Dodaj do ulubionych

Bieszczady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:31
Co polecacie wBieszczadach, gdzie można fajnie wypocząć, coś zobaczyć i na
studencką kieszeń
Obserwuj wątek
    • Gość: Szarotka Re: Bieszczady IP: *.mofnet.gov.pl 30.06.05, 13:07
      Naprawdziwszą bieszczadzką atmosferę zapewniają schroniska i bacowki.
      Polecam "Kremenaros" w Ustrzykach Górnych (a jeszcze bardziej "Biały Hotelik"
      należący do Bieszczadzkiego Parku, ale tam jest trochę drożej, ok. 25 zł),
      bacówkę "Pod Małą Rawką" (piękne położenie, pyszne naleśniki z jagodami, ,
      możliwość rozbicia namiotu), bacówkę w Jaworzcu koło Kalnicy (brak prądu),
      bacówkę "Pod Honem" w Cisnej. Dobry standard zapewnia też "Piotrowa Polana" w
      Wetlinie (domki kempingowe i pole namiotowe). Jeśli jednak poszukujesz
      prawdziwie dzikiej przygody, to radzę odpuścić sobie zadeptane w sezonie
      połoniny i przeludnione miejscowości przy dużej obwodnicy i wybrać się np. w
      Dolinę Górnego Sanu (np. do Tarnawy) albo w zachodnią część Bieszczad (na
      zachód od Cisnej). W tym ostatnim rejonie polecam schronisko w Starym Łupkowie
      (również bez prądu i innych mediów, ale za to nocleg kosztuje 10 zł), a
      przedtem należy koniecznie odwiedzić ich stronę internetową, która jest wprost
      niesamowita: www.lupkow.pl. Polecam też Wolę Michową i nocleg w
      schronisku "Latarnia Wagabundy", jak również na polu namiotowym przy schronisku.
      Dobrą opinią cieszy sie również camping "Tramp" w Cisnej. Najtaniej jest
      oczywiście rozbić sie za darmo na niestrzeżonym polu namiotowym - pięknie jest
      np. w Duszatynie.
      Moje ulubione szlaki to Połonina Caryńska - zejście zielonym na Przysłop
      Caryński, przejście na zachód przez dolinę Caryńskiego do Nasicznego;niebieski
      graniczny ze schroniska w Łupkowie przez dolinę dawnej wsi Zubeńsko i dalej
      wzdłuż granicy ze Słowacją aż do Balnicy(rok temu w sierpniu spotkaliśmy na tym
      szlaku podczas prawie całego dnia marszu tylko dwie osoby oraz psa (miejscowego
      grzybiarza oraz turystę ze Słowacji właśnie z psem). Pięknie się też idzie
      torami bieszczadzkiej wąskotorówki z Żubraczego przez Solinkę, Balnicę do Woli
      Michowej (uwaga na pociągi).Można oczywiście też tą trasę przebyć kolejką.
      Wspaniałe są ostępy leśne Matragony i Hyrlatej, ale to dla
      koneserów,wyposażonych w dobrą mapę i GPS oraz nastawionych na przeżycie
      spotkania z niedźwiedziem (bez żartów, po zmroku i w pojedynkę nie polecam).
      Polecam również szlak czarny z Przełęczy Orłowicza do bacówki w Jaworzcu oraz
      zielony z Małej Rawki przez Dział do Wetliny oraz też czarny z Dołżycy na
      Łopiennik, dalej do Jabłonek, Kołonic i na Przełęcz pod Jawornem w masywie
      Wołosani(wszystkie wspomniane przeze mnie trasy nie należą do zatłoczonych).Nie
      mogę tu polecić wszystkiego co warte obejrzenia w Bieszczadach, bo nie wszędzie
      jeszcze byłam,dlatego warto zaopatrzyć się w dobry przewodnik (np. Oficyny
      Wydawniczej Rewasz). Osobiście szczególnie lubię miejsca w dawnych,
      wysiedlonych wsiach, które mają specyficzna atmosferę i gdzie często można sie
      natknąć na stare cmentarze, kapliczki i fundamenty cerkwi (np. Caryńskie,
      Berehy Górne, Prełuki, Duszatyn,Szczerbanówka, Zubeńsko, Kołonice, Jaworzec,
      Zawój, Łopienka, Balnica, Solinka, Roztoki Górne, Wołosate). Aha, z ciekawostek
      trzeba jeszcze odwiedzić rezerwat Sine Wiry na rzece Wetlinie oraz
      rezerwat "Jeziorka Duszatyńskie".Można również zapuścić sie na słowacka stronę
      przez przejścia graniczne w Balnicy i Roztokach Górnych. Tam można znaleźć
      równie malownicze i jeszcze bardziej odludne trasy.
      • matmichal Re: Bieszczady 30.06.05, 14:01
        kurka wodna-ale fajna wypowiedz:) sam tez to wykorzystam:) ale mam pytanie czy
        schronisko w Woli Michaowej daleko jest od stacji kolejki wąskotorowej???
        • Gość: Szarotka Re: Bieszczady IP: *.mofnet.gov.pl 01.07.05, 09:18
          Hej, dzięki serdeczne! O górach to ja tak mogę godzinami...
          Stacja wąskotorówki w Woli Michowej znajduje się mniej więcej w "centrum" tej
          długaśnej miejscowości (w pobliżu sklepu),schronisko Latarnia Wagabundy w Woli
          Michowej jest natomiast na końcu, idąc w kierunku Cisnej. Będzie to ok. 1,5 - 2
          km od przystanku PKS, stacji kolejki i sklepu. Ale jest to miły spacer.Wola
          Michowa to bardzo spokojna i pięknie położona miejscowość. Jednak na więcej
          udogodnień cywilizacyjnych poza jednym sklepikiem i małym barkiem przy
          schronisku liczyć nie można. Wszystkie takie "potrzeby" należy więc załatwiać
          w Cisnej lub Komańczy (i tu i tam mniej wiecej taka sam odległość).Na
          komunikację PKS też niestety nie można za bardzo liczyć. Nawet w sezonie jeździ
          tylko kilka autobusów, głównie w kierunku Komańczy (paradoksalnie poza sezonem
          jest o kilka więcej i to też w kierunku Komańczy, z myślą zapewne o dzieciach
          dojeżdżających tam do szkoły).Najlepiej więc być zmotoryzowanym.
          O ile jednak pamiętam to kolejka wąskotorówki kursuje na trasie Balnica-Wola
          Michowa i z powrotem tylko w weekendy, natomiast na trasie Majdan - Balnica i
          Majdan - Przysłup - codziennie (oczywiście kolejka kursuje tylko w sezonie).
          Obszerne informacje o bieszczadzkiej ciuchci, jej historii i współczesności
          mozna znaleźć na stronie www.bieszczadyonline.pl pod hasłem "Kolejka leśna".
          Idąc ze schroniska szosą w kierunku Cisnej jest zaraz miejscowość Maniów, gdzie
          też jest stacja kolejki, do której jest - moim zdaniem - bliżej z "Latarni
          Wagabundy".
          Polecam pole namiotowe przy schronisku, w zeszłym roku płaciliśmy 8 zł od
          osoby, natomiast za namiot i in. rzeczy opłat nie pobierano. Możliwe jest
          podłączenie do prądu oraz bezpłatne korzystanie z łazienek w schronisku. Można
          też w schronisku wykupić wyżywienie.Pole namiotowe jest ciekawie położone,
          bowiem między polem a schroniskiem płynie sobie Osława. Schronisko ma też swoją
          stronę www.latarnia.pl
          • matmichal Re: Bieszczady 01.07.05, 20:18
            8 zł to dość drogo ja jeżdzę do wołkowyji i tam mam miejsce za 3 zł za osobę(i
            tyle) :))
            • Gość: azalka Re: Bieszczady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 20:44
              Szarotka a czy można sie wybrac w Bieszczady z dwuletnim dzieckiem. Co warto
              zwiedzic z takim maluszkiem. Ja nigdy wczesniej nie byłam w Bieszczadach, no i
              nie wiem czy damy sobe radę z córcią.

              Pozdrawiam
              • Gość: MiG Re: Bieszczady IP: *.aster.pl 02.07.05, 09:34
                Hmmm, z dwuletnim dzieckiem to wiele nie pochodzisz (tak sądzę, może się
                mylę?), a w Bieszczadach najpiękniejsze są spacery i górskie wycieczki. Chyba
                jednak proponowałbym wyjazd w bardziej "cywilizowane" miejsce.

                MiG
              • Gość: Szarotka Re: Bieszczady IP: *.mofnet.gov.pl 04.07.05, 13:22
                Wypoczynek z dzieciaczkami to super sprawa, dobrze też robi im zmiana klimatu.
                Co do Bieszczad to:
                - zależy gdzie mieszkasz (weż pod uwagę długość i uciążliwość podróży) - ja mam
                w Bieszczady 900 km;
                - czym podróżujesz - oczywiscie najwygodniej własnym autem;
                - w Bieszczadach szlaki są długie, dwuletnie dziecko napewno musi być głównie
                noszone w specjalnych nosidełkach (zakladam, że takimi dysponujesz), rozważ
                jednak, czy zbyt długie przebywanie na szlaku nie będzie dla niego zbyt męczące;
                - wiesz zapewne, że ilość rzeczy zabieranych ze sobą na szlak jest znacznie
                większa, gdy sie wybierasz z maluchem;
                - trzeba oczywiście pamiętać o bezpieczeństwie dziecka - na połoninach słonce
                grzeje mocno a przez wszechobecny wiatr tego sie nie czuje, trzeba też uważać
                na ukąszenia - niekoniecznie chcę cie straszyć żmijami, ale chocby przez różne
                owady
                - na polu namiotowym w Woli Michowej miałam raz po sąsiedzku rodzinkę z
                dziećmi, mieszkali w przyczepie (chłopiec miał może 5 lat, dziewczynka dopiero
                zaczynała chodzić; fajnie tak wypoczywać z dziećmi na świeżym powietrzu, jednak
                wypoczynek tamtej mamy polegał wyłącznie na gotowaniu i praniu;
                - wniosek I: jeśli już Bieszczady to polecam Jez. Solińskie i raczej wypoczynek
                nad wodą, ewentualnie jakieś krótkie spacery po okolicy
                Ja zaczynałm swoją przygodę z górami w wieku 2,5 lat. Rodzice pociągnęli mnie w
                beskid Sądecki (wiosną czyli w górach zimą).
                Dlatego:
                - wniosek II: na pierwszy (jak sądzę) wypad w góry z córcią polecam inne
                pasma, gdzie szlaki są krótsze a są też inne atrakcje, które warto pokazać
                dziecku (Karpacz, Szklarska Poręba, Kotlina Kłodzka, Pieniny)
                Koleżanka wybiera sie w tym roku w góry po raz pierwszy ze swoją córeczką,
                która krótce kończy 4 lata. Wiem, że planuje Szczawnicę, ze względu na piękno
                samej miejscowości i mnóstwo atrakcji w okolicy.
            • Gość: Szarotka Re: Bieszczady IP: *.mofnet.gov.pl 04.07.05, 10:24
              No widzisz, z cenami różnie bywa. Weź na przykład Camping PTTK w Ustrzykach G.
              Fakt, ze zrobili tam ostatnio porządne (przynajmniej na oko) łazienki. Ale
              liczą jak za zboże, nawet osobno za zwierzęta (mamy psa i żółwia:)))-chociaż
              żółwiowi zwykle sie udawało :))) Poza tym ten camping połóżony jest w dość
              ruchliwym miejscu, a jak wycieli topole, to juz nie ma cienia w upalne
              dni...itd.
              A z kolei na Górnej Wetlince kazali sobie osobno płacić za korzystanie z
              prysznica.
              Nie wiem, jakie masz warunki, tam, w Wołkowyi. Ja nie muszę mieć noclegu w
              wygodnym łóżeczku, ale podstawowe udogodnienia cywilizacyjne w XXI w. typu
              ciepła woda w kranie chociaz rano i wieczorem wydają mi sie nieszczególnie
              przesadzone.
      • Gość: MiG Re: Bieszczady IP: *.aster.pl 02.07.05, 09:29
        Szarotka, jakbym miał głosować na najlepszy post na tym forum, to ten byłby na
        pierwszym miejscu :-)

        MiG
        • Gość: Szarotka Re: Bieszczady IP: *.mofnet.gov.pl 04.07.05, 10:31
          Pięknie dziękuję, ale nie chwal mnie już, bo zacznę sie robic przemądrzała ;)))
          A tak szczerze, to góry są - moim zdaniem - tak pięknym zjawiskiem - że
          chcialabym aby wszyscy mogli i umieli się nimi cieszyć, oczywiście na miarę
          swoich możliwości. Dlatego staram się dawać dobre rady. Pozdrawiam :)
    • Gość: Niedoswiadczona No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.07.05, 23:34
      No coz, planuje odwiedzic Bieszczady, tyle ze pociagiem?Jest jakis sens czy
      lepiej jest byc "zmotoryzowanym";)marzy mi sie tez rowerowa bieszczadzka
      eskapada,tyle ze mysle ze rower troszke wiecej problemow stwarza
      (bagaz+rower=nienajlepsze polaczenie);)myslisz ze to dobry pomysl? oczywiscie
      nei jade sama;)
      no qrcze nigdy tam nei bylam:D naczytalam sie o niedzwiedziach, żmijach;)i w
      ogole:Dz gory dzieki za odp,pozdrawiam;)
      • Gość: MiG Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.aster.pl 03.07.05, 13:18
        To zależy co zamierzasz robić na miejscu i na jak długo jedziesz. Pociągiem
        można dojechać maks. do Ustrzyk Dolnych a dalej już busami/PKS-em lub... na
        piechotę. Jeśli chcesz się zatrzymać w jednym miejscu i stamtąd robić wycieczki
        to można pociągiem (a już tym bardziej jak zamierzasz choć trochę wędrować
        przenosząc się z całym bagażem z miejsca na miejsce). Natomiast jeśli chcesz
        pojechać w Bieszczady np. na 2 tygodnie, to już samochód może się przydać, żeby
        wyruszyć na wycieczkę w bardziej odległe tereny (wiadomo, że trudno wymyśleć
        trasy na całe 2 tygodnie z jednego miejsca).
        Co do roweru - uwagi podobne, tylko co z transportem? Transport roweru koleją
        da się zorganizować (podobno na czas wakacji kolej szykuje jakieś udogodnienia
        w tym względzie), a na miejscu od razu na rower? A może ktoś wie czy
        bieszczadzkie busy mają "opcję" przewozu rowerów?

        MiG

        PS. byłem w Bieszczadach trzy razy i ani niedźwiedzia ani żmiji nie
        spotkałem... niezmiernie żałuję :-(
        • Gość: Jaro Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:43
          Misie jak i inne zwierzeta raczej schodza z drogi jesli slysza czlowieka, chyba
          ze sie wchodzi na teren gdzie przebywaja jego mlode. A jak juz spotkacie misia
          to uciekajcie w dol a nie pod gore, mis ma krotsze przednie lapy i bedzie mu
          gorzej biec ;)
          Jesli w busie nie bylo by nikogo jednego byc moze kierowca zgodzi sie przewiezc
          rower (oczywiscie za odpowiednia oplata. Czasem maja przyczepki, ale raczej
          trzeba sobie wczesniej zamowic.
          Ja planuje za niecale trzy tygodnie, jesli pogoda dopisze, niedluga wyprawe
          rowerowa w Biesy
          Rzeszów>Sanok>Lesko>Komancza>Duszatyn>Chryszczata>Baligrod>Bukowiec>Serednie
          Male>Sanok (byc moze przez Ustrzyki Dolne.
          Szarotka jesli to czytasz to odezwij sie do mnie. Kontakt znajdziesz na
          pozniszej stronie.
          Pozdrawiam
          Jaro
          www.odkryjbieszczady.pl
      • Gość: Szarotka Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.mofnet.gov.pl 04.07.05, 13:45
        Pociągiem oczywiście można dotrzeć w Bieszczady, przesiadając sie w rzeczy
        samej na autobus w Sanoku lub Ustrzykach Dolnych. Jednak obawiam sie, że podróż
        z rowerem pociągiem faktycznie moze stwarzać pewne trudności, nie wiem na
        jakich trasach pociągi w rzeczywistości mają takie specjalne wagony do przewozu
        rowerów. A poza tym to koszty. No i nie wiem, czym przewieźć wtedy ten rower do
        docelowej miescowości, gdzie trzeba już dotrzeć autobusem lub busem.
        Ostatnimi laty jeździłam w Bieszczady wyłącznie autem, dlatego nie orientuję
        sie czy busem można wieźć rowery. Ale obawiam sie, że może to być utrudnione,
        busy w sezonie zapewne są zatłoczone, chyba, żeby wynająć busa tylko dla siebie
        i swojego bagażu.
        Generalnie komunikacja w Bieszczadach, chociaż i tak ostatnio sie poprawiła, to
        jednak wciąż nie jest to wystarczające, zwłaszcza fatalnie jest poza wakacjami,
        kiedy nic nie kursuje na sporym przecież odcinku między Wetliną a Ustrzykami G.
        Rozumiem, że zimą może tam być niebezpiecznie dla szalonego taboru naszego
        PKSu,ale już od maja i chociaż do końca września to mogłoby tam coś jeździć.
        Dlatego lepiej być zmotoryzowanym.
        Ja też sie boję niedźwiedzi i żmij, ale nie wpadajmy w panikę. Trzeba po prostu
        trochę uważać. Nie zapuszczać sie w zarośla, patrzeć pod nogi,nosić wyższe buty
        i grube skarpety (żmije), no i unikać łażenia poza szlakami i po zmroku
        (niedźwiedzie). Z przeludnionych w sezonie połonin napewno juz wszystkie misie
        pozwiewały. Nie wiem zresztą czy tamtejsze niedźwiedzie są tak oswojone z
        ludźmi jak tatrzańskie. Jeśli nie, to raczej będą unikać człowieka. Bo te
        tatrzańskie to podobno cuda wyprawiają (przynajmniej według mocno przesadzonych
        opowieści górali - słyszeliście o tym, który włamał sie do samochodu
        zaparkowanego w nocy na Palenicy Białczańskiej, skacząc po dachu, co
        spowodowało popękanie szyb, dzięki czemu klient sięgnął do środka :))) -
        najlepiej wszystko zwalić na niedźwiedzie :)))
        Napewno bardziej trzeba uważać wiosną, kiedy niedźwiedzice wyprowadzają z gawry
        młode, a całe towarzystwo jest przy tym już dość głodne po zimie.
        • matmichal Re: ja mam pytanko do Szarotki;) 05.07.05, 13:34
          Szarotka-nie wiem czy cztałaś taką książkę "Łuny w Bieszczadach" o walkach 1945-
          47. Zastanawiam się czy w okolicach Cisnej i Woli Michowej są jeszcze ślady
          tych działań.Nie interesują mnie spalone wsie-ale raczej pozostałości obozowisk
          w tych okolicach.W Cisnej stacjonowały jednostki konne banderowców.Słyszałaś o
          czymś takim??? zdaję sobie sprawę,że np. zburzone bunkry nie bedą przy głównych
          szlakach, ale co tam...:) W okolicach wołkowyji znalazłem już jedno takie
          miejsce:)całkiem przypadkiem i poza szlakiem:))
          • Gość: Jaro Re: ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 17:25
            Moze to Cie zaciekawi
            www.odkryjbieszczady.pl/index/czytelnia/reportaze/twierdza.htm
            Pozdrawiam
            Jaro
            www.odkryjbieszczady.pl
          • Gość: MiG Re: IP: *.aster.pl 05.07.05, 21:15
            Byłbym raczej sceptyczy co do możliwości znalezienia jakichś większych
            pozostałości po walkach z czasów IIWŚ i z lat powojennych. Po pierwsze były to
            walki raczej partyzanckie i nie budowano większych umocnień, po drugie w latach
            50,60,70-ych Bieszczady mocno "zdziczały" i w wielu miejscach przyroda zatarła
            ślady ludzkiej obecności.
            Ale może cos się uchowało - jak można przeczytać w wyżej zamieszczonym linku.
            Tyle, że gość poświęcił na poszukiwania 30 lat...

            MiG
            • matmichal Re: 05.07.05, 23:52
              wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/zw_nsz.htm

              tu są zdjęcia Zubryda - jednego z bohaterów książki "Łuny w Bieszczadach"
              • Gość: Szarotka Re: IP: *.mofnet.gov.pl 06.07.05, 08:43
                Ale tou moze nie tyle chodzi o pozostałości z I i II wojny św., co o ślady
                obozowisk UPA. Na to trzebaby przeczesać masyw Chryszczatej, bo tam ponoć były
                największe i bardzo dobrze zorganizowane bazy, a nawet ukryty szpital.
                A "Łuny w Bieszczadach" podobno zawierają wiele przeklamań.
                Co do śladów walk i cmentarzy z I wojny św. to najwięcej ich jest w Beskidzie
                Niskim. Swoja drogą, to jak sie czyta o I wojnie i historii walk w Galicji, to
                aż ciarki przechodzą ilu tam ludzi wykrwawiło się, zagłodziło lub zamarzło w
                okopach.Przy natłoku informacji na temat II wojny, czasami nie uświadamiamy
                sobie, że ta I była nie mniej okrutna (jeżeli w ogóle można mówić o bardziej
                lub mniej okrutnej wojnie)
                • matmichal Re: 06.07.05, 12:02
                  Jasna sprawa,że są w tej książce przekłamania-ale one dotyczą tylko spraw
                  politycznych-a nie opisów krajobrazów:))) za tydzień będę w bieszczadach:))) i
                  już się cieszę!
      • Gość: Syl Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.ha3.agh.edu.pl 05.07.05, 21:41
        szczerze mówiąc to bardziej niż pociąg, który wlecze się - przynajmniej z
        Krakowa - OKRUTNIE, polecam autobusy (z Warszawy, Krakowa, Torunia) do Sanoka
        lub nawet Ustrzyk Dolnych.
        Z Krakowa jeżdżą też busy do Sanoka.
        • Gość: kotek Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.07.05, 09:42
          Szarotko, świetne posty:)))

          A mogłabyś proszę jaki dokładniejszy namiar na noclegi (taki z ceną, telefonem,
          etc...) w Wetlinie vel Cisej podać???
          Ja wiem, że człowiek nie IT, ale wyraźnie znasz się i wiesz:)
          Zadowolę się również informacją, gdzie ewentualnie takich infoo szukać, chociaż
          wolałabym namiary na miejsca już sprawdzone.

          Z góry dziękuję:)
          • Gość: Szarotka Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: *.mofnet.gov.pl 06.07.05, 11:23
            Witam. W Bieszczady jeżdżę pod namiot albo do schronisk. Z noclegów pod dachem
            mogę polecić schronisko Latarnia Wagabundy w Woli Michowej, ale lepiej wybrać
            sie tam po sezonie, bo w okresie wakacji mają przeważnie turnusy kolonijne
            (miejsca zawsze jakieś by się znalazły, ale nie wiem, czy chcesz wypoczywać w
            gromadzie dzieciaków). Namiar na schronisko jest na stronie www.latarnia.pl.
            Poza tym mogę polecić Hotelik Biały w Ustrzykach Górnych i Piotrową Polanę w
            Wetlinie (domki campingowe i pole namiotowe). Zresztą o tym pisałam już w moim
            pierwszym poście. Namiary na te miejsca zapewne znajdziesz na bieszczadzkich
            stronkach, jak np. www.bieszczady.info.pl lub www.bieszczadyonline.pl.
            Ostatnio jeździłam tylko pod namiot, więc obawiam sie, że zarówno ceny, jak i
            czasem telefony z mojej uprzedniej wiedzy, mogły ulec zmianie.
            Co do kwater prywatnych, to spałam na takiej raz w Wetlinie, ale sądzę, że
            więcej tam nie zawitam i nie jest godna polecenia.
            Swoją drogą to ciągniemy ten wątek już na sporą długość a wątkodawca - Gucio55
            chyba wcale z tych informacji nie skorzystał, bo też wiecej sie nie odezwał.
            Poza tym, jak patrzę na przebieg wątkow na Forum, to Bieszczady są aktualnie na
            topie!
      • Gość: nelenike Re: No i ja mam pytanko do Szarotki;) IP: 193.151.48.* 09.07.05, 14:35
        Dwa lata z rzedu jezdzimy z przyjaciolmi w Bieszczady-nocnymi pociagami z Katowic(tzn.my z Katowic,a pociagi-nie pamietam;)) a juz na tym pieknym koncu swiata przemieszczamy sie tylko pieszo i pksami z calym "dobytkiem" i nie jest zle! Wlasciwie pksami mozna w wiele pieknych miejsc dojechac,na niektorych trasach kursuja tez prywatne busiki(z kierowcami kilkakrotnie umawialismy sie na wybrana przez nas trase).

        W tym roku znow pojedziemy...ale dopiero w sierpniu...juz nie moge sie doczekac ;)
        pozdrawiam :)
    • Gość: człowiek Re: Bieszczady IP: *.aster.pl 09.07.05, 11:23
      Trochę mnie martwi, że w tym roku jest moda na Bieszczady, bo to może oznaczać,
      że za parę lat będą zadeptane jak Tatry i Zakopane, a fajnie by było mieć
      miejsce, gdzie w ciszy, spokoju i względnej czystości człowiek odpocznie.
      • Gość: mat Re: Bieszczady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 17:57
        moda na bieszczady nie jest nowa- i z każdym rokiem przyjeżdza tam coraz więcej
        ludzi!ale jest jeszcze wiele miejsc gdzie masowy turysta nie dociera-miejsca
        jest dość dla wszystkich:)
        bardziej bym się obawiał mody na bieszczady rozumianej w ten sopsób,że to takie
        dzikie miejsce i tylko dla wybranych!-snobowanie się na bieszczady tez
        istnieje:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka