Dodaj do ulubionych

wieczorna lampka wina??

24.07.08, 21:27
ktoś się przyłączy?

siedzę i myślę sobie, co robią szczęściary na urlopach... piją może drinki z
palemką, buszują po miastach nocą.. smile a ja sobie tak siedzę piję lampkę winka
i jakoś tak mi wszystko jedno jest.. pozorny spokój mnie ogarnął... wszystko
nie jest teraz ważne... jakoś tak. do rzeczywistości przywracają mnie, o to
tylko na chwilę...chrapnięcie śpiącego w nogach psa.. i pisk kończącego się
prania...
a to naprawdę połowa pierwszej lampki?

puk, puk, jest tu ktoś????
Obserwuj wątek
    • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 21:30
      a-ha zapomniałam... rozmawiałam właśnie na gg z dziewczyną, która poznałam ponad
      rok temu na "staraniach" dostałam linka do albumu.... z piękną parką wink
      wzruszyłam się... i pamiętam jak jej kibicowałyśmy wtedy... i tyle już czasu
      upłynęło... mhmm. ale BUDUJąCE!

      Miłego wieczoru!

      ps. dziś w pracy planowaliśmy xmas party.......... chyba mnie to przeniosło w
      inny wymiar smile))))))))
      • martucha90 Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 21:36
        Ja jestem, ale na chwileczkę tylko wink Miłej imprezki i cudownie
        rauszującego winka życzę wink Pozdrawiam!
        • justmaga Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 21:39
          no i ja za chwile znikam,ale wirtualne wino z Toba wypije smile)
          • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 21:45
            dzięki dziewczynki! dzisiejszego wieczoru zatem gwiazdki niech święcą dla Was, a
            światło księżyca niech groszki nosi smile

            ps. pies już poszedł mi spać do sypialni, niewątpliwie to znak że można się
            teleportować do pozycji poziomej!

            Dobrejnocki!

            ps. ciekawa jestem jak tam Oli i uccellino i zosienta. jutro poczytam, może coś
            napiszą smile całuski
    • fiona68 Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 21:49
      Ja też sie napijęsmile lampka wina w miłym towarzystwie, w końcu już
      prawie weekend smile
      • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 22:00
        mam tyle teraz zmartwień na głowie, że wczoraj mi mój m. przypomniał o recepcie
        którą dostałam 10.07 w invimedzie...wink a ja dalej nie wiem, czy iui czy odłożyć
        na później i podejść od razu do ivm. walczę ze sobą i nie wiem po co i dlaczego.
        myślę, że są takie, kótóre bardziej potrzebują tego cudu ode mnie... mhmm. ależ
        mam wieczór z przemyśleniami.

        fiona68 wcale nie wiem czy tu jest jakiś ruch wieczorem smile
        • asica.p Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 22:15
          to Ty Fiona z taka tempka,to moze nie pijsmiletesta robsmile
          ja pije wlasnie pepsi.to zdrowko!
        • asica.p Re: wieczorna lampka wina?? 24.07.08, 22:19
          Dottie a ile cykli sie starasz ze myslisz o iui czy ivm?bo ja sie staralam 4
          lata i sie obeszlo bez takich historii...
          • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 11:54
            asica.p, minęło 2 lata. Mam pco, insulinooporność, mój m. ma dużo
            żołnierzyków, wręcz ogromnie, ale ruch A+B tylko 25% (leniwe jakieś).
            przez pół roku byłam na clo, metformax, pregnyl duphaston włącznie z
            monitoringiem - niestety bez efektu. Teraz poszłam do INVIMEDU i dr
            r. obejrzał wyniki moich badań z kwietnia, badanie nasienia było
            świeżutko robione, zrobił usg... i powiedział, że nie chce mnie
            naciągać czy narażać na kolejne leczenie... jego zdaniem ogromną
            skutecznością byłoby IVM (pobiera się niedojrzałe pęcherzyki- czym
            ich więcej tym lepiej, a ja mam akurat jajniki jak koraliki),
            zapytałam o sens IUI powiedział, że jeśli mi to psychicznie pomoże,
            to możemy raz czy dwa spróbować, ale na femarze... o clo już nie ma
            mowy. No to spróbujemy... Dr podejrzewa też, że po 3 latach
            współżycia bez zabezpieczeń, mogły się nam już jakieś p/ciała
            wytworzyć czy wrogi śluz itp itd. Ale nie zlecał tych badań.
            Informacja o IVM mnie przybiła, ale chociaż wiem, że kolejne próby
            to w pewnym sensie to kwestia pieniążków, a reszta w rękach medyków
            no i Pana Boga.

            jak się wstrzelę z cyklem w po-urlopie dr r. i przed moim urlopem,
            to wezmę tę femarę i spróbuję iui. Jeśli nie, to dopiero
            październik/listopad zacznę coś działać, bo cały wrzesień jestem na
            urlopie. Co ciekawe, jak byłam we wrześniu na urlopie w zeszłym
            roku - w tym samym miejscu, to byłam na etapie clo i testów
            owulacyjnych.... jeszcze miałam nadzieję, że się jakoś uda.... teraz
            zasiądę na tym samym tarasie ze świadomością, że trzeba pieniążki
            kombinować wink na pewno nie dam namówić się już na zakupki u
            armaniego i takie tam... odpocznę, zrelaksuję się, ale ze
            świadomością, że nie muszę wydać wszystkiego co odłożyłam na urlop i
            nakupić się po zębiska wink tylko, że wiele rzeczy nie jest mi już tak
            potrzebne... wink jednym słowem dziwnym trafem będą bardziej mi
            pasować nasze krajowe majtki z koniakowa czy coś np. wink))) śmieję,
            się. Ale same pewno wiecie o co chodzi.

            • asica.p Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 12:08
              a ivm co to jest?in vitro?ja Ci powiem ze jak ja sie staralam to nie bylo
              jeszcze takiego cisnienia na badania czy cos.juz to kiedys Bushko pisalam,moze
              czytalas.zbadali mi tylko poziom hormonow a inne rzeczy nie.sama szperalam i
              pytalam i w koncu zarzadalam cos na pobudzenie owulacji,nie pamietam ale chyba
              clostibegyt czy cos to bylo.po 4 latach sie udalo.1 ciaze poroniolam po 8 tyg. a
              potem po pol roku zaszlam i jest syn 6,5 roku dzis.z druga staralam sie 4 cykle
              bodajze,ale tu problemem bylo to ze moj maz jest tirowcem i sie nie umial
              wstrzelic w dobrym czasiesmiletrzymam kciuki aby i Tobie sie udalo...
    • gardone Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 08:46
      wiem, że to nie wieczór już, a rano
      ale można się przyłączyć?
      czekanie na @ strasznie długo się ciągnie.....
      ech, żeby franca nie przyszła wink
      • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 11:55
        gardone, no to kawusię jakąś zmontujmy wink moja propozycja to frappe
        waniliowe np, tylko koniecznie na mleku wink
        • gardone Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 11:56
          ech, dla mnie espresso chyba
          jakaś śnięta chodzę od kilku dni, to przez pogodę
          • dottie001 Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 12:11
            mam to samo... ale to wynik wielu nakładających się problemów... i
            WIELKIEGO ZMĘCZENIA (w niedzielę np. zalało mi dokumentnie
            mieszkanie.. do remontu generalnego się nadaje....crying i takie tam..
            ogólnie to w pracy pracuję na 30% jesli tylko mogę, a po pracy to ja
            już dziekuję kanapa+ kocyk, potem spać.. a i tak rano wtaję jakbym
            całą noc kamienie nosiła... wink
            • gardone Re: wieczorna lampka wina?? 25.07.08, 12:47
              skąd ja to znam,
              ale to chyba "zmęczenie materiału"
              wiesz, praca, dom itp
              i dlatego trzeba od czasu do czasu zakropić winem i pojechać gdzieś
              przed siebie.
              Ot tak, żeby się oderwać....
              • dabrowianka21 Re: wieczorna lampka wina?? 26.07.08, 01:48
                pewnie juz wszystki śpicie. Ja dzisiaj topiłam smutki we Freeku.
                Od razu buzia mi sie usmiechneła a problemy sie zrobiły takie
                malutkiesmile

                Także wy piłyscie wczoraj a ja dzisiaj.
                Do tego zrobiłam 2 super torty i padam z nóg.

                Dobranoc smile
                • keegan Re: wieczorna lampka wina?? 26.07.08, 09:03
                  a ja wczoraj spędziłam wieczór z moim ulubionym Desperados (nie jestem pewna jak
                  to się pisze)...
                  • mamaruda Re: wieczorna lampka wina?? 26.07.08, 09:39
                    keegan napisała:

                    > a ja wczoraj spędziłam wieczór z moim ulubionym Desperados (nie jestem pewna
                    jak to się pisze)...

                    Ja też smile z cytrynką na dobry początek weekendu.
    • keegan Dottie 26.07.08, 09:06
      No cały czas się człowiek uczy, wydawało mi się, że tyle już wiem o moim
      problemie a tu dowiaduje się czegoś jeszcze:

      "Dr podejrzewa też, że po 3 latach
      współżycia bez zabezpieczeń, mogły się nam już jakieś p/ciała
      wytworzyć czy wrogi śluz itp itd. Ale nie zlecał tych badań."

      Teraz to się załamałam bo wiedziałam o wrogości śluzu itd. ale nie znałam
      przyczyny tego zjawiska... a tu wynika, że i ja się do tego kwalifikuję sad
      • dabrowianka21 Re: Dottie 26.07.08, 12:44
        hej Kegan,

        ale mi przykro z tym śluzem. Nie wpadła bym na to ze milosc bez
        zabezpieczeń to powoduje. Raczej myślałam że latex powoduje
        uczulenia.

        Ja bede robic to badanie, tylko trzeba na to czekac 3 tygodnie w
        labie.

        Ja jeszcze Desperados nie próbowałam. Ale jestem wielbicielką Reds,
        Freek. Czyli piwo o smaku nie piwa smile

        Dzisiaj wieczorej mam rodzinna imprezę wiec będzie duzo smacznego
        winka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka