Dodaj do ulubionych

rocznice najtragiczniejszych wydarzeń Linii Otwock

16.08.12, 14:23
rocznice najtragiczniejszych wydarzeń Linii Otwockiej

19 i 20 sierpnia 1942 to najtragiczniejsze z dat naszych ziem, Linii Otwockiej. Tego dnia realizując Endlosung Den(? -des) Judenfrage (ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej) okupacyjne hitlerowskie władze niemieckie, przy współudziale policyjnych jednostek litewskich (szaulisi), łotewskich, granatowej policji (formacja złożona z polaków, przedwojennych policjantów, ówcześnie podległych władzom okupacyjnym) i porządkowej policji żydowskiej, wywiozły do miejsc zagłady kolejno: 6000 osób z getta otwockiego (19.8) i 6500 osób z getta falenickiego (20.8, w tym także 1000 osób z getta rembertowskiego przypędzonych uprzednio w znanym, bestialskim marszu wzdłuż torów).

Od lat kilku obchodom tym nadawana jest skromna ale znacząca oprawa osób niezwiązanych z władzami. W Otwocku zainicjowali je Ksiądz Lemański do spółki z p. Zbigniewem Nosowskim (prywatnie RedNacz miesięcznika Więż). 10 lat temu Ks. Lemański zauważył, że droga w okolicy plebanii kościoła gdzie "odprawiał posługę" (tak to się nazywa, bo nie: "pracował" przecież) wyłożona jest macewami - płytami nagrobnymi z kirkutu (żydowski cmentarz). pokrótce zorganizowali otwocczanie z karczewianami uroczyste przeniesienie tych macew a efektem trwałym jest coroczny marsz ze świecami - każdego roku, 19.8 w porze wieczornej z rampy kolejowej w okolice Pomnika, gdzie Żydzi byli wtedy rozstrzeliwani.

Trochę inaczej w Falenicy jest. Tu, w odróżnieniu od Otwocka (gdzie, bywa, przychodzi i kilkaset osób na marsz ze świecami) przychodzi osób 20 -50. Postoją, pomilczą / pomodlą się. Czasem są recytacje ( "...nie ma już żydowskich miasteczek... w Hrubieszowie, Kocku.... " , sorry ale cytat z głowy), czasem dystyngowane, starsze panie czytają swe własne okolicznościowe wiersze. Kameralnie jest. Na koniec z głośników wypożyczonych w pobliskim kościele słychać ostre akordy gitary Jacka Kaczmarskiego i słowa: ...Obława, obława... ...Ma Jidisze Mame....,( to już Hanka Ordonówna).

Nie do końca prawda, że te eventy mają jedynie ngov charakter. Owszem była raz p. Minister z Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego (Otwock) a w tegoroczne obchody w Falenicy szeroko włączyły się władze samorządowe Wawra i Rembertowa.
I chwała im bo możliwości finansowe jednak większe - będzie z tego koncert w kinoteatrze StacjiFalenicy

Ksiądz Lemański za swą chlubną działalność dostał order od Prezydenta RP i ... tzw. ambasadę (rodzaj zsyłki) od swego hierarchicznego zwierzchnictwa - "posługę odprawia" gdzieś na głębokiej prowincji

gdyby kto chciał pouczestniczyć w najbliższych dniach:
kluczowe są IMHO 2 terminy:
1. 19.8, niedziela, wieczór, rampa kolejowa w Otwocku, marsz ze świecami
,
więcej:
www.zydzi-otwoccy.info/
2. 20.8, poniedziałek, 18.00 chwila zadumy pod pomnikiem w Falenicy (strona wschodniaPatriotów x Frenkla - 30 m za rondem w stronę Wwy), 18.30 koncert artystów Teatru Żydowskiego z Wwy, StacjaFalenica.
----------------------------------
wish You were here
życzę ci abyś tam był
Pink Floyd, Dark Side of the moon
Obserwuj wątek
    • feelek Re: rocznice najtragiczniejszych wydarzeń Linii O 16.08.12, 14:30
      att. Falenicy:
      stacjafalenica.pl/70-rocznica-zaglady-getta-w-falenicy/
    • beretbaby Re: małe sprostowanie 16.08.12, 18:00
      feelek napisał:

      >ksiądz Lemański a swą chlubną działalność dostał order od Prezydenta RP i......
      >tzw. ambasadę (rodzaj zsyłki) od swego hierarchicznego zwierzchnictwa- "posługę odprawia"
      >gdzieś na głębokiej prowincji.

      Temat nośny- źli hierarchowie kościelni prześladują księdza Lemańskiego.
      A, że nie ma w tym grama prawdy? Kto by się tym przejmował, prawda feelek?

      Ks. Lemański dla Rzepy ".....bardzo lubię być sam. Może nauczyły mnie tego lata na Białorusi, gdzie byłem jedynym księdzem na cztery parafie, rzadko spotykałem się z innymi, na plebanii mieszkaałem sam. Moją pierwszą parafią w Polsce był Otwock, gdzie byłem z wikariuszem, rezydentem, obok organisty i gospodyni. W końcu poprosiłem biskupa o mniejszą parafię, gdzie mógłbym być sam, żeby odpocząć psychicznie."
      • feelek Re: małe sprostowanie 16.08.12, 21:10
        nie chciałbym aby wątek "zjechał" na polemikę, choć jej nie unikam, więc umieszczam ją w post scriptum.

        PS.Chwileczkę , grama prawdy nie ma?
        moja wersja jest z DużegoFormatu, dodatku do GazetyWyborczej, sprzed kilku miesięcy. Więc mamy 2 sprzeczne. Nie napiszę jednak, że w cytowanej przez Ciebie nie ma grama prawdy, nie, tego nie zrobię.
        Ponieważ mamy 2 wersje to trzebaby to jakoś skomentować.Powoli, powoli z oburzeniem dla michnikowszczyzny, polactwa, lemingów etc.etc.
        Moja opinia jest taka: przecież nie wiemy, i się nigdy nie dowiemy czy wypowiedź dla Rzepy to nie jest rodzaj dyplomacji w wykonaniu Księdza Lemańskiego... dyplomacji wymuszonej okolicznościami...słowo "ambasada" ze slangu kapłańskiego znam od księdza, co na nią trafił za brak podporządkowania się hierarchii... bycie księdzem to jednak umiejscowienie w strukturze, podległości a wyroki kurii nie zawsze mogą być sprawiedliwe i nie ma tu ironii... Ostracyzm co spotkał Ks. Lemańskiego ze strony kolegów kapłanów (tych z niższej półki, nazwijmy ich oględnie "niechętnych dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu") za zbytnie się angażowanie w upamiętnianie tragedii Żydów (to samo źródło) to też nieprawda?
        Odpocząć psychicznie po czym musiał Ksiądz Lemański?
        .


        Polemiki nie unikam. Jeśli chce ktokolwiek prowadzić ją dalej to proponuję załóżmy inny, sąsiedni wątek aby nie było zbyt gorącej temperatury dyskusji w wątku o char. martyrologicznym (brrr. okropne słowo)
        • beretbaby Re: małe sprostowanie 18.08.12, 19:50
          feelek napisał:

          > nie chciałbym aby wątek "zjechał" na polemikę, choć jej nie unikam, więc umiesz
          > czam ją w post scriptum.
          >
          > PS.Chwileczkę , grama prawdy nie ma?
          > moja wersja jest z DużegoFormatu, dodatku do GazetyWyborczej, sprzed kilku mies
          > ięcy. Więc mamy 2 sprzeczne. Nie napiszę jednak, że w cytowanej przez Ciebie ni
          > e ma grama prawdy, nie, tego nie zrobię.
          > Ponieważ mamy 2 wersje to trzebaby to jakoś skomentować.Powoli, powoli z oburze
          > niem dla michnikowszczyzny, polactwa, lemingów etc.etc.
          > Moja opinia jest taka: przecież nie wiemy, i się nigdy nie dowiemy czy wypowied
          > ź dla Rzepy to nie jest rodzaj dyplomacji w wykonaniu Księdza Lemańskiego... dy
          > plomacji wymuszonej okolicznościami...słowo "ambasada" ze slangu kapłańskiego
          > znam od księdza, co na nią trafił za brak podporządkowania się hierarchii... by
          > cie księdzem to jednak umiejscowienie w strukturze, podległości a wyroki kurii
          > nie zawsze mogą być sprawiedliwe i nie ma tu ironii... Ostracyzm co spotkał Ks
          > . Lemańskiego ze strony kolegów kapłanów (tych z niższej półki, nazwijmy ich og
          > lędnie "niechętnych dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu") za zbytnie się angaż
          > owanie w upamiętnianie tragedii Żydów (to samo źródło) to też nieprawda?
          > Odpocząć psychicznie po czym musiał Ksiądz Lemański?
          .


          Feelek, ja nie prowadzę tu polemiki na temat postępowania ks. Lemańskiego. Prowadzę ją z feelkiem -autorem nieprawdziwych informacji.

          Po zapoznaniu się z Twoim źródłem inf. -GW , nadal twierdzę, że popełniłeś daleko idące nadużycie twierdząc, że ks. Lemański z Otwocka został "zesłany" na głęboką prowincję za swą działalność w Społecznym Komitecie Pamięci Żydów Karczewskich i Otwockich.

          W żadnej publikacji GW nie znalazłam wypowiedzi księdza, które mogłyby stać się przyczynkiem do wysuwania takich wniosków. Owszem, redaktorzy Wyborczej w swoich komentarzach tworzą takie sugestie, ale to moim zdaniem nie ma nic wspólnego z informacją, to kreowanie rzeczywistości.

          Jeśli nie dajesz wiary Rzepie, może przekona Cię wywiad, jakiego ks. Lemański udzielił Linii Otwockiej w 2006 roku.
          "Liberalny tradycjonalista"

          Red. Skoczek...."Mam nadzieję, że ksiądz będzie odwiedzał "stare kąty"
          Ks. Lemański
          "Na pewno, choćby z racji prac SKPŻKiO .
          Ksiądz biskup w rozmowie ze mną poparł moje działania na rzecz dialogu między naszymi religiami i kulturami i dał mi zgodę na dalszą działalność w Komitecie. Będę więc starał się odwiedzać Otwock i Karczew, choćby 19 sierpnia"




















          • feelek odp. koledze/koleżance Beretbaby ostatnia tutaj 19.08.12, 00:08
            tak, jak napisałem wyżej chętnie poprowadzę dalszą dyskusję na poruszony temat
            w wątku obok.

    • jozefow512 OT: małe sprostowanie 16.08.12, 18:01
      feelek napisał:

      > wish You were here
      > życzę ci abyś tam był
      > Pink Floyd, Dark Side of the moon

      "Wish you were here" pochodzi z płyty o tym samym tytule.
      en.wikipedia.org/wiki/Wish_You_Were_Here_%28Pink_Floyd_song%29
      • feelek Re: OT: małe sprostowanie 16.08.12, 21:15
        dzięki za sprstwnje
        (ale pomimo mojej wtopy
        zgodzisz się,
        że to piękny kawałek jest?)
        • jozefow512 Re: OT: małe sprostowanie 16.08.12, 21:46
          Tak, zwłaszcza jak radio gra w radio smile
    • feelek Re: rocznice najtragiczniejszych wydarzeń Linii O 19.08.12, 14:07
      dziś o 19.00 obok rampy w Otwocku

      od nas trafić najlepiej jadąc w Swidrze Górną i odbić w lewo na wys. UPracy.

      marsz ze świecami.

      Gwarantowane niezapomniane wrażenia
    • feelek relacja z falenicy, czy raczej spostrzeżeń kilka 21.08.12, 00:58
      Inaczej, niż co roku, zebrało się więcej ludzi bo 100-120 .
      Całość, niestety, zepsuł brak nagłośnienia. Pod pomnikiem w postaci rozłupanego kamienia z czerwonego granitu nic słychać nie było z mów Pawła Przyrowskiego, co od 20 lat się tą rocznicą opiekuje, pp. Krajewskiego i Nosowskiego - 2 szefów Komisji ds. Dialogu Chrześcijan i Żydów w RP . Podobnie gdy przemawiało kilka osób jeszcze, słyszany był jedynie kadisz odśpiewany z przejęciem przez Hasyda (Rabina ?) w czarnym kapeluszu i takimż płaszczu. Hasyd na koniec zadął w rodzaj rogu czy piszczałki. Przemawiał także Ks. Lemański.

      Jak co roku, nie było wokół, w odl. 100m, niestety ni grama atmosfery współczucia, zrozumienia: nieustannie przejeżdżające samochody, jakby nie można było na 1/2 godziny zamknąć tam ruchu; zdezorientowane, jakby nic nie wiedzące postaci na sąsiednich balkonach, obserwujące w szortach i kapciach to co w dole.

      To zresztą nic dziwnego. Wielu (choć dalece nie wszyscy) z Falenicy zachowuje się tak, jakby nie chcieli wiedzieć o tym wszystkim sprzed lat 70. Nie ma się co też i obrażać - żyjemy od lat w rzeczywistości jakby to była nie nasza a Żydów tragedia. A wszystko aby było inaczej, aby ten stan zmienić, to lata takiej tam mikropracy jak ta 19,20 sierpnia wykonywana jest.

      To wszystko razem na elaborat jaki i nie tu nań miejsce. 1 zdanie nt. temat takie: władze Waawra, mnóstwo ludzi tamtejszych jest OK, cóż temat tych relacji, całej historii jest tak skomplikowany, że jeszcze dziesiątki lat a one się ułożą drogą dyskusji i rozmaitych eventów które mówią i będą mówić, że jak powiedział p. Krajewski: robimy to, co jedynie obecnie możemy robić: PAMIĘTAMY.

      Potem, po spotkaniu przy pomniku, była 1.5 godzinna wieczornica w StacjiFalenica w wykonaniu aktorów z TŻ. Osobiście nie lubię atmosfery akademii, w której wyrośliśmy, gdzie w postawie na baczność i ruki pa szwam śpiewa się i deklamuje nudnawe , poprawne, pełne martyrologii teksty. cóż de gustibus. Choć - na koniec atmosfera się rozluźniła za sprawą zainscenizowania na scvenie kolacji szabasowej, pojawiły się też Ma Jidisze mame i Warszawo ma (piosenka z przejęciem śpiewana przez Zofię Mrozowską w Zakazanych Piosenkach). jednym słowem określić można całość: godnie.
      I z całą pewnością na poziomie.
      Choć mnie od lat się marzy w tym miejscu i o tej porze klezmerski koncert.

      Gdyby chcieć porównać 2 wydarzenia rokrocznie, od 10 lat odbywające się w Otwocku przy rampie kolejowej (19 sierpnia) i w Falenicy (20) to moznaby powiedzieć, że ta w Otwocku od zawsze była na dużą skalę (300-500), z dużą ilością przemówień oficjeli gdy ta w Falenicy dalece bardziej kameralna(20-50) osób, ze spontanicznymi recytacjami. Obecnie obie się upodabniają, ze szkodą dla tej falenickiej, jej spontaniczności i przez to - autentyczności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka