Dodaj do ulubionych

Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu...

14.10.04, 22:33
Postanowiłam wg wskazówek z forum homeopatycznie uodpornić mojego męża na
grypę. Zdecydowałam, że zastosuję Dolivaxil i Thymuline. Pierwszą dawkę
Dolivaxilu podałam mężowi we wtorek,następna miała oczywiście być za tydzień,
a w środę miał otrzymać z moich rąk Thymuline...Tymczasem wczoraj mój
raptownie usamodzielniony mąż bladym świtem nim zdążyłam podnieść się z łóżka
zdążył zażyć drugą dawkę Dolivaxilu. Nie wiem co go opętało. Najpierw
przestraszyłam się okropnie, ale jako że cały wczorajszy dzień czuł się
doskonale, postanowiłam wrócić do rytmu szczsepiennego i dzisiaj rano podałam
mu Thymuline. Wszystko było dobrze do godziny 18 - wtedy dopadły go wszystkie
objawy według wzorca z ostatnio przechodzonej grypy.Wysoka gorączka, ogólna
słabość...Zapakowałam go do łóżka, robię chłodne okłady na czoło i kark, no i
zastanawiam, sie co dalej...Czy te objawy to rzeczywiscie wskutek zbyt
szybkiego podania drugiej dawki Dolivaxilu? Co mam teraz robić? Czekać aż
przejdą samoistnie, czy też może trzeba coś jeszcze zaaplikować? Jeśli tak,
to co? Proszę o poradę. Sasanka
Obserwuj wątek
    • goga72 Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 14.10.04, 22:47
      ja to się nie znam, ale z tego co tu piszą fachowcy - ilość tak naprawdę nie ma
      znaczenia, zatruć to sie tym nie można a i przedawkować w tej potencji też
      chyba nie. Mnie się wydaje, że on poprostu mógł tak zareagować nawet na 1
      fiolkę lub na thymulinę skoro to właśnie po jej podaniu wszystko się zaczęło.
      może to wzorcowe pogorszenie czyli reakcja na lek ? każdy organizm reaguje
      inaczej. był już wczesniej taki post, że jedno z małzonków "padło trupem" a u
      drugiego nic. tylk,że tam to sie martwiła kobotka o siebie że być może nie
      zareagowała :-)))
      Ekspertem od dolivaxilu jest dr Oczkowski, ale chyba ostatnio coś nie zagląda,
      napewno inni fachowcy ci odpiszą. A tym czasem niech szanowny małżonek
      przeczeka....i Bogu dziękuje za osobistą pielęgniarkę :-D
    • very_martini Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 14.10.04, 22:58
      Faktycznie, szkoda, że Jacka nie ma, ale trudno. O dolivaxilu kompletnie nic
      nie wiem... Może na stronie dolissosa coś będzie, ale nie sądzę.
      Nie zbijaj temperatury, niech się pan mąż wypoci, może taki wrażliwy na ten
      środek. Albo - druga wersja - po prostu dane mu się było dzisiaj rozłożyć.

      Podobno facetów świetnie leczy okład z chłodych piersi... Przetestowałam to
      kiedyś na swoim, ale piersi były z kurczaka;), wyjęte wprost z lodówki, i
      powiedział, że nie czuje się uleczony.

      16%VOL
      22%VAT

      • sasankazwyczajna Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 14.10.04, 23:51
        Dziękuje Wam, Gogo i Martini, za te pokrzepiające słowa. Od razu poczułam sie
        raźniej. Intuicja owszem podpowiadała mi, że to trzeba cierpliwie przeczekać i
        gdyby to o mnie chodziło, to bym się nie przejęła.No ale bałam się, że mąż
        zareaguje histerycznie i zażyczy sobie coś w typie aspiryny lub paracetamolu,
        no i będzie po kuracji homeopatycznej...Na szczęście gorączka już znacznie
        spadła i mojego pacjenta zmorzył sen. Więc chyba już tych chłodnych drobiowych
        piersi mu oszczędzę...Ja sobie osobiście Dolivaxilu nie zaordynowałam, bowiem
        rozpoczęłam kurację u tej samej pani doktor homeopatki, u której leczy się
        Fibra.Otrzymałam lek konstytucyjny,no i w tej chwili zgodnie z zaleceniem pani
        doktor pilnie się obserwuję. No ale to temat na osobny wątek...Pozdrawiam
        Sasanka
        • very_martini Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 15.10.04, 23:19
          To zakładaj koniecznie i melduj, jak Ci!
          A ten Twój mąż to jakiś mądry chłop chyba. Pożycz!


          16%VOL
          22%VAT
          • ebab Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 16.10.04, 10:44
            czy możesz napisac jak dzis ? ciekawam bardzo :-)
            • sasankazwyczajna Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 16.10.04, 17:54
              O jak miło,że ktoś pamięta nasza historię.Czwartkową noc, na której urwałam
              relację mąż przespał spokojnie, ale piątkowy ranek zaczął się niestety znów
              gorączką i tak było przez cały dzień. Mąż był marudny, nie bardzo mógł się
              zdecydować czy miec pretensję do mnie, że go w ogóle potraktowałam
              homeopatycznie, czy tez samooskarżać się, bo to przecież osam zaaplikował sobie
              ten Dolivaxil dzień po dniu. No jakoś przetrwaliśmy. Dzisiejszej nocy ( z
              piątku na sobotę nastąpiło przesilenie (mam nadzieję ostateczne), gorączka
              ustąpiła zupełnie, wystąpiły niezwykle obfite poty, no i od dzisiejszego
              poranka mąż odżył. Ma jeszcze drobne kłopoty z sikaniem...Te wszystkie objawy -
              wysoka gorączka, silne osłabienie i problemy z pęcherzem - miał gdzies tak
              miesiąc temu podczas ostatniej grypy ( bo to chyba grypa była?), z tym że wtedy
              były znacznie bardziej nasilone i dłużej trwające (ok.12 dni).Mąż twierdzi, że
              to powtórzenie objawów było tylko słaba kopią poprzedniej grypy.
              Mam teraz dylemat, mam nadzieję, że ktoś mi poradzi, co dalej robić w kwestii
              następnego terminu podania Dolivaxilu. Zgodnie z planem powinno to nastąpić już
              we wtorek, ale trochę się zastanawiam, czy to nie za wcześnie po takiej reakcji
              organizmu. Mąż też narzeka, że na nim eksperymentuję, ale myślę, że udałoby mi
              się go przekonać do kontynuowania "eksperymentu", gdybym sama miała pewność, co
              dalej robić. Bardzo proszę o poradę, czy kolejną porcję szczepionki podać w
              zaplanowanym terminie czy odłożyć? Sasanka
              PS Wątek na temat mojej osobistej kuracji zaplanowałam założyć gdzieś tak za
              3 tygodnie, po drugiej wizycie u pani doktor homeopatki.Tutaj tylko wspomnę, że
              moim głównym problemem ( choć nie jedynym) są mięśniaki. To na razie tyle na
              ten temat.

              • beba2 Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 16.10.04, 19:03
                Chociaż już trochę za późno, bo Pan Mąż wyszedł bohatersko z zarazy zwanej
                przeziębieniem - bo to raczej żadna grypa nie była ;), to myślę sobie, ze można
                było ten dolivax rozpuścić w połowie szklanki wody i podawać po łyżeczce co
                godzinę...mniej by cierpiało biedactwo :)
                A jeśli juz nabroiło i samowolnie sięgnęło do apteczki, to ma za swoje :P
                Bardziej poważnie mówiąc, gdybym była na miejscu Pana Męża, to wzięłabym
                dolivaxil zgodnie z planem, czyli za tydzień.
                • jacekoczkowski Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 17.10.04, 13:41
                  Witam! Po Dolivaxilu następnego dnia mogą sie pojawić objawy grypopodobne,
                  które samoistnie winny ustąpić po dwu, góra trzech dniach. Temp. do 38, ogólne
                  rozbicie, czasem niewielki katarek. Stan taki nie wymaga wogóle leczenia i
                  ustępuje samoistnie. Objawy te mogą wystąpić u osób nadwrażliwych na grypę,
                  tzn. u takich, u których grypa trwa 5 - 6 dni z gorączką 40 st. Celsjusza i
                  klasycznymi objawami połamania,kataru i suchego kaszlu. Osoby takie także
                  zareagują na szczepionkę p/grypową, i to o wiele fatalniejszymi objawami niż po
                  Dolivaxilu. Nadwrażliwość oznacza podobną do opisanej reakcję także po kolejnej
                  dawce. Jeżeli więc po następnej nic nie wystąpiło oznacza to nie skutek, ale
                  koincydencję.
                  • very_martini Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 17.10.04, 14:02
                    No, to wszystko się wyjaśniło.
                    Moje pytanie natomiast jest takie: skoro konsultant naukowy dolisosa tak mówi,
                    to czemu, do jasnej anielki, producent nie zamieści info na ulotce? A w dodatku
                    głupio się upiera, że to niemożliwe? Jedna z forumowiczek dzwoniła do firmy i
                    uzyskłada odpowiedź, że to zbieg okoliczności...

                    16%VOL
                    22%VAT

                    • ebab czyli konieczny urlop ? 17.10.04, 14:16
                      wniosek z tego taki , ze jak bierze się Dolivaxil to potrzeba kilka dni
                      urlopu ,bo chyba jak przy każdej grypie i podwyższonej temperaturze wychodzenie
                      na dwór nie wskazane , czy dobrze myślę ?
    • jacekoczkowski Dolivaxil 17.10.04, 14:57
      Opisane objawy po Dolivaxilu dotyczą niewielkiego procenta pacjentów. Ponadto
      jest "nadwrażliwość", a więc każda dawka winna wywołać podobną reakcję. A nigdy
      objawy te nie wymagają specjalnego leczenia. Przewartościowanie znaczenia
      wynika także z faktu, że profilaktyki dokonujemy w okresie wzmożonej
      chorobowości i stąd częsta koincydencja. Wartościowania należy zacząć od opisu
      samych objawów, gdyż po Dolivaxilu mogą wystąpić jedynie objawy grypopodobne.
      Faktycznie lepiej w trakcie grypy poleżeć w domu. Dlatego najlepiej posługiwac
      się zasadą - brać Dolivaxil w stanie zdrowia oraz na wszelki wypadek przyjmować
      go przed dniami wolnymi od pracy.
      • sasankazwyczajna Re: Dolivaxil 17.10.04, 16:10
        Dziękuję doktorowi Oczkowskiemu za zwłaszcza ostatnią praktyczną poradę - "brać
        Dolivaxil w stanie zdrowia oraz na wszelki wypadek przyjmować go przed dniami
        wolnymi od pracy". Very_martini słusznie jednak zarzuca producentowi brak
        wystarczających informacji na ulotce.Nawet jeżeli mój mąż należy do
        nadwrażliwców, to dobrze wiedzieć co może i takie osoby czekać po zastosowaniu
        Dolivaxilu.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za wsparcie i informacje. Sasanka
        • very_martini Re: Dolivaxil 17.10.04, 16:30
          No właśnie, dziwię się, że nie podano tej informacji, tym bardziej, że
          producent leku ma obowiązek podać na ulotce w s z y s t k i e możliwe skutki
          uboczne i odchyły od normy. Na ulotce wielu leków można znaleźć informację,
          że "zanotowano KILKA przypadków czegośtam". Uważam, że informacja o możliwości
          pojawienia się objawów grypopodobnych po zażyciu D. powinna się bezwzględnie
          znaleźć na opakowaniu, chociażby po to, żeby zaoszczędzić niektórym pacjentom
          dezorganizacji planów. No i producent powinien był w rozmowie z klientem
          przyznać, że jest to możliwe, bo zakładam, że ma dostęp do danych
          potwierdzających, że objawy grypopodobne faktycznie mogą wystąpić. Cała kurację
          szlag trafi, jesli zmartwiony chorobą pacjent pobiegnie wprost do learza i
          dostanie tonę środków na zbicie gorączki plus antybiotyk - a nie o to nam
          chodzi. I moża faktycznie nie jest to zjawisko częste, ale to już drugi taki
          przypadek opisany na forum w ciągu ostatniego tygodnia, a nie jesteśmy przecież
          jakąś ogromną grupą reprezentacyjną...


          16%VOL
          22%VAT
          • sasankazwyczajna Re: Dolivaxil 17.10.04, 17:21
            Nic dodać, nic ująć. Pełna informacja tylko przyciągnie pacjentów do
            homeopatii. Ja doliczyłam sie nawet trzech przypadków podobnej reakcji
            zarejestrowanych na forum - dziecko Mamy5611 ( wątek "Chory po Dolvaxilu...",
            Minutek1, która opisała swój przypadek w tym samym wątku, no i mój mąż.
            • minutek1 Re: Dolivaxil 17.10.04, 17:36
              no własnie...ja również tylko,że w zeszłym roku.....tak mocno zareagowałam... i
              jak dzwoniłam wówczas do dolisosa to powidzieli mi ,że to przypadek...,że
              zapewne dopadł mnie wirus ...no i żeby zaplikowac sobie kompleksik aconitum
              compose...bez komentarza.....
              • very_martini Re: Dolivaxil 17.10.04, 17:47
                minus...


                16%VOL
                22%VAT

                Takie tam... Forum homeopatia
    • minutek1 i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 17.10.04, 17:42
      Jakie jest prawdopodobieństwo ,że w tym roku równiez silnie mój organizm
      zareaguje?czy może jak wówczas była taka reakcja to mam jakieś
      przeciwciała...czy one "pozdychały"przez rok...hmmmm...jak to jest?
      Chciałbym zażyć sama i jeszcze "poczestować" babcię i męża(tzn. tych ,którzy
      mają najwięcej kontaktu z moją córka i pałętają się po skupiskach ludzi....)
      Jak pisałm wcześniej mężowi nic wówczas nie było...alejemu po żadnych
      homeo...nic nie jest...niestety ...tzn. nic na niego(z homeopatisiów) nie
      działa ilekroć bym próbowała....
      • mama5611 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 17.10.04, 20:40
        ja tez mam pytanie co w przypadku kiedy po 2 dawce pojawi sie ta sama
        reakcja<objawy grypopodobne>czy ciagnac to dalej wedlug schematu i chorowac po
        kazdej dawce czyli 4 razy?malo pokrzepiajaca perspektywa
        • jacekoczkowski Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 17.10.04, 21:54
          Kochani! Najważniejsze pytanie, dla zdrowia. Czy kontynuować leczenie jeżeli po
          drugiej dawce wystąpi reakcja jak po pierwszej. Moim zdaniem, tak. Objawy grypy
          będa zdecydowanie bardziej poważne niż owa reakcja! Sprawa druga - ulotka. Lek
          jest w obrocie od dwu lat. W ubiegłym roku był to pierwszy sezon Dolivaxilu.
          Teraz jest drugi. Jednocześnie od dwu lat funkcjonuje w Polsce powołany łacznie
          z nowym prawem farmaceutycznym Urząd Rejestracji. Od tego czasu nie wydano
          żadnego dokumentu tyczącego zmiany treści ulotki co najmniej z Departamentu
          Leków Naturalnych. Cieszycie się, ze weszliśmy do Unii?
          • very_martini Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 17.10.04, 23:04
            Ja się nie cieszę, ale to na marginesie;)

            Jakby nie było, niezależnie od tego, czy regulacje są, czy nie ma, z szacunku
            dla pacjenta wypadałoby się podzielić z nim wiedzą o działaniu preparatu.
            Niektóre firmy robią to niezobligowane przepisami...

            16%VOL
            22%VAT
            • beba2 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 11:05
              Ale jak napiszą w ulotce w rubrybie "Działania niepożądane", ze moze powodować
              wystąpienie objawów grypopodobnych, to mało kto się pokusi o kupienie takiego
              killera :P
              Żartuję oczywiście, ale jakos tak się składa, ze na każdym homeopatyku ( o ile
              posiada ulotkę) ta rubryka jest zawsze zapełniana tak samo : " Nie
              stwierdzono ". Chociaż każdy z tych leków moze wywołać "podobne cierpienie".
              Nie wiem czym tu się martwić, ja bym się cieszyła.
              Na żadnym z tych leków nie będzie napisane, ze ma jakieś działania uboczne, bo
              to byłoby niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. Jakie działania uboczne moze mieć
              kulka o zawartości cukier + woda?
              Hihihihihihi....
              • beba2 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 11:06
                A Unii nie zniese :P
                • very_martini Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 12:51
                  e, czyżbym nie tylko ja była antyunijnym oszołomem?

                  16%VOL
                  22%VAT

                  Takie tam... Forum homeopatia
              • very_martini Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 12:50
                A mnie szczerze mówiąc trochę wkurza, że na lekach homeopatycznych, szczególnie
                tych w wyższych potencjach, nie ma chociażby napisu "ostrożnie"... Bo gdyby mi
                dziecko zeżarło tubkę arniki, to pewnie bym machnęła ręką, ale w przypadku
                belladonny chyba wpadłabym w panikę...


                16%VOL
                22%VAT

                Takie tam... Forum homeopatia
                • beba2 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 13:07
                  Wszystkie leki zawsze nalezy trzymać poza zasięgiem dzieci i wariatów :P
                • mama5611 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 19.10.04, 21:51
                  postawilam w tym roku na homeopatie wierzac ze uchroni moja rodzine przed grypa
                  a mnie przed zwolnieniami lekarskimi na dziecko czy na siebie a tym czasem juz
                  po 1 dawce dolivaxilu mam chorobe w domu a tu dowiaduje sie ze tak moze byc po
                  kazdej dawce czyli co conajmniej 3 zwolnionka na dziecko w miesiac?przyznam ze
                  czuje sie oszukana bo kupujac lek otrzymalam informacje ze jest zupelnie
                  bezpieczny i nie ma sie czego bac ot taki cudowny srodek ...ani jednej wzmianki
                  gdziekolwiek ze mozna sie rozchorowac miec takie a takie efekty
                  zazycia...nieladnie...tym bardziej ze jak slychac to nie jestesmy pojedynczymi
                  przypadkami jak tu sie sugeruje<wlasnie dowiedzialam sie od kolezanki w pracy
                  ze w zeszlym roku miala takie szopki z dzieckiem 3 letnim i trwalo to tydzien.>
                  • mama5611 Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 19.10.04, 22:00
                    nie twierdze ze srodek nie dziala ale ten maly procent ludzi ktorzy choruja po
                    nim powinni byc uprzedzeni o takiej ewentualnisci...a co do testowania leku to
                    moze zamiast na staruszkach powinni je testowac wlasnie na ludziach mlodych
                    albo dzieciach skoro ci staruszkowie to takie okazy zdrowia ze nic im nie jest
                    i na takiej podstawie sie stwierdza ze lek jest spoko...pozdrowienia ..pa
                    pa...i tak WAS uwielbiam czytac i duzo sie od WAS ucze co do homeopati
            • jacekoczkowski Re: i jeszcze pytanie do Pana Oczkowskiego 18.10.04, 14:36
              Podzielić z pacjentem informacjami - dobrze, ale jak? Ulotkowo - nie jest
              możliwe. Efekt, o którym mówimy dotyczy minimalnego /bliskiego zera/ procenta
              pacjentów, objawy są bagatelne. Pierwsze sygnały z rynku polskiego były w ub.
              roku. Jeszcze w trackie ubiegłego roku była informacja na spotkaniach
              lekarskich i z farmaceutami. Zastrzeżenie moje w tym także jest takie, że
              utożsamia się przeziębienie z zażyciem Dolivaxilu. Dodatkowo w warunkach
              polskiego klinicznego badania - u osób starszych prof. Denys nie zaobserwował
              ani jednego takiego przypadku. Martini bez przesady! Wypuściłem na Żoliborz
              moją kotkę z namiarem na Martini_very, nie jest jadowita, ale kąsa boleśnie.
    • mirka.a do pana Oczkowskiego 29.10.04, 22:50
      Czy dolivaxil zawiera inaktywowane wirusy grypy czy żywe ale w wielkim
      rozcięczeniu?
      • jacekoczkowski Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 09:56
        Wirus w Dolivaxilu, żywy czy martwy, jest tam w rozcienczeniu 1 do
        1000000000000000000. Konkretnie jest to wirus taki jak vaxigripu, a więc split.
        A jak split, to wyjściowo zdechnięty.
        • mirka.a Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 12:53
          Dziękuję za odpowiedz.Mam jeszcze jedno pytanie:co to znaczy split,i czy
          wirus "wyjściowo zdechnięty" potem rozmnaża się w organizmie?
        • monika_5 Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 14:11
          Znalazłam coś takiego cyt:"Vaxigrip jest wysoce oczyszczoną szczepionką
          przeciwko grypie firmy Pasteur-Merieux, zawierającą unieczynnione
          formaldehydem, rozszczepione wirusy grypy 3 szczepów (dwa szczepy grypy typu A,
          jeden typu B). Szczepionka zawiera zarówno antygeny powierzchniowe, jak i
          wewnętrzne wirusa. Cechuje się wysoką immunogennością, określoną w badaniach na
          ludziach na 89%."
          A split to rozszczepić, rozdzielić.
          • jacekoczkowski Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 14:21
            własnie, rozszczepiony do antygenów, czyli zdechnięty.
            • mirka.a Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 21:14
              jacekoczkowski napisał:

              > własnie, rozszczepiony do antygenów, czyli zdechnięty.
              Dziękuję za odpowiedz.Pozdrawiam
          • mirka.a Re: do pana Oczkowskiego 01.11.04, 21:13
            Dziękuję za odpowiedz ,teraz już rozumiem o co w tym chodzi.Pozdrawiam
            • mama5611 Re: do pana Oczkowskiego 12.11.04, 14:41
              witam ...ciekawe rzeczy dzialy sie ostatnio w mojej rodzince...ja jako
              zwolenniczka DOLIVAXILU ostro polecalam go w rodzince przedstawiajac wizje tego
              co moze zrobic szczepionka klasyczna itd.udalo mi sie przekonac 3 osoby
              niestety mezczyzni nie dali sie przekonac i sa juz po VAXIGRIPIE...efekt byl
              taki ze im po szczepieniu nie bylo absolutnie nic a 2 osoby ktore mnie
              posluchaly/1 dziecko i osoba dorosla..nie liczac wczesniej mojego dziecka/i
              wziely granulki lezaly z goraczka drapaniem w gardle nie wspominajac juz
              L4..chyba mam wyrzuty sumienia ...ale chociaz nasi panowie mieli ubaw i byli
              strasznie szczesliwi ze nie dali sie na to naciagnac...teraz mowia na mnie
              czarowniczka
              • monika_5 Re: po influenzinum 15CH 12.11.04, 15:04
                czułam tylko gorąco, taki lekki stan podgorączkowy, ale moje dziecko było
                chłodne i blade, więc chyba każy organizm może inaczej zareagować.
    • mamumilu Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 25.10.05, 23:47
      up
      a po thymuline mojemu bablowi zawsze cieknie od razu z nosa i ma stan podgorączkowy
      • gola1 Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 26.10.05, 13:53
        U mnie ze 2 lata temu po każdej dawce Thymuliny też objawy "przeziębieniowe".W
        zeszłym roku całą rodzinką braliśmy Dolivaxil-nie było żadnych przykrych
        reakcji. No ale niestety również całą rodzinką przechorowaliśmy grypę.Niestety
        Dolivaxil nas nie ochronił.
      • homeopatkaqq Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 11.10.06, 16:12
        ja po tymuline mam to samo-spada mi odpornosc do zera, katar cieknacy, bol ucha
        i dodatkowo kaszel bardzo wodnisty z pluc.
        • homeopatkaqq Re: Dolivaxil przypadkowo podany dzień po dniu... 11.10.06, 16:14
          z kolei influenzinum firmy BOIRON ( ma to samo w skladzie co dolivaxil)
          swietnie mi sluzy, pomaga rozegnac kazda infekcje kaszlowo-katarowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka