniu cyklu byłam u
          ginekologa na rutynowej kontroli i po usg stwierdził, że owulacji
          raczej nie było, a pęcherzyki są małe, więc w tym cyklu też raczej
          nie będzie. A za dwa tygodnie gdy nie przyszła @ zrobiłam test i
          były dwie kreskismile Niestety za dwa tygodnie zaczęłam plamić i sad(((
          Czyli jestem przykładem na to że lekarz też może się pomylić.
          Teraz próbujemy od maja czyli drugi cykl, właściwie pierwszy bo w
          poprzednim byłam chora.
          Czekam z niecierpliwością na dwie kreseczkismile
          Trzymam kciuki za Was wszystkie no i za siebie teżsmile

          Nadave
          Mam na imie Magda, mam 30 lat i od ok.19 cykli staramy sie o
          dzidzie.... wink) Mieszkamy w UK.
          Po tylu nieudanych probach poszlismy do lekarza. Ja mialam jak na
          razie badany progresteron, cukier, nerki i tarczyce. Wyniki dobre.
          Czekam teraz na nastepne badania. Jakie?? Pojecia zielonego nie
          mam smile Nawet nie bardzo wiem o co prosic. Maz tez przebadany,
          zolnierzyki ok smile.
          To moze tyle o mnie smile) Milo Was Kobitki poznac!


          Pirania
          Staramy się od 7 miesiecy i za kazdym razem konczy sie tak
          samo.Kolejna miesiaczka, kolejne rozczarowanie, smutek, zlosc,
          zwatpienie.... Jak sobie z tym radzic? Z kazdym miesiacem jest coraz
          trudniej.... Staram sie nie myslec, ale... juz mam mniej sil i
          cierpliwosci i nadziei...

          Polka-dot
          Chciałabym się też do Groszkowych zapisać - bo polka_dot też w groszki całasmile
          Mieszkam w Holandii. Staramy się od 3 miesięcy...próbuję nie liczyć, 'nie
          nastawiać' się za bardzo, ale że poczytuję to forum i atmosfera jest super -
          chciałabym się też wśród grona zasłużonych znaleźć...
          25 dc...
          Pracujemy obydwoje całymi dniami, ja od pół roku - czeka mnie za niedługo nowy
          kontrakt na 2 lata więc można działać...
          Pozdrawiam serdecznie z letniego Wiatrakowa!


          Po_trzydziestce (Aneta)
          No to i ja się dopiszę do oficjalnej listysmile Choć chyba już pisałam
          o sobie w innym wątku. Mam na imię Aneta, wiek po trzydziestce - tak
          jakoś lepiej brzmismile O groszka zaczęliśmy się starać od 01/2007, po
          paru miesiącach nieudanych prób zaczęłam robić różne badanka,
          przebadaliśmy tez męża, w 10/2007 miałam HSG - wynik książkowy i
          zaraz po HSG ciąża. Niestety w 12/2007 zabieg;-(
          Starania rozpoczęliśmy od 02/2008 - no i na razie pudlo. Ale w
          06/2008 idę na HSG, z którym wiążę duuuże nadzieje. Choć tak myślę,
          ze skoro miałam drożne jajowody to może wtedy psychika zadziała.
          Wiec niech i teraz działasmile))

          Skomroch1
          A ze Skomrochem to tak:od 28-go roku życia seks bez żadnego zabezpieczenia, 3
          lata nic,w końcu ciąża,niestety poronienie w 13 tyg.Parę miesięcy przerwy i
          kolejna ciąża, znów poronienie, tym razem w 5 tyg.Potem 2 lata prób i
          niespodziewana ciąża w najmniej spodziewanym momencie.Ciąża trudna, prawie cała
          przeleżana i zakończona na 3 miesiące przed czasem.Małemu po dwumiesięcznej
          walce o życie udało się przeżyć.Ma teraz 14 miesięcy i oprócz nieznacznego
          przewężenia krtani (blizna po respiratorze) jest zdrowym chłopcem.Roch chrypi
          przez to i chrapie ale może będzie kiedyś śpiewał jak sam Luis Armstrong? A ja
          zaczynam myśleć o drugim dziecku, pomimo że bardzo się boję kolejnych porażek i
          strat. Mam 33 lata.

          Suzanah (Ania)
          Choć od długiego czasu udzielam sie na forach mialam dzis trudnosc z ulozeniem
          tematu post...
          chciałabym do Was dołączyć i tworzyć to forum przeszłam przez sierpniówki
          2007 poronienie NPR a najdłużej goszczę na PROMYCZKU
          straciliśmy dziecko w lutym 2007 roku od maja 2007 staramy się i nic po
          poronieniu stwierdzono u mnie wysokie TSH i niedoczynność tarczycy
          długo wracałam do stabilności psychicznej teraz chcę normalnie żyć chcę by
          moje życie nie kręciło się wokół cyklu śluzu temp. itp chcę być normalna..
          liczę że z Wami mi się uda pozdrawiam Ania.
          • bushko Re: MISJA GROSZEK Z... 15.07.08, 16:33
            czyli Z A G R O S Z K O W A N E:

            Kajaxsx
            35 lat, aktualnie 3 cykl staran o drugie dziecko. Cykle 27-
            30 dni. Jestem mama 5 letniego chłopczyka.

            Oli.2
            Chętnie się dopiszę
            Mieszkam w Trójmieście. Mam synka 5 lat, aniołka +10.2007.
            Staraliśmy się w poprzednie wakacje no i udało się, niestety tylko
            na 5,5tyg. Po poronieniu czekaliśmy na czerwiec, bo bardzo bym
            chciała rodzić na wiosnę.

            Viktoria (Gosia)
            Jestem Gosia i mam 28 lat. O Groszka, a raczej tytułową Wiktorkę staram się od 5
            miesięcy i na razie niestety same porażki, chociaż może w tym miesiącu się
            uda... Ja od samego początku miałam uczucie że coś mogę mieć z tymi staraniami
            jakieś kłopoty, może dlatego że dzieci były dla mnie zawsze celem mojego życia.
            Tymczasem zawsze coś mnie tam kuło w tym moim prawym boku, a lekarze mówili że
            się za dużo internetu naczytałam i wymyślam sad teraz po kilku badaniach okazało
            się że ma dwie małe torbiele i jakieś PCO. Jeszcze się strasznie boję o drożność
            moich jajowodów. Ale może przynajmniej to mnie oszczędziło. Gdzieś tam w środku
            wierzę że mi się w końcu uda, i Wam zresztą też. Tylko musimy cierpliwie czekać
            i dzielnie walczyć o nasze maleństwa. Pomyślcie sobie jakby to było fajnie
            wyhodować taką grupę naszych Groszków i spotykać się razem na placach zabaw, w
            parkach itp. A i jeszcze dodam że na razie mieszkam w Anglii ale we wrześniu już
            wracam do Polski, żeby się właśnie leczyć. Ale jakby było fajowo gdyby tak udało
            sie bez tych wszystkich badan, zabiegów itp. Ja nawet na pobraniu krwi mdleje -
            już w drzwiach smile kochane kobitki wiatam Was jeszcze raz serdecznie

            Madzialena (Magda)
            Mam 5-letniego synka i 33 lata, o drugą dzidzię staram się już 1,5
            roku:{ pozdrawiam wszystkie
        • kasiu.l.inka Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 24.06.09, 19:10
          Kasia
          29 lat (jeszczesmile)
          29.04.09 stracilam moja upragniona coreczke sad To byl 27 tc... bylo juz tak
          blisko sad
          • kasiu.l.inka Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 24.06.09, 19:11
            Chcialam sie dopisac do innych a jestem tu sama sad
            • rewolka404 Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 24.06.09, 21:42
              głowa do góry, mnie też tu nie ma wink
            • bushko Re: MISJA GROSZEK od A do Z... 25.06.09, 22:44
              Kasieńko przytulam kiss nie jesteś sama.... to, że ja zaniedbałam porządki, to
              mnie się baty należą.... sad wstydzę się bardzo sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka