basia013
19.10.10, 18:26
Witajcie,
od lutego synek poszedł do przedszkola (wcześniej nie chorował) i od tego czasu infekcja za infekcją i oczywiście antybiotyk za antybiotykiem. w lipcu zapalenie płuc. ledwo wyleczone,początek sierpnia angina-antybiotyk-po dwóch dniach wysypka-okazało się że jednak mononukleoza,zatrzymałam synka na dwa miesiące w domu bo i tak jestem w domu z młodszym dzieckiem,cały ten czas nie chorował,poszłam do laryngologa w tym czasie bo podejrzenie przerostu trzeciego migdałka pediatra sugerowała-jest przerośnięty i podaję teraz lymphomyosot. w tamtym tyg.w poniedziałek puściłam synka do przedszkola ,w czwartek przyszedł już z katarem,wczoraj pediatra-zapalenie gardła,kaszel suchy i wyszliśmy oczywiście z antybiotykiem...
nie mam już siły,wysiadam psychicznie szkoda mi dziecka go wykończę tymi antybiotykami a przecież nie mogę go wiecznie trzymać w domu.
trafiłam na to forum po tym jak sąsiadka poleciła mi homeopatę z Płocka-dr Wojdyniaka problem tylko w tym że jesteśmy z Wrocławia...
szukając w goglach nie ma nikogo kogo by tak faktycznie polecało dużo osób
już pomyślałam żeby zadzwonić do dr W żeby on kogoś polecił?na pewno zna kogoś czy to chory pomysł?
jest tu ktoś kto gdzieś w pobliżu Wrocławia leczy siebie/swoje dzieci i jest na prawdę zadowolony z efektów?
pomóżcie proszę
pozdrawiam