19.07.08, 09:55
Czy Ty moją książkę w ogóle czytasz? Podoba się?
Podzielże się z Misją wrazeniami smile)
Obserwuj wątek
    • justmaga Re: Mjulka! 19.07.08, 12:22
      Dziel sie dziel...

      Chcialam napisac,ze to co masz w sygnaturce o niebie i dzieciach-
      zwalilo mnie z nog... kiss*
    • mjulka Re: Mjulka! 19.07.08, 12:36
      Dobra kobieto, czytać zaczęłam..., po kilku stronach dotarło do
      mnie, że po pierwsze wszystko, co tam wypisali znam, wiem rozumiem,
      po drugie, "rozgrzebywanie" tematów niepłodnościowych (niezależnie
      jak są podane) źle na mnie wpływa. Książka leży sobie grzecznie przy
      łóżku, przykryta innymi pozycjami i chyba nie doczeka się na tzw.
      lepsze czasysmile. No nie mogę po prostu i jużsad
      Oddać właścicielce? Przekazać dalej którejś chętnej?
      Chętniesmile
      • uccellino Re: Mjulka! 21.07.08, 22:04
        > Oddać właścicielce? Przekazać dalej którejś chętnej?
        > Chętniesmile

        Oddac poprosze smile)
        • mjulka Re: Mjulka! 21.07.08, 23:12
          Uccellino chętnie oddam do rąk własnychsmilesmile
    • justmaga Novum 21.07.08, 21:07
      I co? wszytsko ok???
    • mjulka Re: Novum 21.07.08, 21:56
      a podziękować dziewczynki za pamięćsmile
      dobrze wizyta przebiegła, zgoda internisty na ivf jestsmile.
      trochę tylko mam za mało czerwonych krwinek (poniżej 4 mln), coby
      lekką anemię sugerowało, ale fakt, że pobranie miało miejsce zaraz
      po @ poprzedzonej ponad tygodniowym plamieniem i wakacjami w
      Egipciesmile, to można te braki na ten karb zrzucićsmile. Tak doktorek
      twierdzismile
      Kluczowa wizyta jutro - u mojej gin - obejrzy pozostałe wyniki, w
      tym obraz usg, który hm...to mnie marwi zwiera opis "podejrzenie
      ademiozy"sad. Przeszukałam neta i już wiem, że to jakaś pochodna
      endometriozysad. Póki co się nie załamuję, bo to jeszcze nic
      pewnego...i przez ostatnie miesiące dziesiątki razy ultra mnie
      traktowali i nic podobnego nikt nie zauważył....Podejrzane, nie? A i
      doktorek od usg mojego zaufania nie wbudził, bo wmawiał mi owu z
      lewego jajnika, który 1. stanowi zaledwie 30% swojej wielkości
      sprzed zabiegu usunięcia torbieli 2. przez ostatni rok przebywał w
      stanie ttalnego spoczynku, 3. znaki owulacyjne dawał jak zwykle
      prawy.
      Doktorek uparł się, że widzi ciałko żółte w lewymsad. Niech mu
      będzie, ale ja mu nie wierzę i w ademioze tym bardziej. Choć nie
      ukrywam, że przyszło mi na myśl, że właśnie ta cholera może być
      przyczyną naszych niepowodzeń... Zapytałam, czy to się leczy?
      Doktorek odparł, że owszem...trzeba szybko zajść w ciążę. Rozwalił
      mnie - w końcu w klinice leczenia niepłodności byłam i tam akurat to
      chyba nikt nie zachodzi szybko!
      To tyle na dziś...jeszcze trzymają mnie Martuchowe emocjesmile.
      Dam znać jutro po wizycie u ginkismile

      Aha! I najgorszy nius...mój M cosik się łamie przed tym ivf - nie
      wiem, czy się chłopina nie wycofa...sadsadsadsadsad, ale to temat na
      zupełnie inny wąteksmile
      • justmaga Re: Novum 21.07.08, 21:58
        Widzis zto wcale nie taka zwykla wizyta. Mam nadziej,ze doktorek sie
        myli i zadnej andemiozy nie ma. A zagroszkowac to sie wlasnie
        starasz...
        A M musi pewni chwile odpoczac..

        Sciskam mocno.
      • uccellino Re: Novum 21.07.08, 23:49
        > Aha! I najgorszy nius...mój M cosik się łamie przed tym ivf - nie
        > wiem, czy się chłopina nie wycofa...sadsadsadsadsad,

        Oooo sad A co mówi?
        • mjulka Re: Novum 22.07.08, 09:40
          Prawdę mówiąc, on od zawsze miał pewne opory, w ogóle względem dziecka. Gdyby
          mógł decydować, to pewnie przez myśl by mu nie przeszło, by dziecko mieć. No
          ale, czego się nie robi dla ukochanej kobiety?smile.
          W każdym razie jego proces decyzyjny był długi i burzliwy, poprzedzony ciążą -
          wpadką i jej stratą, grunt, że z pozytywnym efektemsmile
          Problem w tym, że on ma jakąś awersję do ivf, której ja nie potrafię zrozumieć.
          I nie chodzi tu o względy moralne czy etyczne bynajmniej, a o zwykłą męską
          ambicjęsad. Każda wizyta w Novum źle na niego działa, mówi że mu głupio itd itp.
          na nic tłumaczenia, że przecież to in vitro, to nie z jego powodu - bo w końcu
          wyniki ma supersmile
          No i nie powiem, wczorajsza wiadomość o 2 kreskach Marty w 22 cs, tylko
          utwierdziła go w przekonaniu, że jednak warto próbować naturalniesmile
          Nie powiem, i we mnie tchnęło to troszkę nowej nadzieismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka