Dodaj do ulubionych

weekendowe Tatry

14.09.03, 22:38
POgoda dzisiaj dopisała. O 9 rano wyszedłem z Kuźnic. Postój w Murowańcu na
herbatkę i szarlotke i hajda na grań przez Liliowe. Parę minut przed
pierwszą stoję na Świnicy. Pogoda i widoki rewelacyjne choć od czasu do czasu
przetaczaja sie chmury i wieje lodowaty wiatr, Ludzi sporo. Potem opalanko na
Zawracie. Też sporo ludzi. O 14 ruszam w dół Zawratem. Trzydzieści metrów
poniżej w wąskiej rynnie przy łańcuchach leży ranna w głowę dziewczyna.
Dostała spadającym kamieniem. Jeden facet ją podtrzymuje, drugi dzwoni po
pomoc. Schodzę niżej i wkrótce helikopter wysadza ponad Zmarłym st. dwóch
ratowników, sadzą ostro pod góre. Przygotowują miejsce dla helikotera
powyżej, który wraca za chwile z kolejnymi ratownikami.Potem jeszcze wraca -
akcja trwa. Jestem juz nisko. Dużo ludzi po drodze, trochę za dużo jak na ten
szlak.
Postój i popas w Murowańcu.
O 17 dociagam do Kuźnic.

Obserwuj wątek
    • Gość: piatek z Pankracym Re: weekendowe Tatry IP: 213.17.169.* 18.09.03, 17:46
      Witam! Bylem wtedy na Skrajnym Granacie, ale niestety nie wiedzialem co sie
      stalo... Widzialem tylko z daleka akcje ratunkowa! Wczesniej slyszalem odglosy
      spadajacych kamieni, ale wtedy bylem przy Zadnim! A pogoda faktycznie byla
      niezla!
      Pozdrawiam!
      • steve_o Re: weekendowe Tatry 18.09.03, 19:10
        Witam,

        Pogoda pierwsza klasa, tylko troche wiało.Widziałem helikopter trzykrotnie
        kursujący w kierunku Zawratu, wiedziałem, że coś było nie tak. Na następne
        Tatry na weekend nieststy poczekam do późnej wiosny. Pozdrawiam.
    • Gość: ho_ho Re: weekendowe Tatry - 15.09 IP: *.chello.pl / *.chello.pl 28.09.03, 22:40
      O 7,15 jestem na Łysej Polanie. O 8,30 wjezdżam na Hrebieniok i wyruszam do
      Małej Zimnej Wody.
      Przy Chacie Teriego rozsiadam się na dłużej - dawno nie było w Tatrach tak
      pięknej i ciepłej pogody.
      Cała trase pokonuje w podkoszulku i krótkich spodenkach.
      Po 12 wyruszam na Czerwoną Ławkę. Skały suche, ludzi mało, wspinanie idzie
      gładko, prawie nie trzeba wspomagać się łańcuchami. Zejście do Doliny
      Staroleśnej w pełnym słońcu, widoki niesamowite.
      Do Zbójnickiej Chaty docieram koło 15. Po odpoczynku ruszam w dół; cudne
      złotorude jesienne jarzębiny w zachodzącym słońcu ponad połaciami zielonej
      kosówki.
      Zdążam na kolejkę o 17,30. Obiad i zakupy w Smokowcu ; obowiązkowo Bażanty i
      Becherowka.
      Wyjeżdżam juz o zmierzchu.
      Po drodze zabieram autostopowiczkę. Pani koło 60-tki - przeszła przez Rysy i
      przyjechała do Smokowca elektryczką szukając mozliwości powrotu do Polski.
      Dziarska kobitka !
      Przed snem Bażant smakuje wybornie i brykac sie po nim chce :).
      • Gość: ho_ho Re: weekendowe Tatry - 22.09 IP: *.chello.pl / *.chello.pl 28.09.03, 22:49
        Oczywiscie walnałem sie z data, bo to było 22 w pierwszy dzien jesieni a nie 15.
    • Gość: ho_ho Re: weekendowe Tatry IP: *.chello.pl / *.chello.pl 28.09.03, 22:47
      Dzisiaj przeleciałem z Kuznic do Palenicy przez Kozi Wierch.
      Prawie nikogo po drodze. Od Zmarzłego Stawu, przez Żleb Kulczyńskiego az do
      samego Koziego W. nie spotkałem nikogo. Dopiero na szczycie siedziały cztery
      osoby. Tam w górze wietrznie i lodowato było.
      Zabrało mi to 7 godzin z odpoczynkami w Murowancu i w Piątce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka