Dodaj do ulubionych

.........nieśmiało

09.07.08, 20:50
nie chcę być anonimową podczytywaczką, więc się ujawnię smile
Wasze forum jest mi bliskie bo kilka lat temu przeżywałam dokładnie
to samo co Wy.... teraz jak czytam Wasze posty to czasem aż mi się
łza w oku kręci....ja też bardzo chciałam mieć dziecko, co miesiąc
przeżywałam że znów się nie udało....chciałam być mądrzejsza od
lekarzy....czytałam wszystko cokolwiek znalazłam na temat
niepłodności.....popadałam w paranoję....denerwowało mnie wszystko i
wszyscy a najbardziej mój lekarz.....robiłam dokładnie to samo co
Wy....mierzenie temperatury, obserwacje cyklu, dokładne analizy
cyklu....po prostu obłęd
nie mogłam myśleć o niczym innym i teraz tak sobie myślę że
blokowałam się psychicznie, że zbyt bardzo chciałam, za mocno
czekałam, co miesiąc wydawało mi się że to właśnie
teraz....przeszłam kilka inseminacji, lekarz wspominał o in
vitro....i wtedy znajoma wspomniała mi o bioenergoterapeucie (he he
wiem na początku też się zdziwiłam) ale w tamtej chwili poszłabym do
samego diabła
porzuciłam swego ginekologa (naukowca i wielkiego przeciwnika
leczenia metodami niekonwencjonalnymi) i poszłam do tego bio,
dostałam leki homeopatyczne, były wakacje.....chyba trochę
odpoczęłam od wszystkiego, facet mi po prostu odpowiadał jako
człowiek, miał fajne podejście, uspokajał mnie, nie wiem czy
wierzyłam w tę jego energię czy leki które mi dawał, on dawał mi
taką NADZIEJĘ i spokój
udało mi się w trzecim cyklu
do tej pory nie wiem co mi pomogło....w dużej mierze chyba
odpoczynek, lato, przestałam liczyć dni, pilnować cyklu, temperatury
i myślę że ten psychiczny luz mi pomógł....
mi się udało mam swój skarb, Wam również tego życzę
Obserwuj wątek
    • po_trzydziestce1 Re: .........nieśmiało 09.07.08, 21:09
      b.meg napisała:

      > mi się udało mam swój skarb, Wam również tego życzę

      dziękujemysmile Widzisz każda z nas w inny sposób powoduje, że nasze
      życie staje się koszmarem, wielkim cyklem, pełnym nadziei i
      rozczarowań. Nic innego się nie liczy i kiedy nastąpi taki moment,
      że na chwilę o tym zapominamy (co niestety jest cholernie trudne) to
      wtedy często się udaje. Ale ważne, że nie napisałaś abyśmy
      wyluzowały. Bo jak to słyszę to mnie ciary przechodzą. Jest to po
      prostu NIEMOŻLIWEwink, choć raczej powinnam wstawić tą buźkę;-(
      Pozdrawiamsmile
      • szczesliwiec Re: .........nieśmiało 10.07.08, 07:55
        To jest właśnie to:
        POTĘGA NASZEGO UMYSŁU PODŚWIADOMOŚCI.
    • martucha90 Re: .........nieśmiało 10.07.08, 08:49
      O tak, b.meg, popieram to, co napisałaś ;-D
      Też mi się wydaje, że cała ta wiedza nie popycha sprawy do przodu
      (w końcu nieświadome swego ciała kobiety też zachodzą), a wręcz
      przeciwnie, może powodować stres, napięcie, schizy...
      Z drugiej strony, nie wiadomo, czy zaszłaś, bo wyluzowałaś, może
      tak, może nie. Grunt, że zaszłaś ;-D Powodzenia ;-D
      • justmaga Re: .........nieśmiało 10.07.08, 10:08
        Coz i tak i nie. Pewne sprawy zwyczajnie wymagaja interwencji
        lekarza. Czasem dobrze wiedziec co sie dzieje z Twoim cialem... Ja
        bylam kiedys u znanego bioenergoterapetyna moje psychiczne problemy
        i na okulistyczne problemy. Na pierwszy pomogl solidny kop w dupe
        dluga terapia ,leki i cudowny lekarz. Na drugi nic nie pomoglo. Wiec
        powiem tak. Warto probowac wszystkiego. Ale raczej na zasadzie
        uzupelniania sie. Zreszta jako pielegniarka dziecieca nie raz mialam
        ochote kopnac w dupe rodzicow ktorzy przy guzie ciagali dziecko do "
        znachorow" zamiast od razu na zabieg....
        • skomroch1 Re: .........nieśmiało 10.07.08, 11:39
          W naszych organizmach jest ok.2000 enzymów wyodrębnionych do tej pory przez
          naukowców. Tylko część z nich jest przebadana pod kątem właściwości, reszta po
          coś istnieje, ale na razie badania nad nimi są w fazie początkowej.Każdy z nich
          ma swoją misję i wystarczy żeby jeden zastrajkował i zaczyna się dziać coś
          niedobrego-np. groszek nie chce chwilowo do nas zawitać.Silne emocje lub może
          właśnie brak emocji, czyli generalnie ZMIANA może powodują, że ten brakujący
          element wskakuje na swoje miejsce? Ten jeden z dwóch tysięcy? Ja zaszłam w ciążę
          3 razy(niestety synka mam jednego), po wielu latach czekania i za każdym razem
          seks był delikatnie mówiąc nieco chuligański...Niespodziewany i "kradziony"...Za
          2 miesiące znów zaczynam starania o groszka i zastanawiam się co tym razem mamy
          z M.nawyczyniać i jaka nas czeka przygoda? wink))
          • martucha90 Re: .........nieśmiało 10.07.08, 11:45
            > i za każdym razem seks był delikatnie mówiąc nieco
            > chuligański...Niespodziewany i "kradziony"...

            Coś kojarzę... Remont czy wyjazd, rodzice za ścianą? ;-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka