prztnam ze wstydem,ze Was podczytuję już jakiś czas...emocjonujue
się każdą Wasza wiadomością...groszkiem...póki co sama nie mam tego
problemu,bo się zabezpieczam,ale...bardzo chę drugiego dzieka i
strasznie sie boję,ze mi nie wyjdzie...juz 1wsza ciąża była
cudem.Narazie musze z drugim baby poczekać(względy osobiste)ale
natura mnie wzywa...przepraszam,za podczytywanie,ale temat tak jakos
mi bliski
