19.07.08, 12:35
Bo ja nie wiem czy mi gdzies nie umknelo ..ale nie widze. Jaki
mialas wynik Bety???
Trzymam kciuki.
Obserwuj wątek
    • mjulka Re: Zosienta 19.07.08, 12:38
      też właśnie wpadłam na foruma i skaczę po wątkach jak opętana
      szukając dobrych wieścismile
      Zośka! Relacje plizzzz, bo umieram z ciekawości a Groszki u nas
      przecież trójkami chodząsmilesmilesmile
      • 1.madera Re: Zosienta 19.07.08, 15:27
        Zosiaaaaaa!!!!!
        No co z Tobą daj znać!!!!
        • bushko Re: Zosienta 19.07.08, 15:42
          Zosieńko, odezwij się... co u Ciebie??? Jak ta beta??? Zosia
          przytulam mocno... trzymam kciuki...

          Bushko...
      • uccellino Re: Zosienta 21.07.08, 23:59
        > Groszki u nas
        > przecież trójkami chodząsmilesmilesmile


        Czwórkami z nieba szly Groszki z Sommerplatte wink))
    • zosienta Re: Zosienta 19.07.08, 18:47
      Mam wyniki!!!!
      Przepraszam, ale w ogóle nie pojawiły się w systemie, byłam na
      wizycie, właśnie wróciłam i jest tak:

      Beta 55,14 HURRRRA (norma dla I tymestru zaczyna się od 52, więc mam
      raczej nisko, ale zdecydowanie jest powyżej 5)
      Progesteron 87 (w normie)
      Tyroksyna wolna FT4 (s)

      Dostałam też receptę na Duphaston (3x1), który mam nadzieję pomoże
      mi nie stracic tej ciąży w 11tc lub 13tc, jak poprzednio. Chociaż
      boję się jeszcze cieszyc, dopoki nie miną te tygodnie czyli do końca
      września.

      Jeśli mogę Was nieśmiało prosic o abyście wciąż (mam nadzieję, że w
      między czasie będzie raczej "w ciąż-y") trzymały kciuki za mojego
      grosika, aż tak do ...... marca, proszę ładnie wink)))

      Przesyłam ciążowe fluidy i proszę Szczęściarza o przesunięcie mnie
      na dół. Może by opis do mojego linka "Groszkowy wykres", gdyż mam
      zalecone dalsze mierzenie tempki.

      zosia
      ----
      Groszkowy wykresik
      • izryn Re: Zosienta 19.07.08, 19:24
        Gratulacje!!!!!!!! Dbaj o groszka. Oczywiście trzymam kciuki.
        Ale wysyp groszków u nas się zrobił. Mam nadzieję że to będzie
        zaraźliwe wink
        • mamaruda Re: Zosienta 19.07.08, 19:55
          Gratulacje kochana dla Ciebie i Twojego groszka.
          No i tym razem znowu płaczę ale z radości. Mam nadzieję że i dla nas los będzie
          łaskawy.
          Dalej trzymamy kciuki smile
      • bushko Re: Zosienta 19.07.08, 20:01
        Zosieńko gratuluję!!! Jednak cień na bobo też coś znaczy...wink))
        • 1.madera Re: Zosienta 19.07.08, 20:12
          Wiedziałam, no wiedziałam że tak będzie !!!!
          Gratulacje i trzymam kciuki do białych kostek:0
        • zosienta Re: Zosienta 20.07.08, 11:41
          Na bobo to był cień na drugi dzień. A w piętek rano Kinder zrobiłam
          o czułości 25 i wida było tylko w ostrym świetle, a 3 godziny potem
          beta 55 jednostek, dziwne, ale przyrost imponujący wink

          ----
          Mój groszkowy wykres
      • justmaga Re: Zosienta 19.07.08, 20:56
        Suuuuuper smile)
        • mjulka Re: Zosienta 19.07.08, 21:33
          No czemu nie jestem zdziwiona? big_grin big_grin
          Cieszę się baaardzosmile
          • asica.p Re: Zosienta 19.07.08, 21:47
            brawo!!!!ale sie ciesze!!!
      • oli.2 Re: Zosienta 20.07.08, 20:01
        Gratulacje Zosiu!!!!!! Będę trzymała kciuki aż do marca !!wink
        Ale fajnie, co to nam się szykuje w marcuuuuuu, dużo szczęśliwych
        finałów.
    • keegan Re: Zosienta 20.07.08, 12:17
      wiedziałam, że będzie Twój groszek smile))
      Zosienta, gratuluję !!!
      • biedronka1969 Re: Zosienta 20.07.08, 14:10
        Gratulacje smile)
        Ale znowu sie Groszki posypaly!!!!
        • viktoria1980 Re: Zosienta 20.07.08, 15:30
          super, bardzo się cieszę i chuchaj na siebie i dmuchaj Kochana!
    • mjulka Re: Zosienta 20.07.08, 20:03
      to ja już wiem, czemu nie zagroszkowałamsmile, bo ja dzidzi chcę mieć z
      kwietniasmile, to taka u nas rodzinna tradycjasmile
      • 1.madera Re: Zosienta 20.07.08, 20:24
        mjulka napisała:

        > to ja już wiem, czemu nie zagroszkowałamsmile, bo ja dzidzi chcę mieć
        z
        > kwietniasmile, to taka u nas rodzinna tradycjasmile

        Ja też chciałabym w kwietniu mój M (On z IV) cieszył by się bardzo.
        Chociaż on cieszył by się z każdego innego terminu ale żeby był
        jakiś...?
        • zosienta Re: Zosienta 21.07.08, 12:35
          mjulka napisała:
          >
          > > to ja już wiem, czemu nie zagroszkowałamsmile, bo ja dzidzi chcę
          mieć
          > z
          > > kwietniasmile, to taka u nas rodzinna tradycjasmile


          1.madera napisała:
          > Ja też chciałabym w kwietniu mój M (On z IV) cieszył by się bardzo.
          > Chociaż on cieszył by się z każdego innego terminu ale żeby był
          > jakiś...?

          Mój mąż też jest baran (zodiakalny, oczywiście) z kwietnia i pyta
          czy bym do kwietnia nie donosiła.
    • zosienta Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 15:43
      Niestety, powoli chyba muszę się pogodzić z tym, że chyba tracę znów
      groszka i pożegnać z nadzieją na drugie dziecko w ogóle.
      Powtórzyłam HCG wczoraj i po czterech dobach moja beta jest tylko
      138 (5 tydzień ciąży).
      Wygląda to tak jak w ostatniej ciąży, zarodek był na usg ciągle
      jakby o tydzień za mały, a przecież wiem kiedy była owulacja. Teraz
      jest znacznie wcześniej, ale beta jest raczej dla ciąży o tydzień
      młodszej, więc chyba ją również stracę. Nie wiem dlaczego tak jest i
      co można zrobić.
      Mamy oboje prwidłowe kariotypy, męża wyniki dobre, moje hormony w
      normie (poza prolaktyną po obciążeniu - ponoć bez wpływu), tocznia
      nie mam. Biorę duphaston, w nim pokładałam nadzieję, ale już nie
      wierzę, że się uda. Nie wiem co robić, do jakiego lekarza iść.
      Tak mi źle.

      ----
      Mój groszkowy wykres
      • 1.madera Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 17:43
        Zosiento nie wiem co mam Ci doradzic z tymi lekarzami ale nie trać
        nadziei może się mylisz i będzie dobrze.
        Ściskam i przytulam.

        Ps: A byłaś z tym wynikiem u gin?
        • mamaruda Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 18:50
          Zośka nie trać nadziei proszę, walcz o Groszka, nie podawaj się. Wiem że trudno
          kiedy masz za sobą już złe doświadczenia. Ale tym razem musi być dobrze.
          Przytulam Cię mocno.
          Pomodlę się dzisiaj za Was.
        • po_trzydziestce1 Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 18:54
          Zosiu, na razie nic nie jest przesądzone więc nie nastawiaj się tak
          negatywnie. Zrób ponowne badanie bety żeby sprawdzić czy przyrasta.
          Nie plamisz, nie masz żadnych niepokojących objawów więc póki co
          głowa do góry. Zosiu, ja miałam piękną betę, na USG dzidziuś żywy,
          wielkość odpowiadająca OM, byłam przeszczęsliwa. A 2 tyg. później
          dzidziuś zasnął na zawsze. Więc jak widzisz to, że na początku wynik
          bety był OK o niczym nie przesądza. Mówię Ci, powtórz betę i idź do
          lekarza. Może dostaniesz coś co wzmocni groszka by rósł zdrowo,
          trzymaj się dzielnie i daj znać jak się czujesz. Przytulam Ciebie i
          Groszkasmile
        • asica.p Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 19:49
          Zosiu,trzymaj sie,nie mysl o najgorszym.czasem mam wrazenie jak czytam wasze
          posty,ze wciaz sie dopatrujecie czy wszystko jest ok,czy cos sie zle nie robi,a
          moze trzeba troche wyluzowac...no nie wiem...

          mam nadzieje,ze twoj groszek zostanie z Toba i prosze nie mysl o najgorszym.
      • keegan Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 18:46
        Zosienta, idź z tym do lekarza!!
        Gin najlepiej oceni co się dzieje a Ty sama to się możesz tylko domyślać i
        zamartwiać. Twój przypadek jest trochę skomplikowany jeżeli badania Wasze były
        ok i trudno nam tu chyba będzie coś sensownego wymyślić.
        Proszę zapisz się na jakąś wizytę!
        • izryn Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 18:54
          Zgadzam sie z Keegan, idź do lekarza. Nie zamartwiaj się kiedy nic
          nie jest jeszcze przesądzone. Przesyłam pozytywne fluidy i trzymam
          kciuki za Twojego groszka.
      • zosienta Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 20:56
        Po tym poprzednim poście, powiedziałam w pracy, że nie czuję się
        najlepiej i chce wcześniej wyjśc, ale zanim zamklęłam komputer
        koleżanka jeszcze pochwaliła się, że .... jest w ciąży.

        Kurcze, a miałam trzymac (suchą) twarz w pracy.

        Dzięki Wam za dobre słowa, pojadę jutro powtórzyc i w piątek znów po
        lekarzach. Tak się boję.

        ------
        Mój groszkowy wykres
        • po_trzydziestce1 Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 21:03
          Czy ja dobrze zrozumiałam, że koleżanka oznajmiła, że jest w ciąży?
          Ty też jesteś w ciąży. Jesteś! Jutro na betę marsz i zaraz nas Zosiu
          informuj o wyniku. Trzymam kciuki!
          • dabrowianka21 Re: mam niskie HCG :-((((( 23.07.08, 22:19
            Zisuenita, nie poddawaj sie. Jesteś w ciąży i wszystko będzie dobrze.
            Byłaś u lekarza, jak oni interpertują wyniki?

            Trzymaj się cieplutko smile
            • zosienta Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 09:48
              Powtórzę betę dzisiaj, a jutro jak będzie wynik chcę się
              skontaktowac z gin. Mam też jutro wizytę u Dr Jerzak - immunolog.
              Dam znac po wszystkim.

              Temperatura mi bardzo skończyła, wczoraj byłam rozpalona, bo się
              konkretnie spłakałam, ale dziś rano wciąż była wysoka, chciałabym
              wierzyc, że to dobry znak.

              Myślałam też o aku, do kogo iśc w Warszawie? Szkoda, że nie ma
              naszej ekspertki - Ptaszynki.

              ----
              Mój groszkowy wykres
              • izryn Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 10:07
                Długo musisz czekać na wynik, aż do jutra. Ale postaraj sie nie
                stresować, bo to szkodzi groszkowi. Trzymam kciuki za wysoką betę.
              • agi_78 Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 10:08
                Zosienta, trzymam za Ciebie kciuki kochanie. Musi dla nas w koncu
                zaswiecic slonce.
                A jesli chodzi o aku, to jest watek o tym. Uccellino chodziła na
                Winnicką chyba. Podobno z lekarza była zadowolona.
                • agi_78 Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 10:14
                  to z wątku Uccellino:
                  "No to byłam w Centrum Leczenia Bólu i Akupunktury na Winnickiej, u
                  doktora Zygmunta Bronza. Okazało się, że ostatecznie nie będę miała
                  bezpłatnych zabiegów, ale to strasznie skomplikowana historia -
                  darujcie tłumaczenie. Pierwsza wizyta + zabieg 100 PLN, a potem
                  zabiegi po 50 PLN."
                  reszta wątku:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54221&w=80600378&a=81968282
                  • zosienta Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 10:20
                    Dzięki. Tak doszukałam się właśnie, mam 4 kontakty, spróbuję.


                    ----
                    Mój groszkowy wykres
                    • gardone Re: mam niskie HCG :-((((( 24.07.08, 11:31
                      jak dzisiaj?
                      Trzymam kciuki
      • kasia.kul Re:Zośka kobieto 24.07.08, 12:09
        nie pleć nam tu takich rzeczy sad Sama dobrze wiesz , że jeszcze nie
        wyszystko stracone, może jednak owu ci się troche przesunęła w
        naszych organizmach rózne rzeczy się zdarzają więc głowa do góry,
        musi być dobrze.
        Daj znać jak dzisiejsza beta.
        • justmaga Re:Zośka kobieto 24.07.08, 12:19
          hej moja droga. Sama wiesz ,ze poki dzidzia jest to jest. Prosze sie
          nie stresuj sie za bardzo. Moze lekarz cos poradzi.

          A swoja droga ja w ogole bety nie robilam i zdaje sie z,e to mi
          oszczedza wielu niepokojow..
          Co ma byc to bedzie. Sciskam Cie bardzo mocno.
          • zosienta Re:Zośka kobieto 24.07.08, 17:54
            justmaga napisała: j

            > poki dzidzia jest to jest.

            Bardzo chcę w to wierzyc, mam nadzieję, i może ..."głupia jestem, że
            ją mam". Dziś trochę ochłonęłam, staram się uspokoic i kupiłam nawet
            ciuszek dzidziusiowy (dziewczyński). Najwyżej komuś dam, może tej
            koleżance, na której brzuszek rosnący przyjdzie mi patrzec przez
            następne 7 miesięcy. Nie zrozumcie mnie źle, ja jej na prawdę dobrze
            życzę i nie mam alergii na cudze szczęście.

            > Prosze sie nie stresuj sie za bardzo.

            Staram się.

            > Moze lekarz cos poradzi. A swoja droga ja w ogole bety nie robilam
            i zdaje sie z,e to mi oszczedza wielu niepokojow..

            Ja też bym tak wolała, ale jak rok temu staciłam groszka w 11tc to
            właśnie jedynym symptomem było takie "opóźnienie" o tydzień, po
            stracie szukając przyczyn byłam pytana o te hormony, ale wtedy nikt
            nie ich nie zlecił, więc teraz miałam nadzieję, że wystarczy
            suplementowac dupka. Jutro może dowiem się czy jest może coś jeszcze
            co mogłoby pomóc, coś jeszcze co trzeba brac - może aspirynę i
            heparyne, może nawet sterydy, ale też czy jest jeszcze szanasa
            uratowac to maleństwo. To wszystko co mogę zrobic, aby tym razem móc
            myślec, że zrobiłam wszystko co można. Czekam. Jutro wieczorem
            dowiem się więcej.

            > Co ma byc to bedzie. Sciskam Cie bardzo mocno.

            Choc mam marzenia, zaakceptuje to co mam się stac.

            Justmaga, a jak u Ciebie? Czy udało Ci się zdobyc duphaston?
            Ja też sciskam Cie bardzo mocno. I wszystkie Was.
            Pewnie niektóre z Was mi trochę zazdrościły ciąży, ale teraz ja
            zazdroszę Wam, teraz właśnie czekałabym z radością na owu, tymczasem
            jestem przerażona.

            ----
            Mój groszkowy wykres
            • justmaga Re:Zośka kobieto 24.07.08, 18:54
              Bo Zosiento ,zeby nie wiem co to na pewne sprawy nie mamy wplywu. I
              wzrostu groszka nijak sie nie da pzryspieszyc.
              Ja swoja droga tez pelna obaw jestem i pewnie gdybym mogla to bym na
              bete poleciala smile) Mialam juz z 10 razy w reku rozne ksiazki o ciazy
              ale nie mialam odwagi kupic. Zeby nie zapeszyc.
              Teraz sobie czekam na termin usg i zobaczymy co z tego wyniknie.
              Ale sadzac po tutejszej sluzbie zdrowia pewnie usg mi w 12 tc zleca.
              Tez bym chciala cos robic,badac sie sprawdzac ale... poniewaz nie
              moge,postanowilam wyluzowac. Normalnie pracuje a jak nie pracuje
              leniuchuje i ogladam pogodne filmy. Musze sie otraktowac jak kobiete
              ciezarna chocby i troche na zapas... Jesli wiesz jaka byla pzryczyna
              utraty groszka w zeszlym roku to mozesz probowac zapobiec a jak nie
              wiesz to.. pozostaje zacisnac zeby i czekac.

              Sciskam Cie mocno.
          • 1.madera Re:Zośka kobieto 24.07.08, 17:55
            justmaga napisała:

            > hej moja droga. Sama wiesz ,ze poki dzidzia jest to jest. Prosze
            sie
            > nie stresuj sie za bardzo. Moze lekarz cos poradzi.
            >
            > A swoja droga ja w ogole bety nie robilam i zdaje sie z,e to mi
            > oszczedza wielu niepokojow..
            > Co ma byc to bedzie. Sciskam Cie bardzo mocno.
            >

            O i to jest spokojne podejście...
            Zosia nie panikuj Kobieto bo nerwami nic nie polepszysz.
            Zrób spokojnie badanie i do lekarza marsz a później nam relację
            zdasz.
            Tak mi się rymło ;}
            Ściskam ,duża buźka, powodzenia z betą ;}
          • agi_78 Zosiu 24.07.08, 17:58
            Proszę Cię zrób drugi test bety po dwóch dniach a potem sprawdz
            przyrost procentowo. Miedzy jednym wynikiem a drugim beta powinna
            byc powyzej 66%. Wtedy bedziesz wiedziec co i jak.

            ""jedynym wiarygodnym" kalkulatorem stosowanym przy becie przez
            lekarzy jest : pierwszy pomiar , drugi pomiar wzrost o 66% trzeci
            pomiar wzrost o 116% czwarty pomiar wzrost o 178%" To jest z
            jakiegos forum.
            • mamaruda Re: Zosiu 24.07.08, 18:09
              Zosiaku kochany no trzymaj się nam dzielnie no i goroszeczka pilnuj.
              Oj czuć smutek i żal w Twoim poście. Tak bym chciała pomóc.
              Pamiętaj że my tu wszystkie o WAS myślimy i mocno kciukasy trzymamy.

            • zosienta Re: Zosiu 24.07.08, 18:21
              agi_78 napisała:

              > Proszę Cię zrób drugi test bety po dwóch dniach a potem sprawdz
              > przyrost procentowo. Miedzy jednym wynikiem a drugim beta powinna
              > byc powyzej 66%. Wtedy bedziesz wiedziec co i jak.

              Ja już robiłam ten drugi, teraz oddałam krew na trzeci, czekam na
              wynik. Pierwszy przyrost był 58%, a jednostkowo też w dolnej granicy
              jak na ten etap ciąży, choc normy są bardzo szerokie. Dlatego się
              niepokoję.

              Jedyne co pozwala mi się kompletnie nie poddac, to to że dziś
              znacząco skoczyła mi temperatura, co oznaczałoby skok hormonów - mam
              taką nadzieję.

              Dziękli za wsparcie. Proszę o kciuki, modlitwę i wszystkie najlepsze
              życzenia.

              ----
              Mój groszkowy wykres
              • 1.madera Re: Zosiu 24.07.08, 18:23
                zosienta napisała:

                > Dziękli za wsparcie. Proszę o kciuki, modlitwę i wszystkie
                najlepsze
                > życzenia.

                To wszystko masz u nas jak w banku...
                Kochana trzymaj się ;}
                • dabrowianka21 Re: Zosiu 24.07.08, 22:52
                  hej hej!

                  Trzymaj sie Zoisu, bede trzymac kciuki, pomodle sie i zycze ci zeby
                  wszystko bylo dobrze. Ale wiem ze bedzie dobrze. Zaslugujesz na
                  fajnego groszka - froszka smile
                  • mamaruda Re: Zosiu 25.07.08, 18:23
                    Zosiaku co się dzieje? Nie ma Cię, martwię się! Zerknelam na wykres, wszystko
                    ok. Pamiętaj że masz tu wsparcie.
    • ula_pl Re: Zosienta 26.07.08, 09:38
      Nie wiem zosienta czy to przeczytasz,bo szczerze mówiąc (z góry sorry za to co
      powiemsmile,ale straszny bałagan tutaj macie i nie wiem gdzie mam się wpisać smile
      Przede wszystkim - jest mi bardzo,bardzo przykro,że Cię to wszystko spotyka.
      Najbardziej prawdopodobną przyczyną tego że ronisz tak wczesne ciąże są wady
      letalne zarodka.100% pewność dałoby tylko badanie genetyczne poronionego
      materiału.Nie wiem czy w Polsce takie badanie można wykonać.Na zachodzie i w USA
      owszem,ale odpłatnie.
      Duphaston Ci ciąży nie podtrzyma,nie wiem dlaczego lekarz pozwolił Ci mieć
      złudzenia,że suplementacja syntetycznym progesteronem cokolwiek zmieni.Już
      raczej powinnaś być na zestawie stosowanym przy problemach z immunologią
      heparyna drobnocząsteczkowa-steryd-kwas acetylosalicylowy.
      A na pocieszenie ( jeśli to teraz możliwe) powiem Ci,że po prostu musisz
      próbować,próbować,aż do szczęśliwego zakończenia.Czasami tak się po prostu
      dzieje i chyba nikt na świecie nie odpowie dlaczego,ponieważ rozmnażanie ma w
      sobie jeszcze wiele niewiadomych.

      Serdecznie Cię pozdrawiam,głowa do góry i uśmiechnij się.
      • dabrowianka21 Re: Zosienta 26.07.08, 12:50
        Ula, troche ostro to napsałas.

        Ja trzymam kciuki za Zosienite i wierze że bedzie wszystko dobrze smile
        Ludzie nawet wychodza ze smierci klinicznej, wiec dlaczego Zosienita
        nie miała by miec szcześcia.

        Bedzie dobrze.
        • ula_pl Re: Zosienta 26.07.08, 13:32
          Wybacz Dabrowianka,chyba mnie nie zrozumiałaś.
          W którym miejscu napisałam za ostro? I co to konkretnie znaczy,bo przyznam że
          nie wiem o co Ci chodzi.
      • uccellino Ula! 27.07.08, 12:21
        > Duphaston Ci ciąży nie podtrzyma,nie wiem dlaczego lekarz pozwolił Ci mieć
        > złudzenia,że suplementacja syntetycznym progesteronem cokolwiek zmieni.

        Ula, mozesz cos wiecej na ten temat?

        Pytanie pierwsze: Ja jestem po iui i dostalam duphaston na 12 dni i, durna baba,
        nie zapytalam, po co wlasciwie go dostaje. Tak wzielam, jak ten baranek, choc
        wlasnie nie widze wiekszego sensu.

        Pytanie drugie: czy naturalny progesteron jest bardziej skuteczny? Bo ja stosuje...

        Pytanie trzecie: ktora heparyne bys polecala? Czy ktorakolwiek ma rejestracje na
        takie sprawy? Fragmin na pewno nie (choc pewnie jest skuteczny), ale moze ktoras
        z dwoch pozostalych?
        • ula_pl Re: Ula! 30.07.08, 19:55
          Wiele źródeł i badań wskazuje na to,że suplementacja syntetycznym progesteronem
          w ciąży naturalnej nie zmienia jej wyniku,czyli taki sam % kobiet roni przy
          suplementacji i bez.W dalszym ciągu jednak lekarze w Polsce ustalają taka
          terapię na zasadzie "zaszkodzić nie zaszkodzi,może pomoże".W innych krajach już
          się od takiego postępowania odeszło.
          Niski progesteron nie jest przyczyną poronień,ale ich konsekwencją.

          Nie wiem dlaczego dostałaś duphaston.Może po to aby śluzówkę macicy uczynić
          bardziej receptywną na przyjęcie zarodka?W przypadku złego stanu endometrium
          ciąża może skończyć się niepowodzeniem.
          A może po to, żeby wydłużyć drugą fazę cyklu?Wróżę z fusów w tym momencie smile

          Naturalny progesteron? A po co?I w jakiej formie go przyjmujesz?Bo podany
          doustnie nie wywiera działania,ponieważ rozkłada się w wątrobie i częściowo już
          w jelitach.
          Jeżeli masz prawidłową pierwszą fazę cyklu i hormonalnie wszystko jest zgrane w
          czasie to nie ma uzasadnionej potrzeby przyjmowania progesteronu,ani innych
          hormonów.
          Tak bardzo unikamy mięsa i jego produktów od zwierząt karmionych hormonami,a
          naszym maluchom bez skrupułów pakujemy je od niemalże pierwszych chwil życia.

          Heparyny dostępne na rynku to różne związki chemiczne,ale działanie wywierają to
          samo,więc myślę że bez znaczenia.Jeden lekarz przepisuje clexane,drugi
          fraxiparine,kolejny fragmin,bo...przyzwyczajają się do danego leku i jesli mają
          dobre z nim doświadczenia ( a mają,bo wszystkie to dobre leki) to wystarczający
          powód żeby akurat tę a nie inną heparynę stosować.
          • 1.madera Re:do Uli 30.07.08, 21:40
            No Ula jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy na ten temat!

            Ale czy dobrzez zrozumiałam że progesteron przyjmowany doustnie jest
            mniej skuteczny?
          • uccellino Re: Ula! 30.07.08, 21:51
            > Naturalny progesteron? A po co?

            Dostałam w ramach leczenia niepłodności - łagodnie reguluje cykl.


            I w jakiej formie go przyjmujesz?

            W kremie na partie cienkiej skóry (wnętrze ramion, przedramion, ud).


            > Jeden lekarz przepisuje clexane,drugi
            > fraxiparine,kolejny fragmin,

            Ale czy którykolwiek ma rejestrację na zapobieganie poronieniom? Czy
            to taka wolna amerykanka lekarzy? Nie mam zresztą nic przeciw niej,
            tylko jestem ciekawa. Bo przecież firmy nie mogą mówić o nie
            zarejestrowanych w Polsce zastosowaniach, więc skąd właściwie
            lekarze wiedzą, jak stosować? Z innych krajów, gdzie jest taka
            rejestracja?


            > wszystkie to dobre leki)

            A tyle to wiem smile))
      • betka24 Re: Zosienta 29.07.08, 12:26
        "Duphaston Ci ciąży nie podtrzyma,nie wiem dlaczego lekarz pozwolił Ci mieć
        złudzenia,że suplementacja syntetycznym progesteronem cokolwiek zmieni."

        a moją ciążę - tamtą ze szczęśliwym zakończeniem - podtrzymał właśnie duphaston
        i kaprogest w zastrzykach....
        myślę, że na każdy brzydko mówiąc "przypadek" wiele czynników się składa niestety...
        • zosienta Re: Zosienta 30.07.08, 15:00
          betka24 napisała:

          > "Duphaston Ci ciąży nie podtrzyma,nie wiem dlaczego lekarz
          pozwolił Ci mieć
          > złudzenia,że suplementacja syntetycznym progesteronem cokolwiek
          zmieni."
          >
          > a moją ciążę - tamtą ze szczęśliwym zakończeniem - podtrzymał
          właśnie duphaston
          > i kaprogest w zastrzykach....
          > myślę, że na każdy brzydko mówiąc "przypadek" wiele czynników się
          składa nieste
          > ty...

          Właśnie u mnie identycznie było, że moją ciążę - jedyną ze
          szczęśliwym zakończeniem - podtrzymał właśnie duphaston i kaprogest
          w zastrzykach.... Stąd była ta nadzieja, ale niestety tym razem to
          nie pomogło.


          ----
          Mój wykres
      • zosienta Re: Zosienta 30.07.08, 15:16
        ula_pl napisała:
        > Najbardziej prawdopodobną przyczyną tego że ronisz tak wczesne
        ciąże są wady letalne zarodka.

        Nie sądzę. Poprzednio był to 13 i 11 tc więc nie tak wcześnie. Oboje
        mamy prawidłowe kariotypy, więc błąd systemetyczny mało
        prawdopodobny. Nie znam przypadku, by ktoś wygrał w lotka trzy razy
        w życiu.

        > 100% pewność dałoby tylko badanie genetyczne poronionego
        > materiału.Nie wiem czy w Polsce takie badanie można wykonać.Na
        zachodzie i w USA owszem, ale odpłatnie.

        W Polsce tylko punkcja. Po poronieniu nie robi się nigdy. A byłabym
        skołonna zapłacic, żeby wiedziec.

        > Duphaston Ci ciąży nie podtrzyma,nie wiem dlaczego lekarz pozwolił
        Ci mieć złudzenia,że suplementacja syntetycznym progesteronem
        cokolwiek zmieni.

        Jak napisałam, raz tak właśnie się stało - mój syn jest zdrowym,
        ładnym i bardzo inteligentym 3-latkiem. Bez progesteronu, byc może
        jego też nie byłoby na świecie.

        > Już raczej powinnaś być na zestawie stosowanym przy problemach z
        immunologiąnheparyna drobnocząsteczkowa-steryd-kwas
        acetylosalicylowy.

        Byc może. Podstawowe badania, które robiłam wcześniej były ok, ale
        drążę temat.

        > Serdecznie Cię pozdrawiam,głowa do góry i uśmiechnij się.

        To raczej trudne, na razie....

        ----
        Mój wykres
        • ula_pl Re: Zosienta 30.07.08, 23:06
          Kariotyp to tylko wygląd chromosomów i nic nie mówi o materiale genetycznym.
          Współczesna ginekologia praktycznie już wykreśliła "niedomogę lutealną",więc
          suplementacja syntetycznym progesteronem niczego nie zmienia.
          Według różnych źródeł 50-70& ciąż ( w pierwszym trymestrze)jest
          poranianych,czyli to bez porównania bardziej prawdopodobne niż wygrana w totka.
          Napisałam wyżej,że niski progesteron jest konsekwencją poronienia,nie przyczyną.
          Wierzę w naukę,wierzę w badania.Musisz próbować aż do szczęśliwego zakończenia.
          Ale oczywiście każdy ma prawo wyboru.
          • zosienta Re: Zosienta 31.07.08, 11:54
            Przyznam Ula, że na początku, w poniedziałaek odebrałam Twoje posty
            jak "kop w 4 litery". Wszystkie Misjonarki mnie przytulały i
            pocieszały, a Ty mi tu z takim rozsądkiem "pojechałaś".

            W sumie jestem Ci wdzięczna, bo we wtorek rano pojechałam do
            zaprzyjaźnionego z moją dr immunolog laba (o nazwie "Nadzieja") i
            poprosiłam o badania przeciwciał wszystkich, które robią: pobrano mi
            krew (boleśniejsze było pobranie z portfela) na ACA, ASA (mi i
            mężowi), AOA, APA, ANA. Zapisałam się (czeka się miesiąc na pobranie
            i 2 na wynik) też na zlecone mi już poprzedno badania trombofilii
            wrodzonych w Instytucie Hematologii.

            Obawiam się jednak, że jak sama gdzieś też rozważałaś może mnie to
            doprowadzic do nikąd, chociaż przynajmniej może wykluczyc te
            problemy, bo fakt, że moja siostra zmarła na raka limfy też sprawia
            (wiem, raka się nie dziedziczy, ale skłonnośc tak), że i u tu można
            szukac przyczyn. A swoją drogą, każda z moich tragedii wyglądała
            nieco inaczej, więc powody mogą byc różne.

            ula_pl napisała:

            > Kariotyp to tylko wygląd chromosomów i nic nie mówi o materiale
            genetycznym.

            Po coś się go bada, tak? Bywa nieprawidłowy i to byłby problem. U
            nas jest ok, więc błąd systematyczny odpada. Nie jestem lekarzem,
            ale lubię wiedziec i po pierwszym poronieniu i badaniu kariotypów
            przeczytałam podręcznik genetyki. To właśnie miałam na myśli,
            porównując do loterii.

            > Według różnych źródeł 50-70& ciąż ( w pierwszym trymestrze)jest
            > poranianych.

            U mnie to już 3/4, a to dużo jak na osobę ogólnie zdrową,
            hormonalnie wyregulowaną i genetycznie nie obciążoną.

            ula_pl napisała:
            > Wierzę w naukę,wierzę w badania.
            Ja też. Tylko na razie nie daje mi ona odpowiedzi.

            > Musisz próbować aż do szczęśliwego zakończenia.
            > Ale oczywiście każdy ma prawo wyboru.

            Nie muszę, ale bardzo chcę, tylko się boję. Ja myślę tak; jeśli
            sobie odpuszczę to na pewno się nie uda. Wracając do lotto - trzeba
            nadac kupon aby dac sobie szansę wygranej.
            Byc może ponowny losowy dobór dwóch kolejnych, zupełnie innych
            komórek tym razem znów doprowadzi do cudu stworzenia, takiego jakim
            jest na syn. Ale jeśli jest wpływ jakiś czynników zewnętrznych np
            jakieś pole magnetyczne, fale takie czy inne, to nic się w naszym
            otoczeniu nie zmienia, więc narażam się ponownie na ten ból.

            Wybór mam, ale trudny.

            Na dobrą sprawę powinnam się już zabezpieczac. Ale...
            Poszperałam na galerii ff, może to nie jest reprezentatywna próba,
            ale statystyka jest taka, w pierwszym cyklu po poronieniu 6% nie ma
            owulacji, 7% roni ponownie, 54% owuluje, pozostałe 31% to wykresy
            ciążowe.

            Od jutra mamy urlopy, a za tydzień jedziemy nad morze, więcej jodu
            więc może...

            ----
            Mój wykres
    • e-dziunia Re: Zosienta 26.07.08, 13:34
      przede wszystkim ogromnie mi przykro... sad(
      znam ten ból, bo sama straciłam 4 ciąże....
      wiem, że dziś jesteś zrezygnowana, ale nie poddawaj się! jeszcze wiele możesz
      zrobić!
      Zbadaj szybko przeciwciała antyfosfolopidowe, możesz też zbadać p-ciała
      przeciwjądrowe. zrób posiew - swój i męża! bardzo często winna jest jakaś
      bakteria sad
      Zbadaj tarczycę i cukier.
      proszę nie dawaj za wygraną! Ja się nie poddałam i jak na razie brnę do sukcesu
      i wierzę, że i Tobie może się udać!
      Przytulam kochana....
      najmocniej jak umiem.....
      • dabrowianka21 Re: Zosienta 26.07.08, 13:53
        Ula, a to już jeste pewne z tym ronieniem ?
        Mi się wydaje że są jeszcze szanse.
        • e-dziunia Re: dabrowianka 26.07.08, 14:06
          niestety znikome, albo prawie żadne sad
          nie chcę pisać w szczegółach jak na obrazie usg mógłby teraz wyglądać ten
          pęcherzyk, ale spadająca beta plus słaby rozwój zarodka nie wróżą niczego dobrego sad
          Oczywiście istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, że były 2 pęcherzyki lub 2 płody
          i jeden z nich obumarł powodując spadek bety....
          Ale najczęściej spadek bety oznacza, że niebawem organizm zacznie się oczyszczać
          sad((((((((((
          • dabrowianka21 Re: dabrowianka 27.07.08, 02:43
            tak strasznie mi przykro sad

            Trzymaj sie Zosienita. Nie jesteś sama.
            • asica.p Re: dabrowianka 27.07.08, 09:16
              Zosiu jak sie dzis czujesz?
              • groszkowa74 Re: dabrowianka 27.07.08, 18:13

                Zosienta,
                zagladaj do nas, przytulimy, dobrym slowem wspomozemy...
                • po_trzydziestce1 Re: Zosiu 27.07.08, 18:31
                  bardzo mi przykro, naprawdę wierzyłam, że wszystko będzie dobrze.
                  Nie umiem znaleźć odpowiednich słów, które mogłyby Cię pocieszyć.
                  Zresztą wiem, że teraz potrzebujesz czasu i w tej chwili żadne słowa
                  nie sprawią, że poczujesz się lepiej. Wiedz, że my tu wszystkie
                  jesteśmy z Tobą, myślimy o Tobie i będziemy Cię wspierać jeśli do
                  nas zawitasz. Zosiu, po poronieniu dużo czytałam o różnych badanich,
                  które się wykonuje, jak i o lekach, kt. niektórzy lekarze dają
                  profilaktyczie i nie jest to oczywiście duphaston. Jeśli tylko
                  będziesz chciała porozmawiać czekamy tu na Ciebie. Przytulam Cię
                  mocno Kochana.
                  • zosienta Re: Zosiu 28.07.08, 12:24
                    Dziękuję. Jestem. Czytam. Trzymam kciuki za Was.

                    ----
                    Mój wykres
                    • dabrowianka21 Re: Zosiu 28.07.08, 12:30
                      Zosienito, nie poddawaj się. Ja cały czas myslę że wszystko jest
                      dobrze.

                      Może większość babeczek nie robi tych badan i nie wie czy im wzrasta
                      czy stoi czy chwilowo maleje.

                      Trzymaj sie smile
                      • zosienta Re: Zosiu 28.07.08, 12:47
                        dabrowianka21 napisała:
                        > Trzymaj sie smile

                        Kochana, ja już nie mam się czego trzymac. Wcześniej to był
                        duphaston, ale i on zawiódł sad(

                        ----
                        Mój wykres
                        • dabrowianka21 Re: Zosiu 28.07.08, 12:52
                          sad(((
                          • dabrowianka21 Re: Zosiu 28.07.08, 12:53
                            Jesteśmy z tobą Zoisu.
                            I będziemy tak długo aż doczekasz sie groszka.
                            • bushko Re: Zosiu 28.07.08, 14:52
                              Zosienko, przytulam Cie baaaardzo mocno... kochana. Oby takie doswiadczenie bylo
                              ostanie, i obys nastepnym razem spiewajaco przeszla wszystkie stadia i etapy
                              ciazy... Slonce przytulam mooooocno...

                              Bushko...
                              • martucha90 Re: Zosiu 28.07.08, 14:58
                                Współczuję Zosienta bardzo sad((((((((
                                • rodzynek1000 Re: Zosiu 30.07.08, 14:22
                                  Nic nie rozumiem, czego Wy jej współczujecie, skoro nic konkretnego
                                  nie wiemy.
                                  Zosienta, co u Ciebie? Jesteś cały czas w ciąży prawda?
                                  • justmaga Rodzynek 30.07.08, 14:35
                                    Zosia napisala : , byłaś u lekarza?
                                    Byłam w ciągu tygodnia u czterech. Chyba zrobiłam wszystko co mogłam.
                                    W piątek mam miec usg kontrolne, czy mi się wszystko samo poroniło,
                                    czy znów czeka mnie łyżeczkowanie. sad

                                    To chyba raczej w ciazy nie jest. Teraz wiesz czego
                                    wspolczujemy....?
                                    • rodzynek1000 Re: Rodzynek 30.07.08, 14:50
                                      Zwoje mózgowe mi zaszwankowały, przepraszam. Czytałam to i
                                      zrozumialam po swojemu, ze w piatek sie wszystko wyjasni...
                                      • dabrowianka21 Re: Rodzynek 30.07.08, 16:02
                                        ja też byłam w szoku. Zajżałam na wykres Zosi i już wiedziałam sad

                                        Ale tak długo będę na tym forum aż zobacze Zosi groszkasmile
                                        I pewnie to będzie niedługo smile
                                        • 1.madera Re: Dabrowianka 30.07.08, 18:46
                                          dabrowianka21 napisała:

                                          > ja też byłam w szoku. Zajżałam na wykres Zosi i już wiedziałam sad
                                          >
                                          > Ale tak długo będę na tym forum aż zobacze Zosi groszkasmile
                                          > I pewnie to będzie niedługo smile

                                          Tak krótko chcesz tu z nami być tylko do Groszka Zosienty a co z
                                          resztą potrzebujących ....
                        • ankups Re: Zosiu 31.07.08, 10:32
                          Zosienta, masz się czego trzymać - wiem co mówię - trzykrotnie
                          traciłam wiare i siły, a gdybym jednak się poddała, popełniłabym
                          największy błąd w zyciu... Nie zrób go!
    • skomroch1 Re: Zosienta 30.07.08, 18:39
      Bardzo mi przykro.Sama straciłam dwie ciąże i wyobrażam sobie Twój ból. Jesteśmy
      odważne, że próbujemy pomimo tych strat.Teraz Ci najtrudniej, trzymam za Ciebie
      kciuki, żebyś mogła znowu się uśmiechać, za jakiś czas.
      • dabrowianka21 1.madera :) 30.07.08, 22:16
        tobie też sie uda i ja tutaj wtedy będę i napisze JUPI smile
        Wiem że duzo przeszłaś, czytałam poprzedni wątek.
        Bardzo bardzo cie podziwiam że jesteś twarda, że się nie poddajesz.
        Przy tym moje problemy są takie malutkie.

        Ja się bardzo przywiązuje smile Wiec troche tu pewnie pobęde.
        • zosienta Re: 1.madera :) 31.07.08, 11:59
          dabrowianka21 napisała:
          > Bardzo bardzo cie podziwiam że jesteś twarda, że się nie poddajesz.

          Ja bym raczej wolała nie musiec taka byc.

          > Przy tym moje problemy są takie malutkie.

          Każdy ma swoją perspektywę, są wśród nas takie, które miały straszne
          dzieciństwo, są takie którym jest ciężko z innych względów, łączy
          nas jedno pragnienie. Choc są na pewno też takie, które nie mogą się
          starac, bo nie mają z kim - im również współczuję, bardzo.

          > Ja się bardzo przywiązuje smile Wiec troche tu pewnie pobęde.

          No tak, ja też nie znikam, na razie...

          ----
          Mój wykres

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka