Dodaj do ulubionych

Progi spowalniające

20.02.16, 16:00
Ciekawy artykuł na gazecie.pl
TUTAJ ON CI JEST sprawił, że chętnie wysłucham waszych opinii. Jak waszym zdaniem wygląda to w Józku? Ja uważam, że jest ich w naszym mieście zbyt dużo. Na samej Willowej 5! Dlatego wybieram np. 11 listopada (choć dziurawa), gdzie są tylko trzy, albo Dobrą, gdzie ich nie ma w ogóle.
Obserwuj wątek
    • jozefow512 Re: Progi spowalniające 20.02.16, 16:23
      Czekam z utęsknieniem na taki moment, gdy w Polsce (a także w Józefowie) będzie wystarczyło postawić znak zakazu parkowania i nie trzeba będzie stawiać słupków lub betonowych zagród, by nikt tam rzeczywiście nie postawił swojego samochodu.

      Życzę nam doczekania tego, by wystarczył znak ograniczenia do 20km/h by nie trzeba było go wspomagać fizycznymi zabezpieczeniami (progi, szykany, światła). Teraz każdy próg zwalniający mniej to potencjalna śmierć.

      Jeśli chodzi o mnie jako kierowcę samochodu a nie jako ofiarę zabójców jeżdżących po naszych józefowskich drogach to stwierdzam, że mi progi zwalniające KOMPLETNIE W NICZYM NIE PRZESZKADZAJĄ.

      W 2014r. w wypadkach drogowych w Polsce zginęło 1116 pieszych, przy czym w 1104 przypadkach przyczyną było "najechanie na pieszego" (źródło www.krbrd.gov.pl/files/file/Stan-bezpieczenstwa-ruchu-drogowego-oraz-dzialania-realizowane-w-tym-zakresie-w-2014-r-.pdf). 8389 pieszych było rannych w wypadkach. W 2014r. 1/4 wszystkich wypadków w Polsce to "najechanie na pieszego".
    • surmia A niech są 20.02.16, 17:26
      Mnie progi także nie przeszkadzają.
      A jak widzę (i słyszę szczególnie wieczorami i nocą) jak niektórzy fantazyjnie przemierzają nasze ulice, chętnie widziałabym ich więcej i więcej.
      A niech sobie urywają miski, zawieszenia i mózgi. Jak urwą, przestaną jeździć.
      Jak się jedzie zgodnie z przepisami, to próg nie stanowi problemu.

      Jak na razie nie wymyślono nic lepszego, co skutecznie wyhamowałoby ulicznych kilerowców.
    • cinqueterre Re: Progi spowalniające 20.02.16, 17:55
      Oj, Surmio, chyba nie przeczytałeś tego artykułu...
      • surmia Re: Progi spowalniające 20.02.16, 20:34
        Przeczytałam. Uważnie i ze zrozumieniem.
        Jestem zdania jak wyżej.
    • jarecki_2 Re: Progi spowalniające 20.02.16, 20:31
      Oczywiste jest, że znacznie leprze byłyby szykany niż progi, efekt taki sam a uciążliwość i koszty, dla wszystkich, mniejsze. Oczywiście koszt wykonania takiej szykany jest chyba większy, ale w ostatecznym rozrachunku szykana czy zwężenie w szerokim pojęciu wychodzi taniej, tak myślę i zgadzam się z artykułem. Trzeba również powiedzieć, że na Wawerskiej już chyba nie ma takiej tragedii, takie rozwiązanie w sensie progu, jest chyba ze wszystkich progów najlepsze jeśli rozpatrywalibyśmy czy jakieś progi są w ogóle dobre.
    • wostr Re: Progi spowalniające 21.02.16, 23:43
      W moim odczuciu progi przydają się bardziej po to, aby zmniejszyć ruch niż go spowolnić. Przykład: Skłodowskiej -> jak tylko dokończyli końcówkę Reymonta to się nagle zrobiła przelotówka dla wszelkiej maści garwolińskich rupieci i innych wehikułów. Są progi -> przynajmniej część z nich wybiera jednak Wiązowską (a to w końcu droga wojewódzka, więc dla nich przeznaczona), zwłaszcza przy większych gabarytach (większe ciężarówki, nawet tiry się czasem zdarzały).
    • nazar70 Re: Progi spowalniające 22.02.16, 10:04
      Mi osobiście progi nie przeszkadzają - tym bardziej, że raczej się od nich nie uwolnię - są w pewnym celu i ten cel dzięki nim jest osiągnięty. Jedyne, do czego mógłbym mieć zastrzeżenie, to niechlujstwo wykonania niektórych z nich, gdzie próg jest zdecydowanie za wysoki, ze zbyt wielkim kątem najazdu, co powoduje, że nawet przy bardzo małych prędkościach samochód, a głównie jego zawieszenie odczuwa to dość mocno.
    • owjozef Re: Progi spowalniające 22.02.16, 12:45
      Progi zwalniające są dobrym sposobem na powstrzymanie drogowych piratów i chamów, którzy są prawdziwą plagą okolicy i Warszawy w ogóle. Rozwydrzone, nabuzowane hormonami, negatywnymi emocjami, używkami buractwo rozbija się i popisuje sprowadzanymi gruchotami znanych marek. Uwielbiają rozpędzać się pomiędzy stacjami, szczególnie jadąc Patriotów na odcinku Miedzyszyn -Międzylesie po stronie zachodniej wiele osób ma śmierć w oczach widząc częste wariackie wyprzedzanie na trzeciego.

      Przydałyby się regularne patrole i kontrole policji w takich miejscach by utemperować tych drogowych agresorów.

      Osobom jeżdżącym normalnie, bezpiecznie, z poszanowaniem przepisów w tym mnie osobiście, progi w niczym nie przeszkadzają. Chodzi tylko o to, żeby były odpowiednio wykonane, jak już to zauważono, by nie uszkadzać samochodów. Z uwagi na rowery takie progi nie powinny być wyniesione przy krawężnikach tylko łagodnie opadać i zostawiać przerwę.
    • mzj11 Re: Progi spowalniające 23.02.16, 10:50
      A mi w Józku dla odmiany przeszkadzają progi... ale tylko dwa na ulicy Świderskiej. Gratuluję temu kto przejedzie przez nie zgodnie z ograniczeniem prędkości do 30 km/h.
      • cinqueterre Re: Progi spowalniające 24.02.16, 12:01
        Moim zdaniem zdecydowanie sensowniejszym rozwiązaniem są szykany. Mniej szkodzą i ludziom, i samochodom.
        • jozefow512 Re: Progi spowalniające 24.02.16, 12:05
          cinqueterre napisał:

          > Moim zdaniem zdecydowanie sensowniejszym rozwiązaniem są szykany. Mniej szkodzą
          > i ludziom, i samochodom.

          Na ulicach przelotowych (Sikorskiego, Piłsudskiego) jak najbardziej. Ale tam nigdy nie było i nigdy nie będzie progów spowalniających.

          Progi spowalniające są głównie na uliczkach osiedlowych, gdzie ledwo mieszczą się dwa samochody. Jak wyobrażasz sobie takie szykany na ulicach, gdzie nie ma nawet chodnika a "miszczowie prostej" rozpędzają się ile wlezie?
          • cinqueterre Re: Progi spowalniające 24.02.16, 14:00
            A dlaczego miałyby się mieści dwa? Wystarczy, że mieściłby się jeden. A drugi musiałby ustąpić pierwszeństwa.
            • jozefow512 Re: Progi spowalniające 24.02.16, 15:07
              cinqueterre napisał:

              > A dlaczego miałyby się mieści dwa? Wystarczy, że mieściłby się jeden. A drugi m
              > usiałby ustąpić pierwszeństwa.

              smile
              Masz na myśli takie szykany jak pokazała Surmia?
              Uważasz, że są lepsze niż progi?

              Czy myślisz, że takie zwężenia uniemożliwiające mijankę można byłoby zastosować np. na Skłodowskiej (która jest szersza) zamiast progów?
        • surmia Re: Progi spowalniające 24.02.16, 13:04
          Te szykany to mniej szkodzą samochodom jedynie na obrazku, albo tam, gdzie jeździmy raz na ruski rok.
          Nasi fantazyjni kierowcy w czarnych autach z niebieskim znaczkiem płakaliby, bo by im te szykany złośliwie drapały lakier metalic po obu stronach. Znienacka! I w dodatku złośliwie.
          Z pewnością wolą urywać zawieszenie, niż drapać błyszczący lakier.
          Jak widzę coś takiego:
          http://images77.fotosik.pl/360/f40dcdce48460137med.jpg
          wyobrażam sobie pisk opon, huk, pogiętą blachę, straszne przekleństwa kierujących inaczej.
          • jozefow512 Re: Progi spowalniające 24.02.16, 15:07
            Hard-core smile
          • jarecki_2 Re: Progi spowalniające 24.02.16, 17:54
            jednakowoż jest to rozwiązanie tanie i skuteczne (zdjęcie), co Cię obchodzi, że kierowca nie zastosował odpowiedniej prędkości i obtarł się na takim OZNACZONYM kręgu. Wystarczy zwolnić, nie trzeba hamować czyli w myśl artykułu lepiej, taniej zdrowiej.
            • surmia Na barany żadne szykany 25.02.16, 12:16
              A chciałbyś mieć takie śliczności na swojej ulicy? Bo ja nigdy w życiu.
              Wyobraź sobie dzieci idące do szkoły taką drogą bez chodnika z tymi szykanami. Musiałyby wychodzić na środek ulicy, żeby to ominąć. Zresztą nie tylko dzieci.
              Przy omijaniu znalazłyby się na środku drogi, po której jedzie miszcz. Widoczność zerowa.
              Dalej nie piszę.

              Ochrona powietrza też żadna, bo hamowanie przed każdą przeszkodą jest pewne.
              I ten pisk opon!
              • jarecki_2 Re: Na barany żadne szykany 25.02.16, 15:22
                Nie mówię, że to jest ładne, oczywiste, że nie jest, ale jest lepsze od progów i tańsze. Prawdopodobieństwo hamowania jest znikome a na pewno zdecydowanie mniejsze, lub moim zdaniem  żadne jak kierowcy się przyzwyczają, niż zawsze pewne hamowanie przed progami. Może po prostu moje doświadczenia z za kierownicy są po prostu inne, ja potrafię dostosować prędkość pojazdu tak, żeby jechać płynnie, bez ekscesów, zaskakują mnie tylko progi nieoznakowane, ale zawsze muszę hamować przed progiem a przed szykaną nie zwłaszcza jak wiem że jest.
                • wostr Re: Na barany żadne szykany 26.02.16, 19:42
                  Te szykany na przedstawionym obrazku to chyba jedynie w Polsce ktoś coś takiego wymyślił... Za ustawienie czegoś takiego na drodze powinni wysyłać do prac społecznych. Szykany to nie ustawienie sobie jakichś dziwnych klocków na drodze, tylko odpowiednia konstrukcja tejże drogi. I wcale od progów lepsze nie są, bo nie rozwiązują problemu nadmiernej emisji z pojazdów przy zwalnianiu i przyspieszaniu (problem z początku wątku; bo i tak kierowcy zwalniają i przyspieszają), a ich stosowanie jest dyskusyjne (jasne że ograniczają ruch i prędkość, ale stwarzają większe zagrożenie dla rowerzystów i zwiększają liczbę wypadków większych samochodów /samochody dostawcze etc./). Nie wiem też skąd informacja, że są tańsze... może te badziewne betonowe klocki są tanie, ale to nie są szykany, tylko jakaś prowizorka.
                  • jarecki_2 Re: Na barany żadne szykany 26.02.16, 21:58
                    Zdjęcie to tylko przykład. Mijasz szykany pewnie codziennie, wysepki są takimi szykanami, wypaskowane pola na środku jezdni są szykanami, szykaną mogą być same znaki poziome...
                    • wostr Re: Na barany żadne szykany 27.02.16, 17:09
                      Nie, wysepki, jodełki ani znaki poziome szykanami nie są. Nie mylmy terminów.
                      • surmia Re: Na barany żadne szykany 27.02.16, 17:36
                        Ja tam fachowcem nie jestem, ale myślę, że taka wyspa na środku ulicy, taka jakie mamy przy rondzie na Polnej koło cukierni, czy w Michalinie przed rondem, na przejściu, są doskonałymi spowalniaczami. Jezdnia jest zwężona i wymusza ostrożniejszą jazdę.
                        Spełnia wymagania szykany. Czy nie spełnia? Ja bym ją do szykan zaliczyła.
                        Pewnie jest jakaś definicja, której nie znam, a chętnie bym ją poznała smile

                        Co do znaków malowanych, poziomych - pewnie, że to żadne szykany ani spowalniacze.
                        Nie raz widziałam, jak bardzo nie spowalniały wink Na lubelskiej można to często zaobserwować, hłe hłe. W zasadzie zawsze. Tak, jakby ich w ogóle nie było.
                      • jarecki_2 Re: Na barany żadne szykany 01.03.16, 18:44
                        owszem są.
    • surmia Re: Progi spowalniające 27.02.16, 10:52
      W Józefowie mamy już nowoczesne szykany. Wyniesione skrzyżowania (super!) oraz wysepki (super!).
      Jakiś czas temu mieliśmy jeszcze jedne fajne i zabytkowe, ale zniknęły.
      Były to drewniane słupy elektryczne, które nieopatrznie znalazły się w jezdni. Był nawet stosowny znak drogowy, który nie wiedzieć czemu strasznie śmieszył mają warsiawską rodzinkę, gdy mnie odwiedzali - "Uwaga słupy w jezdni!". Na Polnej takie były!
      tu jest coś na kształt tych słupów. Ekologiczne, ale czy bezpieczne?
      http://images78.fotosik.pl/369/606eb8a08dfd45bemed.jpg

      Takie są w Legnicy:
      http://images76.fotosik.pl/369/26fc931d349bbda1med.jpg
      obrzydlistwo!
      Takie zwolnią nawet czołg wink (gdzieś w Poznaniu chyba) Choć zdają one egzamin na rondach turbinowych, na których wciąż ktoś się gubi i próbuje zmieniać pas, gdy nie ma takiej możliwości, bo ciągła linia. Ale linię można przejechać, wjeżdżając biednej surmii pod maskę, a taka szykana byłaby nie do przejechania. Takie chcę na turbinowych rondach!
      http://images76.fotosik.pl/369/e0d04b51155be960med.jpg

      Sądzę, że najlepszymi szykanami są ronda. Wysepki i wyniesienia. To wszystko mamy. Mamy także spowalniacze, które także są skuteczne.
      Na ulicy chyba Mrówczej są spowalniacze (czy może są to już szykany, nie wiem dokładnie) w kształcie kwadratów ułożonych na środku pasa ruchu.
      O takie:
      http://images75.fotosik.pl/369/2d9e8beba7f08b69med.jpg
      Służą do najeżdżana na nie i powolnego przejeżdżania mając je między kołami. Tak mi się wydaje. Ja tak po nich jeżdżę. Wszyscy inni kierowcy po prostu omijają je wyjeżdżając na przeciwny pas ruchu. Jeździ się tamtędy fatalnie, bo wciąż widać kogoś naprzeciwko, na czołowe.
      Mam nadzieję, że nikt takich nie będzie instalował w Józku.
      Ja ich bardzo nie lubię.
      • wostr Re: Progi spowalniające 27.02.16, 17:13
        A mimo to, podobno takie wysepki najbardziej zwalniają ruch (ciekaw jestem, czemu rzekomo bardziej od zwykłych progów). O ile oczywiście nie da się ich ominąć środkiem wink
        • jarecki_2 Re: Progi spowalniające 28.02.16, 00:09
          na Tarchominie jest taka uliczka gdzie ten typ jest co kilkanaście metrów, jeśli tylko się da to wszyscy walą środkiem, dla czego? Bo mają taką możliwość, środek jest na tyle szeroki, że spokojnie klasyczny samochód się mieści a nawet jak jest jakiś szerszy to boki są obniżone na tyle, że się jedzie bez większego stresu o zawieszenie, to jest dopiero niebezpieczne, tu czołowe jest możliwe często.
    • ksawery1111 Re: Progi spowalniające 01.03.16, 16:08
      Ulica Willowa - tu także nie sposób przejechać progów z przepisową prędkością 30 km/h. A powinno być tak, że jeśli na tempomacie ustawię 30 kmh, to powinienem przejechać całą Willową bez użycia hamulca.

      Nie będę wspominał o aspekcie ekonomiczno-technicznym, ale w dobie idei ekologii we wszystkich dziedzinach naszego życia jak przemnożymy 20 milionów samochodów x zużycie paliwa związane z hamowaniem i ruszaniem (chwilowe spalanie 30 l/100 km) x 6 progów dziennie (szacunkowo) x 365 dni w roku. Ile to spalin, pyłów, tlenków węgla? Do tego spaliny samochodu rozpędzającego się mogą być kilkukrotnie bardziej toksyczne niż jadącego ze stałą predkością.

      Czy progi są, czy ich nie ma i tak musimy uważać na dzieci i na siebie - debile rozpędzający się między progami zawsze mogą wpaśc na pobocze lub chodnik, i mogą przy prędkości 10 km/h śmiertelnie przycisnąć człowieka do parkanu.

      Szczerze - wolałbym inne rozwiązanie. Wystarczy, że na terenie miasta byłby przez całą dobę 1 mobilny radar (tak - policjant ukryty w krzakach, wychodzący nagle z bocznej ulicy, radar zlokalizowany w cywilnym samochodzie czy innym schowku, a mandat za przekroczenie prędkości o 10 km/h na przykładowej Willowej nie mniej 1500 zł i co najmniej połowę otrzymywanego wynagrodzenia. A za rajd debila kilka razy więcej wraz z zatrzymaniem prawa jazdy na rok albo bezwzględnym aresztem na 30 dni.

      Żadne progi nie byłyby potrzebne.

      • obywatel25 Re: Progi spowalniające 01.03.16, 21:16
        Szanowni, myślę sobie od jakiegoś czasu że te progi zwalniające i różne ograniczenia szybkości znakami nie będą potrzebne jak dogadają się producenci samochodów i możni tego świata aby zamontować elektronikę ograniczającą automatycznie, szybkość w różnych miejscach. W obecnym czasie tak rozbudowanej i rozwiniętej już elektroniki wszystko jest możliwe. Jednak myślę czy z punktu biznesowego i pewnie strategicznego dogadają się wszyscy i zaakceptują zmiany w świecie
        samochodów i nie tylkosmile
        Myślę że obecne progi jeszcze pozostaną jakiś czas mimo różnych pomysłów i przykładów forumówsmile tymczasem życzę wszystkim jeżdżącym dużo wyobraźni, mocnych zawieszeń iiiiii kieszenismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka