16.04.09, 17:33
Przepraszam, że piszę tutaj, ale nie mam innej możliwości. Wiem, że na
początku ciąży brałaś bromergon. Chciałam się dowiedzieć czy odstawiałaś go od
razu czy stopniowo. Ja znów panikuję, bo endo kazała mi odstawiać stopniowo, a
gin od razu. Bałam się o malucha i odstawiam stopniowo, do tej pory dwa razy
zbadałam poziom prolaktyny. 3 tygodnie temu był 10 (przy normie do 25) a
dzisiaj 79!!!! Biorę bromergon nadal - 1/8 tabl. Chciałam już odstawić ale ten
wynik mnie przeraził, do endo mogę pójść dopiero w przyszłym tygodniu.
Obserwuj wątek
    • liivia Re: livia 16.04.09, 18:36
      Gatta ja odstawiałam stopniowo.
      Zaraz po teście brałam nadal normalnie 1 tabletkę na noc, potem jak
      w końcu skontaktowałam się z moim ginem (dopiero po drugiej becie)
      to on powiedział, żeby przejść na 1/2 tabletki i tak miałam brać do
      pierwszej wizyty u niego.
      Jednak gdzieś po drodze zapomniałam wziąć i wtedy zadzwoniłam spytać
      czy skoro zapomniałam to mam wracać do tego bromergonu czy już nie i
      gin powiedział, że skoro już raz nie wzięłam to żebym już nie brała.

      Ja nadal byłabym za stopniowym odstawianiem.
      A co do wyniku to ja się zupełnie na tym nie znam ale żebyś się nie
      denerwowała tym swoim wynikiem to powiem Ci, że moja ginka z enel
      (prowadzę ciążę w dwóch miejscach) miała zupełnie inną teorię na
      temat prl i bromka, niż mój gin, ona chciała żebym odstawiła od razu
      i jeszcze dodała, że prl w ciąży rośnie od ciąży i nie ma co jej na
      siłę zbijać lekami. Jeżeli się nie myliła to wtedy Twój wynik ma
      swoje uzasadnienie.
      Ciekawa jestem co powie Twoja endo po wizycie, napisz potem.

      Najważniejsze to żebyś się niczym nie denerwowała, szczególnie przy
      prolaktynie, tylko spokój smile
      • gatta28 Re: livia 16.04.09, 19:52
        Dziękuję bardzo za szybki odzew. Na pewno napiszę, co na to endo. Ja się w tej
        ciąży chyba wykończę - co rusz adrenalina mi skacze, bo wyniki wychodzą nie
        takie jak trzeba a potem zamartwiam się o maluszka. Błędne koło sad. Zrobiłam się
        MEGA histeryczką i panikarą.
        • bushko Re: livia 16.04.09, 20:19
          Ja też miałam historię z bromkiem, bo brałam po 1 tabl i kazano mi odstawić, ale
          w nowum gin powiedziała wprost, że są 2 szkoły, albo od razu albo stopniowo, bo
          prl w ciąży i tak musi urosnąć (stąd bóle piersi)Chyba przez tydz brałam po pół
          tabl a później przestałam... Bromkiem się nie przejmuj... w ciąży są inne normy....

          Bushko...
          • gatta28 Re: livia 16.04.09, 21:16
            No właśnie wyszperałam moje stare wyniki sprzed pół roku i tam miałam podane
            normy, że w I trym PRL do 25, w II do 53 a w III - 166 i stąd moje przerażenie.
            A teraz norm nie dostałam, choć robiłam w tym samym lab, więc może w ciąży
            przestali normy liczyć bo nie ma sensu..... ?
    • gatta28 Re: livia 17.04.09, 11:32
      No i się doigrałam moimi nerwami i nadmiarem pracy. Po 22:00 wylądowałam w
      szpitalu z plamieniami. Gin zbadał, zrobił usg i dał duphaston. Na szczęście z
      groszkiem wszystko OK. Chyba dopiero do mnie dotarło, że jestem w ciąży i muszę
      na siebie (na nas) uważać.
    • zosienta Re: livia - jak Twoje usg dzisiaj? 17.04.09, 12:53
      Liivia,
      Pozwolę sobie tutaj (skoro wątek Twój imienny) napisac, że ciekawośc
      mnie żre wink

      ----
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
      • liivia ... usg ... 17.04.09, 13:42
        Dziś miałam drugie usg genetyczne, mam dwa bo prowadzę ciążę w dówch
        miejscach z pewnych bardzo ważnych powodów.

        Pierwsze usg tydzień temu potwierdziło wszystkie parametry w normie,
        Skarbek miał wtedy 6cm, byłam spokojna i szczęśliwa na Święta, poza
        tym pierwszy raz zobaczyłam na ekranie małego człowieczka a nie
        tylko fasolkę smile

        Drugie usg, które miałam dzisiaj także potwierdziło wszystkie
        parametry w normie, Skarbek urusł do 7cm2mm, niestety na tym usg gin
        zobaczył także krwiaka, którego tydzień temu inny gin nie widział.
        Dziś ja go nawet zobaczyłam, nie było trudno, ma 4cm sad
        Po tygodniu szczęścia i jako takiego spokoju koszmar powrócił sad
        Ryczałam pod gabinetem, teraz już się pozbierałam.

        Dziecko rośnie i się rozwija - to najważniejsze - tak powiedział gin.
        Biorę już wszystkie z możliwych leków (zastrzyki clexane + acard
        +duphaston), leżę i tak ma dalej być.
        Powiedziałam już kilka tygodni temu, jak zaczynała się moja przygoda
        z krwiakiem, że się nie dam i go pokonam, teraz trochę zachwiała się
        moja siła ale to tylko chwilowe...


        Zosienta cieszę się, że u Ciebie same dobre wieści !!
        Teraz czekamy na usg Ziabolki smile
        • moni.qa1 Re: ... usg ... 17.04.09, 13:45
          Aniu będzie dobrze po prostu musi być! smile
          • dabrowianka21 Re: ... usg ... 17.04.09, 14:34
            trzymajcie sie dziewczyny i dbajcie o siebie!
            Wszytko będzie dobrze smile
        • zosienta Re: ... usg ... 17.04.09, 15:27
          liivia napisała:
          > Ryczałam pod gabinetem, teraz już się pozbierałam.
          No i po co?

          > Dziecko rośnie i się rozwija - to najważniejsze - tak powiedział
          gin.
          Jasne, że najważniejsze. Ja też miałam dużego krwiaka w listopadzie,
          a patrz jak mi panna wyrosła smile

          > Biorę już wszystkie z możliwych leków (zastrzyki clexane + acard
          > +duphaston), leżę i tak ma dalej być.

          Mój krwiak zniknął po miesiącu, .... a może tylko lekarz był z
          tych "niewidzących" wink
          Ale oszczędzanie się Ci nie zaszkodzi.
          Pozdrawiam,
          z
          ----
          Nie mam alergii na cudze szczęście!
          • liivia Re: ... usg ... 17.04.09, 15:46
            No właśnie, wszysce wszędzie piszą: "miesiąc poleżałam i było po
            krwiaku" a u mnie 13-04 minęły już pełne dwa miesiące...
            • agus7 Re: ... usg ... 17.04.09, 16:01
              Liivia, tak jak lekarz powiedzial - grunt ze Skarbek rosnie i
              rozwija sie prawidlowo. Dobrze ze lezysz (polegujesz) i bierzesz
              wszystkie niezbedne leki - na pewno sie uda! zebys wiedziala jak Ci
              zazdroszcze takiego 7 cm dzidziusia w brzuchu... smile
              • 1.madera Re: ... usg ... 17.04.09, 19:44
                Livia spokojnie co ma być to będzie a Twoj nerw tu nic nie pomoże .
                Grunt że dzidzia dobrze się czuje a z krwiakiem napewno gin i Ty się
                uporasz smile
            • wie_wioreczka Re: ... usg ... 18.04.09, 13:16
              Liivia,

              Na początek gratulacje. Goszek/Groszkowa ślicznie rośnie smile

              Nie wszystkie dziewczyny mają tyle szczęścia, niektóre muszą czekać
              i dobrych kilka miesięcy, aż wchłonie się krwiak. Moja koleżanka z
              pracy od początku ciąży, aż do samego prawie końca borykała się z
              tym problemem. A teraz ma ślicznego, rocznego chłopaka.
              Cierpliwości.
              Nawet katar niektórzy mają 7 dni, a niektórym i tygodniami nie można
              nic pomóc.

              Jesteś pod fachową opieką, więc stosuj się pilnie do zaleceń
              lekarzy. A my trzymamy kciuki, aby wystarczyło Ci cierpliwości.


              Zosienta, wiedzę, że zaglądasz do tego wątku. Co u Ciebie słychać?
              Jak rośnie Twoje maleństwo? Czy dobrze się domyślam, że to
              dziewczynka?

              Pozdrowienia,
              A.
    • liivia Re: livia 17.04.09, 20:30
      Dziękuję Wam za wsparcie...
      • bushko Re: livia 18.04.09, 10:02
        Liivia przytulam mocno kiss Będzie dobrze, musi byc....

        Bushko...
        • liivia Re: livia 18.04.09, 10:51
          Dziękuję Bushko...
    • gatta28 Re: livia 27.04.09, 19:44
      Liivia, jestem po wizycie u endo, więc piszę smile. Apropos prolaktyny, to
      powiedziała, że normalne, że mam podwyższoną, skoro przed braniem bromka do
      najniższych nie należała, a teraz i tak będzie sobie rosnąc od ciąży. Ale...są
      jakieś granice. Mam sobie zbadać tą PRL jeszcze ze 2 razy i jeżeli wynik byłby w
      okolicach 500-600, to wtedy wrócimy do bromka. Póki co mój wynik nie jest
      tragiczny, choć mógłby być niższy. Endo zaprzeczyła też co by te moje plamienia
      mogły być od takiego wyniku prolaktyny. W sumie znalazło to potwierdzenie w
      rzeczywistości, bo na ostatnim usg wyszło, że plamienie było z pękniętego
      naczynka z macicy i na szczęście nie groziło dziecięciu.
      • ziabolka Re: livia 27.04.09, 21:09
        Czyli rozumiem, że wszystko jest ok?
        Nic tylko się cieszyćsmile
      • liivia Re: livia 28.04.09, 09:41
        Czyli potwierdziła się teoria mojej ginki, że prl rośnie od samej
        ciąży.
        Myślę, że u Ciebie też będzie już teraz ok, wszystko się z czasem
        unormuje i pewnie jak będziesz robić następne badanie to będzie
        dobrze smile
        I bardzo dobrze, że plamienia miały niegroźną przyczynę !
        Trzymajcie się i pisz czasem co u Was smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka